Dodaj do ulubionych

Bezpłciowe imiona dla dzieci - pomysł rządu

13.03.13, 07:34
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13550844,Jan_bedzie_Jasiem__a_Zofia_Angelem__Rzad_zmieni_przepisy.html#BoxWiadTxt
Czytałyście? Dziwny pomysł, przydałoby się raczej zaprowadzic troche porządku, bo teraz często możliwość nadania jakiegoś imienia zależy od widzimisię urzędnika, a jak się trafi urzędnik-nieuk, to bywa nieciekawie. Znam trzyletniego Kubę, którego ojciec przyszedł do urzędu z pomysłem nadania synowi imienia Jakub, ale pani urzędniczka podpowiedziała, że może też być Kuba.
--
Dobrze, że pan przyszedł. Właśnie takie coś jak pan jest mi potrzebne. Takie ni to ni owo.
Edytor zaawansowany
  • olianka 13.03.13, 08:14
    Aż z rozpędu rzuciłam okiem na kalendarz, czy aby dzisiaj jednak nie 1 kwietnia. Pomysł poroniony.
    --
    Wake up Covan!
  • anusia_magda 13.03.13, 08:56
    pomysł bezsensu, współczuje dzieciom bo już widzę jakie będą dziwaczne imiona, jesli oczywiście to przejdzie...dlaczego rząd nie moze zajmować się naprawdę ważnymi rzeczami...?
    p.s. kiedyś na "gazecie" przeczytałam o tym ,że zrobiono badania nt oryginalnych imion nadawanych dzieciom i tym jak potoczyła sie ich przyszłość ( nie podam źródła), okazało sie że b. duzo dzieci wstydziło sie swoich imion i potem miały zaburzenia w rozwoju psychicznym...ciekawe...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22nvcqgup40hae6.png

    "codziennie mnie zachwyca Twoje maleńkie życie"
  • a_weasley 13.03.13, 09:46
    Chciałbym stanowczo zareagować na nieodpowiedzialną wypowiedź Anusi_Magdy, która stara się podważyć.

    Napisała ona otóż:

    > pomysł bezsensu, współczuje dzieciom bo już widzę jakie będą dziwaczne imiona,
    > jesli oczywiście to przejdzie...dlaczego rząd nie moze zajmować się naprawdę wa
    > żnymi rzeczami...?

    To jest ważna rzecz. Gdyby nie była, to by się nią rząd nie zajął. Ten rząd zajmuje się tylko ważnymi rzeczami. To poprzedni rząd zajmował się tematami zastępczymi, żeby odwrócić uwagę społeczeństwa od problemów, których nie umiał rozwiązać, i tych, które sam stwarzał.
    Podkreślić wężykiem.

    --
    Zaobserwowałem, że wszyscy, którzy są za aborcją, zostali już urodzeni.
    (Ronald Reagan)
  • abiela 13.03.13, 09:47
    Czyli pewnie niedługo założymy taką stronę dla Polski:
    chantalismus.tumblr.com/
    --
    O książkach
    O wszystkim innymsmile
    Rewolucyjny Archipelag
  • a_weasley 13.03.13, 09:50
    Olianka napisała:

    > Aż z rozpędu rzuciłam okiem na kalendarz, czy aby dzisiaj jednak nie 1 kwietnia.

    Mnie wystarczyło spojrzeć w okno wink

    > Pomysł poroniony.

    Merytorycznie tak. PR-owo może być niezły.

    --
    Zaobserwowałem, że wszyscy, którzy są za aborcją, zostali już urodzeni.
    (Ronald Reagan)
  • dasza_dm 13.03.13, 11:48
    Mam nadzieję, że ten projekt nie przejdzie...
  • wyczyny 13.03.13, 12:32
    przeraża mnie to pro genderowskie podejście....ktoś tam musi silnie lobbowac, bo chociażby wczorajsze badania CBOS-u mowią o tym, ze wiekszosc spoleczenstwa chce zyc w rodzinie mama, tata +dzieci a nawet w rodzinie wielopokoleniowej....a tu nagle taki kwiatek.....
    o właśnie Kwiatek-piękne, bezpłciowe imię dla dziecka....w końcu nie wiadomo jaką będzie miało płeć mózgu, potem zapłaci się psychoterapeucie za pomoc w jej określeniu i biznes się kręci...
    ja też chętnie mogę zostać doradcą od wymyślania bezpłciowych, niehomofobicznych imion, które poszerzą horyzonty dzieciom nowoczesnych, wyzwolonych rodzicówwink
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-60988.png
  • milamala 13.03.13, 12:50
    Nic sie nikomu nie stanie, jak Jan zostanie Jasiem, Jakub Kuba a ich mala siostrzyczka Fifi lub Aniolkiem.
    Wspolczuje tym ktorzy trudno znosza zmiany zwlaszcza u innych, beda musieli niestety poniesc gigantyczny wysilek emocjonalny aby zaakceptowac u innych odmiennosc chozby tylko imiennicza.
    Tak na pocieszenie - oplaca sie, badania dowodza, ze ludzie latwiej akceptujacy "innosc" sa zwykle bardziej inteligentni i kreatywni.
    Pozdrawiam.
  • wyczyny 13.03.13, 13:52
    to ostatnio najbardziej kreatywny jest rząd Kanady, bo pedofilię chce wykreślić z listy dewiacji seksualnych-tak dalece akceptują innosc i wolny wybór swoich obywateli......
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-56584.png
  • milamala 13.03.13, 13:58
    "> to ostatnio najbardziej kreatywny jest rząd Kanady, bo pedofilię chce wykreślić
    > z listy dewiacji seksualnych-tak dalece akceptują innosc i wolny wybór swoich
    > obywateli......"

    Hm ... ciekawe porownanie, imiona ze ... zboczeniami seksualnymi. Mozna by rzecz ... iscie kreatywne. Nawet nie chce wiedziec skad, komu i dlaczego takie porownania w ogole do glowy przychodza. Ale wspolczuje.

  • wyczyny 13.03.13, 14:15
    chcialam na tym przykladzie pokazac, ze Ci ktorzy latwiej akceptuja innosc, jak to napisalas, nie zawsze sa kreatywni w dobrym kierunku....
    nie mozna zestawiac faktu braku zgody na innosc imiennicza z zawoaluowanym twierdzeniem, ze jestesmy niekreatywne i nieinteligentne...
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-56583.png
  • milamala 13.03.13, 14:26
    wyczyny napisała:

    > chcialam na tym przykladzie pokazac, ze Ci ktorzy latwiej akceptuja innosc, ja
    > k to napisalas, nie zawsze sa kreatywni w dobrym kierunku....
    > nie mozna zestawiac faktu braku zgody na innosc imiennicza z zawoaluowanym twie
    > rdzeniem, ze jestesmy niekreatywne i nieinteligentne...

    Na przyszlosc jesli chcesz przekonac mnie, ze kreatywnosc nie zawsze idzie w dobrym kierunku (choc wcale nie musisz, bo to akurat oczywiste)
    to nie podpieraj tego nieprawdziwymi, kontrowersyjnymi, glupimi i "od czapy" przykladami a na dodatek przestepczymi.
    Zreszta takim przykladem "kreatywnosci"idacym w conajmniej dziwacznym/zastanawiajcym kierunku jest w ogole porownanie kwestii czegos tak niewinnego jak imiona nadawane dzieciom z ... pedofilia. Co komu w glowie siedzi, zeby takie porownania wymyslac.

  • a_weasley 13.03.13, 16:05
    Milamala napisała:

    > to nie podpieraj tego nieprawdziwymi,

    Coś bliżej?

    > przykladami a na dodatek przestepczymi.

    No i co, że przestepczymi? Bardzo różne rzeczy bywały i dotąd bywają przestępstwami. Prawo stanowią ludzie, kierując się swoimi poglądami i narzucając je innym. W jednych krajach zabraniają stosunków homo, w innych z nieletnimi, jeszcze gdzie indziej pozamałżeńskich. Gdzieś jest przestępstwem posiadanie broni palnej, gdzie indziej spożywanie alkoholu, jeszcze gdzie indziej zabicie córki, która się źle prowadziła. Czego ludzie zabronili, ludzie mogą zezwolić.

    --
    Kiedy sięgasz po Biblię, diabeł ma ból głowy.
    Kiedy ją otwierasz, ma załamanie nerwowe.
    Kiedy zaczynasz lekturę - mdleje.
    Kiedy zaczynasz nią żyć - ucieka.
  • a_weasley 13.03.13, 15:59
    Milamala napisała:

    > "> to ostatnio najbardziej kreatywny jest rząd Kanady, bo pedofilię chce wy
    > kreślić
    > > z listy dewiacji seksualnych-tak dalece akceptują innosc i wolny wybór sw
    > oich
    > > obywateli......"
    >
    > Hm ... ciekawe porownanie, imiona ze ... zboczeniami seksualnymi.

    Masz jakiś problem z otwarciem się na inność?

    --
    Mam nadzieję dożyć czasów, gdy antyklerykalizm będzie tak samo piętnowany jak antysemityzm.
  • milamala 13.03.13, 14:17
    wyczyny napisała:

    > to ostatnio najbardziej kreatywny jest rząd Kanady, bo pedofilię chce wykreślić
    > z listy dewiacji seksualnych-tak dalece akceptują innosc i wolny wybór swoich
    > obywateli......
    A jesli chodzi o temat "nie do tematu", to sa to niestety bzdury.
    Rzadu Kanady nie znam, nie wiem jakie sobie chce wprowadzac prawa ale jedno wiem ... skreslaniem jakiejs aktywnosci seksualnej z listy dewiacji seksualnych nie zajmuja sie rzady, nawet najbardziej dziwne i dzikie lecz Swiatowa Organizacja Zdrowia, ktora z tego co mi jest wiadomo takich krokow podejmowac nie zamierza. Nie siej bzdur.
  • a_weasley 13.03.13, 16:12
    Milamala napisała, mieszając pojęcia jak jej wygodnie:

    > A jesli chodzi o temat "nie do tematu", to sa to niestety bzdury.
    > Rzadu Kanady nie znam, nie wiem jakie sobie chce wprowadzac prawa

    Zatem piszesz "bzdury" wypowiadając się w sprawie, której nie znasz.

    > ale jedno wiem ... skreslaniem jakiejs aktywnosci seksualnej z listy dewiacji
    > seksualnych nie zajmuja sie rzady, nawet najbardziej dziwne i dzikie lecz
    > Swiatowa Organizacja Zdrowia,

    Nic nie wiesz. WHO skreśliła rzeczywiście homoseksualizm, jednakowoż nie z listy dewiacji seksualnych, bo takowej nie prowadzi, tylko z listy chorób.
    Z czego zresztą w konkretnej sprawie nic nie wynika, bo w większości krajów "białych" praktyki homo nie były wtedy karalne od dziesięcioleci. Czyli to, że nie skreślili pedofilii, nie znaczy, że każdy rząd musi ludzi za to karać.

    --
    Centrum Przeciw Chrystofobii
  • a_weasley 13.03.13, 15:56
    Milamala oprócz kawałka psychoanalitycznego znachorstwa napisała:

    > Nic sie nikomu nie stanie, jak Jan zostanie Jasiem,
    > Jakub Kuba a ich mala siostrzyczka Fifi lub Aniolkiem.

    Przypomina mi się obywatel z kraju, w którym można dziecku dać na imię jak się chce i jego rodzice z tej swobody radośnie skorzystali. Przedstawiwszy się imieniem i nazwiskiem dodał:
    - No sorry, tak mam na imię. Starzy poszli rejestrować dziecko na haju i wydawało im się, że to będzie cool dać chlopakowi na imię American.
    Jeśli coś się komuś stanie, to najprędzej samym osobom obdarowanym słitaśnym lub genderosceptycznym imieniem przez rodziców, których uwadze umknął fakt, że to imię będzie nosił człowiek primo - przez większą część życia (jeśli się nie zdarzy jakaś tragedia) dorosły. secundo - mający płeć i to, jakkolwiek postępowi byliby rodzice, na 99 z duuużym hakiem procent taką, jaką widać po urodzeniu na pierwszy rzut oka.

    --
    Centrum Przeciw Chrystofobii
  • dalenia 13.03.13, 17:45
    Wg mnie pomysł słaby ... Jaś czy Zosia zamiast Jana i Zofii zinfantylizuje człowieka. Już nie podaję nawet Len czy Ig - one brzmią jednak mniej zdrobnieniowo. No ale dorosły pan doktor Jaś? Słaboooo ... Co do imion nieodróżniających płci - nie rozumiem sensu.

    W ogóle te argumenty wydają mi się jakieś ... dziwne. " Jak tłumaczy Małgorzata Piotrak, dyrektor departamentu spraw obywatelskich MSW, zmiany są potrzebne w związku ze zwiększającą się liczbą małżeństw z cudzoziemcami, a także pojawieniem się imion niespolszczonych, które nie dają pewności co do płci dziecka." Spoko, ale odnośnie argumentu nr 1 - przecież i tak małżeństwa mieszane mogą sobie nadać imię jakie chcą. A argument nr 2 jest dla mnie jakiś nielogiczny ....

    Generalnie może przykład słaby, ale ja myślę, że to trochę tak, jak z legalizacją marihuany wink Prawda jest taka, że jak ktoś chce, to znajdzie do niej dojście. A legalizacja pewnie przyciągnęłaby więcej chętnych. To samo z imionami - kwestia urzędnika, bo ludzie jak chcą, to różne kwiatki zarejestrują. A wprowadzenie takiego przepisu zapewne by takie sytuacje zwiększyła. Dla mnie to zamach na czystość naszego języka, tyle ...
    --
    www.pajacyk.pl
  • dvoicka 13.03.13, 19:17
    zgadzam się z Dalenią w całej rozciągłości. skutek zapewne będzie taki, że trochę więcej będzie imion w rodzaju Alikia Ilia ale ostatecznie i tak pewnie 2,37 chłopców urodzonych w Warszawie będzie miało na imię Jan wink
    a argument za imionami nie dającymi pewności co do płci trochę promuje ignorancję - "podoba nam się imię Sasza/Nikita/Ilia i nie obchodzi nas, że to męskie imię, nasza córeczka tak się będzie nazywać". albo "Co z tego, że Nikol brzmi jak imię męskie, damy je naszej córeczce" (przy czym osobiście mi bardziej przeszkadza ta pierwsza postawa)
    Ogólnie jestem za tym, żeby rodzice mieli dużą wolność w wyborze imion, ale wydaje mi się, że obecne przepisy a raczej praktyka urzędnicza daje tej wolności dosyć a czasem wręcz za dużo smile
    Ale co ja się wypowiadam, moje dzieci mają imiona nudne do wyrzygania wink
    --
    Jaś 01.03.2007r.,
    Hania 05.12.2008r.,
    Zosia 27.01.2013r.
  • carmita80 13.03.13, 19:53
    big_grin jakiez to powazne sprawy ma rzad do zalatwiania big_grin no ale skoro musi, to lepien pozno niz wcale. Cbociaz w kwestii imion bedzie nieco normalniej.
  • a_weasley 13.03.13, 21:43
    Dalenia napisała:

    > Co do imion nieodróżniających płci - nie rozumiem sensu.

    Ja sensu też nie widzę - w znaczeniu "uważam, że to bez sensu". Natomiast sens w znaczeniu "myśl przyświecająca" jak najbardziej, ponieważ pamiętam, jak bodajże dwa lata temu w Szwecji partia mająca dwucyfrowy elektorat (więc nie jakiś plankton polityczny) poszła jeszcze dalej i domagała się wprowadzenia przepisów umożliwiających nadawanie WYŁĄCZNIE takich imion. Szło o to, żeby z imienia i nazwiska nie można było odgadnąć płci i każdy mógł sobie wybrać, czy jest mężczyzną czy kobietą, czy też nie ma to znaczenia.
    Rodzice nadadzą takie imię i niech sobie dziecko kiedyś samo wybierze, czy jest chłopcem czy dziewczynką, oni niczego nie chcą narzucać.

    --
    Mam nadzieję dożyć czasów, gdy antyklerykalizm będzie tak samo piętnowany jak antysemityzm.
  • dalenia 14.03.13, 11:22
    Może jestem mało postępowa i totalnie staromodna, ale jak czytam o takich "postępowych", "nowoczesnych" rewelacjach, to mi się słabo robi big_grin Ale to już temat na inną dyskusję.
    --
    www.pajacyk.pl
  • milamala 14.03.13, 20:01
    dalenia napisała:

    > Może jestem mało postępowa i totalnie staromodna, ale jak czytam o takich "post
    > ępowych", "nowoczesnych" rewelacjach, to mi się słabo robi big_grin Ale to już temat
    > na inną dyskusję.


    Nie przejmuj sie. Najwazniejsze, ze juz nie bedzie mialo znaczenia czz ktos jest postepowy czy nie. Cudze glosy w wyborze imienia dla obcego dziecka nie beda brane w ogole pod uwage. A z wlasna opinia zawsze mozna sobie pozostac i na imprezach o tym porozmawiac. Bo tam jest miejsce na nasze prywatne opinie co do cudzych imion.
  • qatroscc 24.03.13, 15:34
    chyba za mało postępowa jesteś, zastanów się raz jeszcze co napisałaś i czy tam nie ma niezgodności

    CUDZE GŁOSY vs WYBÓR IMIENIA

    może imię dziecko powinno nadawać sobie same (np. jak się nauczy pisać i czytać), a do tej pory niech się nazywa "12 kwietnia"
  • gaudencja 13.03.13, 20:35
    Doszli po prostu do wniosku, że w imionach jest i tak nieziemski bałagan, więc wolą zalegalizować ten bałagan niż udawać, że go nie ma. Zapewne chodzi o to, że ustawa teraz obejmuje wszystkie imiona rejestrowane przez USC, niezależnie od pochodzenia rodziców, jak niezbicie wynika z jej treści, więc zamiast poprawić tę normę tak, żeby nie obejmowała dzieci z małżeństw mieszanych i cudzoziemskich, po prostu postanowiono ją uchylić. Jest to wyraz raczej niemocy definicyjnej, niż postępowości.

    --
    De gustibus...
  • milamala 13.03.13, 21:14
    "Jest to wyraz raczej niemocy definicyjne
    > j, niż postępowości"

    Nie znam takiego rzadu w cywilizowanym swiecie, ktory kieruje sie czyms tak nienamacalnym jak postepowosc. Wszelkie decyzje nawet te, ktore lud uzna za postepowe maja zwykle bardzo praktyczne i ekonomiczne zrodlo.
    Ale, jak zwal, tak zwal, najwazniejsze, ze jak ktos slusznie zauwazyl wreszcie bedzie normalniej, przynajmniej w kwestii imienniczej.
  • a_weasley 13.03.13, 21:38
    Milamala napisała:

    > "Jest to wyraz raczej niemocy definicyjne
    > > j, niż postępowości"
    >
    > Nie znam takiego rzadu w cywilizowanym swiecie, ktory kieruje sie czyms tak nie
    > namacalnym jak postepowosc.

    Wypraszam sobie sugerowanie, że Polska nie leży w cywilizowanym świecie.

    --
    Mam nadzieję dożyć czasów, gdy antyklerykalizm będzie tak samo piętnowany jak antysemityzm.
  • a_weasley 13.03.13, 21:37
    Gaudencja napisała:

    > Doszli po prostu do wniosku, że w imionach jest i tak nieziemski bałagan, więc
    > wolą zalegalizować ten bałagan niż udawać, że go nie ma.

    Jeśliby tak rzeczywiście było, pozostaje mieć nadzieję, że tej genialnej w swej prostocie metody nie rozszerzą na inne dziedziny, w których jest bałagan.

    --
    Nie prędkość zabija, lecz jej wytracenie na zbyt krótkiej drodze.
  • gaudencja 13.03.13, 21:47
    Ja również uważam, że w tym przypadku można było po prostu lepiej sprecyzować kategorię, od których urzędnik stanu cywilnego nie może przyjąć oświadczenia o rejestracji imienia ośmieszającego, zdrobniałego lub niepozwalającego odróżnić płci. Bo normalnością nie jest możliwość nazwania dziecka jakimkolwiek najdzikszym wymysłem (vide imiona dzieci niektórych zachodnich gwiazd).

    --
    Ktoś, kto to czyta, może zostać doprowadzony do rozpusty.
    (Jarosław Olesiak)
  • milamala 14.03.13, 01:07
    " Bo normalnością nie jest możliwość nazwania dziecka jakimkolwiek najdziksz
    > ym wymysłem (vide imiona dzieci niektórych zachodnich gwiazd"

    Zalezy co kto rozumie pod "najdzikszym wymyslem".
    To co dla jednych bedzie"najdzikszym wymyslem" dla innych bedzie "prostota do urzygu".
    Wazne aby ograniczyc decyzyjnosc urzednikow , ktorzy jak kazdy swoj gust maja, ale nie powinni miec prawa narzucania go innym.

    Problem w nadaniu jakiegos imienia nie lezy w imieniu jako takim, ale w otoczeniu.
    Jesli powiedzmy chlopiec ma na imie Ariel, sasiadka X uzna, ze imie jest osmieszajace bo skojarzylo sie zapracowanej babinie z proszkiem do prania, ale juz sasiad Y zachwyci sie, bo akurat jemu skojarzy sie z biblijnym LwemBozym.
    To o czym to mowi? O imieniu? Ze imie jest osmieszajace? Bo pani X zna tylko taki proszek czy raczej wiele mowi o poziomie inteligencji, wyksztalceniu i oczytaniu paniX i pana Y.
    Ludzi trzeba zmuszac do tolerancji. Skoro przyzwyczaili sie do Donalda i na nikim juz to imie nei robi wrazenia, to przyzwyczaja sie tez np. do Kermita. Bo imie jak imie, jednym sie podoba a innym nie. a jesli sie komus zle kojarzy, to dla wlasnego dobra niech powalczy ze zlym skojarzeniem (ktore swiadczy zle tylko o nim), a nie zmusza 'nosiciela"oryginalnego imienia do zmiany.
  • a_weasley 14.03.13, 09:41
    Milamala napisała:

    > Problem w nadaniu jakiegos imienia nie lezy w imieniu jako takim,
    > ale w otoczeniu.

    Zgadza się. Gdyby nie było otoczenia, imiona nie byłyby potrzebne.

    > Jesli powiedzmy chlopiec ma na imie Ariel, sasiadka X uzna, ze imie
    > jest osmieszajace bo skojarzylo sie zapracowanej babinie

    O, jakie otwarcie Yntelektualystki na inność!

    > z proszkiem do prania,

    I trafnie, bo w takim znaczeniu ta nazwa funkcjonuje.

    > ale juz sasiad Y zachwyci sie, bo akurat jemu skojarzy sie z biblijnym LwemBozym.
    > To o czym to mowi? O imieniu? Ze imie jest osmieszajace? Bo pani X zna tylko ta
    > ki proszek czy raczej wiele mowi o poziomie inteligencji,
    > wyksztalceniu i oczytaniu pani X i pana Y.

    Chała.
    Mówi o tym, że pani X ogarnia, na jakim świecie żyje. Ona może wiedzieć, co to imię znaczy, tyle że uważa (słusznie), że niewiele z tego wynika. Być może kogoś zachwyci imię "szlachetny i bojowy", ale nie powinien abstrahować od faktu, że pisane przez małe a oznacza stręczyciela.
    Mówi też o tym, że panu Y wysiadła przekładnia na rzeczywistość. Podobnie jak państwu, którzy chcieli nadać córce hiszpańskie imię oznaczające Łaska, ale nieczuli urzędnicy odmówili, twierdząc, że w Polsce kojarzy się ono wyłącznie z marką samochodu i byłoby imieniem ośmieszającym. Wcale nie znaczy to, że oni nie wiedzieli o istnieniu takiego imienia.

    --
    Kiedy sięgasz po Biblię, diabeł ma ból głowy.
    Kiedy ją otwierasz, ma załamanie nerwowe.
    Kiedy zaczynasz lekturę - mdleje.
    Kiedy zaczynasz nią żyć - ucieka.
  • milamala 14.03.13, 19:49
    Polska wbrew pozorom nei jest pepkiem swiata.
    Tylko dlatego, ze jakiemus slabiej wyedukowanemu Polakowi sie cos wydaje, ma skojarzenia albo slyszy glosy to inny musi zrezygnowac z imienia , ktore mu sie podoba.
    ze zacytuje; chala
  • a_weasley 14.03.13, 21:37
    Zasadniczo nie karmię trolli, ale wielu rzeczy zasadniczo nie robię, a niezasadniczo to i owo mi się zdarza.

    Milamala napisała:

    > Polska wbrew pozorom nei jest pepkiem swiata.

    Odkrycie za odkrycie, tak samo na temat i równie głębokie: można mieć w głowie całą encyklopedię, wiedzieć, co znaczy Ariel, a co Alfons, a równocześnie nie być w stanie ubrać się rano bez pomocy osoby doroslej.

    > Tylko dlatego, ze jakiemus slabiej wyedukowanemu Polakowi sie cos wydaje,
    > ma sk ojarzenia albo slyszy glosy to inny musi zrezygnowac z imienia , ktore
    > mu sie podoba.

    Niech sobie robi co mu się podoba, ale na własny koszt. Nie dziecka.
    Imię nie umożliwiające odróżnienia płci prowadzi do nieporozumień uciążliwych i dla otoczenia, i dla nosiciela. Ale nie przecieram oczu ze zdumieniem, bo doskonale rozumiem, że twórcy mają okazję zapunktować u środowisk postępowych.
    Imię ośmieszające stwarza problemy dziecku, nie rodzicom. Niunia czy inna Cipcia toż samo. Oczywiście to jest kategoria nieostra, ale nie jest to jedyne nieostre pojęcie w prawie, z tego samego gatunku jest np. "wyraz powszechnie uważany za obelżywy". Nic nie jest obelżywe ani ośmieszające samo z siebie, tylko przez to, jak to odbierają ludzie.

    --
    Mam nadzieję dożyć czasów, gdy antyklerykalizm będzie tak samo piętnowany jak antysemityzm.
  • milamala 14.03.13, 23:23
    a_weasley napisał:

    > Zasadniczo nie karmię trolli, ale wielu rzeczy zasadniczo nie robię, a niezasad
    > niczo to i owo mi się zdarza.
    > Odkrycie za odkrycie, tak samo na temat i równie głębokie: można mieć w głowie
    > całą encyklopedię, wiedzieć, co znaczy Ariel, a co Alfons, a równocześnie nie b
    > yć w stanie ubrać się rano bez pomocy osoby doroslej.

    > Niech sobie robi co mu się podoba, ale na własny koszt. Nie dziecka.
    > Imię nie umożliwiające odróżnienia płci prowadzi do nieporozumień uciążliwych i
    > dla otoczenia, i dla nosiciela. Ale nie przecieram oczu ze zdumieniem, bo dosk
    > onale rozumiem, że twórcy mają okazję zapunktować u środowisk postępowych.
    > Imię ośmieszające stwarza problemy dziecku, nie rodzicom. Niunia czy inna Cipci
    > a toż samo. Oczywiście to jest kategoria nieostra, ale nie jest to jedyne nieo
    > stre pojęcie w prawie, z tego samego gatunku jest np. "wyraz powszechnie uważan
    > y za obelżywy". Nic nie jest obelżywe ani ośmieszające samo z siebie, tylko prz
    > ez to, jak to odbierają ludzie.


    Nie karmie trola obrazajacego dyskutanta.
  • gaudencja 14.03.13, 22:04
    a_weasley napisał:

    > Milamala napisała:
    >
    > > Problem w nadaniu jakiegos imienia nie lezy w imieniu jako takim,
    > > ale w otoczeniu.
    >
    > Zgadza się. Gdyby nie było otoczenia, imiona nie byłyby potrzebne.
    >
    > > Jesli powiedzmy chlopiec ma na imie Ariel, sasiadka X uzna, ze imie
    > > jest osmieszajace bo skojarzylo sie zapracowanej babinie
    >
    > O, jakie otwarcie Yntelektualystki na inność!

    Zgodnie z tym, czego sie spodziewałam, jak widzę, nasza dyżurna trollica natychmiast po przeczytaniu wiadomości o planowanych zmianach zawitała do nas, żeby się poudzielać.

    W cytacie w Twoim poście (bo na żywo nie widzę jej wypowiedzi) zauważyłam bardzo ciekawe, i jak zwykle tchnące tolerancją, określenie "babina", co przypomniało mi taką oto wcześniejszą odsłonę autokreacji trolla:
    forum.gazeta.pl/forum/w,12924,95429047,136916298,Re_imie_dziecka_a_wyksztalcenie_rodzicow_.html
    --
    De gustibus...
  • milamala 14.03.13, 23:19
    Gaudencjo, tak jak podejrzewalam, emocje w tobie nie opadly. Ciagle jeszcze snisz o mnie po nocach, a jak nie snisz, to z wypiekami na twarzy do rana studiujesz moje wypowiedzi. Widac maja wartosc: ty je studiujesz tak zawziecie, cytowane sa w artykulach.
    Hi hi hi ...
  • milamala 14.03.13, 23:43
    "zauważyłam bardz
    > o ciekawe, i jak zwykle tchnące tolerancją, określenie "babina"

    Pani moderatorko, niestety twoich wypowiedzi tchnacych "tolerancja" nie dam rady zacytowac, bo zostaly usuniete za zlamanie netykiety.
  • monaliss 14.03.13, 09:02
    Ja osobiście nie popieram. Zagłosowałam, że pomysł ZŁY, i widzę, że jestem w 40% głosujących, która jest większością.
    Wcale mnie to nie dziwi choć sama osobiście znam KUBĘ (lat 20 z Warszawy), którego rodzice tak właśnie chcieli zarejestrować i im się to udało.
    Nie chodzi mi o to, że zdrobnienia są złe, ale będzie straszny galimatias, bo jeśli dajmy na to, 50-letnia ANIA, czy GOSIA XYOWALSKA będzie zajmować poważne stanowisko w firmie to nie wszyscy będą wiedzieć co ma w dowodzie i może się zdarzyć że będą wołać pani ANNO, pani Małgorzato.
    Wydaje mi się to niezbyt praktyczne. Przecież zdrabniać imię zawsze można.
    To co? Będziemy na odwrót robić ? Ups!!

    Druga sprawa z tymi imionami bezpłciowymi - to już jest dla mnie koszmar.
    Mieszkam w Belgii od lat ponad 5 i ciągle mam problem z rozróżnieniem płci, bo u nas to chociaż czasem można po nazwisku odróżnic, bo to Sasza Miśkowska czy Sasza Krakowski,
    a tu???!!!: (czytam często rubrykę urodzin, bo lubię wiedzieć jakie imiona nadają) i ciągle pytam mężą - to chłopczyk czy dziewczynka? Bo skąd mam wiedzieć co to jest: Sky, Sam, Nat, Lu...
    Ja jestem stanowczo na nie.
  • milamala 14.03.13, 19:40
    "Wydaje mi się to niezbyt praktyczne. Przecież zdrabniać imię zawsze można. "

    W kwestii praktycnosci to wiekszosc imion jest niepraktycznych bo np.
    - po pierwsze, za dlugie, ktore potem wszyscy skracaja a forumki na forum stale na to psiocza,
    - po drugie za krotkie, ktore ciagle ktos bierze za inne imie (np. Inga , ktora biora za Kinga)
    - po trzecie, wszystkie imiona z polskimi znakami, ktorych wlasciciele za granica przezywaja stale gehenne
    oraz mase mase innych imion bardzo niepraktycznych.

    W kwestii odroznienia plci, no coz ja nie odrozniam, ktos inny nie odroznia ... ale jaki to ma byc problem dla nosiciela imienia? To ewentualnie co najwyzej jest problem dla nas nie odrozniajacych.
    A niby dlaczego to my mamy komus dyktowac jak ma miec na imie? Boktos ma z tym problem? Jesli tak, to mzoe zrezygnujmy w ogole z imion, bo zawsze znajdzie sie ktos kto jakies imie lubi albo nie.
    Czy nam ktos podyktowal jak mamy dac na imie wlasnym dzieciom?

    Jakie kto imie dostanie, to sam poniesie takie czy inne konsekwencje, niewielu moze powiedziec , ze z wlasnego imienia najczesciej bardzo pospolitego, praktycznego jak najbardziej duzo mowiacego o plci itp jest calkowicie zadowolonych (vide sasiedni watek o zadowoleniu z wlasnego imienia).
    Wiec o co chodzi?
    Nie ma zadnego balaganu w imionach.
    Tolerancja, tolerancja i jeszcez raz tolerancja a wszystko bedzie dobrze.
  • a_weasley 14.03.13, 21:27
    Milamala napisała:

    > W kwestii odroznienia plci, no coz ja nie odrozniam, ktos inny nie odroznia ...
    > ale jaki to ma byc problem dla nosiciela imienia? To ewentualnie co najwyzej j
    > est problem dla nas nie odrozniajacych.

    Akurat dla nieodróżnianych większy.

    > Jakie kto imie dostanie, to sam poniesie takie czy inne konsekwencje,

    I o to właśnie chodzi.
    O tym, jakie kto dostanie imię, decydują rodzice, a konsekwencje poniesie on sam.

    --
    Mam nadzieję dożyć czasów, gdy antyklerykalizm będzie tak samo piętnowany jak antysemityzm.
  • annajustyna 14.03.13, 15:56
    I potem jeszcze czestsze beda takie kwiatki:
    trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,13547806,Gdzie_sa_rodzice_Enrique__Nie_wiadomo__Wyprowadzili.html#BoxSlotII3img
  • monaliss 14.03.13, 16:57
    biedne dziecko...
  • milamala 14.03.13, 19:45
    monaliss napisał(a):

    > biedne dziecko...

    Ja uwaza, ze tyle jest biednych dzieci, ze jesli ktos na prawde mysli o tych dzieciach powinien zamiast postulowac zmiane imienia moze tak pomoc finansowo/materialnie itp.
    Jest mase mozliwosci pomocy skrzywdzonym dzieciom ... jak sie ktos rzeczywiscie ktos nimi przejmuje.
  • ksiezna_pani1 14.03.13, 20:30

    > Ja uwaza, ze tyle jest biednych dzieci, ze jesli ktos na prawde mysli o tych dz
    > ieciach powinien zamiast postulowac zmiane imienia moze tak pomoc finansowo/mat
    > erialnie itp.


    Ale przecież nikt nie postuluje zmiany imienia!


    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 14.03.13, 21:03
    A o co chodzi osobie, ktora podaje przyklad dramatu dziecka o dosc ciekawym jak na polskie warunki imieniu na forum wszystko o imionach?
    I martwi sie, ze bedzie wiecej 'takich kwiatkow".
    O jakich "kwiatkach" jak nie o oryginalny imieniu mowi na forum o imionach?

    Niewatpliwym "kwiatkiem"jest postawa rodzicow tego chlopczyka, ale to zdajsie osoba piszaca ledwo zauwazyla. Najwazniejsze bylo imie, w calym tym dramacie.
    A jesli sie myle, to po co taki przyklad na forum o imionach w watku o ustawie pozwalajacej nadawac dzieciom oryginalne imiona wbrew prywatnym gustom urzednikow?
  • ksiezna_pani1 14.03.13, 21:35
    milamala napisała:

    > A o co chodzi osobie, ktora podaje przyklad dramatu dziecka o dosc ciekawym jak
    > na polskie warunki imieniu na forum wszystko o imionach?

    Myślę, że Anniejustynie chodziło o coś zupełnie innego... Swoją drogą - nie żebym się czepiała - ale walczysz o „równouprawnienie imion”, z nietolerancją etc., a zdarzało Ci się szydzić z imion tzw. "tradycyjnych" oraz z ich wielbicieli (były już o tym rozmowy)... Taka jesteś tolerancyjna i otwarta na inność?

    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 14.03.13, 22:08
    Nie wazne o co chodzilo Anniejustynie.

    Nie szydzilam z imion "tradycyjnych" bo musialabym szydzic z mojej ukochanej babci i dwoch dziadkow oraz wszystkich innych przodkow.
    Szydzilam z przekonania niektorych osob, ze tradycyjne imie ich dziecka zastapi im brak wyksztalcenia lub wymarzonego tzw. dobrego pochodzenia i pozwoli im wstapic do "elity".
    Dla mnie osoba, ktora rzeczywiscie lubi imiona tradycyjne i ma moj ogromny szacunek z tego tytulu to np. moja bliska kolezanka, ktora nadala swojemu synowi lat 28 temu imie Wojciech, to tez matka kolegi, ktory ma teraz ok. 40 lat i na imie Stanislaw. Wtedy takich imion sie nie nadawalo. Wtedy bylo sztuka takie imie nadac i przed tym chyle czola.

    A na koniec dodam jeszcze jedna uwage.
    Krytykujesz mnie, choc wypowiadam sie w m.in. w Twoim imieniu, autorki przeciez najbardziej oryginalnych imion na forum. Mnie osobiscie te imiona sie w wiekszosci nei podobaja, ale uwazam, ze nie ma to znaczenia, bo i tak powinny miec miejsce wsrod imion ktore mozna bez prolemu nadawac .

    A Ty sama, nie masz nic odwaznego do powiedzenia w kwestii swobody nadawania imion oryginalnych, nietypowych, wzbudzajacych u innych poczucie balaganu?
  • a_weasley 14.03.13, 23:03
    Milamala napisała:

    > Szydzilam z przekonania niektorych osob, ze tradycyjne imie ich dziecka zastapi
    > im brak wyksztalcenia lub wymarzonego tzw. dobrego pochodzenia i pozwoli im w
    > stapic do "elity".

    Wskaż takie wypowiedzi (cytaty, linki) lub skorzystaj z okazji, żeby siedzieć cicho.

    > Dla mnie osoba, ktora rzeczywiscie lubi imiona tradycyjne i ma moj ogromny szac
    > unek z tego tytulu to np. moja bliska kolezanka, ktora nadala swojemu synowi la
    > t 28 temu imie Wojciech, to tez matka kolegi, ktory ma teraz ok. 40 lat i na im
    > ie Stanislaw. Wtedy takich imion sie nie nadawalo.

    Nadawał się, nadawało. Mniej popularne był niż obecnie, ale żeby to była egzotyka, to nie.

    --
    Zlepek komórek, powiadasz? Jakbym wziął młot i rozwalił ci łeb, też bym pewnie nic prócz zlepku komórek nie zobaczyl.
  • abiela 15.03.13, 11:59
    milamala napisała:


    > stapic do "elity".
    > Dla mnie osoba, ktora rzeczywiscie lubi imiona tradycyjne i ma moj ogromny szac
    > unek z tego tytulu to np. moja bliska kolezanka, ktora nadala swojemu synowi la
    > t 28 temu imie Wojciech, to tez matka kolegi, ktory ma teraz ok. 40 lat i na im
    > ie Stanislaw. Wtedy takich imion sie nie nadawalo. Wtedy bylo sztuka takie imie
    > nadac i przed tym chyle czola.
    >

    Wojciech oryginalny? Znam chyba z pięciu Wojtków w wieku między 25-40 lat. Zerowa oryginalność rodzica. Staszków w tym wieku nie znam wielu, bodajże jednego więc tu faktycznie imię było w jakiś spoób oryginalne, o ile nie wujkowate.

    --
    O książkach
    O wszystkim innymsmile
    Rewolucyjny Archipelag
  • ksiezna_pani1 16.03.13, 14:55
    milamala napisała:

    >
    > Nie szydzilam z imion "tradycyjnych" bo musialabym szydzic z mojej ukochanej ba
    > bci i dwoch dziadkow oraz wszystkich innych przodkow.

    Nigdy? Ciekawe.

    > Szydzilam z przekonania niektorych osob, ze tradycyjne imie ich dziecka zastapi
    > im brak wyksztalcenia lub wymarzonego tzw. dobrego pochodzenia i pozwoli im w
    > stapic do "elity".

    Zdarzało Ci się pisać komentarzach, w których oskarżałaś o to KAŻDEGO miłośnika imion tradycyjnych, KAŻDEGO!

    > Dla mnie osoba, ktora rzeczywiscie lubi imiona tradycyjne i ma moj ogromny szac
    > unek z tego tytulu to np. moja bliska kolezanka, ktora nadala swojemu synowi la
    > t 28 temu imie Wojciech, to tez matka kolegi, ktory ma teraz ok. 40 lat i na im
    > ie Stanislaw. Wtedy takich imion sie nie nadawalo. Wtedy bylo sztuka takie imie
    > nadac i przed tym chyle czola.
    >
    > A na koniec dodam jeszcze jedna uwage.


    > Krytykujesz mnie, choc wypowiadam sie w m.in. w Twoim imieniu, autorki przeciez
    > najbardziej oryginalnych imion na forum.

    Dziękuje, ale nie potrzebuje Twojego wsparcia. Moje imiona przejdą i bez Twojego wsparcia, z bardzo prostego powodu - nie łamią zasad.

    Mnie osobiscie te imiona sie w wieksz
    > osci nei podobaja, ale uwazam, ze nie ma to znaczenia, bo i tak powinny miec mi
    > ejsce wsrod imion ktore mozna bez prolemu nadawac .

    One mają miejsce wśród imiona, które można bez problemu nadać.

    > A Ty sama, nie masz nic odwaznego do powiedzenia w kwestii swobody nadawania im
    > ion oryginalnych, nietypowych, wzbudzajacych u innych poczucie balaganu?

    Chcesz poznać moje zdanie? Uważam, że ten pomysł jest jedną, wielką pomyłką.
    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • annajustyna 14.03.13, 23:20
    To forum o imionach - a w artykule jest mowa o niedorozwinietych spolecznie rodzicach, co nadali na sile (bo jest polski odpowiednik) imie hiszpanskie i na tym sie ich rola skonczyla.
  • milamala 14.03.13, 23:26
    annajustyna napisała:

    > To forum o imionach - a w artykule jest mowa o niedorozwinietych spolecznie rod
    > zicach, co nadali na sile (bo jest polski odpowiednik) imie hiszpanskie i na ty
    > m sie ich rola skonczyla.

    Rozumie ... a co ma do tego ustawa? Bo rzekomo ona ma spowodowac, ze "te kwiatki" beda sie czesciej pojawiac?
    Jakie "kwiatki"?
  • annajustyna 15.03.13, 10:05
    Kto rozumie?
  • milamala 14.03.13, 19:42
    annajustyna napisała:

    > I potem jeszcze czestsze beda takie kwiatki:
    > trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,13547806,Gdzie_sa_rodzice_Enrique__Nie_wiadomo__Wyprowadzili.html#BoxSlotII3img


    No i beda rozne imiona, ktore taki czy inny uzna za kwaitki. Noi co z tego.
    A moze temu co uwaza, takie imiona 'za kwiatki" tez powinno sie podytkowac jakie ma nadac imie swojemu potomkowi. Moze komus innemu wlasnie takie imie wyda sie kwiatkiem.
    I co z tym fantem zrobic.
  • annajustyna 14.03.13, 23:29
    Prosze bardzo. Jestem zwolenniczka imion klasycznych, byc moze nudnych.
  • milamala 14.03.13, 23:35
    "annajustyna napisała:

    > Prosze bardzo. "

    Ale co 'prosze bardzo". Zgadzasz sie aby ktos za Ciebie nadal imie Twojemu dziecku? Na ten przyklad rodzice malego Enrique mieliby takie samo prawo decydowania o imieniu twojego dziecka jak Ty o imieniu ich dziecka?

    "Jestem zwolenniczka imion klasycznych, byc moze nudnych."
    Bardzo dobrze, to zupelnie tak jak ja. Popieram.
  • annajustyna 15.03.13, 10:06
    Rodzice malego Enrique raczej nie braliby udzialu w tworzeniu ewentualnej zamknietej listy imion...
  • milamala 15.03.13, 12:06
    "annajustyna napisała:

    > Rodzice malego Enrique raczej nie braliby udzialu w tworzeniu ewentualnej zamkn
    > ietej listy imion..."

    Pozwolisz, ze utne te jalowa dyskusje. Pozdrawiam.
  • annajustyna 15.03.13, 12:18
    Jalowa z twojej strony. Tez pozdrawiam.
  • milamala 15.03.13, 12:36
    annajustyna napisała:

    > Jalowa z twojej strony. Tez pozdrawiam.

    Ciekawe stwierdzenie jak na osobe, ktora podaje przyklad dramatu rodzinnego jakiegos dziecka (na forum o imionach!) i twierdzi , ze ustawa o imionach zwiekszy ilosc takich "kwiatkow". I jakos dalej o tych "kwiatkach"nic nie mozna sie dowiedziec. Czytelnik ciagle sie zastanawia, czy moze autorka ma na mysli, ze ustawa o imionach ... zwiekszy ilosc porzuconych dzieci?
    Takie kwiatki.
  • annajustyna 15.03.13, 13:11
    Kwiatki typu kuriozalne imiona w PL typu Enrique. Az tak ciezko zrozumiec, ze moj komentarz dotyczyl imienia?
  • milamala 15.03.13, 13:24
    annajustyna napisała:

    > Kwiatki typu kuriozalne imiona w PL typu Enrique. Az tak ciezko zrozumiec, ze m
    > oj komentarz dotyczyl imienia?

    Ja zrozumialam, ale nie kazdy, ksiezna pani zakwestionowala moja interpretacje, twierdzac , ze chodzilo ci o cos innego. Stad przypomne cala dyskusja.
    A tak na marginesie, musisz byc bardzo "dobra i wspolczujaca" osoba, skoro imie dziecka w calym tym dramacie wydalo ci sie najbardziej istotne.
    No coz. Takie kwiatki.
  • annajustyna 15.03.13, 13:32
    Twoje wypoiwiedzi sa tak niespojne, ze raczej malo tko wie, o co Ci chodzi. Jestes za, a nawet przeciw. Nigdzie nie napisalam, ze imie dziecka jest najistotniejsze. Odnioslam sie do imienia, bo to forum o imionach, a aktualnie planowana zmiana przepisow moze poglebiac imiennnicza patologie.
  • ksiezna_pani1 15.03.13, 13:34
    milamala napisała:

    > annajustyna napisała:

    >
    > Ja zrozumialam, ale nie kazdy, ksiezna pani zakwestionowala moja interpretacje,
    > twierdzac , ze chodzilo ci o cos innego. Stad przypomne cala dyskusja.

    Pozwól, że zacytuje fragment Twojej wypowiedzi: " Ja uwaza, ze tyle jest biednych dzieci, ze jesli ktos na prawde mysli o tych dzieciach powinien zamiast postulowac zmiane imienia moze tak pomoc finansowo/materialnie itp.". Annajustyna nie postuluje zmiany imienia, tylko napisała to, co myśli.

    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 15.03.13, 13:34
    > annajustyna napisała:
    >
    > > Kwiatki typu kuriozalne imiona w PL typu Enrique. Az tak ciezko zrozumiec
    > , ze m
    > > oj komentarz dotyczyl imienia?

    A juz tak na autentyczny koniec naszej duskusji, zwroc laskawie uwage, ze w ustawie chodzi o mozliwosc nadawania zdrobnien od imion jako pelnoprawnych imion oraz imion "bezplciowych", ktorych to obecnie nadawac nie mozna.
    A imie Enrigue. ktore nie jest ani zdrobnieniem ani bezplciowe jak widac mozna i ustawa w kwestii jego nadawalnosci niczego nie zmieni.

    Wiecej zrozumienia w temacie na ktory sie wypowiadasz.
    A nie bedzie takich kwiatkow jak twoj watek.
  • annajustyna 15.03.13, 14:32
    Imie Enrique ma polski odpowiednik i nie powinno bylo zostac nadane. Pewnie rodzice nawet nie wiedza, w jakim jezyku ono jest. Poznalam kiedys pania o imieniu Juanita - jej rodzice nie mieli pojecia, ze nalezy je czytac Huanita - wymawiali je przez j (a ze oznacza ono Joasie nie mieli tym bardziej pojecia). To nie jest moj watek, a jak sie moje posty nie podobaja, mozesz ich nie czytac.
  • a_weasley 15.03.13, 15:48
    Milamala napisała - nie wiem, ze złej woli czy z nieumiejętności czytania ze zrozumieniem:

    > "annajustyna napisała:

    > > Prosze bardzo. "

    > Ale co 'prosze bardzo". Zgadzasz sie aby ktos za Ciebie nadal imie Twojemu dziecku?

    Czyżby gdzieś (poza ewentualnie Twoją głową) taki pomysł się pojawił?

    > Na ten przyklad rodzice malego Enrique mieliby takie samo prawo
    > decydowania o imieniu twojego dziecka jak Ty o imieniu ich dziecka?

    Ależ w aktualnym stanie prawnym tak właśnie jest. Rodzice wzmiankowanego dziecięcia mają takie samo prawo do decydowania o imieniu dziecka Anny Justyny, jako też mojego, jak my do decydowania o imieniu ich dziecka oraz swoich dzieci nawzajem. Mianowicie żadnego.

    --
    Zlepek komórek, powiadasz? Jakbym wziął młot i rozwalił ci łeb, też bym pewnie nic prócz zlepku komórek nie zobaczyl.
  • monaliss 15.03.13, 09:08
    To ja zmienię temat...
    Ja myślę, że tu nie chodzi o żadną tolerancję, o której wspomniano powyżej.
    Tolerancja nie jest czymś nad czym mamy kontrolę, jedni będą tolerować inni ni. To normalne.
    Myślę, że w tym wszystkim bardziej ważne jest dla nas Polaków zachowanie jakiejś wewnętrznej odrębności kulturowej. To dla mnie coś takiego - jakby w zdaniu języka polskiego używać na przemian różnych innych języków. Może to głupie porównanie, ale mi się tak kojarzy. Taki galimatias!
    Może dlatego, że żyję teraz w innym kraju tu właśnie nie widać tej spójności, bo imiona są począwszy od holenderskich, poprzez francuskie, amerykańskie, angielskie aż po japońskie!!!
    Gdzie jakaś kultura i tradycja? No nie ma. Zanika. I być może za 100 lat niewiele z polskich imion przetrwa. A przecież to nasza historia... to nasze korzenie.
    Wiem, że nie dla wszystkich jest to ważne, ale dla tych co rządzą krajem to chyba być powinno.
  • milamala 15.03.13, 12:30
    monaliss napisał(a):

    "> Tolerancja nie jest czymś nad czym mamy kontrolę, jedni będą tolerować inni ni."

    Ja uwazam, ze prawem mozna zmusic do tolerancji. Nawet zostalo to udowodnione w badaniach psychologicznych. W spoleczenstwach, w ktorych wprowadzono prawa tolerujace cos tam, po latach okazalo sie, ze wzrosla znacznie tolerancja spoleczenstwa na to co wprowadzono kiedys "sila"czyli prawem. A dlaczego? Po prostu taki juz jest rod ludzki, ze jak mu sie cos nakarze, i bedzie sie to stanowczo egzekwowac, to posrod w miare normalnych jednostek pojawi sie mechanizm obronny w postaci przekonania samego siebie, ze dane prawo nie jest zle. Badania tez wykazaly, ze przekonywanie kogos do tolerancji ustnie lub pisenie nie przynosi rezultatu ... tylko prawo, bezwzglednie egzekwowane.

    "> Myślę, że w tym wszystkim bardziej ważne jest dla nas Polaków zachowanie jakiej
    > ś wewnętrznej odrębności kulturowej. "

    Jest ok 50 mln Polakow na calym swiecie i kazdy z nich postrzega tozsamosc kuturowa inaczej. Nikt nie ma prawo narzucac nikomu swojego postrzegania tozsamosci kulturowej.

    "> Może dlatego, że żyję teraz w innym kraju tu właśnie nie widać tej spójności, b
    > o imiona są począwszy od holenderskich, poprzez francuskie, amerykańskie, angie
    > lskie aż po japońskie!!!"

    Zyje obok Ciebie, bo w Holandii i sprawe postrzegam zupelnei inaczej. Pomimo miedzynarodowego "galimatiasu" Holendrzy sa bardzo proholenderscy, ale w madry sposob. Bardzo sa dumni, ze sa Holendrami, niech no ktos sprobuje skrytykowac cokolwiek holenderskiego to obrazaja sie okrutnie. Krolowa kochaja bez pamieci. Jedno mozna powiedziec, kazdy Holender jest bardzo dumny z tego, ze jest Holendrem.
    I jednoczesnie nie przeszkadza im odrebnosc sasiada w postaci "dziwnego" imienia. Po prostu tak jest i nikt sie temu nie dziwi, a tozsamosci holenderskiej w tak dumnym narodzie mozliwosc nadania imion z kazdego zakatka swiata nie zachwieje.

    Uwazam, ze na marnych podstawach sytuuje sie tozsamosc jakiegos narodu jesli potrafi nia zachwiac mozliwosc nadawania rozmaitych imion.

    "I być może za 100 lat niewiele z polskich imion przetrwa. A przecież to nasza historia... to nasze korzenie"
    ???? Ciekawe spostrzezenie w sytuacji kiedy juz teraz (a nie za 100lat) w pierwszej trzydziestce nadawnych imion moze zaledwie kilka (jesli w ogole) to imiona o polskich albo raczej slowianskich korzeniach. 95% imion to imiona o obcych korzeniach. Bo rozumie, ze pamietasz, ze te wszystkie Anie,Kasie, Zosie, Julki i Antosie nie maja polskich korzeni.

  • annthonka 15.03.13, 10:36
    Jak dla mnie pomysł nietrafiony, oględnie mówiąc.

    A w ogóle już nie rozumiem argumentu o konieczności dostosowania prawa do rosnącej liczby małżeństw mieszanych. Przecież jeżeli jedno z rodziców jest cudzoziemcem, w USC i tak można zarejestrować dowolne imię.
  • monaliss 15.03.13, 10:57
    Dokładnie!!!
  • cysia.b 15.03.13, 11:19
    Uważam, że w Polsce imiona nie wskazujące na płeć są kompletnie bez sensu. Jako, że istnieje w naszym języku odmiana przez rodzaje, mówiąc o kimś po prostu trzeba znać jego płeć. Po polsku nie da się zwócić do kogoś "bezpłciowo".
  • annajustyna 15.03.13, 12:19
    Wiesz, maniera nieodmieniania nazwisk juz jest, kto wie, co bedzie dalej wink.
  • annthonka 15.03.13, 12:30
    To prawda. Pamiętam, jak się musiałam gimnastykować językowo rozmawiając o osobie, której jeszcze wtedy nie znałam i nie byłam w stanie wywnioskować jej płci na podstawie imienia.
  • milamala 15.03.13, 12:41
    cysia.b napisała:

    > Uważam, że w Polsce imiona nie wskazujące na płeć są kompletnie bez sensu. Jako
    > , że istnieje w naszym języku odmiana przez rodzaje, mówiąc o kimś po prostu tr
    > zeba znać jego płeć. Po polsku nie da się zwócić do kogoś "bezpłciowo".

    Galimatias w wypowiedzi.
  • a_weasley 15.03.13, 15:52
    Milamala napisała:

    > cysia.b napisała:
    >
    >> Uważam, że w Polsce imiona nie wskazujące na płeć są kompletnie bez
    >> sensu.
    >>Jako, że istnieje w naszym języku odmiana przez rodzaje, mówiąc o kimś
    >> po prostu trzeba znać jego płeć.
    >> Po polsku nie da się zwócić do kogoś "bezpłciowo".

    > Galimatias w wypowiedzi.

    Ktoś jeszcze ma problemy ze zrozumieniem wypowiedzi Cysi?

    --
    Bądź sobą - wybierz Jezusa i nie wstydź się Go!
  • qatroscc 24.03.13, 15:38
    jedna mila, mini czy jakoś tak, bardzo podekscytowana tym tematem
  • polixena 15.03.13, 12:21
    O ile jeszcze można zrozumieć akceptację dla imion zdrobniałych ze względu na ich popularność, to trudno zrozumieć sens zgody na imiona bezpłciowe.

    Pełna forma daje więcej możliwości posiadaczowi imienia, bo może decydować dla kogo będzie Jakubem a dla kogo Kubą, ale ok, skoro już rodzice chcą mieć Kubę tak właśnie zapisanego to niech mają. Gorzej jak zapragną nazwać córeczkę Anusia a synka Jaś i tak właśnie zapiszą... Gorzej dla tego, kto ma nosić imię w takiej formie całe życie.

    Imiona bezpłciowe będą kłopotliwe, gdyż np. na liście studentów będzie figurować np. Sasza Nowak i jak tu zwrócić się do takiej osoby nie wiedząc czy jest kobietą czy mężczyzną,?
  • milamala 15.03.13, 12:44
    polixena napisała:

    > Imiona bezpłciowe będą kłopotliwe, gdyż np. na liście studentów będzie figurowa
    > ć np. Sasza Nowak i jak tu zwrócić się do takiej osoby nie wiedząc czy jest kob
    > ietą czy mężczyzną,?

    Kraje w ktorych funkcjonuja imiona"bezplciowe"radza sobie doskonale. A posiadacze takowych imion nie sa mniej lub bardziej niezadowoleni z imienia jak pozostali psioczacy na swoje imiona z rozmaitych powodow.
  • ksiezna_pani1 15.03.13, 13:37
    milamala napisała:

    > Kraje w ktorych funkcjonuja imiona"bezplciowe"radza sobie doskonale.

    Zauważ, że tam te imiona funkcjonują od wielu lat, więc ludzie są już do nich przyzwyczajeni, wiedzą jak sobie z nimi radzić.

    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 15.03.13, 13:58
    "ksiezna_pani1 napisała:

    > Zauważ, że tam te imiona funkcjonują od wielu lat, więc ludzie są już do nich p
    > rzyzwyczajeni, wiedzą jak sobie z nimi radzić."

    Swieta prawda. Przyzwyczajenie. Ludzie musza sie przyzwyczaic.

    Zadalam Ci wczesniej pytanie, ktore byc moze Ci umknelo. Jestes autorka najbardziej oryginalnych imion na forum, z ktorych wiekszosc prawdopodobnie nie zaznalaby akceptacji USC i nie masz swojego odwaznego zdania w omawianej kwestii?
  • ksiezna_pani1 15.03.13, 14:33
    milamala napisała:

    >
    > Zadalam Ci wczesniej pytanie, ktore byc moze Ci umknelo. Jestes autorka najbard
    > ziej oryginalnych imion na forum, z ktorych wiekszosc prawdopodobnie nie zaznal
    > aby akceptacji USC i nie masz swojego odwaznego zdania w omawianej kwestii?

    Musiałam nie zauważyć, bo ostatnio na forum jestem tylko "w przelocie" smile
    Zastanawiam się, dlaczego moje imiona miałby spotkać się z odmową w USC? Przecież większość z nich pojawiła się w Polsce wieki temu np. wraz z misją chrystianizacyjną (X wiek), a niektóre były znane w czascah pogańskich! A to, że obecnie występują w śladowych ilościach lub nie mają nadań, nie ma znaczenia!

    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 15.03.13, 14:51
    Np. jakis mniej swiatly urzednik uznalby, ze byly tak rzadkie i od dawna nienadawane, ze dzis moglyby uchodzic za smieszne i osmieszac dziecko.
  • ksiezna_pani1 15.03.13, 15:09
    milamala napisała:

    > Np. jakis mniej swiatly urzednik uznalby, ze byly tak rzadkie i od dawna nienad
    > awane, ze dzis moglyby uchodzic za smieszne i osmieszac dziecko.

    Urzędnik nie może nie zgodzić się na rejestrację imienia, które u nas znane jest od wieków.

    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 15.03.13, 15:29
    Moze jesli uzna imie za osmieszajace.
  • annajustyna 15.03.13, 16:55
    Ale Enrique nie uznal za osmieszajace wink. Jakis nieuk z tego urzednika...
  • wisteria_lane 16.03.13, 08:49
    W innej części historii dziecka było napisane, że dziecko nie ma peselu, więc może i nie było wcale rejestrowane?
    Pierwsze dziecko tej pary ma na imię Paweł, czy to coś zmienia? I tak będzie w bidulu do osiemnastki.
  • wisteria_lane 16.03.13, 08:54
    Ja jestem zadowolona z zaproponowanych zmian. Jak komuś przeszkadza imię wybrane przez rodziców to je sobie zmieni, ułatwienia w tym względzie powinny być następne.
  • ksiezna_pani1 16.03.13, 11:12
    milamala napisała:

    > Moze jesli uzna imie za osmieszajace.

    To udam się do kierownika w celu wyjaśnienia zaistniałej sprawy, lub poproszę RJP o opinie. Naprawdę wątpię, żebym miała jakiekolwiek problemy w USC smile

    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 16.03.13, 13:41
    ksiezna_pani1 napisała:
    > To udam się do kierownika w celu wyjaśnienia zaistniałej sprawy, lub poproszę R
    > JP o opinie. Naprawdę wątpię, żebym miała jakiekolwiek problemy w USC smile

    O ile pamietam wiekszosc przedstawionych przez Ciebie imion, to imiona obecnie nigdzie w zadnym kraju nie nadawane, wiele juz od wiekow. A o ile wiem pere z nich nie bylo nigdy i nigdzie nadawane, prawdopobonie sa Twoim autorskim pomyslem.
    szkoda , zen ie powstal artykul w internecie na ich podstawie, mialabys cenna okazje przekoanc sie co sadzi na ich temat wiekszosc zwyklych internautow - a co za tym idzie wiedzialabys dlaczego ewentualny urzednik USC mialby uzasadnione opory przed nadaniem niektorych z tych imion jako imion osmieszajacych, imion z ktorymi ewentualny nosiciel mialby problemy.
    Rzeczywistosc jest smutna i przesadny optymizm niczego tu nie zmieni.

    Zreszta nie sadze abys miala odwage nadac dziecku takie imie, albo walczyc o ich nadanie. Nie kazdy sie do tego nadaje.

  • ksiezna_pani1 16.03.13, 14:07
    milamala napisała:


    > O ile pamietam wiekszosc przedstawionych przez Ciebie imion, to imiona obecnie
    > nigdzie w zadnym kraju nie nadawane, wiele juz od wiekow. A o ile wiem pere z n
    > ich nie bylo nigdy i nigdzie nadawane, prawdopobonie sa Twoim autorskim pomysle
    > m.

    Które imiona masz na myśli? Owszem, niekiedy tworze żeńskie formy imiona męskich, które istnieją i są znane . A, jeżeli istnieje forma męska, to istnieje też forma żeńska! Swoją drogą, skąd masz pewność, że nigdy nie miały nadań? dane, które podaje dotyczą tylko XX wieku, ale nie całego, bo 1994 roku. I jeszcze jedno. To, że niektóre imiona teraz nie mają nadań (swoją drogą, tego nie wiesz), nie dyskwalifikuje ich w USC...

    > szkoda , zen ie powstal artykul w internecie na ich podstawie, mialabys cenna o
    > kazje przekoanc sie co sadzi na ich temat wiekszosc zwyklych internautow - a co
    > za tym idzie wiedzialabys dlaczego ewentualny urzednik USC mialby uzasadnione
    > opory przed nadaniem niektorych z tych imion jako imion osmieszajacych, imion z
    > ktorymi ewentualny nosiciel mialby problemy.


    Duża część osób uważa imiona: Józefina, Delfina i inne w tym stylu (czyli imiona znane od dawnaaaa), uważa za: przestarzałe, kiczowate, ośmieszające i krzywdzące, czy związku z tym, urzędnicy z USC nie powinni wyrażać zgody na rejestrację wyżej wspomnianych imion?

    Dlaczego urzędnik miałby nie zgodzić się na rejestrację np. Sofonii (żeński odpowiednik Sofoniasz . Sofiniasz - postać z Pisma Świetego, autor Księgi Sofoniasza) czy Emnildy ( tak miała na imię jedna z żon Chrobrego), choć rejestruje Jessiki, Nikole i Kevinów?

    Zastanów się lepiej, co naród myśli o imionach "bezpłciowych" lub "zdrobniałych" (np Nunia)

    > Rzeczywistosc jest smutna i przesadny optymizm niczego tu nie zmieni.

    "Przesadny optymizm" big_grin big_grin big_grin Dobre! big_grin big_grin

    > Zreszta nie sadze abys miala odwage nadac dziecku takie imie, albo walczyc o ic
    > h nadanie. Nie kazdy sie do tego nadaje.
    >

    Jeszcze lepsze big_grin Na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski? Korzystasz z kryształowej kuli czy z fusów? Z całym szacunkiem, ale mnie rozśmieszyłaś wink


    Odnoszę wrażenie, że na siłę chcesz mnie przeciągnąć na swoją stronę wink Ale to Ci się nie uda.
    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • ksiezna_pani1 16.03.13, 14:13
    ksiezna_pani1 napisała:


    Swoją drogą, skąd masz pewność, że nigdy nie miały nadań?
    > dane, które podaje dotyczą tylko XX wieku, ale nie całego, bo 1994 roku.

    Dotyczą tylko Polski.

    Weźmy np imię Persefona, które w PL nie miało nadań, ale w innych państwach ma.
    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • ksiezna_pani1 16.03.13, 14:20
    Można zarejestrować imię Persefona smile Można też zarejestrować imiona mitologiczne, o które pytałam na forum. Skąd wiem? Z ciekawości napisałam do pobliskiego USC smile Sama imion nie wymyślam smile

    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 16.03.13, 14:59
    ksiezna_pani1 napisała:

    > Można zarejestrować imię Persefona smile Można też zarejestrować imiona mitologicz
    > ne, o które pytałam na forum. Skąd wiem? Z ciekawości napisałam do pobliskiego
    > USC smile Sama imion nie wymyślam smile

    Pare imion sobie wymyslilas. Zreszta nie musisz tych imion przedemna bronic. Imiona tez mozna wymyslac czy tworzyc pochodne od juz istniejacych. Cenie kreatywnosc innych. Zwlaszcza, ze mnei na to by stac nie bylo.
    A nie musisz ich bronic przede mna, bo uwazam, ze choc to imiona nie z mojej bajki to itak maja prawo zostac zarejstrowane bez problemu, skoro rodzic sobie tego zyczy, nawet wbrew opinii urzednika SC, ktory moglby wcale nie byc milosnikiem historii i fakt nadania imienia lat temu 500 czy 800 moglby byc dla niego slabym argumentem.

    To Ty raczej przejawiasz moralnosc Kalego:
    -jak Kali komus ukrasc krowy to wcale nie grzech: jak ksiezna pani uwaza , ze jakies imie mniej lub bardziej w opinii wiekszosci dziwne ale jest ladne to jest dobrze
    -a jak Kalemu ukrasc krowy to jest dopiero grzech: jak ktos inny uwaza, ze jakies inne dziwne imie/zdrobnienie/czy bezplciowe jest ladne to juz nie jest dobrze i imie takie nie powinno byc zarejestrowane.

    Zreszta nie ma co wiecej na ten temat dywagowac, nikt tu nikogo nie przekona.
    Mam nadzieje, ze ustawa przejdzie i ona bedzie najbardziej dal wszystkich przekonywujaca.
  • ksiezna_pani1 16.03.13, 15:17
    milamala napisała:


    >
    > Pare imion sobie wymyslilas. Zreszta nie musisz tych imion przedemna bronic. Im
    > iona tez mozna wymyslac czy tworzyc pochodne od juz istniejacych. Cenie kreatyw
    > nosc innych. Zwlaszcza, ze mnei na to by stac nie bylo.

    Nie przypominam sobie, żebym kiedyś wymyśliła imię - że tak powiem - sama od A do Z (jeśli kiedyś wymyśliłam, to proszę, podaj mi). Owszem, niekiedy tworze żeńskie formy od imion męskich, ale nie nazwałabym tego wymyślaniem! Bo jak już napisałam: "jeżeli istnieje męska forma, to istnienie też żeńska". Dasz sobie rękę uciąć, że nie było w przeszłości osoby o tym imieniu (nie mówię o XX wieku)? Ja nie.
    PS: W czasach cesarstwa rzymskiego (ale i wcześniej), imion córek tworzono od imion ich ojców. Jjeżeli gdzieś tam w granicach imperium żył sobie Klaudian, któremu urodziła się córka, dostała ona na imię Klaudiana (bo Klaudia jest od Klaudiusza). No chyba, że jestem w błędzie.

    > A nie musisz ich bronic przede mna, bo uwazam, ze choc to imiona nie z mojej ba
    > jki to itak maja prawo zostac zarejstrowane bez problemu, skoro rodzic sobie t
    > ego zyczy, nawet wbrew opinii urzednika SC, ktory moglby wcale nie byc milosnik
    > iem historii i fakt nadania imienia lat temu 500 czy 800 moglby byc dla niego s
    > labym argumentem.

    Przyznam szczerze, że nie rozumiem o co Ci właściwie chodzi... Pogubiłam się...

    > To Ty raczej przejawiasz moralnosc Kalego:
    > -jak Kali komus ukrasc krowy to wcale nie grzech: jak ksiezna pani uwaza , ze j
    > akies imie mniej lub bardziej w opinii wiekszosci dziwne ale jest ladne to jest
    > dobrze
    > -a jak Kalemu ukrasc krowy to jest dopiero grzech: jak ktos inny uwaza, ze jaki
    > es inne dziwne imie/zdrobnienie/czy bezplciowe jest ladne to juz nie jest dobrz
    > e i imie takie nie powinno byc zarejestrowane.


    Nie przejawiam takiej moralności, tylko widzę ogromną różnice między imionami, które istnieją w pełniej formię od iluś tam wieków a imionami nowymi, które tak naprawdę są zdrobnieniami. Może Ty tej różnicy nie widzisz, może ona nie jest dla Ciebie ważna.



    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 16.03.13, 15:30
    ksiezna_pani1 napisała:

    "> Nie przejawiam takiej moralności, tylko widzę ogromną różnice między imionami,
    > które istnieją w pełniej formię od iluś tam wieków a imionami nowymi, które tak
    > naprawdę są zdrobnieniami. Może Ty tej różnicy nie widzisz, może ona nie jest
    > dla Ciebie ważna"."

    Tak, tak, wiem, pamietam, Kali tez widzial ogromna roznice pomiedzy tym jak sie jemu ukradnie krowe a tym jak on ukradnie krowe.
    Przypomne to pierwsze wg niego bylo grzechem a to drugie nie.

    Roznica miedzy imionami jest rzeczywiscie ogromna, tylko niektorzy uwazaja, ze kazdy ma prawo do nadania swojego dziwacznego imienia a niektorzy uwazaja, ze tylko ich dziwaczne imie warte jest nadania. Mowi Ci to cos?

    Zreszta prosze skonczmy te dyskusje, bo mam wrazenie, ze nigdy nie pojmiesz roznicy ... jak Kali
    Do konca bedziesz uwazala, ze Twoje propozycje to "nie grzech"a cudze diametralnie od Twoich sie rozniace-choc dla wiekszosci rowniez z kategorii: dziwaczne to juz "grzech".

    Ja ze swojej strony pozdrawiam i dzieki za dyskusje. Ide dziecku zupe gotowac.
  • ksiezna_pani1 16.03.13, 15:52
    Ale "moje" imiona istnieją od wieków, więc mają długą historię, tradycję etc. A więc nie porównuj ich do imion nowych, które nie mają takiej historii, tradycji etc., bo jak sama powiedziałaś - "różnica miedzy imionami jest rzeczywiście ogromna". Czy widzisz różnice między np. meblami z ikiei wyprodukowanymi w styczniu 2013 roku, a meblami z okresy panowania Ludwika XIV, lub między biżuterią apartu lub innego kruka, a biżuterią np. z okresu panowania wspomnianego władcy? Chodzi mi o ich historię, wartość. Dla mnie ta różnica jest niezwykle ważna i właśnie dlatego nie mogę porównywać imion "nowych" z imionami "starymi". Nie mówię, że coś bez długiej historii i tradycji jest złe, tylko nie można porównywać ze sobą rzeczy, które są tak bardzo odmienne. I proszę, nie porównuj mnie do Kalego!

    Ja też pragnę zakończyć tę konwersację, bo nie mam już siły...

    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 16.03.13, 14:47
    Nie wczytywalam sie szczegolnie w Twoje propozycje imiennicze. jak wiesz to nei moja bajka. Tylko niektore mi sie nawet podobaly. Pamietam jedynie , ze sama mowilas o paru, ze ... "od dawna nie nadawane, albo w ogole nie nadawane". To byly Twoje slowa,a nie moje.

    Akurat nie mam na mysli Jozefiny czy Delfiny, zreszta o ile mi wiadomo zadnej takiej propozycji nie bylo z Twojej strony. Jozefina zreszta jest nadawana, choc moze niezbyt czesto a szkoda. Znam jedna pania w stosownym wieku i jedna mala dziewczynke, choc ona jest akurat w wersji angielskiej bo polPolka.
    Nie mysle tez o Sofonii, mialas inne propozycje przy ktorych Sofonia to pestka. Zreszta akurat to imie jest wyjatkowo ladne i rzeczywiscie nie sadze aby byly jakiekolwiek problemy nie tylko z rejestracja ale i akceptacja.
    Mialas sporo propozycji z serii "nigdy nie nadawane, dawno nie nadawane a jak juz to nie w Polsce". I glownie do nich sie odnosilam.

    Co narod mysli o imionach zdrobnieniowych typu Niunia (od jakiegoz to imienia wymyslilas to zdrobnienie?!) to ja wiem, bo mysli zapewne dokladnie to samo co o wiekszosci (nie wszystkich,zeby nie bylo) Twoich propozycjach.
    Mozna by rzec: przyganial kociol garnkowi.

  • ksiezna_pani1 16.03.13, 15:04
    milamala napisała:


    > Akurat nie mam na mysli Jozefiny czy Delfiny, zreszta o ile mi wiadomo zadnej t
    > akiej propozycji nie bylo z Twojej strony. Jozefina zreszta jest nadawana, choc
    > moze niezbyt czesto a szkoda. Znam jedna pania w stosownym wieku i jedna mala
    > dziewczynke, choc ona jest akurat w wersji angielskiej bo polPolka.

    Te podałam jako przykład. Podałam je, ponieważ zauważyłam, że wywołują u innych przeogromne zdziwienie etc.




    --
    "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać, jest strach. "
    Winston Churchill
  • milamala 16.03.13, 15:12
    ksiezna_pani1 napisała:


    > Te podałam jako przykład. Podałam je, ponieważ zauważyłam, że wywołują u innych
    > przeogromne zdziwienie etc.

    Nieistotne w dyskusji, bo tak jak napisalam, nie o nich myslalam.
    Jeszcze raz zreasumuje, nei ma co wiecej o tym dyskutowac, bo kazdy pozostanie przy swoim zdaniu.
    A tym ktorzy kochaja akceptowac wlasna odmiennosc a jednoczesnie z trudem toleruja cudza, dla nich pozostaje juz tylko prawo i ustawa, ktora pomoze im zasieg akceptacji nieco rozszerzyc.
  • cysia.b 21.03.13, 09:59
    milamala napisała:


    >
    > Swieta prawda. Przyzwyczajenie. Ludzie musza sie przyzwyczaic.
    >
    > To nie jest kwestia przyzwyczajenia, tylko specyfiki danego języka. W wielu językach nie ma odmiany przez rodzaje, więc "bezpłciowe" imię nie sprawia problemów. W Polsce będzie sprawiało. I tyle.

  • dvoicka 15.03.13, 19:59
    czytając tę ożywioną dyskusję dochodzę do wniosku, że dla forum to może lepiej, żeby ustawa przeszła. pojawi się tyle nowych imion i tyle nowych tematów do rozmów w rodzaju "co rodzice mieli na myśli" wink
    btw: przykładowe "Angel" z artykułu ja wzięłam za imię męskie o bliżej nieokreślonym latynoskim rodowodzie i brzmieniu a mój mąż za żeńskie, anglosaskie o wymowie zbliżonej do "Ejndżel"
  • gaudencja 15.03.13, 20:05
    Jeszcze może być transliteracja męskiego rosyjskiego Ангел.
    --
    Ktoś, kto to czyta, może zostać doprowadzony do rozpusty.
    (Jarosław Olesiak)
  • uwierz_mirando 20.03.13, 20:28
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13598663,Wiecej_swobody_w_nadawaniu_imion__Psycholog__Jestem.html?fb_action_ids=522944131077492&fb_action_types=og.likes&fb_source=other_multiline&action_object_map=%7B%22522944131077492%22%3A470857359647056%7D&action_type_map=%7B%22522944131077492%22%3A%22og.likes%22%7D&action_ref_map=%5B%5D
    --
    www.pah.org.pl/nasze-dzialania/8/pajacyk
  • milamala 20.03.13, 20:39
    I sporo trafnych komentarzy np

    "asiaspodlasia
    Pani psycholog. Argument Pani jest fałszywy. Nie można zabraniać WSZYSTKIM wolności wyboru imienia dla swoich dzieci dlatego tylko, że kilku może popełnić błąd lub intencjonalnie nawet krzywdzić swoje dziecko. Ostatecznie niech może nawet Rzecznik Ochrony Praw Dziecka podaje do sądu tych, którzy krzywdzą swoje dzieci nadając im szpetne imiona. Na pewno jednak nie należy dostosowywać regulacji prawnych w obawie przed kretynami i z niekorzyścią dla normalnych.
    Argument o jakiejś komisji w tej sprawie to już kpina totalna pachnąca komuną , pfe."
  • abiela 20.03.13, 21:20
    Właśnie chciałam wkleić linka do artykułu pani psycholog, specjalizującej się w psychologicznych aspektach imion, bo jestem zaszokowana jej wypowiedziami:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13598663,Wiecej_swobody_w_nadawaniu_imion__Psycholog__Jestem.html#MT
    --
    O książkach
    O wszystkim innymsmile
    Rewolucyjny Archipelag
  • gaudencja 20.03.13, 21:45
    Zastanawiające, że bodaj od lat nie jest w stanie wymyslić niczego nowego, niż ten żałosny przykład z przezywaniem Orestesa, Makarego i Tytusa.
    --
    Ktoś, kto to czyta, może zostać doprowadzony do rozpusty.
    (Jarosław Olesiak)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.