Dodaj do ulubionych

To samo imię w bliskiej rodzinie

13.07.16, 16:55
Dodam jeszcze, że w jednym pokoleniu (rodzeństwo cioteczne). Okazuje się, że szwagierka planuje nazwać córkę, tak samo jak ja nazwałam moją. To będą (na razie) jedyne wnuczki mojej teściowej, spośród sporej gromadki wnuków. Co ciekawsze, również my ze szwagierką mamy tak samo na imię. Nie ukrywam, że pomysł wydaje mi się (delikatnie powiedziawszy) nietrafiony.
A co Wy myślicie? Może przesadzam?
Edytor zaawansowany
  • bo_gna 13.07.16, 19:51
    Największy problem w tej sytuacji będzie miała teściowa. Myślę, że powinna zgłosić, że to może być po prostu kłopot, że będzie musiała opisywać dziewczynki nazwiskami... Jeśli Ty to zgłosisz to chyba nic nie da.
  • gaudencja 06.09.16, 20:12
    bo_gna napisała:

    > Największy problem w tej sytuacji będzie miała teściowa. Myślę, że powinna zgło
    > sić, że to może być po prostu kłopot, że będzie musiała opisywać dziewczynki na
    > zwiskami...

    Nazwisko chyba też to samo?
    --
    "Pisze Pani, że imię Marina nie jest ośmieszające. Zgodzę się z tym, jeśli przyjmiemy, że nie ośmiesza pretensjonalny snobizm."
    (Walery Pisarek)
  • lily-beth 13.07.16, 20:40
    Moi kuzyni mają córki o imionach, które sama chętnie bym nadała - Łucja i Nina. Mimo, że to dalsze pokrewieństwo (dzieci mają wspólnych pradziadków - już nieżyjących - i w sumie się nie znają, może się raz w roku spotkają przy grobie 1 listopada i tyle), to jakoś nie mogłam się zmusić, żeby dać tak na pierwsze imię mojej córce. Mojemu mężowi podobała się tylko Nina i nic więcej, mnie też bardzo kusiła, ale... Gdyby jakiś kuzyn "zdublował" imię mojej córki, to bym pewnie się zirytowała, że przecież tyle imion w kalendarzu do wyboru... Do tego moja mama narzekała, że będą się mylić (nie wiem gdzie i kiedy, chyba podczas telefonicznych plotek dziadków). Więc w końcu Nina daliśmy na drugie. Nie wiem, czy to dobre rozwiązanie, bo potem pół roku się zastanawiałam, czy jednak nie odwrócić kolejności.
    Przy tak bliskim pokrewieństwie też wydaje mi się to marnym pomysłem, ale - może to naprawdę wymarzone imię Twojej szwagierki? Może ona nie wie, że masz coś przeciwko? Znam co najmniej kilka rodzin, w których są kuzyni o tych samych imionach, więc pewnie dla niektórych to nie problem.
  • dalenia 13.07.16, 23:08
    Ja bym nie nadała i sama też nie chciałabym, aby imię mojego dziecka zostało zdublowane w tak bliskiej rodzinie. A już szczególnie, że i Wy nosicie to samo imię - cały pomysł wydaje się być wtedy jakimś kiepskim żartem ze strony szwagierki. Zasugerowałabym jej delikatnie, że to chyba nie najlepsze rozwiązanie. A jeszcze z ciekawości zapytam - jak popularne jest to imię?
  • meggan79 14.07.16, 07:46
    Według mnie bardzo nietrafiony pomysł,jak wtedy mówić na wnuczki np.mała Zuzia i duża Zuzia czy Zuzia i Zuza,jest przecież tyle imion...ja byłabym zła.
  • domi_33 14.07.16, 09:31
    Zupełnie bez sensu. Wkurzyłabym się mocno. Imion jest tak dużo że naprawdę można znaleźć coś innego co się spodoba.
  • luska.s 14.07.16, 11:45
    Nie przesadzasz, przy takim bliskim pokrewieństwie nie powinno mieć to miejsca. Naprawdę jest mnóstwo imion i nie wierzę, że nie można wybrać czegoś innego.
  • liz.corps 15.07.16, 02:01
    co takiego strasznego jest w zdublowaniu imienia? Bo naprawdę tego nie ogarniam. smile Czasem mi się wydaje, że niektóre matki chciałyby mieć imiona swoich dzieci na wyłączność, bo przecież są takie śliczne i wyjątkowe... Bzdura! Żyjemy wśród ludzi, więc siłą rzeczy imiona będą się powtarzać. To naprawdę jest problem, żeby jedno dziecko było Hanią a drugie Hanką? Pomijam już fakt, że autorka nie powinna wytaczać argumentu o ilości dostępnych imion, skoro nazwała córę po sobie. wink Na własnym przykładzie widzicie, że w rodzinie bez problemu mogą funkcjonować ludzie o tym samym imieniu.
  • luska.s 15.07.16, 09:06
    Autorka nie napisała, że nazwała dziecko po sobie, tylko że mają tak samo na imię ze szwagierką czyli np. ona jest Kasia i szwagierka Kasia, a ich córki bliskie kuzynki będą Ania i Ania. Moim zdaniem co innego jakby autorki były kuzynkami, wtedy mogłoby to przejść, a tak dzieci będą się często widywać, jak dla mnie bez sensu.
  • dalenia 15.07.16, 11:28
    Hm, no to może nazywajmy swoje własne dzieci tym samym imieniem? Mam córkę Hanię, a to i drugą sobie tak nazwę - będzie Hania i Hanka, co w tym strasznego, bo nie ogarniam? wink
  • karola1705 17.07.16, 10:53
    Zdarza się, że w rodzinie dwie osoby noszą to samo imię, ale akurat w tej sytuacji nie jest to najlepszy pomysł. Nie chodzi o to, że ktoś chce zatrzymać jakieś imię na wyłączność tylko o to, że w tej konkretnej sytuacji mogłoby to stwarzać problemy. Pomysł z nadawaniem kuzynkom takich samych imion nie jest dobry. Wyobraź sobie, że jesteś babcią i masz dwie wnuczki w podobnym wieku o tym samym imieniu. W mojej rodzinie też się zdarzyło, że jest dwóch kuzynów o tym samym imieniu, ale różnica wieku między nimi jest duża bo 15 lat więc troszkę inaczej to funkcjonowało.
  • dolcevita007 17.07.16, 13:30
    Ludzie sa rozni i takie rzeczy sie niestety zdarzaja. Szwagierka ma prawo nazwac swoje dziecko jak chce. Ja osobiscie nie nadalabym swojemu imion wystepujacych juz w rodzinie czy wsrod bliskich znajomych, ale nie kazdemu to przeszkadza. Jednak na Twoim miejscu porozmawialabym i pokazala swoje niezadowolenie. Moze poslucha i uda sie tego uniknac?
  • paula.anna 18.07.16, 10:43
    Działaj!
    Porozmawiaj spokojnie, powiedz, że wg ciebie pomysł nietrafiony itp. Na co czekasz?
    Babcia też powinna się wypowiedzieć- JEŚLI się z tobą zgadza.
    Nie możesz im zabronić nadać tego samego imienia, jednak wyrażenie opinii to absolutna konieczność.
    Nie licz na to, że się "domyślą", że ci się ich pomysł nie podoba.
    A jeśli nie chcesz rozmawiać, to po prostu pogódź się z decyzją szwagierki i już.

    Generalnie rozumiem twoje niezadowolenie itp, mam jednak pytanie o to, jakie jest to imię.
    Bo jeśli z czołówki rankingów, to pomysł nieco mniej chybiony. Zuzanna, Lena, Julia, Maja, Zofia, Hanna itp i tak będzie miała zatrzęsienie imienniczek.
    Jeśli jednak chodzi o imię nieco mniej oklepane to już trochę inna sprawa. A oryginalne to już w ogóle.
    Można już posądzić szwagierkę o "ściągnięcie" imienia wink.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • stokrotka_96 09.09.17, 18:27
    Stary wątek, ale go odświeżę. Nie rozumiem, dlaczego ludzie upierają się przy imionach, które już są w bliskiej rodzinie. Nie mówię o nadawaniu imion po rodzicu, dziadku/babci czy nawet po ukochanym zmarłym wujku, ale o nazwanie dziecka imieniem jego kuzyna/kuzynki. Nazywanie po przodkach jest związane z jakąś tradycją, ale powtarzanie imion kuzynostwa świadczy o braku pomysłu. Poza tym, to jest zwyczajnie niepraktyczne. Imiona są po to, by móc odróżnić jakoś jednego człowieka od drugiego. Wiadomo, zdarzają się powtórki imion (zwłaszcza wśród powinowatych), ale to jest kwestia przypadku. Choć z tego też mogą wynikać zabawne sytuacje, zwłaszcza gdy te osoby noszą to samo nazwisko. Ale cóż... Krzysiek raczej nie zerwie zaręczyn z Basią tylko dlatego, że tak ma na imię jego siostra. Będą najwyżej dwie Basie w rodzinie, życie smile. Ale kopiowanie imienia przy świadomości, że robi się problem zarówno swojemu dziecku, jak i krewnym... Nie rozumiem.
    Jestem w stanie przymknąć oko na powtarzające się imiona wśród dalszych kuzynów (wspólni pradziadkowie, prapradziadkowie lub, ogólnie mówiąc, jakieś odległe pokrewieństwo), zwłaszcza gdy tych kuzynów jest masa i połowy z nich nawet nie widziało się na oczy, a drugą połowę widuje się raz na 10 albo i nawet 20 lat, na ślubach i pogrzebach. Odradzałabym nawet nadawanie dziecku imienia, które nosi wprawdzie daleki kuzyn, ale taki, z którym utrzymujemy kontakty przynajmniej raz w roku lub taki, który blisko mieszka.
    Teraz tak sobie myślę, że nie zdecydowałabym się chyba na powtórkę (chyba że to imię bardzo by mnie urzekło), jeśli powiedzmy mój szwagier (mąż siostry) miałby siostrzeńców/bratanków o takich imionach (czyli dzieciaki nie są moimi krewnymi, to rodzina szwagra). Potem byłaby wspólna Wigilia u siostry - przy stole jej rodzina, rodzina szwagra. A zatem dwie, dajmy na to, Oliwie (jedna moja, druga - siostry szwagra).
  • vi_san 02.10.17, 23:54
    Tylko wiesz... Znam sytuację: koleżanka nadała swojej córeczce imię swojej zmarłej mamie [która zginęła tragicznie gdy koleżanka była bodaj w czwartym czy piątym miesiącu ciąży]: Ewelina. A w chyba półtorej roku później kuzynka jej męża nadała to samo imię "na cześć" swojej najlepszej przyjaciółki. No i? Obie dziewczyny miały prawo... Ale w ten sposób w rodzinie [bliskiej!] są dwie małe Ewelinki, noszące to samo nazwisko! Dziewczynki mieszkają blisko siebie, rodziny są zaprzyjaźnione... No, ale przyznam, że imiona córeczek narobiły nieco kwasów: bo koleżanka uważa, że kuzynka męża "odmałpowała" jej imię, a kuzynka się nadyma, że "od zawsze" wiadomo było, że jej córeczka MUSI nosić imię jej przyjaciółki... A uważasz, że jeśli chodzi o upamiętnienie kogoś bliskiego/ważnego to... wink
    A poza tym całkowicie się z tobą zgadzam - jednakowe imię w bliskiej rodzinie, bądź wśród serdecznych przyjaciół ani nie jest wygodne ani praktyczne. We wspomnianej wyżej sytuacji póki dziewczynki były zupełnie malutkie określano "Ewelinka od Krzyśków" i "Ewelinka od Wojtków", obecnie panny są już starsze i do jednej przylgnęło zdrobnienie Lina [tak się zawsze przedstawia itp] i rodzina to "przyjęła", a druga pozostała Eweliną.

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • milamala 29.09.17, 22:46
    U mnie tak jest, ja i kuzynka mamy to samo (calkiem rzadkie imie). Jesli jestesmy w komplecie to wolaja na nas ".... duza" oraz "..... mala". I tak sie rozrozniamy. Nie ma wiekszych problemow.
  • rosynanta 06.11.18, 11:47
    milamala napisała:

    > U mnie tak jest, ja i kuzynka mamy to samo (calkiem rzadkie imie). Jesli jestes
    > my w komplecie to wolaja na nas ".... duza" oraz "..... mala". I tak sie rozroz
    > niamy. Nie ma wiekszych problemow.

    Moja szwagierka nosi imię, które zdrabnia się tak, jak czasem można zdrobnić moje imię (ja tego zdrobnienia nie używam, ale ludzie tak robią). Powiedzmy, że ja jestem Kaja, a ona Karolina nazywana Kajką.

    Nie powiem, słyszeć tekst: "Kajka! Ale nie ty, NASZA Kajka!" jest trochę przykro i w pewnym momencie po prostu poprosiłam, żeby nazywali mnie Kają, a ją Kajką i problem z głowy.

    Ale z tego względu nie powtórzyłabym nawet podobnego imienia w bliskiej rodzinie (znam siostry, które nazwały swoje córki Hania i Ania, no bez sensu...). To po prostu niewygodne w codziennym użytkowaniu. Wiadomo, że czasem zdarzy się powtórka przypadkiem i to może być tylko zabawne, ale celowo robić powtórkę - nie wiem, po co. Szczególnie że naprawdę jest sporo imion podobnych do siebie i jeśli się bardzo chce mieć powiedzmy tę Ninę, to można nadać Janinę, Antoninę i tak zdrabniać.

    Nadawania imion po (żyjących) rodzicach dziecka też nie rozumiem tongue_out
  • cemiranda 12.11.18, 07:10
    A na Slowacji jest taka tradycja. Syn pierworodny dostaje imię po ojcu. I jest senior Adam i junior Adam 😄
  • paula.anna 30.09.17, 07:29
    Szkoda, że autorka wątku dotąd nie napisała, jak skończyła się ta historia. Jestem bardzo ciekawa, czy porozmawiała ze szwagierką.
    Imienia/imion obu dziewczynek też jestem ciekawa smile.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • hankam 09.11.18, 20:12
    Myślę, że to nie ma znaczenia. Niech nazywa. Może będzie się używało innych zdrobnień.
    U nas w rodzinie jest jakoś tak, ze są (o tym samym nazwisku) Hanny i Joanny.
    Mój brat stryjeczny ożenił się z Hanną, jego syn ma córkę Hanię, ja jestem Hanna.
    W dodatku w Warszawie jest jeszcze jedna Hanna o naszym, niezbyt popularnym, nazwisku, czasem jak biorę fakturę w jakimś Saturnie czy gdzieś to się robi niezły galimatias.
    MOja córka ma na imię Joanna, dwa kuzynowie ożenili się z dziewczynami o tym samym imieniu. W związku z tym w telefonie jedną ma jako Joannę (bo używa zdrobnienia Asia jak moja córka), drugą jako dr Joannę.
    Jakoś dajemy radę.

    --
    Kiedy mam dużo energii, to piekę ciasteczka i wtedy moja energia przechodzi w te ciasteczka. Kiedy mam mało energii, to jem te ciasteczka i wtedy znów mam dużo energii!!!
  • gaudencja 10.11.18, 14:56
    Ale o ileż łatwiej byłoby, gdyby nie było takiej powtarzalności imion w bliskiej rodzinie...
    --
    "Pisze Pani, że imię Marina nie jest ośmieszające. Zgodzę się z tym, jeśli przyjmiemy, że nie ośmiesza pretensjonalny snobizm."
    (Walery Pisarek)
  • paula.anna 11.11.18, 08:52
    A wg mnie lepiej "nie dawać rady", nie kombinować ze zdrobnieniami, dodawaniem "mała", "duża", "od Kasi" itp 😛.
    Jest tyle imion, można dla swojego dziecka wybrać inne imię niż kuzyn 😛.
    I niech Zośka przynajmniej na łonie własnej rodziny będzie po prostu Zośką- nie małą lub dużą Zośką lub Zośką " Kowalską"- to w placówce oświatowej, dla odróżnienia od imienniczek.
    A ta Zośka to przykład z mojego otoczenia.


    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • anahera 11.11.18, 12:19
    Moja kuzynka dwom synom dala dokladnie tak jak maja moi, z tym ze w odwrotnej kolejnosci. Czyli jej starszy nosi to samo imie co moj mlodszy a jej mlodszy to samo co moj starszy. Imiona z pierwszej 50ki a wiec nie takie super popularne. Mimo ze chlopcow dzieli spora roznica wieku (moi maja 17 i 14 lat, jej 3 i noworodek) i duza odleglosc to odebralam jej wybor negatywnie.
  • n-ell 12.11.18, 01:18
    Jak zobaczyłam swój wątek na głównej to poczułam się wywołana do odpowiedzi wink. W sumie to głupio mi trochę, że do niego nie zajrzałam - napisałam pod wpływem emocji a potem zapomniałam o nim. Dzięki za tyle odpowiedzi smile.
    Historia skończyła się tak, że teraz są dwie dziewczynki o tym samym (i to dość popularnym) imieniu. Szczerze, to gdybym mogła przewidzieć tą sytuację to pewnie moja córka miałaby inaczej na imię (ale jest starsza o kilka lat). Oczywiście próbowałam rozmawiać i jasno określiłam swoj stosunek do tego pomysłu (negatywny) ale nic to nie dało. Efektem jest sporo niezreczności, o których zresztą tu pisałyście, ochłodzenie kontaktow i próby manipulowania moim dzieckiem tak, by zgodziło się na nielubiane zdrobnienie. Przykre i tyle.
  • zwierzakowa13 12.11.18, 01:59
    W mojej rodzinie jest to częste i nikt nie ma z tym najmniejszego problemu. Dla rozróżnienia była duża i mała Ewa, duży i mały Michał itp.
    Nie rozumiem ani trochę ochlodzenia kontaktów z powodu imienia dziecka. Imiona się powtarzają i kuzynki czy siostry mają prawo mieć od lat już wybrane imię (przypadkiem to samo) dla przyszłej córeczki czy synka.
  • paula.anna 12.11.18, 08:30
    I wcześniej milczała o tym dawno wybranym, wymarzonym imieniu 😈?
    Jaaaaasne.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • zwierzakowa13 12.11.18, 09:31
    Może milczała a może chwilę wcześniej wymyśliła imię. To w sumie nieważne. To samo imię może się podobać kuzynkom dla ich córek i tyle. Za chwilkę może się spodobać sasiadce lub przyjaciółce. To żaden dramat, jej córka i tak jest jedyna i oryginalna niezależne od imienia.
  • paula.anna 12.11.18, 20:06
    Dla ciebie to nie problem/ dramat itp, inni mogą być niezadowolwni a nawet wściekli, że ktoś w bliskiej rodzinie nazwał dziecko jak oni.
    I ja rozumiem tych drugich 😛.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • zwierzakowa13 12.11.18, 21:51
    No mogą jak chcą, tylko po co sobie żyłkę pękać w temacie na który nie ma się wpływu.

    Moze trudno mi to zrozumieć bo u mnie w rodzinie było to zawsze przyjmowane z uśmiechem i z kilkoma żartami na temat charakteru imienniczki.
    I co by Ciebie w tym wscieklo? Że już nie jest tak oryginalnie czy że co?
  • paula.anna 13.11.18, 06:32
    Chyba nie zrozumiesz...
    Już tu pisałam, czytałaś?
    Zresztą w tym i podobnych watkach byly przedstawiane różne punkty widzenia- zechcesz, przeczytasz, zastanowisz się.
    Co nie znaczy, że zmienisz zdanie.
    Ty nie musisz "sobie pękać żyłki", ale fajnie mieć świadomość i brać to pod uwagę w różnych sytuacjach, że inni mogą mieć inaczej ☺.
    Czego ci serdecznie życzę.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • zwierzakowa13 13.11.18, 09:16
    Ależ rozumiem że inni mogą mieć inaczej i dla mnie ok, a dla Ciebie?
    Z czystej ciekawości pytam ,skoro już tak miło rozmawiamy smile, co jest prawdziwym źródłem niezadowolenia ze warto chodzić całe lata obrażonym. Pisałaś ze byłabyś oburzona ale to efekt jakichs myśli i sposobu postrzegania. Możliwe że ktoś gdzieś pisał no ale jesteśmy w tym wątku. Jak nie chce Ci się napisac lub nie czujesz o co mi chodzi to ok. Serdecznie pozdrawiam smile
  • paula.anna 13.11.18, 11:08
    A kto, poza tobą, pisał o "chodzeniu całe lata obrażonym"?
    Nie o takie emocje, wg mnie, chodzi w tej dyskusji.
    W TYM wątku padły argumenty dlaczego niektórzy nie cieszą się, kiedy ktoś z rodziny chce nazwać/ nazywa dziecko tak samo jak oni.
    Jedni lubią wszechobecnego Kubusia, inni wolą, żeby imię ich dziecka bardziej je identyfikowało, odróżniało - to cała moja filozofia.
    Rozumiem, że niektórym to lotto, jednak wątek był o tym, że innym nie jest to obojetne.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • 35wcieniu 12.11.18, 09:08
    Mam na imię tak samo jak moja kuzynka.
    Czyli: mój ojciec dał mi na imię tak samo jak jego brat dał swojej córce.
    Do czasu wyjścia kuzynki za mąż nazywałysmy się tak samo - zarówno imię jak i nazwisko. I nic. Nigdy nie rodziło to żadnego problemu, szczerze mówiąc dopiero ten wątek mi uświadomił że ktoś może mieć problem z czymś takim.
  • gaudencja 12.11.18, 20:19
    Faktycznie, słabo wyszło. A już z tym nielubianym zdrobnieniem i próbami manipulacji dzieckiem to w ogóle marność nad marnościami.
    --
    De gustibus...
  • aga72 12.11.18, 21:02
    hi, hi, hi odnosnie zdrobnien. nadalam corce na imie amelia, brat nadal swojej aniela, a siostra nazwala swoja adela. w zdrobnieniach wolalo sie: amelka, anielka i adelka. dziewczynki sa w tym samym wieku urodzily sie w tym samym roku ale w roznych miesiacach. ich babcia a nasza mama ciagle sie mylila, ktora wnuczka jak ma na imie big_grin

    --
    gniew wysysa z człowieka inteligencję
  • annthonka 13.11.18, 16:27
    Słabo wyszło, irytuje mnie takie małpowanie, bez względu na to, czy chodzi o imię, czy o coś innego.

    Sytuacja z bliskiego podwórka. Dziewczyna ma przyjaciółkę, taką "od zawsze". Jeszcze chyba w liceum postanowiły, że swoje pierwsze córki nazwą właśnie imieniem przyjaciółki. Dziewczyna przy różnych rozmowach z rodziną mówiła, że jej córka będzie mieć na imię Kalina - po jej przyjaciółce (chodzi o inne imię, ale na podobnym poziomie popularności). Kilka lat później bliska kuzynka tej dziewczyny (znająca jej plany imiennicze) zaszła w ciążę i stwierdziła, że właśnie Kalina od zawsze jest jej ulubionym imieniem. Protesty nic nie pomogły. No i teraz w bliskiej rodzinie są dwie małe Kaliny i kwasy, bo obie dziewczyny uważają, że to ta druga zmałpowała imię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.