Dodaj do ulubionych

Imię dla dzieci - jakich byście NIE NADAŁY

14.07.17, 00:05
Czy są jakieś imiona, których, z różnych powodów, nie nadałybyście dziecku? Nie mówię nawet o imionach pokroju Cirzpisławy, ale o imionach, które rzeczywiście się spotyka (częściej lub rzadziej). Dlaczego pewne imiona was odrzucają? Czy problem stanowią polskie znaki, czy może chodzi o pretensjonalność, długość imienia, popularność, przesadna oryginalność, skojarzenie z niesympatyczną koleżanką?

Wymieńcie swoje anty-typy i wyjaśnijcie, co stoi za Waszym wyborem.
Edytor zaawansowany
  • karola1705 15.07.17, 11:09
    Każdy z nas ma chyba takie imiona, których nigdy nie nada z różnych względów. Osobiście nie nadam swojemu dziecku imienia z top10 czyli odpada Julia, Lena, Zuzanna, Antoni, Kacper, Filip, Jakub itd. Uwielbiam za to Emilię, która też jest popularna,ale nieco mniej niż wspomniane wcześniej imiona. Pretensjonalna jest dla mnie np Nikola/Nicola/Nikolina, Vanessa/Wanessa, Dżesika/Jessika, Kevin, Brajan -te też są dla mnie nie do nadania. Jest sporo imion, których nie nadam bo po prostu mi się nie podobają np. Justyna, Patrycja, Katarzyna, Martyna, Marlena, Dagmara, Paweł, Janusz, Mateusz, Marek, Bożena i wiele wiele innych. No i oczywiście nie będę też powielać tych, które są już w rodzinie.
  • stokrotka_96 15.07.17, 11:34
    Ja z kolei nie zdecydowałabym się na imiona, które były bardzo często używane w moim pokoleniu lub jeszcze wcześniej. Z tego względu odpadają imiona, jak: Agnieszka, Katarzyna, Anna, Natalia, Aleksandra, Karolina (samo w sobie śliczne, ale ta popularność)... Stały się zbyt przezroczyste, szczególnie Anna, którą nadawano często w każdym pokoleniu. W szkole połowa (jeśli nie ponad połowa) nauczycielek to były Anny. Wszędzie Anny... zawsze się zastanawiałam, czy ludzie nie mieli za grosz wyobraźni przy wybieraniu imienia dla dziecka. Obecnie już to imię (gdy noszą je dzieci) może mnie tak nie razi, bo nadaje się je nieco rzadziej niż kiedyś, jednak wciąż nie nadałabym go swojemu dziecku. Z obecnego Top 10 nie nadałabym Julii (długo była na pierwszym miejscu, ostatnio została zdetronizowana przez Zuzannę), Zuzanny (mam już Zuzię w rodzinie, w sąsiedztwie, poza tym - zdrobnienie Zuzia jest urocze, gdy mamy na myśli dziecko, a później?), Amelii (kiedyś mi się podobała, ale to imię oznacza wadę wrodzoną polegającą na całkowitym braku kończyny lub kończyn). Ogólnie mam dziwny "fetysz" - lubię takie imiona, które z nikim mi się nie kojarzą (bo nikt nie zdążył mi tego imienia obrzydzić). Oprócz tego lubię też imiona noszone przez osoby, które lubię, ale pod warunkiem, że tego samego imienia nie nosi ktoś, kogo nie znoszę. U mnie oczywiście zagraniczne twory, jak Vanessa, Jessica, Brian odpadają, choć imię Brian podoba mi się, ale wtedy, gdy jest nadawane za granicą. W Polsce uchodzi za kiczowate.
  • lily-beth 15.07.17, 20:41
    > Amelii (kiedyś mi się podobała, ale to imię oznacza wadę wrodzoną polegającą na całkowitym braku kończyny lub kończyn)

    Tak dokładnie, to Amelia znaczy dzielna, od gockiego amal, lub jest zdrobnieniem dłuższych starogermańskich imion.
    Amelia jako wada rozwojowa pochodzi z języka greckiego. Zbieżność słów przypadkowa.
  • stokrotka_96 19.07.17, 00:43
    Masz rację wink. Jednak skojarzenie pozostaje. Podobnie jak z Klaudią - brzmieniowo w porządku, jednak słowo "claudus" oznaczające "kulawy, niepewny" ujmuje urokowi całości. Choć imię ma oznaczać należącego do rodu Klaudiuszów. Mam taką nieoficjalną hipotezę, że protoplasta dynastii po prostu był kulawy bądź niepewny siebie, stąd taka nazwa klanu.
  • lily-beth 19.07.17, 08:49
    Wyjaśniłam, bo zbyt często spotykam sie z opiniami, że Amelia znaczy dokładnie to samo co termin medyczny.
    Szczerze mówiąc, nie zwracam uwagi na pierwotne znaczenie imion. Klaudii nigdy nie kojarzyłam z kuleniem, Błażeja z seplenieniem, a Kazimierza z niszczenie pokoju, podobnie Amelia nie przywołuje mi na myśl ani wady rozwojowej ani odwagi wink We współczesnym świecie imię to tylko ładny dźwięk, moim zdaniem, nie ma już tego magicznego wydźwięku.
  • paula.anna 15.07.17, 19:16
    Są, mnóstwo.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • hanusinamama 16.07.17, 22:00
    Zastanowiłabym sie nad imionami bardzo orygianlnymi. Miałam w rodzinie 2 takie, potem w klasie kolezankę o bardzo dziwnym imieniu. Wszystkie te dzieci były nazywane zwyczajnie: Aia, Kasia i Ola....zupełnie inne niz te nadane. Kolezanka w klasie nalegała aby nazywać ja Anią bo mama chciała byc bardzo oryginalna i chyba przesadziła. Teraz w rodzinie jest Teodor do którego od małego wołają Jaś...
  • lily-beth 16.07.17, 22:46
    > Zastanowiłabym sie nad imionami bardzo orygianlnymi. Miałam w rodzinie 2 takie, potem w klasie kolezankę o bardzo dziwnym imieniu. Wszystkie te dzieci były nazywane zwyczajnie: Aia, Kasia i Ola...

    To bardzo dziwne przypadki. I ten Teodor-Jaś, podczas kiedy trudno nazwać Teodora oryginalnym, jego popularność wzrasta. Chyba odkąd Anna Mucha go nadała, zrobił sie modny.
  • paula.anna 19.07.17, 09:59
    >Teraz w rodzinie jest Teodor do którego od małego wołają Jaś...

    Pomijając "wielką" oryginalność Teodora (w porównaniu z oklepanym Janem jest faktycznie stosunkowo oryginalny)- po co rodzice nadają jakieś imię, żeby potem używać innego??? Na pokaż Teodor, w domu swojsko- Jasiek?
    Może wyjaśnisz, bo bardzo jestem ciekawa.

    A donośnie imion rzadziej nadawanych i bardzo popularnych- mam inne doświadczenia niż ty.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • dolcevita007 17.07.17, 23:30
    Nie nadalabym imion, ktore nadaly moje znajome, sa w rodzinie , wystepuja czesto w otoczeniu, poza tym takie ktore mi sie nie podobaja . Jak juz ktos wspomnial unikalabym tez imion popularnych w moim pokoleniu.
  • niwius 18.07.17, 22:09
    Nie nadałabym imion miękkich, "rozmemłanych", typu Julia, Amelia, Lena, Liliana, Leon, itd.
    Nie nadałabym też imion, które już występują w rodzinie lub wśród bliskich znajomych.
  • vi_san 21.07.17, 21:48
    1. Odpadają imiona najpopularniejsze - choćby i przeze mnie lubiane. Jeśli jest topowe - dla mnie odpada. I to zarówno w okresie kilku lat "przed dzieckiem" jak i w całej populacji.
    2. Odpadają imiona pojawiające się w najbliższej rodzinie, wśród przyjaciół. Najbliższych nie tyle w sensie więzów krwi co sympatii, bliskości wzajemnej.
    3. Odpadają imiona długie - mam dość długie nazwisko, więc żeby nie utrudniać życia dziecku - aby imię i nazwisko mieściło się w rubryczce urzędowych druków.. wink
    4. Są też imiona, których nie nadam, ze względu na to, że ich nie lubię - bo np. nie lubię jakiejś osoby noszącej to imię. Np. dość dawno temu pewna Edyta zrobiła mi cholerną krzywdę - świadomie i z premedytacją. Nie znaczy to, chroń Bóg, że uważam KAŻDĄ Edytę za wredną małpę, ale jednak tego imienia swojej córce bym nie dała.
    5. Nie lubię też imion obcobrzmiących, typu Nicola, Brajan itp, dla mnie są pretensjonalne.

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • lidianek 11.08.17, 20:52
    No dobra, weźmy np Danutę - swojego czasu był szał na to imię niesamowity. I pełno Danusiek koło 50 wokół krąży. Albo taki Mirosław. Czyli patrząc na ogół populacji jest tego pełno, obecnie nie nadają. Kwalifikuje się czy nie?
  • vi_san 13.08.17, 21:05
    Dla mnie odpada. Jak powiedziałam - imię nie może być bardzo popularne ani w "najbliższych" dziecku rocznikach - i wolałabym również, żeby i nie w całej populacji. Ergo: imiona które były "topowe" na przestrzeni ostatnich dwóch pokoleń - odpadają.

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • kingaaa01naaa 11.08.17, 16:09
    Ja nigdy nie nadałabym swojemu dziecku imion typu: Olivier, Maks, Nicola, ponieważ moim zdaniem są zbyt nowoczesne i przesadzone
  • mokrekomnaty 13.08.17, 19:26
    Alfons - skojarzenie jednoznaczne. Ania - dziurki nie zrobi, a krew wyssie. Alicja: co znam Alicję, to egoistka wszech czasów. Oczywiście wszystkie przysłowiowe Dżesiki i Brajany odpadaja w przedbiegach. Cudaczne Leny, Nadie, Larysy (ni to polskie ni to ruskie); Jan, Józef, Maria - jakieś takie... wyblakłe; słowiańskie dziwadła typu Wszemiła czy Krzesimir; imiona "twarde" (Inga, Ingeborga, Hildegarda, Dagmara, Hubert, Konrad, Bruno - n.m. podobno ktoś nazwał już syna Ragnarem...) No i zawsze warto sprawdzic jak brzmi imię w połączeniu z nazwiskiem (bo inaczej brzmi Bruno Kowal niż Bruno Kowalski. Nie mam nic do nazwiska: Andrzej Kowal brzmi fajnie, ale Bruno?... )
  • delfina77 13.08.17, 22:40
    Na pewno nie nazwałabym syna Kuba, bo tak się teraz nazywa co drugi chłopak w Polsce. Z tego samego powodu nie nazwałabym dziewczynki Natalia, Lena, Oliwia czy Julia.
  • maxthebrindle 14.08.17, 16:07
    Jarosław, Beta...
  • katmandu05 17.08.17, 15:24
    1) Nie nadałabym imienia z pierwszej dziesiątki/ dwudziestki najczęściej nadawanych w ciągu ostatnich paru lat. A najbardziej chciałabym imię spoza pierwszej 50tki. Ale już popularność ogólnie w społeczeństwie aż tak mi nie przeszkadza. Tu bardziej sugerowałabym się ile osób o danym imieniu jest w moim otoczeniu niż w bazie PESEL. Np. Małgorzaty bym nie nadała, bo mam w otoczeniu ich całą masę, zdecydowanie więcej niż Marii czy Katarzyn. Ale np. nad Krystyną mogłabym się zastanowić (a jest 8 na liście ze stycznia tego roku).
    2) Nie nadałabym imienia obcobrzmiącego, chyba że zmieniłabym partnera na obcokrajowca. wink
    3) Nie podobają mi się imiona typowo roślinne (Róża, Jagoda, Malina, Lilia, Lilianna itp.), chociaż wyjątkiem jest Rozalia.
    4) Nie przepadam za DŁUGIMI imionami, których oficjalnych wersji prawie wcale się nie używa, np. Katarzyna, Aleksandra, Małgorzata, Stanisław. W krótszych jakoś mi to nie przeszkadza, mam na liście ulubionych m. in. Witolda i Jerzego.
    5) Nie podobają mi się zbyt oryginalne, takie moim zdaniem "hardkorowe", np. Hermenegilda.
    6) Wolałabym nie powtarzać imion DZIECI i osób w moim wieku z najbliższego otoczenia i rodziny (czyli po dziadku, cioci już mogłabym dać).
  • miraflores5 11.08.18, 21:12
    -imienia z pierwszej 10
    -imienia obcobrzmiącego(no chyba, że tatuś byłby obcokrajowcem ale nie zanosi się na to)
    -imienia które nie jest międzynarodowe bądź przetłumaczalne(typu Dąbrówka)
    -imienia postarzającego dziecko, popularnego w moim pokoleniu(typu Klaudia, Patrycja,Kamil ) lub pokolenie wcześniej(Iwona, Dariusz np.)
    -imienia niezakorzenionego w polskiej tradycji, wpisującego się w dziwne według mnie trendy(Lara, Kaja, Iga, -krótkie) czy Lena, Nadia, Natasza, Borys(rosyjskobrzmiące)
    -imienia które jest już w rodzinie
    -generalnie każdego imienia którego nie lubię
  • cynta 23.08.18, 20:18
    Pewnie Ci chodzi o kryteria wyboru. Kiedy jest tak a kiedy nie ... mysle ze w 70% to doswiadczenie indywidualne, skojarzenie z kims, z czyms, gust osobisty, przekonanie nabrane na bazie czegos. I dlatego na tym forum np. moim zdaniem powinno sie podpowiadac w kierunku tego co potrzebuje dana osoba pytajaca (typu potrzebuje imie na A dla 4 syna) a nie podawac wlasne wybory lub co kto lubi. To ze jeden lubi nie znaczy ze inny bedzie tez lubil, to oczywiste.
    Ja mialam inny gust 30 lat temu jak nazywalam moje corki. Inaczej bym dzis nazwala np. wnuczke (nie zeby mnie pytal ktos o zdanie smile
  • debrna 24.08.18, 19:24
    Nie dałabym dziecku takich fragmentów imion jak: Iga, Lena, Kuba, Radek, Nina.
    Dodatkowo tak banalnych imion jak Maria czy Jan.
    Natomiast dałabym imię unikalne, takie, których jest kilkadziesiąt do kilkuset w całej populacji.
  • lubomiro 15.09.18, 13:12
    ja nie nadałbym dziecku germańskiego niemieckiego skandynawskiego imienia rodzaju: Henryk, Robert, Emma, Alicja, Irena, Hubert, Norbert, Oskar, Ryszard, Waldemar, Bruno, Edward, Albert, Gertruda, Malwina, itp. W końcu przez wieki germanie zwalczali Słowiańskie narody.

    --
    Serdecznie pozdrawiam wszystkie czytelniczki moich przemyśleń smile

    Polacy nie gęsi - imiona słowiańskie nadają.
    pl.wikipedia.org/wiki/Imiona_słowiańskie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.