Dodaj do ulubionych

Co byście zrobiły, gdyby Wasz partner...

09.08.18, 19:42
...obiecał przykładowo rodzinie, że nada konkretne imię swojemu dziecku-na przykład ku czci kogoś z rodziny, a to imię by się Wam nie podobało? zgodziłybyście się, czy-mimo obietnicy-starałybyście się jakoś wyperswadować m to imię?
Edytor zaawansowany
  • gaudencja 09.08.18, 20:00
    Awanturę partnerowi. Jak chce sobie nadać jakieś imię bez uzgodnienia ze mną, niech sobie sam urodzi to dziecko.

    Imię to sprawa obojga rodziców. Jeśli ja się do niczego nie zobowiązywałam przed nikim, nie jestem związana jego obietnicą. Co więcej, jego obietnica też jest nieważna (wracamy do problematyki, jak powstają dzieci i ile osób jest przy tym zaangażowanych).
    --
    "Pisze Pani, że imię Marina nie jest ośmieszające. Zgodzę się z tym, jeśli przyjmiemy, że nie ośmiesza pretensjonalny snobizm."
    (Walery Pisarek)
  • dalenia 09.08.18, 22:45
    Podpisuję się pod Gaudencją.
  • paula.anna 10.08.18, 12:40
    Ja też.
    No chyba, że wcześniej umarłabym ze śmiechu na wieść o tych planach 😉.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • panna.ze.dworku 10.08.18, 09:01
    A ja zaczęłabym od tego, że nie wybrałabym męża - idioty, składającego kretyńskie obietnice komukolwiek... big_grin
    A poza tym - dokładnie tak, jak Gaudencja - nie ma opcji, że MĄŻ nada dziecku imię jakiego ja nie znoszę, bo ma taką wizję!
    Znam przypadek, że pan nadał córce imię swojej... Wieloletniej kochanki! O której to żona wiedziała! I co? Żona mówiła, iż za każdym razem, gdy mówi do dziecka czuje się upokorzona, że za każdym razem gdy mąż pieszczotliwie woła córkę ma wrażenie, że mówi do "tej drugiej"... uncertain

    --
    Dobre obyczaje – Kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować smile
    forum.gazeta.pl/forum/f,259123,Dobre_obyczaje.html
  • paula.anna 10.08.18, 12:42
    Panna, zdarza się, że "idiotyzmy" partnera wychodzą w praniu 😯. Nie wszystko da się przewidzieć, sprawdzić. Tak przynajmniej, niestety wynika z moich doświadczeń.
    To tak nie tylko apropos nadawania imion.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • debrna 10.08.18, 17:53
    >>Co byście zrobiły...

    Poprosiłabym go, aby zrobił listę imion, którymi chciałby nazwać nasze dziecko. Następnie wymienilibyśmy się swoimi listami i zachęciłabym go, aby skreślił wszystkie imiona z mojej listy, które mu się nie podobają oraz ja skreśliłabym wszystkie imiona z jego listy, które mnie nie odpowiadają i zaczęlibyśmy wybierać imiona ze wspólnej listy.
  • didja 10.08.18, 22:49
    Jeżeli ta obietnica była złożona "na poważnie" (a nie tylko po to, żeby uciszyć namolnego członka rodziny), stanowi ona dowód na to, że małżonek, mimo przysięgi złożonej w dniu ślubu, nie założył rodziny z matką dziecka, lecz wciąż mentalnie pozostał w rodzinie "rodowej". A to już jest powód do rozważenia przyszłości stadła i przede wszystkim - roli w nim autorki wątku.
  • gaudencja 10.08.18, 23:18
    Świetne ujęcie tematu. Niedojrzałość do małżeństwa, która się objawia nadmiernym uzależnieniem od rodziców, jest zdaje się przesłanką do stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego.
    --
    Religia mająca na cel wznowienie ludzi.
    (Jarosław Olesiak)
  • delfina77 10.08.18, 22:59
    Miałabym w nosie, co obiecał swojej rodzinie. Najważniejsza jest matka i ojciec, a nie dalsza rodzina i to oni muszą się dogadać w sprawie wyboru imienia. Jeśli już koniecznie chcą jakoś uhonorować dziadka czy ciocię, zawsze można to imię nadać jako drugie
  • djfreek 11.08.18, 07:40
    Jeśli jest to syn to ma do tego pełne prawo. Córki sobie nazywaj jak chcesz. A jakież to paskudne imię ten twój mąż wybrał?
  • paula.anna 11.08.18, 08:01
    Freek, jaaaaaasne 😀.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • evi-ana 11.08.18, 12:51
    A takie "prawa" to skąd wzięte? Bo zdaje się, że niezależnie od płci dziecka jest ono wspólne - matki i ojca, więc decyzja o imieniu również powinna byc wspólna.
  • djfreek 12.08.18, 12:59
    Dlaczego powinna być wspólna? Bo co? Jeżeli facetowi zależy na konkretnym imieniu i miał je w głowie jeszcze przed narodzinami, a babka dalej nie może się zdecydować czy ma być Brajanek czy Alan, to chyba może mu ustąpić.
  • paula.anna 12.08.18, 16:45
    Freek to dobry nick dla kogoś o takich poglądach ☺.
    Masz dzieci, w ogóle masz z kim je mieć???

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • djfreek 12.08.18, 18:39
    A co zgłaszasz się na ochotniczkę? No niestety nie da rady. Faktycznie straszny pogląd, że jeżeli jednej stronie na czymś zależy to druga mogła by ustąpić...tyran jakiś. Jestem ciekawy jaka wrzawa by była jakby facet nie chciał się zgodzić bo mu się imię nie podoba...Mam wrażenie, że dla sporej części forumowych kobiet kompromis działa w jedną stronę...
  • annthonka 12.08.18, 20:51
    Wiesz, jeżeli jednej stronie bardzo zależy na żółtym kolorze ścian w pokoju to ta druga pewnie mogłaby ustąpić. Wybór imienia dla dziecka to jednak sprawa trochę grubszego kalibru. Serio wyobrażasz sobie, że zwracasz się do swojego dziecka imieniem, którego nie cierpisz? Codziennie, po kilkanaście razy.

    Dlatego trzeba szukać kompromisu. Nieraz nie jest łatwo, ale jest to możliwe.
  • djfreek 12.08.18, 23:37
    Dlatego bardzo mnie ciekawi co to za imię. Autorka nie napisała, że go nie cierpi tylko nie podoba jej się to spora różnica. Podejrzewam, że jak już zostanie matką to by się przyzwyczaiła, a imię dziecka będzie najmniejszym problemem. Bardziej będą się zastanawiali jak się porządnie wyspać i ogarnąć bobasa niż to czy ma na imię tak czy siak. A jeśli mężowi faktycznie zależy i nie jest to imię które autorce kojarzy się z traumom z dzieciństwa, to mogła by zaakceptować to jak chce nazwać dziecko.
  • annthonka 13.08.18, 08:27
    Autorka jest jedną ze stałych uczestniczek forum i przedstawia sytuację teoretyczną.
    Zakładam, że Ty też teoretyzujesz, bo w praktyce byś tak nie pisał.
    I nie, ani matka, ani ojciec nie zaakceptują dla swojego dziecka imienia, którego nie lubią. I nie przyzwyczają się. Stąd na forum tyle wątków z pytaniem jak znaleźć kompromis. Wystarczy po prostu poczytać forum..
  • paula.anna 12.08.18, 21:26
    Nie piszesz, że jednej stronie na czyms zależy, druga ustępuje, tylko że "mężczyzna" ma decydować o imieniu syna- kropka. Matka "może sobie" nazwać córkę.
    Ja widzę różnicę, ustępowanie zakłada dyskusję, dobrowolność, twoje poglądy raczej tego nie przewidują.
    Chyba, że nie umiesz ich precyzyjnie wyrazić

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • djfreek 12.08.18, 23:44
    Dobra to była odrobina sarkazmu, gdyż sam wątek jest dość abstrakcyjny. Jakby moja żona powiedziała, że jej bardzo zależy na jakimś imieniu dla dziecka to nawet jakby mi się niespecjalnie podobało to bym powiedział ok. A nie leciał na forum co ja mam zrobić bo mi się imię nie podoba. Co innego gdyby sama autorka miała jakieś wyśnione imię które od zawsze chciała nadać dziecku. Ale z togo co piszę tak nie jest, po prostu się jej nie podoba...
  • gaudencja 19.08.18, 10:55
    To nie był sarkazm. Sarkazmem nie jest każde stwierdzenie, które trzeba obronić przed (słuszną zresztą) krytyką z zewnątrz. To był Twój pogląd, dość subiektywny. Można się oczywiście umówić w małżeństwie tak, że matka nadaje imiona córkom, a ojciec - synom, ale to nadal kwestia umowy między małżonkami, a nie niepodważalnej zasady, która rządzi nadawaniem imion.
    --
    Religia mająca na cel wznowienie ludzi.
    (Jarosław Olesiak)
  • a.k.traper 11.08.18, 08:33
    Mój syn miał mieć inne imię ale gdy poszedłem do urzędu napisałem inne, nikt w rodzinie takiego nie nosił chociaż jest popularne, żadnych scysji nie było, żona powiedziała, że może i lepiej? Doadam, że w mojej rodzinie faceci mają jedno imię.
  • evi-ana 11.08.18, 11:36
    Czyli tak sobie poszedłeś i wbrew ustaleniom z żoną "napisałeś sobie" inne imię? Nie uważasz, że taka decyzja to decyzja RODZICÓW, a postępując w ten sposób okazałeś swojej żonie lekceważenie? Cóż miała Ci później powiedziec? To wypaliła, że "może to i lepiej". Ale takie podejście Twoje do żony nie świadczy najlepiej, bo wychodzi na to, że jej nie szanujesz.
  • djfreek 12.08.18, 13:02
    OOO właśnie to! To co zrobił na pewno świadczy o tym nie tylko, że jej nie szanuje ale też na pewno bije, pije i znęca się psychicznie! ? Nie ma to jak analiza na podstawie jednego posta.
  • evi-ana 12.08.18, 14:40
    Dlatego, że wspólnie dzieciaka zmajstrowali, wspólnie będą je wychowywali, ale z Twoich postów wynika, że o jakiejkolwiek dojrzałości i związkach nie masz pojęcia, bo to sztuka kompromisu.
  • evi-ana 12.08.18, 14:42
    Na podstawie Twoich kilku mogę Ci napisac, żeś zwykły zdziecinniały trol.
  • djfreek 12.08.18, 18:34
    Hmmm, napisałem tylko, że wysnułaś wnioski na podstawie jednego posta. Zostałem za to wyzwany od niedojrzałych, zdziecinniałych trolli. To które z nas jest bardziej niedojrzałe?
  • evi-ana 13.08.18, 18:32
    Pewnie to, które nie odróżnia znęcania się nad kimś od braku szacunku. Stawiasz w tym wątku dosyc dziwne tezy, sugerujesz jakieś "prawa" do nadawania imion przez ojców nie itp, więc wychodzi na to, że nie rozumiesz słowa "kompromis". Nie będę Ci nawet wskazywała, że dla kobiet różne rzeczy są ważne, nawet jeśli Ty tego nie rozumiesz, bo wychodzi na to, że kompletnie nie masz na co dzień do czynienia z kobietami i ich nie rozumiesz, wręcz z niektórych Twoich postów widac jakąś niechęc czy lekceważenie.
  • djfreek 13.08.18, 20:55
    Ech odechciewa mi się już tłumaczyć. Po pierwsze nie rozumiesz sarkazmu, po drugie masz tendencję do oceniania i wietrzenia braku szacunku do kobiet po jednym poście. Nie we wszystkim w związku trzeba iść na kompromis, czasem warto pójść na ustępstwo żeby drugiej stronie zrobić przyjemność ( tak imię dziecka to nie jest najważniejsza, rzecz na świecie - jak mu się nie będzie podobało to jak podrośnie zmieni sobie albo będzie kazało mówić do Siebie inaczej). Rozumiem, że dla NIEKTÓRYCH kobiet są ważne różne rzeczy, po prostu rozbawił mnie ten post i wydumany problem.

    PS
    Moja żona ma również ubaw z tego postu i zaprezentowanej tu postawy niektórych kobiet: "hur, dur, jak on śmie mieć swój plan na imię dziecka bez konsultacji ze mną bez miliona godzin rozmów o tym, bez zrobienia list, tak po prostu chce nadać imię, do kotła z nim"
  • gaudencja 19.08.18, 11:02
    djfreek napisał:

    > poście. Nie we wszystkim w związku trzeba iść na kompromis, czasem warto pójść
    > na ustępstwo żeby drugiej stronie zrobić przyjemność

    Tak, i może to zrobić zarówno żona, jak i mąż - a nie tylko żona. I wtedy, kiedy ma na to ochotę, a nie wtedy, kiedy djfreek uznał to za właściwe.

    Ja również nie wierzę w taki byt, jak "Twoja żona". Są wakacje, dzieci mają dużo czasu. Bywa, że to widać na forum.
    --
    Religia mająca na cel wznowienie ludzi.
    (Jarosław Olesiak)
  • annthonka 11.08.18, 11:23
    Gdyby facet za moimi plecami próbował uzgadniać imię za moimi plecami ze swoją rodziną to co najwyżej mogłabym go zabić śmiechem. Mogłabym się zgodzić tylko w przypadku, gdyby to "brzydkie" imię było bardzo ważne DLA NIEGO SAMEGO - nie wiem, imię ukochanej babci czy osoby, która uratowała mu życie. Wtedy na drugie bardzo proszę.

    A tak w ogóle to nie wybrałabym na partnera życiowego faceta, który mentalnie nie odpępowił się od rodziny.
  • stokrotka_96 13.08.18, 01:38
    Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, zwłaszcza że mam fioła na punkcie imion smile.
    Nie zgodziłabym się raczej na pewno na Anię - choćby nie wiem co. I nawet gdyby było to imię mojej teściowej albo babci mojego męża, to nie. Imię ma się podobać nam obojgu. A ja, jako rodzicielka, kobieta cierpiąca męki przy porodzie uzurpuję sobie prawo do głosu w sprawie imienia dla dziecka wink.

    Jeśli obiecane komuś imię byłoby po prostu OK, ale nie chwytałoby mnie bardzo za serce, to mogłabym ewentualnie rozważyć na II.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.