Dodaj do ulubionych

Które imiona można uznać za popularne?

17.08.18, 13:56
Nie znalazłam żadnego podobnego wątku, a ostatnio zaczynam się zastanawiać, od którego miejsca/od ilu nadań można uznać imię za popularne? Oczywiście wiem, że sprawa jest bardzo subiektywna - dla mojej mamy to już chyba 20-sta Liliana jest niezwykle oryginalna wink Ale chciałam zobaczyć, czy jest jakiś ogólny trend? Biorę też pod uwagę fakt, że na naszym forum są "fanatycy" wink I to co dla większości z nas popularne, dla przeciętnego Polaka raczej takie nie będzie. No ale mimo wszystko - czy pierwsza 50-tka to dla Was popularne imiona? Czy może bardziej patrzycie na ilość nadań (np. poniżej 1000)?

Ja sama rozważając imiona dla dziecka, szukam raczej tych poniżej pierwszej 50-tki, to taka moja granica. Oczywiście 1-2 miejsca w górę czy w dół raczej nie robiłoby mi różnicy, więc patrząc na rankingi mogłabym uznać, że szukam imion nadanych mniej niż 1000 razy.

A jak to jest u Was?
Edytor zaawansowany
  • lily-beth 17.08.18, 15:55
    Mam wrażenie, ze ogół, nie fanatycy, patrzy bardziej na popularność w populacji. Tzn., jeśli ktoś zna kilka młodych Olek z różnych roczników, syn zna w szkole trzy Ole, dwie koleżanki mają córki o tym imieniu, jest Ola siostrzenica i Ola - przyjaciółka córki ze szkoły, to uzna Olę za popularne imię. A Liliana to np. tylko jedna koleżanka córka i to, że jest to imię częste w roczniku nie ma tu znaczenia. Lilianę uważa za dziwną i rzadką.

    Odkąd mam dzieci w wieku przedszkolnym, też inaczej patrzę na popularność imion, wcześniej bardziej zwracałam uwagę na statystyki i skreślałam pierwsza pięćdziesiątkę. Teraz widzę, że imiona poniżej 20. miejsca pojawiają się jednak rzadko, znamy jedną Helenę, jedną Różę i jedną Helenę, a przecież w statystyce różnica spora. Duże są różnice lokalne - spotkaliśmy kilku Tadziów i Kaziów,a tylko jednego Ignacego - który jest przecież dużo bardziej popularny.
    Jestem zwolenniczką tego, żeby nie być niewolnikiem statystyk, chyba że komuś zależy na naprawdę ekstremalnie rzadkim imieniu, wtedy warto sprawdzić.
  • lily-beth 17.08.18, 15:57
    Oczywiście pierwsza dziesiątka pojawia się bardzo często, wszystkie imiona przewijają się wśród znajomych i w przedszkolach. Janka to chyba ma już każdy z naszych przyjaciół - poza nami...
    Dla mnie imiona z pierwszej dwudziestki są "do wzięcia", ale i tak podobają mi sie te z dalszych pozycji.
  • lily-beth 17.08.18, 15:59
    Miało być jedną Helenę, jedną Różę i jedną Wandę...
  • dalenia 17.08.18, 16:26
    No właśnie, ja odnoszę obecną pierwszą 50-tkę do pierwszej 50-tki z lat mojego urodzenia. I w sumie te imiona, które wtedy były w pierwszej 30-stce faktycznie mogę uznać za dość osłuchane wśród moich rówieśników. Ale już dalsze pozycje to imiona raczej rzadkie. Może nie szalenie oryginalne, ale nie znam wielu osób o tychże imionach. I oczywiście biorę też pod uwagę różnice lokalne, bo ja np. częściej słyszę o małych Jagodach niż Michalinach.
  • dalenia 17.08.18, 16:34
    Lepiej poszukałam i znalazłam podobny wątek:
    forum.gazeta.pl/forum/w,12924,141965653,141965653,Popularnosc_i_jej_granice.html
  • cyprysiowa 17.08.18, 22:17
    Jeden syn na 73 pozycji drugi na 112 i tak dalej
  • miraflores5 18.08.18, 00:02
    Wolałabym unikać imion będących w danej chwili w pierwszej pięćdziesiątce, no ale jeśli nic bym nie ugrała... starałabym się wybrać coś z rzeczonej pierwszej pięćdziesiątki, ale poniżej pierwszej dwudziestki. Spokojnie mogłabym nadawać imiona z drugiej pięćdziesiątki-i będące niżej-ale też nie za bardzo odjechane-od prawie dwóch tygodni przeżywam fascynację imieniem Florence po przeczytaniu "Na plaży Chesil"- teraz szał normalnie choć zawsze uważałam ją za jedno z wdzięczniejszych obcojęzycznych imion, ale ze względów oczywistych nigdy się nie odważę-Florence zbyt zagraniczna, Florencja-wiadomo, a na dziecię narodowościowo mieszane się nie zanosi. Chociaż "odjechane" jak napisała Dalenia jest pojęciem względnym-z moją rodziną jest tak samo, jej członkowie nie uznają raczej imion innych niż te w danej chwili najpopularniejsze.
  • stokrotka_96 20.08.18, 00:16
    Dla mnie imiona popularne to pierwsze 12-13 miejsc. Mniej więcej od 13. do 30. - imiona umiarkowanie popularne. Od 31. miejsca mogłabym spokojnie nadawać, bez żadnych obaw (powyżej 31. miejsca to są wg mnie imiona osłuchane, ale popularnymi bym ich jeszcze nie nazwała), chociaż wśród moich ulubionych są też imiona z drugiej i trzeciej dziesiątki.
    Przy nadawaniu odpada pierwsza piątka z bieżących statystyk (przynajmniej w przypadku imienia żeńskiego, bo w przypadku męskiego mogłabym jeszcze ostatecznie pójść na jakieś ustępstwo, gdyby mnie i mężowi podobało się tylko takie szalenie popularne). Imię między miejscem 6. a 10. mogłabym nadać, gdyby mnie naprawdę, naprawdę urzekało i byłoby to jedyne imię, które pasowałoby mężowi, ale wolałabym unikać nadawania imion z pierwszej piętnastki, gdyby to tylko ode mnie zależało.



  • karola1705 22.08.18, 22:52
    Zgodzę się co do różnic lokalnych-pracuję z małymi dziećmi i ( teraz uwaga! smile ) od 1,5 roku nie spotkałam na swojej drodze (zawodowej) ani jednej Majki, Lenki, Julki. Za to znam małą Kornelię, Helenkę, Jurka, Magdalenę, Małgosię, Paulinę i Adę. Najczęściej miałam do czynienia z imieniem Natalka (wszystkie urodzone w latach 2016-2017), Ola i Pola. Wśród znajmoych i w rodzinie jest szał na Michalinkę- znam już 4 Michaśki (jedna z 2016, 2 urodzone w 2017 i jedna w 2018) i na Oliwię (tej już chyba nawet nie zliczę).

    Dla mnie popularne imię to takie, które po pierwsze często słyszę i spotykam , po drugie -widzę po statystykach, że jest bardzo popularne. Bo to,że od jakiegoś czasu nie miałam do czynienia z małą Majką nie oznacza, że uważam ją za niepopularną. Unikałabym imion na pewno z pierwszej 10. Trudno się wypowiedzieć o popularności gdy chce się nadać dziecku na imię Emilka, która też od lat raczej się utrzymuje w pierwszej 15 lub 20 wink Ale to dla nas wyjątkowe imię- po babci przyszłego męża. Generalnie imiona z pierwszej 10. są dla mnie nie do nadania , jeśli chodzi o przedział do 20 miejsca to wyjątek jest jedynie dla Emilii. Kolejne pozycje są spotykane, ale już nie hurtowo.
  • miraflores5 11.08.19, 15:20
    karola1705 napisał(a):

    > Wśród znajmoych i w rodzinie jest szał na Mic
    > halinkę- znam już 4 Michaśki (jedna z 2016, 2 urodzone w 2017 i jedna w 2018) i
    >
    > jeśli chodzi o przedział do 20 miejsca to wyjątek jest jedynie dla Emilii. Kol
    > ejne pozycje są spotykane, ale już nie hurtowo.

    Prawda z tymi Michaśkami😏 Ja też słyszę o coraz to nowych. Jeśli chodzi o pierwszą dwudziestkę, wyjątek mogłabym zrobić dla Laury i Leona.
  • miraflores5 11.08.19, 15:21
    Miało być Laury i Filipa, ewentualnie Leona

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.