Dodaj do ulubionych

Kompromisowe matki

31.05.19, 12:03
Ten temat założyłam zainsporowana licznymi wpisami na forum, ale też historiami rodzinnymi i od znajomych. Wychodzi, że wbrew pozorom to matki często ustępują przy wyborze imienia. Są bardziej skłonne niż mężczyźni do nadania ulubionego imienia partnera, zrobienia przyjemności rodzinie, czy zrezygnowania ze swojej propozycji na rzecz kompromisu. Częściej też zgadzają się na nielubiane imię. Dlaczego ? Czy mężczyźni są bardziej stanowczy ? Albo jasno mówią co mysla, a my kobiety jednak próbujemy delikatnie, żeby nikogo nie urazić i nie jesteśmy tak przekonujące ? Jak myślicie ? Jak było u was ? Wspólna decyzja, kompromis, czy ktoś ustąpił ?
Edytor zaawansowany
  • maryann 31.05.19, 12:49
    To chyba zależy od charakteru. Mój mąż lubi podejmować decyzje szybko, bez glebszego zastanowienia i czeso po przemysleniach je zmienia. Wie też, ze ze mną jest odwrotnie, dlugo analizuję wszystkie alternatywy, zanim podejmę decyzję, więc ma do mnie duże zaufanie w tej kwestii. Gdybym zostawila mu kwestię wyboru imienia, zaproponowalby mi pierwsze lepsze, ktore mu przyjdzie do glowy. Z pierwszą córką nie było żadnej dyskusji - powiedzialam, ze bardzo podoba mi się Antonina, bo ma śliczne zdrobnienia, stwierdzil, ze jemu też się podoba i był koniec tematu. Druga corka ma się dopiero urodzić, bylo trochę więcej dylematów, bo ja sama nie mialam faworytów wsrod imion, ale koniec końców chyba wyszlo na moje, bo stanęło na moim wyborze zmienianym w trakcie kilka razy wink
  • rosalindamaria 31.05.19, 16:13
    Hmm, u nas tak było przy drugiej córce 😊
    Przy pierwszej od razu jednogłośnie była wybrana Małgorzata. Przy drugiej ja swoje, a mąż swoje, uparł się na Esterę i ja w końcu ustapilam. Nie żałuję, córka też jest zadowolona z imienia 🤗
  • bo_gna 31.05.19, 17:17
    Przy pierwszym ustąpił mąż, przy drugim ja, niby sprawiedliwie, tylko, że mój mąż baaardzo długo nie ustępował i kosztowało mnie to sporo wysiłku, przy drugim już nic nie walczyłam tylko stwierdziłam no dobra teraz Twoja kolej, przy ewentualnym trzecim też ustąpię i skupię się na drugim imieniu bo mój mąż jest tak skrajnym uparciuchem, do tego mamy odmienny gust, także raczej skupię się na przyzwyczajeniu do imienia, chyba że to będzie imię, które uznam za brzydkie, wtedy powiem by próbował dalej. Myślę, że to prawda, że kobiety często chcą sprawić radość mężom.
  • hanna535 31.05.19, 18:46
    Myślę, że jest to prawda. U mężczyzn nie- znaczy nie, nie zgodzę się, nie ustąpię.
    U nas imię dla starszego syna wybrał mąż - Wojciech po dziadku. Dla drugiego syna nie mogliśmy się zdecydować, mąż chciał Piotra, ja Dawida, stanęło na Feliksie, którego w ostatniej chwili znaleźliśmy. Córka ma na imię Melania i też wybrał mąż 😊 Ogólnie chyba faktycznie mężczyźni mają większa siłę przebicia.
  • paula.anna 01.06.19, 08:12
    Ja widzę wyraźne oczekiwanie, żeby to kobieta "ustąpiła", dostosowała się, "wzięła pod uwagę uczucia partnera" itp, itd.
    Tu na forum też dość często.

    Myślę, że kobiety GENERALNIE mają takie tendencje. Właśnie kompromis zamiast współpracy i obrony własnego zdania.
    Moja koleżanka imię dla III dziecka pozwoliła wybrać mężowi i starszakom, bo jej "się wszystkie imiona podobają".
    Dla mnie niepojęte 😉.

    A facet idzie i rejestruje co mu pasuje. A podczas ciąży mówi "tylko Zośka i już bo nic innego mi się nie podoba. Ale mogę się zgodzić na twoje ulubione imię na drugie".
    I kobieta w takiej sytuacji często (nie piszę, że zawsze) ustępują.
    Jednak mam nadzieję, że coraz rzadziej 😛.


    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • gaudencja 01.06.19, 10:29
    paula.anna napisała:

    > Ja widzę wyraźne oczekiwanie, żeby to kobieta "ustąpiła", dostosowała się, "wzi
    > ęła pod uwagę uczucia partnera" itp, itd.

    Tak, i te uczucia polegają na tym, że "on chce". To, że ona chce, nie jest jej uczuciem, nie jest jej wolą, jest tylko zachcianką, z której może zrezygnować.

    --
    "Pisze Pani, że imię Marina nie jest ośmieszające. Zgodzę się z tym, jeśli przyjmiemy, że nie ośmiesza pretensjonalny snobizm."
    (Walery Pisarek)
  • paula.anna 01.06.19, 18:06
    Otóż to.
    A ja się ZAWSZE gotuję, kiedy czytam/słyszę takie teksty.

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • sulimira 02.06.19, 01:01
    Niestety widze to wokol siebie. Znam jeden przypadek tylko gdzie kobieta miala wieksza sile przebicia. Ja jestem strasznym uparciuchem rowniez i imie coreczki wybralam juz jako dziecko wiec jak partner zaproponowal mi Wiktorie to sie po prostu usmialam i ostatecznie zgodzilam sie na nadanie drugiego imienia (mialam zamiar dac tylko jedno imie, ale ustapilam i dostala drugie). Nie chcialam podwojnego nazwiska poniewaz jezeli zacznie sie dodawac nazwiska to bardzo szybko zrobi sie ciasno. Wyszlam z zalozenia, ze corka bedzie nosila nazwe/nazwisko taty i imie dostanie od mamy.
  • antonina9876 06.06.19, 17:57
    Myślę, że kobiety chcą zrobić przyjemność swoim mężczyznom i rodzinie, a czasem są już tak zmęczone porodem, że wszystko im jedno 🤭. Mąż wybrał imiona dla 3 dzieci, z pierwszym trochę poszalał, więc później wystopował i dla naszego syna wybrał klasycznego Wiktora. Lilianę wybrałam ja, a Felicję znowu mąż. Więc u nas jest 2:1, czyli teoria prawdziwa.
  • paula.anna 06.06.19, 18:49
    Szkoda, że mężczyźni i rodziny nie chcą zrobić przyjemności kobietom...

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • humbelina 07.06.19, 07:10
    Myślę, że to zupełnie nie tak.
    Jeśli ktokolwiek walczy za wszelką cenę o jakieś tam imię to dla mnie znaczy, że nie jest skłonny do kompromisów, partnerstwa itd... Ani kobieta, ani mężczyzna nie powinni upierać się "bo tak"

    Wydaje mi się, że krąży takie przekonanie, że skoro to kobieta nosi dziecko 9 miesięcy pod sercem, to ma większe prawo przy wyborze imienia, a facet często nie ma nic do powiedzenia. Kiedy jednak ma, to kobieta walczy, bo niby czemu facet nie ustąpił od razu?
  • paula.anna 07.06.19, 08:11
    Ja się w praktyce nie spotkałam z takim "przekonaniem", tylko w necie.
    Sama też tak nie myślałam.
    Choć w sumie to kobieta inkubuje, tyje, rodzi w (mniejszych lub większych) bólach i potem się jeszcze zwykle dzieckiem zajmuje, bo "tatuś pracuje" 😛.
    Tatuś daje spermę i nazwisko- to może przy wyborze imienia by ustąpił 😈.

    A na serio wg mnie oboje rodzice powinni "mieć coś do powiedzenia" i korzystac z tego przywileju, czyli rozmawiać ze sobą (nie z mamusia czy "otoczeniem"), współpracować- żadna strona nie powinna ustępować zgadzając sie na imię, którego nie chce. Tylko wspólnie szukac do skutku.
    I żadna strona nie powinna się upierać, że "tylko to i żadne inne", torpedując propozycje wyjścia z impasu. A ten drugi rodzaj postawy, wg moich obserwacji, prezentują częściej mężczyźni niż kobiety...

    --
    pink stinks
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Dezyderata
  • katmandu05 07.06.19, 18:10
    Hmm, ja mam odwrotne obserwacje... W moim otoczeniu przeważnie imię wybiera kobieta, bo facet jest mniej tym zainteresowany, większość imion jest dla niego akceptowalna i jakoś sam nie szuka a jedynie mówi tak lub nie na propozycje żony (przy czym tak częściej). Znam tylko jeden przypadek w którym mężczyzna miał dość nietypowy gust a dziewczynie podobały się raczej osłuchane imiona i długo dyskutowali na ten temat, ale ostatecznie wybierali (dla dwójki dzieci) imiona popularne (pierwsza 10), ale takie które chłopak zaakceptował i mu się podobały. U nas ja od lat się interesuję imionami, więc po 1) wiadomo że większość propozycji będzie ode mnie, po 2) osłuchałam faceta z tymi imionami które mi się podobają i jemu też się już podobają big_grin, więc myślę że jakoś się dogadamy. smile Wszystko przed nami, bo udało się nam w końcu zajść w ciążę, ale dopiero 1 trymestr, więc na razie nie rozmawiamy o imionach.
  • hanna.konstancja 07.06.19, 18:43
    Moja decyzja, to za ciążę i poród - feministycznie trochę, bo póki kobiety będą rodzić równouprawnieni jest utopią. Jednakże kocham Tomka nad życie i pozwoliłam mu na dowolny wybór w przypadku chłopca. Powiedział : Uwielbiasz imiona, nadajesz je wszystkim i wszystkiemu, ja się zgadzam na wszystko, zresztą nazywasz pięknie.To chyba jest kwestia tego jak bardzo Ci zależy, i jak bardzo mężczyźnie zależy na tym żebyś była usatysfakcjonowana imienniczo wink. Chciałabym być bardziej sprawiedliwa, ale przyznaję - w kwestii imion jestem bezwzględnym, wygłodzonym zwierzakiem, a Tomek swoją ugodowością w temacie nie pozwala mi się rozwinąć i stać lepszą big_grin. Żeby było jasne -w innych kwestiach jestem bardzo otwarta i przeważnie zachęcam go aby działał wg własnych preferencji, bo ma świetne pomysły i gust, tylko jest takim Nieśmiałkiem trochę. Trochę mnie boli jak kobiety ulegają bezwzględnie innym członkom rodziny.

    --
    "Talenty trzeba chronić, chwastom wszędzie łatwiej "

    www.facebook.com/photo.php?fbid=315420735908554&set=t.100023218905147&type=3&theater

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.