Dodaj do ulubionych

najbardziej orginalne imiona...

07.09.05, 00:20
z jakimi sie spotkaliscie tongue_out podawajcie smile mam słabosc do tych orginalnych...
Obserwuj wątek
      • kasiakasiakasia1 Re: najbardziej orginalne imiona... 03.08.06, 15:41
        ja znam: (podaje w mianowniku)
        Lila
        Kilian
        Erazm
        Arona
        Martyn
        Józefa
        Eleonora
        Klementyna mama mówi na nią Kleosia
        Balbina (koleżanka z pracy mówimy na nią Busia)
        Roger (Rogo - wszyscy myślą ze to ksywa a jego ojciec po prostu kochał Bondasmile)
        Edmund
        Erazm pobija wg mnie wszystkich smile
    • barcellona Re: najbardziej oryginalne imiona... 07.09.05, 09:16
      Ja znam Expedyta oraz Xymene, oba przez X. Sama długo zaliczałam swoje do imion oryginalnych- Maja, ale to było 20 lat temu, a teraz...
      To chyba pojęcie względne co to imiona oryginalne. Chodzi o liczbę nadań? Czy właśnie o brzmienie?
      Dziś Julia to imię megepopularne, ale 20 lat temu było rzadkością i wtedy mogło za takie uchodzić.
      Pozdrawiam.

      --
      Albertuś

      Pierwsze przymiarki
      • ikaes Re: najbardziej orginalne imiona... 07.09.05, 10:55
        Albertów znam 3, jeden z nich (kolega z podstawówki) miał na drugie Klaudiusz,
        CEcylia - tak na imię ma roczna córka moich znajomych.
        Z Klaudiuszem kiedyś byłam na koloniach,
        Z moją mamą pracowała p. Jagoda
        ale najlepsze moim zdaniem to Ingeborga - tak ma na imię moja koleżanka z byłej
        pracy, do tego ma podwójne nazwisko - i po mamie i po tacie -bo tak rodzice
        wymyślili, dodam, że to jest drobna, krucha kobietka.
        Nie może do dzisiaj darować tego imienia rodzicom (ma już ponad 30 lat), ja ją
        pocieszam, że mogli dać jej Brunchilda, a imię wymyślił jej tatuś po powrocie z
        delegacji na Kaszubach
        Krystyn - kolega z pracy
        Alfred - takie imię funkcjonuje od 200 lat w rodzinie mojej koleżanki (rodzina
        pochodzenia francuskiego) i tak mają na imię (pierwsze lub drugie) wszyscy
        mężczyźni w jej rodzinie.
        • ikaes Re: najbardziej orginalne imiona... 07.09.05, 10:58
          zapomniałam, że w szkole pomaturalnej miałam kolegę Gerarda. Kiedyś jedna z
          nauczycielek zapytała go się,czy powinno się czytać Żerard czy Dżerard, a on
          już z pewnym zniecierpliwieniem powiedział: po prostu Gerard (ciągle miał
          zadawane to pytanie)
          • ikaes Re: najbardziej orginalne imiona... 07.09.05, 12:51
            jeszcze przypomniało mi się, że mąż mojej koleżanki ma na imię Wawrzyniec.
            TEraz jest zadowolony, bo wszyscy go pamiętają (taką ma pracę, że zależy mu,
            aby go pamiętali), ale jako dziecko przechodził koszmar - dzieci są okrutne.
            • gaudencja Re: najbardziej orginalne imiona... 07.09.05, 13:36
              Heh, w takim razie zrobię wypisik ze swojej szkoły (kiedyś już pisałam, bo był taki wątek):
              Wawrzyniec
              Graciella
              Franciszek (wtedy to było bardzo rzadkie)
              Jan (dawniej też rzadkie)
              2 Marie w małej klasie (jw.)
              Emilian
              Dorian
              Wilia
              Eleonora
              Światosław
              Hadrian
              Sergiusz
              Daniel (wtedy rzadkie)
              Żaneta
              - to są tylko imiona z mojego rocznika i zbliżonych do niego, a była to bardzo
              niewielka szkoła. Dzieci śmiały się z... Jarosława.

              --
              Trudno zrozumieć, o co Arystoteles sobie chodzi.
              (Jarosław Olesiak)
                  • gaudencja Re: Do Ikaes 07.09.05, 21:12
                    Hmmm, o ile muzyczna moze być w ogóle dobra wink Ale była w miarę dobra, tzn. nie
                    hamowała indywidualnych dążeń rozwojowych, bo nie była przeładowana wiedzą
                    encyklopedyczną ;-D No, ale powiedzmy, że chodziło tam trochę dzieci znanych
                    ludzi, a nawet jeśli nie znanych, to kolorowych i odważnych imienniczo. W
                    każdym razie było to wcielenie mojego ideału różnorodności imienniczej: ludzi
                    dawało się łatwo identyfikować, panował szacunek dla odmienności i
                    indywidualności, i nikt nie reagował zdziwieniem na najdziwniejsze imiona
                    (dlatego mam trudności z przypomnieniem sobie, które były oryginalne i
                    wypisaniem ich). Więc jeśli moje dziecko będzie miało problemy z powodu imienia
                    (a na razie nie widać ich ani śladu), przenoszę go do swojej starej szkoły jak
                    w dym i tyle, zamiast walczyć z ograniczonymi ludźmi.

                    Aha, zapomniałam o Julii (to było wtedy rzadkie imię), dwóch Romanach, dwóch
                    Luizach i pewnie jeszcze o kimś. A przyklady na imiona nauczycieli to Marietta,
                    Róża, Aurelia i Marceli.

                    Na studiach - poza w.wym. imionami, które w części się powtórzyły, pamiętam
                    jeszcze np. Jaremiego i Dobrosławę.
                    --
                    Osoba jest chora i wie, że nie powinna.
                    (Jarosław Olesiak)
                    • theodorka Re: Do Ikaes 08.09.05, 08:46
                      gaudencja napisała:

                      > Hmmm, o ile muzyczna moze być w ogóle dobra wink Ale była w miarę dobra, tzn.
                      nie
                      >
                      > hamowała indywidualnych dążeń rozwojowych, bo nie była przeładowana wiedzą
                      > encyklopedyczną ;-D No, ale powiedzmy, że chodziło tam trochę dzieci znanych
                      > ludzi, a nawet jeśli nie znanych, to kolorowych i odważnych imienniczo. W
                      > każdym razie było to wcielenie mojego ideału różnorodności imienniczej: ludzi
                      > dawało się łatwo identyfikować, panował szacunek dla odmienności i
                      > indywidualności, i nikt nie reagował zdziwieniem na najdziwniejsze imiona
                      > (dlatego mam trudności z przypomnieniem sobie, które były oryginalne i
                      > wypisaniem ich). Więc jeśli moje dziecko będzie miało problemy z powodu
                      imienia
                      >
                      > (a na razie nie widać ich ani śladu), przenoszę go do swojej starej szkoły
                      jak
                      > w dym i tyle, zamiast walczyć z ograniczonymi ludźmi.
                      >

                      Brzmi bardzo interesująco, sama chciałabym zresztą chodzić do takiej szkoły smile
                      W szkołach w moim małym, dość ograniczonym miasteczku to nawet imię Jowita
                      wydaje się uczniom dziwne i ekscentryczne, a kiedyś przecież było całkiem
                      popularne smile Poza tym sama na własne uszy słyszałam kiedyś dyskusję kilku
                      gimnazjalistek na temat imion... jedna z nich powiedziała, że "nie rozumie, jak
                      rodzice chłopakowi, który urodził się w tym samym roczniku, co ona mogli nadać
                      takie staroświeckie, brzydkie i przestarzałe imię... Jan".

                      Boże, widzisz, a nie grzmisz...
                      • adziunia Re: Do Ikaes 09.09.05, 16:05
                        theodorka napisała:
                        Poza tym sama na własne uszy słyszałam kiedyś dyskusję kilku
                        > gimnazjalistek na temat imion... jedna z nich powiedziała, że "nie rozumie,
                        jak
                        >
                        > rodzice chłopakowi, który urodził się w tym samym roczniku, co ona mogli
                        nadać
                        > takie staroświeckie, brzydkie i przestarzałe imię... Jan".
                        >
                        > Boże, widzisz, a nie grzmisz...

                        No coz ja jak sie w gimnazjum dowiedzialam ze chodze do klasy razem z Jankiem
                        to tez tak sobie pomyslalam jak on moze sie czuc noszac takie imie smile ale
                        oczywiscie juz tak nie mysle smile
                      • a_weasley Jowita była popularna? Gdzie i kiedy? 28.03.07, 12:29
                        theodorka napisała:

                        > W szkołach w moim małym, dość ograniczonym miasteczku to nawet imię Jowita
                        > wydaje się uczniom dziwne i ekscentryczne, a kiedyś przecież było całkiem
                        > popularne smile

                        Rzeczywiście, za Gierka spotkałem kilka Jowit. Ale wszystkie one były
                        radioodbiornikami tranzystorowymi.
                        Jowitę żywą to przez całe życie spotkałem jedną, lat obecnie 18. I nie mieszka w
                        moim małym miasteczku, tylko w wielkim mieście Karczew.

                        --
                        Wigilia w Norze
                        Fanfikty potterowskie mrowie a mrowie
                    • ikaes Re: Do Ikaes 08.09.05, 08:49
                      moja siostra chodziła do liceum muzycznego w Krakowie, ale tam mieli zwykłe
                      imiona (może dlatego, że Kraków jest konserwatywny). Ale oczywiście nie
                      myślcie, że jestem przeciw oryginalnym imionom - czasem te imiona bardzo
                      pomagają w dorosłym życiu, tylko po prostu byłam zdziwiona takim nagromadzeniem
                      nietypowych imion.
      • gupi_kaowiec Re: najbardziej orginalne imiona... 08.09.05, 15:21
        Aha. I jeszcze:
        Roland,
        Dalia,
        Amadeusz syn Tymoteusza,
        rodzeństwo: Mieszko i Bernadetta,
        Rim (dziewczyna mieszka w Polsce, ma tatę Araba)

        oraz Otokar Balcy i Alojzy Mol z napisów po Reksiu,
        Manfred Gorywoda - sekretarz KC PZPR,
        Sobiesław Zasada, Jaromir Radke i Prezydent Tusk big_grin

        pzdr.
        Michał
      • theodorka Re: najbardziej orginalne imiona... 07.09.05, 16:05
        theodorka napisała:

        > Petronia,
        > Kasjana,
        > Arseniusz,
        > Kryspina,
        > Klara,
        > Jowita,
        > Maryla,
        > Zachary,
        > Michalina,
        > Estera,
        > Samuel.

        No i jeszcze Mariusza smile Żeńska smile I Donata. O Anieli, Rozalii i Julii oraz
        Oktawii z czasów, kiedy te imiona były skrajnie rzadkie nie wspominając.
        Wypatrzyłam kiedyś także Inę, ale to imię mi się nie podoba.
        • theodorka Re: najbardziej orginalne imiona... 16.09.05, 17:00
          theodorka napisała:

          > theodorka napisała:
          >
          > > Petronia,
          > > Kasjana,
          > > Arseniusz,
          > > Kryspina,
          > > Klara,
          > > Jowita,
          > > Maryla,
          > > Zachary,
          > > Michalina,
          > > Estera,
          > > Samuel.
          >
          > No i jeszcze Mariusza smile Żeńska smile I Donata. O Anieli, Rozalii i Julii oraz
          > Oktawii z czasów, kiedy te imiona były skrajnie rzadkie nie wspominając.
          > Wypatrzyłam kiedyś także Inę, ale to imię mi się nie podoba.

          ...Na dodatek Laurena, mająca według Rymuta dwie użytkowniczki. Spotkałam się
          także z imieniem Ija (nie: Lija), ale zapobiegawczy dziadkowie tej osoby,
          którzy ją wychowywali dodali jej w wieku 6 lat na drugie imię Ewa i od tamtej
          pory występuje tylko pod nim (a dobiega już czterdziestki) smile
          • theodorka Re: najbardziej orginalne imiona... 16.09.05, 17:04
            theodorka napisała:

            > ...Na dodatek Laurena, mająca według Rymuta dwie użytkowniczki. Spotkałam się
            > także z imieniem Ija (nie: Lija), ale zapobiegawczy dziadkowie tej osoby,
            > którzy ją wychowywali dodali jej w wieku 6 lat na drugie imię Ewa i od tamtej
            > pory występuje tylko pod nim (a dobiega już czterdziestki) smile

            Przypomniałam sobie jeszcze Iwettę, Różę (ale o niej tylko słyszałam), Emmę,
            Roksanę... i to już naprawdę koniec listy smile
    • trissie Re: najbardziej orginalne imiona... 07.09.05, 19:01
      Najbardziej oryginalne imiona z którymi sie osobiście zetknęłam:
      Ekspedyt (było już, ale przez x)
      Zenomena
      Karena
      Rafael (młodociany kryminalista)
      Ksawer (mój teść, nie ksawery, bo urzędniczka tak zapisała)
      Ineza (nie Inez)
      A na cmentarzu uwielbiam taki jeden nagrobek: Kasia Szatanek, a pod spodem
      napis: "powiększyła grono aniołków"
    • jagoda_k Re: najbardziej orginalne imiona... 07.09.05, 19:45
      Domicela - nauczycielka w liceum
      Telesfor - ojciec znajomej
      Zinaida - mama kolezanki
      Ramona - corka znajomych
      Jowita - a wlasciwie dwie, jedna to kolezanka, druga siostra cioteczna (ma
      siostre Karine)
      Konstancja - moja babcia - teraz juz nie dziwi, zreszta wtedy tez nie powinno,
      ale pamietam, ze moje kolezanki zawsze byly zaskoczone, gdy uslyszaly to imie
      Hipolit - brat babci
      Estera - ktos z dalekiej rodziny
    • iothe Re: najbardziej orginalne imiona... 07.09.05, 21:11
      Hermina (ciocia po kądzieli) zwana też w rodzinie Irminą
      Hermenegilda (ciocia po mieczu) czyli Henia
      Ładysława (właśnie tak, bez W) - znakomita matematyczka z liceum
      Tadeusza (w żeńskiej formie!) - znajoma
      Askaniusz - syn znajomych państwa, wołany Asek smile
    • linna-altair Re: najbardziej orginalne imiona... 10.09.05, 16:41
      No u mnie w szkole to niema zbyt orginalnych imion,ale napiszę te,ktorych nie
      ma zbyt wiele.

      Arletta,Estera,Angelika i Andżelika,Ada,Luziza,Marcelina,Malwina,.Jak sobie
      przypomnię to jeszce napiszę.Jeśli chodzi o imiona chłopców to wszystkie sa
      zwyczajne!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.