Dodaj do ulubionych

dzieci francuskich elit

18.12.05, 12:08
W wywiadzie z pisarką francuską Anną Gavaldą we wczorajszych "Wysokich
Obcasach" natknęłam się na takie pytanie "Ma Pani dwoje dzieci -
dziesięcioletniego Louisa i sześcioletnią Félicité. Jaką Pani jest matką?".
Louis to Ludwik, imię "stare" powracające we Francji, Félicité to Felicyta,
imię poniżej 2 tys. nadań, niewątpliwie również stare. Miałam również okazję
zetknąć się z innymi dziećmi ludzi niewątpliwie należących do ścisłych elit,
i była to sześcioletnia Domitille (Domicela) oraz dwuletni Marin (Maryn),
imiona o około 2,5 tys. nadań w całej Francji. Na podstawie tego
przypuszczam, że we Francji jest dokładnie taki sam trend, jak w Polsce -
przywracania "zakurzonych" imion; oczywiście nie dotyczy on całego
społeczeństwa. Ciekawe smile


--
Trudno zrozumieć, o co Arystoteles sobie chodzi.
(Jarosław Olesiak)
Edytor zaawansowany
  • theodorka 18.12.05, 12:13
    Nie każda elita nadaje swoim dzieciom "zakurzone" imiona wink Ale trend jakiś
    niewątpliwie widać smile
  • martuszkaw 18.12.05, 13:55
    W grudniu urodziła się kuzynowi we Francji córka Izolda albo Isolde (dokładnie
    nie wiem, jak będą rejestrować, bo kuzyn dwa paszporty posiada i sam ma
    dokumenty na Serge i Sergiusz). W rozmowie potwierdził panujący tam trend
    nadawania "imion zakurzonych". Trend ten nie dotyczy ścisłych elit ale również
    zwykłej klasy średniej, i chyba bardziej ma na celu podkreślenie francuskości
    dziecka od Ahmeda czy Fatimy, bo tych we Francji coraz więcej. Pozdrawiam M.
  • gaudencja 18.12.05, 15:30
    Z tym że mam wrażenie - ale może jest błędne - iż klasa średnia we Francji
    nadaje imiona już odkurzone przez elity, a te ostatnie poszukują ciekawostek
    wśród imion rzadkich i mniej znanych. U nas też mało kto z klasy średniej
    decyduje się na Bronisława, Kazimierza czy Eustachego, ale Franciszek, Antoś,
    Zosia czy Marysia są na porządku dziennym...

    --
    Trudno zrozumieć, o co Arystoteles sobie chodzi.
    (Jarosław Olesiak)
  • martuszkaw 18.12.05, 18:20
    To zależy jak zdefiniujemy elitęwink

    Bierzemy pod uwagę dzieci minimum ministra, prokuratora, mera, hrabiego, dzieci
    ludzi z wyższym wykształceniem a może cenzus majątkowy wprowadzić?
  • tawananna 18.12.05, 18:24
    Jedna z definicji elity: inteligent z tradycyjnym wyższym wykształceniem
    humanistycznym, w trzecim pokoleniu.

    wink

    --
    Forum MISH
    Forum polonistyczne i filologiczne
  • gaudencja 18.12.05, 18:35
    martuszkaw napisała:

    > To zależy jak zdefiniujemy elitęwink

    Martuszko, masz całkowitą rację wink
    W tym konkretnym przypadku miałam akurat na myśli absolwentów "grande ecole", i
    to jednej z tych najpoważniejszych smile

    --
    To jest dosyć skomplikowane i można to wgłębiać.
    (Jarosław Olesiak)
  • martuszkaw 19.12.05, 13:21
    Swoją drogą, tak myślę Domitille, to nie jest rdzennie francuskie imię. Marin
    również. Domicylla ma rzynski rodowód, pochodzi od Domicjusza - Domitius i
    Domitia (łac.) a Domitilla to zdrobnienie łacińskie jak Livilla, Claudilla.
    Zastanawiam się więc czy to rzeczywiste odkurzanie staroci, czy silenie się na
    oryginalność? Pozdrawiam M.
  • gaudencja 19.12.05, 18:29
    A które imię jest rdzennie francuskie? "Odświeżanie starych imion" nie
    oznacza "odświeżania starofrancuskich imion". U nas również obecnie na czasie
    jest wśród elit nadawanie imioa typu Józio, Stefek czy Zygmuś, a także Kazio i
    Bronek, z których tylko dwa ostatnie są staropolskie, choć wszystkie są "stare".

    Nie kwestionowałabym francuskości tych imion w sensie tradycji nazewniczej;
    Domicelę przejęliśmy prawdopodobnie z Francji właśnie, a żeby mówić o Marynie,
    wystarczy wspomnieć o pewnym sławnym kompozytorze gambowym Marinie Marais,
    spopularyzowanym filmem "Wszystkie poranki świata".

    Trochę mi nie leży sformułowanie "silić się na oryginalność" w kontekście
    nadawania imion, bo ta ocena-wytrych może służyć i często służy do ośmieszenia
    jakiegokolwiek wyboru poza Pawełkiem czy Kasią. Równie dobrze można by go użyć
    w stosunku do imion dzieci wielu z nas, a już na pewno Ciebie i mnie.

    --
    Człowiek jest jak książka - jeżeli go wyrzucą, będzie padał.
    (Jarosław Olesiak)
  • martuszkaw 19.12.05, 19:15
    Silenie na oryginalność, z pewnością wzięło się z mojego osobistego stosunku do
    Francuzów. Miałam nawet przyjemność mieszkać przez ponad rok razem z kuzynem pół
    Francuzem pół Polakiem i jego żoną, rodowitą Francuzką, poznawałam ich
    znajomych. Muszę przyznć, że właśnie tak ich odbierałam, silących się na
    oryginalność - żeby określić to najdobitniej. Pozdrawiam M.
  • gaudencja 19.12.05, 19:36
    U "moich" Francuzów okresliłabym to raczej jako "świadomość własnej elitarności
    i odwaga wyborów, które nie są przeciętne", może też z nutką "świadomości
    kreowania trendów poprzez własne zachowanie". Ale ludzie są różni; podkreślam
    raz jeszcze, że u tych osob, z którymi się zetknęłam, było to działanie raczej
    naturalne i bezpretensjonalne, choć nietuzinkowe.

    --
    To jest dosyć skomplikowane i można to wgłębiać.
    (Jarosław Olesiak)
  • martuszkaw 19.12.05, 20:16
    Świadomość elitarności własnej posiada każdy znany mi Francuz. Byłam świadkiem
    sytuacji kiedy osobie znającej 6 języków, powiedział Francuz, sam mówiący tylko
    rodzimym, że w takim razie dlaczego nie nauczyła się francuskiego i bynajmniej
    nie były to żarty. On najpoważniej nie mógł zrozumieć, dlaczego ktoś pominął ich
    cudowny język, jakby ich mowa była pępkiem świata. M.
  • gaudencja 19.12.05, 21:51
    Martuszko smile Nie jestem bynajmniej zapatrzona we Francję i Francuzów. Niemniej
    podtrzymuję to, co napisałam, i szczerze uważam, że akurat ci ludzie, o których
    tu wspomniałam, mają pełne prawo czuć się we Francji jeszcze bardziej
    elitarnie, niż to okazują wink
    Pozdrawiam.

    --
    To jest dosyć skomplikowane i można to wgłębiać.
    (Jarosław Olesiak)
  • llora 19.12.05, 23:04
    Na podstawie tego
    > przypuszczam, że we Francji jest dokładnie taki sam trend, jak w Polsce -
    > przywracania "zakurzonych" imion;

    faktycznie,byłam we Francji w wakacje i Louis'ów było chyba tyle ile u nas
    Kacprów!!!!!!!!!!!




    --
    "Kobieta jest arcydziełem wszechświata!"

    Lessing
  • krupcia71 02.01.06, 09:20
    Dzieci moich znajomych Francuzów:
    Alice Sophie (8 lat)i Louis (1,5 lat), Clemence (ok. 27 lat), Marine (ok 23
    lat), Antonin (ok 20 lat), Prune (ok 1,5 lat)
  • theodorka 27.05.06, 09:16
    Moja koleżanka była niedawno we Francji. Imiona, jakie wyłapałam z jej
    sprawozdania to Rosie, Jeremy, Emanuel i Valentine. Nie wiem, czy taka
    pisownia, ale ta Valentine w wersji francuskiej mi się spodobała smile. Ale są to
    chyba raczej mało elitarne imiona.
  • jasna77 27.05.06, 19:44
    Mieszkam we Francji i wpadl mi w ostatnio w rece "Karnet imion
    francuskich",ksiazeczka zawierajaca zestawienie najpopularniejszych imion
    nadawanych w zeszlym roku.
    I tak oto Top ten zenskich imion wyglada tak:
    1.Léa
    2.Emma
    3.Manon
    4.Clara
    5.Chloé
    6.Inès
    7.Camille
    8.Jade
    9.Océane
    10.Sarah
    a Top 10 meskich tak:
    1.Théo
    2.Lucas
    3.Enzo
    4.Matteo
    5.Thomas
    6.Hugo
    7.Mathéo
    8.Mathis
    9.Léo
    10.Noah
  • jasna77 27.05.06, 19:51
    A jesli chodzi o imiona dzieci "slawnych ludzi" to sa to m.in.Charlotte,Lily-
    Rose i Jack(Vanessa Paradis i J.Depp),Morgane
    (Polanski),Lola,Lila,Oscar,Roxane,Nelly,Johan,Raphael,Téa,Noé,Juliette,Vincent,E
    lisa,Inca,Iman,Tess,Satheene(Laetitia Casta) itd.smileNie sa to pewnie elity
    intelektualne ale pewnie dla niektorych Francuzow stana sie zrodlem
    inspiracji.Pozdrawiam!
  • nati_28 27.05.06, 20:25
    Imiona żeńskie:
    Lilou, Flavie, Anna, Jeanne, Carla, Louane, Ambre, Lina, Lily, Lise, Rose,
    Maëlle, Clarisse, Candice, Alix, Ninon, Adèle, Angèle, Céleste, Victoire,
    Cassandre, Garance, Eden, Méline, Sirine, Apolline, Albane, Orlane, Lorena,
    Tessa, Camélia, Enora, Danaé, Isis, Iris, Naïs…

    Imiona męskie:
    Allan, Evan, Logan, Loan, Nola, Elouan, Yannis, Joris ; Eliott, Marius, Marcel,
    Titouan, Adam, Elie, Félix, Alban, Gabin, Marin, Colin, Liam, Gwendal,
    Zacharie, Joachim, Jonas, Ismaël, Joshua, Lorenzo, Fabio…


    --
    Moje ukochane Maleństwo
  • gaudencja 27.05.06, 21:52
    To ze strony prenoms.com?
    Zastanawiałam się nad metodologią, którą stosowali, ale wydaje mi się, ze to
    raczej zbiór życzeń redaktorów serwisu...
    --
    Trudno zrozumieć, o co Arystoteles sobie chodzi.
    (Jarosław Olesiak)
  • gaudencja 28.05.06, 12:07
    No tak, to prognoza autorów serwisu. A prognozy albo się sprawdzają, albo nie.
    Sprawdzałam kiedys podobna prognozę właśnie w prenoms.com i częściowo były to
    imiona o bardzo niskiej, niewzrastającej popularności, takie pobożne życzenia
    autorów strony.
    --
    Człowiek jest jak książka - jeżeli go wyrzucą, będzie padał.
    (Jarosław Olesiak)
  • nati_28 28.05.06, 12:10
    Pozostaje zaczekać i sprawdzić, czy prognozy się sprawdzą
    --
    Moje ukochane Maleństwo
  • gaudencja 28.05.06, 12:12
    Jasne smile
    --
    Rozwój jest objawą faktu, że jest dusza.
    (Jarosław Olesiak)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.