Dodaj do ulubionych

Mylenie imion

15.07.06, 10:01
Przyznam szczerze, że mam tego już po dziurki w nosie. Wiele osób myli imię
mojej córki mówiąc na nią Klaudia zamiast Klara. Najgorsze jest to, że
Klaudia ni w ząb mi się nie podoba sad. I nie jest to wcale rzadki przypadek,
wiecznie stykam się z takimi pomyłkami. Połowa osób mówi Klara, a druga
połowa raz Klaudia a raz Klara. Może ludzie myślą, że to jest to samo imię?
Wam też się takie sytuacje zdarzają z imionami Waszymi/Waszych dzieci/mężów?

--
---
Zdjęcia Klary
Blog Klary
Edytor zaawansowany
  • annajustyna 15.07.06, 10:06
    Magda i Marta...
    --
    Krystyna_z_gazowni
  • magdmaz 15.07.06, 10:13
    Ja pamiętam z dzieciństwa, że parę osób myślało, że Magda to skrót od
    Małgorzaty. Ostatnio też ktoś uparł się mówić do mnie "pani Małgosiu".

    A do Klary się po prostu nie przyzwyczaili. Jeszcze niedawno były same Klaudie,
    masowo.
    (mam imię Klara z Bierzmowania)
    --
    Moje Robaki:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26013313
  • martuszkaw 15.07.06, 20:02
    Skądś to znam. Miałam sąsiadkę, która notorycznie zwracała się do mnie Magda
    eee...Marta. Kobieta polonistką jest więc o rozluźnienie intelektualne jej nie
    podejrzewam, raczej jest zwyczajnie roztrzepana. M.
  • gaudencja 15.07.06, 10:18
    Notorycznie mylę Piotrów i Pawłów, Mariuszów i Marcinów oraz ew. Michałów,
    Magdy, Moniki i inne na "M", Natalie i Natasze (raczej Natasze z Nataliami, nie
    odwrotnie) - w większych, nowopoznanych towarzystwach. Na szczęście mam na tyle
    instynktu samozachowawczego, żeby nie wołać kogoś po imieniu, jeśli nie jestem
    pewna.
    A jeśli chodzi o moje imię, to mówiono już na mnie wszystkimi popularnymi
    imionami, które mają te samą końcówkę, plus jeszcze jednym innym na tę samą
    literę, podobnej dlugości. Po krótkim czasie, już w podstawówce, przyjęłam
    zasadę, że nawet nie tłumaczę, ze mam inaczej na imię, tylko reaguję. Jeśli
    czyjaś wyobraźnia nie jest w stanie zaakceptować tego, ze ktos może mieć na
    imię inaczej, niż jedno z 30 imion, które on akurat zna, to bardzo mu
    współczuję, a nie złoszczę się na niego. Jest to wyraz pewnego ograniczenia, a
    przecież nie jest winą tej osoby, ze jest w jakimś zakresie ograniczona i ma
    wąskie horyzonty.

    Natomiast, nie martw się, do większości osob będzie jednak docierać prawdziwe
    imię Twojej córki. Zwłaszcza kiedy już się z nim oswoją. U mnie zjawisko
    mylenia się otoczenia wyraźnie zmalał po przejścu podstawówki. Z tym, ze
    podstawówki zmieniałam 3 razy; gdybym była cały czas w jednej, prawdopodobnie
    ludzie szybciej by się nauczyli.

    Jeśli Cię to będzie bardzo drażnić, moze przygotuj sobie jakiś szablon reakcji
    na uporczywe mylenie imienia, np. "Moja córka ma na imię Klara, a nie Klaudia,
    chyba nietrudno to zapamiętać? smile To są dwa zupełnie różne imiona."; albo do
    kogoś, czyje imię znasz, a kto cały czas mówi Klaudia, Ty też zwracaj się innym
    podobnym imieniem etc.

    --
    Rozwój jest objawą faktu, że jest dusza.
    (Jarosław Olesiak)
  • trrruskawa 15.07.06, 10:51
    Mnie notorycznie wszyscy nazywali Pauliną, co pewnie nie powinno dziwić, przy
    moim imieniu(Paula).
    Jest to jedak denerwujące, bo tak jak kozie_w rajtuzach nie podoba sie Klaudia,
    to mnie Paulina. Zdązyłam sie juz do tego przyzwyczaić.
    Tłumacze ludziom i tłumcze, ale niektorzy to sie chyba nigdy nie nauczą.
    Wolałabym miec chyba inne imie, ale na pewno nie Paulina...

    Moim dzieciom na pewno nie nadałabym takiego imienia, bo wiem czym to groźi,
    jednak widze po Waszych przykładach,ze nie tylko"zdrobnieniowe" imie można
    przekrecac, zmieniac...hm, widać, ne ma reguły.

    --
    Szczęscie,to nie tylko to, co los daje,ale i to czego nie zabiera.
  • paula_do 20.07.06, 13:29
    Ja mam to samosmile Tez nazywam sie Paula, a sporo osob zwraca sie do mnie Paulina.
    Staram sie poprawiac, ale czasem mysle, ze to moze wydac sie niegrzeczne.
    Najgorsze jest to, ze czasem pisma oficjalne dostaje z Paulina, mimo ze gdzies
    tam cos wypelnilam swoim imieniem...co zrobicsmile
    Mimo to nie chcialabym sie nazywac Paulina, a imie Paula bardzo mi sie podobasmile
  • maja92 20.07.06, 17:15
    wink)))

    Sama notorycznie kiedys bylam nazywana "Maria", a nie "Maja". W liceum i na
    studiach znajomi mowili do mnie "Majka/Maja", ale jak przychodzilo do jakis
    bardziej oficjalnych zapisow, to i tak sie pytali jak ja mam naprawde na imie
    wink)
    Byl etap w moim zyciu, ze zaczelam juz z lenistwa reagowac na Marie, bo nie
    chcialo mi sie tlumaczyc tysieczny raz, ze jestem Maja, a nie Mariawink) W
    przedszolu i podstawowce pamietam, ze robilam wojne, jak ktos przekrecil mi
    imie. Jak jedna z Dziewczyn wczesnie napisala byla to obelga nie do przyjecia
    dla 6 czy 9-latkiwink))) Pamietam tez jak moj tata latal w podstawowce po
    rozdaniu swiadectw do mojej wychowawczyni, by przepisywala mi swiadectwa
    szkolne, bo uparcie przez 3 lata kobieta wpisywala Marie...

    Moi synowie: Remi byl juz nazywany w Polsce Radkiem, a Jonathan - Johnemwink)))

    Pozdrowienia,
    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • paulina.galli 02.09.06, 18:48
    paula_do napisała:

    > Ja mam to samosmile Tez nazywam sie Paula, a sporo osob zwraca sie do mnie
    Paulina
    > .
    > Staram sie poprawiac, ale czasem mysle, ze to moze wydac sie niegrzeczne.
    > Najgorsze jest to, ze czasem pisma oficjalne dostaje z Paulina, mimo ze gdzies
    > tam cos wypelnilam swoim imieniem...co zrobicsmile

    No to mam na odwrot...
    Nazywam sie Paulina a do szewskiej pasji doprowadza mnie notoryczne nazywanie
    mnie Paula...
    nie wiem czemu bo oba imiona bardzo podobnie brzmiace a od "Pauli" az mnie
    otzrasa...sadsadsadsad
    niestey ludzie4 maja tendencje do skracania i ta nieszczesna Paula sie za mna
    ciagnie... wrrr

    jeszcze gorsza byla "Pola" ale od niej uwolnilam sie w szkole podstawowej....
  • nchyb 15.07.06, 10:54
    Jak na imię kam chyba wiecie. I bywam nazywana: Ewą, Kasią, Beatą, Grażyną...

    Znajome mi osoby tak do mnie mówią, imiona te nie mają nic wspólnego z moim,
    nie są podobne, nie mam pojęcia dlaczego niektórzy mówią na mnie inaczej. Już
    mi się poprawiać nie chce, jak słyszę znajomy głos wołający inne imię to na
    wszelki wypadek się obracam, bo może to do mnie smile
    --
    Archeologia
  • akve 15.07.06, 10:54
    Znajomi mają synka Mieszka-MIESIA ,notorycznie nazywanego MIECIEM.
    Szczególnie przez starsze ciocie w rodzinie wink
    --
    Ewa
  • abiela 15.07.06, 11:41
    Imię mojej córki nie jest mylone - raz zdarzyło mi się, że osoba pytająca
    zrozumiała Laura. Tutaj jest taka różnorodność imion, że ludzie zawsze dobrze
    słuchają, jak ktoś ma na imię.
    --
    Moja córcia
  • lirael 15.07.06, 14:00
    Dorosłych takie pomyłki tylko drażnią, dla trzy-pięciolatka mogą być poważnym
    problemem. Też zwracałabym uwagę mylącym imię dziecka osobom, z uśmiechem ale
    konsekwentnie.
    Wbrew pozorom dzieci w tym wieku potrzebują bardzo uporządkowanego świata.
    Ja do dziś pamiętam taką sytuację (miałam wtedy ok. 5 lat), kiedy obca dorosła
    osoba przysłuchiwała się mojej rozmowie z mamą i nagle się wtrąciła, zwracając
    się do mnie nie moim imieniem, bo moje, wypowiadane przez mamę, najwyraźniej
    błędnie usłyszała.
    W tej chwili to oczywiście wydaje mi się zabawne, ale fakt, że tak długo o tym
    pamiętam świadczy o tym, że zrobiło to na mnie duże wrażenie.
    Przyczyn takich przeinaczeń jest na pewno sporo. Gaudencja słusznie zwróciła
    uwagę na intelektualne rozleniwienie ludności. Wydaje mi się, że działa też
    mechanizm "oswajania" tego co nowe i obce poprzez zamianę na to, co podobne,
    ale swojskie.
    Dlatego też rozważając imię dla dziecka z miejsca wykluczyłabym "pomyłkogenne".
    Zrezygnowałabym z Tymona (bo Szymon), Hanny (bo Anna), Pauli(bo Paulina), Liwii
    (bo Oliwia), Jędrzeja (bo Andrzej), etc.
    Z drugiej jednak strony, biorąc pod uwagę inwencję twórczą otoczeia (vide:
    Klaudia zamiast Klara, i tak pewnych sytuacji nie da sie przewidzieć.
    Moc serdeczności.


    --
    "Złą stroną pięknego zmierzchu w ogrodzie są jego skarpetki z komarów."
    ~ Gomez de la Serna
  • gaudencja 15.07.06, 14:12
    To ciekawe, co piszesz, bo ja akurat nie pamiętam żadnych pomyłek dot. mojego
    imienia z okresu przedszkolnego. W tym wieku przebywałam wyłącznie w małych
    grupach, gdzie każdy był w stanie zapanować nad imionami dzieci. Dopiero potem,
    w szkole podstawowej, zwł. muzycznej, zaczęły sie zdarzać pomyłki generowane
    przez panie z sekretariatu albo nauczycieli, którzy przychodzili raz w tygodniu
    na godzinę.

    Nie wykluczałabym tak radykalnie wszystkich tych imion, które wspominasz. Hanna
    to imię 100 tys. kobiet, i raczej mało prawdopodobne jest, żeby to było imię
    mało znane; Jędrka w klasie mojego synka wszyscy zapamiętują bez problemu;
    Tymon jest ostatnio coraz popularniejszy i nie widzę problemu mylenia go z
    Szymonem. Z drugiej strony są opisane w tym watku przykłady mylenia b.
    popularnych imion, i to w całkiem nieoczekiwany sposób. Nie można ze wszystkich
    imion zrezygnowac tylko dlatego, ze można je z czymś pomylić.

    --
    Człowiek jest jak książka - jeżeli go wyrzucą, będzie padał.
    (Jarosław Olesiak)
  • gracuuja 21.07.06, 09:33
    a mnie dziwi nie umiejętność zapamiętywania "Dziwnych" imion... bo przecież
    największy ... żeby nie powiedzieć inaczej nieintelektualista chyba od razu
    zapamiętuje, ze ta osoba ma jakieś inne imię...
    oczywiście inna kwestia z imionami, które podobnie brzmią Liwia, Lidia,
    Oliwia... i faktycznie czasem można źle usłyszeć...

    ja osobiście zwyczajowo mam kłopoty z Robertami - Rafałami, Magdami-Martami to
    wymaga ode mnie na prawdę duzego wysiłku, zeby zapamiętać które imię
    powinnam "zastosować" smile)

    jeżeli chodzi o zmienianie imion.. wiem jak nie fajnie jest ciągle słyszeć pod
    swoim adresem "obce" imię...
    ja w podstawówce byłam albo Patrycją albo Darią i to tylko dla nauczycielek
    albo osób starszych... dzieci jakoś szybko umiały zapamiętać...
    Patrycji nie znoszę (pewnie ze względu na to, ze mnie tak ciągle koś
    nazywał... ) a Daria... powiedzmy kiepsko mi się kojarzy... sad

    kiedyś nie reagowałam, bo wydawało mi się to nie do końca dobre/grzeczne??
    (kiedyś jako dzieciak...) teraz bez cienia wahania zaraz po błędnym "Patrycja"
    (rzadko,ale czasem się zdaża...) wyjeżdżam z bardzo uprzejmym
    uśmiechem... "Gracja".. smile

    pozdrawiam!!
    --
    Gracja

    Pierwszy Roczek razem już za...
  • mader1 15.07.06, 14:19
    bardzo zabawnie to brzmiało, gdy moja teściowa świeżo po chrzcie małej
    Melanii Marii zawołała serdecznie - " Niech nam się chowa dobrze nasza mała
    Amelia ". Poprawilismy ją, a wtedy szwagierka usmiechnęła się - " Amelia -
    Melania : wszystko jedno " smile)))
    --
    Wiara może zawsze doprowadzić nas na nowo do Boga, nawet gdy wyrządza nam
    krzywdę nasz własny grzech. (B16).
  • annajustyna 15.07.06, 14:28
    A moj tesc obrzydzila nam imie (fakt, ze nie wiedzial, ze akurat takie nam sie
    podoba), bo wypalil, ze Konrad to inaczej Kundziu...O Boze!!!
    --
    Krystyna_z_gazowni
  • megi79 15.07.06, 14:28
    Na moją Liliannę 8 na 10 osób mówi(i ew.pisze,np. w przychodni) "Liliana" i
    mimo poprawiania-powtarzają błąd...przestałam się juz tym
    przejmowac,przedstawiam ją Lila albo Lilianka,a "Liliana"-zaczęłam traktować
    jak jedno ze zdrobnień Od Liliannysmile
    Czasem też mówią Emilka lub Julianna,zdarza się,że ktoś usłyszy Jula(zamiast
    Lila)...kiedyś jakaś pani mnie zapytała: "Też Jula?,bo ja mam Julke,a wszędzie
    same Juliesmile"Pozdrawiam
  • lirael 15.07.06, 14:57
    gaudencja napisała:

    > To ciekawe, co piszesz, bo ja akurat nie pamiętam żadnych pomyłek dot. mojego
    > imienia z okresu przedszkolnego.

    Moje imię jest jest dość popularne, a w szczenięcych latach zaliczało się wręcz
    do dość częstych, więc otoczenie było z nim osłuchane i stąd prawie zupełny
    brak pomyłek.

    W kwestii Hanny: w przypadku tego imienia miałam na myśli nie obcość ale
    podobieństwo do niezwykle popularnej Anny. Nawiasem mówiąc, moja mama ma bogate
    doświaczenia w tej dziedzinie i zna problem z autopsji.
    Co do Jędrka to rówieśnikom przypuszczalnie z nikim sie nie myli, ale dla osób
    starszych, pamiętajacych czasy, gdy Andrzej zaliczał się do często spotykanych
    imion, odróżnienie Jędrzeja od Andrzeja może nastręczyć hipotetyczną trudność.

    > Z drugiej strony są opisane w tym watku przykłady mylenia b.
    > popularnych imion, i to w całkiem nieoczekiwany sposób.

    Doszłam do tego samego wniosku smile


    > Nie można ze wszystkich
    > imion zrezygnowac tylko dlatego, ze można je z czymś pomylić.

    Do takich radykalnych kroków nie zachęcam smile Pisałam wyłącznie o swoich
    obawach, które mogą się okazać bezpodstawne. Czego zresztą wszystkim
    zainteresowanym życzę smile

    Moc serdeczności.

    --
    "Złą stroną pięknego zmierzchu w ogrodzie są jego skarpetki z komarów."
    ~ Gomez de la Serna
  • olianka 15.07.06, 15:39
    Ja (Aleksandra) byłam notorycznie przerabiana na Olgę, Elżbietę, Jolantę. A
    sekretariat mojej uczelni chyba próbował wymusić na mnie zmianę płci, bo na
    listach studentów zawsze byłam tym Aleksandrem... A imię mam przecież BARDZO
    popularne!
    Mój brat Witold to dla wielu osób Wiktor, bo imię Witold według nich nie
    istnieje. Kuzynka Klaudia już nawet reaguje na Kingę, a chłopak Maciek - Michał
    lub Michael (ale to dla Anglików).
  • theodorka 15.07.06, 17:27
    Nigdy nie mylę imion, zapamiętuję każde, a ewentualnie pomyłki dotyczące
    kontaktów z ludźmi wiążą się z moim roztargnieniem lub z tym, że _wizualnie_
    mylę ich z kimś innym wink.
  • dayerling 15.07.06, 23:03
    moja siostra ma na imie Liwia, przez wiele lat czesto byla nazywana Lidia,
    ostatnio coraz czesciej nazywana jest Oliwia
  • a_weasley 21.07.06, 10:14
    Przez ponad 30 lat byłem przekonany, że moje dwie ciocie Ale mają na imię
    Aleksandra (a one są, okazało się, Alicje). Może dlatego, że pierwsza ciocia
    Ala, jaką znałem, chrzestna mojego brata, świeć Panie nad jej duszą,
    rzeczywiście była Aleksandra.
    Miałem w podstawówce przez trzy lata katechetę, i bywałem u niego jeszcze
    ładnych parę lat potem, który z uporem maniaka nazywał mnie Adamem, imię
    zupełnie do mojego niepodobne.
    Znam Bartłomieja, który często bywa odnotowywany jako Bartosz, i Bartosza,
    którego często za Bartłomieja poczytują. Kto Walerian, a kto Walery, też łatwo
    się zgubić, Magdę z Magdaleną pomylić lub Leszka z Lechem.
  • 1monika 21.07.06, 10:28
    Ja Monika, moja córka-Dominika. Teściowa z uporem maniaka już od 5-ciu lat do
    dziecka raz mówi Monika, raz Dominika i do mnie też - Dominika, za chwilę
    Monika. Chyba ją to bawi, mnie trochę mniej i jak pomyli imiona to poprostu nie
    reaguję.
  • annajustyna 21.07.06, 10:33
    A propos Lecha...Niedawno zmarl kuzyn mojej mamy, ktorego zawsze nazywalismy
    Leszkiem (choc przypuszczalismy, ze naprawde jest Lech). Na pogrzebie okazalo
    sie, ze byl...Lechoslawem...
    --
    Krystyna_z_gazowni
    Forum analizy wszelakiejwink
  • lilarose 21.07.06, 13:00
    Mój kolega Jacek był notorycznie przekręcany na Jasia, co go strasznie
    denerwowało.

    Inne przekręcenia: z Magdy na Małgosię, z Natalii na Nataszę, z Damiana na
    Daniela itp.

    --
    Nie ma niedyskretnych pytań, są tylko niedyskretne odpowiedzi.
  • simply_z 21.07.06, 13:45
    czasami same zdrobnienia sprawiają ,że ludzie myślą,że dana osoba ma inaczej
    na imię.Pamietam jakim szokiem było dla mnie gdy dowiedziałam sie ,ze moja
    ciotka nie ma na imię Hanna tylko Anna ( nadal uważam,za idiotyzm nazywanie Ani
    Hanią ,przecież to dwa różne imiona).Drugą moją ciotke z kolei wsyscy nazywali
    Wisią choć miała na imię Jadwiga i zdarzało sie ,że przychodziły do niej kartki
    adresowane Wiesława .Moją koleżankę w domu nazywaja Renia ,sama tez się tak
    przedstawia i choć ma na imię Teresa niekórzy myslą,że Renata.Z kolei mój
    znajomy Maksym zawsze prostuje ,że nie ma na imię Maksymilian ale wielu ludziom
    nie miesci się w glowie ,że takie imię naprawdę istnieje.
    --
    "Jesteśmy z tego samego materiału,
    co nasze sny"
  • a_weasley 21.07.06, 16:13
    simply_z napisała:

    > Pamietam jakim szokiem było dla mnie gdy dowiedziałam sie ,ze moja ciotka
    > nie ma na imię Hanna tylko Anna ( nadal uważam,za idiotyzm nazywanie Ani
    > Hanią ,przecież to dwa różne imiona).

    To jeszcze pół biedy, imiona dwa a zdrobnienie jedno, Hanka bywa od jednego i
    drugiego, podobnie jak Jędrek może być Andrzejem i Jędrzejem, toż samo
    wspomniana przeze mnie Ala (Alina, Alicja, a bywa też, jak widzimy, Aleksandra -
    w danej rodzinie były dwie kuzynki Aleksandry, jedną przeto zwano Alą, a drugą
    Olusią). Bywa jednak tak, że ktoś po prostu się nie zna:

    > Wisią choć miała na imię Jadwiga i zdarzało sie ,że przychodziły
    > do niej kartki adresowane Wiesława .

    (co jest błędem nadawcy, bo Wisia to JEST od Jadwigi, a od Wiesławy jeśli już to
    Wiesia), albo z kolei zainteresowany i otoczenie używa zdrobnienia od innego
    imienia:

    > Moją koleżankę w domu nazywaja Renia ,sama tez się tak
    > przedstawia i choć ma na imię Teresa niekórzy myslą,że Renata.

    i doprawdy trudno im się dziwić, bo Renia to jest od Renaty.
    Przez 37 lat byłem przekonany, że Nina to wyłącznie od Janiny, po czym okazało
    się, że moja teściowa Antonina całe życie funkcjonuje jako Nina i o Tosi czy
    Antosi nigdy słyszeć nie chciała, znam też Michała funkcjonującego jako Maniek.
    Są jeszcze zdrobnienia zupełnie od czapy, zwłaszcza jak zostały z dzieciństwa.
    Od jakiego imienia pochodzi np. zdrobnienie Siunio?
  • mallina 04.09.06, 02:34
    tez znam pania Anie do ktorej wszyscy mowia "Haniu".
    w szkole byla Isia(od Iwony), a moja ciotka Isia to..Jadwigasmile
    Bogusia okazala sie Bogumila, a nie jak myslalam Boguslawa.
    Ciotka Usia to Urszula, a Maryla to Maria.

    --
    www.vincent-formica.com/Nimes.htm
  • annajustyna 21.07.06, 14:26
    Moja Mama zawsze myli Damiana z...Dominikiemwink))).
    --
    Krystyna_z_gazowni
    Forum analizy wszelakiejwink
  • gaudencja 21.07.06, 17:12
    Damianek i Dominik to prawie to samo wink
    --
    Rozwój jest objawą faktu, że jest dusza.
    (Jarosław Olesiak)
  • ola2004 22.07.06, 12:13
    Z postów powyżej wynika, iż każde imię jest przekręcanewink


    --
    Takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednegosmile
    /)/)
    (`;`)
  • ania_klara 03.09.06, 08:49
    właśnie - ja noszę najpopularniejsze w Polsce imię Anna,
    a też byłam nazywana Hanką i Hanią, nie raz; kiedy podawałam
    czasem imię mojej mamy, Aliny, bywało zapisywane jako
    Alicja; widać wszystko można pomylić, więc zachęcam - nadawajcie
    piękne imiona nie myśląc o tym, że mogą być pomylone
    ja, prawdę mówiąc, zawsze żałowałam, że nie noszę jakiegoś mniej
    popularnego imienia (choć zgadzam się, że piękne)
  • sidhe-e 04.09.06, 20:22
    nie każde... jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby ktoś przekręcił Katarzynę lub
    Barbarę, chyba że w zdrobnieniach [co wynika raczej z tego, że często nie
    słyszy się pierwszej spółgłoski] są mylone Kasia, Basia, Asia
  • martuszkaw 23.07.06, 00:03
    Dzisiaj się okazało, że stary znajomy rodziców nie jest Zenonem, jak cały czas
    sądziłam, tylko Zenobiuszem. Twierdzi, że dawno temu odpuścił poprawianie
    rozmówcy i przyzwyczaił się do Zenona - Zenkawink M.
  • lemur_ks 23.07.06, 19:48
    Mój synek Kornel często zwany bywa Konradem. Początkowo mnie to raziło, w tej
    chwili nie zwracam większej uwagi na ten typ ,,przygłuchawych".
  • abiela 24.07.06, 11:15
    Kilka dni temu dalsza sąsiadka nie mogła sobie przypomnieć imienia mojej córki i
    pyta jak tam Orchidea. Gdy ujrzała moje zdziwienia, to mówiła, że przecież imię
    miało coś wspólnego z kwiatemsmile
    --
    Moja córcia
  • agnieszka_azj 04.09.06, 12:21
    Kiedy moja Ania zaczynała pierwszą klasę wśród chłopców byli:
    Adam, Arek, Artur, dwóch Adrianów i Andrzej oraz na okrasę Piotrek i Łukasz.
    Zawsze podziwiałam ich Panią, że jej się ci wszyscy chłopcy na A nie mylili.

    Dziś na rozpoczęciu roku w zerówce okazało się, ze moja JUlka jest tam jedyną
    Julką !!! Za to jest dwóch Eryków i trzy Marysie wink))
    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki
    Mały pokój z książkami - mój blog o książkach dla dzieci i młodzieży
  • appletree 04.09.06, 18:26
    bo wprost nienawidze imienia MArta...jak ŻADNEGO innego. I kiedy po raz kolejny
    slysze "Marta"skierowane o mnie zaczynam wierzyc w teorie spiskowawink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.