Dodaj do ulubionych

Zasłyszane na placu zabaw, wakacjach....

18.01.07, 22:42
zakładam kolejny wątek i proszę o podawanie ciekawych zasłyszanych imion.
Z Florą poznałyśmy takie dzieci (niektóre już kiedyś podawałam, tutaj
podsumuję wszystkie):

Julian x2
Julius
Elena Katharina
Lydia
Lennox Eyk
Jonas
Hannah Charlotte i jej siostra Lea Sophie
Gwen
Xenia (rodzice Rosjanie)
Alexa (rodzice Rosjanie)
Luna Paulina
Louisa
Larissa Sophie
Veronika (mama Ukrainka, tata Turek)
Aygün (rodzice z Azerbejdżanu)
Madita
Diego (mama z Gwatemali)
Nina
Neele x 2
Nele
Michelle
Jermain Finda (tata z Angoli)
José (tata Hiszpan)
Maike
Antonia x2
Eva i siostra Marie
Kimi
Elea
Felix
Tyler Ryan (tata z Polski)
Luis (mama Szkotka)
Nella
Robin
Henriette

Gdy nie podawałam narodowości, rodzice są Niemcami. Zapraszam do komentowaniasmile
--
Słonko
Zajrzyj na forum o imionach
Edytor zaawansowany
  • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 23:14
    Dziwne imiona. Takie... nie niemieckie smile

    Znam sporo Niemców (ale głównie w przedziale wiekowym 20-30) i spośród tych
    imion spotkałam tylko: Hannah, Louisa (ale w pisowni: Luise), Henriette, Nina,
    Katharina, Nele i Felix. Bardzo dużo tu imion anglojęzycznych i w ogóle
    zagranicznych. Dużo nawet podoba mi się z brzmienia (Hannah Charlotte, Lea
    Sophie, Larissa Sophie, Elea...), ale taka Gwen, Luna czy Kimi chyba nie brzmią
    tam lepiej niż w Polsce smile. Robin to chłopiec czy dziewczynka?
  • abiela 18.01.07, 23:20
    Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

    > Dziwne imiona. Takie... nie niemieckie smile

    Czy ja wiem, zależy jak, kto bierze. Mam wrażenie, że teraz jest powrót do
    niemieckich imionsmile

    >
    Dużo nawet podoba mi się z brzmienia (Hannah Charlotte, Lea
    > Sophie, Larissa Sophie, Elea...), ale taka Gwen, Luna czy Kimi chyba nie brzmią
    > tam lepiej niż w Polsce smile.

    Wiesz tu nie ma takiego spojrzenia jak w Polsce, bo społeczeństwo jest bardzo
    zróżnicowane i nikogo te imiona nie dziwią. No chyba, że jest to Tyler Ryan z
    typowo niemieckim nazwiskiemsmile Luna brzmi całkiem normalnie.


    Robin to chłopiec czy dziewczynka?

    Chłopiec. Nawet by mi na myśl nie przyszło, że to mogłoby być dziewczęce imię.
    To forma Roberta spopularyzowana przez Robin Hooda.
    --
    Słonko
    Zajrzyj na forum o imionach
  • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 00:47
    > Wiesz tu nie ma takiego spojrzenia jak w Polsce, bo społeczeństwo jest bardzo
    > zróżnicowane i nikogo te imiona nie dziwią. No chyba, że jest to Tyler Ryan z
    > typowo niemieckim nazwiskiemsmile Luna brzmi całkiem normalnie.

    Te imiona osób pochodzenia nie-niemieckiego nie dziwią mnie, bardziej zdziwiły
    mnie te nadawane - jak sądzę - przez Niemców. Ale ja mam wypaczoną wizję
    niemieckiego imiennictwa, bo praktycznie nie znam Niemców poniżej 20 roku życia,
    więc w nowych trendach jestem niezorientowana smile. I Luna, kurcze, dziwnie mi
    brzmi smile

    I tak off-topicowo, co do wielokulturowych imion, bo jakoś mi się skojarzyło -
    z mnóstwa Tanji, Svenji itd., które poznałam, Tanja - Niemka, której rodzice
    byli Rosjanami - miała na imię Tatjana, a Tanją była tylko przez wszystkich
    nazywana wink. Kojarzy mi się z Nadią, kiedy to Polacy chcą być bardziej rosyjscy
    niż Rosjanie smile
  • abiela 05.02.07, 10:01
    Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

    >
    > Te imiona osób pochodzenia nie-niemieckiego nie dziwią mnie, bardziej zdziwiły
    > mnie te nadawane - jak sądzę - przez Niemców. Ale ja mam wypaczoną wizję
    > niemieckiego imiennictwa, bo praktycznie nie znam Niemców poniżej 20 roku życia
    > ,
    > więc w nowych trendach jestem niezorientowana smile. I Luna, kurcze, dziwnie mi
    > brzmi smile

    A które poza Luną brzmią ci jeszcze dziwnie?
    >
    > I tak off-topicowo, co do wielokulturowych imion, bo jakoś mi się skojarzyło -
    > z mnóstwa Tanji, Svenji itd., które poznałam, Tanja - Niemka, której rodzice
    > byli Rosjanami - miała na imię Tatjana, a Tanją była tylko przez wszystkich
    > nazywana wink. Kojarzy mi się z Nadią, kiedy to Polacy chcą być bardziej rosyjscy
    > niż Rosjanie smile

    A ja jakos jeśli znam Tanję to to jest rodowita Niemka.

    --
    Odkryj mój świat...
  • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 11:19
    > A które poza Luną brzmią ci jeszcze dziwnie?

    Poza Luną jeszcze Gwen, bo wcześniej kojarzyło mi się bardzo anglojęzycznie.

    > A ja jakos jeśli znam Tanję to to jest rodowita Niemka.

    Może nie wyraziłam się jasno - zauważyłam, że Tanje to zwykle rodowite Niemki
    właśnie. A jak się już trafiła Tanja pochodzenia rosyjskiego, to oficjalnie była
    Tatjaną.
  • abiela 05.02.07, 13:16
    Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

    >
    > Poza Luną jeszcze Gwen, bo wcześniej kojarzyło mi się bardzo anglojęzycznie.

    Masz rację, mnie Gwen też brzmi dziwnie i podejrzewam, że ta rodzina musi mieć
    coś wspólnego z UK. Siostra Gewn ma na imię Nell.
    Ale wydaje mi się, że 2 dziwne imiona to jednak nie tak dużo, prawda?

    >
    > Może nie wyraziłam się jasno - zauważyłam, że Tanje to zwykle rodowite Niemki
    > właśnie. A jak się już trafiła Tanja pochodzenia rosyjskiego, to oficjalnie był
    > a
    > Tatjaną.

    Rozumiem!

    --
    Odkryj mój świat...
  • abiela 15.02.07, 22:50
    Dziś poznałyśmy dzieci z polskich rodzin żyjących w DE:

    Marcel (5 lat)
    Blanka (5 lat) i Oliwier (2 miesiące)
    Agata (2,5 roku) i Dorota (4 miesiące)
    Martina (4 lata)
    --
    Odkryj mój świat...
  • abiela 22.04.07, 20:03
    Niemiecki plac zabaw:

    Lena,
    Laura,
    Mirella,
    Marie,
    Chantal,
    Alina,
    Jannis,
    Nele,
    Antonia,
    Lilly.

    --
    Odkryj mój świat...
  • Gość: Tawananna* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 00:54
    > Chłopiec. Nawet by mi na myśl nie przyszło, że to mogłoby być dziewczęce imię.
    > To forma Roberta spopularyzowana przez Robin Hooda.

    To ciekawe, może właśnie w Niemczech to imię jest w tak oczywisty sposób
    kojarzone. W Stanach np. imię Robin jest nadawane zarówno chłopcom, jak i
    dziewczynkom (mieści się w obu przypadkach w pierwszym 1000 imion), przy czym
    zdecydowanie częściej dziewczynkom właśnie (a\w latach 60. było nawet na 25
    miejscu nadawanych imion żeńskich).
  • abiela 05.02.07, 10:02
    Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

    > To ciekawe, może właśnie w Niemczech to imię jest w tak oczywisty sposób
    > kojarzone. W Stanach np. imię Robin jest nadawane zarówno chłopcom, jak i
    > dziewczynkom (mieści się w obu przypadkach w pierwszym 1000 imion), przy czym
    > zdecydowanie częściej dziewczynkom właśnie (a\w latach 60. było nawet na 25
    > miejscu nadawanych imion żeńskich).

    Chyba tak, ale przypuszczam, ze juz w UK to na pewno imie meskie.
    --
    Odkryj mój świat...
  • bluejanet 19.01.07, 10:37
    Moj najdziwniejszy przypadek: w Polsce dobrych 10 lat temu zdarzylo mi sie
    uslyszec, jak tata mowil do dziewczynki na ulicy: Sissi chodz do mnie, nie
    uciekaj. To chyba zdrobnienie nie bylo (hmm, od jakiego imienia?) - a raczej
    poklosie popularnosci serialu o wiedenskiej cesarzowej.

    Teraz mnie juz nic nie dziwi, ani Coco, ani Kasmir, Etienette. Sabriny,
    Sandrusie juz zdazyly chyba znormalniec. W szkole do nizszych klas chodzily i
    Angeliki i Andzeliki, znam nawet z imienia 30-letniego Ariela (kiedys mi sie
    podobalo imie, dopoki proszek do prania sie nie pojawil).
    --
    tiny.pl/rkx2
    moje zdjecia w sieci
  • Gość: miki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:14
    U mojego męża w rodzinie jest 20-kilku letni chłopak na którego wszyscy mówią
    Ariel. Myślałam że to jego imię, aż kiedyś zobaczyłam jego świadectwo szkolne a
    tam jak byk napisane: Aureliusz.
  • Gość: ladyjane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 15:25
    Sissi to oczywiście od Elżbiety.
  • gaudencja 26.01.07, 22:37
    Straszne niektóre sad Aljoscha mnie powalił.

    --
    Ta forma jest celą sprawczą.
    (Jarosław Olesiak)
  • tami46 19.01.07, 13:52
    mojego syna kolega Polak a pochodzenia od kilkunastu lat mieszka w Niemczech
    miał na imię Bartłomiej aktualnie nazywa się Bartolomeo;jego dziewczyna
    /pochodzi z któregoś z krajów dawnej Jugosławi/ma na imię Natasza.
  • hovawartka 19.01.07, 14:24
    A jest jakaś pula niemieckich imion z których mogą wybierać, tak jak u nas czy
    dowolnie moga nazwać dziecko np Skowronek? Chodzi mi o odwolywanie się do Rady
    Języka danego kraju.
    --
    blog Hovawartki
  • abiela 19.01.07, 23:10
    Musi to być imię używane w jakimś kraju na świecie, nie może być obraźliwe,
    jeśli imie jest unisex to drugie musi wsakzywac na płeć.

    Dodam jeszcze dzisiejsze nowości:
    wymieniony Felix to Felix Maximilian, a jego siostra Clara Blanca
    Elea ma starsza siostrę Ilorę
    --
    Słonko
    Zajrzyj na forum o imionach
    href="http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603>Nośmy dzieci!</a>
  • marijohanna 20.01.07, 09:54
    z tego co widze, to na szczescie nie nazwalam corki Nele, bo to byl moj bardzo
    goracy faworyt, ale pan maz sie sprzeciwilsmile)
  • abiela 20.01.07, 13:15
    marijohanna napisała:

    > z tego co widze, to na szczescie nie nazwalam corki Nele, bo to byl moj bardzo
    > goracy faworyt, ale pan maz sie sprzeciwilsmile)

    Z moich obserwacji wynika, że Neele, Nele i Nella bardzo popularnesmile
    --
    Słonko
    Zajrzyj na forum o imionach
    Nośmy dzieci!
  • Gość: Pytalska IP: 83.1.72.* 17.09.07, 20:36
    abiela napisała:

    > Musi to być imię używane w jakimś kraju na świecie, nie może być obraźliwe,
    > jeśli imie jest unisex to drugie musi wsakzywac na płeć.

    No właśnie, wszędzie piszą, że imię musi wskazywać płeć dziecka. Kto mi
    wytłumaczy, przy pomocy jakiego to instrumentu imię wskazuje płeć dziecka?
    Pytam na poważnie, bo jak się weźmie imiona z kilku sąsiednich krajów Polski, to
    co tu może być podstawowym wykładnikiem?
  • abiela 17.09.07, 20:57
    Gość portalu: Pytalska napisał(a):

    >
    > No właśnie, wszędzie piszą, że imię musi wskazywać płeć dziecka. Kto mi
    > wytłumaczy, przy pomocy jakiego to instrumentu imię wskazuje płeć dziecka?
    > Pytam na poważnie, bo jak się weźmie imiona z kilku sąsiednich krajów Polski, t
    > o
    > co tu może być podstawowym wykładnikiem?

    Głównie uzus i źródła historyczne.
    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • Gość: Pytalska IP: 83.1.72.* 19.09.07, 18:26
    abiela napisała:

    > Głównie uzus i źródła historyczne.

    Tak się składa, że nasza sąsiadka pracuje w USC i czytała Twoje w/w wyjaśnienie
    i zgadniej jaka była jej reakcja?
    Odpowiem:
    a) u nas w USC nie posiadamy żadnych źródeł historycznych dot. imion.
    b) co to takiego ten "uzus"?
    Na moje pytanie, to czym się kierujecie kiedy macie zaakceptować imię dla
    chłopca, czy dziewczynki, odparła: Wykazem imion, a resztę "na nosa". Ha, ha!
    Zatem moja droga Abi, nie sądzisz, że moje poprzednie pytanie było zasadne, oraz
    że Twoja odpowiedź ma mało wspólnego z realnym życiem?
  • abiela 19.09.07, 19:34
    Gość portalu: Pytalska napisał(a):

    > Tak się składa, że nasza sąsiadka pracuje w USC i czytała Twoje w/w wyjaśnienie
    > i zgadniej jaka była jej reakcja?
    > Odpowiem:
    > a) u nas w USC nie posiadamy żadnych źródeł historycznych dot. imion.

    Przerażające. Takie książki nie są drogie.

    > b) co to takiego ten "uzus"?

    Mam rozumieć, że ta pani nie znała tego słowa?

    > Na moje pytanie, to czym się kierujecie kiedy macie zaakceptować imię dla
    > chłopca, czy dziewczynki, odparła: Wykazem imion, a resztę "na nosa". Ha, ha!
    > Zatem moja droga Abi, nie sądzisz, że moje poprzednie pytanie było zasadne, ora
    > z
    > że Twoja odpowiedź ma mało wspólnego z realnym życiem?

    Moja droga Pytalsko, a nie zwróciłaś uwagi, że mój post odnosił się do realiów
    niemieckich, również moja odpowiedź dotyczyła USC niemieckich.

    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • Gość: Pytalska IP: 83.1.72.* 20.09.07, 12:49
    abiela napisała:

    > Przerażające. Takie książki nie są drogie.

    Raczej realistyczne. Kto będzie bowiem kupował prywatnie książki, choćby tanie,
    skoro wymóg urzędowy tego nie przeiwduje.

    > Mam rozumieć, że ta pani nie znała tego słowa?

    Też tak myślę.

    > Moja droga Pytalsko, a nie zwróciłaś uwagi, że mój post odnosił się do realiów
    niemieckich, również moja odpowiedź dotyczyła USC niemieckich.

    Mnie to jest egal jakich realiów, mnie chodziło tylko o kardynalną zasadę. Czy
    chcemy, czy nie chcemy, to aktualnie w EU coraz więcej procedur urzędowych się
    unifikuje, tym bardziej jak dotyczą różnych spraw związanych z ewidencją i
    identyfikacją ludności (Benennung, Anmeldungspflicht usw.).
  • abiela 20.09.07, 22:45
    Gość portalu: Pytalska napisał(a):

    > abiela napisała:
    >
    > > Przerażające. Takie książki nie są drogie.
    >
    > Raczej realistyczne. Kto będzie bowiem kupował prywatnie książki, choćby tanie,
    > skoro wymóg urzędowy tego nie przeiwduje.

    Myślę, że odrobina dobrej woli i urząd by takie źródła mógł zakupić.
    Ale oczywiście można swoją pracę odbębnić i cześć.


    > Mnie to jest egal jakich realiów, mnie chodziło tylko o kardynalną zasadę. Czy
    > chcemy, czy nie chcemy, to aktualnie w EU coraz więcej procedur urzędowych się
    > unifikuje, tym bardziej jak dotyczą różnych spraw związanych z ewidencją i
    > identyfikacją ludności (Benennung, Anmeldungspflicht usw.).

    Może Tobie to wszystko jedno, ale wypowiedziałaś się w wątku traktującym o
    realiach niemieckich i oczywistym jest, że o takich realiach dalej tu piszę.
    Warto zachować jakąś logikę. Nie rozumiem niemieckich przykładów, językiem tego
    forum jak na razie jest język polski.
    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • Gość: Pytalska IP: 83.1.72.* 21.09.07, 09:53
    abiela napisała:

    > Gość portalu: Pytalska napisał(a):

    > Może Tobie to wszystko jedno, ale wypowiedziałaś się w wątku traktującym o
    > realiach niemieckich i oczywistym jest, że o takich realiach dalej tu piszę.
    > Warto zachować jakąś logikę. Nie rozumiem niemieckich przykładów, językiem
    tego forum jak na razie jest język polski.

    Masz rację w tym co piszesz, jednocześnie przepraszam za niepotrzebne użycie dwu
    terminów obcych. Sprawa wzięła się jedynie z tąd, że sprawiasz mi wrażenie osoby
    dobrze znajacej realia niemieckie, w tym i urzędowe. Szczególnie zaskoczyłaś
    mnie poprzednią stanowczą wypowiedzią odnośnie zasad obowiązujących w niemieckim
    USC, więc miałam prawo przypuszczać, że swobodnie porozumiewasz się w tamtejszym
    języku i to zdecydowanie lepiej odemnie. Mnie się zdarza być w BRD u znajomych w
    sprawach businessowych zaledwie średnio po 2 miesiące w roku. W towarzystwie
    znajmoych odwiedziłam również ich USC (sprawa po urodzeniu dziecka tych
    znajomych), rozmawiałam osobiście z wieloma tamtejszymi urzędnikami. Mimo takich
    doświadczeń, nie uważam się za osobę dobrze obeznaną z tamtejszymi realiami i
    spodziwałam się więcej usłyszeć o nich od Ciebie. Widocznie Ty jesteś
    bystrzejszą obserwatorką, ale za to bardziej skrytą, - szkoda. Pozdr.
  • abiela 21.09.07, 10:17
    Gość portalu: Pytalska napisał(a):

    > Masz rację w tym co piszesz, jednocześnie przepraszam za niepotrzebne użycie dw
    > u
    > terminów obcych. Sprawa wzięła się jedynie z tąd, że sprawiasz mi wrażenie osob
    > y
    > dobrze znajacej realia niemieckie, w tym i urzędowe. Szczególnie zaskoczyłaś
    > mnie poprzednią stanowczą wypowiedzią odnośnie zasad obowiązujących w niemiecki
    > m
    > USC, więc miałam prawo przypuszczać, że swobodnie porozumiewasz się w tamtejszy
    > m
    > języku i to zdecydowanie lepiej odemnie. Mnie się zdarza być w BRD u znajomych
    > w
    > sprawach businessowych zaledwie średnio po 2 miesiące w roku. W towarzystwie
    > znajmoych odwiedziłam również ich USC (sprawa po urodzeniu dziecka tych
    > znajomych), rozmawiałam osobiście z wieloma tamtejszymi urzędnikami. Mimo takic
    > h
    > doświadczeń, nie uważam się za osobę dobrze obeznaną z tamtejszymi realiami i
    > spodziwałam się więcej usłyszeć o nich od Ciebie. Widocznie Ty jesteś
    > bystrzejszą obserwatorką, ale za to bardziej skrytą, - szkoda. Pozdr.

    Owszem znam język niemiecki i oreintuję się w realiach, a także w procedurach
    sprawdzania "istnienia" danego imienia. Istnieje też bardzo ciekawa książka dla
    niem. USC:
    www.amazon.de/Vornamen-Wilfried-Seibicke/dp/3801956830/ref=sr_1_18/302-2032023-2956049?ie=UTF8&s=books&qid=1190362552&sr=8-18
    Ponadto radą służy GfdS.
    Moja uwaga dotycząca języka niemieckiego odnosiła się do faktu, że najpewniej
    większość osób czytających tych wątek tego języka nie zna.

    Czego dowiedziałaś się podczas rozmów z urzędnikami USC?

    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • Gość: Pytalska IP: 83.1.72.* 21.09.07, 13:28
    abiela napisała:

    > Owszem znam język niemiecki i oreintuję się w realiach, a także w procedurach
    > sprawdzania "istnienia" danego imienia. Istnieje też bardzo ciekawa książka
    dla niem. USC:

    Witam!
    - To się czuło, że coś kręcisz, pisząc: "Nie rozumiem niemieckich przykładów,"
    Ale nich tam, na forum nie trzeba pisać prawdy, ważne by był powód do dyskusji.

    - Dzięki za link do książki, ale nie wiem czy kupię, bo zabawa z imionami to u
    mnie całkiem nowa miłość. Dodatkowo w biblioteczce domowej zrobiło się za
    ciasno, kiedy dostaliśmy nieplanowany prezent (sterta książek po cioci).

    > Czego dowiedziałaś się podczas rozmów z urzędnikami USC?

    No właśnie, to miało miejsce przed ok. 6 laty, wtedy ciekawość do imion jeszcze
    u mnie spała. Rozmowa była całkiem luźna z jedną wolną urzędniczką, bo z drugą
    kolega załatwiał formalności związane z urodzeniem dziecka. Nie wiem, czy będę
    jeszcze miała kiedykolwiek okazję być w ichnim USC.
    Pozdr.
  • abiela 21.09.07, 20:33
    Gość portalu: Pytalska napisał(a):

    > Witam!
    > - To się czuło, że coś kręcisz, pisząc: "Nie rozumiem niemieckich przykładów,"
    > Ale nich tam, na forum nie trzeba pisać prawdy, ważne by był powód do dyskusji.

    Nie chodziło mi o to, że nie rozumiem ich ja, nie rozumiem podawania na polskim
    forum przykładów w języku niemieckim. Najwyraźniej źle się wyraziłam.

    >
    > - Dzięki za link do książki, ale nie wiem czy kupię, bo zabawa z imionami to u
    > mnie całkiem nowa miłość.

    Tej książki nie da się kupić, no i podejrzewam, że bardzo droga.



    > No właśnie, to miało miejsce przed ok. 6 laty, wtedy ciekawość do imion jeszcze
    > u mnie spała. Rozmowa była całkiem luźna z jedną wolną urzędniczką, bo z drugą
    > kolega załatwiał formalności związane z urodzeniem dziecka. Nie wiem, czy będę
    > jeszcze miała kiedykolwiek okazję być w ichnim USC.

    Myślałam, że dowiedziałaś się jakiś ciekawych faktów.

    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • gaudencja 20.09.07, 18:31
    Gość portalu: Pytalska napisał(a):

    > abiela napisała:
    >
    > > Głównie uzus i źródła historyczne.
    >
    > Tak się składa, że nasza sąsiadka pracuje w USC i czytała Twoje
    w/w wyjaśnienie
    > i zgadniej jaka była jej reakcja?
    > Odpowiem:
    > a) u nas w USC nie posiadamy żadnych źródeł historycznych dot.
    imion.
    > b) co to takiego ten "uzus"?
    > Na moje pytanie, to czym się kierujecie kiedy macie zaakceptować
    imię dla
    > chłopca, czy dziewczynki, odparła: Wykazem imion,

    Punkt a, a jeszcze bardziej b mogę skomentować jednym słowem -
    żenua. Od dawna nie ma czegoś takiego, jak "urzędowy wykaz imion".
    Na całe szczęście, jeśli taka pani nie zechce zarejestrować imienia,
    które ma korzenie historyczne i powinno być zarejestrowane, zawsze
    pozostają sądy administracyjne - i są one częścią jak najbardziej
    realnego życia.

    --
    Ta forma jest celą sprawczą.
    (Jarosław Olesiak)
  • Gość: Pytalska IP: 83.1.72.* 20.09.07, 19:07
    gaudencja napisała:

    > Od dawna nie ma czegoś takiego, jak "urzędowy wykaz imion".

    Oj, chyba za mału kontaktu z rzeczywistością. W wielu USC mają schowane takie
    wykazy jako ściągi, a więc są. Że nie są już obowiązujące, to całkiem inna para
    kaloszy. Na stronie Poradni językowej Uni-Wrocław, z grudnia 2005 (czyli nie
    tak dawno)jest takie pytanie:

    - Wkrótce urodzi się mój syn, chciałabym aby miał na imię Alek czy jest to
    mozliwe? Przeszukałam juz kilka słowników imion i niestety nie spotkałam się z
    tym imieniem nigdzie.

    i taka odpowiedź:

    - Imię Alek nie jest odnotowane w urzędowym wykazie imion. W Słowniku imion
    oprac. przez W. Janowową, A. Skarbek, B. Zbijowską oraz Janinę Zbiniowską forma
    Aleck zapisana jest jako angielski odpowiednik polskiego imienia Aleksy, a to
    imię jest używane w polszczyźnie i może być nadane dziecku.
  • gaudencja 21.09.07, 23:02
    Gość portalu: Pytalska napisał(a):

    > gaudencja napisała:
    >
    > > Od dawna nie ma czegoś takiego, jak "urzędowy wykaz imion".
    >
    > Oj, chyba za mału kontaktu z rzeczywistością. W wielu USC mają
    schowane takie
    > wykazy jako ściągi, a więc są. Że nie są już obowiązujące, to
    całkiem inna para
    > kaloszy.

    Niestety tak się składa, że obowiązuje nas tzw. zasada
    praworządności (art. 7 Konstytucji RP), która stanowi, iż „organy
    władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. W USC
    jako ściągi mogą być schowane nawet projekty północnokoreańskiego
    programu atomowego, i oznacza to tylko brak kontaktu z
    rzeczywistością i obowiązującym prawem urzędników USC, a nie mój.
    Kazda decyzja wydana na podstawie nieobowiązującego prawa zostanie
    bez mrugnięcia okiem uchylona przez pierwszy lepszy sąd
    administracyjny.

    Poradnia językowa widocznie nie ma kontaktu z aktualnym stanem
    prawnym - to się zdarza.

    --
    I właśnie za te poglądy stoicy są znane.
    (Jarosław Olesiak)
  • abiela 29.01.07, 22:59
    Jeszcze uzupełnię drugie imiona, które dzis poznałam (niektóre zestawy IMO
    karkołomne)
    Neele Florentina (mamie się niestety nie udało przeforoswać Florentiny na pierwsze)
    Nina Sophie Sandra
    Jermain-Finda Antonhio
    Diego Antonio

    --
    Poznaj moje pasje:
    podróże
    imiona
  • abiela 04.02.07, 23:38
    Ostatnio ochrzczono 3 dziewczynki:
    Carolin
    Julia
    Rachel
    --
    Odkryj mój świat...
  • nelvita 23.04.07, 18:41
    Lea Sophie i Hannah Charlotte! Śliczne zestawy.
    Henriette i Neele są inntrygujące.
    Szkoda że chłopców mniej i imiona jakieś takie nieciekawe.
  • abiela 23.04.07, 23:29
    nelvita napisała:

    > Lea Sophie i Hannah Charlotte! Śliczne zestawy.

    Obie to najbliższe koleżanki mojej córkismile


    > Szkoda że chłopców mniej i imiona jakieś takie nieciekawe.

    No jakoś więcej dziewczynek spotykamy.


    --
    Odkryj mój świat...
  • abiela 28.04.07, 22:47
    Ostatnio ochrzczono u nas takie dzieci:
    JOnas
    Amalia
    Anne Mariam
    Tu podejrzewam literówkę, to albo Anne Maria, albo Anne Marion.

    Podaje też imiona dzieci przystępujących do pierwszej Komunii, bo jest kilka
    ciekawych:

    Jannis
    Leona
    Theresa
    Selina
    Gideon
    Emanuel
    Jonas
    Eike (czyt. ajke)
    Franziska
    Sarah
    Kevin-Sebastian
    Martin
    Laura
    Agnieszka (polskie nazwisko)
    Angelika (polskie naziwsko)
    Melanie
    Denis
    Kamil (polskie nazwisko)
    Dalia

    Zaskakujące są dla mnie Leona (przy niesamowicie popularnej Leonie), Gideon,
    Emanuel, Eike i Dalia.
    --
    Odkryj mój świat...
  • czerwona_konewka 30.04.07, 11:22
    Ostatnio będąc na wakacjach w Niemczech poznałam dzieci o imionach:

    Bianka
    Tanja
    Lea
    Jenny
    Lara
    Lisa Marie (ślicznie brzmi!)
    Kimberly
    Lena
    Jana
    Alessia
    Michelle
    Alexander
    Lorenz
    Florian
  • abiela 30.04.07, 13:03
    To w sumie nic ekstrawaganckiego, wszystkie imiona dość często spotykane.
    --
    Odkryj mój świat...
  • abiela 17.09.07, 17:58
    spotkałyśmy na grupie dla dzieci dziewczynkę
    Chereen-Alexandra
    Jej mama obstawała przy nazywaniu małej pełnum imieniem, "bo nie po to
    decydowała się na imię z myślnikiem, żeby używać jednego".
    Opowiadała też, że miała problemy w USC, ale udało się jej, a pierwsze imię
    wymyśliła sama. Drugą opcją dla córki była Chereen-Valesca.
    Mamy w grupie też nowego chłopca o imieniu Mason.
    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • gaudencja 17.09.07, 18:24
    abiela napisała:

    > Mamy w grupie też nowego chłopca o imieniu Mason.

    W Polsce się raczej nie przyjmie wink

    --
    I właśnie za te poglądy stoicy są znane.
    (Jarosław Olesiak)
  • abiela 17.09.07, 20:02
    gaudencja napisała:

    > abiela napisała:
    >
    > > Mamy w grupie też nowego chłopca o imieniu Mason.
    >
    > W Polsce się raczej nie przyjmie wink
    >
    A wiesz, musiałam się dwa razy zastanowić dlaczego, tak mi w głowie utrwalił się
    "mejson".

    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • mal_art 20.09.07, 18:10
    Chereen jak się wymawia? I czy mamusia wymyślając imię była zainspirowana
    francuskim "chere", czyli "droga" (droga w znaczeniu kochana, a nie jezdnia i
    chodnik), czy angielskim cherry? Czy na cześć niegdyś popularnej piosenkarki
    Cher? Czy też może jakieś przekształcenie Cheryl?
    Ciekawe, ile pytań do jednego imienia, biedna kobieta z tej matki, że teraz musi
    na nie odpowiadać... wink
    Aha, ja też spotkałam się z Robin jako imieniem żeńskim, w jakiejś książce, ale
    nie pamiętam w jakiej. Aaaaa, przypomniałam sobie! "Jane z Lantern Hill"
    Montgomery - imię matki głównej bohaterki. W jednym tłumaczeniu, na które się
    natknęłam, była to po prostu Robin bez żadnej końcówki, w drugim tłumaczeniu,
    bardziej spolszczającym (bodaj "Jana ze Wzgórza Latarni") była Robiną.
    A Mason chyba faktycznie nie do przeflancowania na polską glebę wink
  • abiela 20.09.07, 22:42
    mal_art napisał:

    > Chereen jak się wymawia? I czy mamusia wymyślając imię była zainspirowana
    > francuskim "chere", czyli "droga" (droga w znaczeniu kochana, a nie jezdnia i
    > chodnik), czy angielskim cherry? Czy na cześć niegdyś popularnej piosenkarki
    > Cher? Czy też może jakieś przekształcenie Cheryl?

    Jak się nadarzy okazja to dopytam. BTW istnieje imię Cherin, powstałe właśnie na
    pdst. Cheré.
    Chereen czytana jest szerin.
    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • Gość: gosc IP: 217.153.164.* 22.09.07, 21:22
    Bylam dzis z moimi pociechami w piaskownicy i bawily sie tam
    siostry:Aurelia i Roksana,rodzenstwo Mieszko i Hania oraz rodzynek
    Nikodem.
  • gaudencja 22.09.07, 23:28
    Rodzynek też się bawił w piaskownicy?
    NMSP.
    --
    Ta forma jest celą sprawczą.
    (Jarosław Olesiak)
  • Gość: Dee IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.07, 14:35
    Spotkalismy ostatnio na placu zabaw:

    Marysię -około 2 letnią
    Ewę - 6 lat
    Oliwiera - około 2 letniego


  • menadka 24.09.07, 16:03
    wczoraj na placu zabaw spotkałyśmy z Honoratką: Stasia i jego siostrę Zosię,
    Julkę Nikolkę, 2 Wiktorie i małego Winca. Spytałam mamę o pełną formę imienia i
    okazało się, że jest to Wincent (nie Wincenty), nie mieli podobno żadnych
    problemów z zarejestrowaniem imienia, tylko pani spytała czy ma być przez V czy W.
  • abiela 24.09.07, 20:54
    menadka napisała:

    > małego Winca. Spytałam mamę o pełną formę imienia i
    > okazało się, że jest to Wincent (nie Wincenty), nie mieli podobno żadnych
    > problemów z zarejestrowaniem imienia, tylko pani spytała czy ma być przez V czy
    > W.

    Szkoda.

    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • mal_art 24.09.07, 17:54
    Chereen, czytane jako Szerin, kojarzy mi się trochę z Shirin/Szirin (irańska
    obrończyni praw człowieka). Imię oznacza "Słodka" i jest chyba dość
    rozpowszechnione w świecie islamskim (czytałam jeszcze książkę o Szirin z
    Afganistanu).
  • abiela 24.09.07, 20:54
    mal_art napisał:

    > Chereen, czytane jako Szerin, kojarzy mi się trochę z Shirin/Szirin (irańska
    > obrończyni praw człowieka). Imię oznacza "Słodka" i jest chyba dość
    > rozpowszechnione w świecie islamskim (czytałam jeszcze książkę o Szirin z
    > Afganistanu).

    Skojarzenie ciekawe, ale niestety nie sądzę, żeby mama tej dziewczynki miała
    takie pobudki.


    --
    Filipiny, USA, Fuerteventura...
    Książkowa pasja
  • gaudencja 02.03.08, 17:29
    Dwie male Wenezuelki (z różnych regionów):
    Roseline
    Yoseline

    --
    Inny zmysł wewnętrzny to jest wyobraźń.
    (Jarosław Olesiak)
  • abiela 12.09.13, 14:23
    Kurs przygotowawczy do pierwszej Komunii, niemiecka parafia:

    dzieci polskiego pochodzenia:
    - Jakub,
    - Jakub i Patryk,
    - Marcel (brat Mike ale nie wiem jak się pisze)
    - Oliver,
    - Dawid,
    - Alisha,
    - Samantha (wymawiana Samenta), młodsza siostra Kimberly.

    Dzieci niemieckie:
    - Martin,
    - Davina
    i jeszcze jeden chłopiec, imię mi wypadło z głowy.
  • ilianna 12.09.13, 16:20
    Ostatnio na placu zabaw spotkałam rodzeństwo Konstancję (na oko 5 lat) i Seweryna (3).
  • abiela 06.08.14, 14:45
    Wszystko dzieci niemieckie:

    Lea i Jan
    Surina
    Lena
    Fabian
    Smilla Anna
    Melina
    Lilly
    Lucy
    Mathilde, Louise i Friedrich
    Michelle
    Marvin i Niklas
    Tim-Logan
  • lily-beth 06.08.14, 15:02
    Smilla bardzo mi się podoba (skojarzenia z książką, którą lubię).

    Na naszym placu zabaw, z ciekawszych:
    Ludwik
    Nadzieja
    Anastazja
    Konstancja
    Kornelia
    Ernest
    Eryk
    Franek (x3)

    Poza tym standart - multum Julek, Len i Mai, Kacprów, Kamilów, Igorków, a także Ania, Kasia i Zosia.
  • gaudencja 06.08.14, 15:50
    lily-beth napisał(a):

    > Smilla bardzo mi się podoba (skojarzenia z książką, którą lubię).

    Mnie się niestety Smilla kojarzy wyłącznie ze stosunkowo niezłą i tanią marką kociego żarcia.

    --
    Ktoś, kto to czyta, może zostać doprowadzony do rozpusty.
    (Jarosław Olesiak)
  • lily-beth 06.08.14, 16:47
    Ano jest taka, ale nasze korty żrą co innego, więc kocia Smilla funkcjonuje gdzieś na marginesie mojej świadomości big_grin Zresztą skoro mnie żwirek Benek nie odstrasza od imienia...
  • abiela 07.08.14, 09:50
    gaudencja napisała:


    > Mnie się niestety Smilla kojarzy wyłącznie ze stosunkowo niezłą i tanią marką k
    > ociego żarcia.
    >

    Nie znam, kojarzę tylko książkęwink
  • gaudencja 07.08.14, 13:31
    Też nie znałam, do czasu! wink Jak człowiek ma kota i nie karmi go supermarketowym żarciem typu Whiskas ani nie BARF-uje, to musi wybierać między przyzwoitymi karmami takimi jak Smilla a karmami bardzo dobrymi.

    --
    De gustibus...
  • lily-beth 07.08.14, 13:58
    Moje Smilli nie chciały jeść, testowałam, najtanszymi nie mam zamiaru ich szprycować (bo one to owszem, chętne na koci fastfood), więc niestety mam futrzaki luksusowe, ech. Ale ponieważ pierwszy kontakt z imieniem miałam daaawno temu, zanim w ogóle taka karma u nas była, przez ekranizację powieści "Smilla w labiryntach śniegu", a potem samą powieść, to jednak skojarzenie z bohaterką, którą bardzo polubiłam, wysuwa się na plan pierwszy smile Dziecka tak jednak nazwać nie zamierzam, prędzej kotka - to i skojarzenia z karmą by nie wadziły wink
  • abiela 07.08.14, 09:49
    lily-beth napisał(a):

    > Smilla bardzo mi się podoba (skojarzenia z książką, którą lubię).

    Książka była inspiracją, zapytałam.


    > Ludwik
    > Nadzieja
    > Konstancja

    Te trzy bardzo mi się podobają.
  • olianka 06.08.14, 15:08
    U sąsiadów ostatnio dokazywali wink Erwinek, Dżoelek i Anżelka. Dżoelek i Anżelka zakładam, że z inną pisownią smile
  • dolcevita007 06.08.14, 23:36
    Lendrina nie wiem czy dobrze zapisalam. Imie jak na fr warunki nietypowe.
    Pozostale imiona Valentine, Malo, Briec, Sara, Arthur, Mathis, Lenni, Simon ,Elia.
  • abiela 07.08.14, 09:50
    dolcevita007 napisała:

    > Lendrina nie wiem czy dobrze zapisalam. Imie jak na fr warunki nietypowe.
    > Pozostale imiona Valentine, Malo, Briec, Sara, Arthur, Mathis, Lenni, Simon ,E
    > lia.

    Podobają mi się Valentine, Mathis i Elia.
  • abiela 07.08.14, 09:49
    olianka napisała:

    > U sąsiadów ostatnio dokazywali wink Erwinek, Dżoelek i Anżelka. Dżoelek i Anżelka
    > zakładam, że z inną pisownią smile

    Oh łał, Dżoeleksmile
  • florianne 07.08.14, 20:08
    Z ciekawszych - Żaklinka i Karusia. Poza tym: Wojtuś, Kubuś, Zosia, Martynka, Kornelia "Nela", Adrian i Michał (ostatnia trójka to chyba rodzeństwo).
  • abiela 07.08.14, 21:45
    florianne napisała:

    > Z ciekawszych - Żaklinka i Karusia. Poza tym: Wojtuś, Kubuś, Zosia, Martynka, K
    > ornelia "Nela", Adrian i Michał (ostatnia trójka to chyba rodzeństwo).


    Karusia to Karina? Żaklinka strasznasad

    Smilla, którą poznałam była małą eteryczną blondyczką, imię pasowało jak ulałwink
  • florianne 09.08.14, 13:28
    abiela napisała:

    > Karusia to Karina? Żaklinka strasznasad

    Ewentualnie Karolina, usłyszałam tylko zdrobnienie.

  • anka_gosc 09.08.14, 01:41
    Ostatnio poznałam rodzeństwo, polskie dzieci mieszkające w Anglii, i mają przedziwny sposób zapisu swoich imion: Constancja i Nikolass (zwany Kacprem)... I jeszcze Alicia zwana Alą też mnie urzekła.
  • nataszaasza 10.08.14, 09:49
    Rodzeństwo Sofia i Janek, Olivia, Konstancja, Lily, bliźniacy dwuletni Piotr i Paweł, Adam, chyba tyle smile
  • adomama 10.08.14, 09:16
    Na plaży bardzo niesfornym zachowaniem wyróżniał się Magnus smile


    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/6b92bf1960.png
  • abiela 11.08.14, 11:11
    adomama napisała:

    > Na plaży bardzo niesfornym zachowaniem wyróżniał się Magnus smile
    >
    >
    Mnie się Magnus baaaardzo podobasmile
  • lily-beth 11.08.14, 13:06
    Fajne imię, a to w Polsce było?
  • adomama 12.08.14, 23:27
    W Polsce, dziecko mówiło po polsku bez akcentu, oboje rodzice też.

    --
  • agjato 10.08.14, 18:15
    Dzisiaj - Kornel - lat ok. 3,5.
  • chayah 05.05.19, 09:56
    Ja kiedyś spotkałam małego Kornela w sklepie. Moja babcia, razem z jego mamą, zażartowały, że wyrośnie z niego szatan z siódmej klasy wink

    --
    O każdym miejscu i o każdej dobie
    Gdym z tobą płakał, gdym się z tobą bawił
    Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie
    Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił
  • 4emalia 11.08.14, 17:57
    imiona zasłyszane na polu namiotowym w tym roku:
    Mela (Melania?)
    Fela (Felicja?)
    Helena
    Ludwik
    chyba nie wszystkie dzieci łączyło pokrewieństwo, ale zestaw stworzył się piękny smile
  • buzia4488 11.08.14, 22:02
    Rodzeństwo:
    Igor, Jan i Kacper
    Emil i Remigiusz
    Franek i Lila
    Adam i Olaf
    Maciej i Zofia
    Oliwier
    Kornel
    Bartek
    Lena
    Krzysiu
  • abiela 12.08.14, 10:09
    4emalia napisał(a):

    > imiona zasłyszane na polu namiotowym w tym roku:
    > Mela (Melania?)
    > Fela (Felicja?)
    > Helena
    > Ludwik
    > chyba nie wszystkie dzieci łączyło pokrewieństwo, ale zestaw stworzył się piękn
    > y smile

    Faktycznie piękne imiona!
  • nataszaasza 14.08.14, 21:48
    Dzisiaj spotkałam przesłodkie rodzeństwo o wyróżniających się imionach smile chłopiec około 6 lat Joachim oraz około 3 letnia Aniela smile
  • dasza_dm 19.04.19, 17:10
    W sklepie spotkałam na oko 5-letniego... Izajasza! wink
  • gaudencja 20.04.19, 14:20
    Jestem pod ogromnym wrażeniem.
    --
    Religia mająca na cel wznowienie ludzi.
    (Jarosław Olesiak)
  • meggan79 20.04.19, 16:43
    Ja spotkałam(Hamburg)Aurelie, potem okazało się,że Polkasmile Siostra wołała ja 0-re-li, ładnie to brzmiałosmile
  • gaudencja 04.05.19, 17:17
    Niedawno przy wejściu do samolotu: Wanessa (nie wiem, w jakiej pisowni).
    --
    "Pisze Pani, że imię Marina nie jest ośmieszające. Zgodzę się z tym, jeśli przyjmiemy, że nie ośmiesza pretensjonalny snobizm."
    (Walery Pisarek)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.