Dodaj do ulubionych

reakcja rodziny na imię waszego dziecka

18.01.08, 12:04
Chyba jeszcze nie było: Jak zareagowali wasi bliscy (rodzina,
przyjaciele, znajomi) na imię, które wybraliście dla waszego dziecka?
Mojej siostrze wszyscy powtarzali: Jak mogłaś wybrać takie twarde
imię, i do tego ruskie (Olga, akurat skandynawskie wink), to już nie
może być Aleksandra???

Gdy tylko zdecydowaliśmy, że córeczka (urodzi się w maju) będzie
miała na imię Iga, mąż szczęśliwy zadzwonił do swoich rodziców.
Teściowa zaniemówiła, po czym słabym głosem spytała: Jak? A potem z
nadzieją: A to już postanowione i na pewno się nie zmieni?

Moja siostra z kolei stwierdziła: To zdrobnienie! I na cześć Igi
Cembrzyńskiej. I podobnie do twojego.
Ja tam żadnego podobieństwa nie widzę smile.

Mój tata nie skomentował, uznając, że to tylko nasza sprawa. Reszta
rodziny i znajomych nie jest poinformowana smile

A jak było u was? To często są dość zabawme historie...smile
Edytor zaawansowany
  • aneladgam 18.01.08, 12:28
    rodzice i rodzeństwo w pełni zaakceptowali, mój najmłodszy braciszek (6 lat) jak
    usłyszał imię dla synka, to wykrzyknął "Bardzo ładnie!". Babcia od strony taty
    jeszcze nie została poinformowana, bo... boję się, że będzie marudzić smile chociaż
    tata pewnie jej wykablował już smile znajomi niektórzy entuzjastycznie, niektórzy
    obojętnie, nikt nie zareagował negatywnie poza znajomą teścia, która
    powiedziała: "No a jak będziecie to zdrabniać?". smile
  • lady_sphinx 18.01.08, 12:45
    U mnie wszyscy od razu powiedzieli, że ładnie. Zarówno zdrobnienie jak i pełne imię.

    Pozdrawiam
  • annajustyna 18.01.08, 14:52
    Bylo juz kilka takich watkow. Otoczenie potrafi czasem w dobrej niby
    wierze okrutnie dokuczyc. O Idze, ze to zdrobnienie, tez byla nie
    raz dyskusja na tym forum. Aha, Olga w Niemczech tez jest odbierana
    jednoznacznie rosyjsko (a odpowiednikiem niemieckim jest Helga -
    wymiana o-he vide: Helena i ukrainska Olena).
    --
    Gasofnia
    Forum Krychy i Babysmile))
  • nastka_19 18.01.08, 18:28
    (: leżymy sobie z malutka spokojne w szpitalnym łóżeczko jakiś czas po jej
    pojawieniu sie na świecie, wchodzą dziadkowie... "jak tam czuje się nasza
    malutka Noemi" no co ja im odpowiadam " nie wiem mam nadzieję ze dobrze... za to
    poznajcie oto Oktawia Julianna". chwila ciszy, i pytanie ' możesz powtórzyć!!
    kilka dni nikt z rodziny nie mógł sie przyzwyczaić, jak wy to chcecie zdrabniać
    - " ale czy musimy zdrabniać, Noemi też nie ma zdrobnień i było dobrze ",
    słyszeliśmy też zdania dobrze że na drugie nie ma skoda..... ale dziś, już nikt
    nic nie mówi, a ja ciesze sie, Oktusia była pierwszym imieniem jakie mi przyszło
    na myśl gdy zobaczyłam moje słoneczko (:
    --
    Oktawia Julianna 28.07.07r.
  • Gość: oleole IP: *.range86-131.btcentralplus.com 18.01.08, 19:47
    Nastka.. Oktawia śliczne imię (szczerze mówiąc Noemi brzmi jakoś dziwnie dla
    mnie), normalnie się teraz zachwycam..

    Reakcja rodziny z mojej strony była OK- choć wydaje mi się, że bardziej bylo to
    wymuszone kulturą, aniżeli zachwytem, takim prawdziwym- z resztą tak naprawdę
    mało mnie to obchodzi, zapewne znając mnie wiedzieli, ze chocby wdali się w
    dyskusję, ja przedstawiłabym jedną ze swoich dziwacznych teorii, także.. bez
    komentarza..

    Natomiast niektórzy znajomi pytali się, czemu nasza córka nie ma polskiego
    imienia...

    Wydaje mi się, iż dlatego, że nie posiadam polsko brzmiącego imienia byłam w
    wystarczająco komfortowej sytuacji, aby "poszaleć z imieniem" po za tym nie
    mieszkamy w Pl i nie zamierzamy się do Pl przeprowadzić- no chyba że mąż
    znajdzie pracę- chociaż i to mało prawdopodobne, bo zarobki nieporównywalne i
    nie zna j. polskiego.

  • wsaq2 19.01.08, 19:21
    Dopóki synek się nie urodził, to nikomu nie mówiliśmy jak będzie
    miał na imię...może dlatego, ze sami do końca nie bylismy o tym
    przekonanismile Reakcję teściów znam z opisu męża - teściowa - Ignacy?
    hm hm...Paderewski, Krasicki...sławne to imię takie dające
    nadzieję... (ciekawe na co? - to ode mnie), teść - ale takiego w
    rodzinie jeszcze nie było!, siostra męża - zgłupieliście?, chcecie
    ośmieszyć dziecko? to nie ma już Pawełków albo Piotrusiów?
    Moi rodzice dowiedzieli się przez telefon i jaka była reakcja nie
    wiem, bo po pewnym czasie emocje opadły, usłyszałam tylko w
    słuchawkę JAK? to powtórzyłam i tyle.
    Teraz też nie mówimy jak będzie miał na imię drugi synek, wiemy
    tylko my i nasz pierworodny - po raz pierwszy mamy TAKĄ wspólną
    tajemnicę i Igi jest wniebowzięty jak na pytania o imię braciszka
    odpowiada - to narazie nasza tajemnicasmile I niech mu będzie - jeszcze
    przez jakieś dwa tygodnie...smile
  • Gość: Funia IP: *.tosa.pl 20.01.08, 21:46
    Gdy urodziła sie nasza druga córcia tylko raz usłyszeliśmy pytanie
    (od dalszej znajomej): Czy imię to po babci? Hmmm, każde imię kidyś
    nosiła przecież jakaś babcia, więc nie wiem skąd to pytanie...
  • blaszany_dzwoneczek 21.01.08, 10:22
    Moja babcia:
    - Aniela? to nieładnie!
    Teściowa:
    - To już zdecydowane z tą Anielką? Jest tyle innych ładnych imion:
    Małgosia, Joasia...
    Teść (jak już Anielka była na świecie, na wieść, że urodziła się w
    rodzinie jeszcze inna Aniela, na którą mówią Nela):
    - tak czy tak - brzydko!
    wink

    --
    Anielka
  • lejla81 21.01.08, 12:52
    A u mnie wszyscy są zachwyceni Stasiem... Starsze pokolenie w szczególności.
  • koza_w_rajtuzach 21.01.08, 12:56
    Mojej mamie imię się spodobało. Teść powiedział "aha, w porządku", a teściowa
    nic się nie odezwała, tylko zmieniła temat wink. Imię podobało się ciotkom od
    strony mojego ojca. Na jakiejś imprezie rodzinnej od strony mojej mamy, na
    której nas nie było, prawie wszyscy okazali swoje niezadowolenie z tego imienia
    i niektórzy prosili moją mamę, aby odwiodła nas od pomysłu nazwania tak dziecka
    i zmusiła nas do nazwania córkę Emilią (nasz drugi typ). Bardzo się
    zdenerwowałam jak o tym usłyszałam. Przestałam już się wahać jak chcę nazwać
    córkę. Uznałam, że skoro się tak zdenerwowałam na te opinie, to znaczy, że
    właśnie na tym imieniu musi bardziej mi zależeć. No i mam Klarę. Chyba wszyscy
    już się do tego imienia przekonali smile).
  • fiszki 21.01.08, 14:21
    Moja mama chyba nikogo nie przebije smile Ni z tego, ni z owego zaczyna
    snuć przez telefon opowieści, jak to ona będzie z Kasią na spacer
    wychodzić.
    Mnie zatkało i ze zgrozą spytałam, z jaką Kasią, do diabła, na co
    ona rozbrajająco: No jak to, to nie będzie Kasia??? A zaraz potem: A
    mogę wybrać jej imię?

    Myślałam, że spadnę z krzesła, tak mnie rozbawiłasmile. Imię dawno
    wybrane, i drugie też.
  • mal_art 21.01.08, 16:33
    U mnie Piotrusia zaakceptowali łatwo i bez skrzywienia. Agnieszkę - niechętnie
    (a innego nie możecie wymyślić, tylko takie popularne? - jakby w roku pańskiem
    2003 Agnieszka była rzeczywiście często nadawana!) Przy Alicji moi rodzice
    zaczęli snuć domysły i propozycje, że może Ewa? Albo jeszcze inaczej? Ale i tak
    chyba wszyscy odetchnęli z ulgą, że zrezygnowałam z Urszuli (tak ma teraz na
    drugie imię).
    Ale najbardziej uparty okazał się tych trzydzieści wiosen temu mój dziadek,
    który odmówił nazywanie mnie wybranym przez rodziców imieniem (Malwina) i przez
    pół roku nie odezwał się do mnie inaczej niż "Dorotko!" Tak też dostałam na
    drugie imię i kiedyś żałowałam, że jednak nie przekonał rodziców, żeby to było
    pierwsze... Ale teraz nie żałuję.
  • Gość: rybka Nemo IP: *.dsl.club-internet.fr 24.01.08, 11:14
    Oj, naprawde ciezko przebic ;-P
    My z braku kompletnego pomyslu na imie dla chlopca ( uniwersalna pisownia, imie
    polskie itd..) zarzuclismy temat na rodzinne debaty.
    Najbardziej aktywne byly propozycje tesciowej, z tym ze imiona, ktore wymieniala
    ( Artur, Damian ...) mam w najblizszej rodzinie. W koncu nadszedl nam pomysl "z
    nieba": GABRIEL. Tesciowa byla nieco zdziwiona, ze nie wybralismy zadnego z
    proponowanych ( faworytem byl Marcel - tutaj odbierany jako "imie dla bardzo
    starszego pana" )
    Jednak nie przestaje wymyslac drugiego imienia. I dobrze, moze akurat cos
    podpowie smile
    Jesli nastepna bedzie dziewczynka to na 100% Anastazja Zofia.
  • jayin 20.06.08, 08:40
    ...u nas było prawie tak samo smile

    Tyle, że to dziadek ciągle pytał: "I jak tam? Jak się czuje Kubuś?", "Jak Kubuś urośnie, to będziemy razem na ryby jeździć!". Przy znajomych też ciągle o Kubusiu wspominał. Kubuś, Kubuś, Kubuś... I nie przyjmował do wiadomosci, że wnuk będzie miał inne imię, bo "Kubuś" to nam się kojarzy wyłącznie z sokiem na półkach sklepowych.

    Całe szczęście okazało się, że zamiast wnuka będzie wnusia. Sprawa "Kubusiowa" odeszła w niepamięć.

    Co do Basi - nikt nie miał zastrzeżeń i wszystkim w rodzinie i wśród znajomych - imię się podoba.


    --
    Forum M.
    Szanty.Art.Pl
    Szczecin
  • maybe_baby 21.01.08, 17:44
    Ja skolei szykowalam sie na przyjecie Julii (16 lat temu, kiedy to
    imie nie bylo tak oklepane jak dzis).
    Mamie sie podobalo ale tesciowa nie mogla przezyc,
    prawie codziennie telefony w sprawie, czy juz jakies nowe
    imie wybralismy czy nadala "jak ta glupia Julka, ktora w okolicy
    mieszka i cierpli na chorobe umyslowa".
    Na szczescie czy nieszczescie urodzil sie synek....

    Nie dziwmy sie, ze rodzina czy przyjaciele nie sa w stanie
    zaakceptowac naszego wyboru.Czasem przemawia za tym zazdrość, czasem
    inne względy.
    Dziecko jest nasze, i to my mamy prawo do wyboru imienia.
    To my bedziemy najczesciej wymawiac to imie.
    Takze innym wara od naszego wyboru. Rodzice czy dziadkowie mieli juz
    szanse wyboru, niech wiec teraz dadza te szansę innym smile... bez
    wtykania nosa i niesympatycznych docinkow.
    Taktez na tym forum niektorzy powinni to zrozumiec smile
    O gustach sie nie dyskutuje smile
    pozdrawiam
    --
    Dream as if you'll live forever. Live as if you'll die today
  • Gość: anya IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 10:02
    U mnie tez byla taka sytuacja z Julka, bo podobno w okolicy
    mieszkała jakaś głupia Julka wink
  • ariana1 21.01.08, 17:53
    Bez problemów. Nikt nie wyrażał niepochlebnej opinii, wszystkim się
    podobały.
    --
    A to moje dzieci
    Ania
    Magdalenka
  • listek_a 24.01.08, 08:10
    A ja zyje w otoczeniu antysemitow. Na imie Sara reaguja
    zaklopotaniem, bo przeciez to zydowskie imie. Az ich zal!!
    --
    Tylko zuchy mają dziewuchybig_grin
  • Gość: zośka IP: *.inowroclaw.mm.pl 19.06.08, 18:52
    Moja ciocia uparcie od 5 lat nazywa Anielkę Amelią. Nie pomagają tłumaczenia, że córka Amelią nie jest. Nie wiem, czy ciocia się kiedykolwiek przestawi. Natomiast reszta rodziny zareagowała pozytywnie. Teraz w drodze drugie dziecię, dziewczynka będzie chyba Julianną Jaśminą - tutaj obiekcji brak, natomiast syn zostanie Konstantym - moi rodzice zachwyceni, tylko jeszcze teściów trzeba przekonać.
  • madzia_lema 19.06.08, 18:56
    W przypadku bliźniaczek obydwie babcie były zachwycone faktem, że dziewczynki drugie imiona otrzymają po nich. Reszta rodziny nie oponowała, teraz już nikt nie wyobraża sobie, żeby Rozalia i Julianka nosiły inne imiona. Natomiast jeśli chodzi o trzecią córkę, to zarówno Aniela jak i Marianna nie budziły większych oporów, więc wszyscy są zadowoleni. Chociaż pewnie nie zmieniłabym imion gdyby rodzina była przeciwko. Pozdrawiam.
    --
    Rozalia Anna i Julianna Łucja (2004)
    Aniela Marianna (2008)
  • 3_potworki 19.06.08, 19:04
    Przy pierwszej córce moja mama stwierdziła, że mamy z mężem jakiś dziwny gust skoro chcemy dzieci nazywać ja rośliny. A Liwia jeszcze ją dobiła smile Przy Anielce było już lepiej (jakaś jej dawna przyjaciółka miała tak na imię), ale znowu na Nadię kręciła nosem, że takie "ruskie". Na propozycję Jeremiego moja teściowa mało nie dostała zawału i subtelnie prosiła mojego małżonka żeby na mnie wpłynął w tej kwestii, na szczęście Franciszek został przyjęty bez oporów. Teraz jeszcze płci dziecka nie znamy, ale już widziałam minę mamy jak przebąknęłam o Laurze i Joachimie, chyba cały czas ma nadzieję że to hormony i po porodzie mi się odwidzi smile Ale ja jestem twarda. Czuję, że będzie drugi syn, więc zacznę ją z tym Joachimem oswajać. Pozdrawiam.
    --
    Róża Liwia (2001)
    Anielka Nadia (2005)
    Jeremi Franciszek (2007)
    Laura Matylda/Joachim Remigiusz (2008/2009)
  • Gość: asia IP: *.inowroclaw.mm.pl 19.06.08, 19:21
    No tak, u mnie było troszkę problemów z przeforsowaniem Józinki. Już kiedyś wspominałam, że rodzina meża chciała zmiany na Amelkę. Siostra była zachwycona, mama się przyzwyczaiła szybko, może dlatego, że wiedziała o naszym wyborze jeszcze przed porodem. Reszta rodziny dowiedziała się już "po fakcie". Wszyskich opinii nie znam, ale domyślam się, że niektórzy mogli być odrobinkę zdziwieni. Siostra mi zresztą opowiadała niedawno, jak po porodzie zadzownila do naszej cioci, staszej już kobiety, żeby przekazać radosną nowinę. A że ciocia nie słyszy zbyt dobrze, więc siostra sto razy musiała imię powtarzać a i tak koniec końców ciocia zrozumiała, że chodzi o Michalinę i się wszystkim sąsiadkom pochwaliła Michasią smile Potem musiała to odkręcać. A teraz już się wszyscy przyzwyczaili. Pozdrawiamy, Joanna z Józefiną Bianką (30.04.2008)
  • zojka 20.06.08, 10:04
    MOja teściowa do tej pory mówi do Bronki drugim imieniem, bo "Bronka
    to takie wiejskie imię". Ona chciała Karinę albo Zuzannę...

    Najbardziej bawiły nas pytania znajomych "To jak ta wasza Bronka w
    końcu ma imię?"
    Na razie, po 3,5 roku używania, imię sprawdza się rewelacyjnie.
    --
    mama Biedronny
  • panna_turkus 20.06.08, 11:29
    moja rodzina zareagowała dość entuzjastycznie. teściowie jeszcze się nie
    wypowiedzieli. babcia męża jest zdecydowanie przeciwna, próbowała nawet namówić
    mojego męża żeby przekonał mnie do kacpra lub szymona (bo tak się nazywają
    wnukowie jej sąsiadek smile). jedna z moich bliskich przyjaciółek żałuje, że
    pierwsza nie doczekała się chłopaka, bo ignacy to jedno z jej ulubionych imion.
    reszta przyjaciół chwali nasz wybór.
    --
    ignacy grzegorz
  • Gość: Kajka IP: *.xdsl.centertel.pl 20.06.08, 15:01
    Ignacy to również moje ulubione imię, gdy zapytałam mojej mamy co by
    powiedziała na Ignacego stwierdziła, ze bardzo ładnie, ale Laura już
    jej się nie podobała.
  • Gość: katka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.08, 16:39
    - Takie żydowskie? <tu skrzywienie>
    - Lepiej dajcie Marysia (to ciocia o imieniu Maria)
    - Albo Beatka (kuzynka Beata)
    - Nie podoba mi się żadne z tych dwóch (to ja)
    Tu nastąpił opad dwóch szczęk, bo moj tekst wydał im się bezczelny.
    Ich krytyka imienia Judyta była wg nich w porządku.
  • orvokki 20.06.08, 22:09
    Moja najbliższa rodzina bardzo pozytywnie, jak się wahałam, to nawet mnie
    namawiali, teraz też podkreślają, że nie wyobrażają sobie, żeby było inaczej.
    Męża rodzina bliższa i dalsza: To jak będziecie zdrabniać? Serek? A dlaczego
    ruskie imię?
    Znajomi: To już prostszych imion nie było?

    Ale dużo też spotykamy reakcji pozytywnych bardzo.
    --
    Psi blog

    Sergiusz
  • hovawartka 23.06.08, 12:39
    My trzymalismy imiona w tajemnicy aż do narodzin. Na Lilię
    zareagowali chłodno, taktownie ale czułam, że są zawiedzeni (teraz
    oczywiście to najpiekniejsze imie dla nich). Przy drugim dziecku
    pomyslałam, że dopiero się nasłucham jak przedstawię im Letycję, a
    tu niespodzianka bo byli zachwyceni (aczkolwiek mój tata i teściowa
    dyskretnie zapisali sobie to imię na kartce, zeby nie zapomnieć
    kiedy będą się chwalić dalszej rodzinie).
    --
    blog Hovawartki
  • Gość: axi IP: 82.177.26.* 23.06.08, 22:23
    Moja teściowa zapisała sobie imię mojego synka na kartce, żeby
    wiedzieć, jak się zwracać do wnuka wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.