Dodaj do ulubionych

imiona bez szans na popularność

10.04.09, 21:50
powiedzmy sobie tak w ciągu najbliższych 15 lat.

Zaznaczam, że te, które Wam się podobają i są już nadawane, acz uważane za
rzadkie.

Jak wyglądałyby Wasze typy?
Obserwuj wątek
      • nelcia714 Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja 13.04.09, 16:40
        Gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

        > Bez szans na popularność. Tylko jakiś % zakompleksionych rodziców je
        > nadaje, ale to minie wink
        >
        > smile

        Co masz na myśli to pisząc ? Ja nazwałam swoje dziecko Antonina i jest to imię śliczne. Znam też parę osób które też tak nazwało swoje córeczki. Czy to oznacza że jesteśmy zakompleksionymi rodzicami ?
        --
        Antonina Dorota, 4.04.2009
      • szampanna Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja 13.04.09, 21:59
        > Ariadna, Diana, Józefa, Antonina i Róża.
        > Bez szans na popularność. Tylko jakiś % zakompleksionych rodziców
        je nadaje, ale to minie wink
        Trollujesz czy naprawdę tak uważasz? Antonina i Róża to były typy
        moje i męża dla ewentualnej córki, rezygnujemy chyba, zwłaszcza z
        Antoniny ...ze względu na zbyt dużą popularność! Zakompleksieni
        rodzice zresztą chyba raczej wybierają inne imiona? O ile w ogóle
        można tu mówić o kompleksach, bo decydujący jest tu chyba jednak
        gust.
        --
        lipcowy Bobik w drodze wink
        • Gość: smok Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja IP: 193.138.241.* 14.04.09, 12:54
          Zgadzam się z tym, że imiona typu Antonina, czy Józefina wybierają
          zakompleksieni rodzice, też tak to odbieram. Żeby dodać sobie splendoru,
          wyśmiewają na forach imiona typu Nikola - jest to potwierdzenie tych kompleksów.
          Dla mnie Antonina jest bardziej pretensjonalna od Nikoli a rodzice Antoniny
          bardziej ,są w pretensjach,. Żeby chociaż oryginalnie, ale nie - tak jak u
          wszystkich z mojej sfery. Jest to tak czytelne że rodzice chcą być ponad plebs,
          że aż śmieszne.
          • mal_art Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja 14.04.09, 13:41
            A skąd Wy czerpiecie to swoje przekonanie o cudzych imionach, że to
            pretensjonalne, tamto zakompleksione, a siamto jeszcze jakieś?
            Owszem, wiele imion nadawanych jest przez zakompleksionych rodziców - bo Polacy
            w ogóle są dość zakompleksionym narodem. Jedni nadają imiona typu Stanisław i
            Antonina dlatego, że im się podobają i bez żadnej dodatkowej motywacji, inni -
            po dziadku/babci, a jeszcze inni - bo im się spodobało, że nadała takie imię
            dziecku jakaś gwiazda lub gwiazdeczka. Czy któraś z tych motywacji sama w sobie
            świadczy o kompleksach?
            Oprócz imion staroświeckich, które wracają do łask, jest też cała masa
            "zwyczajnych" - też nadawanych z najróżniejszych powodów. Jest wielka grupa
            rodziców, którzy nazywają swoje dzieci Nikola i Brajan, raczej nie są to imiona
            zaczerpnięte z tradycji rodzinnej, tylko z chęci "naśladowania Europy" czy
            amerykańskich seriali.
            Bywały już na tym forum dyskusje na temat imienia dziecka a klasy społecznej
            rodziców, dochodu, wykształcenia, pochodzenia, czego tam jeszcze, nie prowadziły
            do żadnego konstruktywnego wniosku. Tu zahaczamy o temat "imię a kompleksy
            rodziców". Czy to tak trudno założyć, że imię nadane dziecku po prostu rodzicom
            się podoba i nie musi świadczyć o ich stanie psychicznym, społecznym czy
            finansowym? Świadczy po prostu o ich guście i tyle. Owszem, za wybranym imieniem
            stoją rozmaite skojarzenia, motywacje, ale ocenianie ludzi po ich upodobaniach
            dotyczących imion jest mniej pewne niż wróżenie z fusów.
            --
            ---------
            Malwina
            www.flaczynscy.art.pl
              • mal_art Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja 14.04.09, 14:16
                Szanownemu Koledze chyba bardzo przeszkadzają cudze aspiracje i marzenia, skoro
                tak je piętnuje. W szarej rzeczywistości byłoby jeszcze szarzej, gdyby każdy
                nazywał się Kasia, Basia, Ania i Maciek, Tomek, Krzyś (dla jasności - bardzo
                lubię wszystkie wyżej wymienione imiona!) Oryginalne imię na pewno nikomu nie
                przeszkodziło w zostaniu kimś niepowtarzalnym i oryginalnym na nieco większą
                skalę. Zwyczajne imię prawdziwie utalentowanej jednostce też nie przeszkodzi w
                wybiciu się. A w mikroskali... KAŻDE dziecko dla własnych rodziców jest jedyne,
                niepowtarzalne, oryginalne i w ogóle ósmy cud świata, tak jest chyba od początku
                świata, nihil novi. I bardzo dobrze, to właśnie nazywa się miłość.
                --
                ---------
                Malwina
                www.flaczynscy.art.pl
              • Gość: smok Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja IP: 193.138.241.* 14.04.09, 14:21
                A ludzie czytają różne książki i czerpią z nich różne inspiracje. Po
                przeczytaniu ,, W pustyni i w puszczy,, jedna osoba nazwie dziecko Staś a druga
                Nel. Jedni ludzie po wakacjach w Anglii nazwą dziecko Nikola, a inni po powrocie
                od babci z Wólki Małej Stanisław. Ale jakimś dziwnym trafem, to rodzice Stasia
                będą kręcić nosem na imię nowej sąsiadki, a rodziców Nikoli mało będzie
                obchodzić dlaczego Staś to Staś.
                • aneladgam Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja 14.04.09, 14:56
                  smoku, tak, ludzie w różny sposób się inspirują, dlatego bardzo byłabym z
                  ferowaniem wyroku o kompleksach. ta różnorodność jest bardzo cenna i powinna być
                  szanowana zarówno przez zwolenników "utartych ścieżek", jak i przeciwników tychże.

                  odwołując się do Twojego (uroczego smile) przykładu, ja z tych, których zachwyca
                  imię Nel, a nie podoba mi się Staś. Ale Nel nie nadam córce, bo to nie jest
                  polskie imię (wyżyłam się za to na kolekcji lalek, nadając im imiona, których w
                  realu bym nie dała). Staś podoba się mojemu mężowi, czy ma on zatem jakiś
                  kompleks? nie forsował tego imienia, wiedząc, że ja go nie lubię.

                  teraz chodzi o to, by zakochani w Nicolach i Stasiach potrafili uszanować wybór
                  innych (jedni i drudzy, jak również pośredni), a swoją opinię wyrażać tylko
                  wtedy, gdy są o to proszeni, powstrzymując się od zjadliwości, małostkowości i
                  wydumanych mniemań o swojej wyższości.

                  --
                  lylis.blox.pl
                • mal_art Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja 14.04.09, 17:24
                  No to mi ostatnio trafili się nietypowi - wg Twojego opisu - Nikolopodobni, bo
                  baaaardzo kręcili nosem na imiona typu Stanisław, okrzyknięte "jakimiś
                  staromodnymi", głupimi, nienowoczesnymi i ogólnie beee.
                  Nazwanie dziecka Nikolą, Stasiem, Kornelią czy Nelą nie świadczy o kulturze
                  osobistej i takcie rodziców - a (jak już napisałam) wyłącznie o ich guście. I
                  wśród Stasiolubnych, i wśród Nikololubnych znajdą się tacy, którzy uznają za
                  stosowne krytykować i kręcić nosem na cudze imiona.
                  --
                  ---------
                  Malwina
                  www.flaczynscy.art.pl
                • gaudencja Re: Florentyna,Józefina,Genowefa,Kons tancja 14.04.09, 22:32
                  Zdziwiłabys się, smoku. Z doświadczenia na forum wiem, że nikolo- i
                  oliwierolubni bywają bardzo agresywni wobec imion spoza ich
                  paradygmatu. Widać to także u ja12 - jest nataszolubny i nienawidzi
                  Antonin. Podoba mu się imię MSZ ciężko pretensjonalne (o Karinie też
                  kiedyś coś ponoć pisal pozytywnie) i oskarża o pretensjonalność
                  tych, którzy nadają imiona nie w jego guście.

                  Na szczęście te kontrowersje znajdują ujście na forum, a w realu
                  wobec dzieci wszyscy trzymają język za zębami.

                  --
                  W pismach Ojców Kościoła widać intymny stosunek z Pismem świętym.
                  (Jarosław Olesiak)
      • anulla1 Re: imiona bez szans na popularność 14.04.09, 13:57
        Napewno Adolf i Alfons
        a co do pozostałych imion trudno określic co znaczy popularność???
        Jak dla mnie Antonina własnie jest popularna w porównaniu z terndami
        z przed 10 lat, czy miano popularności osiaga imie gdy liczba nadań
        zbliża sie do ilości Julii?
        • granadax Re: imiona bez szans na popularność 14.04.09, 18:56
          adolf i alfons przeczytalas moj post? "takie, ktore się Wam podobają".

          Wiem, ze jest sporo rodziców, którzy nie nadają imion, które zaczynaja być
          popularne, no tak mają dziwni jacys...
          Antonina to imię z mojej listy z szansą na duża popularnośc, dlatego z niego
          zrezygnowalam. 12 lat temu kiedy spodziewlam sie dziecka (urodzil sie syn) imie
          to bylo przesadzone, bo szalalam na jego punkcie.
          Tworzac watek, myslalam o rodzicach, którzy lubia, kiedy ich dzieci maja imie,
          ktore nie jest popularne. Coz czasem trudno przewidziec czy imie dzis
          niepopularne "jutro" stanie sie popularne. Jedno z imion, które nadałam synowi,
          osiagnęło popularnośc Julii nigdy bym sie tego nie spodziewała nadając je.

    • mal_art Re: imiona bez szans na popularność 14.04.09, 19:56
      Podoba mi się całkiem sporo imion, postrzeganych jako "ciotkowate" np. Krystyna,
      Grażyna. Wujkowate - Czesiek, Rysiek. Nie mają teraz szans na popularność, bo
      zbyt niedawno były modne, są kojarzone z konkretnym pokoleniem, te skojarzenia
      muszą osłabnąć czy też nabrać "patyny" - w pokoleniu naszych prawnuków będą
      pewnie brzmiały szlachetnie i dostojnie.
      Ogromnie podobają mi się różne bardzo odważne imiona, nadawane dawniej, a teraz
      zapomniane, mitologiczne, biblijne, z ogromnymi tradycjami i "rodowodem" - różne
      Eufemie, Minerwy, Hildegardy, Peregryny, Kloryndy, Tankredy... Eposy rycerskie,
      legendy, mity itd to skarbnica cudownych pod względem estetycznym imion. Ale
      sama nie nadałabym ich dziecku, bo są dla mnie zbyt wymyślne jak na codzienny
      użytek. Poza tym takie wzniosłe imiona dobrze brzmią w zestawieniu z dostojnymi
      nazwiskami, z moim efekt byłby dość komiczny.
      Myślę, że dość podobnie do mnie może mieć więcej osób tzn. niektóre imiona
      postrzegają jako piękne, ale zbyt wymyślne - i dlatego te imiona, mimo
      niewątpliwej urody, nie są nadawane. Ale też możliwe są niespodzianki, nigdy nie
      podejrzewałabym, że wybuchnie nagła moda na staroświecką, dostojną Amelię czy
      równie staroświeckiego, ale niezbyt dostojnego Kacpra.
      --
      ---------
      Malwina
      www.flaczynscy.art.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.