Dodaj do ulubionych

Nie ma "ludności narodowości śląskiej"

17.02.04, 13:25
Wielka Izba Międzynarodowego Trybunału Soawiedliwości oddaliła skargę Związku
Ludności Narodowości Śląskiej na odmowę rejestracji...
--
Eliot
Edytor zaawansowany
  • eliot 17.02.04, 13:33
    eliot napisał:

    > Wielka Izba Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości oddaliła skargę
    Związku
    > Ludności Narodowości Śląskiej na odmowę rejestracji...


    Trybunał w Strasburgu: Porażka Ślązaków



    Wielka Izba Trybunału Spraw Człowieka w Strasburgu oddaliła skargę grupy
    działaczy Ruchu Autonomii Śląska, którzy próbowali zarejestrować w polskich
    sądach stowarzyszenie o nazwie Związek Ludności Narodowości Śląskiej.

    "Prawdopodobnie Trybunał podtrzymał stanowisko jednej ze swoich sekcji, że to
    wewnętrzna sprawa Polski i że nie jest w stanie stwierdzić, czy narodowość
    śląska istnieje" - poinformował prezes Ruchu Jerzy Gorzelik.

    Podkreślił, że przyjął decyzję Trybunału ze spokojem, chociaż zamyka ona drogę
    do zarejestrowania Związku Ludności Narodowości Śląskiej. Nie jest wykluczone,
    że inicjatorzy powołania tego związku spróbują powołać inne stowarzyszenie,
    które będzie akcentować odrębność Ślązaków, a zarazem jego statut nie będzie
    przeszkodą w rejestracji. "Dzięki zamieszaniu wokół rejestracji sprawa
    odrębności śląskiej ma się lepiej niż kiedykolwiek" - ocenił Gorzelik.



    --
    Eliot
  • arnold9 17.02.04, 13:35
    No i co teraz panowie politykierzy z RAŚ?
  • novackova 17.02.04, 13:44
    pochodzac prosto z rzeszowskiego. "Sloonsaki" narodowsci rzeszowskiej
  • eliot 17.02.04, 14:04
    Miałem taki cichy zamiar powołania Związku Ludności Narodowości Mazowieckiej...
    Próg wyborczy by nie obowiązywał...
    Wiochę z Wiejskiej byśmy popędzili, niech się rządzą u siebie...
    wink))
    --
    Eliot
  • oleg3 17.02.04, 16:55
    eliot napisał:

    > Miałem taki cichy zamiar powołania Związku Ludności Narodowości
    Mazowieckiej...

    Ja rozpocząłem sondowanie autorytetów -jeden sołtys, 2 moich kolegów szkolnych-
    w sprawie powołania Związku Ludności Jurajskiej. Cel taktyczny: woj. jurajskie;
    w końcu górale świętokrzyscy mają własne woj.wink

    --
    oleg
  • eliot 17.02.04, 17:00
    oleg3 napisał:

    > eliot napisał:
    >
    > > Miałem taki cichy zamiar powołania Związku Ludności Narodowości
    > Mazowieckiej...
    >
    > Ja rozpocząłem sondowanie autorytetów -jeden sołtys, 2 moich kolegów
    szkolnych-
    >
    > w sprawie powołania Związku Ludności Jurajskiej. Cel taktyczny: woj.
    jurajskie;
    >
    > w końcu górale świętokrzyscy mają własne woj.wink
    >


    My pójdziemy dalej! Nasz cel to Wielkie Księstwo Mazowieckie!
    wink
    --
    Eliot

    > Cytat roku:
    > > Korwin-Mikke
    > >
    > > "ZUS z pewnoscią jest instytucją przestepczą, ale nie można
    > > nazwać jej zorganizowaną."
    >
  • oleg3 17.02.04, 17:23
    eliot napisał:

    > My pójdziemy dalej! Nasz cel to Wielkie Księstwo Mazowieckie!
    > wink

    To jest myśl. Odrodzimy Księstwo Siewierskie (niestety niewielkie), poparcie
    arcybiskupa krakowskiego gwarantowane wink
    --
    oleg
  • Gość: Józef Zawadzki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.04, 14:25
    o tym jakiej ktos jest narodowosci to kwestia sumienia tej osoby a nie wyrokow
    sadow? jesli kto sie uwaza za Slazaka i tylko za Slazaka, to jego sprawa i
    zaden sad nie moze mu temu zabrac i oto powinni wszyscy walczyc, bo moze sie
    okazac, ze nagle jakis sad uzna, ze nie ma np. narodowosci polskiej. bylo juz
    zreszta kiedys haslo: "Kura nie ptica..."
  • eliot 17.02.04, 16:33
    Gość portalu: Józef Zawadzki napisał(a):

    > o tym jakiej ktos jest narodowosci to kwestia sumienia tej osoby a nie
    wyrokow
    > sadow? jesli kto sie uwaza za Slazaka i tylko za Slazaka, to jego sprawa i
    > zaden sad nie moze mu temu zabrac i oto powinni wszyscy walczyc, bo moze sie
    > okazac, ze nagle jakis sad uzna, ze nie ma np. narodowosci polskiej. bylo juz
    > zreszta kiedys haslo: "Kura nie ptica..."


    I dlatego dołączyliśmy do Unii Europejskiej... wink)))))))))))))))
    --
    Eliot
  • wilym 17.02.04, 18:13
    Z dzisiejszego orzeczenia:

    105 (...) It by no means amounted to a denial of the distinctive ethnic and
    cultural identity of Silesians or to disregard for the association's primary
    aim, which was to “awaken and strengthen the national consciousness of
    Silesians” (see paragraph 19 above). On the contrary, in all their decisions
    the authorities consistently recognised the existence of a Silesian ethnic
    minority and their right to associate with one another to pursue common
    objectives (see paragraphs 32 and 36 above).

  • wilym 17.02.04, 18:14
    O!
  • oleg3 17.02.04, 18:18
    Jak wynika z uzasadnienia - Trybunał uznał, że polskie sądy słusznie odmówiły
    rejestracji stowarzyszenia. Gdyby stało się inaczej, przysługiwałyby mu
    przywileje wyborcze. Aby zdobyć mandat posła, przedstawiciele mniejszości
    narodowych w Polsce nie muszą przekroczyć 5-procentowego progu wyborczego w
    skali kraju, a tylko w okręgu.

    Trybunał uznał, że odmawiając rejestracji ZLNŚ polskie sądy działały w
    interesie społecznym, broniąc demokratycznych instytucji i prawa wyborczego w
    Polsce.

    --
    oleg
  • wilym 17.02.04, 18:22
    Nie pogwalcily prawa do zreszania sie.
    Trybunal nie zajal sie istnieniem badz nie narodowosci slaskiej, a jego opinie
    w tej sprawie wyraza to zawarto w punkcie 105.
    Szlus, sprawa jasna panie nadinterpretatorze.
  • oleg3 17.02.04, 18:25
    Ja nie mam nic przeciwko istnieniu jakiejkolwiek narodowości, tyle że to nie
    jest sprawa państwa czy sądu.
    --
    oleg
  • wilym 17.02.04, 18:35
    oleg3 napisał:

    > Ja nie mam nic przeciwko istnieniu jakiejkolwiek narodowości, tyle że to nie
    > jest sprawa państwa czy sądu.
    I tu sie z Toba zgadzam.
  • lisekrudy 17.02.04, 18:24
    Ale z tego nie wynika, ze nie ma ludnosci narodowosci slaskiej. Przeciwnie,
    jesli w spisie powszechnym 150 tys. osob zadeklarowaly taka przynaleznosc
    narodowa, to jest to fakt, ktorego nie mozna lekcewazyc.
  • flamandka 17.02.04, 18:32
    lisekrudy napisał:

    > Ale z tego nie wynika, ze nie ma ludnosci narodowosci slaskiej. Przeciwnie,
    > jesli w spisie powszechnym 150 tys. osob zadeklarowaly taka przynaleznosc
    > narodowa, to jest to fakt, ktorego nie mozna lekcewazyc.


    Lisku a jak 150 tys raptem zadeklaruje narodowosc marsjanska to tez trzeba to
    bedzie uznac?
  • wilym 17.02.04, 18:36
    Wyrok Trybunału Praw Człowieka nie oznacza, że nie ma narodu śląskiego - ocenił
    socjolog dr Krzysztof Łęcki z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

    "To znaczy tylko tyle, że ważna instytucja międzynarodowa nie potwierdziła
    roszczeń do bycia narodem, jakie żywiła grupa 173 tys. osób, które zadeklarowały
    narodowość śląską w spisie powszechnym. Czy to znaczy, że tego narodu nie ma?
    Nie. Nie ma rozwiązań ostatecznych w procesach tworzenia narodu" - uważa Łęcki.
  • flamandka 17.02.04, 18:46
    wilym napisał:

    > Wyrok Trybunału Praw Człowieka nie oznacza, że nie ma narodu śląskiego -
    ocenił
    > socjolog dr Krzysztof Łęcki z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
    >
    > "To znaczy tylko tyle, że ważna instytucja międzynarodowa nie potwierdziła
    > roszczeń do bycia narodem, jakie żywiła grupa 173 tys. osób, które
    zadeklarował
    > y
    > narodowość śląską w spisie powszechnym. Czy to znaczy, że tego narodu nie ma?
    > Nie. Nie ma rozwiązań ostatecznych w procesach tworzenia narodu" - uważa
    Łęcki.


    Alez czytalam, czytalam, jak zwykle GW cytuje wybiorczo to co chce by zostalo w
    pamieci czytelnika, nie mowiac juz o tym jak reklamuje RAS na forum Katowice....
    Byly o tym watki na FOF...
  • wilym 17.02.04, 18:53
    flamandka napisała:

    > wilym napisał:
    >
    > > Wyrok Trybunału Praw Człowieka nie oznacza, że nie ma narodu śląskiego -
    > ocenił
    > > socjolog dr Krzysztof Łęcki z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
    > >
    > > "To znaczy tylko tyle, że ważna instytucja międzynarodowa nie potwierdziła
    > > roszczeń do bycia narodem, jakie żywiła grupa 173 tys. osób, które
    > zadeklarował
    > > y
    > > narodowość śląską w spisie powszechnym. Czy to znaczy, że tego narodu nie
    > ma?
    > > Nie. Nie ma rozwiązań ostatecznych w procesach tworzenia narodu" - uważa
    > Łęcki.
    >
    >
    > Alez czytalam, czytalam, jak zwykle GW cytuje wybiorczo to co chce by zostalo
    w
    >
    > pamieci czytelnika, nie mowiac juz o tym jak reklamuje RAS na forum
    Katowice...
    > .

    Lotry! Separatystyczne, antypolskie lotry!
  • oleg3 17.02.04, 18:37
    flamandka napisała:

    > Lisku a jak 150 tys raptem zadeklaruje narodowosc marsjanska to tez trzeba to
    > bedzie uznac?

    Witaj gini,

    ja jestem zwolennikiem "ślepoty" państwa na narodowość obywatela.

    Wszystko zaczęło się od przywilejów dla mniejszości niemieckiej. Skoro Niemiec
    ma przywilej to państwo ma obowiązek sprawdzić jaka jest narodowość obywatela
    Hansa K. A jak Niemcy mają przywilej to dlaczego Ślązacy nie mogą go mieć, a
    jak Ślązacy to dlaczego nie Siewierzanie ... . Robi się obłęd. Sąd ustala czy
    istnieje taka czy siaka narodowość.

    --
    oleg
  • flamandka 17.02.04, 18:50
    oleg3 napisał:

    > flamandka napisała:
    >
    > > Lisku a jak 150 tys raptem zadeklaruje narodowosc marsjanska to tez trzeba
    > to
    > > bedzie uznac?
    >
    > Witaj gini,
    >
    > ja jestem zwolennikiem "ślepoty" państwa na narodowość obywatela.
    >
    > Wszystko zaczęło się od przywilejów dla mniejszości niemieckiej. Skoro
    Niemiec
    > ma przywilej to państwo ma obowiązek sprawdzić jaka jest narodowość obywatela
    > Hansa K. A jak Niemcy mają przywilej to dlaczego Ślązacy nie mogą go mieć, a
    > jak Ślązacy to dlaczego nie Siewierzanie ... . Robi się obłęd. Sąd ustala czy
    > istnieje taka czy siaka narodowość.
    >
    Wiem cos na ten temat Oleg, pisalam w watkach kaszubskich , wszedzie mniej
    wiecej chodzi o to samo, o przywileje .Poprawnosc polityczna dokad nas
    zaprowadzi....
    Ta Ci dostaja kase od panstwa to dlaczego nie my...
  • lisekrudy 17.02.04, 18:41
    flamandka napisała:

    > Lisku a jak 150 tys raptem zadeklaruje narodowosc marsjanska to tez trzeba to
    > bedzie uznac?

    Po co sie martwisz na zapas? Na razie uznaj narodowosc slaska. Nie ma bowiem
    innego miarodajnego sposobu sprawdzenia, kto do jakiej narodowosci sie poczuwa
    niz autodeklaracja.
  • flamandka 17.02.04, 18:55
    lisekrudy napisał:

    > flamandka napisała:
    >
    > > Lisku a jak 150 tys raptem zadeklaruje narodowosc marsjanska to tez trzeba
    > to
    > > bedzie uznac?
    >
    > Po co sie martwisz na zapas? Na razie uznaj narodowosc slaska. Nie ma bowiem
    > innego miarodajnego sposobu sprawdzenia, kto do jakiej narodowosci sie
    poczuwa
    > niz autodeklaracja.

    A dlaczego mam uznac, skoro sad nie uznal?
    Jak sie uznam za marsjanke, czy za Flamandke to tez mnie uznasz?
    Ceesiek zrobil mi ostatnio dzika awanture za poslugiwanie sie nickiem Flamandka.
    Zebym wlasnemu mezowi deklarowala do konca zycia zem Flamandka to mi za nic nie
    uwierzy tez.
    Nie moze chyba byc tak, ze z dnia na dzien budza sie Kurpie i mowia jestesmy
    narodem, jutro, Lowiczanie, po jutrze ktos tam jeszcze.I dziwne, ze budza sie
    teraz, kiedy wlasnie bedac mniejszoscia moga uzyskac przywileje.
  • wilym 17.02.04, 18:57
    Porownywanie Slazakow do marsjan jest moim zdaniem lekko nie na miejscu.
    Ponadto nienajlepiej swiadczy o twojej kulturze osobistej.
  • flamandka 17.02.04, 19:01
    wilym napisał:

    > Porownywanie Slazakow do marsjan jest moim zdaniem lekko nie na miejscu.
    > Ponadto nienajlepiej swiadczy o twojej kulturze osobistej.

    A co masz przeciw Marsjanom?
    Moi przodkowie moj drogi przybyli 1000 lat temu na latajacym spodku z Marsa
    wlasnie.
    Bronisz mi deklarowac narodowosc marsjanska?
  • wilym 17.02.04, 19:05
    Widzisz, to czy mnie uznasz czy nie ma dla mnie taka sama wage jak zeszloroczny
    snieg. Jestes dla mnie jedna z 38 milionow osob, ktore mieszkaja w tym kraju,
    twoja opinia jest wiec bardzo niereprezentatywna.
    Niestety u co po niektorych bardziej narwanych wzmacniasz poczucie niecheci do
    Polakow i przekonanie, ze Polacy maja do Slazakow stosunek jak najbardziej
    negatywny.
  • flamandka 17.02.04, 19:18
    wilym napisał:

    > Widzisz, to czy mnie uznasz czy nie ma dla mnie taka sama wage jak
    zeszloroczny
    >
    > snieg. Jestes dla mnie jedna z 38 milionow osob, ktore mieszkaja w tym kraju,
    > twoja opinia jest wiec bardzo niereprezentatywna.
    > Niestety u co po niektorych bardziej narwanych wzmacniasz poczucie niecheci
    do
    > Polakow i przekonanie, ze Polacy maja do Slazakow stosunek jak najbardziej
    > negatywny.


    Jaki negatywny stosunek, ja traktuje Slazakow tak jak traktuje, gorali,
    Kurpiow, Kaszubow i innych czyli jak Polakow po prostu, traktowalam ich tak
    przez lata, i nie wiem dlaczego od dzis mam traktowac inaczej.
  • lisekrudy 18.02.04, 00:51
    flamandka napisała:

    > A dlaczego mam uznac, skoro sad nie uznal?

    Aniu, jak zwykle argumentujesz nie na temat. Sad nie rozpatrywal kwestii
    istnienia lub nieistnienia narodowosci slaskiej (co wyraznie wynika z
    przytoczonego kika postow wyzej cytatu z orzeczenia tegoz sadu) tylko zasadnosc
    decyzji wlad polskich w sprawie odmowy rejestracji pewnego stowarzyszenia.

    > Nie moze chyba byc tak, ze z dnia na dzien budza sie Kurpie i mowia jestesmy
    > narodem, jutro, Lowiczanie, po jutrze ktos tam jeszcze.

    Narody, Aniu, nie budza sie z dnia na dzien. I pewnie dlatego w wynikach spisu
    powszechnego nie natrafiamy na deklaracje przynaleznosci do narodu
    kurpiowskiego lub lowickiego. A do narodu slaskiego (tudziez kaszubskiego) -
    tak. I wlasnie tego faktu nie mozna zignorowac. Sadze zreszta, ze gdyby
    formularz spisowy pozwalal na deklarowanie poczucia przynaleznosci do wiecej
    niz jednego narodu, deklaracji takich byloby istotnie wiecej.

    Ale Ty jak zwykle reprezentujesz postawe, ze jesli rzeczywistosc jest niezgodna
    z Twoimi pogladami (a najczesciej - Twoimi resentymentami), to tym gorzej dla
    rzeczywistosci.

    Dixi.

  • neceser 17.02.04, 18:37
    hej, jest, jesli sie domaga uznania.

    eliot napisał:

    > Wielka Izba Międzynarodowego Trybunału Soawiedliwości oddaliła skargę Związku
    > Ludności Narodowości Śląskiej na odmowę rejestracji...
  • Gość: wikul IP: *.acn.waw.pl 17.02.04, 19:10
    "Ślązak” z Przemyśla czyli biografia J.Gorzelika

    - Jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Moja ojczyzna to Górny Śląsk. Nic Polsce nie
    przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem. Państwo, zwane Rzecząpospolitą Polską,
    którego jestem obywatelem, odmówiło mi i moim kolegom prawa do samookreślenia.
    I dlatego nie czuję się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa.
    Gorzelikowie mieszkają na 13. piętrze dawnego hotelu asystenckiego na Osiedlu
    Tysiąclecia w Katowicach. Aleksandra Gorzelik, żona Jerzego, pochodzi z Łodzi.
    Podobnie jak mąż jest historykiem sztuki. Uczy w jednej z katowickich szkół.
    Czuje się Polką, ale rozumie męża.
    Gorzelik: - Dla mojej żony, podobnie jak dla wielu ludzi, sprawa identyfikacji
    narodowej nie jest szczególnie istotna.
    Córki Gorzelika - trzyletnia Anna i ośmioletnia Barbara - nauczyły się kilku
    śląskich zwrotów od prababci z Koszutki (dzielnica Katowic). - Z narodowością
    jest jak z religią - do decyzji, kim chce się być, trzeba dojrzeć. Nie będę
    dzieciom wpajał tożsamości na siłę. Niech same zdecydują, kim będą. Miło mi
    będzie, jeśli zostaną Ślązaczkami.
    Gorzelik ma 31 lat i jest adiunktem w Zakładzie Historii Sztuki Uniwersytetu
    Śląskiego. Pracę magisterską pisał o "Tajemnicach różańca" - malowanych na
    jedwabiu XVIII-wiecznych obrazach z Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach.
    Doktorat obronił we Wrocławiu na podstawie pracy o barokowym opactwie w Rudach
    Wielkich koło Raciborza. Biegle posługuje się angielskim i niemieckim. Lubi XVI-
    wieczne malarstwo weneckie i XVII-wieczne holenderskie. Chętnie czyta Cata-
    Mackiewicza i Herberta.
    Profesor Jacek Wódz, politolog (pochodzi z Mielca, ale od wielu lat mieszka na
    Śląsku, przyjaciół ma wśród polityków z SLD, jak sam przyznaje), dyrektor
    polsko-francuskiej Międzynarodowej Szkoły Nauk Politycznych przy UŚ: - Miły
    człowiek, często rozmawiamy. Nikt go, niestety, jeszcze nie zmusił do poważnej
    rozmowy, więc opowiada naokoło te swoje dyrdymały.
    - Jego dziadek się w grobie przewraca - wzdycha Tadeusz Kijonka, poeta i
    pisarz. W Sali Portretowej redakcji miesięcznika "Śląsk" w Katowicach, którego
    Kijonka jest redaktorem naczelnym, spogląda na nas z portretu dziadek Gorzelika
    Zdzisław Hierowski.
    Hierowski był jednym z najwybitniejszych krytyków i historyków literatury
    mieszkających na Śląsku. Urodził się w 1911 r. pod Przemyślem. Kiedy przyjechał
    na Śląsk z rodzicami, miał 11 lat. Ukończył polonistykę w Krakowie, po studiach
    wrócił do Katowic i zaprzyjaźnił się z Wilhelmem Szewczykiem. Napisał m.in. "25
    lat literatury na Śląsku (1920-1945)" i "Życie literackie na Śląsku w latach
    1922-1939", tłumaczył też na polski literaturę czeską. Fascynował go polski
    romantyzm.
    Jerzy Gorzelik ma własny pogląd na polską literaturę: - "Dziady" Mickiewicza to
    grafomania i chora koncepcja polityczna. Wolę niemieckojęzycznego poetę spod
    Raciborza Josefa von Eichendorffa. To poeta uniwersalny, a jednocześnie
    zakorzeniony w swojej ojczyźnie - Śląsku.
    Hierowski uważał, że Śląsk jest polski, ale - wskutek wpływów niemieckich - swą
    polskość w znacznym stopniu utracił. Uznał więc, że trzeba walczyć z objawami
    zniemczenia i tendencjami autonomicznymi. Przed 30 laty o Hierowskim mówiono,
    że jest jednym z tych, którzy "przynieśli na Śląsk kaganek oświaty".
    Gorzelik: - Polski system oświaty to indoktrynacja. Ślązaków polonizowano,
    wmawiano nam, że mamy inną ojczyznę. Śmieszy mnie, gdy słyszę, że inteligenci,
    którzy przyjeżdżali tutaj, "nieśli kaganek oświaty". Kultura zaczyna się od
    czystych ubikacji, a z tym na Śląsku nie było kłopotów. W innych częściach
    Polski było znacznie gorzej. Gdzie w takim razie była kultura i kto kogo
    powinien tej kultury uczyć?
    Barbara, córka Hierowskiego, wyszła za mąż za informatyka Andrzeja Gorzelika -
    Ślązaka z Koszutki. Zmarła w 1994 r. Jerzy Gorzelik nie chwali się dziadkiem,
    który zmarł cztery lata przed jego narodzinami: - Mama była Ślązaczką, bo
    urodziła się na Śląsku. Jej rodziny nie znam. Wiem, że dziadek był dużej klasy
    krytykiem literackim, ale przecież poglądy naszych dziadków nas nie determinują.
    Gorzelik wychował się na Koszutce, u babci Stefanii, matki ojca. Jeden
    pradziadek był powstańcem, drugi - komisarzem plebiscytowym. Bracia komisarza
    głosowali jednak podczas plebiscytu za pozostawieniem Śląska Niemcom, a potem
    część ich rodzin wyjechała do Niemiec. Dziadek Jerzego (również Jerzy) był
    polskim oficerem. W 1939 r. trafił do niemieckiej niewoli, z której uciekł. Za
    działalność w Związku Walki Zbrojnej w Katowicach trafił do Oświęcimia, a potem
    do Dachau. Po wojnie dwa lata spędził w więzieniu za "szkalowanie władz PRL-u".
    Umarł w latach 60.
    Co jego wnuk wyniósł z domu na Koszutce? - To, co przekazała mi babcia: pogodę
    ducha, harmonię, przywiązanie do rodziny, no i religijność.
    O politykę ocierał się od czasów licealnych. Po raz pierwszy w 1987 r., gdy
    jako 16-latek trafił do Solidarności Walczącej. Imponował mu Kornel Morawiecki.
    Z tamtych czasów pamięta go Michał Luty, dziś wiceprezydent Katowic z Unii
    Wolności. Woził mu ulotki drukowane w drukarni regionalnej "Solidarności". -
    Młody, bystry, bardzo ideowy, a może nawet trochę fanatyczny - przypomina sobie
    Luty. - To mu zostało do dziś.
    W Krakowie Gorzelik zakładał Śląski Związek Akademicki. Było to stowarzyszenie
    studentów pochodzących ze Śląska. W 1996 r. Związek podpisał porozumienie o
    współpracy z Ruchem Autonomii Śląska. Część studentów została członkami RAŚ.
    1 maja 1996 r. Gorzelik pobił się pod pomnikiem Powstańców Śląskich w
    Katowicach ze Zbyszkiem Zaborowskim, posłem SLD z Katowic. Dzień był ciepły i
    duszny, a wszyscy - politycy SLD, anarchiści i członkowie Ligi Republikańskiej -
    poirytowani. Gorzelik miał rozdawać buraki tym, którzy kojarzą mu się z
    komuną. Podszedł do Zaborowskiego (- Wtedy nie wiedziałem, kto to jest, ale
    znałem jego twarz z telewizji) i wręczył mu ubrudzone ziemią warzywo. Dziś nikt
    już nie pamięta, który z nich uderzył pierwszy. Gorzelikowi spadły okulary i
    trafił do kolegium za zakłócanie porządku. Zyskał miano anarchisty i wstąpił do
    Ligi Republikańskiej.
    Nim w 1997 r. przestał być członkiem Ligi (na znak protestu przeciwko jej
    wejściu do AWS), zdążył zorganizować pikietę przed domem byłego polskiego
    komendanta obozu dla Niemców w Łambinowicach pod Opolem.
    Dobry kolega Gorzelika, działacz Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego: - On nie
    jest dobrym politykiem, choć bardzo chciałby nim być. Szybko się zaperza, nie
    umie chłodno kalkulować, łatwo daje się wypuszczać. Politycznie to on jest
    folklor.
    - Nikt go nie chce przyjąć, więc wymyślił sobie, że zostanie liderem jakiejś
    partii. Na razie to jest partia wirtualna, bo istnieje w Internecie - śmieje
    się inny kolega Gorzelika. - Tak jak republika śląska, o której marzą
    sfrustrowani Ślązacy z Niemiec, Austrii, Australii, Stanów. Na stronach
    internetowych wylewają żale, że Śląsk nie jest autonomicznym państwem, a
    przynajmniej, że nie leży w Niemczech.
    Przyjaciele Gorzelika mówią, że chciałby zostać senatorem, a przynajmniej
    posłem. On sam unika odpowiedzi na pytanie o polityczną przyszłość. Pracuje nad
    habilitacją, chodzi z córkami na spacery, wygłasza wykłady o sztuce.
    - Chciałbym kiedyś głośno krzyknąć z trybuny sejmowej, że dostajemy za mało
    pieniędzy, że jesteśmy o krok od katastrofy. Żeby wreszcie Polska usłyszała, że
    tutaj nie ma eldorado.
    Młody dziennikarz z Katowic: - To taki nasz śląski Woody Allen. Prowokator i
    ekshibicjonista. Mówi o Śląsku to, co chcielibyśmy usłyszeć, ale boimy się
    zapytać. A odpowiedź jest prosta - Śląsk ma dość Polski
    Profesor Wódz, politolog, pytany o Gorzelika i jego popleczników wzrusza
    ramionami: - To zwykła frustracja. Śląsk jest zaniedbywany przez kolejne elity.
    Ludzie są przygnębieni, nie widzą perspektyw, szukają zbawicieli. Znajdują
    Gorzelika.
    Wg A.Klich i P.Jedlickiego z GW
  • slezan 17.02.04, 19:34
    A gdzie tu napisane, że gość jest z Przemyśla?
  • Gość: Siedem IP: *.eranet.pl 17.02.04, 18:55
    Co sie dziwic skoro przewodniczacy tych pierdolcow to z dziada pradziada mieszkaniec przemyskiego. 5040
  • wilym 17.02.04, 18:58
    Gość portalu: Siedem napisał(a):

    > Co sie dziwic skoro przewodniczacy tych pierdolcow to z dziada pradziada
    mieszk
    > aniec przemyskiego. 5040
    A tam przemyskiego, Rusi Kijowskiej moj drogi! A ty wiesz co to znaczy-znowu
    Ruscy u bram!
  • Gość: babariba IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 17.02.04, 19:01
    ...a co z moją babą - Hanyską, co z nią mam dzieci??? (no... dziecko - tak skażem)
  • flamandka 17.02.04, 19:02
    Gość portalu: babariba napisał(a):

    > ...a co z moją babą - Hanyską, co z nią mam dzieci??? (no... dziecko - tak
    skaż
    > em)

    A co z dzieckiem?Jakiej ono narodowosci bedzie?
  • Gość: babariba IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 17.02.04, 19:33
    falamandka napisała:
    A co z dzieckiem? Jakiej ono narodowosci bedzie?
  • Gość: netoperek IP: *.gic.sk / *.casablanca.cz 17.02.04, 19:17
    ...............................
  • patience 17.02.04, 19:25
    Toczy się ogromna debata na ten temat, także w UE. Oczywiście, że mają rację w
    tym wątku ci, którzy zwracają uwagę, że jedynym kryterium przynależności do
    danego narodu, mniejszości etnicznej czy narodowej jest własne samopoczucie
    pytanego. Sądy decydują wyłacznie na temat ordynacji wyborczych, itp. a nie na
    temat przynależności narodowej czy etnicznejsmile

    Slązacy prawdopodobnie po wejściu do UE właczą się do konfederacji małych
    narodów, której celem jest m.in. ochrona dziedzictwa kulturowego tychże i
    niektóre kwestie polityczne - typu ustawy o szkolnictwie, itd. I bardzo dobrze,
    wizja Europy homogenicznej i zintegrowanej kulturowo wokół gwiazd MTV jakoś nie
    przemawia do mojej wyobraźnismile

    A oto linki, są po angielsku. Literatura przedmiotu jest bardzo bogata, więc te
    kilka to dobór dosyć przypadkowy (trzeba uwzględnić, że Małe Narody też się
    dzielą - jedni mają własną państwowość,inni nie, co rzecz jasna zmienia optykę.
    Aczkolwiek w dobie jednoczenia Europy już nie tak drastycznie).

    www.ce-review.org/99/13/vaknin13.html
    www.federalunion.org.uk/archives/smallnations.shtml
    www.webspawner.com/users/leaguesmallnations/
    Bezpaństwowcy:

    www.jhubc.it/bcjournal/articles/desquens.cfm
    www.honoluluweekly.com/archives/coverstory%202003/01-15-03%20Basque/01-15-03%20Basque.html

    www.eurigwyn.com/press040120.html
    www.institute-of-governance.org/forum/Leverhulme/library.html


    i tak dalejsmile

    www.freenorthkorea.net
  • Gość: Kociubińska IP: 62.148.87.* 17.02.04, 19:40
    Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że antycypowana mozliwość skorzystania przez
    ZLNŚ ze zwolnienia z progu wyborczego może ograniczać prawa innych grup i być
    powodem niepokojów (disorder). To sprawia, ze chociaż zostało naruszone przez
    polskie władze prawo do zrzeszania, to było to uzasadnione.
    Mozna podejrzewać, że zdaniem Sądu Ślązacy jako podmiot polityczny będą
    zagrażać porządkowi społecznemu. Czy byłaby tragedia, jeśli mogliby być
    reprezentowani w sejmie? Może właśnie dzięki własnej reprezentacji politycznej
    byłoby mniej niepokojów społecznych i osłabły separatystyczne dążenia?
  • patience 17.02.04, 19:59
    Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

    > Mozna podejrzewać, że zdaniem Sądu Ślązacy jako podmiot polityczny będą
    > zagrażać porządkowi społecznemu. Czy byłaby tragedia, jeśli mogliby być
    > reprezentowani w sejmie? Może właśnie dzięki własnej reprezentacji
    politycznej
    > byłoby mniej niepokojów społecznych i osłabły separatystyczne dążenia?


    Tu się chyba zgadzamy. W pewnym sensie Slązacy płacą za nie swoje winy.
    Niektóre bezpaństwowe narody podejmowaly jeszcze całkiem niedawno działania
    bardzo radykalne. Do zamachów bombowych włącznie. Instytucje europejskie patrzą
    z perspektywy kontynentu i działają według zasady, żeby jak najmniej
    namieszać. Póki co, Ślązacy nikogo w powietrze nie wysadzają więc myślę, że
    jeśli nie odpuszczą i jeśli wejdą w zorganizowane rychy na poziomie
    ponadnarodowym, to następna aplikacja o uznanie narodowości śląskiej może być
    skuteczna. Tymczasem i tak mają co robić, bo np. kwestię szkolnictwa, dopłat do
    nauczycieli języka i historii, itp. ałatwiają całkiem inne ustawy.
    --
    www.freenorthkorea.net
  • Gość: wikul IP: *.acn.waw.pl 17.02.04, 20:20
    Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

    > Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że antycypowana mozliwość skorzystania przez
    > ZLNŚ ze zwolnienia z progu wyborczego może ograniczać prawa innych grup i być
    > powodem niepokojów (disorder). To sprawia, ze chociaż zostało naruszone przez
    > polskie władze prawo do zrzeszania, to było to uzasadnione.
    > Mozna podejrzewać, że zdaniem Sądu Ślązacy jako podmiot polityczny będą
    > zagrażać porządkowi społecznemu. Czy byłaby tragedia, jeśli mogliby być
    > reprezentowani w sejmie? Może właśnie dzięki własnej reprezentacji
    politycznej
    > byłoby mniej niepokojów społecznych i osłabły separatystyczne dążenia?



    Gość portalu: Kociubińska napisał(a):

    > Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że antycypowana mozliwość skorzystania przez
    > ZLNŚ ze zwolnienia z progu wyborczego może ograniczać prawa innych grup i być
    > powodem niepokojów (disorder). To sprawia, ze chociaż zostało naruszone przez
    > polskie władze prawo do zrzeszania, to było to uzasadnione.
    > Mozna podejrzewać, że zdaniem Sądu Ślązacy jako podmiot polityczny będą
    > zagrażać porządkowi społecznemu. Czy byłaby tragedia, jeśli mogliby być
    > reprezentowani w sejmie? Może właśnie dzięki własnej reprezentacji
    politycznej
    > byłoby mniej niepokojów społecznych i osłabły separatystyczne dążenia?



    A kto ci powiedział że nie są reprezentowani ? Są reprezentowani w Sejmie i
    Senacie bardzo licznie w różnych partiach. "Naród śląski" wymyslili ci którzy
    sie nie dostali i w ten sposób chcieli zaistnieć.
  • Gość: Kociubińska IP: 62.148.87.* 17.02.04, 20:58
    Ślązacy są grupą etniczną o silnym poczuciu odrębności od Polaków i Niemców, co
    nie przeszkadza wielu spośród nich czuć się jednocześnie Polakiem i Ślązakiem,
    Ńiemcem i Ślazakiem, albo indyferentnym narodowo Ślazakiem (jak np.
    Fryzyjczykiem czy Baskiem). W spisie powszechnym nie było mozliwości podania
    wielorakiej identyfikacji, co jest oczywiste w amerykanskich spisach
    powszechnych.
    Jako odrębna grupa etniczna powinni mieć określone prawa zgodne z powszechnie
    obowiązującymi standardami.
    Posłowie w sejmie za sprawą ordynacji proporcjonalnej reprezentują przede
    wszystkim swoja partię polityczną, są lojalni głownie wobec partii i jej
    liderów, dzięki którym znaleźli się na odpowiednim miejscu na liście.
  • Gość: zasymilowany IP: 80.53.175.* 17.02.04, 20:17
  • Gość: teor IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 21:18

    Tak by chciały ten "naród śląski" do wielkiej rodziny europejskich i pod swe
    opiekuńcze skrzydła przygarnąć. Za polskie pieniądze oczywiście, tak jak
    mniejszość niemiecką. Ale mógłby wtedy wrócić problem nie uznawanej przez nich
    mniejszości polskiej w Niemczech...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka