Dodaj do ulubionych

Brudna gra

20.05.10, 21:13
https://bi.im-g.pl/im/1/7913/z7913071X.jpg
Zdjęcie Bronisława Komorowskiego zestawione z fotografią usuniętego płodu -
takie billboardy od kilku dni krążą na lawetach po Warszawie. To akcja
antyaborcyjnej organizacji PRO - Prawo do Życia, która uważa, że kandydata PO
dyskwalifikuje poparcie dla aborcyjnego kompromisu.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7913222,kontrowersyjna_akcja__zdjecie_komorowskiego_zestawiano.html

--
"Religia jest bardzo pożyteczna, bo dzięki niej kobiety tak bardzo
się nie puszczają a i służba mniej kradnie" (Winston Churchill)
Obserwuj wątek
    • hasz0 _______a tu przykład odwrotny 20.05.10, 21:16
      CytatKwaśniewskiego wypadnie bladziutko, posłużono się zabiegiem
      mającym w sposób sztuczny zdeprecjonować Kwaśniewskiego a
      dowartościować Kaczyńskiego.

      Żałosna małostkowość widoczna przy wielu innych okazjach, zwłaszcza
      w uporczywym pomijaniu zasług i osoby Lecha Wałęsy,
      niekwestionowanej legendy „Solidarności”, znanej i honorowanej na
      całym świecie – zawiera się w słowach Lecha Kaczyńskiego” ja z moim
      bratem...”, których śmieszność i bezwstyd tak doskonale opisał na
      swoim blogu w Salonie 24 Mireks.



      Przykład drugi ma znacznie „cięższy kaliber”. Jest nim manipulacja
      Jarosława Kaczyńskiego jakiej dopuścił się żonglując swoimi partiami
      politycznymi.

      Porozumienie Centrum - partia, która była aktywnym wspólnikiem w
      spółkach Jarosława Kaczyńskiego, powstałych po udziale
      J.Kaczyńskiego w uwłaszczeniu się wraz z PZPRowcami na majątku RSW
      Książka, Prasa, Ruch.

      Porozumienie Centrum prowadziło agresywną działalność gospodarczą,
      która nie zawsze nosiła znamiona legalności, jak chociażby przejęcie
      udziałów w jednej ze spółek, które odbyło się „na gębę” , czyli
      poprzez ustne oświadczenie Przemysława Gosiewskiego ( jeden z
      najbliższych współpracowników J.Kaczyńskiego w tamtym czasie), że w
      imieniu PC przejmuje większość aktywów owej spółki. Poza tym
      Porozumienie Centrum zalegało państwo polskiemu należne z tytułu
      swojej działalności pieniądze.

      Planując kandydowanie Lecha Kaczyńskiego na urząd prezydenta RP –
      bracia postanowili powołać nową partię, wolną od obciążeń sprawami
      finansowymi i biznesowymi, której czyste konto miało służyć Lechowi,
      jako trampolina do prezydentury. Powołano PiS a Lech Kaczyński
      został jego pierwszym prezesem. To, że PiS tworzyli ci sami ludzie,
      którzy brali udział w działalności PC – umykało uwadze opinii
      publicznej, ponieważ w tym czasie niewiele było wiadomo, bo nie
      nagłaśniano medialnie spraw dotyczących działalności braci
      Kaczyńskich.

      Uwadze publicznej umknął także fakt, że owe partie istniały
      równolegle aż do lipca 2007 roku, a więc prawie do końca rządów
      Jarosława Kaczyńskiego a Porozumienie Centrum prowadziło nadal swoją
      działalność gospodarczą, której nie prowadził czyściutki PiS.

      Przez media w tym czasie przemknęły wprawdzie dwie ważne dla oceny
      Kaczyńskich informacje, ale wobec upadku w niesławie skandalu rządu
      Kaczyńskiego i nowych wyborów – nie skupiły na sobie uwagi.

      Pierwszą z nich była sprzedaż za 34 miliony złotych resztówki
      majątku, nabytego przez Kaczyńskiego drogą uwłaszczenia
      nomenklatury. Drugą fakt umorzenia przez ministra skarbu państwa w
      rządzie J. Kaczyńskiego, Wojciecha Jasińskiego, powiązanego
      osobiście z braćmi od lat studenckich a także blisko z nimi
      współpracującego w okresie rozmnażania licznych spółek biznesowych z
      przełomu lat 80/90-tych – 700 tysięcy złotych należnych Polsce
      zobowiązań partii tego samego J. Kaczyńskiego, Porozumienia
      Centrum.. Oba te fakty miały miejsce w lipcu 2007 roku, wtedy gdy
      Kaczyńscy wiedzieli, że mają ostatnią szansę na przeprowadzenie obu
      manewrów finansowych.

      Ta manipulacja partiami, to swoiste korzystanie z dwóch twarzy
      partyjnych, przy czym tylko jedną z nich wystawiono na widok
      publiczny, czyli PiS – jest niczym innym, jak kolejna „półprawdą”
      braci Kaczyńskich serwowaną opinii publicznej Polski.



      Niemoralność owych „półprawd” wynika ze swoistego kredo braci
      Kaczyńskich, które zawiera się w słowach aktywniejszego z nich
      Jarosława:

      „Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, to byśmy nigdy niczego
      nie mieli „



      Fakt. Gdyby postępowali moralnie – mieliby to, co ma większość
      Polaków, którymi tak sprytnie bracia manipulują.

      Fakt – a propos „Faktu”:

      Przypadek Jolanty Szczypińskiej i jej upojny wieczór w towarzystwie
      księdza ( jak się okazuje) jest kolejnym przykładem piramidalnej
      manipulacji.

      I nie chodzi o to, że towarzyszący Szczypińskiej mężczyzna jest nie
      tylko w stroju „cywilnym”, nawet nie o to, że strój ten jest
      rozchełstany i nonszalancki. Nie chodzi nawet o te tańce i różę w
      zębach Szczypińskiej. Nie chodzi o to, że ksiądz kupuje cztery (!)
      wina i w sposób dość typowy dla zachowań swobodnych erotycznie udaje
      się ze Szczypińską w zacisze jej pokoju sejmowego.

      A przecież taka ilość zdjęć, jakie zrobiono Szczypińskiej podczas
      tego upojnego wieczoru – nie mogła ujść uwagi posłanki – a nawet
      można odnieść wrażenie, że świadomie do tych zdjęć pozowała.

      Chodzi o ostentację Szczypińskiej, jaką było robienie sobie zdjęć z
      przyjacielem pod pałacem prezydenckim. Miejscem, które mogło łączyć
      się z jej osobą, jako szwagierką prezydenta, gdyby szum wokół jej
      małżeństwa z Jarosławem Kaczyńskim nie był jedynie manipulacją.
      Manipulacją, w którą dala się wciągnąć i której stała się
      wykorzystaną i ośmieszoną ofiarą.



      Bez względu na to, jakie są przyczyny starokawalerstwa Jarosława
      Kaczyńskiego, bez względu na to ile jest prawdy w krążących plotkach
      o jego homoseksualizmie – faktem jest, że próbowano oszukać opinię
      publiczną czyniąc z Jarosława Kaczyńskiego szczęśliwego narzeczonego
      Jolanty Szczypińskiej. Rozegrano cale scenki, mające potwierdzić, że
      owe rumieńce szczęśliwości na policzkach pary zakochanych, owe
      maślane oczy wyrażające miłość wielką ale nieco skrywaną – dowodzą
      męskości Jarosława Kaczyńskiego. Celem oczywiście był elektorat
      małych wsi i miasteczek, elektorat skupiony wokół Radia Maryja –
      tradycyjny w pojmowaniu tego co zgodne z prawami boskimi i ludzkimi.
      Należało ten elektorat przekonać, że Jarosław Kaczyński jest 100%
      facetem, lubiącym kobiety. Jolanta Szczypińska związana z
      Kaczyńskimi także od czasu owych biznesów, opisanych powyżej,
      nadawała się do tego idealnie i dobrze zagrała swoją rolę, nie
      przewidując wszakże jej niekorzystnych dla siebie skutków,



      Manipulacje Kaczyńskich a w ślad za nimi ludzi z ich otoczenia,
      rodzą spustoszenie moralne wśród ich zwolenników. Zacierają bowiem
      granice zdrowego rozsądku i niszczą tradycyjne pojmowanie dobra i
      zła. Wprowadzają pojęcie „mniejszego zła”, stawianie pragmatyki i
      skuteczności w dążeniu do celów ponad wszystkim.. „Cel uświęca
      środki”, chociażby najbardziej brutalne, sprzeczne z polską tradycją
      i z etyką katolicką. I nawet jeśli dotyczą spraw w odczuciu
      zwolenników braci Kaczyńskich niezbyt nagannych moralnie – to bez
      trudu można zauważyć eskalację czynów akceptowalnych przez
      środowisko PiS, jak chociażby ich stosunek do sprawy brudnej
      koalicji Kaczyńskiego z Lepperem czy do ostatnich porozumień w
      kwestii mediów z ludźmi lewicy komunistycznej i postkomunistycznej.
      Dopuszczalność owych środków wiodących do celu, jakim jest
      realizacja krzyku Jarosława Kaczyńskiego: CHCĘ MIEĆ WŁADZĘ nie ma
      żadnych widocznych granic.

      I nikt z manipulowanych środowisk nie stawia pytania: Po co
      Kaczyńskim tak naprawdę potrzebna jest władza. I czy władza oparta
      na manipulacji i kłamstwie jest dobra dla Polski?

    • wyluzowana.kaczka Re: Brudna gra 20.05.10, 21:20
      PiSdy zbieraja punkty od KaKa.
      --
      Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu
      toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PiS. Najwyższe
      funkcje w państwie muszą sprawować ludzie czyści jak łza".
      Jarosław Kaczyński w RMF FM, marzec 2005 r.
    • wikul Re: Brudna gra 20.05.10, 21:26
      matelot napisał:

      >
      https://bi.im-g.pl/im/1/7913/z7913071X.jpg
      > Zdjęcie Bronisława Komorowskiego zestawione z
      fotografią usuniętego płodu -
      > takie billboardy od kilku dni krążą na lawetach po
      Warszawie. To akcja
      > antyaborcyjnej organizacji PRO - Prawo do Życia,
      która uważa, że kandydata PO
      > dyskwalifikuje poparcie dla aborcyjnego kompromisu.


      Brudna i poniżej pasa. Mam nadzieję że przysporzy
      głosów Komorowskiemu.
    • corkazacheusza Re: Brudna gra 21.05.10, 10:53
      matelot napisał:

      > https://bi.im-g.pl/im/1/7913/z7913071X.jpg
      > Zdjęcie Bronisława Komorowskiego zestawione z fotografią
      usuniętego płodu - takie billboardy od kilku dni krążą na lawetach
      po Warszawie.

      zdjęcie Komorowskiego nie wzbudza moich zastrzezeń,ale zdjęcie płodu
      zastrzeżenia moje wzbudza,mam więc 3 pytania do fachowców.
      1.czy to zdjęcie usuniętego płodu?
      2.tak w całości się plód niechciany usuwa?
      3.a może jest to zdjęcie przedwczesnego naturalnego porodu?


      tak w całosci się go usuwa?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka