Dodaj do ulubionych

Zwłoki noworodka odkryto w śmietniku

IP: 195.70.208.* 13.03.04, 14:48
co tydzien taka wiadomosc z Polski
Edytor zaawansowany
  • Gość: P. IP: *.provider.pl / *.provider.pl 13.03.04, 14:49
    Zamiast edukować, propagować środki antykoncepcyjne, informować o możliwości
    pozostawienia dziecka w szpitalu po urodzeniu - mamy totalny szlaban. I takie
    efekty.

    P.
  • Gość: Żśąźę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 15:00
    A ty nie zrywasz się Lesiu ze swego stołka, zarosłeś jak Jańcio wodnik? To
    straszne tak wykorzystywać tragedię do celów politycznych jak to robiło to zero
    polityczne!
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 15:04
    _______Piekło Kobiet - Historie Współczesne_______

    O prawie kobiet do aborcji:
    Tadeusz Boy-Żeleński (Piekło Kobiet, 1930):
    "Zdaje mi się tedy, że najwyższy jest czas, aby przerwać to zbożne
    milczenie; aby wydobyć na światło dzienne kwestię tak złożoną, tak trudną,
    kwestię, w której tyle zawodów ma coś do powiedzenia, w której wreszcie mają
    chyba prawo głosu ci, a zwłaszcza te, których to prawo dotyczy - kobiety.
    Postaramy się oświetlić kwestię, zebrać poglądy na nią ludzi co
    najświatlejszych; postaramy się uświadomić kobiety co do sposobu, w jaki
    traktują ich najboleśniejsze sprawy panowie prawodawcy. Poprowadzimy, jeżeli
    będzie trzeba, przed sąd trzydzieści tysięcy kobiet, które oskarżą się same
    i powiedzą: ,,Prosimy, zamknijcie nas do więzienia, ale wszystkie!" Niech
    rzecz dojdzie do absurdu. Bo można niedorzeczne prawa jakiś czas cierpieć
    przez szacunek dla ich dawności, ale nie ma chyba racji od niedorzecznych
    praw zaczynać."

    Betty Friedan (Aborcja prawem obywatelskim kobiety, 1969):
    "Nie będzie wolności, równości ani pełnego poszanowania godności ludzkiej
    i podmiotowości kobiet, dopóki nie uzyskają one prawa do decydowania o
    własnym ciele. Kiedy powstaje pytanie, czy kobieta urodzi dziecko, czy też
    go nie urodzi, należy słuchać tylko jednego głosu - głosu samej kobiety: jej
    sumienia i jej świadomego wyboru. Czy twierdzę, że kobiety należy wyzwolić
    od macierzyństwa? Nie. Twierdzę, że macierzyństwo jest radosne,
    odpowiedzialne i w pełni ludzkie tylko wówczas, gdy decyzję, czy zostać
    matką, podejmuje kobieta posiadająca prawo do wolnego, odpowiedzialnego
    wyboru. Kiedy my, kobiety, zaczęłyśmy w kwestii aborcji mówić we własnym
    imieniu, zmieniłyśmy cały sens i język tej debaty.


    www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/podrecznik/pieklo_kobiet/
    --
    polityka.onet.pl/galeria.asp?M=ML
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
  • Gość: T-l... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 15:31
    Dziecko, wbij sobie do głowy, ty zero, albo mniej niz zero Millera!
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 16:27
    No tak gdyby było prawo do aborcji mama tego dziecka by jej dokonała i po
    kłopocie. Chcę Ci tylko przypomniec,że skutek byłby ten sam-dziecko by nie żyło.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:42

    poszczegolne fazy ONTOGENEZY czlowieka nie sa CZLOWIEKIEM.

    Tak jak poszczegolne fazy budowy domu nie sa jeszcze domen.
    Tak jak ontogeneza bielinka kapustnika prowadzi przez gasienice-poczwarke-do
    motyla(fenotyp).
    Tak ontogeneza czlowieka prowadzi przez zygote.

    Ale czy zygota jest juz czlowiekiem, czy dopiero nim bedzie?


    Zygota 'potencjalnie' moze stac sie czlowiekiem(i spelniac desygnaty gatunku,
    ma na to jednak tylko ok 12% szans- 12% ze z kazdego zaplodnionego jaja urodzi
    sie dziecko).
    Na podstawie analogii mozna sie zapytac, ile procent ma pojedynczy plemnik lub
    jedna ejakulacja aby ‘potencjalnie’ stac sie czlowiekiem lub inaczej/latwiej
    ile % posiada dojrzala komorka jajowa.
    W okresie od 1 do ostatniej miesiaczki kobieta wyprodukuje od 350 do 400 kom.
    jajowych.
    Przyjmujac, ze na 1 kobiete przypada co najmniej 2 dzieci(stagnacja rozwojowa
    populacji) to 1 kom. jajowa posiada 2:400 szansy stac sie czlowiekiem.
    Zygota 2/5; komorka jajowa 1/200 – czy tylko ‘wieksze prawdopodobienstwo’
    czyni z zygoty CZLOWIEKA?smile


    Jezeli nawet pojecie 'czlowiek' rozszerzymy(tak jak chca tego przeciwnicy
    WOLNOSCI WYBORU I SUMIENIA) na cala jego ontogeneze(z czym sie nie zgadzam
    oczywiscie), czyli na kazdy z etapow rozwoju osobniczyego organizmu (od chwili
    zaplodnienia jaja do konca zycia).

    To pojawia sie pytanie:
    CZY KAZDY FENOTYP(np. zaplodniona komorka jajowa-zygota-plod-noworodek-dziecko-
    dojrzaly czlowiek-starzec) TEGO ROZWOJU POWINIEN POSIADAC TAKIE SAME PRAWA????
    Przeciez np. wyborczych nie posiada.
    Jezeli tak, to dlaczego?

    Moja odpowiedz brzmi nie:
    Chciazby z tego powodu, ze nie kazdy fenotyp 'odczuwa bodzce', nie kazdy
    fenotyp posiada centralny uklad nerwowy(mozg), dlatego tez wg mnie mozna
    usunac jeden fenotyp bezkarnie, a inny nie.
    Ktos moglby teraz powiedziec, ze gdy rozciagniemy pojecie czlowieka w wyzej
    zamieszczony sposob, to ja opowiadam sie za nierownym traktowaniem ludzi lub
    przyzwalam na 'unicestwienie' jednych(a jakze) i to bezkarnie, a innych nie.
    Taka jest konkluzja.
    Mozna by oczywiscie zapisac, ze prawo chroni czlowieka od narodzin, ale tak i
    tak trzeba by pozmieniac wiekszosc aktow prawnych, w ktorych nie zdefiniowano
    od kad/od ktorego 'fenotypu'(lub prosciej wieku 'czlowieka'-trzeba by zaczac
    liczyc od zaplodnieniasmile prawo przysluguje np. od wieku 18 lat mozesz kupic
    papierosy, do 9 miesiaca zycia(liczac od zaplodnienia) mozna 'unicestwic'
    czlowieka bezkarnie(ale tylko za zgoda matki) itd.

    Jak widec mozna odejsc od akademickiej dyskusji na temat 'od kiedy mamy
    czlowieka' na rzecz do kiedy mozemy go 'unicestwic' bezkarnie.

    Jednak z uwagi na 'zle emocje' jakie wiazalyby sie z zapisem:
    "Czlowieka mozna unicestwic bezkarnie do 9 miesiaca jego zycia, liczac od
    chwili poczecia lub do chwili narodzin"-czy jakos tak.
    Uwazam, ze powinnismy zdefiniowac pojecie 'czlowiek'.
    Dla mnie czlowiek 'jest' od chwili narodzin, jednakze bylbym za prawna ochrona
    rowniez plodu(czyli od 3miesiaca) z uwagi na 'poczatek funkcjonowania-nie
    funkcjonalnosci- centralnego ukladu nerwowego'
    Oczywiscie tych roznic pomiedzy zygota, a np. plodem, noworodkiem
    jest 'nieskonczenie' wiecej np. brak mozliwosci rozpoznania morfologicznych
    cech gatunkowychsmile

    pozdrawiam
    Janusz


    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: sdfkjghsdf IP: *.warszawa.comarch.pl 13.03.04, 19:07
    Powiem, ze dla mnie zdecydowanego przeciwnika aborcji ten tekst jest
    interesujący i warty przemyslenia. Jakkolwiek zapewne nie zmieni moje punktu
    widzenia, ale może poszerzyć mój swiatopogląd.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 15:04
    edukacja+antykoncepcja+aborcja
    Czlowiek nie jest 1komorka, bezwolma kupa miecha.
    co odroznia nas od zwierzat, jakie posiadamy zdolnosci.
    Wrocmy do humanizmu, czloweik nie jest bezwolna kupa miecha, kilkoma
    bezpostaciowymi komorkami.

    JAJO NIE JEST KURĄ, KURA NIE JEST JAJEM,GĄSIENICA-MOTYLEM
    Czy jak zbieramy kasztany, czy tez żołędzie to wycinamy drzewa?
    Czy jedzac jajecznice jemy kurczaki?
    Czlowiek nie jest zygota, zygota nie jest Czlowiekiem.

    Ja jestem za ‘obiektywna’ wykladnia biologiczna, jak i ‘prawna’.
    Plod do 3 - 4 miesiaca nie wytwaza fal mozgowych.
    Obiektywna wykladnia biologiczna/prawna przyjmuje, ze 3-krotny negatywny wynik
    EEG oznacza smierc czlowieka. Mozna to odwrocic i obiektywnie przyjac, ze 3-
    krotny negatywny wynik EEG jest podstawa do przeprowadzenia aborcji.
    Lub bardziej lagodna wersja aborcja dozwolona do np. 45 dnia kiedy to nawet bez
    mierzenia mozemy niejako z ‘gory’, ale opierajac sie na naszej biologicznej(a
    jakze) wiedzy stwierdzic, ze zygota jeszcze nie wytwaza fal EEG poniewaz nie ma
    nawet czym.

    Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
    Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
    kwestii –
    i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’ nauce niz KK.

    Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
    KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
    siebie konsekwencji tego wyboru.
    Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.


    poszczegolne fazy ONTOGENEZY czlowieka nie sa CZLOWIEKIEM.

    Tak jak poszczegolne fazy budowy domu nie sa jeszcze domen.
    Tak jak ontogeneza bielinka kapustnika prowadzi przez gasienice-poczwarke-do
    motyla(fenotyp).
    Tak ontogeneza czlowieka prowadzi przez zygote.

    Ale czy zygota jest juz czlowiekiem, czy dopiero nim bedzie?


    Zygota 'potencjalnie' moze stac sie czlowiekiem(i spelniac desygnaty gatunku,
    ma na to jednak tylko ok 12% szans- 12% ze z kazdego zaplodnionego jaja urodzi
    sie dziecko).
    Na podstawie analogii mozna sie zapytac, ile procent ma pojedynczy plemnik lub
    jedna ejakulacja aby ‘potencjalnie’ stac sie czlowiekiem lub inaczej/latwiej
    ile % posiada dojrzala komorka jajowa.
    W okresie od 1 do ostatniej miesiaczki kobieta wyprodukuje od 350 do 400 kom.
    jajowych.
    Przyjmujac, ze na 1 kobiete przypada co najmniej 2 dzieci(stagnacja rozwojowa
    populacji) to 1 kom. jajowa posiada 2:400 szansy stac sie czlowiekiem.
    Zygota 2/5; komorka jajowa 1/200 – czy tylko ‘wieksze prawdopodobienstwo’
    czyni z zygoty CZLOWIEKA?smile


    Jezeli nawet pojecie 'czlowiek' rozszerzymy(tak jak chca tego przeciwnicy
    WOLNOSCI WYBORU I SUMIENIA) na cala jego ontogeneze(z czym sie nie zgadzam
    oczywiscie), czyli na kazdy z etapow rozwoju osobniczyego organizmu (od chwili
    zaplodnienia jaja do konca zycia).

    To pojawia sie pytanie:
    CZY KAZDY FENOTYP(np. zaplodniona komorka jajowa-zygota-plod-noworodek-dziecko-
    dojrzaly czlowiek-starzec) TEGO ROZWOJU POWINIEN POSIADAC TAKIE SAME PRAWA????
    Przeciez np. wyborczych nie posiada.
    Jezeli tak, to dlaczego?

    Moja odpowiedz brzmi nie:
    Chciazby z tego powodu, ze nie kazdy fenotyp 'odczuwa bodzce', nie kazdy
    fenotyp posiada centralny uklad nerwowy(mozg), dlatego tez wg mnie mozna
    usunac jeden fenotyp bezkarnie, a inny nie.
    Ktos moglby teraz powiedziec, ze gdy rozciagniemy pojecie czlowieka w wyzej
    zamieszczony sposob, to ja opowiadam sie za nierownym traktowaniem ludzi lub
    przyzwalam na 'unicestwienie' jednych(a jakze) i to bezkarnie, a innych nie.
    Taka jest konkluzja.
    Mozna by oczywiscie zapisac, ze prawo chroni czlowieka od narodzin, ale tak i
    tak trzeba by pozmieniac wiekszosc aktow prawnych, w ktorych nie zdefiniowano
    od kad/od ktorego 'fenotypu'(lub prosciej wieku 'czlowieka'-trzeba by zaczac
    liczyc od zaplodnieniasmile prawo przysluguje np. od wieku 18 lat mozesz kupic
    papierosy, do 9 miesiaca zycia(liczac od zaplodnienia) mozna 'unicestwic'
    czlowieka bezkarnie(ale tylko za zgoda matki) itd.

    Jak widec mozna odejsc od akademickiej dyskusji na temat 'od kiedy mamy
    czlowieka' na rzecz do kiedy mozemy go 'unicestwic' bezkarnie.

    Jednak z uwagi na 'zle emocje' jakie wiazalyby sie z zapisem:
    "Czlowieka mozna unicestwic bezkarnie do 9 miesiaca jego zycia, liczac od
    chwili poczecia lub do chwili narodzin"-czy jakos tak.
    Uwazam, ze powinnismy zdefiniowac pojecie 'czlowiek'.
    Dla mnie czlowiek 'jest' od chwili narodzin, jednakze bylbym za prawna ochrona
    rowniez plodu(czyli od 3miesiaca) z uwagi na 'poczatek funkcjonowania-nie
    funkcjonalnosci- centralnego ukladu nerwowego'
    Oczywiscie tych roznic pomiedzy zygota, a np. plodem, noworodkiem
    jest 'nieskonczenie' wiecej np. brak mozliwosci rozpoznania morfologicznych
    cech gatunkowychsmile



    --
    polityka.onet.pl/galeria.asp?M=ML
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
  • Gość: wojtek IP: *.ztpnet.pl 13.03.04, 16:19
    Wszystko OK. Tylko jak zakazuje sie aborcji, środki antykoncepcyjne uważa za
    zło, należy zająć się efektami takiej polityki. A ja widzę w miastach głodujęce
    dzieci, i nikomu to nie przeszkadza. Bronią nienarodzonych , narodzone
    pozostawiają samym sobie. Zygota myśli, cierpi ma prawo do życia. Narodzone nie
    cierpią. Nikomu nie przeszkadza że spora część dzieci jest niedożywiona. W XXI
    wieku, w centrum Europy. Do bani z taką moralnością.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:25
    http://www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
    Gość portalu: wojtek napisał(a):

    > Wszystko OK.

    jest q.....daleko od ok.
    partie razem z czarnymi ogalacaja kraj i maja nas w d....

    >Tylko jak zakazuje sie aborcji, środki antykoncepcyjne uważa za
    > zło, należy zająć się efektami takiej polityki. A ja widzę w miastach
    głodujęce
    >
    > dzieci, i nikomu to nie przeszkadza. Bronią nienarodzonych , narodzone
    > pozostawiają samym sobie. Zygota myśli, cierpi ma prawo do życia.

    czym zygota mysli skoro ne ma nawet zaczatkow mozgu?

    >Narodzone nie
    >
    > cierpią. Nikomu nie przeszkadza że spora część dzieci jest niedożywiona. W
    XXI
    > wieku, w centrum Europy. Do bani z taką moralnością.

    masz racje kosciol tylko mysli o nabijaniu kabzy:
    Wojskowa Caritas powołana przez purpurata Głódzia w tym roku na swoja
    dzialalnosc ‘wyciagnie’ z budzetu MON 12mln(czytaj z ‘naszych’ podatkow).
    Pojawia sie pytanie: Na ile glowna Caritas ze swoimi corkami naciagnie
    podatnikow w tym roku?

    W roku ubieglym Caritas zebrala 14mln na cele charytatywne.
    Czy nie powinnismy ‘odciac’ ta pseudocharytatywna organizacje od ‘naszych
    podatkow’ i w taki sposob zaoszczedzone pieniadze przekazac naprawde
    potrzebujacym, czy chociazby innym bardziej wiarygodnym i charytatywnie
    dzilajacym organizacja?

    *********************************
    Biskup Leszek Sławoj Głódź przewodniczy Zespołowi Duszpasterskiej Troski o
    Radio Maryja, który ma dyscyplinować kontrowersyjną rozgłośnię. Jednocześnie
    podległa mu wojskowa Caritas związała się gospodarczo z imperium o. Rydzyka.

    Wojskową Caritas powołał bp. gen. Leszek Sławoj Głódź w 1996 r. Kieruje nią
    dyrektor ks. Robert Mokrzycki, który mimo ledwie 8-letniego kapłańskiego
    stażu zdążył już awansować na stopień podpułkownika oraz był już kapelanem:
    podhalańczyków, Kompanii Reprezentacyjnej WP, Wojskowych Służb
    Informacyjnych oraz dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych.

    Przy Caritas, co dopuszcza jej statut, powołano zakład działalności
    gospodarczej – Wydawnictwa Muzyczne, które (jak się reklamują) „są na
    polskim rynku fonograficznym jedynym wydawcą płyt i kaset zawierających
    pieśni patriotyczne, marsze wojskowe i państwowe oraz piosenki żołnierskie –
    nie tylko dla wojskowych”.

    http://polityka.onet.pl/162,1149085,1,0,2438-2004-06,artykul.html

    za SUPERWIZJEREM:
    Salezjanie

    Autor: Jacek Bazan
    Zdjęcia: Marek Gajczak, Dariusz Szymura
    Montaż: Maciej Karczewski
    29.02.2004

    Jedna z największych afer ostatnich lat. 112 osób, w tym kilkunastu księży,
    oskarżonych o wyłudzenie 500 mln zł kredytu. Ponad 400 oszukanych, głównie
    biednych, ludzi. A wszystko za sprawą księży salezjanów z Lubina.

    Lubińscy salezjanie przez cztery lata, od 1999 do 2003 r. zdołali namówić ponad
    400. swoich parafian na poręczenie kredytów, jak ich zapewniali, na budowę
    ośrodka wychowawczego i rozbudowę kościoła. Ci podsunięte do podpisu dokumenty
    podpisywali w ciemno, nawet ich nie czytając, bo wierzyli księżom. Niektórzy
    brali nawet po 100 tys. zł kredytu. Pieniądze trafiały od razu do rąk księży.
    Przepadło im gdzieś 132 mln zł. Co się z nimi stało, nie wiadomo.
    W sprawie wyłudzeń zostało wszczęte śledztwo. Ustalono, że salezjanie grali na
    zagranicznych giełdach. Nie będąc w stanie zwrócić pieniędzy bankowi, zaciągali
    kolejne kredyty, wciągając w to kolejnych parafian. W końcu jeden z księży,
    Ryszard M., został aresztowany, razem z nim dyrektor lubińskiego oddziału
    Kredyt Banku. Teraz są na wolności, czekają na koniec śledztwa. A do biednych
    domów poręczycieli księży chodzi komornik, by wyegzekwować podżyrowane kredyty.
    Jednym z parafian, którzy uwierzył salezjanom jest Waldemar Irski. Ma 5-osobową
    rodzinę - on, jego żona i córka poręczyli kredyt. Pracuje tylko on. Komornik
    zajął całe jego wynagrodzenie, samochód, opieczętował wszystko, co w domu ma
    jakąś wartość: telewizor, lodówkę, grill. Pan Waldemar ma od księdza Marka F.
    zobowiązanie na piśmie, że salezjanie zwrócą całą kwotę zaciągniętego przez
    Irskich kredytu - 25 tys. marek.
    - Ksiądz Marek nie chce się z nami kontaktować. Powiedział, że na tackę mi nie
    będzie zbierał - mówi Waldemar Irski.
    Po kolejnej wizycie komornika pan Waldemar zdecydował się zadzwonić do
    inspektorii salezjanów we Wrocławiu, która sprawuje zwierzchnictwo nad lubińską
    parafią. Ksiądz Krzysztof Szymczak, wikariusz inspektorii okazał się rozmówcą
    nader bezpośrednim. Salezjanie nie mają ze sprawą zaciągniętych kredytów nic
    wspólnego, wszystkiemu winny jest ks. Ryszard M., więcej - wyjaśnień trzeba
    szukać w kurii biskupiej w Legnicy, która miała poręczyć za ks. M. A w ogóle -
    to w kurii dopiero jest bagno: księża z kurii robili interesy z KGHM, grali na
    giełdzie. Ksiądz Szymczak bardzo się denerwuje, co rusz używa słów
    nieparlamentarnych i radzi wszystkim, żeby się "odpierdzielili od salezjanów".
    Ma po temu pewne powody, bo okazuje się, że salezjanie coś ukrywają. I że wiele
    wskazuje na to, że pieniądze nie tonęły w kieszeni samego tylko ks. Ryszarda M.
    Pracownicy Salezjańskiej Fundacji Pomocy Młodzieży opowiadają, jak wozili do
    inspektorii we Wrocławiu koperty wypchane banknotami. Przez trzy lata, co
    miesiąc, m. in. kierowca fundacji woził do Wrocławia i osobiście wręczał
    księdzu ekonomowi koperty. Było w nich od 50 do 200 tys. zł. Potwierdza to inny
    jeszcze pracownik Fundacji, również pragnący zachować anonimowość: nie wie, ile
    było w kopertach pieniędzy, bo tylko towarzyszył koledze.
    Co na to wrocławska inspektoria? Ksiądz inspektor, a więc przełożony wszystkich
    salezjanów na Dolnym i Górnym Śląsku, wszystkiemu przeczy: nie było żadnych
    kopert, nie przyjmowałem żadnych pieniędzy, salezjanie nie czerpali żadnych
    korzyści z pieniędzy z kredytów. Im więcej pytań, tym ksiądz inspektor jest
    coraz bardziej zdenerwowany, w końcu wyprasza dziennikarza.
    Wiadomo, że w ciągu tych lat, kiedy kręciła się "maszyna kredytowa", od 1999 do
    2003 r., salezjanie inwestowali duże pieniądze w działki i nieruchomości.
    Głównie w swoje ośrodki. W całej Polsce. Łączna kwota inwestycji sięga 40 mln
    zł. A gdzie podziała się reszta? Jeden z księży, przez którego ręce
    przechodziły kredytowe pieniądze (nie chciał wypowiedzieć się oficjalnie),
    opowiada o rozmowie z księdzem ekonomem wrocławskiej inspektorii.

    - Po przysięgą świętej spowiedzi zobowiązał mnie, żeby nie mówić, że coś
    takiego miało miejsce, żeby nie mówić o inwestycjach - opowiada. - Część
    pieniędzy szła na inwestycje, ale część gdzieś boczkiem.
    Co to za boczek? Nadal nie wiadomo. Wiadomo, że kredytodawcy salezjanów płacą
    całym swoim majątkiem za zaufanie, jakim obdarzyli księży. A salezjanie
    schowali głowę w piasek.
    - Za bardzo zawierzyliśmy księżom, ale tego byliśmy uczeni przez rodziców,
    dziadków - mówi prawie z płaczem Waldemar Irski. - Komu mieliśmy ufać, jak nie
    księdzu? I co teraz zrobi moja córka, jak ona będzie teraz żyć, jak ma chodzić
    do kościoła, jak ma wierzyć w księdza?
    Czy kiedykolwiek uda się wyjaśnić, gdzie podziały się pieniądze? Sprawa dotarła
    w końcu do domu generalnego salezjanów w Rzymie. Nie ma żadnego oficjalnego
    stanowiska, ale ustami mec. Krzysztofa Wyrwy, pełnomocnika inspektorii
    wrocławskiej, salezjanie oświadczyli, że nie poczuwają się w najmniejszym
    stopniu do odpowiedzialności za sprawę spłaty zaciągniętych przez siebie
    kredytów.
    - Biorąc jednak pod uwagę zasadę chrześcijańskiej etyki, wszystkie kredyty
    indywidualne zakon salezjański spłaci - oświadczył mec. Wyrwa.



    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    http://polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    http://www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: wygodny IP: *.kolornet.pl / *.crowley.pl 14.03.04, 09:35
    jeżeli salezjanie naciągnęli 400 osób, od każdej po 100 tys.,to uzbierali 40
    mln. zlotych, jak więc mogło im przepaść 132 mln. ?
    ktoś tu chyba nas teraz naciąga,
    smile
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:40
    Czy w Polsce to jest norma?Dlaczego w niekatolicki krajach zachodnich nie ma
    takich przypadkow w takim nagromadzeniu?
    Czy nie czas powiedziec dosc?
    Edukacja seksualna zamiast religii, antykoncepcja i aborcja, zamiast zakazow
    prowadzocych do tragedii.

    [2004-03-13 14:36]
    Zwłoki noworodka odkryto po południu w kontenerze na śmieci we Wrocławiu.
    Makabrycznego znaleziska dokonał jeden z mieszkańców, który powiadomił
    mieszkającego w okolicy policjanta. Policjant natychmiast zabezpieczył miejsce.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13879308
    [2004-03-08 13:35]
    Zwłoki noworodka znalazł w kontenerze na śmieci w Rejowcu w woj. lubelskim
    zbieracz surowców wtórnych - poinformowała policja. Jest to czwarty w tym roku
    przypadek znalezienia zwłok noworodka w Lubelskiem.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=13842795
    [2004-02-19 14:10]
    Martwego noworodka znalazł w swojej piwnicy mieszkaniec Gliwic. Zwłoki dziecka
    ktoś włożył do znajdującej się tam lodówki.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=13726696
    [2004-02-14 11:09]
    Zwłoki noworodka odkryli pracownicy wysypiska śmieci w miejscowości Gać koło
    Oławy w Dolnośląskiem - poinformował rzecznik prasowy komendy powiatowej
    policji w Oławie Edmund Koziarski.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13694630
    [2004-02-12 16:23]
    Dziecko 17-latki spod Łukowa zmarło z powodu wykrwawienia
    Noworodek znaleziony na strychu domu w Staninie pod Łukowem (woj. lubelskie)
    zmarł z wykrwawienia w wyniku zadanych mu ran
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13684119
    [2004-01-25 15:49]
    Małżeństwo przyznało się do zabicia dwojga noworodków

    Małżeństwo z gminy Puchaczów na Lubelszczyźnie, podejrzane o zabicie nowo
    narodzonego synka, przyznało się do zabicia jeszcze jednego swojego dziecka.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=POL-PRZ&id_depeszy=13569652




    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: rodaczka IP: 64.213.239.* 13.03.04, 16:22
    I czego sie spodziewaliscie, zgadzajac sie na takie konserwatywne przepisy!!??
    Polacy ciagle zyja jak w sredniowieczu, brak edukacji i taniego dostepu do
    srodkow zabezpieczajacych zajscie w ciaze-i mam to co jest.I najczescie sa to
    przypadki kobiet juz majace duze rodziny, nie mlodych dziewczat. Ekonomia
    rodzinna sie klania-nie wierze w szybka poprawe tej sytuacji.
  • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 14:52
    Kolejna ofiara zbrodniczej ustawy antyaborcyjnej.
  • Gość: io fdhg IP: *.warszawa.comarch.pl 13.03.04, 14:56
    Co za różnica, zabić przed czy po urodzeniu ..., jesteś idiotą.
  • Gość: krycha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 15:11
    Gość portalu: io fdhg napisał(a):

    > Co za różnica, zabić przed czy po urodzeniu ..., jesteś idiotą.

    Sam jesteś idiot(k)ą. Różnica jest istotna. Zadatek na istote ludzką w 7 czy 10
    tygodniu ciąży nie jest i nie może byc człowiekiem.
  • Gość: Misia. IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 17:28
    Ty jak byłaś zadatkiem na człowieka w 10-12 tyg ż.pł. to nie musiałaś stać się
    jeszcze człowiekiem o mało by nie byłaś kozą.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 14.03.04, 08:33
    Więc kaczorze czas na reprodukcję.Sprawi to tobie odrobinę przyjemnośąci.
  • Gość: sadfsad IP: *.warszawa.comarch.pl 13.03.04, 14:58
    Kolejna ofiara ciemnoty i głupoty ludzkiej. Próbuję zrozumieć takiego
    człowieka, ale w żaden sposób nie jestem w stanie tego zrobić. Przecież można
    zostawić dziecko w szpitalu, jest tyle małżeństw, które marzą o dziecku.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 15:07
    kasztany w parku nikt nas nie ukaze za scinanie drzew.

    Przeczytajcie uwaznie, mam nadzieje, ze ta sz0rstka meska dyskusjawink
    odpowie wam przynajmniej na jedno pytanie: Czy zarodek jest czlowiekiem?, a
    jezeli nie to: Dlaczego?
    Poniewaz, kazdy z nas intuicyjnie czuje/wie: ‘Czym czlowiek jest?, czy tez
    prosciej: ‘Co’ nim nie jest?!

    sz0rstki napisał:
    ) Jednak zadam pytanie: co to jest zygota ? Czy to jest
    ) życie (abstrahując od świadomości) czy nie................................
    ) jestem przekonany, że jakościowo ta "zygota", znacznie różni się
    ) od np. żabiej... Choćby dlatego, że jest to życie któremu początek
    ) dał człowiek i z którego najprawdopodobniej człowiek będzie.

    Co to jest zygota? ‘ludzka’cryingdookreslmy)– jest to zarodek czlowieka, powstaly
    z polaczenia gamet meskich i zenskich,....itd.
    Ja nie ‘jestem przekonany’, ja wiem, ze zygota ‘ludzka’ rozni sie od np.
    zygoty zabiej.
    Jednakze jak sam zauwazyles nie jest ona czlowiekiem (nie mysli, nie czuje,
    nie posiada centralnego ukladu nerwowego......itd,itp).
    Jestes tutaj bodajze piewszym obronca zycia, ktory nie uwaza zygoty za
    czlowieka.
    Ale nie wiem dlaczego w takim wypadku zgadzasz sie, aby aborcje nazywac
    morderstwem?!
    Zamordowac mozna tylko czlowieka, nie mozna mowic o ‘morderstwie’ w
    przypadku zygoty.

    ) Problem w tym, że wy (którzy moim zdaniem nonszalancko podchodzicie
    ) do aktu powstania życia) traktujecie zarodek, zygote, zestaw komórek,
    ) dokładnie tak samo jak np. złuszczający się naskórek. Mam nadzieję
    ) że nie zabrzmiało to nieco demagogicznie...

    Przepraszam ale wrzucanie ‘nas’ do jednego worka nie jest, co tu duzo mowic
    obiektywne, ani wlasciwe. Ja nie traktuje zygoty tylko jako ‘zestaw
    komorek’ , nie upraszczajmy, pisalem juz o jej ‘potencjale’ byci czlowiekiem
    (jednakze potencjal nie jest rownoznaczny z ‘byciem’, zygota moze
    ulec ‘wydaleniu’, wchlonieciu przez cialo matki – kanibalizm?! ).
    Po za tym abstrahujac u nikogo usuniecie kilku komorek naskorka nie wywoluje
    traumy.

    ) Ludzie natomist bliscy mojemu rozumowaniu, światopoglądowi itd.
    ) uznają ten temat conajmniej jako znacznie bardziej złożony.

    Ludzie bliscy mojemu sposobowi rozumowania............uznaja wiekszosc
    tematow za bardziej zlozone, niz np.katolicy, ze swoim dekalogiem i
    prostackim sylogizmem dobro-zlo,
    np. 4. Czcij ojca swego i matkę swoją – jak dla mnie w duzym stopniu zalezne
    jest to od korelacji pomiedzy nimi a swoimi dziecmi, a z tymi roznie bywa
    (ja nie mam takich dylematow w stosunku do swoich rodzicow i posiadam do
    nich uzasadniony szacunek, nie wynikajacy li tylko ze splodzenia mnie).

    ) Z pewnością jest w tym odrobina tak znienawidzonego przez niektórych
    ) wychowania katolickiego, jednak w znacznie większym stopniu, chodzi
    ) o szacunek dla życia. Przynajmniej w moim przypadku ta druga część bierze
    ) górę.

    Szanuje zycie, dlatego bardziej szanuje zycie matki niz zarodka i wybor
    pomiedzy tymi ‘zyciami’ nie rownowaznymi sobie jest dla mnie jednoznaczny.

    ) Proszę mi powiedzieć panie ścisły umyśle, co to jest świadomość, jak ją
    ) zmierzyć,
    ) od kiedy się zaczyna ?

    Dziedzina nauki, ktora zajmuje sie min. odpowiedzia na to pytanie jest
    Cognitive Sience.
    Jest to interdyscyplinarna nauka, korzystajaca z osiagniec min.
    informatyki, semiotyki, logiki, psychologii, genetyki , neurologi itd.),
    odpowiedziala ona juz na liczne pytania min. na pytanie: w jakim przypadku
    mamy do czynienia ze swiadomoscia. Kognitywisci podkreślaja, iz treści
    świadome są częścią systemu przetwarzania informacji w ‘ludzkim mózgu’ itd...
    W kazdej nauce na latwiej jest stwierdzic czym ‘cos nie jest’, niz ‘czym to
    jest’, analogicznie: czy ‘cos’ ( czlowiek, zwierze, zygota...itd) posiada
    odpowiednio wyksztalcone ‘narzedzie’ do wytworzenia swiadomosci, czy tez nie
    posiada w cale nawet najprostszego ‘narzedzia’ – mozgu np.patrz zygota, do
    wytworzenia swiadomosci.
    Przy probie okreslenia ‘jakosciowego’ swiadomosci, wiec z odpowiedzia na
    pytanie: Czym swiadomosc jest?, a nie: Czy ona w ogole jest? sprawa sie
    komplikuje. Poniewaz do poznania ‘samego narzedzia’ stosujemy min. to’
    narzedzie’, (ale nie tylko) i dlatego zglebianie tego zagadnienia jest takie
    trudne. ‘Introspekcja’ nie jest ‘dobrym’ narzedziem badawczo-
    poznawczym, ‘ekstraspekcjia’ troche lepszym, a dzisiejszy neobehawioryzm ze
    swoim aksjomatem akcji-interpretacji-reakcji juz calkiem niezly ( na
    marginesie zarodek ‘nie ma czym’ interpretowac)
    Juz Locke świadomość opisuje jako „postrzeganie tego, co dzieje się we
    własnym umyśle” (myślach, emocjach,wrazeniach). Zarodek nie ‘ma’ umyslu,
    nie ‘ma’ czym myslec,nie ‘ma’ czym czuc emocji.
    Materializm dialektyczny uwaza, iz geneza świadomości, jest funkcją wysoko
    zorganizowanej materii, a jej powstanie jest min. zwiazane z
    powstaniem ‘mowy’. Rowniez w tym ujeciu zygota nie jest swiadoma.
    Poza tym materializm dialektyczny opowiada sie za ewolucjonizmem, a nie
    kreacjonizmem – jezeli wiecie o co mi chodziwink
    Jezeli dorzucic do tego Ontologie i jej ‘Zasade Niesprzecznosci’ o czym juz
    pisalem w innym poscie.
    To jak mozna zauwazyc, zygota nie posiada swiadomosci (mowie to z cala moca
    osiagniec nauki) min. dla tego, ze nie posiada centralnego ukladu nerwowego.
    Jezeli posiadacie inna wiedze naukowa niz moja to jestem nia zywo
    zainteresowany, poniewaz szczegolnie nauki kognitywistyczne ‘leza’ w gestii
    moich zapatrywanwink.

    ) Chciałbym zrozumieć Twoje zachłyśnięcie się całkowitym
    ) i wyłącznie naukowym pojmowaniem rzeczywistości. Chociaż..., może jednak
    nie...
    ) Mam wrażenie, że gdybyśmy wszyscy w ten sposób widzieli świat i tłumaczyli
    ) sobie
    ) wszelkie jego tajemnice, nasze życie byłoby niezmiernie ubogie. Niewiele
    ) różnilibyśmy się od niezwykle rozwiniętych mikroprocesorów.

    Co do mikroprocesorow, to mylisz sie w calej rozciagliwosci, komputer nie
    mysliwink, jeszcze nikt nie stworzyl sztucznej inteligencji, chociaz
    kognitywisci badaja rowniez i ten problem.
    Moje ‘zachłyśnięcie’ opiera sie na osiagnieciach wspolczesnej nauki, ale
    nie jest one ‘calkowite’ czy tez nie przeszkadza mi np. kochac, docenic
    dobra ksiazke, wiersz, zapach rozy ( chociaz wiem jakie substancje zapachowe
    wchodza w sklad jej aromatu). Moja wiedza naukowa nie przeszkadza mi cieszyc
    sie z zycia i dostrzegac jego pelnie i piekno.
    Wrecz przeciwnie wzbogaca mnie ona o dodatkowy ‘wymiar’ i odpowida na wiele
    intrygujacych mnie pytan - czego tobie rowniez zycze.

    ) Temat posta, jak i właściwie większość Twoich skrótów myślowych jest bez
    sensu.
    ) 2+2=4 - to są wartości
    ) t, k, - to są zmienne
    ) a również jest zmienną, w związku z tym nie ma w tak przedstawionym
    dowodzie
    ) niczego ani błędnego ani dziwnego. Bo co chciałeś napisać ? że litera "k"
    jest
    ) literą "t" ? Czy wartość "k" jest równa wartości "t".

    Chcialem napisac i napisalem. Niektora prawdy naukowe sa juz aksjomatami,
    pewnikami, nie podlegaja dyskusji, moze zrozumiesz ten przyklad: ziemia
    jest ‘bardziej okragla’ niz plaska.
    Niektore aksjomaty na przeszczeni wiekow ulegaly zmianie np.
    plaska ziemia - przyklad dla prostaczkow( jednakze niektore mitomANKI nawet
    takich prostych przykladow nie rozumiejasad.
    Nauka jest jak drzewo (banalizujac) pien jest staly z jednej galezi wyrasta
    druga, a czasami jakies galazki wiedna, jednak, zaden czy tez zadna drwAlKAwink
    jeszcze go nie wyrabalawink))))))))))))
    KUHN THOMAS S. stworzyl tzw. teorie paradygmatów na temat mechanizmu rozwoju
    nauki ( t
  • Gość: Tygiel... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 15:27
    To było żywe dziecko, a ty z jakąś zygotą, którą sam byłeś tępaku z trzepaka
    dla gruch Millera.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:01
    na beczki i smietniki.
    Nie zakaz uzywania srodkow antykoncepcyjnych, aborcji i religia zamiast
    edukacji seksualnej.

    ale nie ma aborcji, gdyby byla aborcja, edukacja i dosteonosc srodkow
    antykoncepcyjnych tobysmy nie mieli beczek, smietnikow. W zach. demokracjach
    nie ma takich tragedii, tylko u nas w ciemnogrodzie
    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: xvlkc IP: *.warszawa.comarch.pl 13.03.04, 16:05
    Gówno prawda, dlaczego ludzie, którzy wyrzucają dzieci na śmietnik nie oddadza
    ich w szpitalu ?
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:21
    dlaczego w panstwie gdzie jest 98% katoli, dzieja sie takie rzeczy, a w
    panstwach gdzie jest aborcja+edukacja+antykoncepcja nie?
    Nie przyszlo ci do glowy, ze latwiej jej bylo wyrzucic, niz zmierzyc sie z
    karconcym wzrokiem katolikow, gdyby oddala to dziecko?
    Tak ma szanse, ze nikt jej nie znajdzie.
    Ja nie popieram takich zachowan, ale to wasza polityka do tego prowadzi.
    Latwiej wyrzucic na smieci niz oddac w dobra rece.
    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: sdaasd IP: *.warszawa.comarch.pl 13.03.04, 19:11
    Ale nie sądzisz, że nie jest problemem zakaz aborcji tylko mentalność ludzka.
    Zgadzam się, że wpływ środowiska jest duży, ale nie możesz argumentować, że
    rozumiesz, że ktoś zabija człowieka, bo co powiedzą inni. Każdy człowiek jest
    odpowiedzialny za swoje czyny.
  • kkkaczory_piss_brothers 14.03.04, 04:14
    Gość portalu: sdaasd napisał(a):

    > Ale nie sądzisz, że nie jest problemem zakaz aborcji tylko mentalność ludzka.

    dla 61% polakow problemem jest zaklaz aborcji.


    > Zgadzam się, że wpływ środowiska jest duży, ale nie możesz argumentować, że
    > rozumiesz, że ktoś zabija człowieka, bo co powiedzą inni. Każdy człowiek jest
    > odpowiedzialny za swoje czyny.

    zabijac czlowieka?
    Nikt nie popiera zabijania noworodkow, w poprzednim poscie wyrazilem rowniez
    moje.


    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Baba-w-oknie IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 13.03.04, 15:24
    Jeszcze kilka takich wypadkow i wiadomosc o nastepnych zwlokach dziecka w
    smietniku przestanie nas przerazac, bo czlowiek przyzwyczaja sie do
    wszystkiego. Moze wreszcie pora na chocby tanie jak nie bezplatne srodki
    antykoncepcyjne. I na edukacje seksualna w szkolach zamiast lekcji religii. Nie
    to zebym byla przeciw religii, tylko pora wyciagnac wnioski: jezeli nauczanie
    religii nie zapobiega mordowaniu noworodkow, to trzeba szukac innych sposobow.
    Skuteczniejszych.
  • slon2002 13.03.04, 15:43
    swiadczy o kompletnym zdziczeniu tego niemile pachnacego narodku
  • Gość: Baal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 22:11
    O co ci chodzi parchu?
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 15:45
    Kinga Dunin 21-02-2004 01:00



    To wspaniale, że "Wysokie Obcasy" zdecydowały się zabrać głos w sprawie aborcji
    i w reportażu Lidii Ostałowskiej pokazały kawałek prawdy o ludzkich dramatach,
    jakie się z tym wiążą. Nagłośniły to, o czym od lat mówią organizacje kobiece i
    wielu światłych ludzi. To dobrze, że ukazują się teksty zajmujące się kobietami
    i ich przeżyciami, a nie tylko moralnymi dylematami związanymi z tym, czy płód
    jest, czy nie jest człowiekiem i co z tego miałoby wynikać.

    Reportaż Lidii Ostałowskiej otwiera retoryczne pytanie: Kobieta walczy ze sobą
    i swoim sumieniem, do końca życia bije się z myślami. Czemu jeszcze ma się czuć
    jak szmata, jak przestępca?

    Retoryczne czy nieretoryczne - spróbujmy na nie mimo wszystko odpowiedzieć. I
    odpowiedź możemy znaleźć we wspomnianym reportażu, pod warunkiem że sprostujemy
    pewne fakty. Otóż zdaniem Ostałowskiej w latach 70. kobiety traktowały aborcję
    jak środek antykoncepcyjny, zachodziły w ciążę, żeby się odmłodzić - jednym
    słowem nie miały z tym problemów. Nie wstydziły się też o tym mówić. Sytuacja
    zmieniła się, kiedy w demokratycznej Polsce Kościół mógł podjąć działania w
    obronie życia i "poruszył sumienia". Dopiero wówczas kobiety pojęły, że aborcja
    jest problemem moralnym. To dopiero od tego czasu walczą ze "sobą i ze swoim
    sumieniem". Dlaczego muszą się jeszcze czuć jak szmaty?

    Tak się składa, że doskonale pamiętam lata 70. I wiele kobiet, które
    podejmowały wówczas takie decyzje. Znam również wiele młodych kobiet, które
    zdecydowały się na zabieg w ostatnich latach. I zgadzam się, że ich reakcje są
    odmienne. Dawniej kobiety biły się z myślami i ze swoim sumieniem, brały pod
    uwagę wiele różnych czynników i okoliczności. Często cierpiały z tego powodu,
    miały też jednak prawo powiedzieć sobie, że podjęły w końcu słuszną decyzję.
    Sobie, bo wcale nie innym. Wczoraj, tak jak i dziś, w społecznym odbiorze
    aborcja była kwestią moralną, trudną i taką, o której raczej się milczy, niż
    opowiada wszem i wobec.

    Ostatecznie jednak nie czuły się jak szmaty i przestępczynie.

    Dzisiaj, co zresztą widać w reportażu, kobiety myślą i czują podobnie.
    Dodatkowo zostały jednak obarczone poczuciem winy, karą za złamanie najwyższej
    normy. Zostały morderczyniami. I jak wnikliwie zauważa Ostałowska, jest to
    związane z działaniami Kościoła oraz z wprowadzeniem zakazu aborcji. To przez
    to do zawsze obecnych dylematów moralnych zostało dopisane poczucie bycia
    szmatą.

    Moja młoda przyjaciółka, która dręcząc się i ważąc racje, podjęła wcale
    niełatwą (ale chyba słuszną) decyzję o aborcji, jeszcze po latach zmaga się z
    poczuciem winy, że "zabiła życie nienarodzone". Choć z drugiej strony wie, że
    wybrała inne wartości - odpowiedzialność za swój związek, za pierwsze dziecko,
    za jakość życia, które powołałaby na świat. Kiedy później długo rozmawiamy,
    sama dochodzi do tego, że to religia w szkole, powszechny sposób mówienia o
    tych sprawach włożyły jej to do głowy, choć tak naprawdę nie są to jej
    wartości. Mówi w końcu - jestem ofiarą indoktrynacji.

    Na takie ofiary indoktrynacji czeka następna pułapka zwana syndromem
    postaborcyjnym. To, co zostało wytworzone przez ideologiczne zabiegi, następnie
    nazywa się chorobą, reakcją organizmu na nienaturalne zachowanie. I traktuje
    się jako dowód, że kobieta, która złamała naturalne prawo, musi ponieść
    naturalne konsekwencje swego postępowania. Oczywiście, jesteśmy humanitarni,
    więc zabieramy się do leczenia. To, co jest produktem chorego systemu, nazywamy
    chorobą jednostki.

    Zanim doczekamy się zmiany ustawy, może przynajmniej niektórzy z nas mogliby
    zmienić język, którym mówimy o jej skutkach. Nie syndrom postaborcyjny, tylko
    syndrom postantyaborcyjny. Taka nazwa zdecydowanie lepiej oddaje istotę rzeczy.

    --
    polityka.onet.pl/galeria.asp?M=ML
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
  • Gość: zlodziej z SLD IP: 66.46.38.* 13.03.04, 15:47
    Oto sukcesy rzadow tow millera (zerowego chama): codziennie prasa donosi o
    totalnym okradaniu Polski przez SLD i o noworodkach na smietnikach. Drozy
    Rodacy to efekt waszego glosowania i waszej ignorancji glosowania. Postepujcie
    tak dalej, a bedziecie wnet w CZERWONYM RAJU.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:17
    tragedii.

    CZY POSIADANIE SPIRALKI JEST GRZECHEM?

    Dlaczego ksieza nie uswiadamiaja tego tak dobitnie jak w przypadku aborcji,
    przeciez to jest tez wedlug nich grzech.
    Kobieta ze spiralka grzeszy (antykoncepcja) i nie moze przyjac Chrystusa.
    A co z formulka 'CHCE SIE POPRAWIC'?! wypowiadana podczas spowiedzi, czy
    ksiadz nie powinien zarzadac natychmiastowego i niezwlocznego wyciagniecia
    spiralki i to na jego oczach, a dopiero pozniej rozgrzeszyc?!

    Przeciez, gdy ja rozgrzesza to ona caly czas grzeszy!
    Juz sekunde po rozgrzeszeniu popelnila grzech i nie moze do tego nieczystego
    ciala z wkladka/spiralka przyjac Chrystusa.

    Czy mezczyzna stosujacy prezerwatywe (sperma swieta jest!), moze przyjac
    Chrystusa?
    Majac swiadomosc, ze jego formulka 'CHCE SIE POPRAWIC' jest tylko pro forma.
    Czy rodzi to w nim frustracje?

    Ilu ludzi odeszloby, gdyby w mysl gloszonych zasad tak jednoznacznie zastosowac
    gloszone prawdy?
    Przeciez skutek jest ten sam!!!!

    MORDERSTWO............nastapiloby morderstwo kosciola, poprzez nie
    zrezygnowanie z gloszonych zasad.

    Zapewne tylko dlatego bezmyslne tlumy stoja za KK, poniewaz nie zauwazaja
    sprzecznosci, a jak zauwaza i chca pozostac to staja sie frustratami, ktorych
    tym latwiej manipulowac i bombardowac MILOSCIA!!! - tak postepuja przeciez
    znienawidzone przez kk - sekty, odbierajace im wiernych i pieniadze.

    2) zaplodnienie in vitro i aborcja!
    Ilu ludzi jest mordowywanych ( z biol. to nie czlowiek i biol. nie posiada
    pojecia morderstwo - tylko przypominam, gdyby ktos nie znajacy gloszonych
    przeze mnie zasad zarzucilby mi identyfikacje z katoHOlikami)

    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841

    Gdyby kosciol tak samo potępiał / krzyczal na kobiete poddajaca sie aborcji i
    zaplodnieniu in vitro, ilu wiernych odsuneloby sie od niego.
    Ilu zobaczyloby sprzecznosc w gloszonych zasadach.
    Czlowiek musi sie rozmnazac - zakaz przeprowadzania in vitro.

    Ilu zauwazyloby, ze to jest niczym nieupraniony zakaz naruszajacy dobro i
    prawa czlowieka.
    Jaka wielka niesprawiedliwosc w stosunku do kobiety, ktora chce miec dziecko.

    Kosciol indagowany w tych kwestiach tylko szepcze, po cichutku, aby za duzo
    ludzi nie uslyszalo.
    Dlaczego kosciol nie krzyczy, ze moga je sobie adoptowac!!!

    KK to taka choragiewka, miekki kregoslup moralny, uniki czynione z pelna
    swiadomosciawink, na wieksza CH(w)AŁE BOGA!!!


    Nie uwazam, ze to sa sprawy takie same!!!
    Nie postrzegam swiata w taki prosty/prostacki sposob, jak kosciol!!!
    i jego mistrzowie prostych rozwiazan.
    Mnie tylko intryguje - Gdzie podziala sie gloszona moralnosc?
    Co sie stalo z wartosciami i z konsekwencja myslowa?

    KATOhoLICY NIE MA JEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

    WASZ KOSCIOL JEST NAGI! NIESPOJNY! ZAKLAMANY! NIEKONSEKWENTNY!.....

    ps. jeszcze jedno:
    Dlaczego kosciol aprobuje kalendarzyk jako met. antykoncepcji a nie
    np.prezerwatywy?
    Skutek stosowania tych metod (wedlug kk ten sam % skutecznosci - hahaha) ten
    sam?
    Moze chodzi o cos innegowink
    Moze chodzi wlasnie o ten %, o ta skutecznosc?!

    ps.2. Czy znacie jeszcze jakies dualizmy w nauczaniu i egzekwowaniu kk.



    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:03
    zamiast szklanki wody.


    CZY POSIADANIE SPIRALKI JEST GRZECHEM?

    Dlaczego ksieza nie uswiadamiaja tego tak dobitnie jak w przypadku aborcji,
    przeciez to jest tez wedlug nich grzech.
    Kobieta ze spiralka grzeszy (antykoncepcja) i nie moze przyjac Chrystusa.
    A co z formulka 'CHCE SIE POPRAWIC'?! wypowiadana podczas spowiedzi, czy
    ksiadz nie powinien zarzadac natychmiastowego i niezwlocznego wyciagniecia
    spiralki i to na jego oczach, a dopiero pozniej rozgrzeszyc?!

    Przeciez, gdy ja rozgrzesza to ona caly czas grzeszy!
    Juz sekunde po rozgrzeszeniu popelnila grzech i nie moze do tego nieczystego
    ciala z wkladka/spiralka przyjac Chrystusa.

    Czy mezczyzna stosujacy prezerwatywe (sperma swieta jest!), moze przyjac
    Chrystusa?
    Majac swiadomosc, ze jego formulka 'CHCE SIE POPRAWIC' jest tylko pro forma.
    Czy rodzi to w nim frustracje?

    Ilu ludzi odeszloby, gdyby w mysl gloszonych zasad tak jednoznacznie zastosowac
    gloszone prawdy?
    Przeciez skutek jest ten sam!!!!

    MORDERSTWO............nastapiloby morderstwo kosciola, poprzez nie
    zrezygnowanie z gloszonych zasad.

    Zapewne tylko dlatego bezmyslne tlumy stoja za KK, poniewaz nie zauwazaja
    sprzecznosci, a jak zauwaza i chca pozostac to staja sie frustratami, ktorych
    tym latwiej manipulowac i bombardowac MILOSCIA!!! - tak postepuja przeciez
    znienawidzone przez kk - sekty, odbierajace im wiernych i pieniadze.

    2) zaplodnienie in vitro i aborcja!
    Ilu ludzi jest mordowywanych ( z biol. to nie czlowiek i biol. nie posiada
    pojecia morderstwo - tylko przypominam, gdyby ktos nie znajacy gloszonych
    przeze mnie zasad zarzucilby mi identyfikacje z katoHOlikami)

    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841

    Gdyby kosciol tak samo potępiał / krzyczal na kobiete poddajaca sie aborcji i
    zaplodnieniu in vitro, ilu wiernych odsuneloby sie od niego.
    Ilu zobaczyloby sprzecznosc w gloszonych zasadach.
    Czlowiek musi sie rozmnazac - zakaz przeprowadzania in vitro.

    Ilu zauwazyloby, ze to jest niczym nieupraniony zakaz naruszajacy dobro i
    prawa czlowieka.
    Jaka wielka niesprawiedliwosc w stosunku do kobiety, ktora chce miec dziecko.

    Kosciol indagowany w tych kwestiach tylko szepcze, po cichutku, aby za duzo
    ludzi nie uslyszalo.
    Dlaczego kosciol nie krzyczy, ze moga je sobie adoptowac!!!

    KK to taka choragiewka, miekki kregoslup moralny, uniki czynione z pelna
    swiadomosciawink, na wieksza CH(w)AŁE BOGA!!!


    Nie uwazam, ze to sa sprawy takie same!!!
    Nie postrzegam swiata w taki prosty/prostacki sposob, jak kosciol!!!
    i jego mistrzowie prostych rozwiazan.
    Mnie tylko intryguje - Gdzie podziala sie gloszona moralnosc?
    Co sie stalo z wartosciami i z konsekwencja myslowa?

    KATOhoLICY NIE MA JEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

    WASZ KOSCIOL JEST NAGI! NIESPOJNY! ZAKLAMANY! NIEKONSEKWENTNY!.....

    ps. jeszcze jedno:
    Dlaczego kosciol aprobuje kalendarzyk jako met. antykoncepcji a nie
    np.prezerwatywy?
    Skutek stosowania tych metod (wedlug kk ten sam % skutecznosci - hahaha) ten
    sam?
    Moze chodzi o cos innegowink
    Moze chodzi wlasnie o ten %, o ta skutecznosc?!

    ps.2. Czy znacie jeszcze jakies dualizmy w nauczaniu i egzekwowaniu kk.



    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 13.03.04, 16:08
    zatem o co chodzi?????
  • Gość: Jerzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 16:13
    Kolejna kobieta zmuszona przepisami popełniła zbrodzię zabijając swoje dziecko.
    Oczywiście twórcy tych przepisów czują się dobrze i nie mają sobie nic do
    zarzucenia. To nie oni będą potrójnie ukarani (siedząc w więzieniu i
    rozpatrując co chwila swoją zbrodnie a dodatkowo będą napiętnowanowani przez
    otoczenie). Niech wszystkim którzy stworzyli takie przepisy śnią dzieci
    zamordowane przez ich głupotę.
    Gdy ktoś chce stworzyć jakiekolwiek przepisy to musi zdawać sobie sprawę z
    negatywnych konsekwencji tworzonych zarządzeń. Jeśli tego nie robi to nie
    nadaje się do tej pracy i powinien wziąść się za coś co nie przynosi nikomu
    szkody. A z pewnością nie może mieć wpływu na rządzenie.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 16:53
    Powiedz mi czym się różni unicestwienie życia np.przez aborcję,rozkawałkowanie
    płodu czy też nie udzielenie pomocy noworodkowi po porodzie?
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 13.03.04, 17:00
    a w ilu kawalkach mozna wyjmowac dwumiesieczny plod, kretynko?
    .
    Norma bylo i jest usuwanie ciazy do trzeciego miesiaca. Pozniej jedynie
    powiklania, patologie oraz z uwagi na zagrozenia. I w dalszym ciagu to
    obowiazuje.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 17:04
    płód?Na marginesie nie popisuj się swoim chamsrwem.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 13.03.04, 17:07
    dla mnie ty jestes chamka i koscielno-totalitarny leb. Z takimi nie wolno nawet
    kulturalnie rozmawiac.
    .
    K.P.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 17:13
    na ,której temat nic nie wiesz.To może świadczyć o twoim ciemnogrodzie myślowym.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 13.03.04, 17:25
    i ide o zaklad, ze przyniosl z gablotki koscielnej to kapiace fotografie
    pocwiartowanych "nienarodzonych" - osmiomiesiecznych. By nie bylo watpliwosci a
    i na wiekszy wstrzas liczyc mozna bylo.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 14.03.04, 08:41
    Ta lekcja to nie religia się nazywa a biologia.To ,że jesteś w zerówce to
    trzeba było od razu powiedzieć to bym cię tylko pouczyła a nie krytykowała.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:39
    Czy w Polsce to jest norma?Dlaczego w niekatolicki krajach zachodnich nie ma
    takich przypadkow w takim nagromadzeniu?
    Czy nie czas powiedziec dosc?
    Edukacja seksualna zamiast religii, antykoncepcja i aborcja, zamiast zakazow
    prowadzocych do tragedii.

    [2004-03-13 14:36]
    Zwłoki noworodka odkryto po południu w kontenerze na śmieci we Wrocławiu.
    Makabrycznego znaleziska dokonał jeden z mieszkańców, który powiadomił
    mieszkającego w okolicy policjanta. Policjant natychmiast zabezpieczył miejsce.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13879308
    [2004-03-08 13:35]
    Zwłoki noworodka znalazł w kontenerze na śmieci w Rejowcu w woj. lubelskim
    zbieracz surowców wtórnych - poinformowała policja. Jest to czwarty w tym roku
    przypadek znalezienia zwłok noworodka w Lubelskiem.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=13842795
    [2004-02-19 14:10]
    Martwego noworodka znalazł w swojej piwnicy mieszkaniec Gliwic. Zwłoki dziecka
    ktoś włożył do znajdującej się tam lodówki.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=SPN&id_depeszy=13726696
    [2004-02-14 11:09]
    Zwłoki noworodka odkryli pracownicy wysypiska śmieci w miejscowości Gać koło
    Oławy w Dolnośląskiem - poinformował rzecznik prasowy komendy powiatowej
    policji w Oławie Edmund Koziarski.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13694630
    [2004-02-12 16:23]
    Dziecko 17-latki spod Łukowa zmarło z powodu wykrwawienia
    Noworodek znaleziony na strychu domu w Staninie pod Łukowem (woj. lubelskie)
    zmarł z wykrwawienia w wyniku zadanych mu ran
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=13684119
    [2004-01-25 15:49]
    Małżeństwo przyznało się do zabicia dwojga noworodków

    Małżeństwo z gminy Puchaczów na Lubelszczyźnie, podejrzane o zabicie nowo
    narodzonego synka, przyznało się do zabicia jeszcze jednego swojego dziecka.
    dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=POL&poddzial=POL-PRZ&id_depeszy=13569652



    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: piotrek IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.04, 16:44
    spieprzaj stad, bo rzygac sie chce od twoich madrosci.
    Capie polinteligencki nie wciskaj ideologii bolszewicko-faszystowskiej.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 16:53
    katolicyzm stosuje jedyna sluszna racje, tak samo jak nazisci i bolszewicy.
    Czy te dane nie daja tobie do myslenia!!!!!
    Dlaczego w kato-totalitaryzmie jest tyle noworodkow na smietnikach??????
    OTWORZ SIE NA PRAWDE! ZACZNIJ MYSLEC!!!
    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 13.03.04, 16:57
    won stad Kasztanie - faszystowski lbie. Won do faterlandu chadecki Folksdojczu.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 16:58
    Ten kkaczor czy też longier to człowiek z obsesją życia.Zgniły od środka maniak.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 17:12
    popatrz na dane, pomodl sie i pomysl.
    powodzenia zycze
    jedzac jajko nie jesz kury. zbierajac kasztany nie wycinasz drzew!
    poszczegolne fazy ONTOGENEZY czlowieka nie sa CZLOWIEKIEM.

    Tak jak poszczegolne fazy budowy domu nie sa jeszcze domen.
    Tak jak ontogeneza bielinka kapustnika prowadzi przez gasienice-poczwarke-do
    motyla(fenotyp).
    Tak ontogeneza czlowieka prowadzi przez zygote.

    Ale czy zygota jest juz czlowiekiem, czy dopiero nim bedzie?


    Zygota 'potencjalnie' moze stac sie czlowiekiem(i spelniac desygnaty gatunku,
    ma na to jednak tylko ok 12% szans- 12% ze z kazdego zaplodnionego jaja urodzi
    sie dziecko).
    Na podstawie analogii mozna sie zapytac, ile procent ma pojedynczy plemnik lub
    jedna ejakulacja aby ‘potencjalnie’ stac sie czlowiekiem lub inaczej/latwiej
    ile % posiada dojrzala komorka jajowa.
    W okresie od 1 do ostatniej miesiaczki kobieta wyprodukuje od 350 do 400 kom.
    jajowych.
    Przyjmujac, ze na 1 kobiete przypada co najmniej 2 dzieci(stagnacja rozwojowa
    populacji) to 1 kom. jajowa posiada 2:400 szansy stac sie czlowiekiem.
    Zygota 2/5; komorka jajowa 1/200 – czy tylko ‘wieksze prawdopodobienstwo’
    czyni z zygoty CZLOWIEKA?smile


    Jezeli nawet pojecie 'czlowiek' rozszerzymy(tak jak chca tego przeciwnicy
    WOLNOSCI WYBORU I SUMIENIA) na cala jego ontogeneze(z czym sie nie zgadzam
    oczywiscie), czyli na kazdy z etapow rozwoju osobniczyego organizmu (od chwili
    zaplodnienia jaja do konca zycia).

    To pojawia sie pytanie:
    CZY KAZDY FENOTYP(np. zaplodniona komorka jajowa-zygota-plod-noworodek-dziecko-
    dojrzaly czlowiek-starzec) TEGO ROZWOJU POWINIEN POSIADAC TAKIE SAME PRAWA????
    Przeciez np. wyborczych nie posiada.
    Jezeli tak, to dlaczego?

    Moja odpowiedz brzmi nie:
    Chciazby z tego powodu, ze nie kazdy fenotyp 'odczuwa bodzce', nie kazdy
    fenotyp posiada centralny uklad nerwowy(mozg), dlatego tez wg mnie mozna
    usunac jeden fenotyp bezkarnie, a inny nie.
    Ktos moglby teraz powiedziec, ze gdy rozciagniemy pojecie czlowieka w wyzej
    zamieszczony sposob, to ja opowiadam sie za nierownym traktowaniem ludzi lub
    przyzwalam na 'unicestwienie' jednych(a jakze) i to bezkarnie, a innych nie.
    Taka jest konkluzja.
    Mozna by oczywiscie zapisac, ze prawo chroni czlowieka od narodzin, ale tak i
    tak trzeba by pozmieniac wiekszosc aktow prawnych, w ktorych nie zdefiniowano
    od kad/od ktorego 'fenotypu'(lub prosciej wieku 'czlowieka'-trzeba by zaczac
    liczyc od zaplodnieniasmile prawo przysluguje np. od wieku 18 lat mozesz kupic
    papierosy, do 9 miesiaca zycia(liczac od zaplodnienia) mozna 'unicestwic'
    czlowieka bezkarnie(ale tylko za zgoda matki) itd.

    Jak widec mozna odejsc od akademickiej dyskusji na temat 'od kiedy mamy
    czlowieka' na rzecz do kiedy mozemy go 'unicestwic' bezkarnie.

    Jednak z uwagi na 'zle emocje' jakie wiazalyby sie z zapisem:
    "Czlowieka mozna unicestwic bezkarnie do 9 miesiaca jego zycia, liczac od
    chwili poczecia lub do chwili narodzin"-czy jakos tak.
    Uwazam, ze powinnismy zdefiniowac pojecie 'czlowiek'.
    Dla mnie czlowiek 'jest' od chwili narodzin, jednakze bylbym za prawna ochrona
    rowniez plodu(czyli od 3miesiaca) z uwagi na 'poczatek funkcjonowania-nie
    funkcjonalnosci- centralnego ukladu nerwowego'
    Oczywiscie tych roznic pomiedzy zygota, a np. plodem, noworodkiem
    jest 'nieskonczenie' wiecej np. brak mozliwosci rozpoznania morfologicznych
    cech gatunkowychsmile
    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 17:16
    autystycznego świeta.Bądź człowiekiem wyzwolonym.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 17:19
    Gość portalu: Misia napisał(a):

    > autystycznego świeta.Bądź człowiekiem wyzwolonym.
    widac czarni dobrze wyprali mozdzek.

    za SUPERWIZJEREM:
    Salezjanie

    Autor: Jacek Bazan
    Zdjęcia: Marek Gajczak, Dariusz Szymura
    Montaż: Maciej Karczewski
    29.02.2004

    Jedna z największych afer ostatnich lat. 112 osób, w tym kilkunastu księży,
    oskarżonych o wyłudzenie 500 mln zł kredytu. Ponad 400 oszukanych, głównie
    biednych, ludzi. A wszystko za sprawą księży salezjanów z Lubina.

    Lubińscy salezjanie przez cztery lata, od 1999 do 2003 r. zdołali namówić ponad
    400. swoich parafian na poręczenie kredytów, jak ich zapewniali, na budowę
    ośrodka wychowawczego i rozbudowę kościoła. Ci podsunięte do podpisu dokumenty
    podpisywali w ciemno, nawet ich nie czytając, bo wierzyli księżom. Niektórzy
    brali nawet po 100 tys. zł kredytu. Pieniądze trafiały od razu do rąk księży.
    Przepadło im gdzieś 132 mln zł. Co się z nimi stało, nie wiadomo.
    W sprawie wyłudzeń zostało wszczęte śledztwo. Ustalono, że salezjanie grali na
    zagranicznych giełdach. Nie będąc w stanie zwrócić pieniędzy bankowi, zaciągali
    kolejne kredyty, wciągając w to kolejnych parafian. W końcu jeden z księży,
    Ryszard M., został aresztowany, razem z nim dyrektor lubińskiego oddziału
    Kredyt Banku. Teraz są na wolności, czekają na koniec śledztwa. A do biednych
    domów poręczycieli księży chodzi komornik, by wyegzekwować podżyrowane kredyty.
    Jednym z parafian, którzy uwierzył salezjanom jest Waldemar Irski. Ma 5-osobową
    rodzinę - on, jego żona i córka poręczyli kredyt. Pracuje tylko on. Komornik
    zajął całe jego wynagrodzenie, samochód, opieczętował wszystko, co w domu ma
    jakąś wartość: telewizor, lodówkę, grill. Pan Waldemar ma od księdza Marka F.
    zobowiązanie na piśmie, że salezjanie zwrócą całą kwotę zaciągniętego przez
    Irskich kredytu - 25 tys. marek.
    - Ksiądz Marek nie chce się z nami kontaktować. Powiedział, że na tackę mi nie
    będzie zbierał - mówi Waldemar Irski.
    Po kolejnej wizycie komornika pan Waldemar zdecydował się zadzwonić do
    inspektorii salezjanów we Wrocławiu, która sprawuje zwierzchnictwo nad lubińską
    parafią. Ksiądz Krzysztof Szymczak, wikariusz inspektorii okazał się rozmówcą
    nader bezpośrednim. Salezjanie nie mają ze sprawą zaciągniętych kredytów nic
    wspólnego, wszystkiemu winny jest ks. Ryszard M., więcej - wyjaśnień trzeba
    szukać w kurii biskupiej w Legnicy, która miała poręczyć za ks. M. A w ogóle -
    to w kurii dopiero jest bagno: księża z kurii robili interesy z KGHM, grali na
    giełdzie. Ksiądz Szymczak bardzo się denerwuje, co rusz używa słów
    nieparlamentarnych i radzi wszystkim, żeby się "odpierdzielili od salezjanów".
    Ma po temu pewne powody, bo okazuje się, że salezjanie coś ukrywają. I że wiele
    wskazuje na to, że pieniądze nie tonęły w kieszeni samego tylko ks. Ryszarda M.
    Pracownicy Salezjańskiej Fundacji Pomocy Młodzieży opowiadają, jak wozili do
    inspektorii we Wrocławiu koperty wypchane banknotami. Przez trzy lata, co
    miesiąc, m. in. kierowca fundacji woził do Wrocławia i osobiście wręczał
    księdzu ekonomowi koperty. Było w nich od 50 do 200 tys. zł. Potwierdza to inny
    jeszcze pracownik Fundacji, również pragnący zachować anonimowość: nie wie, ile
    było w kopertach pieniędzy, bo tylko towarzyszył koledze.
    Co na to wrocławska inspektoria? Ksiądz inspektor, a więc przełożony wszystkich
    salezjanów na Dolnym i Górnym Śląsku, wszystkiemu przeczy: nie było żadnych
    kopert, nie przyjmowałem żadnych pieniędzy, salezjanie nie czerpali żadnych
    korzyści z pieniędzy z kredytów. Im więcej pytań, tym ksiądz inspektor jest
    coraz bardziej zdenerwowany, w końcu wyprasza dziennikarza.
    Wiadomo, że w ciągu tych lat, kiedy kręciła się "maszyna kredytowa", od 1999 do
    2003 r., salezjanie inwestowali duże pieniądze w działki i nieruchomości.
    Głównie w swoje ośrodki. W całej Polsce. Łączna kwota inwestycji sięga 40 mln
    zł. A gdzie podziała się reszta? Jeden z księży, przez którego ręce
    przechodziły kredytowe pieniądze (nie chciał wypowiedzieć się oficjalnie),
    opowiada o rozmowie z księdzem ekonomem wrocławskiej inspektorii.

    - Po przysięgą świętej spowiedzi zobowiązał mnie, żeby nie mówić, że coś
    takiego miało miejsce, żeby nie mówić o inwestycjach - opowiada. - Część
    pieniędzy szła na inwestycje, ale część gdzieś boczkiem.
    Co to za boczek? Nadal nie wiadomo. Wiadomo, że kredytodawcy salezjanów płacą
    całym swoim majątkiem za zaufanie, jakim obdarzyli księży. A salezjanie
    schowali głowę w piasek.
    - Za bardzo zawierzyliśmy księżom, ale tego byliśmy uczeni przez rodziców,
    dziadków - mówi prawie z płaczem Waldemar Irski. - Komu mieliśmy ufać, jak nie
    księdzu? I co teraz zrobi moja córka, jak ona będzie teraz żyć, jak ma chodzić
    do kościoła, jak ma wierzyć w księdza?
    Czy kiedykolwiek uda się wyjaśnić, gdzie podziały się pieniądze? Sprawa dotarła
    w końcu do domu generalnego salezjanów w Rzymie. Nie ma żadnego oficjalnego
    stanowiska, ale ustami mec. Krzysztofa Wyrwy, pełnomocnika inspektorii
    wrocławskiej, salezjanie oświadczyli, że nie poczuwają się w najmniejszym
    stopniu do odpowiedzialności za sprawę spłaty zaciągniętych przez siebie
    kredytów.
    - Biorąc jednak pod uwagę zasadę chrześcijańskiej etyki, wszystkie kredyty
    indywidualne zakon salezjański spłaci - oświadczył mec. Wyrwa.




    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 17:23
    życia ludzkiego.To co wypisujesz jest doskonałym żródłem do napisania pracy
    naukowej na temat patologii psychiatrycznej.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 19:23
    psychiatrycznym.W którym to szpitalu udostępniają chorym internet.Powodzenia w
    leczeniu.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 14.03.04, 08:28
    Człowiek chory psychicznie faktycznie nie ma poczucia choroby .Tak też jest w
    twoim przypasku.
  • kkkaczory_piss_brothers 14.03.04, 12:26
    znasz mnie od czasu longierostwa, a ja ciebie ni w zab!
    Istnieja 2 rozwiazania:
    1) dylas tak jak teraz niklej wagi i inteligencji dyskutantem
    2)dyskutowalas zaciecie i na jakies tam arg. ale dostalas po dupie i teraz
    uzywajasz innego nick'a

    reasumujac
    nikla persona z ciebie. Idz w pokoju przyjac sw. oplatek w swe defekujace
    cielsko.
    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Basia IP: *.sylwex.pl / 81.210.73.* 13.03.04, 16:59
    Wstydze sie, ze jestem czlowiekiem wtedy gdy docieraja do mnie informacje o
    kolejnym dziecku, dla ktorego nie bylo miejsca tu na ziemi.....Wstydze sie
    rowniez wtedy, gdy ludzie, ktorzy nigdy nie musieli dokonywac tak makabrycznych
    wyborow z wyzszoscia wypowiadaja sie na ten temat.Napewno zadne klotnie czy
    obelgi nie pomoga nam w stworzeniu swiadomego swej wartosci pokolenia.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 13.03.04, 16:55
    nie ma wiec potrzeby przejmowac sie podziemiem aborcyjnym, oraz wyhodowana na
    nim mafia, korupcja , podwojne standardy, nie ma potrzeby przejmowac sie
    beczkowaniem - najwazniejsze jest czyste sumienie oraz psychiczny komfort.
    .
    Pzdr.
    K.
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 17:00
    Na tym ludzkość wyjdzie lepiej.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 17:17
    Wojskowa Caritas powołana przez purpurata Głódzia w tym roku na swoja
    dzialalnosc ‘wyciagnie’ z budzetu MON 12mln(czytaj z ‘naszych’ podatkow).
    Pojawia sie pytanie: Na ile glowna Caritas ze swoimi corkami naciagnie
    podatnikow w tym roku?

    W roku ubieglym Caritas zebrala 14mln na cele charytatywne.
    Czy nie powinnismy ‘odciac’ ta pseudocharytatywna organizacje od ‘naszych
    podatkow’ i w taki sposob zaoszczedzone pieniadze przekazac naprawde
    potrzebujacym, czy chociazby innym bardziej wiarygodnym i charytatywnie
    dzilajacym organizacja?

    *********************************
    Biskup Leszek Sławoj Głódź przewodniczy Zespołowi Duszpasterskiej Troski o
    Radio Maryja, który ma dyscyplinować kontrowersyjną rozgłośnię. Jednocześnie
    podległa mu wojskowa Caritas związała się gospodarczo z imperium o. Rydzyka.

    Wojskową Caritas powołał bp. gen. Leszek Sławoj Głódź w 1996 r. Kieruje nią
    dyrektor ks. Robert Mokrzycki, który mimo ledwie 8-letniego kapłańskiego
    stażu zdążył już awansować na stopień podpułkownika oraz był już kapelanem:
    podhalańczyków, Kompanii Reprezentacyjnej WP, Wojskowych Służb
    Informacyjnych oraz dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych.

    Przy Caritas, co dopuszcza jej statut, powołano zakład działalności
    gospodarczej – Wydawnictwa Muzyczne, które (jak się reklamują) „są na
    polskim rynku fonograficznym jedynym wydawcą płyt i kaset zawierających
    pieśni patriotyczne, marsze wojskowe i państwowe oraz piosenki żołnierskie –
    nie tylko dla wojskowych”.

    polityka.onet.pl/162,1149085,1,0,2438-2004-06,artykul.html



    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 17:20
    tobie.
  • kkkaczory_piss_brothers 13.03.04, 18:09
    JAJO NIE JEST KURĄ, KURA NIE JEST JAJEM,GĄSIENICA-MOTYLEM
    Czy jak zbieramy kasztany, czy tez żołędzie to wycinamy drzewa?
    Czy jedzac jajecznice jemy kurczaki?
    Czlowiek nie jest zygota, zygota nie jest Czlowiekiem.

    Ja jestem za ‘obiektywna’ wykladnia biologiczna, jak i ‘prawna’.
    Plod do 3 - 4 miesiaca nie wytwaza fal mozgowych.
    Obiektywna wykladnia biologiczna/prawna przyjmuje, ze 3-krotny negatywny wynik
    EEG oznacza smierc czlowieka. Mozna to odwrocic i obiektywnie przyjac, ze 3-
    krotny negatywny wynik EEG jest podstawa do przeprowadzenia aborcji.
    Lub bardziej lagodna wersja aborcja dozwolona do np. 45 dnia kiedy to nawet bez
    mierzenia mozemy niejako z ‘gory’, ale opierajac sie na naszej biologicznej(a
    jakze) wiedzy stwierdzic, ze zygota jeszcze nie wytwaza fal EEG poniewaz nie ma
    nawet czym.

    Nie wszystkie religie nawet chrzescijanskie sa przeciw aborcji!!
    Kosciol protestancki (znaczna czesc), opowiada sie za wolnym wyborem w tej
    kwestii –
    i wybacz, ale KP jest w wiekszym stopniu oparty na ‘obiektywnej’ nauce niz KK.

    Jezeli naszym wyborem bedzie pozbawienie mozliwosci dokonania wyboru przez
    KOBIETE, to sensu stricto my podejmujemy wybor za nia, ale nie bierzemy na
    siebie konsekwencji tego wyboru.
    Konsekwencje bierze na siebie ta KOBIETA i w przyszlosci 'jej' dziecko.


    poszczegolne fazy ONTOGENEZY czlowieka nie sa CZLOWIEKIEM.

    Tak jak poszczegolne fazy budowy domu nie sa jeszcze domen.
    Tak jak ontogeneza bielinka kapustnika prowadzi przez gasienice-poczwarke-do
    motyla(fenotyp).
    Tak ontogeneza czlowieka prowadzi przez zygote.

    Ale czy zygota jest juz czlowiekiem, czy dopiero nim bedzie?


    Zygota 'potencjalnie' moze stac sie czlowiekiem(i spelniac desygnaty gatunku,
    ma na to jednak tylko ok 12% szans- 12% ze z kazdego zaplodnionego jaja urodzi
    sie dziecko).
    Na podstawie analogii mozna sie zapytac, ile procent ma pojedynczy plemnik lub
    jedna ejakulacja aby ‘potencjalnie’ stac sie czlowiekiem lub inaczej/latwiej
    ile % posiada dojrzala komorka jajowa.
    W okresie od 1 do ostatniej miesiaczki kobieta wyprodukuje od 350 do 400 kom.
    jajowych.
    Przyjmujac, ze na 1 kobiete przypada co najmniej 2 dzieci(stagnacja rozwojowa
    populacji) to 1 kom. jajowa posiada 2:400 szansy stac sie czlowiekiem.
    Zygota 2/5; komorka jajowa 1/200 – czy tylko ‘wieksze prawdopodobienstwo’
    czyni z zygoty CZLOWIEKA?smile


    Jezeli nawet pojecie 'czlowiek' rozszerzymy(tak jak chca tego przeciwnicy
    WOLNOSCI WYBORU I SUMIENIA) na cala jego ontogeneze(z czym sie nie zgadzam
    oczywiscie), czyli na kazdy z etapow rozwoju osobniczyego organizmu (od chwili
    zaplodnienia jaja do konca zycia).

    To pojawia sie pytanie:
    CZY KAZDY FENOTYP(np. zaplodniona komorka jajowa-zygota-plod-noworodek-dziecko-
    dojrzaly czlowiek-starzec) TEGO ROZWOJU POWINIEN POSIADAC TAKIE SAME PRAWA????
    Przeciez np. wyborczych nie posiada.
    Jezeli tak, to dlaczego?

    Moja odpowiedz brzmi nie:
    Chciazby z tego powodu, ze nie kazdy fenotyp 'odczuwa bodzce', nie kazdy
    fenotyp posiada centralny uklad nerwowy(mozg), dlatego tez wg mnie mozna
    usunac jeden fenotyp bezkarnie, a inny nie.
    Ktos moglby teraz powiedziec, ze gdy rozciagniemy pojecie czlowieka w wyzej
    zamieszczony sposob, to ja opowiadam sie za nierownym traktowaniem ludzi lub
    przyzwalam na 'unicestwienie' jednych(a jakze) i to bezkarnie, a innych nie.
    Taka jest konkluzja.
    Mozna by oczywiscie zapisac, ze prawo chroni czlowieka od narodzin, ale tak i
    tak trzeba by pozmieniac wiekszosc aktow prawnych, w ktorych nie zdefiniowano
    od kad/od ktorego 'fenotypu'(lub prosciej wieku 'czlowieka'-trzeba by zaczac
    liczyc od zaplodnieniasmile prawo przysluguje np. od wieku 18 lat mozesz kupic
    papierosy, do 9 miesiaca zycia(liczac od zaplodnienia) mozna 'unicestwic'
    czlowieka bezkarnie(ale tylko za zgoda matki) itd.

    Jak widec mozna odejsc od akademickiej dyskusji na temat 'od kiedy mamy
    czlowieka' na rzecz do kiedy mozemy go 'unicestwic' bezkarnie.

    Jednak z uwagi na 'zle emocje' jakie wiazalyby sie z zapisem:
    "Czlowieka mozna unicestwic bezkarnie do 9 miesiaca jego zycia, liczac od
    chwili poczecia lub do chwili narodzin"-czy jakos tak.
    Uwazam, ze powinnismy zdefiniowac pojecie 'czlowiek'.
    Dla mnie czlowiek 'jest' od chwili narodzin, jednakze bylbym za prawna ochrona
    rowniez plodu(czyli od 3miesiaca) z uwagi na 'poczatek funkcjonowania-nie
    funkcjonalnosci- centralnego ukladu nerwowego'
    Oczywiscie tych roznic pomiedzy zygota, a np. plodem, noworodkiem
    jest 'nieskonczenie' wiecej np. brak mozliwosci rozpoznania morfologicznych
    cech gatunkowychsmile



    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 13.03.04, 19:29
    twojej głupoty,prymitywnych wywodów.Lecz się człowieku ,lecz.
  • Gość: Beylis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 21:58
    To nie twoja strona szczący kaczy braciaku...bo co to moze obcchodzic
    pederastę ...wydymaj swego kochasia ,obliż se obsranego fiuta i idz spac
  • Gość: Misia IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 14.03.04, 08:23
    Paranoik.
  • l_zaraza_l 13.03.04, 17:42
    Odnosze wrazenie, ze jest to celowa polityka wyniszczenia, pauperyzacji
    narodu... Duzo biednych, zmeczonych, zastraszonych i niewyksztalconych ludzi
    rodzacych kolejnych, jeszcze biedniejszych i ciemniejszych... Potem wystarczy
    juz tylko pokazac takim Leppera dzierzacego kawalek kielbasy a sliniac sie i
    skamlac pobiegna do urn...
  • Gość: POPO IP: *.adsl.highway.telekom.at 13.03.04, 18:00
    Ja za ten fakt winie aborcje jest wiele biednychi wiernych kondon to grzech i
    inne antykoncepcje takze,potem jest rezultat.Niestety dzisiaj niestac jestnas
    wychowac tyle dzieci ile moze sie urodzic.Takie juz jest zycie lepiej usunac
    zageszczonou sperme jak zabic dziecko
  • Gość: o IP: *.acn.waw.pl 13.03.04, 18:33
  • Gość: Iwona IP: 212.158.235.* 13.03.04, 18:38
    Nalezy zalegalizowac aborcje i zniknie lub drastycznie obnizy sie problem
    mordowania noworodkow, nieszczesc dzieci odtraconych wychowujacych sie w domach
    dziecka czy tych, ktore po latach odkrywaja, ze nie sa biologicznymi dziecmi
    swoich rodzicow. Dlaczego Polska jest wciaz taka skostniala? Miszkam w Wielkiej
    Brytanii i nie bede miala niechcianego dziecka, bo moge zawsze zazyc
    tabletke 'morning after' (ktora kupuje sie po krotkiej rozmowie ze specjalista
    w sklepie farmaceutycznym), albo w najgorszym przypadku poddac sie aborcji,
    ktora jest darmowa. Ciesze sie, ze mam taki wybor i jesli zajdzie potrzba, to
    dokonam go rozsadnie. Po co produkowac nieszczesliwych ludzi i samemu sie
    unieszczesliwiac?
  • Gość: Free IP: *.ipartners.pl 13.03.04, 23:51
    Informacje na temat dostepnej u nas antykoncepcji doraznej
    (na recepte)na stronie federa.org.pl.
  • Gość: gosc IP: *.adsl.snet.net 13.03.04, 19:09
  • Gość: charlie IP: *.carolina.rr.com 13.03.04, 22:56
    Na pewno nie, ale gwarnatuje ci, ze jakby sie do tego proboszcza zwrocila o
    pomoc to znalezli by rozwiazanie dla tego dzieciaka (lepsze niz smietnik).
    Ciekawe dlaczego latwiej jest wyrzucic dziecko na smietnik niz podrzucic do
    szpitala i do adopcji(kilka tysiecy ludzi ktorzy latami czekaja na dzieci
    wzieliby malucha z pocalowaniem reki)
  • kkkaczory_piss_brothers 14.03.04, 04:08
    CBOS 09.2003. 61% Polaków jest za zlagodzeniem ustawy antyaborcyjnej
    Większość ankietowanych (61%) opowiada się za złagodzeniem
    przepisów dotyczących aborcji. Zwolennicy zaostrzenia prawa
    o przerywaniu ciąży stanowią jedną piątą badanych (20%),
    a niemal taka sama liczebnie grupa (19%) nie ma
    wykrystalizowanej opinii w tej sprawie.

    Ponad połowa respondentów (56%) uważa, że kobiety powinny
    mieć możliwość przerywania ciąży ze względu na szczególnie
    ciężkie warunki materialne lub trudną sytuację osobistą.

    Im badani są lepiej wykształceni, tym większy ich odsetek uważa, że prawo
    o przerywaniu ciąży należy zmienić, a im gorzej - tym więcej przeciwników
    zmiany, ale
    także tym więcej osób niemających zdania w tej sprawie.

    Opinie ankietowanych w tej
    sprawie silnie związane są z ich wykształceniem: im ono niższe, tym więcej
    zwolenników
    zaostrzenia prawa, a im wyższe, tym więcej pragnących jego liberalizacji.


    www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2003/K_139_03.PDF
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
    www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/biuletyn/dodatki/dodatkowe1.htm
    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.03.04, 04:37
    Rodzi sie i wyrzuca do smietnika. Ot, taka sobie filozofia liberalna.

    Juz widze jak Kazek przyparl Maryne do muru i kaze jej tam czekac
    dopoki nie skoczy do miasta po kondom. Najlepiej obwinic miejscowego proboszcza.
  • kkkaczory_piss_brothers 14.03.04, 12:34
    bieranie kasztanow nie jest wyrabaniemKASZTANOWCA
    roznica prosta.
    noworodek czyje, odczuwa,reaguje na bodzce, jego mozg dziala,
    ZYGOTA NIE MA MOZGU, nawet tyci-tyci.

    Gość portalu: Astra napisał(a):

    > Rodzi sie i wyrzuca do smietnika. Ot, taka sobie filozofia liberalna.
    >
    > Juz widze jak Kazek przyparl Maryne do muru i kaze jej tam czekac
    > dopoki nie skoczy do miasta po kondom. Najlepiej obwinic miejscowego
    proboszcza
    > .

    Proboszcz uwaza, ze gumka to grzech.
    ciekawe dlaczego?
    Nie jest wazna droga jak kazek musi pokonac.
    gdyby byl wedukowany toby ja zawsze niczym lancuszek z krzyzykiem przy dupie
    nosil.


    --
    św.Ambroży "Żadna oblubienica nie dąży z taką tęsknotą do małżeńskiego łoża jak
    chrześcijanie na miejsce kaźni"
    polityka.onet.pl/162,1153871,1,0,2443-2004-11,artykul.html
    www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
  • l_zaraza_l 14.03.04, 07:48
    kkkaczory_piss_brothers napisał:

    > CBOS 09.2003. 61% Polaków jest za zlagodzeniem ustawy antyaborcyjnej
    > Większość ankietowanych (61%) opowiada się za złagodzeniem
    > przepisów dotyczących aborcji. Zwolennicy zaostrzenia prawa
    > o przerywaniu ciąży stanowią jedną piątą badanych (20%),
    > a niemal taka sama liczebnie grupa (19%) nie ma
    > wykrystalizowanej opinii w tej sprawie.
    >
    > Ponad połowa respondentów (56%) uważa, że kobiety powinny
    > mieć możliwość przerywania ciąży ze względu na szczególnie
    > ciężkie warunki materialne lub trudną sytuację osobistą.
    >
    > Im badani są lepiej wykształceni, tym większy ich odsetek uważa, że prawo
    > o przerywaniu ciąży należy zmienić, a im gorzej - tym więcej przeciwników
    > zmiany, ale
    > także tym więcej osób niemających zdania w tej sprawie.
    >
    > Opinie ankietowanych w tej
    > sprawie silnie związane są z ich wykształceniem: im ono niższe, tym więcej
    > zwolenników
    > zaostrzenia prawa, a im wyższe, tym więcej pragnących jego liberalizacji.
    >
    >
    > www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2003/K_139_03.PDF
    > www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
    > www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/biuletyn/dodatki/dodatkowe1.htm
  • l_zaraza_l 14.03.04, 08:26
    kkkaczory_piss_brothers napisał:

    > CBOS 09.2003. 61% Polaków jest za zlagodzeniem ustawy antyaborcyjnej
    > Większość ankietowanych (61%) opowiada się za złagodzeniem
    > przepisów dotyczących aborcji. Zwolennicy zaostrzenia prawa
    > o przerywaniu ciąży stanowią jedną piątą badanych (20%),
    > a niemal taka sama liczebnie grupa (19%) nie ma
    > wykrystalizowanej opinii w tej sprawie.
    >
    > Ponad połowa respondentów (56%) uważa, że kobiety powinny
    > mieć możliwość przerywania ciąży ze względu na szczególnie
    > ciężkie warunki materialne lub trudną sytuację osobistą.
    >
    > Im badani są lepiej wykształceni, tym większy ich odsetek uważa, że prawo
    > o przerywaniu ciąży należy zmienić, a im gorzej - tym więcej przeciwników
    > zmiany, ale
    > także tym więcej osób niemających zdania w tej sprawie.
    >
    > Opinie ankietowanych w tej
    > sprawie silnie związane są z ich wykształceniem: im ono niższe, tym więcej
    > zwolenników
    > zaostrzenia prawa, a im wyższe, tym więcej pragnących jego liberalizacji.
    >
    >
    > www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2003/K_139_03.PDF
    > www2.gazeta.pl/obcasy/1,25366,1916308.html
    > www.waw.pdi.net/~polfedwo/publikacje/biuletyn/dodatki/dodatkowe1.htm

    Do odpowiedzi podejscie II (za pierwsze, nieudane przepraszam)

    Nawiaze do tego, co napiasalam kilka godzin temu...

    No przeciez to wlasnie o to chodzi!
    Jesli dadza nam wolnosc wyboru, to spoleczenstwo, bedzie coraz lepiej
    wyksztalcone a co za tym idzie trudniejsze do manipulacji.

    Jaki interes w tym, by ludzie mysleli logicznie i zylo im sie dostatnio mialby
    miec kosciol (te kawalki i chrzescijanskiej milosci blizniego pozostawmy na
    razie pomiedzy bajkami)?
    Absolutnie zadnego.
    Gdy bedziesz wyksztalcony, to przestaniesz wierzyc w kosciol.
    Jesli jestes czlowiekiem, ktory potrzebuje wiary to ktoregos dnia przeczytasz
    biblie ze zrozumieniem (za to bez komentarzy) i zaczniesz sie zastanawiac czy
    nie istnieje przypadkiem jakis Bog, w ktorego powinienes wierzyc. A potem to
    juz lawina pytan i watpliwosci. Czy potrzebujesz tysiecy pasibrzuchow do
    komunikacji z Bogiem. Czy porzebujesz opowiadac jakiemus facetowi w sukience o
    swoich nie do konca czystych myslach, skoro Bog jest wszedzie i wszystkim? I,
    jestem wrecz pewna, pewnego dnia zacząlbys sie zastanawiac czy przypadkiem Bog,
    ktory stworzyl ludzi na wzor i podobienstwo swoje i kocha ich jak ojciec chcial
    tych wszystkich kosciolow, pod ktorymi zniknely ostatnie enklawy zieleni w
    Twoim miescie, te malenkie parczki wsrod blokowisk, bo Ty tez jestes ojcem i
    wolalbys jednak parczki, gdzie Twoj synek stawialby pierwsze kroki, uczyl sie
    jezdzic na rowerku i mogl na porzezbionej w serca i strzaly lawce wydukac
    czerwone po uszy "Kocham Cie".
    Mozliwe, ze nie potrzebujesz wiary. A nie ma wiekszego zagrozenia dla kosciola
    niz oswiecony a na dodatek ateista.
    Ty jeszcze brales slub koscielny, by zrobic przyjemnosc dziadkom. Ale Twoj syn
    juz nie wezmie. Nie ochrzci rowniez dzieci. I znajac Twoej poglady nie pochowa
    ciebie na koscielnym cmentarzu. Nie zamowi rowniez mszy.
    A to taka kasa.
    Nie zaleznie od tego, ktorym z przypadkow jestes, jako czlowiek wyksztalcony
    stanowisz dodatkowe zagrozenie. No bo jak to intelektualista... zaczniesz sie
    dzielic swoimi przemysleniami z innymi. Mozliwe, ze opublikujesz ksiazke, a
    moze nawet (ptfu, ptfu, silo nieczysta) zrobisz swoj wlasny program w TV! I nie
    doj, ze Ty juz nie przynosisz dochodu i walczysz o to, by boisko przy szkole
    syna nie zamienilo sie w mury to jeszcze jak ta zaraza inwekujesz inne, wolne
    od mysli istoty.
    Sam rozumiesz, ze w takiej sytuacji koscol w naszym kraju nie utrzymalby sie
    dlugo. A gdzie im bedzie lepiej niz u nas?! No przecierz nie w USA, gdzie karze
    sie ksiezy za igraszki z dziecmi a fakt, ze trzeba utrzymywac sie wylacznie z
    datkow (podatkow) wiernych wizje usadzenia dupeczki w najnowszym modelu merola
    odsuwa w sfere marzen. Co to za zycie?! To wegetacja!

    Ale i politykom nie na reke wyksztalcone spoleczenstwo.
    Jak wiadomo intelektualisci to przewaznie indywidualisci. I jak to spodziewac
    huralnej odpowiedzi, gdy wladza zawola: POMOZECIE? I wybredni sa ponad wszelka
    przyzwoitosc. Kandydat wymahuje kielbaska wyborcza, kusi, agituje i adoruje a
    taki jeden z drugim... Nie ma 15sciorga dzieci to na szynke mu wystarcza, wiec
    co mu tam kielbasa. O internet w szkolach sie zaraz dopytuje. I nawet nie ma
    jak sciemnic, ze wyz demograficzny, ze jak jest 63 uczniow w klasie, to juz na
    monitor i tak nie znajdzie sie miejsca... No i wiadomo, ze taki odraxzu poleci
    glosowac na konkurencje, bo tamta ma program kulturalny, ze niby polskie kino i
    teatr... A na co to komu?! Wystarczy, ze wodka jest polska, swojska. Porzadny
    czlowiek czlowiek to zapilby rylo, obil babe i zrobil jej trojaczki z zespolem
    albo czym innym. Niechby siedziala w domu a nie ksztalci sie taka a potem
    kariere robi i pieniadze zarabia. A to juz woda na mlyn odwetowcow! Jak ona
    zarabia to on pracuje na jednym tylko etacie. To kiedy on zawalu dostanie?! W
    takich cieplarnianych warunkach to gotow do emerytury dozyc i budzet obiazyc. A
    kaska za tych kilka lat jego zycia to juz przeciez basen u w Jurka willi.
    Przeciez nie po to ziecia szefem ZUSu zrobil, zeby jak ten dziad, w upaly
    siedziec pod natryskiem?!

    W tym, bys mial mozliwosc wyboru czy wolisz zyc w spoleczenstwie wyksztalconym
    i bogatym czy tez ciemnym, biednym, kaszlacym i slabym nikt poza toba (wstrety
    egoisto Ty!) tak naprawde nie ma interesu. No maze ja. I jeszcze Jola z
    ksiegowosci. I kazik, co juz od dwoch lat nie ma pracy i pije na umor. I matka
    Kazika, bo chociaz syna praktycznie juz stracila, to ma jeszcze wnuczke... a
    kasia ma takie slodkie raczki i sliczne wloski... niechby tej kruszynie zylo
    sie lepiej... I moze chcialoby tego jeszcze pare milionow Polakow, ale kogo to
    moze obchodzic...

    Siadaj kkkaczory_piss_brothers. Rozloz gazete. Jest kielbasa i wodka.
    Posiedzimy, pogadamy...
    A wiesz ksiadz mowil, ze Kryski corka to z brzuchem jak beben lata nie od
    gwaltu tylko od tego, ze stringi nosila. Co? Aaaa spodnie chyba tez, ale ksiadz
    musial nie zauwazyc. Polej. Przegryz. A tym Kaszanowskim to juz calkiem odbija.
    Cala rodzina sie zlozyli i najstarszego do szkoly wysylaja. Bogu dzieki, ze nie
    starczy im pieniedzy na cala 6, to chociaz dziewczynki sie od wiedzy uchronia.
    Polej. Przegryz. Sen morzy. A wiesz... ostatnio snily mi sie jakies glupoty. -
    ze ksiazke czytalam. Co Ty?! Egzorcyzmy!!! A moze to tylko od tego, ze zupa
    byla za slona. Chcialam zeby cos w wodzie plywalo, to soli wsypalam. Trzy dni
    sie meczylismy z Kazikiem. Ta ksiazka to przez te sol. Napewno. Spij
    kkkaczory_piss_brothers. Spij. O tym, ze snil mi sie bilet do teatru, to nawet
    ksiedzu na spowiedzi sie nie przyznam. Od tej wodki to juz sie we lbie
    miesza... Spij! Wolnosc wyboru... Wolnosc... Eeee... to chyba promieniowanie od
    tego internetu, co go zagranica maja. A w telewizorze pan rzadziciel mowil, ze
    to zle samo i dla naszego dobra, dla naszej ochrony ceny takie na tego
    interneta zrobili, ze ani jedniusienskiego czlowieka na niego nie stac. Spij. I
    ja zasypiam. W dobrym kraju do spania zyjemy. Ciemna masa i zadna oswiata po
    oczach nie daje. Bocian. I dobrze. We wsi chcrzciny beda. A jak chcrzciny to i
    masza. Oplatka sie poje... A to kruk chyba... nie chce sie po kamienia siegac
    by trafic scierwojada. I jeszcze jeden. I tzreci. Czwarty kruk. Piaty kruk....

    Chrapanie.

    Kurtyna

    Czarna?

    Bo to kir wlasnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.