Oczywiście nie w biurach, sztabie czy ordynariacie polowym. Brakuje mięsa armatniego czyli szeregowców.
Pieknie to skomentował
totus.tytus :
"Ja zadam tylko jedno pytanie:
Ilu kapelanów brakuje w Wojsku Polskim?
Jest etat biskupa polowego w randze generała (wprawdzie wakat, ale pieniądze na to są, jak najbardziej), jest tłum feldkuratów w rangach oficerskich, z prawem do emerytury MON za odprawianie czarów i guseł, są kościoły garnizonowe utrzymywane z budżetu WP, choć często garnizon składa się z kilku trepów, paru larw żon trepowych w biurach jako pracownicy cywilni do produkcji kwitów, i firma ochroniarska pilnująca jednostki (bo kompanii wartowniczej nie opłaca się utrzymywać i dlatego chłopaków rozpuszczono do cywila).
Fajnie jest, nie?"
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8733928,W_wojsku_brakuje_ponad_1_7_tys__starszych_szeregowych.html
--
"Religia jest bardzo pożyteczna, bo dzięki niej kobiety tak bardzo
się nie puszczają a i służba mniej kradnie" (Winston Churchill)