• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Prawo KOBIETY do ABORCJI znowu ZWYCIEZYLO

    • Gość: Magdalenka IP: *.quadriscan.com / *.rocler.qc.ca 07.06.04, 21:30
      A o zamordowanych dzieciach pan nie pomyslal?????
      • Gość: Larry King IP: *.mobil.telenor.no 07.06.04, 21:54
        Trudno sobie wyobrazic ze istnieje taka osoba, jakis zasracki, ktory sie cieszy
        z aborcja....Smutne to jest
    • Gość: laska IP: *.idecod.net / 195.167.228.* 08.06.04, 01:45
      • Gość: Martynka IP: *.habar.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 13:32
        Trudno sobie wyobrazic zeby w XXI wieku istnial kraj ktory uniemozliwia kobieci
        dostep do zwyklego zabiego medycznego. A jednak w zacofanej Polscesad
    • Gość: Nauczyciel IP: 207.8.131.* 08.06.04, 23:51
      Mordowanie dzieci ci sie tak podoba?
      • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 09.06.04, 06:04
        ty czlowieczku zostales doszczetnie wymozdzony przez tych swoich pedofilnych
        kaplanow. Homo-catholicus jestes. sad

        Nie morduje sie zlepka komorek, tak jak nie morduje sie kapusty, debilu.
    • Gość: Agnieszka IP: 5.5.* / 80.58.14.* 09.06.04, 13:26
      cywilizowany swiat
    • Gość: Czytelnik IP: *.spexus.com 09.06.04, 13:41
      niebezpieczne zabiegi wykonywane "nielegalnie" i przez to w okropnych warunkach.
      Wstyd!
      • Gość: Pawel IP: *.dip.t-dialin.net 09.06.04, 13:48
        • Gość: dziki IP: *.dyn.optonline.net 10.06.04, 12:42
          on lubi ze soba dyskutowac
    • Gość: Bozena IP: 208.249.73.* 10.06.04, 15:02
      Sama usunęłam ciążę dwukrotnie, zrobiłam to w sytuacji przymusowej - po raz
      pierwszy w stanie wojennym, w okresie internowania mojego męża, a po raz drugi -
      w związku z rozwodem - po prostu odkryłam po zajściu w ciążę, że mąż ma
      kochankę, co położyło kres naszemu związkowi - nie należę do kobiet, które
      potrafiłyby wybaczyć coś takiego. Aborcja dwukrotnie zapobiegła poważnym
      perturbacjom życiowym i - zabrzmi to patetycznie, zbyt patetycznie, ale mimo to
      użyję tego określenia - uratowała moją godność jako kobiety, pozwalając
      spokojnie uporządkować sprawy osobiste.
      • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 10.06.04, 15:14
        tymczasem kretyni pod przywodztwem swych pedofilnych kaplanow uwazaja, ze nie
        masz nic do gadania w tej materii, bo wazniejszy niz Ty jest ow tygodniowy,
        uwazasz, "czlowiek". Twoje szczescie, godnosc, moznosc normalnego zycia, nie
        licza sie przy zlepku komorek - wobec ktorego nalezy Cie ubezwlasnowolnic.

        To milo z Twojej strony, ze zdecydowalas sie na podzielenie kawalkiem swojego
        zycia.
        Serdecznie pozdrawiam
        K.P.
      • 10.06.04, 20:05
        To jest najbardziej zalosna hierarchia wartosci jaka kiedykolwiek widzialem.
        Zabilas dwoje swoich wlasnych dzieci, bo ciazylyby Tobie na twojej, jak to
        okreslilas "godnosci Kobiety". Przykro mi, ale nijak nie potrafie tego
        zrozumiec. Widzisz... W niemczech, gdy prowadzi sie dyskusje z kobieta w ciazy
        przed aborcja nie mozna uzywac zdjec ani obrazow do przekonywania negatywnego -
        jak myslisz, dlaczego? Twierdzenie o zlepku komorek przestaje trafiac? Bo
        pokazanie kilku zdjec plodow (zwlaszcza tych po abrocji) wystarcza - zwolennicy
        aborcji sa wqrzeni, bo kobieta ma pelna swiadomosc, ze nawet gdy decyduje sie na
        aborcje popelnia po prostu morderstwo.
        • 10.06.04, 20:48
          a na czyje niby zyczenie te fotografie mialyby byc pokazywane? Czy na zyczenie
          pacjentek? Czy moze lekarzy? Czy twoje?

          Jestes kolejnym dowodem na to, ze nie istnieja granice dla przewrotnosci
          katolikow.

          Jesli mowisz o morderstwie to wiedz, ze musisz byc emocjonalnie i
          intelektualnie mocno niedorozwiniety. Inaczej nie siegalbys po tak idiotyczne
          sformulowania.
          • 11.06.04, 13:18
            Przy podejmowaniu decyzji warto wczesniej miec swiadomosc, co sie robi. Aborcja
            nawet przez wiekszosc zwolennikow liberalizacji prawa do aborcji (debili,
            ktorzy ktorzy nawet tego powtorzyc nie potrafia i krzycza, ze sa "zwolennikami
            aborcji" nie licze nawet do tej grupy) jest uznawana za cos zlego. Sam ten fakt
            juz mowi wiele za siebie.

            Tylko sama stwierdz, gdzie jest owa przewrotnosc. Przyklad z innej polki; w
            Niemczech po zatrzymaniu kierowcy i stwierdzeniu nadmiaru alkoholu we krwi
            rozpoczyna sie procedura karna. W zaleznosci od stezenia C2H5OH stosuje sie
            rozne srodki, przewaznie lacznie z zabraniem tymczasowym, warunkowym lub
            permanentym prawa jazdy. Bardzo czesto gdy gaz byl nieco wiekszy w celu
            odebrania swojego "prawka" trzeba uczeszczac na kurs, ktory ma m.in. wyrobic
            swiadomosc mozliwych konsekwencji wlasnego zachowania u "jadacego na gazie". W
            tym celu pokazuje sie m.in. zdjecia naprawde makabrycznych wypadkow drogowych
            spowodowanych przez kierowcow "pod wplywem" (znacznie przekraczajacy predkosc
            maja podobne kursy, tylko zestaw zdjec sie rozni). Takze w tej kategorii
            wyraznie kroluje prymat "swiadomosci nad tepym prawem". W przypadku abrocji on
            juz jednak nie obowiazuje, bo "obroncy praw kobiet" dopieli swego - to jest
            przewrotnosc. Czy nie wolno w przypadku dyskusji na temat przerywania ciazy
            pokazac, jak to wyglada? Ja tego nie potrafie zrozumiec - wytlumacz mi to jakos.

            Z tego, czy jest to morderstwo, czy tez nie robi sie teraz kwestie
            swiatopogladowa. Wypowiadaja sie rozne madrzejsze i glupsze glowy i glowki,
            datuja, kiedy sa sygnaly mozgowe u plodu, kiedy to nie jest zarodek a kiedy ow
            zarodek zaczyna myslec itp. i przede wszystkim negocjuja okresy, do kiedy mozna
            owa ciaze przerywac gdy jest to legalne i argumentuja, ze do tego i tego
            tygodnia to tylko zlepek komorek tam, gdzie legalne to nie jest. Ale nie ma co
            sobie dawac robic wody z mozgu - to walka o prymat wlasnych wartosci nad
            wartosciami innych. Dla jednych zycie ludzkie to wartosc najwyzsza i zmuszenie
            do wysilku poprzez zakaz aborcji jest akceptowalne (w polskim kodeksie karnym
            istnieje kara za nieudzielenie pomocy w sytuacji, gdy udzielanie nie zagraza
            pomagajacemu, bez wzgledu na wysilek) a dla innych nie.

            Widzisz - ja chcialbym, aby aborcja nie istniala. Ok - zagrozenie zycia matki
            (trzeba wybierac to albo tamto) jest wyjatkiem, bo to sytuacja odmienna. Gwalt
            rowniez jest kontrowersyjny. Chcialbym, aby ludzie mieli olej w glowie i nie
            dopuszczali do ciazy, gdy jest ona nieporzadana i spowoduje antykoncepcje.
            Ludzie jednak nie maja widac w glowie oleju i jak nie maja go w momencie, gdy
            plodza te dzieci, tak nie maja go wtedy, gdy decyduja sie na aborcje. Dlatego
            nalezy tym ludziom polozyc szlaban. Idealne byloby opracowanie metod i
            sztucznych macic, aby te dzieci uratowac, jesli juz nie ma innej metody na to,
            ale za aborcje i donoszenie dziecka sztucznie pelna odplatnosc od
            nieodpowiedzialnych rodzicow (po pol od mamusi, pol od tatusia). Do tego
            jeszcze wprowadzic system emerytalny, gdzie za dzieci wypracowujace dochod
            panstwa (czy ZUS) otrzymuje sie premie - ktos na te emerytury pracowac musi,
            sam kapital jako worek z papierkami w banku nic nie daje. Wtedy broncie swoich
            idealow dalej, ale nie dziwcie sie takim jak ja, ze nie daja zabic swojej
            wlasnej kultury i cywilizacji.
        • Gość: szybki IP: *.pyramidmg.com 11.06.04, 05:15
          IDIOTA!
    • Gość: Moshe IP: 207.151.17.* 10.06.04, 16:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13333083
      Zmarł Ronald Reagan (...) Podobnie jak papież Jan Paweł II był przeciwnikiem
      aborcji i cierpiał na chorobę Alzheimera. Jednak w przeciwieństwie do głowy
      państwa watykańskiego, nie poddał się terapii, polegającej na wszczepieniu
      tzw. substancji czarnej - pochodzącej z usuniętych embrionów. Dlatego zapewne
      choroba czyniła u niego szybsze postępy i jako pierwszy przekroczył granice
      bytu, kończąc ziemską podróż. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie
      wyszło – niewykluczone, że dzięki temu łatwiej będzie mu spojrzeć w oczy
      Najwyższego. W jego istnienie podobno obaj wierzyli (...)
      (źródło: Telepolis, Hier finden Sie die Wahrheit, tłum. własne)


      Rzeczywiście niewykluczone – jeśli przyjmiemy za wielebnym Berkeleyem, że
      istnieć znaczy być postrzeganym, a wiara jest formą postrzegania. A będzie to
      interpretacja jak najbardziej uprawniona - w końcu po to została ukuta cała
      ta teoria.


      Z drugiej strony, trzeba zastanowić się, czy papież jeszcze wierzy w Boga,
      skoro korzysta z produktów poaborcyjnych ? Pewnie nie - w końcu Alzheimer
      upośledza zdolności percepcyjne, a zatem - zgodnie z berkeleyowską formułą -
      musi osłabiać też wiarę. I tak oto nasz przywódca religijny przeistacza się
      powoli w materialistę skrajnego - wcina czarną substancję, czyli ekstrakt z
      płodów, niczym kawior, byle tylko podtrzymać jeszcze przez jakiś czas swą
      gasnącą egzystencję. Dlaczego i po co ? Dla świata ? Może chce wprowadzić
      kościół w czwarte tysiąclecie! wink A może z bardziej prozaicznej przyczyny -
      ze strachu przed śmiercią. Och jej, co to będzie, gdy nie będzie tak, jak być
      powinno, czyli zamiast zasłużonego odpoczynku w 'niebie' i zasłużonej
      emerytury 'mundurowej', tylko biała plama za tunelem i nic, nic więcej.
      Według opcji alternatywnej, może czekać go spotkanie z Najwyższym, i co
      wtedy ? - jeszcze gorzej - szczególnie gdy ON zechce zapytać o te
      spałaszowane embriony... No i czy będzie sens łgając tłumaczyć się
      Wszechwiedzącemu, że to nie był Alzheimer jeno zaledwie Parkinson i tylko
      dlatego, a nie dzięki embrionom, było lepiej i dłużej...


      Ech, niełatwe i pełne rozterek jest życie staruszka wink
      • Gość: Aletybredzisz IP: *.dip.t-dialin.net 10.06.04, 19:32
        • Gość: Moshe IP: 207.151.17.* 10.06.04, 19:56
          Czyli glowa w piach jak temat jest niewygodnysmile
          • Gość: do ciebie Starcze. IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.04, 13:33
            • Gość: Moshe IP: *.naklo.sdi.tpnet.pl 11.06.04, 13:43
              dyskusji - tym razem zamiast jednozdaniowej obelgi dyskusja stoczyla sie do
              ogladani obrazkowsmileCo dalej?
              • Gość: Mam racje? IP: *.dip.t-dialin.net 11.06.04, 19:59
                • Gość: Moshe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 17:18
    • Gość: non_possunus IP: *.nwresd.k12.or.us / *.nestucca.k12.or.us 17.06.04, 14:16
    • Gość: Józef Zawadzki IP: *.donpac.ru 27.07.04, 21:48
    • Gość: w215 IP: *.chello.pl 28.07.04, 01:42
      RANY BOSKIE, MOŻE BY WRESZCIE SKOŃCZYĆ TĘ JAŁOWĄ DYSKUSJĘ? TO NAPRAWDĘ PONIŻEJ
      WSZELAKIEGO POZIOMU!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.