Dodaj do ulubionych

BAREK_____"KARA - MUSTAFA"

IP: *.chello.pl 19.08.01, 17:51
Popełniłem błąd już w "szyldzie" barku. Przepraszm.
Witek
  • miriamfirst 19.08.01, 17:53
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Popełniłem błąd już w "szyldzie" barku. Przepraszm.
    > Witek

    hej Witek! Miriam
  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 17:58
    Fajnie - nowy lokal, stary był zbyt zatłoczony, choć obsługa przemiła.
  • miriamfirst 19.08.01, 18:13
    Gość portalu: orange napisał(a):

    > Fajnie - nowy lokal, stary był zbyt zatłoczony, choć obsługa przemiła.

    Kto mnie tu skazuje na niebyt? "był" lokal??? Smutno... M
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 18:32
    miriamfirst napisał(a):

    > Gość portalu: orange napisał(a):
    >
    > > Fajnie - nowy lokal, stary był zbyt zatłoczony, choć obsługa przemiła.
    >
    > Kto mnie tu skazuje na niebyt? "był" lokal??? Smutno... M
    __________________________________________________________________
    Miriam, Droga. Niech Ci nigdy nie będzie tu smutno. Orange użył czasu przeszłego
    ale niedokonanego.Jesteś nam zawsze miła.
    Zabiegany, pełen nerwów gospodarz "berka" i Barku________Witek

  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 19:19
    miriamfirst napisał(a):


    > Kto mnie tu skazuje na niebyt? "był" lokal??? Smutno... M

    Ależ Droga, masz swoją kawiarenkę, z bukietem zapachów i klezmerem, czasem tylko
    wpadniesz tu ze mną, posiedzimy, pogadamy, rozweselimy się orzechówką, w głowie
    mi zakręcisz, odprowadzę cię pod drzwi, uśmiechniesz się i....
    dłoń ściśniesz , cześć, spotkamy się jutro.

    (no i rachunki niższe, i na ścianie kotwica, i samotna dziewczyna w mini, a do
    Ciebie też zajrzę z tą małą smile


  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 18:18
    Gość portalu: orange napisał(a):

    > Fajnie - nowy lokal, stary był zbyt zatłoczony, choć obsługa przemiła.
    ___________________________________________________
    Przed chwilą wysłałem, na prywatny adres list do przemiłej konkurencji z prośbą
    o pomoc w przeniesieniu tekstu z berka do Barku.
    I Miriam i Ty jesteście moimi pierwszymi, Honorowymi Gośćmi, których zawsze będę
    osobiście z wielką atencją podejmował.
    Witek
  • Gość: Miriam IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 18:35
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: orange napisał(a):
    >
    > > Fajnie - nowy lokal, stary był zbyt zatłoczony, choć obsługa przemiła.
    > ___________________________________________________
    > Przed chwilą wysłałem, na prywatny adres list do przemiłej konkurencji z prośb
    > ą
    > o pomoc w przeniesieniu tekstu z berka do Barku.
    > I Miriam i Ty jesteście moimi pierwszymi, Honorowymi Gośćmi, których zawsze będ
    > ę
    > osobiście z wielką atencją podejmował.
    > Witek

    A muzyka? nie będzie muzyki?

    Gdy jestem sam i śpiewa ptak
    czy to jest piękno?
    Czy gdy szumi las
    i jestem sam czy to jest piękno?
    Czy piękno jest to
    gdy jego spiewu słucham z Tobą...

    Gdy słońca blask
    na twarzy twej czy to jest piękno?
    Gdy noc rzuca cień
    na włosy twe
    czy to jest piekno
    Czy piękno jest to
    gdy włosy twoje ja całuję...

    Możesz Witek - wyłączyć. Nieśmiało zaproponowałam na początek wieczoru Tadeusza
    Nalepę; dziekuję za list ale - nie wiem - natomiast pozdrawiam i zjawię się z
    drinkiem Where are you baby - u Ciebie własnie! miriam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 18:46
    Tak podnosisz mi poprzeczkę... Nie mam jeszcze muzyki, nie umiem śpiewać,
    jedynie mogę godzinami gwizdać.
    Czy naprawdę chcesz zdradzić konkurencji przepis na "where are yoy baby" ?!
    Jestem raczej ''teoretyk jazzu", ale wiem, że to raczej ryzykowne...
    Witek
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 19.08.01, 18:50
    nie zebym sie gniewał o nie! tamten jesr bardziej sympatyczny! smile




    pozdro!wink
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 19:23
    Przed chwilą zobaczyłem, że wpadłeś na berka.Przepraszam nie mogłem tam z Tobą
    pobiegać.Może tutaj będziesz mógł czasami odetchnąć.Przepraszam że zawiodłem.
    Witek
  • Gość: jajacek IP: *.kabel.telenet.be 19.08.01, 18:55
    W biegu wpadlem odpoczac do barku.
    Uff... mozna odetchnac !
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 19:32
    Gość portalu: jajacek napisał(a):

    > W biegu wpadlem odpoczac do barku.
    > Uff... mozna odetchnac !
    _____________________________________________

    Cieszę się, że tu wpadłeś. Znam Cię z tylu innych miejsc, ale chyba jeszcze z
    sobą nie mieliśmy okazji "pa duszam" porozmawiać.To przed nami.
    Witek
    PS.Przepraszam, bo i Maxa i Ciebie powinienem spytać czego sie napijecie?
    Wybaczcie, że nie natychmiast reaguję ale muszę odchodzić od barusmile...
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 19:01
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Popełniłem błąd już w "szyldzie" barku. Przepraszm.
    > Witek

    Przepraszam za następny błąd. Nie wiem jak przenieść tekst wstępny z Berka do
    Barku "Kara-Mustafa".Czy trzeba pisać jeszcze raz?
    Zbyt wiele emocji na takiego eksperta w interesach....

    Witek
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 19.08.01, 19:14
    zaznacz tekst i skopiuj klikając prawym klawiszem myszki "copy"
    lub "kopiuj" :] a pozniej "paste" lub "wklej"
    i stwórz nowy watek! LEPSZY! Jazzmanie wink
  • Gość: Miriam IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 19:42
    Kochani!

    Where are you, baby?
    Gin + banana liquer + Prefair amour liquer + tonik do 150 ml

    To dla moich przyjaciół, którzy czują się zagubieni!

    A dla reszty - piekny drink Alexander tzn

    Brandy + Creme de caco + krem do 60 ml b. ważne!

    A dla mnie bourbonne . . .
    dla Perły Johnny Walker black , chyba, że woli ten czerwony.

    No - czy nie pieknie? Miriam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 20:11
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Kochani!
    >
    > Where are you, baby?
    > Gin + banana liquer + Prefair amour liquer + tonik do 150 ml
    >
    > To dla moich przyjaciół, którzy czują się zagubieni!
    >
    > A dla reszty - piekny drink Alexander tzn
    >
    > Brandy + Creme de caco + krem do 60 ml b. ważne!
    >
    > A dla mnie bourbonne . . .
    > dla Perły Johnny Walker black , chyba, że woli ten czerwony.
    >
    > No - czy nie pieknie? Miriam
    _________________________________-
    WITAM

    Ponieważ jesteście Państwo moimi Gośćmi, pozwolę sobie zaproponować/jeśli to
    możliwe/12 letni Chivas Regal- zamiast doskonałego J.W. i jak sądzę Jack
    Daniel''s/lub może do spróbwania 8 letni Hill Billy/?

    Witek
  • Gość: Miriam IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 20:18
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Kochani!
    > >
    > > Where are you, baby?
    > > Gin + banana liquer + Prefair amour liquer + tonik do 150 ml
    > >
    > > To dla moich przyjaciół, którzy czują się zagubieni!
    > >
    > > A dla reszty - piekny drink Alexander tzn
    > >
    > > Brandy + Creme de caco + krem do 60 ml b. ważne!
    > >
    > > A dla mnie bourbonne . . .
    > > dla Perły Johnny Walker black , chyba, że woli ten czerwony.
    > >
    > > No - czy nie pieknie? Miriam
    > _________________________________-
    > WITAM
    >
    > Ponieważ jesteście Państwo moimi Gośćmi, pozwolę sobie zaproponować/jeśli to
    > możliwe/12 letni Chivas Regal- zamiast doskonałego J.W. i jak sądzę Jack
    > Daniel''''s/lub może do spróbwania 8 letni Hill Billy/?
    >
    > Witek

    Jestem za Chivas Regal. Czy tu można palić? Miriam wink)
    Zmarszczyłeś się, że podałam drinki???
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 20:40
    Przepraszam jeszcze raz.Z emocji zapomniałem powiedzieć, że tu się pali/bo ja
    też palę /i nie mógłbym Was podejmować samemu nie mogąc /chociaż/zapalić.
    Aż się boję, że na to niektórzy Goście zrezygnują z tego małego,zadymionego
    barku.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 20:31
    Gość portalu: max napisał(a):

    > zaznacz tekst i skopiuj klikając prawym klawiszem myszki "copy"
    > lub "kopiuj" :] a pozniej "paste" lub "wklej"
    > i stwórz nowy watek! LEPSZY! Jazzmanie wink

    Drogi Maxie.Dziękuję bardzo. Kto szybko daje,ten daje dwa razy!
    Próbowałem, gdy miałem Ci podziękować okazało sie, że Orange już przesłał.
    Nie czuję się jeszcze na siłach na stworzenie "LEPSZEGO" wątku. Przymierzam sie
    do tego,ale jeszcze nie mogę. Wtedy oczywiście "zaloguję" się. Ten wątek powstał
    ad hoc. Myślę, że też się przyda....
    Pozdrawiam serdecznie. Witek
  • Gość: Witek IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 20:02
    Wędrujemy wszyscy po różnych miejscach, gdzie czasem chcemy, lub potrafimy
    wrzucić swoje "dwa słowa". Często jesteśmy tak przerazeni agresją i poziomem
    wypowiedzi, że nie potrafimy, nie możemy się odezwać choć bardzo chcielibyśmy/
    mam taki kłopot z wątkiem o stosunkach Polsko-Rosyjskich w innym Forum/.
    Wszyscy czekamy na życzliwe wysłuchanie, na przyjazną próbę zrozumienia, na
    ciepłą dłoń, która delikatnie dotykając naszej ręki pozwoli nam uspokoić się i
    uwierzyć, że postawa optymistyczna jest lepsza od pesymistycznej/dla nas !!!/.
    Wszyscy czekamy na aprobujące wsparcie, które odważy nas do nieśmiałych prób
    żartów , nawet rymowanych. Pamiętajmy, że ogromna większość z nas pisze tutaj o
    sprawach dalekich od naszych zawodów i masek, które na codzień ,chcąc nie chcąc
    mamy założone. Tutaj musimy w zwięzły sposób powiedzieć to co normalnie mówimy
    również swoją wizytówką, posturą, intonacją głosu i gestem. Wszyscy się tego
    uczymy, wszyscy boimy się tutaj odezwać/tylu nazbyt swobodnie zachowujących
    się "mędrców", tyle "tajemnych" koterii lub związków bardzo bliskich sobie, nie
    dostrzegających nas "profanów" osób. Proponuję miejce, w którym możemy wpaść na
    chwilę lub dłużej, ciągle życzliwie pamiętając o "nowych" nieśmiało i cichutko
    popijających samotnie kawę,piwo lub koniak.Jeśli "zewrzecie się na masę" w
    temacie, który tylko Was interesuje lub zapałacie do siebie namiętnością proszę
    nie zmuszajcie nas jeszcze raz i jeszcze raz do wysłuchiwania Waszych
    intymnosci.To jest tak maleńki barek...
    Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam bardzo serdecznie.
    Witek


    (z techniczną pomocą przyszedł orange, mam nadzieję iż wyszło dobrze)
  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 20:04
    Kurczę, miało być na początku, ale taka tu właśnie niezwykła atmosfera, bawmy
    się nietrywialnie!
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 19.08.01, 20:19
    Gość portalu: orange napisał(a):

    > Kurczę, miało być na początku, ale taka tu właśnie niezwykła atmosfera, bawmy
    > się nietrywialnie!

    Nie zdążyłem jeszcze podziękować MAX-owi za wytyczne,których nie udało mi się
    zastosować i Ty już to przesłałeś.Bardzo dziękuję!!!
    Pozdrawiam Witek

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 09:49
    Gość portalu: Witek napisał(a):

    > Wędrujemy wszyscy po różnych miejscach, gdzie czasem chcemy, lub potrafimy
    > wrzucić swoje "dwa słowa". Często jesteśmy tak przerazeni agresją i poziomem
    > wypowiedzi, że nie potrafimy, nie możemy się odezwać choć bardzo chcielibyśmy/
    > mam taki kłopot z wątkiem o stosunkach Polsko-Rosyjskich w innym Forum/.
    > Wszyscy czekamy na życzliwe wysłuchanie, na przyjazną próbę zrozumienia, na
    > ciepłą dłoń, która delikatnie dotykając naszej ręki pozwoli nam uspokoić się i
    > uwierzyć, że postawa optymistyczna jest lepsza od pesymistycznej/dla nas !!!/.
    > Wszyscy czekamy na aprobujące wsparcie, które odważy nas do nieśmiałych prób
    > żartów , nawet rymowanych. Pamiętajmy, że ogromna większość z nas pisze tutaj o
    >
    > sprawach dalekich od naszych zawodów i masek, które na codzień ,chcąc nie chcąc
    >
    > mamy założone. Tutaj musimy w zwięzły sposób powiedzieć to co normalnie mówimy
    > również swoją wizytówką, posturą, intonacją głosu i gestem. Wszyscy się tego
    > uczymy, wszyscy boimy się tutaj odezwać/tylu nazbyt swobodnie zachowujących
    > się "mędrców", tyle "tajemnych" koterii lub związków bardzo bliskich sobie, nie
    >
    > dostrzegających nas "profanów" osób. Proponuję miejce, w którym możemy wpaść na
    >
    > chwilę lub dłużej, ciągle życzliwie pamiętając o "nowych" nieśmiało i cichutko
    > popijających samotnie kawę,piwo lub koniak.Jeśli "zewrzecie się na masę" w
    > temacie, który tylko Was interesuje lub zapałacie do siebie namiętnością proszę
    >
    > nie zmuszajcie nas jeszcze raz i jeszcze raz do wysłuchiwania Waszych
    > intymnosci.To jest tak maleńki barek...
    > Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam bardzo serdecznie.
    > Witek
    >
    >
    > (z techniczną pomocą przyszedł orange )


    W konkurencji naprzeciwko
    Siedzą sobie, piją piwko.
    A tu cisza, spokój błogi.
    Trzeba zerwać się na nogi
    Aby podać bułki,bajgle,jaja,serek i masełko.

    Uff.. cieżkie jest życie patrona.
    Serdecznie witam .Niedługo wyjadę po różne specjały na wieczór
    Witek

  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 20.08.01, 11:55
    Barek to jest barek, nie jakaś tam kawiarnia, gdzie nie potrafią zaparzyć
    dobrej kawy z ekspresu. W kawiarni dominuje szum strumyka, metafizyka
    brzęczenaia komara, śpiew skowronka, takie tam babskie problemy i widzenia
    świata. W barku to co innego, zapach piwa, papierosów, spoconych męskich
    torsów. Dziewczyny cichutko popijaja coca-colę, a ich herosi już po czwarty
    piwie, opowiadają przygody z wojska, licytując sie wielkościa otrzymanych ran.
    Męskie twardzielstwo nabrzmiałe jak żyła na czole, sytuacje mrożące nie tylko
    krew, odwaga i nadludzka wytrzymałość, śmierć ocierajaca się o plecy.
    Wszyscy mówią, nikt nie słucha ................ i tak do do następnego razu.
    Hej.
    Onyx
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 13:38
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    > Barek to jest barek, nie jakaś tam kawiarnia, gdzie nie potrafią zaparzyć
    > dobrej kawy z ekspresu. W kawiarni dominuje szum strumyka, metafizyka
    > brzęczenaia komara, śpiew skowronka, takie tam babskie problemy i widzenia
    > świata. W barku to co innego, zapach piwa, papierosów, spoconych męskich
    > torsów. Dziewczyny cichutko popijaja coca-colę, a ich herosi już po czwarty
    > piwie, opowiadają przygody z wojska, licytując sie wielkościa otrzymanych ran.
    > Męskie twardzielstwo nabrzmiałe jak żyła na czole, sytuacje mrożące nie tylko
    > krew, odwaga i nadludzka wytrzymałość, śmierć ocierajaca się o plecy.
    > Wszyscy mówią, nikt nie słucha ................ i tak do do następnego razu.
    > Hej.
    > Ony
    _____________________________________-

    Zgadzam się, że atmosfera musi być inna, szczególnie wieczorem, kiedy to
    twardziele i herosy uwolnieni od codziennego znoju wpadną na coś mocniejszego.
    Witek

  • jacek#jw 20.08.01, 12:20
    Fikołek to 50% soku pomarańczowego (może być inny) i 50% polskiej żytniej.
    Fikołek to przewrót w przód lub w tył na odpowiednim podłożu.

    Kolejność wykonania obu fikołków dowolna! Efekt przekroczy Wasze najśmielsze
    oczekiwania.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 13:51
    jacek#jw napisał(a):

    > Fikołek to 50% soku pomarańczowego (może być inny) i 50% polskiej żytniej.
    > Fikołek to przewrót w przód lub w tył na odpowiednim podłożu.
    >
    > Kolejność wykonania obu fikołków dowolna! Efekt przekroczy Wasze najśmielsze
    > oczekiwania.
    _______________________________________-
    Pszedni drink, chociaż sugeruję zacząć od niewinnej odmiany tzw."Screwdriver"-
    śrubokręt, który różni się tylko tym, że podaje się 100ml soku pomarańczowego na
    50ml wódki wyborowej, kilka kostek lodu w szklance typu High Ball. Efekt
    nieoczekiwany...
    Pozdrawiam.Witek

  • jacek#jw 20.08.01, 14:03
    Zgadzam się, można zacząć od śrubokrętu. Należy tu zauważyć, że zarówno w moim
    fikołku, jak i Twoim śrubokręcie najważniejszy jest sok. Umiejętne dobranie
    soku, dbałość o jego jakość, świeżość i oryginalność pozwoli na uniknięcie
    wielu sensacji!! Ważne to zwłaszcza przy technice powtarzania drinków i wejść
    do tego wątku.
    Pozdr / Jacek
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.08.01, 14:09
    w szczególności przymusowi abstynenci.
    W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 14:19
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > w szczególności przymusowi abstynenci.
    > W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??

    Witam, witam. W tym miejscu nikogo, nigdy i pod żadnym pozorem nie zmusza się do
    niczego !! Doskonale wiemy, że i bez gradusów bawić się mozna doskonale.
    Co sądzisz o możliwosci zmiany lokalu i nastroju?
    W niedzielę baaardzo mi tego brakowało. Tak powstał ten barek.
    Pozdrawiam. Witek

  • jacek#jw 20.08.01, 14:34
    Każdy przepis na drinka można tak zmodyfikować, aby nie było w nim alkoholu. W
    większości przypadków, to co pozostanie i tak będzie doskonałe.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 16:59
    jacek#jw napisał(a):

    > Każdy przepis na drinka można tak zmodyfikować, aby nie było w nim alkoholu. W
    > większości przypadków, to co pozostanie i tak będzie doskonałe.

    __________________________----
    Masz rację, szczególnie, gdy będziemy je robić na bazie szampana...
    Witek

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.08.01, 14:54
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > w szczególności przymusowi abstynenci.
    > > W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??
    >
    > Witam, witam. W tym miejscu nikogo, nigdy i pod żadnym pozorem nie zmusza się d
    > o
    > niczego !! Doskonale wiemy, że i bez gradusów bawić się mozna doskonale.
    > Co sądzisz o możliwosci zmiany lokalu i nastroju?
    > W niedzielę baaardzo mi tego brakowało. Tak powstał ten barek.
    > Pozdrawiam. Witek
    >

    Męskie rozmowy - konkretne, mniej ploteczek, a więcej życia. Zdecydowanie za.
    Co słychać Panie w polityce?
    Nieodżałowany Kisiel i jego wspomnienia. Ale przy czystej.
    Kieliszek kuranta, o tak. Tylko absolut kurant.
    Pozdrawiam i kolejka dla wszystkich

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 17:09
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > w szczególności przymusowi abstynenci.
    > > > W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??
    > >
    > > Witam, witam. W tym miejscu nikogo, nigdy i pod żadnym pozorem nie zmusza
    > się d
    > > o
    > > niczego !! Doskonale wiemy, że i bez gradusów bawić się mozna doskonale.
    > > Co sądzisz o możliwosci zmiany lokalu i nastroju?
    > > W niedzielę baaardzo mi tego brakowało. Tak powstał ten barek.
    > > Pozdrawiam. Witek
    > >
    >
    > Męskie rozmowy - konkretne, mniej ploteczek, a więcej życia. Zdecydowanie za.
    > Co słychać Panie w polityce?
    > Nieodżałowany Kisiel i jego wspomnienia. Ale przy czystej.
    > Kieliszek kuranta, o tak. Tylko absolut kurant.
    > Pozdrawiam i kolejka dla wszystkich
    >
    __________________________________---
    Zapędziłeś mnie w kozi róg. Nie znam kuranta. Chętnie absolut wytrawny.Potem ja
    stawiam kolejkę/dobrze, że żona śpi/. Oby więcej takich abstynentów...
    Witek

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.08.01, 17:31
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > w szczególności przymusowi abstynenci.
    > > > W kawiarni mogą wypić herbatę, a w barku ... lemoniadę??
    > >
    > > Witam, witam. W tym miejscu nikogo, nigdy i pod żadnym pozorem nie zmusza
    > się d
    > > o
    > > niczego !! Doskonale wiemy, że i bez gradusów bawić się mozna doskonale.
    > > Co sądzisz o możliwosci zmiany lokalu i nastroju?
    > > W niedzielę baaardzo mi tego brakowało. Tak powstał ten barek.
    > > Pozdrawiam. Witek
    > >
    >
    > Męskie rozmowy - konkretne, mniej ploteczek, a więcej życia. Zdecydowanie za.
    > Co słychać Panie w polityce?
    > Nieodżałowany Kisiel i jego wspomnienia. Ale przy czystej.
    > Kieliszek kuranta, o tak. Tylko absolut kurant.
    > Pozdrawiam i kolejka dla wszystkich

    Kurant jest robiony na czarnych porzeczkach. Moja mama robiła podobną nalewkę -
    smorodinówka.
    Jedna z niewielu wódek którą można wąchać, oraz pić bez zakąski. Polecam

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 17:36
    Przypomniałeś mi.Piłem, ale wolę robioną w domu o znacznie intesywniejszym
    smaku i zapachu. Bardzo zdrowa.
    Dziękuję. Witek
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 20.08.01, 14:38

    Zaproponowałem już wcześniej małą przebudowę, ale w gąszczu otwartych stron,
    plików, itp. gdzieś musiałem to zgubić.
    Wraca jednak kącik poetycko-literaco-przyrodniczy, który będzie przy stolikach
    zasłoniety ściana żywych kwiatów z małą fontanną - zero plastikowych podróbek.
    Eteryczność miejsca podkreśli fortepian z wazonem chryzantem, oraz stary
    brodaty kelner mylący zamówienia. Wzorem znanej warszawskie restauracji,
    zamiast krokodyla, wypchany ekologiczny Miś Uszatek.
    Przy kominku z prawdziwym ogniem ustawimy kanapę, stylową, dla cygana , który
    siedząc bedzie śpiewał romanse.
    Dla mięśniaków, otoczonych feromonową auereolą piwno-nikotynowo-potową,
    pozostaje bar. Wysokie stołki, popielniczki, spluwaczki i oczywiście inne
    barowe dodatki ............. Tutaj przekuwa się stal na konkrety.
    Onyx
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 17:20
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    >
    > Zaproponowałem już wcześniej małą przebudowę, ale w gąszczu otwartych stron,
    > plików, itp. gdzieś musiałem to zgubić.
    > Wraca jednak kącik poetycko-literaco-przyrodniczy, który będzie przy stolikach
    > zasłoniety ściana żywych kwiatów z małą fontanną - zero plastikowych podróbek.
    > Eteryczność miejsca podkreśli fortepian z wazonem chryzantem, oraz stary
    > brodaty kelner mylący zamówienia. Wzorem znanej warszawskie restauracji,
    > zamiast krokodyla, wypchany ekologiczny Miś Uszatek.
    > Przy kominku z prawdziwym ogniem ustawimy kanapę, stylową, dla cygana , który
    > siedząc bedzie śpiewał romanse.
    > Dla mięśniaków, otoczonych feromonową auereolą piwno-nikotynowo-potową,
    > pozostaje bar. Wysokie stołki, popielniczki, spluwaczki i oczywiście inne
    > barowe dodatki ............. Tutaj przekuwa się stal na konkrety.
    > Onyx
    ____________________________________---
    To mi odpowiada.Muszę tylko szybko wykupić sąsiedni sklep perfumeryjny, tym
    bardziej, że jest to dla mnie pewna konkurencja....
    Co do tej brody i omyłek to się zgadza, tymczasem muszę robić za patrona i
    barmana. Mało jeszcze tych damskich feromonów, potu natomiast dzisiaj nie brakuje.
    Inspirujący/żeby nie powiedzieć-zapładniający/jesteś Onyx.
    Na zdrowie .Witek

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 16:24
    Hm... jest calkiem niezle.
    Widze ze lokale tego typu powstaja jak grzyby po
    deszczu.
    Proponuje jeszcze:
    "Caffe Arafat" - dla jednych
    "Caffe Sharon" - dla drugich smile

    Oczywiscie przy innych ulicach.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 17:31
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Hm... jest calkiem niezle.
    > Widze ze lokale tego typu powstaja jak grzyby po
    > deszczu.
    > Proponuje jeszcze:
    > "Caffe Arafat" - dla jednych
    > "Caffe Sharon" - dla drugich smile
    >
    > Oczywiscie przy innych ulicach.
    __________________________________--
    Serwus Pollak. "Wpada na chwilę, widzi na milę". Może tymczasem pozostańmy przy
    Turkach, którzy z wyjątkiem Ormian są u nas dla wszystkich do zaakceptowania a
    nawet są lubiani. Nazwa nie jest przypadkowa...Tutaj podaje się całkiem niezłą
    kawę i ogórki małosolne też.
    Witek
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 18:22
    Gość portalu: witek napisał(a):


    > Serwus Pollak. "Wpada na chwilę, widzi na milę". Może
    tymczasem pozostańmy przy
    >
    > Turkach, którzy z wyjątkiem Ormian są u nas dla
    wszystkich do zaakceptowania a
    > nawet są lubiani. Nazwa nie jest przypadkowa...Tutaj
    podaje się całkiem niezłą
    > kawę i ogórki małosolne też.
    > Witek

    To ja poprosze niezla kawe. A czy podajecie tez "sete i
    sledzika"? Pytam bo mam znajomego, ktory "ma depresyje
    wielka" i nie wiem co mu polecic. smile

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 18:36
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    >
    > > Serwus Pollak. "Wpada na chwilę, widzi na milę". Może
    > tymczasem pozostańmy przy
    > >
    > > Turkach, którzy z wyjątkiem Ormian są u nas dla
    > wszystkich do zaakceptowania a
    > > nawet są lubiani. Nazwa nie jest przypadkowa...Tutaj
    > podaje się całkiem niezłą
    > > kawę i ogórki małosolne też.
    > > Witek
    >
    > To ja poprosze niezla kawe. A czy podajecie tez "sete i
    > sledzika"? Pytam bo mam znajomego, ktory "ma depresyje
    > wielka" i nie wiem co mu polecic. smile
    >
    ____________________________________--


    SETA I ŚLEDZIK RAAAZ/no może dwa razy/. To ciekawe ale właśnie dzisiaj z żoną
    kupilśmy śledzia w oliwie i zjedliśmy z apetytem, po raz pierwszy od kilky
    miesiecy. Na setę nie było jeszcze czasu. Wydaje mi się, że chcąc chronić się
    przed chemią najlepszy na melancholię będzie ten zestaw.Obawiam się jednak, że
    jedna dawka nie wystarczy...Tego w Kraju nie zabraknie.
    Witekwink
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 18:42
    Czołem Witku, Gospodarzu!
    Kawy nie lubię i nie pijam, ogórki małosolne bardzo jeść lubię. Czy można je
    same skąsać? Bez "obowiązkowej konsumpcji" z czyms tam, czego nie lubię...?
    Masz tam trochę dobrego jazzu - Garbarka, Zawinula?
    Jeśli nie - przyniosę, i "The show must go on"
    Pozdrawiam barkowiczów. I Konfederację Barską.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 20.08.01, 18:53
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Czołem Witku, Gospodarzu!
    > Kawy nie lubię i nie pijam, ogórki małosolne bardzo jeść lubię. Czy można je
    > same skąsać? Bez "obowiązkowej konsumpcji" z czyms tam, czego nie lubię...?
    > Masz tam trochę dobrego jazzu - Garbarka, Zawinula?
    > Jeśli nie - przyniosę, i "The show must go on"
    > Pozdrawiam barkowiczów. I Konfederację Barską.
    _______________________________---
    Cieszę się, że Cię widzę. Ogórki, doskonałe stoją w beczułce na blacie.Można je
    brać do woli, podobnie jak solone migdały, czy te serowe ciasteczka z ciasta
    francuskiego. Picie nie jest obowiązkowe, chociaż pierwszy drink jest prezentem od
    Firmy. Witam serdecznie. Witek

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 21:16
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: scan napisał(a):
    >
    > > Czołem Witku, Gospodarzu!
    > > Kawy nie lubię i nie pijam, ogórki małosolne bardzo jeść lubię. Czy można
    > je
    > > same skąsać? Bez "obowiązkowej konsumpcji" z czyms tam, czego nie lubię...
    > ?
    > > Masz tam trochę dobrego jazzu - Garbarka, Zawinula?
    > > Jeśli nie - przyniosę, i "The show must go on"
    > > Pozdrawiam barkowiczów. I Konfederację Barską.
    > _______________________________---
    > Cieszę się, że Cię widzę. Ogórki, doskonałe stoją w beczułce na blacie.Można je
    >
    > brać do woli, podobnie jak solone migdały, czy te serowe ciasteczka z ciasta
    > francuskiego. Picie nie jest obowiązkowe, chociaż pierwszy drink jest prezentem
    > od
    > Firmy. Witam serdecznie. Witek
    >

    Witku, co zaproponujesz niewieście, która przejechała dzisiaj wiele kilometrów,
    jest wprawdzie po kapieli ale chciałaby na osobnej sofie przysiąść i coś zjeśc
    lekkiego i napić się czegoś niewielkiego?
    Scan, widzę, że mamy bardzo podnobne zainteresowania muzyczne. Pojutrze, bo jutro
    jeszcze mam gości, wysyłam muzykę. To nie będzie jakies śpiewanie synagogalne,
    poważne, smutne - uprzedzam!
    Dzisiaj we Wrocławiu w EMPIKU kupowałam płytę, i słyszę, że chłopak pyta o Szlomo
    Bara, sprzedawca kręci głową nie ma nie ma, nie wie o co chodzi - nie
    wytrzymałam: Habrera hativit? Wybadałam. Tak widział, jest zachwycony. Szlomo
    Bara trudno dostać w Israelu! Wymienilismy telefony. Emalie. Obiecałam, że zgram
    i - wyślę, jako Tobie uczynię Scan. Odezwij się jakoś, bosmy skonfudowani czy co?
    po prostu - Miriam. Monikę pozdrów. garbarek i Zawinul to jest strzał w mój m in
    kolor! Witek? daj mi cos do picia... M.
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 22:02
    Witaj Niewiasto w Łodzi,
    Witek na pewno Cię ugości, może siermiężnie, jak to u chłopów. Ja bym dał
    Wędrowcom:
    oliwy z oliwek 10 gram, soku pomidorowego 50g, spirytusu 20. Un double.
    Zjeść? Może pomidora dojrzałego trochę, pokrojonego w ćwiartki (malinowy
    najlepszy, świeżo zerwany)serem gruyere pokrojonym w kawałki zarzucic,
    rzodkiewki czerwonej, pokrojonej na pół, trochę cebulki szalotki w wiórkach,
    oliwki greckiej czarnej nie w occie, na parze ugotowany burak ćwikłowy,
    marchewka i ziemniak z mundurka. Na liściu sałaty. Podlać vinegretem. Bagietka
    koniecznie świeża i chrupiąca.
    Pasowałowało by attyckie Cambas, mocno schłodzone do 10 stopni, bo upał wielki.

    Muzyka - WSZYSTKO Miriam, od chasydzkiej do synagogalnej, słyszałem że pojawiła
    się muzyka z Getta ? Zawinul - czy masz jego World Tour? Jeśli nie- zgram.
    Flamenco - uwielbiam, Paco Pena Misa Flamenca. Przyprawia o drżenie i łzy -
    taki nastrój. Jadę we czwartek do Wrocławia - zawsze przez Łódż - bo bliżej a i
    Moszemu chcę "dokręcić" parę klatek, (szkoła, cmentarz) po tym co dostał jest w
    takim ładnym nastroju, że aż warto robić dla niego. Może płytki zostawisz w
    Gminie - nie wierzę w Pocztexy i inne patenty.
    Czy zgrać Ci i zostawić Adolphe Attia, Yacinta? mam Perełkę - całego Beethovena
    pod Karajanem, Requiem Mozartowe nagrane w katedrze św. Stefana w Wiedniu pod
    Sir George Soltim, dzwony zaczynają, dzwony kończą zycie - Pani życzy sobie? A
    może coś z fado - Amalię Rodrigues?
    Jaką płytę puścić? Do sałatki - Moustaki
    Pozdrawiamy Cię Miriam,
    Scan, Monika
    _____________________________________

    Witku, co zaproponujesz niewieście, która przejechała dzisiaj wiele kilometrów,
    jest wprawdzie po kapieli ale chciałaby na osobnej sofie przysiąść i coś zjeśc
    lekkiego i napić się czegoś niewielkiego?
    Scan, widzę, że mamy bardzo podnobne zainteresowania muzyczne. Pojutrze, bo
    jutro
    jeszcze mam gości, wysyłam muzykę. To nie będzie jakies śpiewanie synagogalne,
    poważne, smutne - uprzedzam!
    Dzisiaj we Wrocławiu w EMPIKU kupowałam płytę, i słyszę, że chłopak pyta o
    Szlomo
    Bara, sprzedawca kręci głową nie ma nie ma, nie wie o co chodzi - nie
    wytrzymałam: Habrera hativit? Wybadałam. Tak widział, jest zachwycony. Szlomo
    Bara trudno dostać w Israelu! Wymienilismy telefony. Emalie. Obiecałam, że
    zgram
    i - wyślę, jako Tobie uczynię Scan. Odezwij się jakoś, bosmy skonfudowani czy
    co?
    po prostu - Miriam. Monikę pozdrów. garbarek i Zawinul to jest strzał w mój m
    in
    kolor! Witek? daj mi cos do picia... M.
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 22:22
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Witaj Niewiasto w Łodzi,
    > Witek na pewno Cię ugości, może siermiężnie, jak to u chłopów. Ja bym dał
    > Wędrowcom:
    > oliwy z oliwek 10 gram, soku pomidorowego 50g, spirytusu 20. Un double.
    > Zjeść? Może pomidora dojrzałego trochę, pokrojonego w ćwiartki (malinowy
    > najlepszy, świeżo zerwany)serem gruyere pokrojonym w kawałki zarzucic,
    > rzodkiewki czerwonej, pokrojonej na pół, trochę cebulki szalotki w wiórkach,
    > oliwki greckiej czarnej nie w occie, na parze ugotowany burak ćwikłowy,
    > marchewka i ziemniak z mundurka. Na liściu sałaty. Podlać vinegretem. Bagietka
    > koniecznie świeża i chrupiąca.
    > Pasowałowało by attyckie Cambas, mocno schłodzone do 10 stopni, bo upał wielki.
    >
    > Muzyka - WSZYSTKO Miriam, od chasydzkiej do synagogalnej, słyszałem że pojawiła
    >
    > się muzyka z Getta ? Zawinul - czy masz jego World Tour? Jeśli nie- zgram.
    > Flamenco - uwielbiam, Paco Pena Misa Flamenca. Przyprawia o drżenie i łzy -
    > taki nastrój. Jadę we czwartek do Wrocławia - zawsze przez Łódż - bo bliżej a i
    >
    > Moszemu chcę "dokręcić" parę klatek, (szkoła, cmentarz) po tym co dostał jest w
    >
    > takim ładnym nastroju, że aż warto robić dla niego. Może płytki zostawisz w
    > Gminie - nie wierzę w Pocztexy i inne patenty.
    > Czy zgrać Ci i zostawić Adolphe Attia, Yacinta? mam Perełkę - całego Beethovena
    >
    > pod Karajanem, Requiem Mozartowe nagrane w katedrze św. Stefana w Wiedniu pod
    > Sir George Soltim, dzwony zaczynają, dzwony kończą zycie - Pani życzy sobie? A
    > może coś z fado - Amalię Rodrigues?
    > Jaką płytę puścić? Do sałatki - Moustaki
    > Pozdrawiamy Cię Miriam,
    > Scan, Monika

    Jesli Ci nie zrobi klopotu, i poki nie ma Miriam, pusc moze druga czesc siodmej
    symfonii Beethovena. Nie jest to dlugie, a ten temat...

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 22:58
    Witam Bracie Pollaku,
    Nie wejdzie do Barku cała orkiestra.Witek na dorobku. Lokal malutki jeszcze.
    Skoro mam być DJ to gramy teraz My Spanish Hearth Chicka C. Dużo piwa Witek
    podaj proszę - Tyskie i Książ. (bezalkoholowe -naturalnie)
    I zabawa trwa. Tango tańczymy. A teraz dziewczyny flamenco. W czerwonych
    spódnicach, czarnych bolerkach. Włosy spięte z tyłu głowy klamerką,
    rozpuszczone, zawijają się w tańcu. Ty grasz Pollak na gitarze, Witek
    ochrypnietym głosem śpiewa do miłości. Miriam (juz po posiłku i "lufce")wybija
    rytm na kastanietach.
    A jak już nastrój się zrobi, dziewczyny się do nas przytulą, - puszczam Khadja
    Nin - Sambolera:

    Obłęd zawisł tuż nad ziemią
    Nasi bracia kłamstwem żyją
    W boską swą naturę wierząc
    Ludźmi tylko są - i będą
    Podłośc mają za religię
    O litości zapomnieli
    Sobą tylko zaprzątnięci
    Świat należy do nich

    Ale jeśli z woli nieba
    Wzrok skierują w twoją stronę
    By dopuścić cię do głosu
    Ty podejmij swoją szansę

    Co odpowiedzą przed Bogiem?
    Powiedzą, że jego imię
    Że w imię barwnego sztandaru
    Zabili corazon

    Wojna - w imie jakiego Boga?
    Wojna - za jaki sztandar?
    Wojna - kolor krwi
    A krew ma zawsze tę samą barwę

    Zbyt wiele światem płynie krwi
    Zycie jak grzech nieznośnie ciązy
    Szaleńca kaprys zaś, mój synu
    Starczy, by w wojnie nas pogrążyć

    Pozwól im gładkie pleść frazesy
    Twa przyszłośc spoczywa w twoich rękach
    Mowa ich nigdy nie ustanie
    Ale nie daj się zwieść
    Opanuj trudną sztukę cierpliwości
    Miej oczy szeroko otwarte
    Ale nade wszystko
    Porzuć wszelką obawę

    Witku - więcej basów!!! Słabo słychać...
    Bardzo ją lubię.



  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 23:19
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Witam Bracie Pollaku,
    > Nie wejdzie do Barku cała orkiestra.Witek na dorobku. Lokal malutki jeszcze.
    > Skoro mam być DJ to gramy teraz My Spanish Hearth Chicka C. Dużo piwa Witek
    > podaj proszę - Tyskie i Książ. (bezalkoholowe -naturalnie)
    > I zabawa trwa. Tango tańczymy. A teraz dziewczyny flamenco. W czerwonych
    > spódnicach, czarnych bolerkach. Włosy spięte z tyłu głowy klamerką,
    > rozpuszczone, zawijają się w tańcu. Ty grasz Pollak na gitarze, Witek
    > ochrypnietym głosem śpiewa do miłości. Miriam (juz po posiłku i "lufce")wybija
    > rytm na kastanietach.
    > A jak już nastrój się zrobi, dziewczyny się do nas przytulą, - puszczam Khadja
    > Nin - Sambolera:
    >
    > Obłęd zawisł tuż nad ziemią
    > Nasi bracia kłamstwem żyją
    > W boską swą naturę wierząc
    > Ludźmi tylko są - i będą
    > Podłośc mają za religię
    > O litości zapomnieli
    > Sobą tylko zaprzątnięci
    > Świat należy do nich
    >
    > Ale jeśli z woli nieba
    > Wzrok skierują w twoją stronę
    > By dopuścić cię do głosu
    > Ty podejmij swoją szansę
    >
    > Co odpowiedzą przed Bogiem?
    > Powiedzą, że jego imię
    > Że w imię barwnego sztandaru
    > Zabili corazon
    >
    > Wojna - w imie jakiego Boga?
    > Wojna - za jaki sztandar?
    > Wojna - kolor krwi
    > A krew ma zawsze tę samą barwę
    >
    > Zbyt wiele światem płynie krwi
    > Zycie jak grzech nieznośnie ciązy
    > Szaleńca kaprys zaś, mój synu
    > Starczy, by w wojnie nas pogrążyć
    >
    > Pozwól im gładkie pleść frazesy
    > Twa przyszłośc spoczywa w twoich rękach
    > Mowa ich nigdy nie ustanie
    > Ale nie daj się zwieść
    > Opanuj trudną sztukę cierpliwości
    > Miej oczy szeroko otwarte
    > Ale nade wszystko
    > Porzuć wszelką obawę
    >
    > Witku - więcej basów!!! Słabo słychać...
    > Bardzo ją lubię.
    >
    >
    >

    Dobre to, chociaz na klawiszach szlo by mi lepiej.
    Wiesz, juz i tak mi wszystko jedno.
    Zasiedzialem sie i w glowie sie zakrecilo, la laj la la !!!!. La la la, zaspiewal
    w barze ktos ... O! to chyba ja.
    La la la!!!!!
    Czy to barman za lada spi czy mi sie zdaje?
    ..
    Barman, to samo co przed chwila tylko podwojnie!
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 23:25
    Ppaan pozwooli -ja stawiam.Wszystkim. Eeepp.Pardon. Wszystkim? Barman-można na
    kreskę?
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 23:30
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Ppaan pozwooli -ja stawiam.Wszystkim. Eeepp.Pardon. Wszystkim? Barman-można na
    > kreskę?

    Barman jak przyjdzie babcina renta to pokryje zobowiazania. Noooo. Wiedzialem zes
    dobry chlop. A jeszcze jedno: Co ten Mustafa zrobil ze go kara spotyka?
    Terrorysta czy co?
    Barman glosniej muzyka!

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 23:36
    Mustafa???? On Józek ( po naszemu)
    Przyszedł z innego wątku, widzisz, że odebrano mu "kamizelkę" A łasy na
    gorzałkę, jak pies na sperkę. I lubi dziewczyny...... Nie damy innym naszych
    kobiet - co?
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.08.01, 23:48
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Mustafa???? On Józek ( po naszemu)
    > Przyszedł z innego wątku, widzisz, że odebrano mu "kamizelkę" A łasy na
    > gorzałkę, jak pies na sperkę. I lubi dziewczyny...... Nie damy innym naszych
    > kobiet - co?

    Coooooooooo? Nasze dziewczyny?
    Szable w dlon i lac, jak mu tam, Jozka, .... za KARE! Juz mu sie naszych
    dziewczyn zachciewa, psia jego mac.
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 00:05
    bo sie zagalopujemy. A to jest maly barek, jak pisal Witek.
    Tym razem moze jakas inna muzyka, spokojna muzyka.
    (Tak na prawde to widze tu jednego tajniaka z policji) smile
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:20
    Sorry Polak, nie było mnie chwil kilka - Witek zabronił przypalać. Mustafa widzę
    osadzony na swym miejscu - i dobrze mu tak, niech pije.( Ale nie na krechę) Do
    pierwszej zwałki. Nie będzie naszych dziewczyn ruszał. Szable w dłoń - ha, ha,
    bolszewika goń.. Aaa nie będziee Niemiec pluł nam w twarz, tajniak mówisz -
    który?... my mu zaraz....
    Muzyka - Tango Milonga, tango mych marzeń i snów...( głosem zmęczonym - a
    capella) Dziewczyny tańczą, panowie kończą kolejkę. Witek niestety bar zamyka
    ( bo u niego nie do ostatniego gościa )-:sad(((
    A jutro - klina klinem Panowie.
    Pooozzadraawiam.
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > bo sie zagalopujemy. A to jest maly barek, jak pisal Witek.
    > Tym razem moze jakas inna muzyka, spokojna muzyka.
    > (Tak na prawde to widze tu jednego tajniaka z policji) smile

  • Gość: Mosze IP: 194.90.236.* 22.08.01, 13:18
    ... sa dwa dobre drynki co ja pije:
    A) Nazywa sie SHANDY w Angli w Niemczech RETLAMASS T.j.
    Pol piwa i pol Srite (lub czego innego co slodkie i skacze CO2)
    B) Ice Caffe - zimna kawa z lodami i piana...
    Pzdr,
    Mosze
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 15:09
    Gość portalu: Mosze napisał(a):

    > ... sa dwa dobre drynki co ja pije:
    > A) Nazywa sie SHANDY w Angli w Niemczech RETLAMASS T.j.
    > Pol piwa i pol Srite (lub czego innego co slodkie i skacze CO2)
    > B) Ice Caffe - zimna kawa z lodami i piana...
    > Pzdr,
    > Mosze
    ______________________

    Znam i lubię oba drinki.
    Trzeba będzie je teraz podawać naszym gościom.
    Cieszę się, że czasem tu wpadasz. Bardzo odpowiada mi Twój zrównoważony stosunek
    do naszych Polsko-Żydowskich problemów. Myślę, że Twoje dzieci nie miałyby
    problemu w zaprzyjażnieniu się z moim synem. Cieszę sie, że interesujesz się
    polską kulturą i tradycjami. Wybacz, że w twoim wątku na ten temat nie byłem
    aktywny. Gdybym mógł opowiadać Ci przy Shandy o Polsce i słuchać Twich opowieści
    o Izraelu to niejeden kartonik piwa stałby pod naszym stolikiem.
    Pozdrawiam Cię srdecznie Mosze. Szalom
    Witek
    PS.W tym czasie wypiliśmy po jednym Okocimiu/dobre polskie piwo/

  • Gość: Mosze IP: 194.90.236.* 22.08.01, 15:24
    ... Nie wiedzialem ze w Polsce tak lubia piwo, myslelem ze tylko chalwe.
    To juz Miriam jest winna...
    U nas jest bardzo dobre piwo GOLDSTAR i dostalo kilka medalow w Europie.
    Szykuje juz nowa paczke i tym razem bedzie piwo...
    Pozdrawiam wszystkich,
    Mosze smile)
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 15:50
    Gość portalu: Mosze napisał(a):

    > ... Nie wiedzialem ze w Polsce tak lubia piwo, myslelem ze tylko chalwe.
    > To juz Miriam jest winna...
    > U nas jest bardzo dobre piwo GOLDSTAR i dostalo kilka medalow w Europie.
    > Szykuje juz nowa paczke i tym razem bedzie piwo...
    > Pozdrawiam wszystkich,
    > Mosze smile)

    ________________________---

    Drogi Mosze. Ja też przygotowuję paczkę dla Ciebie. Wyślę ją pod koniec miesiąca.
    Zapomniałem Cię spytać czy czytałeś mój post w Tradycjach Zydowskich naszej Miriam
    pt. Wyliczanki dziecięce. Czy je pamiętasz. W odpowiedzi Scanowi, który jako
    jedyny dostrzegł co napisałem pisałem o mojej pierwszej miłości Misi, która też w
    1957 roku wyjechała do Izraela. Nazywała się Godlewska/nie wiem czy pod tym
    nazwiskiem wyjechała z ulicy Wybickiego w Sopocie/. W tym mieście po wojnie
    mieszkało bardzo dużo bezdomnych warszawian. Dom moich dziadków w
    Międzylesiu/wschodnie obrzeże Warszawy/ Niemcy wysadzili w powietrze tuż przed
    przyjciem Rosjan. Wraz z dużym sadem zasłaniał widok lasu z którego nadchodzili.
    Dali nam 15 minut. Ciotkaze zdenerwowania wzięła walizkę pełnę firanek zamiast
    futer. Ja miałem wówczas ok. pół roku. Szczęście, że tylko wyrzucili...
    Pozdrawiam Witek
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 00:11
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: scan napisał(a):

    > > kobiet - co?
    >
    > Coooooooooo? Nasze dziewczyny?
    > Szable w dlon i lac, jak mu tam, Jozka, .... za KARE! Juz mu sie naszych
    > dziewczyn zachciewa, psia jego mac.

    Nastrój niezbyt wesoły, raczej kac po dwóch dniach picia. W poniedziałek
    opijaliśmy książkę Andrzeja, wszystko było świetnie i dopiero na końcu, już mocno
    zalany, coś Andrzejowi przysobaczyłem, ale absolutnie nie pamiętam co, i okropnie
    się obraził. Wczoraj dzwoniłem, ledwo ze mną gadał. Tłumaczyłem mu, że byłem
    pijany i nic nie pamiętam, ale powiedział, że po wódce mówi się to, co się myśli.
    I dalej nic nie wiem — a niech to diabli — a przecież Andrzeja lubię i nadmiaru
    przyjaciół teraz nie mam. Przez głupie
    nieumiarkowanie stracić przyjaciela? O diabli!


  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 00:26
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Nastrój niezbyt wesoły, raczej kac po dwóch dniach picia. W poniedziałek
    > opijaliśmy książkę Andrzeja, wszystko było świetnie i dopiero na końcu, już moc
    > no
    > zalany, coś Andrzejowi przysobaczyłem, ale absolutnie nie pamiętam co, i okropn
    > ie
    > się obraził. Wczoraj dzwoniłem, ledwo ze mną gadał. Tłumaczyłem mu, że byłem
    > pijany i nic nie pamiętam, ale powiedział, że po wódce mówi się to, co się myśl
    > i.
    > I dalej nic nie wiem — a niech to diabli — a przecież Andrzeja lubi
    > ę i nadmiaru
    > przyjaciół teraz nie mam. Przez głupie
    > nieumiarkowanie stracić przyjaciela? O diabli!
    >
    >

    Ja raczej nie przesadzam z piciem, ale pamietam mialem podobna (tylko podobna)
    historie. Na jednym "spotkaniu towarzyskim" (towarzystwo mieszane) PONOC umowilem
    sie z dziewczyna, ktora (chyba ze swej natury) oczekiwala ze slowa dotrzymam.
    Mowiac szczerze, strasznie sie nakombinowalem aby sprawe odkrecic (ze tak powiem,
    mialem zobowiazania wobec innej ;]). Uff. Ale juz jest dawno po sprawie.

    Istotnie, mozna w ten sposob narobic sobie lub bliskim nieprzyjemnosci. Trzeba
    uwazac.
    pozdr
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:29
    Hiacyncie drogi - jak to w życiu. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Występek
    przeciw... Lepiej było pić u Witka.Jutro stawiam kolejkę wszystkim skacowanym,
    sobie też, ale najpierw to muszą mnie dowieżć na grzyby gdzieś koło Sejn. Barów
    tam nie ma. Knajpy tylko.
    Choć mądrośc ludowa mówi - na kaca najlepsza praca - co czynić jutro będę
    gorliwie i polecam.
    Pozdrów Bogu ducha winnego Andrzeja, pijusie -smile))
    Scan
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: scan napisał(a):
    >
    > > > kobiet - co?
    > >
    > > Coooooooooo? Nasze dziewczyny?
    > > Szable w dlon i lac, jak mu tam, Jozka, .... za KARE! Juz mu sie naszych
    > > dziewczyn zachciewa, psia jego mac.
    >
    > Nastrój niezbyt wesoły, raczej kac po dwóch dniach picia. W poniedziałek
    > opijaliśmy książkę Andrzeja, wszystko było świetnie i dopiero na końcu, już moc
    > no
    > zalany, coś Andrzejowi przysobaczyłem, ale absolutnie nie pamiętam co, i okropn
    > ie
    > się obraził. Wczoraj dzwoniłem, ledwo ze mną gadał. Tłumaczyłem mu, że byłem
    > pijany i nic nie pamiętam, ale powiedział, że po wódce mówi się to, co się myśl
    > i.
    > I dalej nic nie wiem — a niech to diabli — a przecież Andrzeja lubi
    > ę i nadmiaru
    > przyjaciół teraz nie mam. Przez głupie
    > nieumiarkowanie stracić przyjaciela? O diabli!
    >
    >

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 01:26
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: scan napisał(a):
    >
    > > > kobiet - co?
    > >
    > > Coooooooooo? Nasze dziewczyny?
    > > Szable w dlon i lac, jak mu tam, Jozka, .... za KARE! Juz mu sie naszych
    > > dziewczyn zachciewa, psia jego mac.
    >
    > Nastrój niezbyt wesoły, raczej kac po dwóch dniach picia. W poniedziałek
    > opijaliśmy książkę Andrzeja, wszystko było świetnie i dopiero na końcu, już moc
    > no
    > zalany, coś Andrzejowi przysobaczyłem, ale absolutnie nie pamiętam co, i okropn
    > ie
    > się obraził. Wczoraj dzwoniłem, ledwo ze mną gadał. Tłumaczyłem mu, że byłem
    > pijany i nic nie pamiętam, ale powiedział, że po wódce mówi się to, co się myśl
    > i.
    > I dalej nic nie wiem — a niech to diabli — a przecież Andrzeja lubi
    > ę i nadmiaru
    > przyjaciół teraz nie mam. Przez głupie
    > nieumiarkowanie stracić przyjaciela? O diabli!
    >
    >
    ____________________________________________________________________________

    Jaka miła, ciepła, rodzinna atmosfera. Cieszę się, że czujecie się tak swobodnie
    jak w domu...Nie sądziłem, że spotka mie tyle szacunku i życzliwości z Waszej
    strony.Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Myjąc za przepierzeniem
    kufle, szklanki, kieliszki musiałem się wsłuchiwać, żeby nie utracić tego co
    najważniejsze, co często gubimy w bezpośredniej rozmowie- tonacji, temperatury
    można powiedzieć bukietu...wypowiedzi. Bardzo to ciekawe , pouczające i zapadające
    w...pamięć. Już skończyłem i jeśli pozwolicie napiję się czegoś z Wami?
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 01:38
    Nooo, tego nam bylo trzeba. smile
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 23:41
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Witaj Niewiasto w Łodzi,
    > Witek na pewno Cię ugości, może siermiężnie, jak to u chłopów. Ja bym dał
    > Wędrowcom:
    > oliwy z oliwek 10 gram, soku pomidorowego 50g, spirytusu 20. Un double.
    > Zjeść? Może pomidora dojrzałego trochę, pokrojonego w ćwiartki (malinowy
    > najlepszy, świeżo zerwany)serem gruyere pokrojonym w kawałki zarzucic,
    > rzodkiewki czerwonej, pokrojonej na pół, trochę cebulki szalotki w wiórkach,
    > oliwki greckiej czarnej nie w occie, na parze ugotowany burak ćwikłowy,
    > marchewka i ziemniak z mundurka. Na liściu sałaty. Podlać vinegretem. Bagietka
    > koniecznie świeża i chrupiąca.
    > Pasowałowało by attyckie Cambas, mocno schłodzone do 10 stopni, bo upał wielki.
    >
    > Muzyka - WSZYSTKO Miriam, od chasydzkiej do synagogalnej, słyszałem że pojawiła
    >
    > się muzyka z Getta ? Zawinul - czy masz jego World Tour? Jeśli nie- zgram.
    > Flamenco - uwielbiam, Paco Pena Misa Flamenca. Przyprawia o drżenie i łzy -
    > taki nastrój. Jadę we czwartek do Wrocławia - zawsze przez Łódż - bo bliżej a i
    >
    > Moszemu chcę "dokręcić" parę klatek, (szkoła, cmentarz) po tym co dostał jest w
    >
    > takim ładnym nastroju, że aż warto robić dla niego. Może płytki zostawisz w
    > Gminie - nie wierzę w Pocztexy i inne patenty.
    > Czy zgrać Ci i zostawić Adolphe Attia, Yacinta? mam Perełkę - całego Beethovena
    >
    > pod Karajanem, Requiem Mozartowe nagrane w katedrze św. Stefana w Wiedniu pod
    > Sir George Soltim, dzwony zaczynają, dzwony kończą zycie - Pani życzy sobie? A
    > może coś z fado - Amalię Rodrigues?
    > Jaką płytę puścić? Do sałatki - Moustaki
    > Pozdrawiamy Cię Miriam,
    > Scan, Monika
    > _____________________________________
    >
    Aaaaa!(entuzjazm) Proszę bardzo, o Amalię!!!!!! O Maestro B. - takoż proszę!
    A ja zostawię Ci/Wam Misiaczki w Gminie - bo horrendum! będę akurat w Warszawie u
    Madame Szaflarskiej zresztą wink Zostawię TAKĄ pakę z Carlebachem i ze sobą, bom z
    Nim grała, swoją płytę jak mi się uda ją odnaleźć, bo wydałam takoż ale to juz na
    priv, wesele chasydzkie jedne i drugie, muzykę samotności sefaradi,Shlomo Bara i
    Modrzyc chassidim, szabasowe spiewy i Melawe Malka i dużo innych tudzież CHAŁWĘ w
    lodówce trzymaną wiernie od Mosze.
    A teraz biorę się do jedzenia i picia! Evoe! M.






    > Witku, co zaproponujesz niewieście, która przejechała dzisiaj wiele kilometrów,
    >
    > jest wprawdzie po kapieli ale chciałaby na osobnej sofie przysiąść i coś zjeśc
    > lekkiego i napić się czegoś niewielkiego?
    > Scan, widzę, że mamy bardzo podnobne zainteresowania muzyczne. Pojutrze, bo
    > jutro
    > jeszcze mam gości, wysyłam muzykę. To nie będzie jakies śpiewanie synagogalne,
    > poważne, smutne - uprzedzam!
    > Dzisiaj we Wrocławiu w EMPIKU kupowałam płytę, i słyszę, że chłopak pyta o
    > Szlomo
    > Bara, sprzedawca kręci głową nie ma nie ma, nie wie o co chodzi - nie
    > wytrzymałam: Habrera hativit? Wybadałam. Tak widział, jest zachwycony. Szlomo
    > Bara trudno dostać w Israelu! Wymienilismy telefony. Emalie. Obiecałam, że
    > zgram
    > i - wyślę, jako Tobie uczynię Scan. Odezwij się jakoś, bosmy skonfudowani czy
    > co?
    > po prostu - Miriam. Monikę pozdrów. garbarek i Zawinul to jest strzał w mój m
    > in
    > kolor! Witek? daj mi cos do picia... M.

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 23:58
    Smacznego Miriam, mnie już w tym barze tylko Sprite pozostał, barman się zgubił?
    Płyty - uzgodnione - dzięki. Ciekaw jestem sefardi - a może tu jakieś nutki
    Ziriyab? Będzie nie kawiarnia, nie bar ale Parnas raczej.Odbieram we czwartek -
    choć, wiesz - kobieta zmienną jest (jak w ubiegłym tygodniu).....
    Lajla Tov.
    Scan
  • Gość: Mosze IP: *.inter.net.il 21.08.01, 00:23
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Modrzyc chassidim, szabasowe spiewy i Melawe Malka i dużo innych tudzież CHAŁWĘ
    > w lodówce trzymaną wiernie od Mosze.
    > A teraz biorę się do jedzenia i picia! Evoe! M.

    Nie trzymaj w lodowce, ona sie psuje staje sie wilgotna... zjedz na zdrowie...
    slodycze nie psuja sie tylko czekolada...
    ide zjesc kawalek baklawa... i daktyla...
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:33
    Witaj Gosciu zablakany - jeszcze nie zamkniete? Co podać?
    Barman - dwie czyste i śledzia z beczki.
    Pozdrawiam Mosze, Twoje zdrowie
    Scan
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:51
    Gość portalu: Mosze napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Modrzyc chassidim, szabasowe spiewy i Melawe Malka i dużo innych tudzież C
    > HAŁWĘ
    > > w lodówce trzymaną wiernie od Mosze.
    > > A teraz biorę się do jedzenia i picia! Evoe! M.
    >
    > Nie trzymaj w lodowce, ona sie psuje staje sie wilgotna... zjedz na zdrowie...
    > slodycze nie psuja sie tylko czekolada...
    > ide zjesc kawalek baklawa... i daktyla...

    Oj te baklawy Mosze...oj...nu to było coś. Daktyl się znajdzie, a jakże... Nie
    wilgotna chałwa Mosze, wszystko ok. Ale dzisiaj Dalajlama - niesłychane to było!
    Jesli Scanowi nie wysłałeś, to ja mu wyśle dalej aby! Dziękuję. Scan - co to
    kobieta zmienną jest - święta były mi nieznane jako żywo, wyjazdy moje, przyjazdy
    przyjaciół z Israela, wciąż są, a telefonowałam, tłumaczyłam, powiedziałam,
    oddzwoniono do mnie z Gminy ect. So, maestro?
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:12
    Taż ja nie mam żadna pretensja, nu...
    Ja tylko zażartować chciał.
    A jak mnie nie wyszło? A Ty tak od razu na człowieka napadasz- nu , jak to tak
    moglisz jest?
    Scan
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Mosze napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > Modrzyc chassidim, szabasowe spiewy i Melawe Malka i dużo innych tudz
    > ież C
    > > HAŁWĘ
    > > > w lodówce trzymaną wiernie od Mosze.
    > > > A teraz biorę się do jedzenia i picia! Evoe! M.
    > >
    > > Nie trzymaj w lodowce, ona sie psuje staje sie wilgotna... zjedz na zdrowi
    > e...
    > > slodycze nie psuja sie tylko czekolada...
    > > ide zjesc kawalek baklawa... i daktyla...
    >
    > Oj te baklawy Mosze...oj...nu to było coś. Daktyl się znajdzie, a jakże... Nie
    > wilgotna chałwa Mosze, wszystko ok. Ale dzisiaj Dalajlama - niesłychane to było
    > !
    > Jesli Scanowi nie wysłałeś, to ja mu wyśle dalej aby! Dziękuję. Scan - co to
    > kobieta zmienną jest - święta były mi nieznane jako żywo, wyjazdy moje, przyjaz
    > dy
    > przyjaciół z Israela, wciąż są, a telefonowałam, tłumaczyłam, powiedziałam,
    > oddzwoniono do mnie z Gminy ect. So, maestro?

  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 20.08.01, 23:48
    sprawdzacie nalepki akcyzy? nieee? i oto chodzi! :]
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:00
    Maksiu drogi, nie słyszałeś, że Witek w Pruszkowie robi?
    Pozdrawiam Cię bez akcyzy.
    Scan
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 21.08.01, 00:23
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Maksiu drogi, nie słyszałeś, że Witek w Pruszkowie robi?
    > Pozdrawiam Cię bez akcyzy.
    > Scan


    AMERYKANSCY BIMBROWNICY!!!


    Powiat Franklin w gorzystych regionach Apallachow w Wirginii mozna pod jednym
    wzgledem porownac z polska Bialostocczyzna. Oba osrodki slyna z pedzenia bimbru.
    Amerykanie robia to jednak na znacznie wieksza skale. Ostatnio, amerykanscy
    bimbrownicy stali sie obiektem zdecydowanych dzialan sluzb specjalnych, ktore
    twierdza, ze bimbrownicza mafia jest nie mniej grozna od tradycyjnej, a osiagane
    przez nia nielegalne zyski ida w setki milionow dolarow. O ile sukcesem policji
    na ziemi bialostockiej jest przechwycenie kilkudziesieciu litrow ksiezycowki, o
    tyle w USA gra idzie o tysiace hektolitrow. Na porzadku dziennym sa poscigi,
    strzelaniny i rajdy na bimbrownie, a takze wieloletnie wyroki na schwytanych
    bimbrownikow.



    AAAA i cooo?wink Panie z czym do ludzi! wink
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:30
    Linki dajesz?
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 21.08.01, 00:55
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Linki dajesz?

    ups! V.C. moze przyleciec i chwalic FBI i CIA wink
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 00:39
    Tylko sie licytujesz jak ten ... no ..., aaaa niewazne kto. wink
    A moze Ty z wlasnymi kanapkami i termosem przychodzisz? Oj Max.
    Czekaj jak sie dowie Mustafa to bedzie KARA.
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:48
    Jemu Kara, nam Mustafa. Niech tak zostanie, z Mustafą idzie się dogadać.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:56
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Jemu Kara, nam Mustafa. Niech tak zostanie, z Mustafą idzie się dogadać.

    No własnie, hebrajską pieśń - czy można? M

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 01:00
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: scan napisał(a):
    >
    > > Jemu Kara, nam Mustafa. Niech tak zostanie, z Mustafą idzie się dogadać.
    >
    > No własnie, hebrajską pieśń - czy można? M
    >

    Tylko w jakiej tonacji?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:03
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: scan napisał(a):
    > >
    > > > Jemu Kara, nam Mustafa. Niech tak zostanie, z Mustafą idzie się dogad
    > ać.
    > >
    > > No własnie, hebrajską pieśń - czy można? M
    > >
    >
    > Tylko w jakiej tonacji?


    F-dur będzie dobrze?

    Hevenu szalom alechem, hevenu szalom alechem!
    Proszę, słowa proste, melodia znana - chyba - możemy zaczynać?
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:05
    Ja na akordeonie. Zaczynamy!
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 01:12
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: scan napisał(a):
    > > >
    > > > > Jemu Kara, nam Mustafa. Niech tak zostanie, z Mustafą idzie się
    > dogad
    > > ać.
    > > >
    > > > No własnie, hebrajską pieśń - czy można? M
    > > >
    > >
    > > Tylko w jakiej tonacji?
    >
    >
    > F-dur będzie dobrze?
    >
    > Hevenu szalom alechem, hevenu szalom alechem!
    > Proszę, słowa proste, melodia znana - chyba - możemy zaczynać?

    Kojarze melodie. Choc nie znam nut to sadze ze jesli jakas tonacja to chyba
    molowa.
    f-moll
    Jak to by szlo, mniej wiecej tak:
    C, F, As,
    C1
    As
    G
    G, F,
    F, As, C1,
    F1
    Des1
    C1
    C1, B

    Wartosci nie pisze, ale pewnie i tak sie myle.
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:14
    No to zamieniam się w słuch!
  • miriamfirst 21.08.01, 01:22
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > No to zamieniam się w słuch!

    Zamień się w słuch ale i zacznij grać, ja spiewam, wszyscy słuchają, po pierwszej
    zwrotce mantry dołączają, raz dwa trzy hevenu szaaaaaaaloooooooooooooom
    alecheeeeeeeeeeem!
  • miriamfirst 21.08.01, 01:23
    miriamfirst napisał(a):

    > Gość portalu: scan napisał(a):
    >
    > > No to zamieniam się w słuch!
    >
    > Zamień się w słuch ale i zacznij grać, ja spiewam, wszyscy słuchają, po
    pierwszej zwrotce mantry dołączają, raz dwa trzy hevenu
    szaaaaaaaloooooooooooooom
    > alecheeeeeeeeeeem!

    Chwila, gdzie te kobiety tańczące? Poszły już spać?
  • miriamfirst 21.08.01, 01:25
    miriamfirst napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: scan napisał(a):
    > >
    > > > No to zamieniam się w słuch!
    > >
    > > Zamień się w słuch ale i zacznij grać, ja spiewam, wszyscy słuchają, po
    > pierwszej zwrotce mantry dołączają, raz dwa trzy hevenu
    > szaaaaaaaloooooooooooooom
    > > alecheeeeeeeeeeem!
    >
    > Chwila, gdzie te kobiety tańczące? Poszły już spać?

    layla tov kochani! A kto tu wejdzie rano to już boker tov! miriam
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:27
    Layla Tov, Miriam.
    miriamfirst napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: scan napisał(a):
    > > >
    > > > > No to zamieniam się w słuch!
    > > >
    > > > Zamień się w słuch ale i zacznij grać, ja spiewam, wszyscy słuchają,
    > po
    > > pierwszej zwrotce mantry dołączają, raz dwa trzy hevenu
    > > szaaaaaaaloooooooooooooom
    > > > alecheeeeeeeeeeem!
    > >
    > > Chwila, gdzie te kobiety tańczące? Poszły już spać?
    >
    > layla tov kochani! A kto tu wejdzie rano to już boker tov! miriam

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:26
    Przecież spiewasz i tańczysz, chasydko!
    miriamfirst napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: scan napisał(a):
    > >
    > > > No to zamieniam się w słuch!
    > >
    > > Zamień się w słuch ale i zacznij grać, ja spiewam, wszyscy słuchają, po
    > pierwszej zwrotce mantry dołączają, raz dwa trzy hevenu
    > szaaaaaaaloooooooooooooom
    > > alecheeeeeeeeeeem!
    >
    > Chwila, gdzie te kobiety tańczące? Poszły już spać?

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 01:33
    miriamfirst napisał(a):

    > Chwila, gdzie te kobiety tańczące? Poszły już spać?

    Niejaki Mustafa sie rozwydrzyl, a mysmy zajeci byli naszymi dysputami przy
    stoliku.
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 01:29
    Ja, z dusza polskiego narodowca (tak, tak) tez slucham z otwarta ge... buzia.
    Rzeczywiscie jest cos w tej melodii, ale slow za nic nie rozumiem.
    sad)
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 21.08.01, 01:35
    Czy jeszcze otwarte? Musiałem poczekać, aż wszyscy zasną, żeby się wyrwać z
    domu. Czy winko tu też podają? I czy wpuszczają tych, co głosu nie mają, żeby
    śpiewać?
    Jak nie, to dobranoc.
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:39
    Czołem Stoiku. Wchodzą wszyscy. Wychodzą niektórzy ( o własnych siłach).
    Wygląda na to, że zabawa będzie od jutra.
    Pozdrawiam serdecznie
    Scan
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 01:42
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Czy jeszcze otwarte? Musiałem poczekać, aż wszyscy zasną, żeby się wyrwać z
    > domu. Czy winko tu też podają? I czy wpuszczają tych, co głosu nie mają, żeby
    > śpiewać?
    > Jak nie, to dobranoc.
    ____________________________________________

    Cieszę się, że mogłeś przyjść. Właśnie niedawno skończyłem pracę przy szkłach i
    skromniutko przysidłem sobie z łagodniaczkiem. Czym mogę Cię powitać miły Stoiku?
    Witek

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:44
    Witam gospodarzu, ładnie tak zostawić wszystkich? Self-service tu jest?
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 01:52
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Witam gospodarzu, ładnie tak zostawić wszystkich? Self-service tu jest?

    _________________________________________________________________

    Nalewanie sobie samemu, nie jest takie straszne. Stosunkowo niedawno przyszedłem,
    zawinąłem rękawy i zrobiłem to co do gospodarza należy. Wszystko jest klarowne,
    czyste i można się bawić dalej. Nie zauważyłeś, że to nie jest adres
    Kara@Mustafa.com.pl tylko edu.pl

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:56
    Więc do jutra, Szefie.
    Pozdrawiam
    Dobranoc
    Scan
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 21.08.01, 01:50
    Siądę sobie cichutko obok Scana i ograniczę się do jednej szklaneczki, bo
    podjechałem samochodem. Trochę się rozbijałem po różnych politycznych
    spelunkach. Zajrzałem do Sułtana, ale tam cisza (może przed burzą). Wszyscy
    przenieśli się do Twojego barku, Witku, może dlatego, że tam obsługa za wolna.
    Serdecznie pozdrawiam
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:54
    Miło, że tu zajrzałeś, Stoiku, szkoda, że tak późno. Ja już w tym barze mocno
    ugoszczony jestem, w głowie zamęt, taksówka czeka. (Żona z wałkiem też...)
    Jutro na porządnego klina zaglądam - jak wszyscy z dzisiejszej zabawy również.
    Pozdrawiam. Dobranoc.
    Scan
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 01:56
    Czesc Stoiku.
    Ja tez juz zmykam. Dobranoc.
    Ps. NIestety na klina chyba jutro nie wpadne.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 02:24
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Siądę sobie cichutko obok Scana i ograniczę się do jednej szklaneczki, bo
    > podjechałem samochodem. Trochę się rozbijałem po różnych politycznych
    > spelunkach. Zajrzałem do Sułtana, ale tam cisza (może przed burzą). Wszyscy
    > przenieśli się do Twojego barku, Witku, może dlatego, że tam obsługa za wolna.
    > Serdecznie pozdrawiam
    ______________________________________________

    Na zakręcie ulicy w Kara-Mustafa Barze
    Dwaj siwawi panowie siedzą przy kontuarze.
    Patrzą sobie na ścianę,
    Myśląc - coś przechlapane...
    Bywa tak, gdy za barek biorą się niekucharze.

    Witek

  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 21.08.01, 02:15
    ups grzywna?

    ______________
    .''` `'',
    | MACIE MARCHEWKI? |
    `.,___ ________,.''
    .db \ /
    888˝ // .db
    :888: __ '' d88P
    `888'' _.ad888888ba._ d888P
    888.d88P"` `"Y88b.d88P
    `888P` `Y88Y`
    dY` `Yb
    8'' .-"-. .-"-. ''8
    .d8 / \ / \ 8b.
    dP''` + + `''Yb
    d8 _ 8b
    88 =:_:= 88
    `Yba,._ _.,adP''
    `Y88880boaaaa=aaaodf8JAB8P''
    `~"""""{jabber}"""""~`

  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 21.08.01, 02:19
    to "COŚ" w środku to miał byc ascii art!( królik ) ale został tak dotkliwie
    spałowany ze wpadł w deformacje! wink
  • Gość: M. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 08:02
    Czesc! Kawke dostane?
    wstalam oczy przecieram - czytam naglowki - oj chyba bardzo mocna kawka z
    kropelka koniaku.
    Dobrego dnia
    M.
  • Gość: Mosze IP: 194.90.236.* 21.08.01, 10:34
    Gość portalu: M. napisał(a):

    > Czesc! Kawke dostane?
    > wstalam oczy przecieram - czytam naglowki - oj chyba bardzo mocna kawka z
    > kropelka koniaku.
    > Dobrego dnia
    > M.
    ... i ciasto sernik/makowiec z rodzynkami...

  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 21.08.01, 13:05
    Stoję przed barem i co widzę, stoi zaparkowana dorożka, z białym koniem,
    który potrząsa głową aby zrzucić kwiat zatknięty za uprząż. Zaczarowany
    dorożkarz, w zaczarowanym pląsie, pije zykłe niepasteryzowane piwo z górnej
    fermentacji, walcząc z siłą ciążenia. Któż to zawitał do tego baru,
    któż ?
    Jak wejdę do środka to się okaże. A może lepiej nie ?
    Może póżniej. Hej
    Onyx
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 13:58
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    > Stoję przed barem i co widzę, stoi zaparkowana dorożka, z białym koniem,
    > który potrząsa głową aby zrzucić kwiat zatknięty za uprząż. Zaczarowany
    > dorożkarz, w zaczarowanym pląsie, pije zykłe niepasteryzowane piwo z górnej
    > fermentacji, walcząc z siłą ciążenia. Któż to zawitał do tego baru,
    > któż ?
    > Jak wejdę do środka to się okaże. A może lepiej nie ?
    ___________________________________________________-

    Cieszę się że przyszedłeś i to w takim poetycznym nastroju. Własnie sobie nalałem
    również piwo i idę z Wami porozmawiać. Miałem pełno emocji. Wysyłałem pierwszy
    list w sprawie Kara-Mustafa przez yahoo. Myślałem, że to już Urząd Skarbowy
    dobiera się do barku, a to tylko przeładowanie serwera. Uff...siadam i jestem do
    dyspozycji. Witek
    > Może póżniej. Hej
    > Onyx

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 13:37
    Gość portalu: Mosze napisał(a):

    > Gość portalu: M. napisał(a):
    >
    > > Czesc! Kawke dostane?
    > > wstalam oczy przecieram - czytam naglowki - oj chyba bardzo mocna kawka z
    > > kropelka koniaku.
    > > Dobrego dnia
    > > M.
    > ... i ciasto sernik/makowiec z rodzynkami...
    >
    _________________________________________

    Witam, nareszcie po kilku godzinach mogę sie odezwac.Coś robili w serwerze.
    Wysłałem w tej sprawie list do Miriam przez yahoo.Chyba jej nie ma w domu.Nie
    miałem Twojego adresu.Prosiłem Miriam żeby Cie przeprosiła.Nie mogłem również
    odpowiedzieć na Twój post dotyczący Libanu. To był mój skrót myślowy.Chodziło mi
    o to, że wszystko grożnego dzieje się w Twoim kraju staje się niebezpieczne przez
    reakcje ościennych krajów arabskich.Jak wygląda sytuacja?
    Kawę i sernik już dostałeś.
    Pozdrawiam. Witek


  • Gość: jean-bap IP: *.inetia.pl 21.08.01, 14:24
    Dla mnie bacardi lemon w boston glass. Zszejkowane naljepiej z małymi
    kosteczkami lodu. Na wierzchu pływałby limonkowy krążek.

    Witku masz jakąś paszę?

    Wziąłbym coś a la carte.

    Jean-Baptiste

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 14:57
    Gość portalu: jean-bap napisał(a):

    > Dla mnie bacardi lemon w boston glass. Zszejkowane naljepiej z małymi
    > kosteczkami lodu. Na wierzchu pływałby limonkowy krążek.
    >
    > Witku masz jakąś paszę?
    >
    > Wziąłbym coś a la carte.
    >
    > Jean-Baptiste
    >
    _______________________________________________

    Witam, witam jednego z bardziej dociekliwych i ciekawskich forumowiczów.
    Czytałem Twoje zachwyty nad tym jakie to życie i historia ciekawe na kresach.
    Też tak to odbieram. Nie raz myślałem o tym jak przypominasz mi, swoimi pytaniami
    Witka przed 30 laty. Nie bądż tylko zbyt wygodny i nie przedkładaj internetu nad
    książki. Jest ich co raz więcej i są czasami rewelacyjne. Wschód jast
    pasjonujący, nie myślę jedynie o Żydach, czy nawet Chazarach. Przepraszam,
    rozgadałem się, a przecież trzeba wysłać paszę dla twego wierzchowca...i dać Ci
    coś do wypicia.
    Pozdrawiam Witek

  • jacek#jw 21.08.01, 15:00
    Dziś jest bardzo gorąco, a ja jestem coraz bardziej zniechęcony do wszystkiego.
    Czy znajdzie się tu jakiś browarek?
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 15:07
    jacek#jw napisał(a):

    > Dziś jest bardzo gorąco, a ja jestem coraz bardziej zniechęcony do wszystkiego.
    > Czy znajdzie się tu jakiś browarek?
    ________________________________________
    Natychmiast!

  • jacek#jw 21.08.01, 15:13
    Zatem poproszę o Abbaye de Leffe Vieille Curvee.
  • Gość: jean-bap IP: *.inetia.pl 21.08.01, 15:25
    jacek#jw napisał(a):

    > Zatem poproszę o Abbaye de Leffe Vieille Curvee.

    Chyba coś z tą nazwą przecwaniakowałeś. Weź lepiej żywca.

    JB

  • jacek#jw 21.08.01, 15:28
    Być może, kiedyś, gdzieś napiszę o tym. Na razie zamiast Leffe, czy Żywca
    spadła na moją głowę lawina deszczu i gradu.

    Pozdr / Jacek
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 16:47
    jacek#jw napisał(a):

    > Zatem poproszę o Abbaye de Leffe Vieille Curvee.
    _________________________________________
    Przepraszam, że musiałem "natychmiast" odejść na chwilę.Już jestem. Pochlebiasz
    mi nadmiernie. W tym barku nie ma jeszcze tak zagranicznych/tzn
    egzotycznych/trunków.
    Może zadowoli Cię jakiś bardziej rustykalny ?
    Witek

  • jacek#jw 21.08.01, 16:56
    Jasne, że tak.
    Na dziś muszę konczyć.
    pozdr / Jacek
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 21.08.01, 15:23
    Przejeżdżałem samochodem koło barku, a koń z dorożką dalej stoi. Z worka na
    owiec wysypują się żółte kwiaty słoneczników. Czy koń może coś takiego jeść.
    Jadę dalej , mam wizytę u stomatologa. Istoty drobnej i kruchej, ale jak
    czasami dociśnie, to cho, cho !!!!
    Onyx
  • Gość: jean-bap IP: *.inetia.pl 21.08.01, 15:26
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    > Przejeżdżałem samochodem koło barku, a koń z dorożką dalej stoi. Z worka na
    > owiec wysypują się żółte kwiaty słoneczników. Czy koń może coś takiego jeść.
    > Jadę dalej , mam wizytę u stomatologa. Istoty drobnej i kruchej, ale jak
    > czasami dociśnie, to cho, cho !!!!
    > Onyx

    Po rusku to poprostu ZUBNICHA!!! W słowie jest zawarte wszystko.

    PZDR

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 16:51
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    > Przejeżdżałem samochodem koło barku, a koń z dorożką dalej stoi. Z worka na
    > owiec wysypują się żółte kwiaty słoneczników. Czy koń może coś takiego jeść.
    > Jadę dalej , mam wizytę u stomatologa. Istoty drobnej i kruchej, ale jak
    > czasami dociśnie, to cho, cho !!!!
    > Onyx
    ___________________________
    Bardzo jesteś dzielny.Przychodż jak dasz sobie radę z "zubnichą"
    Witek

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 19:59
    Szefie - wracam z drogi. COś mocnego - klina może? Taksówkę zamówić na 24.00.
    Na kreskę - można. Spłukany jestem.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 21.08.01, 20:37
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Szefie - wracam z drogi. COś mocnego - klina może? Taksówkę zamówić na 24.00.
    > Na kreskę - można. Spłukany jestem.
    _______________________________________________
    Cześć i chwała. Poda Ci ta ślicznotka,Marysia, profesjonalistka..gastronomiczna.
    Pracuje od rana.Daje sobie doskonale radę.Będę mógł trochę więcej poświęcić Ci
    uwagi i też trochę się napić. Ciężki dzień dzisiaj mamy...Postawię kolejkę.
    Witek

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 22:16
    Witeeeeeeeek! Jestem z drogi! tak dzisiaj obwoziłam moich przyjaciół po Łodzi i
    okolicach w słońcu, deszczu, bez jedzenia i picia, że w koncu zapomniałam GDZIE
    jest ulica Więckowskiego, którą znam, jak własną kieszeń. I musiałam zadzwonić
    do brata swego, który moim bratem jest (widzisz, jak jestem zmęczona?) i
    zapytać a la Człowiek z M-3 Jak się robi jajecznicę czyli Marek, gdzie jest
    ulica Więckowskiego? On: A gdzie Ty jesteś? Ja: W Łodzi! On: No to u Boga Ojca
    nie wiesz? tam gdzie teatr żydowski był! Ja (odkorowana juz kompletnie) Ja nie
    wiem gdzie był teatr żydowski. On-przerażony, zaczął tłumaczyć. Ja:Aaaaaaaaaaa!
    Więc sofa aksamitna, którą postawiłam w rogu, niechaj będzie reserve - i daj mi
    coś do picia. Co mi dasz?
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 22:52
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Witeeeeeeeek! Jestem z drogi! tak dzisiaj obwoziłam moich przyjaciół po Łodzi i
    >
    > okolicach w słońcu, deszczu, bez jedzenia i picia, że w koncu zapomniałam GDZIE
    >
    > jest ulica Więckowskiego, którą znam, jak własną kieszeń. I musiałam zadzwonić
    > do brata swego, który moim bratem jest (widzisz, jak jestem zmęczona?) i
    > zapytać a la Człowiek z M-3 Jak się robi jajecznicę czyli Marek, gdzie jest
    > ulica Więckowskiego? On: A gdzie Ty jesteś? Ja: W Łodzi! On: No to u Boga Ojca
    > nie wiesz? tam gdzie teatr żydowski był! Ja (odkorowana juz kompletnie) Ja nie
    > wiem gdzie był teatr żydowski. On-przerażony, zaczął tłumaczyć. Ja:Aaaaaaaaaaa!
    > Więc sofa aksamitna, którą postawiłam w rogu, niechaj będzie reserve - i daj mi
    >
    > coś do picia. Co mi dasz?


    Miriam jak się już napijesz i ochłoniesz to napisz wierszyk ładny. O ile masz
    czas.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 23:49
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Witeeeeeeeek! Jestem z drogi! tak dzisiaj obwoziłam moich przyjaciół po Ło
    > dzi i
    > >
    > > okolicach w słońcu, deszczu, bez jedzenia i picia, że w koncu zapomniałam
    > GDZIE
    > >
    > > jest ulica Więckowskiego, którą znam, jak własną kieszeń. I musiałam zadzw
    > onić
    > > do brata swego, który moim bratem jest (widzisz, jak jestem zmęczona?) i
    > > zapytać a la Człowiek z M-3 Jak się robi jajecznicę czyli Marek, gdzie jes
    > t
    > > ulica Więckowskiego? On: A gdzie Ty jesteś? Ja: W Łodzi! On: No to u Boga
    > Ojca
    > > nie wiesz? tam gdzie teatr żydowski był! Ja (odkorowana juz kompletnie) Ja
    > nie
    > > wiem gdzie był teatr żydowski. On-przerażony, zaczął tłumaczyć. Ja:Aaaaaaa
    > aaaa!
    > > Więc sofa aksamitna, którą postawiłam w rogu, niechaj będzie reserve - i d
    > aj mi
    > >
    > > coś do picia. Co mi dasz?
    >
    >
    > Miriam jak się już napijesz i ochłoniesz to napisz wierszyk ładny. O ile masz
    > czas.

    Heraklicie przyjacielu, nauczyłes mnie kochać ogien i umierać w każdej chwili.
    Odkąd ujrzałam twoje pisam - a trawił je ogień, ten sam, który otwiera wnętzra
    zalakowanych kopert i pochłania miasta, wiedziałam, że jesteś jedynym prorokiem.
    zwiastowałeś mi ogień, jak w innej mitiligii anioł zwiastuje Marii ból. przepoiła
    moje ciało wiara świetlista i oto służebnicą twoją jestem, moim ciałem i myślą
    karmiąc istnienie twoje.
    Spalam się, Heraklicie, dzień po dniu i myśl po myśli.Płonę.
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 22:53
    A Gdańska ulica w Łodzi Ty wiesz gdzie, nu?
    Pzdr
    Scan
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 22:56
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > A Gdańska ulica w Łodzi Ty wiesz gdzie, nu?
    > Pzdr
    > Scan

    Cholera scan, Ona taka padnięta a ja tu Ją o wierszyk proszę.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 00:00
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Gość portalu: scan napisał(a):
    >
    > > A Gdańska ulica w Łodzi Ty wiesz gdzie, nu?
    > > Pzdr
    > > Scan
    >
    > Cholera scan, Ona taka padnięta a ja tu Ją o wierszyk proszę.

    Nie szkodzi! Poprawiam się z Heraklita

    kto pomalował twoje policzki
    `ze płoną
    to świt ubarwił moje policzki czerwono
    a kto pociemnił twoje źrenice
    `ze gasną
    to zmierzch pociemnił twoje źrenice
    jasne
    a kto ci oddech zatrzymał w krtani
    o miły
    twoje to usta i twoje ręce
    sprawiły

    Pozdrawiam M.
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 00:03
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: scan napisał(a):
    > >
    > > > A Gdańska ulica w Łodzi Ty wiesz gdzie, nu?
    > > > Pzdr
    > > > Scan
    > >
    > > Cholera scan, Ona taka padnięta a ja tu Ją o wierszyk proszę.
    >
    > Nie szkodzi! Poprawiam się z Heraklita
    >
    > kto pomalował twoje policzki
    > `ze płoną
    > to świt ubarwił moje policzki czerwono
    > a kto pociemnił twoje źrenice
    > `ze gasną
    > to zmierzch pociemnił twoje źrenice
    > jasne
    > a kto ci oddech zatrzymał w krtani
    > o miły
    > twoje to usta i twoje ręce
    > sprawiły
    >
    > Pozdrawiam M.


    Miriam...
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 23:51
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > A Gdańska ulica w Łodzi Ty wiesz gdzie, nu?
    > Pzdr
    > Scan

    O - tak. Teraz już wiem. Po odpoczynku. Jutro rano wyszukam tych kart co to
    mówilismy i pisaliśmy. I napiszę. Pozdrawiam Miriam
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 01:11
    Dzisiaj ja wychodzę jako ostatni
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 03:31
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 10:11
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    >
    Drodzy moi. Przepraszam bardzo, że nie mogłem być z wami wieczorem. Obowiązki
    domowe, dość burkliwie zostałem wezwany na górę.
    Nie będę mógł być tutaj stale.Dobrze, że jest gastronomiczna specjalistka, która
    pomoże we wszystkim. Z drinkami dacie sobie sobie radę, jeśli ja nie będę mógł
    Wam usłużyć.
    Wrócę do czegoś o czym myślałem przedwczoraj, po pytaniu Scana o Grabarka i
    Zawinula. Nie wiedziałem, że Joe Zawinul był wiedeńczykiem, który grając na
    pianinie z Milesem Daviesem "odegrał kluczowś rolę w zwrocie Milesa do <jazzu
    elektrycznego>.Mówił on, " u nas albo nikt, albo wszyscy na raz gramy
    solo>/podobnie chyba jest z nami/.O Grabarku nic nie znalazłem. Jestem jak
    widać "teoretyk jazzu" o niezbyt głębokiej wiedzy. Przez wiele lat nie miałem na
    czym słuchać muzyki. Teraz mógłbym nawet w komputerze.
    Przed laty zebrałem niemałą biblioteczkę jazzowo-muzyczną. Badzo chciałbym poznać
    nie tylko z płyt jazz.
    Z tego, jak Scan i Miriam na to reagują myślę, że mogli byśmy założyc Oldboys-
    beginners School, w której powiedzielibyśmy/byście/ o najważniejszych nurtach i
    postaciach jazzu. Jeśli do tego możnaby było dołączyć ilustracię muzyczną....
    Może chociaż przewodnik po płytacha albo co już robicie wymianę nagrań.
    Ja zacznę grzebać w ksiązkach i razem z innymi pisać co wyczytam. Mogłaby powstać
    przyjemna zabawa/ wszak muzyka łagodzi obyczaje/.
    Może to niezbyt wyrafinowane, ale bardzo lubię słuchać Duke Ellingtona, Benny
    Goodmana, Lionela Hamptona, Armstonga, Gershwina i..Debussy''ego.
    Rozmarzyłem się niemało , mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Kochał muzykę mój
    Ojciec ale byłem z nim tylko do 5 roku życia jeszcze póltora roku jako
    dwudziestolatek/ musiał uciekać z Polski gdy byłem dzieckiem/.
    Pozdrawiam Was bardzo ciepło i do zobaczenia, nie tylko w barku.
    Witek
    PS.
    Liczę na nowych gości, których umiemy serdecznie przyjąć/tak życzliwie przyjął
    mnie kiedyś Luzer/.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 22.08.01, 10:48
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > >
    > Drodzy moi. Przepraszam bardzo, że nie mogłem być z wami wieczorem. Obowiązki
    > domowe, dość burkliwie zostałem wezwany na górę.
    > Nie będę mógł być tutaj stale.Dobrze, że jest gastronomiczna specjalistka, któr
    > a
    > pomoże we wszystkim. Z drinkami dacie sobie sobie radę, jeśli ja nie będę mógł
    > Wam usłużyć.
    > Wrócę do czegoś o czym myślałem przedwczoraj, po pytaniu Scana o Grabarka i
    > Zawinula. Nie wiedziałem, że Joe Zawinul był wiedeńczykiem, który grając na
    > pianinie z Milesem Daviesem "odegrał kluczowś rolę w zwrocie Milesa do <jazz
    > u
    > elektrycznego>.Mówił on, " u nas albo nikt, albo wszyscy na raz gramy
    > solo>/podobnie chyba jest z nami/.O Grabarku nic nie znalazłem. Jestem jak
    > widać "teoretyk jazzu" o niezbyt głębokiej wiedzy. Przez wiele lat nie miałem n
    > a
    > czym słuchać muzyki. Teraz mógłbym nawet w komputerze.
    > Przed laty zebrałem niemałą biblioteczkę jazzowo-muzyczną. Badzo chciałbym pozn
    > ać
    > nie tylko z płyt jazz.
    > Z tego, jak Scan i Miriam na to reagują myślę, że mogli byśmy założyc Oldboys-
    > beginners School, w której powiedzielibyśmy/byście/ o najważniejszych nurtach i
    >
    > postaciach jazzu. Jeśli do tego możnaby było dołączyć ilustracię muzyczną....
    > Może chociaż przewodnik po płytacha albo co już robicie wymianę nagrań.
    > Ja zacznę grzebać w ksiązkach i razem z innymi pisać co wyczytam. Mogłaby powst
    > ać
    > przyjemna zabawa/ wszak muzyka łagodzi obyczaje/.
    > Może to niezbyt wyrafinowane, ale bardzo lubię słuchać Duke Ellingtona, Benny
    > Goodmana, Lionela Hamptona, Armstonga, Gershwina i..Debussy''''ego.
    > Rozmarzyłem się niemało , mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Kochał muzykę mój
    > Ojciec ale byłem z nim tylko do 5 roku życia jeszcze póltora roku jako
    > dwudziestolatek/ musiał uciekać z Polski gdy byłem dzieckiem/.
    > Pozdrawiam Was bardzo ciepło i do zobaczenia, nie tylko w barku.
    > Witek
    > PS.
    > Liczę na nowych gości, których umiemy serdecznie przyjąć/tak życzliwie przyjął
    > mnie kiedyś Luzer/.

    Witajcie
    Otwieranie o okreslonej porze nie ma sensu jesli się wcześniej nie zamknie.
    Nie zamykaj więc i już smile . Przybytki rozkoszy kulinarnych i kulturalnych
    powinny być dostępne szeroko i bez ograniczeń czasowych (wiedzą o tym spece
    od rozkoszy cielesnych). Niechże utrudzony wirtualny wędrowiec , częstokroć
    zszokowany i przerażony tym co w trakcie buszowania w sieci tego Forum napotka,
    zasiądzie na chwilę nad oszronioną szklaneczką boskiego złocistego trunku
    i w ludzkim języku wymieni myśli kilka.
    Pozdrawiam , jerry
    p.s.
    Gdzież jest niegdysiejszy luzer ??






  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 11:14
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Perła napisał(a):
    > >
    > > >
    > > Drodzy moi. Przepraszam bardzo, że nie mogłem być z wami wieczorem. Obowią
    > zki
    > > domowe, dość burkliwie zostałem wezwany na górę.
    > > Nie będę mógł być tutaj stale.Dobrze, że jest gastronomiczna specjalistka,
    > któr
    > > a
    > > pomoże we wszystkim. Z drinkami dacie sobie sobie radę, jeśli ja nie będę
    > mógł
    > > Wam usłużyć.
    > > Wrócę do czegoś o czym myślałem przedwczoraj, po pytaniu Scana o Grabarka
    > i
    > > Zawinula. Nie wiedziałem, że Joe Zawinul był wiedeńczykiem, który grając n
    > a
    > > pianinie z Milesem Daviesem "odegrał kluczowś rolę w zwrocie Milesa do 
    > 0jazz
    > > u
    > > elektrycznego>.Mówił on, " u nas albo nikt, albo wszyscy na raz gramy
    > > solo>/podobnie chyba jest z nami/.O Grabarku nic nie znalazłem. Jestem
    > jak
    > > widać "teoretyk jazzu" o niezbyt głębokiej wiedzy. Przez wiele lat nie mia
    > łem n
    > > a
    > > czym słuchać muzyki. Teraz mógłbym nawet w komputerze.
    > > Przed laty zebrałem niemałą biblioteczkę jazzowo-muzyczną. Badzo chciałbym
    > pozn
    > > ać
    > > nie tylko z płyt jazz.
    > > Z tego, jak Scan i Miriam na to reagują myślę, że mogli byśmy założyc Oldb
    > oys-
    > > beginners School, w której powiedzielibyśmy/byście/ o najważniejszych nurt
    > ach i
    > >
    > > postaciach jazzu. Jeśli do tego możnaby było dołączyć ilustracię muzyczną.
    > ...
    > > Może chociaż przewodnik po płytacha albo co już robicie wymianę nagrań.
    > > Ja zacznę grzebać w ksiązkach i razem z innymi pisać co wyczytam. Mogłaby
    > powst
    > > ać
    > > przyjemna zabawa/ wszak muzyka łagodzi obyczaje/.
    > > Może to niezbyt wyrafinowane, ale bardzo lubię słuchać Duke Ellingtona, Be
    > nny
    > > Goodmana, Lionela Hamptona, Armstonga, Gershwina i..Debussy''''''''ego.
    > > Rozmarzyłem się niemało , mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Kochał muzykę
    > mój
    > > Ojciec ale byłem z nim tylko do 5 roku życia jeszcze póltora roku jako
    > > dwudziestolatek/ musiał uciekać z Polski gdy byłem dzieckiem/.
    > > Pozdrawiam Was bardzo ciepło i do zobaczenia, nie tylko w barku.
    > > Witek
    > > PS.
    > > Liczę na nowych gości, których umiemy serdecznie przyjąć/tak życzliwie prz
    > yjął
    > > mnie kiedyś Luzer/.
    >
    > Witajcie
    > Otwieranie o okreslonej porze nie ma sensu jesli się wcześniej nie zamknie.
    > Nie zamykaj więc i już smile . Przybytki rozkoszy kulinarnych i kulturalnych
    > powinny być dostępne szeroko i bez ograniczeń czasowych (wiedzą o tym spece
    > od rozkoszy cielesnych). Niechże utrudzony wirtualny wędrowiec , częstokroć
    > zszokowany i przerażony tym co w trakcie buszowania w sieci tego Forum napotka,
    > zasiądzie na chwilę nad oszronioną szklaneczką boskiego złocistego trunku
    > i w ludzkim języku wymieni myśli kilka.
    > Pozdrawiam , jerry
    > p.s.
    > Gdzież jest niegdysiejszy luzer ?
    ______________________________________
    Cieszę się, że przyszedłeś. Masz rację, że barek musi działać " do ostatniego
    gościa" ale i od pierwszego.Jest już pomoc, która podejmie gości gdy mnie
    niema.Stali bywalcy rozlewają sobie sami /i raczej niedolewają niż przelewają/.
    Tematy wszystkie, ze zwracaniem uwagi żeby nie żarli się gdzieś po kątach i zbyt
    długo i namiętnie nie romansowali bo krępuje to innych.
    Pozdrawiam Cię i myślę, że spotkamy się również w innych miejscach.
    Witek
    >
    >
    >
    >
    >
    >

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 14:39
    ECM - niemieckie studio nagraniowe, nagrywają dla niego różne tuzy, m.in.
    Garbarek. Dawna nie zaglądałem - ale chyba ecm.com. lub com.de.
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 15:18
    Gość portalu: scan napisał(a):

    > ECM - niemieckie studio nagraniowe, nagrywają dla niego różne tuzy, m.in.
    > Garbarek. Dawna nie zaglądałem - ale chyba ecm.com. lub com.de.
    > Pozdrawiam
    > Scan
    ____________________________________-

    ECM .com to East Coast Mapping a ....de lub ge nie łączy.
    Pozdrawiam/ może to jakoś inaczej?/
    Witek

  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 15:24
    Zaraz podam - sprawdzę.
    BAREK ROZBUDOWAC TRZEBA!!!! - taki tłok, dymu pełno, już mało kogo widać!
    Pzdr.
    Scan
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 15:29
    Oto strona.
    http://www.ecmrecords.com/ecm/artists/68.html
    Ja z uporem maniaka - sciągnij www.copernic. com przeglądarkę Copernic.
    (Freewarowa wersja) W the WEB wpisz Garbarek - ja z niej dostałem w tej chwili
    30 linków na jego temat.
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 17:42
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Oto strona.
    > http://www.ecmrecords.com/ecm/artists/68.html
    > Ja z uporem maniaka - sciągnij www.copernic. com przeglądarkę Copernic.
    > (Freewarowa wersja) W the WEB wpisz Garbarek - ja z niej dostałem w tej chwili
    > 30 linków na jego temat.
    > Pozdrawiam
    > Scan
    ___________________________________________

    Drogi Scan. Nie wiem jak mam Ci dziękować i za ECM i za Copernica. Już tam
    buszowałem i znalazłem rzeczy, również zawodowe , którymi miałem kłopoty.
    Jestem Ci bardzo wdzięczny.
    Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, że otworzyłeś szkółkę/nie tylko Jazzowa/.
    Czy pozwolisz mi głośno o tym powiedzieć/tymczasem w naszym barze/ i nazwać ją
    SCAN & Co. JAZZ SCHOOL for beginners np. Lub bez beginners. Mógłbyś czasami
    zaprosić/ albo zgodzić się gdyby się sam zgłosił/ visting profesora.
    Iwona obawia się, że szkółka odstraszy klientów. Przecież w dobrym barze powinna
    grać dobra muzyka. Egzaminów nie będzie i może nie robić tego codziennie. Myślę
    nad tym. Ty też pomyśl inni mogą mieć też fajne pomysły. Czekam na odpowiedż.
    A teraz wypijemy po kielichu!
    Witek

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 22.08.01, 21:01
    Witku drogi - cieszę się, że Copernic ci się przydał. To fajne uczucie jest,
    kiedy można pomóc bliźniemu.
    Co do szkółki - żadnej nie otwierałem, bo papierów nie mam. A do tego z pisaniem
    mam kłopoty, zresztą po co - skoro są lepsi.
    Ja to widzę tak: część małą moich płytek dostanie wkrótce Miriam. Ona piękne
    solówki gra ( na każdym instrumencie),a i spiewa jak Ella F. czy Flora Purim Albo
    i Lori Anderson nie przymierzając. Więc pewnie wkrótce będzie koncert. Pollak -
    drugie skrzypce, bo już grał. Na pewno w barze inni muzycy, pewnie dołączą.A ja z
    boczku, czasem podam pałeczke od perkusji, jak komu wypadnie.
    Na nazwę - to konkurs ogłosić: - Demokracja ma być!

    1.Mustafa,s Jazz Band, - na początek banalne, ale może się rozkręci.
    2.......
    3.........
    Komisję należy wybrać dla wybrania (masło maślane) najlepszej nazwy bandu. Może
    dziewczyny?
    A co ze wstępem - każdy min. 1 utwór na wejście.
    Regulamin klubu potrzebny!
    Służę ograniczona pomocą.
    Pozdrawiam
    Scan

    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Scan napisał(a):
    >
    > > Oto strona.
    > > http://www.ecmrecords.com/ecm/artists/68.html
    > > Ja z uporem maniaka - sciągnij www.copernic. com przeglądarkę Copernic.
    > > (Freewarowa wersja) W the WEB wpisz Garbarek - ja z niej dostałem w tej ch
    > wili
    > > 30 linków na jego temat.
    > > Pozdrawiam
    > > Scan
    > ___________________________________________
    >
    > Drogi Scan. Nie wiem jak mam Ci dziękować i za ECM i za Copernica. Już tam
    > buszowałem i znalazłem rzeczy, również zawodowe , którymi miałem kłopoty.
    > Jestem Ci bardzo wdzięczny.
    > Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, że otworzyłeś szkółkę/nie tylko Jazzowa/.
    > Czy pozwolisz mi głośno o tym powiedzieć/tymczasem w naszym barze/ i nazwać ją
    > SCAN & Co. JAZZ SCHOOL for beginners np. Lub bez beginners. Mógłbyś czasami
    > zaprosić/ albo zgodzić się gdyby się sam zgłosił/ visting profesora.
    > Iwona obawia się, że szkółka odstraszy klientów. Przecież w dobrym barze powinn
    > a
    > grać dobra muzyka. Egzaminów nie będzie i może nie robić tego codziennie. Myślę
    >
    > nad tym. Ty też pomyśl inni mogą mieć też fajne pomysły. Czekam na odpowiedż.
    > A teraz wypijemy po kielichu!
    > Witek
    >

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 21:28
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Witku drogi - cieszę się, że Copernic ci się przydał. To fajne uczucie jest,
    > kiedy można pomóc bliźniemu.
    > Co do szkółki - żadnej nie otwierałem, bo papierów nie mam. A do tego z pisanie
    > m
    > mam kłopoty, zresztą po co - skoro są lepsi.
    > Ja to widzę tak: część małą moich płytek dostanie wkrótce Miriam. Ona piękne
    > solówki gra ( na każdym instrumencie),a i spiewa jak Ella F. czy Flora Purim Al
    > bo
    > i Lori Anderson nie przymierzając. Więc pewnie wkrótce będzie koncert. Pollak -
    >
    > drugie skrzypce, bo już grał. Na pewno w barze inni muzycy, pewnie dołączą.A ja
    > z
    > boczku, czasem podam pałeczke od perkusji, jak komu wypadnie.
    > Na nazwę - to konkurs ogłosić: - Demokracja ma być!
    >
    > 1.Mustafa,s Jazz Band, - na początek banalne, ale może się rozkręci.
    > 2.......
    > 3.........
    > Komisję należy wybrać dla wybrania (masło maślane) najlepszej nazwy bandu. Może
    >
    > dziewczyny?
    > A co ze wstępem - każdy min. 1 utwór na wejście.
    > Regulamin klubu potrzebny!
    > Służę ograniczona pomocą.
    > Pozdrawiam
    > Scan
    >
    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Scan napisał(a):
    > >
    > > > Oto strona.
    > > > http://www.ecmrecords.com/ecm/artists/68.html
    > > > Ja z uporem maniaka - sciągnij www.copernic. com przeglądarkę Coperni
    > c.
    > > > (Freewarowa wersja) W the WEB wpisz Garbarek - ja z niej dostałem w t
    > ej ch
    > > wili
    > > > 30 linków na jego temat.
    > > > Pozdrawiam
    > > > Scan
    > > ___________________________________________
    > >
    > > Drogi Scan. Nie wiem jak mam Ci dziękować i za ECM i za Copernica. Już tam
    >
    > > buszowałem i znalazłem rzeczy, również zawodowe , którymi miałem kłopoty.
    > > Jestem Ci bardzo wdzięczny.
    > > Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, że otworzyłeś szkółkę/nie tylko Jazzowa
    > /.
    > > Czy pozwolisz mi głośno o tym powiedzieć/tymczasem w naszym barze/ i nazwa
    > ć ją
    > > SCAN & Co. JAZZ SCHOOL for beginners np. Lub bez beginners. Mógłbyś czasam
    > i
    > > zaprosić/ albo zgodzić się gdyby się sam zgłosił/ visting profesora.
    > > Iwona obawia się, że szkółka odstraszy klientów. Przecież w dobrym barze p
    > owinn
    > > a
    > > grać dobra muzyka. Egzaminów nie będzie i może nie robić tego codziennie.
    > Myślę
    > >
    > > nad tym. Ty też pomyśl inni mogą mieć też fajne pomysły. Czekam na odpowie
    > dż.
    > > A teraz wypijemy po kielichu
    > > Witek
    _____________________________________________-
    Drogi Scan.Dziekuję, że w końcu wpadłeś.
    Odpowiadam na szybko/kto szybko odpowiada, odpowiada dwa razy albo coś w tym
    rodzaju/. Muszę to przemyśleć, najlepiej przespać. Może ktoś jeszcze dzisiaj
    dorzuci.
    Co do twoich kłopotów z pisaniem nie martw się zupełnie. Pomogę Ci.....
    Znam, zresztą takiego polityka co przeczytał jedną księżkę, ma z setkę doktoratów
    i jest rozrywany przez rozliczne uniwersytety na świecie. Kariera przed Tobą
    murowana. Zobaczysz ile będzie zabawy na trochę poważnie/ vide Kara-Mustafa/
    Pozdrawiam Witek

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 24.08.01, 14:32
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Scan napisał(a):
    >
    > > Witku drogi - cieszę się, że Copernic ci się przydał. To fajne uczucie jes
    > t,
    > > kiedy można pomóc bliźniemu.
    > > Co do szkółki - żadnej nie otwierałem, bo papierów nie mam. A do tego z pi
    > sanie
    > > m
    > > mam kłopoty, zresztą po co - skoro są lepsi.
    > > Ja to widzę tak: część małą moich płytek dostanie wkrótce Miriam. Ona pięk
    > ne
    > > solówki gra ( na każdym instrumencie),a i spiewa jak Ella F. czy Flora Pur
    > im Al
    > > bo
    > > i Lori Anderson nie przymierzając. Więc pewnie wkrótce będzie koncert. Pol
    > lak -
    > >
    > > drugie skrzypce, bo już grał. Na pewno w barze inni muzycy, pewnie dołączą
    > .A ja
    > > z
    > > boczku, czasem podam pałeczke od perkusji, jak komu wypadnie.
    > > Na nazwę - to konkurs ogłosić: - Demokracja ma być!
    > >
    > > 1.Mustafa,s Jazz Band, - na początek banalne, ale może się rozkręci.
    > > 2.......
    > > 3.........
    > > Komisję należy wybrać dla wybrania (masło maślane) najlepszej nazwy bandu.
    > Może
    > >
    > > dziewczyny?
    > > A co ze wstępem - każdy min. 1 utwór na wejście.
    > > Regulamin klubu potrzebny!
    > > Służę ograniczona pomocą.
    > > Pozdrawiam
    > > Scan
    > >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Scan napisał(a):
    > > >
    > > > > Oto strona.
    > > > > http://www.ecmrecords.com/ecm/artists/68.html
    > > > > Ja z uporem maniaka - sciągnij www.copernic. com przeglądarkę Co
    > perni
    > > c.
    > > > > (Freewarowa wersja) W the WEB wpisz Garbarek - ja z niej dostałe
    > m w t
    > > ej ch
    > > > wili
    > > > > 30 linków na jego temat.
    > > > > Pozdrawiam
    > > > > Scan
    > > > ___________________________________________
    > > >
    > > > Drogi Scan. Nie wiem jak mam Ci dziękować i za ECM i za Copernica. Ju
    > ż tam
    > >
    > > > buszowałem i znalazłem rzeczy, również zawodowe , którymi miałem kłop
    > oty.
    > > > Jestem Ci bardzo wdzięczny.
    > > > Nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, że otworzyłeś szkółkę/nie tylko Ja
    > zzowa
    > > /.
    > > > Czy pozwolisz mi głośno o tym powiedzieć/tymczasem w naszym barze/ i
    > nazwa
    > > ć ją
    > > > SCAN & Co. JAZZ SCHOOL for beginners np. Lub bez beginners. Mógłbyś c
    > zasam
    > > i
    > > > zaprosić/ albo zgodzić się gdyby się sam zgłosił/ visting profesora.
    > > > Iwona obawia się, że szkółka odstraszy klientów. Przecież w dobrym ba
    > rze p
    > > owinn
    > > > a
    > > > grać dobra muzyka. Egzaminów nie będzie i może nie robić tego codzien
    > nie.
    > > Myślę
    > > >
    > > > nad tym. Ty też pomyśl inni mogą mieć też fajne pomysły. Czekam na od
    > powie
    > > dż.
    > > > A teraz wypijemy po kielichu
    > > > Witek
    > _____________________________________________-
    > Drogi Scan.Dziekuję, że w końcu wpadłeś.
    > Odpowiadam na szybko/kto szybko odpowiada, odpowiada dwa razy albo coś w tym
    > rodzaju/. Muszę to przemyśleć, najlepiej przespać. Może ktoś jeszcze dzisiaj
    > dorzuci.
    > Co do twoich kłopotów z pisaniem nie martw się zupełnie. Pomogę Ci.....
    > Znam, zresztą takiego polityka co przeczytał jedną księżkę, ma z setkę doktorat
    > ów
    > i jest rozrywany przez rozliczne uniwersytety na świecie. Kariera przed Tobą
    > murowana. Zobaczysz ile będzie zabawy na trochę poważnie/ vide Kara-Mustafa/
    > Pozdrawiam Witek

    ________________________________________

    Drogi Scan.
    Ja żyję.Nie udało się nam uzyskać żadnego wsparcia. Już wiadomo, że od osób na ,
    które liczyliśmy nie możemy oczekiwać wsparcia....
    Nie znaczy to jednak, że przestaję sobie marzyć. Możliwe, że już nie będziesz
    chciał współpracować ze mną, tym bardziej, że wiele wczesniej przez Ciebie
    wspominanych możliwości jest nieaktualnych.
    Nie wiem jak tutaj mógłbym zrewanżować się za to co mi dałeś.
    Copernicusa "sprzedałem" dzisiaj swojemu synowi, który na codzień pracuje z
    komputerem/nie jest informatykiem/ i któremu na zasadzie rewanżu za komputery od
    dzieciństwa, zawdzięczam to, że się z Tobą i innymi niezwykłymi ludżmi wirtualnie
    spotkałem.
    Chciałoby mi się, żebyśmy w NASZYM barku mogli rozmawiać nie tylko o "d.. M aryny"
    Może jednak jest to możliwe?
    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.
    Witek

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.08.01, 10:15
    Tak wpadlem. Zaczynam od kawy, no bo od czego? smile
  • jacek#jw 22.08.01, 10:17
    Ja kocham piwo, ale lubię kończyć nim dzień niż zaczynać. Rano jednak kawa.

    Pozdr / Jacek
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.08.01, 10:24
    Dokladnie Jacku, dokladnie. smile

    pozdrawiam
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 22.08.01, 10:37
    Nie mogłem być wczoraj w barze, ważne sprawy mnie zatrzymały. Wracałem do domu
    taksówką, samochód zostawiłem pod blokiem gdzie spędzałem wieczór. Jeżeli mogę
    to mam w zwyczaju spać we własnym łóżku – mam emocjonalny związek ze swoim
    budzikiem.
    Jadę nocą, a pod barem dalej stoi nieszczęsny koń z zaczarowaną dorożką.
    Chciałem kupić w szatni papierosy więc wysiadłem i cóż widzę..
    Do dorożki wsiada średniego wzrostu szatynka z szerokimi biodrami i wydatnym
    biustem, z biżuterią w uszach błyskającą z rozpuszczonych włosów. Dwóch
    dorodnych mężczyzn pomagał jej wsiąść, jeden miał całkiem gustowny kapelusz .
    Towarzystwo było wyraźnie rozbawione i głośne.
    Woźnica siedział nieruchomy, nie dawał żadnych oznak życia. Koń sam ruszył do
    przodu i wraz z dorożką rozpłynął się w nocnej mgle. Coś mi nie pasował. Nagle
    zrozumiałem, że nie słychać było stukotu toczących się po bruku kół.
    Olśnienie. Ależ to przecież nasza barowa Cyganeria udaje się na spoczynek.
    Uspokojony potrząsnąłem taksówkarzem, który drzemał i pojechałem do domu. A w
    domu wiadomo, prysnął czar i znowu „reality show”.
    Hej
    Onyx
  • jacek#jw 22.08.01, 10:48
    Polecam białe piwo Hoegardeen. Wiem, że mogą być kłopoty z jego dostaniem, ale
    jego działanie jest zadziwijające.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 11:00
    jacek#jw napisał(a):

    > Polecam białe piwo Hoegardeen. Wiem, że mogą być kłopoty z jego dostaniem, ale
    > jego działanie jest zadziwijające.

    _____________________________________--
    Kawa, kawą ale jak widzę bez Hoegerdeena się nie obejdzie/szczególnie przy tym
    ciąąąągłym poetyckim nastroju Onyxa.
    Ja się z wami mam...
    Witek
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 10:55
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    > Nie mogłem być wczoraj w barze, ważne sprawy mnie zatrzymały. Wracałem do domu
    >
    > taksówką, samochód zostawiłem pod blokiem gdzie spędzałem wieczór. Jeżeli mogę
    >
    > to mam w zwyczaju spać we własnym łóżku – mam emocjonalny związek ze swoi
    > m
    > budzikiem.
    > Jadę nocą, a pod barem dalej stoi nieszczęsny koń z zaczarowaną dorożką.
    > Chciałem kupić w szatni papierosy więc wysiadłem i cóż widzę..
    > Do dorożki wsiada średniego wzrostu szatynka z szerokimi biodrami i wydatnym
    > biustem, z biżuterią w uszach błyskającą z rozpuszczonych włosów. Dwóch
    > dorodnych mężczyzn pomagał jej wsiąść, jeden miał całkiem gustowny kapelusz .
    > Towarzystwo było wyraźnie rozbawione i głośne.
    > Woźnica siedział nieruchomy, nie dawał żadnych oznak życia. Koń sam ruszył do
    >
    > przodu i wraz z dorożką rozpłynął się w nocnej mgle. Coś mi nie pasował. Nagle
    > zrozumiałem, że nie słychać było stukotu toczących się po bruku kół.
    > Olśnienie. Ależ to przecież nasza barowa Cyganeria udaje się na spoczynek.
    > Uspokojony potrząsnąłem taksówkarzem, który drzemał i pojechałem do domu. A w
    > domu wiadomo, prysnął czar i znowu „reality show”.
    > Hej
    > Onyx
    __________________________________________________________

    Witam Cię bardzo ciepło/chociaż przy tym upale... powinienem powiedzieć
    chłodno/,w każdym razie życzliwie. Przed chwilą nie wiem dlaczego nie udało mi
    się wysłać powitania do Jacka i Pollak.
    Nastrój masz jak widzę w dalszym ciągu poetycki. Pijemy kawę. Co sądzicie o
    pomysle klubu-szkółki dla tych co się ciągle muszą edukować/adres ...edu.pl
    zobowiązuje/
    Pozdrawiam Was.
    Witek
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 22.08.01, 11:05
    Ale udało się!!

    Lubin w mleku, a mi się nie chce mleka. Co proponujesz?

    Ta szkółka - poważnie to zabrzmiało. Nie odstraszysz klientów?? wink)

    pozdrawiam.iwona
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 11:28
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Ale udało się!!
    >
    > Lubin w mleku, a mi się nie chce mleka. Co proponujesz?
    >
    > Ta szkółka - poważnie to zabrzmiało. Nie odstraszysz klientów?? wink)
    >
    > pozdrawiam.iwona
    ____________________________________

    CZEŚĆ Iwona. Bardzo się cieszę,że jesteś.Wczoraj dopiero odpowiedziałem Ci na
    twoje gromy w wątku nauczycielskim. Czy już czytałaś. Nie wiedziałem, że jesteś
    momentami tak "gromowładna".
    Też trochę sie boje tej szkółki, ale od lat o czymś takim myślałem. W czasie
    studiów pracowałem w radio studenckim i wtedy mógłby zrobić coś takiego ale nie
    miałem literatury, z dostępem do muzyki też nie było najlepiej.
    Coś Ci powiem. Jeszcze trzy dni temu przez myśl mi nie przeszło,że będe uwijał
    się za kontuarem/musiałem się zezłościć/.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    Witek
    Zapomniałbym spytać co pijesz?

  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 22.08.01, 12:07
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > CZEŚĆ Iwona. Bardzo się cieszę,że jesteś.Wczoraj dopiero odpowiedziałem Ci na
    > twoje gromy w wątku nauczycielskim. Czy już czytałaś. Nie wiedziałem, że jesteś
    > momentami tak "gromowładna".

    To teraz juz wiesz wink)

    Czytałam Twoja odpowiedź. Nie odpisałam, bo dalej twierdzę, że genaralizujesz. I
    znowu byś stwierdził, że gniewna jestem. Nie znosze stereotypów i reaguję na nie
    ostro. Niestety przy poważnych dyskusjach robie się za bardzo konkretna. Czy te
    lżejsze doswiadczenia z pedagogami Twojego syna to sprawa aktualna? Wrzesień sie
    zbliża.


    > Zapomniałbym spytać co pijesz?

    Na kawkę się skuszę. W kubku jeśli można. 1/3 kubka to niech mleko będzie.

    pozdrawiam. iwona

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 12:34
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > CZEŚĆ Iwona. Bardzo się cieszę,że jesteś.Wczoraj dopiero odpowiedziałem Ci
    > na
    > > twoje gromy w wątku nauczycielskim. Czy już czytałaś. Nie wiedziałem, że j
    > esteś
    > > momentami tak "gromowładna".
    >
    > To teraz juz wiesz wink)
    >
    > Czytałam Twoja odpowiedź. Nie odpisałam, bo dalej twierdzę, że genaralizujesz.
    > I
    > znowu byś stwierdził, że gniewna jestem. Nie znosze stereotypów i reaguję na ni
    > e
    > ostro. Niestety przy poważnych dyskusjach robie się za bardzo konkretna. Czy te
    >
    > lżejsze doswiadczenia z pedagogami Twojego syna to sprawa aktualna? Wrzesień si
    > e
    > zbliża.
    >
    >
    > > Zapomniałbym spytać co pijesz?
    >
    > Na kawkę się skuszę. W kubku jeśli można. 1/3 kubka to niech mleko będzie.
    >
    > pozdrawiam. iwona

    Proszę kawa. Podaną w kubku ale trochę mniej mleka, właśnie piję.
    Nie generalizuję, też tego nie znoszę. Z koniczności moja wypowidż była dość
    lakoniczna. Nie mogłem jej również rozwijać ze względu na konwencję rozmów w Forum
    gdzie nie przedstawiamy się i w wielu sytuacjach nie możemy nawet zająć stanowiska
    bo musielibyśmy powiedzieć co nam pozwala na rózne autorytatywne wypowiedzi.
    Przez to mamy poważne ograniczenia, ale i bardzo ciekawe wyzwania. Dla mnie jest
    to bardzo ciekawa próba przekonywania interlokutora bez możliwości wspierania się
    autorytetem, zawodem itd. Nie raz denerwuje mnie to w normalnym życiu gdy jakiś
    utytułowany bubek zamyka dyskusję opinią eksperta, który jak wiesz nie raz się
    myli. Obawiam się, że Cię nie przekonałem ale inaczej nie mogę.Przepraszam.
    Z synem nie mam już kłopotów szkolnych. Ma dwadzieściasiedem lat,
    kawaler,samodzielny/ zarabia kilka razy więcej ode mnie/ i uważa, że uczyć się
    całe życie nie ma potrzeby. Dzięki niemu teraz rozmawiamy. Zrewanżował się za
    komputery, które kupowałem mu od dzieciństwa.
    Pozdrawiam.
    Witek
    PS.Gromami były dla mnie/??/i/!!/ w Warszawie upały od kilku dni.

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.08.01, 12:56
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > CZEŚĆ Iwona. Bardzo się cieszę,że jesteś.Wczoraj dopiero odpowiedziałem Ci
    > na
    > > twoje gromy w wątku nauczycielskim. Czy już czytałaś. Nie wiedziałem, że j
    > esteś
    > > momentami tak "gromowładna".
    >
    > To teraz juz wiesz wink)
    >
    > Czytałam Twoja odpowiedź. Nie odpisałam, bo dalej twierdzę, że genaralizujesz.
    > I
    > znowu byś stwierdził, że gniewna jestem. Nie znosze stereotypów i reaguję na ni
    > e
    > ostro. Niestety przy poważnych dyskusjach robie się za bardzo konkretna. Czy te
    >
    > lżejsze doswiadczenia z pedagogami Twojego syna to sprawa aktualna? Wrzesień si
    > e
    > zbliża.
    >
    >
    > > Zapomniałbym spytać co pijesz?
    >
    > Na kawkę się skuszę. W kubku jeśli można. 1/3 kubka to niech mleko będzie.
    >
    > pozdrawiam. iwona

    Iwonko, czy w końcu usiądziesz przy mnie i rozmową Ciebie skuszę smile.
    Nie znosisz stereotypów, ale czy wszystkich? Ciągle się mijamy. Proszę.

    Witku, gdzie odbyła się ta Twoja rozmowa z rozgniewaną Iwoną (czyż to możliwe?)
    Piję to co Iwona, można. Pozdrawiam

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 13:10
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: iwona napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > CZEŚĆ Iwona. Bardzo się cieszę,że jesteś.Wczoraj dopiero odpowiedział
    > em Ci
    > > na
    > > > twoje gromy w wątku nauczycielskim. Czy już czytałaś. Nie wiedziałem,
    > że j
    > > esteś
    > > > momentami tak "gromowładna".
    > >
    > > To teraz juz wiesz wink)
    > >
    > > Czytałam Twoja odpowiedź. Nie odpisałam, bo dalej twierdzę, że genaralizuj
    > esz.
    > > I
    > > znowu byś stwierdził, że gniewna jestem. Nie znosze stereotypów i reaguję
    > na ni
    > > e
    > > ostro. Niestety przy poważnych dyskusjach robie się za bardzo konkretna. C
    > zy te
    > >
    > > lżejsze doswiadczenia z pedagogami Twojego syna to sprawa aktualna? Wrzesi
    > eń si
    > > e
    > > zbliża.
    > >
    > >
    > > > Zapomniałbym spytać co pijesz?
    > >
    > > Na kawkę się skuszę. W kubku jeśli można. 1/3 kubka to niech mleko będzie.
    > >
    > > pozdrawiam. iwona
    >
    > Iwonko, czy w końcu usiądziesz przy mnie i rozmową Ciebie skuszę smile.
    > Nie znosisz stereotypów, ale czy wszystkich? Ciągle się mijamy. Proszę.
    >
    > Witku, gdzie odbyła się ta Twoja rozmowa z rozgniewaną Iwoną (czyż to możliwe?)
    > Piję to co Iwona, można. Pozdrawiam
    ___________________________________________
    Tego się obawiałem....
    To była taka ,tylko poważna, prawie profesjonalna rozmowa.
    Nie warta tego, żeby Iwona Ci opowiadała. Spotkaliśmy się zupełnie przypadkiem...
    Może napijesz się dobrego piwa...?
    Obedient servant. Witek smile
    >
    >

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.08.01, 13:16
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: iwona napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > > >
    > > > > CZEŚĆ Iwona. Bardzo się cieszę,że jesteś.Wczoraj dopiero odpowie
    > dział
    > > em Ci
    > > > na
    > > > > twoje gromy w wątku nauczycielskim. Czy już czytałaś. Nie wiedzi
    > ałem,
    > > że j
    > > > esteś
    > > > > momentami tak "gromowładna".
    > > >
    > > > To teraz juz wiesz wink)
    > > >
    > > > Czytałam Twoja odpowiedź. Nie odpisałam, bo dalej twierdzę, że genara
    > lizuj
    > > esz.
    > > > I
    > > > znowu byś stwierdził, że gniewna jestem. Nie znosze stereotypów i rea
    > guję
    > > na ni
    > > > e
    > > > ostro. Niestety przy poważnych dyskusjach robie się za bardzo konkret
    > na. C
    > > zy te
    > > >
    > > > lżejsze doswiadczenia z pedagogami Twojego syna to sprawa aktualna? W
    > rzesi
    > > eń si
    > > > e
    > > > zbliża.
    > > >
    > > >
    > > > > Zapomniałbym spytać co pijesz?
    > > >
    > > > Na kawkę się skuszę. W kubku jeśli można. 1/3 kubka to niech mleko bę
    > dzie.
    > > >
    > > > pozdrawiam. iwona
    > >
    > > Iwonko, czy w końcu usiądziesz przy mnie i rozmową Ciebie skuszę smile.
    > > Nie znosisz stereotypów, ale czy wszystkich? Ciągle się mijamy. Proszę.
    > >
    > > Witku, gdzie odbyła się ta Twoja rozmowa z rozgniewaną Iwoną (czyż to możl
    > iwe?)
    > > Piję to co Iwona, można. Pozdrawiam
    > ___________________________________________
    > Tego się obawiałem....
    > To była taka ,tylko poważna, prawie profesjonalna rozmowa.
    > Nie warta tego, żeby Iwona Ci opowiadała. Spotkaliśmy się zupełnie przypadkiem.
    > ..
    > Może napijesz się dobrego piwa...?
    > Obedient servant. Witek smile

    Jestem po pracy. Jeżeli w najbliższym czasie ta kusicielka się nie pojawi, to
    wypiję piwo. Profesjonalna rozmowa?? Tym bardziej ciekawym. smile
  • miriamfirst 22.08.01, 13:10
    Witku, małą Lavazzę dla mnie i jadę dalej. Hiacynt - jak się masz? W ogóle: jak
    się macie wszyscy - bo ja - dobrze! Perła? gdzieżeś jest? M.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 13:16
    miriamfirst napisał(a):

    > Witku, małą Lavazzę dla mnie i jadę dalej. Hiacynt - jak się masz? W ogóle: jak
    >
    > się macie wszyscy - bo ja - dobrze! Perła? gdzieżeś jest? M.
    ______________________________________
    Już podaję Honorowemu Gościowi. Może do tego domowego krupniku?
    Porządziłem się trochę w Towich Tradycjach. Może zaakceptujesz?
    Witek

  • perla! 22.08.01, 13:24
    miriamfirst napisał(a):

    > Witku, małą Lavazzę dla mnie i jadę dalej. Hiacynt - jak się masz? W ogóle: jak
    >
    > się macie wszyscy - bo ja - dobrze! Perła? gdzieżeś jest? M.


    Miriam, Perła zawsze gdzieś w pobliżu jest.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.08.01, 13:35
    miriamfirst napisał(a):

    > Witku, małą Lavazzę dla mnie i jadę dalej. Hiacynt - jak się masz? W ogóle: jak
    >
    > się macie wszyscy - bo ja - dobrze! Perła? gdzieżeś jest? M.

    Miriam!
    Pytasz się o me samopoczucie, nawet nie zdążyłem ust otworzyć, a Ty Perły
    wzywasz. Po cóż Ci on, jeżeli mnie masz (szkoda, że tak nie mniemasz smile
    Gdzie znowuż Ciebie gna. Czasami trzeba się zatrzymać.
    Może byś bal wydała. Bal u Miriam. To by było wydarzenie.


    Zajeżdżają futra, fraki,
    Lśniące laki, szapoklaki,
    Uwijają się tajniaki
    W paltocikach Burberry.
    Szofer szofra macią ruga,
    Na tajniaka tajniak mruga...
    - No jadź, jadź! będziesz tu stać?
    Caf się, frrruwa twoja mać!
    Zajeżdżają gronostaje
    I brajtszwance,
    Barbarossy, oxenstierny
    I braganze,
    Zajeżdżają Buicki, Royce''y
    I Hispany,
    Wielkie wstęgi, śnieżne gorsy.
    Szambelany,
    I buldogi pełnomocne
    I terriery
    I burbony i szynszyle
    I ordery
    I sobole i grand-diuki
    I goeringi,
    Akselbanty i lampasy
    I wikingi,
    Admirały, generały,
    Bojarowie,
    Bambirały, grubasowie,
    Am!
    Ba!
    Sado!
    Rowie!
    Raz!
    Dwa!
    Hurra, panowie!

    Miriam, bal u Ciebie. Długo by się o tym mówiło. Co Ty na to!!!
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 14:00
    BAL U MIRIAM

    O! "Ja na to jak na lato" - powiem,
    Lecz ciekawe co nam Miriam tu odpowie?
    Tak się bawić lubię z lubą,
    Która jest mi domu chlubą
    I od dawna już zabawa siedzi w Jej i mojej głowie !

    Z ukłonami Witek
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 17:56
    Wyjechali moi mili Przyjaciele. Pożegnaliśmy się obie z Rivką szklistym
    spojrzeniem patrzyłyśmy na siebie. Ona jest taka czuła i delikatna, nie macie
    pojęcia. Ona tak pięknie wyczuwa swojego męża, mnie, - wszystkich, z którymi
    jest. Na wszystko ma radę i błogosławieństwo a przy tym jest konkretna. Będzie
    mi Jej bardzo brakowało. Ale w październiku Ona znowu przyjedzie, a w grudniu
    ja do Niej. Na długo.
    Wojciech Has w swoim filmie będącym swobodną adaptacja Rękopisu znalezionego w
    Saragossie zawarł zdanie z Potockiego, które zawsze zastanawia mnie i prawie
    nigdy nie można znaleźć na nie odpowiedzi: "GODZINA ROZSTANIA MA RÓWNIEŻ SWOJĄ
    SŁODYCZ". Ciagle myślę o tym tajemnym zdaniu. Ale to nie jest dobra metoda:
    myslec o nim. Trzeba to rozważyc na wyższych sefirotach: przeczuć.
    Rozstajemy się i wracamy. I teraz, pod wieczór, proponuję Wam "Balladę o
    wieczornym gościu", z filmu Hasa "Rozstania", jedna z najpiekniejszych - dla
    mnie- piosenek - - - może ktoś poczuje się przywitany, po rozstaniu?

    Więc wejdź, skoro przyszedłeś już
    cóż ci powiedzieć mam, po tylu dniach...
    To nic, że nie przyniosłeś róż
    zaraz herbatę dam,
    nie można przecież rozmawiać w drzwiach.

    Rondo kapelusza całą ci zasłania twarz
    czemu się nie ruszasz, czemu tak się prosić dasz?
    Ręce ci się trzęsą, żebyś sie usmiechnął choć
    Stać tak nie ma sensu - no chodź...

    Czy wiesz, że dymi piec
    że nasz kot zbił lustro któregoś dnia,
    że Twój pies całymi dniami
    czekał tutaj pod drzwiami
    tak samo smutny jak ja...

    Tak to na mnie spadło
    że aż jakoś dziwnie mi
    Zgaś to górne światło
    i na łańcuch zamknij drzwi
    i siądź w starym fotelu swym
    Pewnie gdzieś leży tam gazeta twa...

    Pal, pal, mnie nie przeszkadza dym
    zaraz herbatę ci dam
    a ty tymczasem pogłaszcz psa.

    M.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 18:07
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Wyjechali moi mili Przyjaciele. Pożegnaliśmy się obie z Rivką szklistym
    > spojrzeniem patrzyłyśmy na siebie. Ona jest taka czuła i delikatna, nie macie
    > pojęcia. Ona tak pięknie wyczuwa swojego męża, mnie, - wszystkich, z którymi
    > jest. Na wszystko ma radę i błogosławieństwo a przy tym jest konkretna. Będzie
    > mi Jej bardzo brakowało. Ale w październiku Ona znowu przyjedzie, a w grudniu
    > ja do Niej. Na długo.
    > Wojciech Has w swoim filmie będącym swobodną adaptacja Rękopisu znalezionego w
    > Saragossie zawarł zdanie z Potockiego, które zawsze zastanawia mnie i prawie
    > nigdy nie można znaleźć na nie odpowiedzi: "GODZINA ROZSTANIA MA RÓWNIEŻ SWOJĄ
    > SŁODYCZ". Ciagle myślę o tym tajemnym zdaniu. Ale to nie jest dobra metoda:
    > myslec o nim. Trzeba to rozważyc na wyższych sefirotach: przeczuć.
    > Rozstajemy się i wracamy. I teraz, pod wieczór, proponuję Wam "Balladę o
    > wieczornym gościu", z filmu Hasa "Rozstania", jedna z najpiekniejszych - dla
    > mnie- piosenek - - - może ktoś poczuje się przywitany, po rozstaniu?
    >
    > Więc wejdź, skoro przyszedłeś już
    > cóż ci powiedzieć mam, po tylu dniach...
    > To nic, że nie przyniosłeś róż
    > zaraz herbatę dam,
    > nie można przecież rozmawiać w drzwiach.
    >
    > Rondo kapelusza całą ci zasłania twarz
    > czemu się nie ruszasz, czemu tak się prosić dasz?
    > Ręce ci się trzęsą, żebyś sie usmiechnął choć
    > Stać tak nie ma sensu - no chodź...
    >
    > Czy wiesz, że dymi piec
    > że nasz kot zbił lustro któregoś dnia,
    > że Twój pies całymi dniami
    > czekał tutaj pod drzwiami
    > tak samo smutny jak ja...
    >
    > Tak to na mnie spadło
    > że aż jakoś dziwnie mi
    > Zgaś to górne światło
    > i na łańcuch zamknij drzwi
    > i siądź w starym fotelu swym
    > Pewnie gdzieś leży tam gazeta twa...
    >
    > Pal, pal, mnie nie przeszkadza dym
    > zaraz herbatę ci dam
    > a ty tymczasem pogłaszcz psa.
    >
    > M.

    _________________________________---

    Przy tak nostalgicznym nastroju swojego romantycznego gościa, nie pozostaje mi
    nic innego jak taktownie wsłuchiwać się w jego słowa z miną psychoterapeuty....



    Witek
  • tyu 22.08.01, 18:11
    Lepiej ujmij to wierszem. Zdaje się, że kiedyś robiliśmy to wspólnie, tylko
    adresat był inny... Ale TAKA dziewczyna chyba też zasługuje na wiersz? Ja co
    prawda boję się, że moje rymy nie dorosły...
    Pozdrawiam potencjalnego autora oraz adresatkę.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 18:30
    tyu napisał(a):

    > Lepiej ujmij to wierszem. Zdaje się, że kiedyś robiliśmy to wspólnie, tylko
    > adresat był inny... Ale TAKA dziewczyna chyba też zasługuje na wiersz? Ja co
    > prawda boję się, że moje rymy nie dorosły...
    > Pozdrawiam potencjalnego autora oraz adresatkę.

    _________________________________________________----

    Wierszyk napisałem trzy wierszki wyżej/w odpowiedzi na apel Hiacynta/.Do tej pory
    bez odzewu. Nie stać mnie na nic więcej.Sam nie wiem jak zacząłem pisać te
    rymowanki.
    Nie miałem pojęcia, że coś bym potrafił. Nawet w młodości nie pisałem wierszy w
    przeciwieństwie do niejednego z Was, którzy mnie tutaj inspirują całkiem miłymi
    poemacikami. Pardzo to przyjemne.
    Pozdrawiam Witek

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 18:22
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Wyjechali moi mili Przyjaciele. Pożegnaliśmy się obie z Rivką szklistym
    > > spojrzeniem patrzyłyśmy na siebie. Ona jest taka czuła i delikatna, nie ma
    > cie
    > > pojęcia. Ona tak pięknie wyczuwa swojego męża, mnie, - wszystkich, z który
    > mi
    > > jest. Na wszystko ma radę i błogosławieństwo a przy tym jest konkretna. Bę
    > dzie
    > > mi Jej bardzo brakowało. Ale w październiku Ona znowu przyjedzie, a w grud
    > niu
    > > ja do Niej. Na długo.
    > > Wojciech Has w swoim filmie będącym swobodną adaptacja Rękopisu znalezione
    > go w
    > > Saragossie zawarł zdanie z Potockiego, które zawsze zastanawia mnie i praw
    > ie
    > > nigdy nie można znaleźć na nie odpowiedzi: "GODZINA ROZSTANIA MA RÓWNIEŻ S
    > WOJĄ
    > > SŁODYCZ". Ciagle myślę o tym tajemnym zdaniu. Ale to nie jest dobra metoda
    > :
    > > myslec o nim. Trzeba to rozważyc na wyższych sefirotach: przeczuć.
    > > Rozstajemy się i wracamy. I teraz, pod wieczór, proponuję Wam "Balladę o
    > > wieczornym gościu", z filmu Hasa "Rozstania", jedna z najpiekniejszych - d
    > la
    > > mnie- piosenek - - - może ktoś poczuje się przywitany, po rozstaniu?
    > >
    > > Więc wejdź, skoro przyszedłeś już
    > > cóż ci powiedzieć mam, po tylu dniach...
    > > To nic, że nie przyniosłeś róż
    > > zaraz herbatę dam,
    > > nie można przecież rozmawiać w drzwiach.
    > >
    > > Rondo kapelusza całą ci zasłania twarz
    > > czemu się nie ruszasz, czemu tak się prosić dasz?
    > > Ręce ci się trzęsą, żebyś sie usmiechnął choć
    > > Stać tak nie ma sensu - no chodź...
    > >
    > > Czy wiesz, że dymi piec
    > > że nasz kot zbił lustro któregoś dnia,
    > > że Twój pies całymi dniami
    > > czekał tutaj pod drzwiami
    > > tak samo smutny jak ja...
    > >
    > > Tak to na mnie spadło
    > > że aż jakoś dziwnie mi
    > > Zgaś to górne światło
    > > i na łańcuch zamknij drzwi
    > > i siądź w starym fotelu swym
    > > Pewnie gdzieś leży tam gazeta twa...
    > >
    > > Pal, pal, mnie nie przeszkadza dym
    > > zaraz herbatę ci dam
    > > a ty tymczasem pogłaszcz psa.
    > >
    > > M.
    >
    > _________________________________---
    >
    > Przy tak nostalgicznym nastroju swojego romantycznego gościa, nie pozostaje mi
    > nic innego jak taktownie wsłuchiwać się w jego słowa z miną psychoterapeuty....
    >
    >
    >
    > Witek

    Przeciwnie. Zupełnie niepotrzebny psychoterapeuta tylko kieliszek dobrego koniaku.
    Słowa napisał L.J.Kerna - a adresat się nie rozpoznał. M
  • tyu 22.08.01, 18:32
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > > _________________________________---
    > >
    > Przy tak nostalgicznym nastroju swojego romantycznego gościa, nie pozostaje mi
    > nic innego jak taktownie wsłuchiwać się w jego słowa z miną psychoterapeuty....
    > >
    > > Witek
    >
    > Przeciwnie. Zupełnie niepotrzebny psychoterapeuta tylko kieliszek dobrego konia
    > ku. Słowa napisał L.J.Kern - a adresat się nie rozpoznał. M

    Zupełnie niepotrzebny psychoterapeuta... - ale ZAMIAST niego poeta. Czy teraz to
    brzmi już dostatecznie jednoznacznie?
    A adresat, który się nie rozpoznał - któż to taki? Z opisu wynika, że nosi
    kapelusz i pali papierosy, ale to za mało...
    Pozdrawiam jeszcze raz!
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 18:37
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > > _________________________________---
    > > >
    > > Przy tak nostalgicznym nastroju swojego romantycznego gościa, nie pozostaj
    > e mi
    > > nic innego jak taktownie wsłuchiwać się w jego słowa z miną psychoterapeut
    > y....
    > > >
    > > > Witek
    > >
    > > Przeciwnie. Zupełnie niepotrzebny psychoterapeuta tylko kieliszek dobrego
    > konia
    > > ku. Słowa napisał L.J.Kern - a adresat się nie rozpoznał. M
    >
    > Zupełnie niepotrzebny psychoterapeuta... - ale ZAMIAST niego poeta. Czy teraz t
    > o
    > brzmi już dostatecznie jednoznacznie?
    > A adresat, który się nie rozpoznał - któż to taki? Z opisu wynika, że nosi
    > kapelusz i pali papierosy, ale to za mało...
    > Pozdrawiam jeszcze raz!

    Sądzę, że jednak nie pali, ale to już trzeba " polotu i pewnej domyślności" jak
    pisał Bruno zastrzelony w Truskawcu. M
  • tyu 22.08.01, 18:56
    Rozumiem, już lecę ćwiczyć polot. Z domyślnością może być, niestety, gorzej...
    I pozdrawiam - omnes trinum perfectum.

    P.S. Słyszałem, że Bruna spalono na stosie gdzieś we Włoszech, a nie
    zastrzelono... chyba, ze znów jestem niedomyślny?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 20:02
    tyu napisał(a):

    > Rozumiem, już lecę ćwiczyć polot. Z domyślnością może być, niestety, gorzej...
    > I pozdrawiam - omnes trinum perfectum.
    >
    > P.S. Słyszałem, że Bruna spalono na stosie gdzieś we Włoszech, a nie
    > zastrzelono... chyba, ze znów jestem niedomyślny?

    Cieszę się, że znajduje waszmosci w dobrym nastroju wink))
  • tyu 22.08.01, 22:32
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > > Rozumiem, już lecę ćwiczyć polot. Z domyślnością może być, niestety, gorzej.
    > > I pozdrawiam - omnes trinum perfectum.
    > >
    > > P.S. Słyszałem, że Bruna spalono na stosie gdzieś we Włoszech, a nie
    > > zastrzelono... chyba, ze znów jestem niedomyślny?
    >
    > Cieszę się, że znajduje waszmosci w dobrym nastroju wink))

    I wzajemnie Łaskawa Pani!
    Pozdrawiam Cię jeszcze raz, już czwarty w tym miejscu, ale tym razem niestety bez
    konceptu: omnes quatrinum perfectum - czegoś takiego już nie ma... Tylko "to, co
    potrójne, jest doskonałe".
    Ale i tak pozdrawiam - a co, nie wolno, Perła?

  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 20:13
    Tyu a gdzieś to się podziewał?

    pozdrawiam
  • tyu 22.08.01, 22:26
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Tyu a gdzieś to się podziewał?
    >
    > pozdrawiam

    Leżałem na tapczanie i pracowałem umysłowo: zastanawiałem się mianowicie, gdzie
    to służysz lubej Ojczyźnie? Czy aby nie zastępczo w Kanadyjskiej Konnej? Tam
    podobno noszą kapelusze...
    Pozdrawiam też.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 19:07
    Siedzą ludzie bez polotu przy maleńkim barze.
    Smutne oczy, kufle piwa i pobladłe twarze.
    Jak to dobrze,że czasami wpadnie piękna Pani
    Co spogląda filuternie oczami jak łani.
    Z cilindrami są panowie, ale nie domyślni - jak to kominiarze.

    Witek
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 22.08.01, 23:58
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Iwonko, czy w końcu usiądziesz przy mnie i rozmową Ciebie skuszę smile.
    > Nie znosisz stereotypów, ale czy wszystkich? Ciągle się mijamy. Proszę.

    Siadam na moment. Wieczór trudny był. Bywa.
    Porozmawiamy jutro wieczorem?? A które stereotypy mozna akceptować?? Teraz nic mi
    nie przychodzi do głowy. Wybacz...

    >
    > Witku, gdzie odbyła się ta Twoja rozmowa z rozgniewaną Iwoną (czyż to możliwe?)

    Trudno to nazwac rozmową. I nie byłam aż tak zagniewana...

    pozdrawiam iwona

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 12:34
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Iwonko, czy w końcu usiądziesz przy mnie i rozmową Ciebie skuszę smile.
    > > Nie znosisz stereotypów, ale czy wszystkich? Ciągle się mijamy. Proszę.
    >
    > Siadam na moment. Wieczór trudny był. Bywa.
    > Porozmawiamy jutro wieczorem?? A które stereotypy mozna akceptować?? Teraz nic
    > mi
    > nie przychodzi do głowy. Wybacz...
    >
    > >
    > > Witku, gdzie odbyła się ta Twoja rozmowa z rozgniewaną Iwoną (czyż to możl
    > iwe?)
    >
    > Trudno to nazwac rozmową. I nie byłam aż tak zagniewana...
    >
    > pozdrawiam iwona

    Iwono - trudny wieczór - to tak wieloznaczne, ale raczej smutne.
    Nie napisałem o akceptacji stereotypów. Napisałem: Nie znosisz stereotypów, ale
    czy wszystkich? To była malutka prowokacja (ale nie supozycja).
    Ty, osoba o centrowych przekonaniach, napewno kilkoma stereotypami operujesz.
    W żadnym wypadku nie będzie przykładów, chyba, że natarczywie będziesz sie
    domagać, to wieczorem. Odpowiednie do nastroju i miejsca.
    Witku, proszę o dobry stolik, byśmy bez krępacji z Iwoną mogli porozmawiać.
    Ciebie też na chwilę zapraszam, to zmarszczone czoło Iwony nie daje mi spokoju.
    smile

  • iwonad 23.08.01, 21:26
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    > Iwono - trudny wieczór - to tak wieloznaczne, ale raczej smutne.

    Smutne, smutne. Ale nie zawsze musi być miło. Przynajmniej zagłębiłam się
    myślowo wink) Dobrze, że przynajmniej wnioski z tego zagłębienia pozytywne są...

    > Nie napisałem o akceptacji stereotypów. Napisałem: Nie znosisz stereotypów, ale
    czy wszystkich? To była malutka prowokacja (ale nie supozycja).

    Się czepiasz słówek!!! Szkoda że nie była to supozycja, bo dowodów zażądałabym. A
    skąd Ty wiesz, że prowokacje lubię??

    > Ty, osoba o centrowych przekonaniach, napewno kilkoma stereotypami operujesz.

    Przekonania takie mam, fakt. Ale czemu z tego wynika, że operuję kilkoma
    stereotypami??

    > W żadnym wypadku nie będzie przykładów, chyba, że natarczywie będziesz się
    domagać, to wieczorem. Odpowiednie do nastroju i miejsca.

    A może jednak przykłady. Natarczywa jestem.


    > Witku, proszę o dobry stolik, byśmy bez krępacji z Iwoną mogli porozmawiać.

    Przy ewentualnej krępacji – u góry jest mój adres.

    > Ciebie też na chwilę zapraszam, to zmarszczone czoło Iwony nie daje mi spokoju.

    No jutro odpowiedni kremik sobie kupię. Na czoło. Uspokój się!!
    Witku drogi! Hiacynt zamawia dla nas piwo. Można prosić??

    Jakoś tak ogólnie napisałam. Stereotypowo wink) Ale żem zabiegana sieciowo.

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.08.01, 17:45
    Tylko zeby byla(o) chlodna(o). ;]
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 17:53
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Tylko zeby byla(o) chlodna(o). ;]
    _______________________________________

    Pomyliłeś drzwi to obok. Jak załatwisz sprawę to wpadnij na piwo
    Witek

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.08.01, 18:01
    Oj Witek, oj mialem na mysli OKOCIM spojrzeniu.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 18:11
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Oj Witek, oj mialem na mysli OKOCIM spojrzeniu.
    ______________________________________________

    Przepraszam profan jestem. Już Ci podaję zmęczony wędrowcze.
    Witek

  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 20:04
    Patrzyłaś na mnie swym kocim wzrokiem a ja Perełka w siódmym niebie byłem.
    Chodźbym miał znów Taurogi spalić i z pielgrzymką pójść to te liczby totolotka
    będę znał. A nawet jedną dodatkową. Bo Wiesz najlepiej, że o konfuzję
    najłatwiej gdy z białogłową do czynienia się ma. Polityczna dziewczyno.
    Całuję - Perła
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 20:12
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Patrzyłaś na mnie swym kocim wzrokiem a ja Perełka w siódmym niebie byłem.
    > Chodźbym miał znów Taurogi spalić i z pielgrzymką pójść to te liczby totolotka
    > będę znał. A nawet jedną dodatkową. Bo Wiesz najlepiej, że o konfuzję
    > najłatwiej gdy z białogłową do czynienia się ma. Polityczna dziewczyno.
    > Całuję - Perła

    A ja myślałam, że przeciwnie. Ja Ci radziłam, żebyś tej dziewczynie dał jednak
    numery lotto, bo cóż to szkodziłoby Tobie? Ale poznałam, że ona poczeka bo
    sytuację rozumie. Trzymaj ją Perła, bo taka dziewczyna - to skarb.
    Odbiór Miriam
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 20:18
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > Patrzyłaś na mnie swym kocim wzrokiem a ja Perełka w siódmym niebie byłem.
    >
    > > Chodźbym miał znów Taurogi spalić i z pielgrzymką pójść to te liczby totol
    > otka
    > > będę znał. A nawet jedną dodatkową. Bo Wiesz najlepiej, że o konfuzję
    > > najłatwiej gdy z białogłową do czynienia się ma. Polityczna dziewczyno.
    > > Całuję - Perła
    >
    > A ja myślałam, że przeciwnie. Ja Ci radziłam, żebyś tej dziewczynie dał jednak
    > numery lotto, bo cóż to szkodziłoby Tobie? Ale poznałam, że ona poczeka bo
    > sytuację rozumie. Trzymaj ją Perła, bo taka dziewczyna - to skarb.
    > Odbiór Miriam

    Miriam, to ja już od dawna wiem, że ta dziewczyna to skarb prawdziwy. Ona
    przecież jak Krysia J. kobietą przecież jest. Prawda kochanie? Zawsze Cię to bawi
    jak to sobie przypominasz.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 20:23
    Przepraszam, że się WTRANCAM ale mówcie szeptem bo ja nie mam koncesji na
    prowadzenie hazardu w lokalu...

    Witek
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 20:25
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Przepraszam, że się WTRANCAM ale mówcie szeptem bo ja nie mam koncesji na
    > prowadzenie hazardu w lokalu...
    >
    > Witek

    Witek, to nie hazard to miłość. Chociaż z drugiej strony miłość często hazardem
    jest.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 20:28
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Przepraszam, że się WTRANCAM ale mówcie szeptem bo ja nie mam koncesji na
    > > prowadzenie hazardu w lokalu...
    > >
    > > Witek
    >
    > Witek, to nie hazard to miłość. Chociaż z drugiej strony miłość często hazardem
    >
    > jest.
    __________________________________

    Chyba, dokładnie to miałem na myśli...
    Witek

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 20:46
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > Przepraszam, że się WTRANCAM ale mówcie szeptem bo ja nie mam koncesj
    > i na
    > > > prowadzenie hazardu w lokalu...
    > > >
    > > > Witek
    > >
    > > Witek, to nie hazard to miłość. Chociaż z drugiej strony miłość często haz
    > ardem
    > >
    > > jest.
    > __________________________________
    >
    > Chyba, dokładnie to miałem na myśli...
    > Witek
    >

    No własnie i szkopuł jest, bo ja nie wiem co miałeś na myśli, a one - ryzykownie
    zabrzmiały. Nie masz koncesji na co? Jakie to myśli kosmate i brzęcząc krążyły
    wokoło głowy? Nie - nie, to nie ten kierunek (jest) Jak Pan śmiesz!
    Perła? Co Ty na to? M.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 21:10
    Perła wie co miałem na myśli. Z pewnością nic uwłaczającego.
    Jesteś przecież tutaj pierwszym, Honorowym Gościem.
    Pozdrawiam życzliwie.
    Witek
    PS. Nie odpowiedziałaś Miriam na propozycję Hiacynta/wspartą moją
    rymowanką/balu u Ciebie. Może tego nie czytałaś?
  • miriamfirst 22.08.01, 22:13
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Perła wie co miałem na myśli. Z pewnością nic uwłaczającego.
    > Jesteś przecież tutaj pierwszym, Honorowym Gościem.
    > Pozdrawiam życzliwie.
    > Witek
    > PS. Nie odpowiedziałaś Miriam na propozycję Hiacynta/wspartą moją
    > rymowanką/balu u Ciebie. Może tego nie czytałaś?

    Witek - sorry. Ja dzisiaj jestem KLIENTEM SPECJALNEJ TROSKI, bo miałam dzień -
    straszliwy. Pozdrawiam bardzo życzliwie. miriam
  • perla! 22.08.01, 21:11
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Perła napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > > >
    > > > > Przepraszam, że się WTRANCAM ale mówcie szeptem bo ja nie mam ko
    > ncesj
    > > i na
    > > > > prowadzenie hazardu w lokalu...
    > > > >
    > > > > Witek
    > > >
    > > > Witek, to nie hazard to miłość. Chociaż z drugiej strony miłość częst
    > o haz
    > > ardem
    > > >
    > > > jest.
    > > __________________________________
    > >
    > > Chyba, dokładnie to miałem na myśli...
    > > Witek
    > >
    >
    > No własnie i szkopuł jest, bo ja nie wiem co miałeś na myśli, a one - ryzykowni
    > e
    > zabrzmiały. Nie masz koncesji na co? Jakie to myśli kosmate i brzęcząc krążyły
    > wokoło głowy? Nie - nie, to nie ten kierunek (jest) Jak Pan śmiesz!
    > Perła? Co Ty na to? M.

    Miriam, ja zgodnie z zaleceniem właściciela do uszka Ci wyszeptałem. O nie,
    żadnych kosmatych słów. Nie wiem czy usłyszałaś. Jak nie, to echo doniesie ten
    szept. Posłuchaj Miriam.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 21:56
    perla! napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Przepraszam, że się WTRANCAM ale mówcie szeptem bo ja nie m
    > am ko
    > > ncesj
    > > > i na
    > > > > > prowadzenie hazardu w lokalu...
    > > > > >
    > > > > > Witek
    > > > >
    > > > > Witek, to nie hazard to miłość. Chociaż z drugiej strony miłość
    > częst
    > > o haz
    > > > ardem
    > > > >
    > > > > jest.
    > > > __________________________________
    > > >
    > > > Chyba, dokładnie to miałem na myśli...
    > > > Witek
    > > >
    > >
    > > No własnie i szkopuł jest, bo ja nie wiem co miałeś na myśli, a one - ryzy
    > kowni
    > > e
    > > zabrzmiały. Nie masz koncesji na co? Jakie to myśli kosmate i brzęcząc krą
    > żyły
    > > wokoło głowy? Nie - nie, to nie ten kierunek (jest) Jak Pan śmiesz!
    > > Perła? Co Ty na to? M.
    >
    > Miriam, ja zgodnie z zaleceniem właściciela do uszka Ci wyszeptałem. O nie,
    > żadnych kosmatych słów. Nie wiem czy usłyszałaś. Jak nie, to echo doniesie ten
    > szept. Posłuchaj Miriam.

    Przeciez Perła, ja wiem, że nie Ty! Wyrwałam to, czego dać nie chcieli! Masz
    rację. "My to nie wiem co chcemy" - ale chciałabym Ci powiedzieć, że wiemy.
    Doniosło! Przybiegło, szepnęło i iskierki posypały się dobre, delikatne, trochę
    smutne ale wesołe też a nade wszystko - prawdziwe. Słucham cały czas.
  • perla! 22.08.01, 22:01
    Gość portalu: Miriam napisał(a):


    > > > >
    > > >
    > > > No własnie i szkopuł jest, bo ja nie wiem co miałeś na myśli, a one -
    > ryzy
    > > kowni
    > > > e
    > > > zabrzmiały. Nie masz koncesji na co? Jakie to myśli kosmate i brzęczą
    > c krą
    > > żyły
    > > > wokoło głowy? Nie - nie, to nie ten kierunek (jest) Jak Pan śmiesz!
    > > > Perła? Co Ty na to? M.
    > >
    > > Miriam, ja zgodnie z zaleceniem właściciela do uszka Ci wyszeptałem. O nie
    > ,
    > > żadnych kosmatych słów. Nie wiem czy usłyszałaś. Jak nie, to echo doniesie
    > ten
    > > szept. Posłuchaj Miriam.
    >
    > Przeciez Perła, ja wiem, że nie Ty! Wyrwałam to, czego dać nie chcieli! Masz
    > rację. "My to nie wiem co chcemy" - ale chciałabym Ci powiedzieć, że wiemy.
    > Doniosło! Przybiegło, szepnęło i iskierki posypały się dobre, delikatne, trochę
    >
    > smutne ale wesołe też a nade wszystko - prawdziwe. Słucham cały czas.

    Miriam, szepnij i Ty. Jedno zdanie albo i więcej, tak jak to tylko Ty kochana
    potrafisz. Dla Strażników Dni to potrzebne jest.
  • miriamfirst 22.08.01, 22:12
    perla! napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    >
    > > > > >
    > > > >
    > > > > No własnie i szkopuł jest, bo ja nie wiem co miałeś na myśli, a
    > one -
    > > ryzy
    > > > kowni
    > > > > e
    > > > > zabrzmiały. Nie masz koncesji na co? Jakie to myśli kosmate i br
    > zęczą
    > > c krą
    > > > żyły
    > > > > wokoło głowy? Nie - nie, to nie ten kierunek (jest) Jak Pan śmie
    > sz!
    > > > > Perła? Co Ty na to? M.
    > > >
    > > > Miriam, ja zgodnie z zaleceniem właściciela do uszka Ci wyszeptałem.
    > O nie
    > > ,
    > > > żadnych kosmatych słów. Nie wiem czy usłyszałaś. Jak nie, to echo don
    > iesie
    > > ten
    > > > szept. Posłuchaj Miriam.
    > >
    > > Przeciez Perła, ja wiem, że nie Ty! Wyrwałam to, czego dać nie chcieli! Ma
    > sz
    > > rację. "My to nie wiem co chcemy" - ale chciałabym Ci powiedzieć, że wiemy
    > .
    > > Doniosło! Przybiegło, szepnęło i iskierki posypały się dobre, delikatne, t
    > rochę
    > >
    > > smutne ale wesołe też a nade wszystko - prawdziwe. Słucham cały czas.
    >
    > Miriam, szepnij i Ty. Jedno zdanie albo i więcej, tak jak to tylko Ty kochana
    > potrafisz. Dla Strażników Dni to potrzebne jest.

    Szepnęłam Perła. Strażnicy Dni są najedzeni - chyba - bo dałam dubeltowo i
    dusznie bardzo. I szczerze, jak tylko potrafię.
  • perla! 22.08.01, 22:33
    miriamfirst napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > >
    > > > > > >
    > > > > >
    > > > > > No własnie i szkopuł jest, bo ja nie wiem co miałeś na myśl
    > i, a
    > > one -
    > > > ryzy
    > > > > kowni
    > > > > > e
    > > > > > zabrzmiały. Nie masz koncesji na co? Jakie to myśli kosmate
    > i br
    > > zęczą
    > > > c krą
    > > > > żyły
    > > > > > wokoło głowy? Nie - nie, to nie ten kierunek (jest) Jak Pan
    > śmie
    > > sz!
    > > > > > Perła? Co Ty na to? M.
    > > > >
    > > > > Miriam, ja zgodnie z zaleceniem właściciela do uszka Ci wyszepta
    > łem.
    > > O nie
    > > > ,
    > > > > żadnych kosmatych słów. Nie wiem czy usłyszałaś. Jak nie, to ech
    > o don
    > > iesie
    > > > ten
    > > > > szept. Posłuchaj Miriam.
    > > >
    > > > Przeciez Perła, ja wiem, że nie Ty! Wyrwałam to, czego dać nie chciel
    > i! Ma
    > > sz
    > > > rację. "My to nie wiem co chcemy" - ale chciałabym Ci powiedzieć, że
    > wiemy
    > > .
    > > > Doniosło! Przybiegło, szepnęło i iskierki posypały się dobre, delikat
    > ne, t
    > > rochę
    > > >
    > > > smutne ale wesołe też a nade wszystko - prawdziwe. Słucham cały czas.
    > >
    > > Miriam, szepnij i Ty. Jedno zdanie albo i więcej, tak jak to tylko Ty koch
    > ana
    > > potrafisz. Dla Strażników Dni to potrzebne jest.
    >
    > Szepnęłam Perła. Strażnicy Dni są najedzeni - chyba - bo dałam dubeltowo i
    > dusznie bardzo. I szczerze, jak tylko potrafię.

    Miriam, poczułem powiew lekkiego, czułego wiatru, który przyniósł Twój szept.
    Przetłumaczyłem Strażnikowi Dni, a on nocy teraz nawet pilnować chce. Miriam,
    dość tych wycieczek, na krótko, na dni kilka! Popilnuj tego co Twoje jest.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 22:19
    Nie dajecie nam żadej szansy aby z Wami również porozmawiać.
    Czy wszyscy nie zasługujemy na waszą uwagę ?
    Czy nie możecie dostrzedz, że jesteśmy gdzieś w pobliżu?
    Nie mogę się teraz wynieść.
    Przepraszam, ale muszę to powiedzieć.
    Witek
  • miriamfirst 22.08.01, 22:28
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Nie dajecie nam żadej szansy aby z Wami również porozmawiać.
    > Czy wszyscy nie zasługujemy na waszą uwagę ?
    > Czy nie możecie dostrzedz, że jesteśmy gdzieś w pobliżu?
    > Nie mogę się teraz wynieść.
    > Przepraszam, ale muszę to powiedzieć.
    > Witek

    Witku, przepraszamy Cie BARDZO ale obawiam się, że dzisiaj nie dojrzymy nikogo bo
    jestesmy - krótko mówiąc - w natchnieniu. To rzadko sie zdarza i tacy klienci,
    jest mi głupio, że tak o nas piszę ale wiem, bo sama miałam "Sułatana". Trzeba
    bezszelestnie podać cokolwiek i prowadzic swoje życie dalej. nam nie przeszkadza
    muzyka, rozmowy głośne, nic - to taki stan "wsłuchania w siebie". Jesli Ci
    przeszkadzamy i innym, to wyjdziemy, bo nam jest wszystko jedno, gdzie będzie
    trwał ten stan. Pozdrawiamy Miriam i Perła
  • perla! 22.08.01, 22:34
    miriamfirst napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Nie dajecie nam żadej szansy aby z Wami również porozmawiać.
    > > Czy wszyscy nie zasługujemy na waszą uwagę ?
    > > Czy nie możecie dostrzedz, że jesteśmy gdzieś w pobliżu?
    > > Nie mogę się teraz wynieść.
    > > Przepraszam, ale muszę to powiedzieć.
    > > Witek
    >
    > Witku, przepraszamy Cie BARDZO ale obawiam się, że dzisiaj nie dojrzymy nikogo
    > bo
    > jestesmy - krótko mówiąc - w natchnieniu. To rzadko sie zdarza i tacy klienci,
    > jest mi głupio, że tak o nas piszę ale wiem, bo sama miałam "Sułatana". Trzeba
    > bezszelestnie podać cokolwiek i prowadzic swoje życie dalej. nam nie przeszkadz
    > a
    > muzyka, rozmowy głośne, nic - to taki stan "wsłuchania w siebie". Jesli Ci
    > przeszkadzamy i innym, to wyjdziemy, bo nam jest wszystko jedno, gdzie będzie
    > trwał ten stan. Pozdrawiamy Miriam i Perła


    ..........
    Pozdrawiamy Miriam i Perła

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 22.08.01, 22:36
    Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug. Jeszcze Ci sie zebrac
    moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna rozmowe. smile

    A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.

    Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.
  • miriamfirst 22.08.01, 22:40
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug. Jeszcze Ci sie zebrac
    > moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna rozmowe. smile
    >
    > A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    >
    > Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.

    WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.
  • perla! 22.08.01, 22:43
    miriamfirst napisał(a):

    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug. Jeszcze Ci sie zebra
    > c
    > > moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna rozmowe. smile
    > >
    > > A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    > >
    > > Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.
    >
    > WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.

    Miriam, jak JW to dla mnie podwójny, bo nie zasnę inaczej.
  • miriamfirst 22.08.01, 22:47
    perla! napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > >
    > > > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug. Jeszcze Ci sie
    > zebra
    > > c
    > > > moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna rozmowe. smile
    > > >
    > > > A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    > > >
    > > > Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.
    > >
    > > WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.
    >
    > Miriam, jak JW to dla mnie podwójny, bo nie zasnę inaczej.

    Oczywiście - JW black jesli lubisz. To będzie rewanż za koniak w Dusznikach wink
    Budzimy sie?
  • miriamfirst 22.08.01, 22:56
    miriamfirst napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    >
    Witek, nabijam 200 - to jest jakaś liczba. gdzie Ty jesteś?
  • perla! 22.08.01, 23:01
    miriamfirst napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > > >
    > > > > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug. Jeszcze Ci
    > sie
    > > zebra
    > > > c
    > > > > moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna rozmowe. smile
    > > > >
    > > > > A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    > > > >
    > > > > Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.
    > > >
    > > > WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.
    > >
    > > Miriam, jak JW to dla mnie podwójny, bo nie zasnę inaczej.
    >
    > Oczywiście - JW black jesli lubisz. To będzie rewanż za koniak w Dusznikach wink
    >
    > Budzimy sie?

    Ja z Twoich rąk to i trucizną wypiję jakby to pan Andrzej powiedział. Budzić Cię
    Kochana? O nie. Zawsze mi mówisz, że tego jednego nie potrafię.
  • miriamfirst 22.08.01, 23:06
    perla! napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > perla! napisał(a):
    > >
    > > > miriamfirst napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug. Jeszc
    > ze Ci
    > > sie
    > > > zebra
    > > > > c
    > > > > > moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna rozmowe. :
    > )
    > > > > >
    > > > > > A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    > > > > >
    > > > > > Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.
    > > > >
    > > > > WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.
    > > >
    > > > Miriam, jak JW to dla mnie podwójny, bo nie zasnę inaczej.
    > >
    > > Oczywiście - JW black jesli lubisz. To będzie rewanż za koniak w Dusznikac
    > h wink
    > >
    > > Budzimy sie?
    >
    > Ja z Twoich rąk to i trucizną wypiję jakby to pan Andrzej powiedział.Budzić Cię
    > Kochana? O nie. Zawsze mi mówisz, że tego jednego nie potrafię.

    To najlepiej - nie budzić! Perła - Wiesz o czym mówie.
  • perla! 22.08.01, 23:12
    miriamfirst napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > > > perla! napisał(a):
    > > >
    > > > > miriamfirst napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > > > > >
    > > > > > > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug.
    > Jeszc
    > > ze Ci
    > > > sie
    > > > > zebra
    > > > > > c
    > > > > > > moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna rozmo
    > we. :
    > > )
    > > > > > >
    > > > > > > A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    > > > > > >
    > > > > > > Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderol
    > e.
    > > > > >
    > > > > > WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.
    > > > >
    > > > > Miriam, jak JW to dla mnie podwójny, bo nie zasnę inaczej.
    > > >
    > > > Oczywiście - JW black jesli lubisz. To będzie rewanż za koniak w Dusz
    > nikac
    > > h wink
    > > >
    > > > Budzimy sie?
    > >
    > > Ja z Twoich rąk to i trucizną wypiję jakby to pan Andrzej powiedział.Budzi
    > ć Cię
    > > Kochana? O nie. Zawsze mi mówisz, że tego jednego nie potrafię.
    >
    > To najlepiej - nie budzić! Perła - Wiesz o czym mówie.

    Wiem Miriam, ja wiem. Czy widzisz kochanie jak czary i niebieski kolor tu pasuje?
    Nie, o to trzeba kogoś spytać czy tak jest, bo ja widzę tylko czarny a Ty
    niebieski Najdroższa. Właściwie to nie musimy pytać. I tak znamy odpowiedź.
  • miriamfirst 22.08.01, 23:18
    perla! napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > perla! napisał(a):
    > >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > > >
    > > > perla! napisał(a):
    > > > >
    > > > > miriamfirst napisał(a):
    > > > > >
    > > > > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > > > > > >
    > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug.
    > Jeszcze Ci sie zebrac moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna
    > rozmowe. smile
    > > > > > > >
    >A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    > > > > > > >
    >Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.
    > > > > > >
    > >WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.
    > > > > >
    > Miriam, jak JW to dla mnie podwójny, bo nie zasnę inaczej.
    > > > >
    > Oczywiście - JW black jesli lubisz. To będzie rewanż za koniak w
    > Dusznikach winkBudzimy sie?
    > > >
    > Ja z Twoich rąk to i trucizną wypiję jakby to pan Andrzej powiedział.
    > Budzić Cię Kochana? O nie. Zawsze mi mówisz, że tego jednego nie potrafię.
    > >
    > >To najlepiej - nie budzić! Perła - Wiesz o czym mówie.
    >
    > Wiem Miriam, ja wiem. Czy widzisz kochanie jak czary i niebieski kolor tu
    pasuje?
    > Nie, o to trzeba kogoś spytać czy tak jest, bo ja widzę tylko czarny a Ty
    > niebieski Najdroższa. Właściwie to nie musimy pytać. I tak znamy odpowiedź.

    Perła, ja dzisiaj widzę to, co chcę widzieć, niekoniecznie tak musi być.
    Odpuszczam sobie dzisiaj. Dolałes mi ludycznie JW kiedy się odwróciłam żeby na
    niebo zerknąć. A Witek, gdzie on jest? A Ty - tutaj? A my - w Wielkim Wozie
    powożonym przez Józię z Wojciechowa????
  • perla! 22.08.01, 23:28
    miriamfirst napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > > perla! napisał(a):
    > > >
    > > > miriamfirst napisał(a):
    > > > >
    > > > > perla! napisał(a):
    > > > > >
    > > > > > miriamfirst napisał(a):
    > > > > > >
    > > > > > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > > > > > > >
    > > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug.
    > > Jeszcze Ci sie zebrac moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczna
    > > rozmowe. smile
    > > > > > > > >
    > >A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    > > > > > > > >
    > >Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.
    > > > > > > >
    > > >WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.
    > > > > > >
    > > Miriam, jak JW to dla mnie podwójny, bo nie zasnę inaczej.
    > > > > >
    > > Oczywiście - JW black jesli lubisz. To będzie rewanż za koniak w
    > > Dusznikach winkBudzimy sie?
    > > > >
    > > Ja z Twoich rąk to i trucizną wypiję jakby to pan Andrzej powiedział.
    > > Budzić Cię Kochana? O nie. Zawsze mi mówisz, że tego jednego nie potrafię.
    >
    > > >
    > > >To najlepiej - nie budzić! Perła - Wiesz o czym mówie.
    > >
    > > Wiem Miriam, ja wiem. Czy widzisz kochanie jak czary i niebieski kolor tu
    > pasuje?
    > > Nie, o to trzeba kogoś spytać czy tak jest, bo ja widzę tylko czarny a Ty
    > > niebieski Najdroższa. Właściwie to nie musimy pytać. I tak znamy odpowiedź
    > .
    >
    > Perła, ja dzisiaj widzę to, co chcę widzieć, niekoniecznie tak musi być.
    > Odpuszczam sobie dzisiaj. Dolałes mi ludycznie JW kiedy się odwróciłam żeby na
    > niebo zerknąć. A Witek, gdzie on jest? A Ty - tutaj? A my - w Wielkim Wozie
    > powożonym przez Józię z Wojciechowa????


    I również przez Tą osobę o której Ci na Roztoczu opowiadałem. A która tak
    spokojnie potem zasnęła. Całuję.
  • miriamfirst 22.08.01, 23:33
    perla! napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > perla! napisał(a):
    > >
    > > > miriamfirst napisał(a):
    > > >
    > > > perla! napisał(a):
    > > > >
    > > > > miriamfirst napisał(a):
    > > > > >
    > > > > > perla! napisał(a):
    > > > > > >
    > > > > > > miriamfirst napisał(a):
    > > > > > > >
    > > > > > > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > > > > > > > >
    > > > Latasz wsrod gosci, zmywasz po nich, zawsze do uslug.
    > > > Jeszcze Ci sie zebrac moze ze przypadkiem uslyszysz prywatna publiczn
    > a
    > > > rozmowe. smile
    > > > > > > > > >
    > > >A napic sie mozesz? To usiadz na chwile.
    > > > > > > > > >
    > > >Ps. Slyszalem o takich co chodza i sprawdzaja banderole.
    > > > > > > > >
    > > > >WITEK - MASZ WSPANIAŁĄ TĘ KAWIARENKĘ. STAWIAM JW. M.
    > > > > > > >
    > > > Miriam, jak JW to dla mnie podwójny, bo nie zasnę inaczej.
    > > > > > >
    > > > Oczywiście - JW black jesli lubisz. To będzie rewanż za koniak w
    > > > Dusznikach winkBudzimy sie?
    > > > > >
    > > > Ja z Twoich rąk to i trucizną wypiję jakby to pan Andrzej powiedział.
    > > > Budzić Cię Kochana? O nie. Zawsze mi mówisz, że tego jednego nie potr
    > afię.
    > >
    > > > >
    > > > >To najlepiej - nie budzić! Perła - Wiesz o czym mówie.
    > > >
    > > > Wiem Miriam, ja wiem. Czy widzisz kochanie jak czary i niebieski kolo
    > r tu
    > > pasuje?
    > > > Nie, o to trzeba kogoś spytać czy tak jest, bo ja widzę tylko czarny
    > a Ty
    > > > niebieski Najdroższa. Właściwie to nie musimy pytać. I tak znamy odpo
    > wiedź
    > > .
    > >
    > > Perła, ja dzisiaj widzę to, co chcę widzieć, niekoniecznie tak musi być.
    > > Odpuszczam sobie dzisiaj. Dolałes mi ludycznie JW kiedy się odwróciłam żeby
    na niebo zerknąć. A Witek, gdzie on jest? A Ty - tutaj? A my - w Wielkim
    Wozie powożonym przez Józię z Wojciechowa????
    >
    >
    > I również przez Tą osobę o której Ci na Roztoczu opowiadałem. A która tak
    > spokojnie potem zasnęła. Całuję.

    Oczywiście, jak sobie życzysz Perła. Przez Nią - też. Obie są. Całuję takoż M
  • perla! 22.08.01, 23:53
    Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy fortepianie i powiem...
    przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniósł.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 23:59
    perla! napisał(a):

    > Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy fortepianie i powiem...
    >
    > przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniósł.
    _______________________________________________________
    Czy nie próbowaliście przez telefon.
    To dużo przyjemniejsze, tyle że palce tak nie pracują.
    Witek

  • perla! 23.08.01, 00:15
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy fortepianie i powi
    > em...
    > >
    > > przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniósł.
    > _______________________________________________________
    > Czy nie próbowaliście przez telefon.
    > To dużo przyjemniejsze, tyle że palce tak nie pracują.
    > Witek
    >

    Witek przepraszam, chyba coś mówiłeś ale ja i tak niedoszłyszałem.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 00:16
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy fortepianie i powi
    > em...
    > >
    > > przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniósł.
    > _______________________________________________________
    > Czy nie próbowaliście przez telefon.
    > To dużo przyjemniejsze, tyle że palce tak nie pracują.
    > Witek
    >

    czy mamy rozumieć "delikatną" aluzję, żebyśmy opuścili lokal? Zwykle jestesmy
    mile widziani.
  • perla! 23.08.01, 00:32
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > perla! napisał(a):
    > >
    > > > Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy fortepianie i
    > powi
    > > em...
    > > >
    > > > przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniósł.
    > > _______________________________________________________
    > > Czy nie próbowaliście przez telefon.
    > > To dużo przyjemniejsze, tyle że palce tak nie pracują.
    > > Witek
    > >
    >
    > czy mamy rozumieć "delikatną" aluzję, żebyśmy opuścili lokal? Zwykle jestesmy
    > mile widziani.

    Witek, my i tak idziemy na spacer nocą.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 00:44
    perla! napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > perla! napisał(a):
    > > >
    > > > > Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy fortepia
    > nie i
    > > powi
    > > > em...
    > > > >
    > > > > przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniósł.
    > > > _______________________________________________________
    > > > Czy nie próbowaliście przez telefon.
    > > > To dużo przyjemniejsze, tyle że palce tak nie pracują.
    > > > Witek
    > > >
    > >
    > > czy mamy rozumieć "delikatną" aluzję, żebyśmy opuścili lokal? Zwykle jeste
    > smy
    > > mile widziani.
    >
    > Witek, my i tak idziemy na spacer nocą.

    Wstąpmy gdzieś jeszcze...
  • perla! 23.08.01, 00:52
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > > >
    > > > > perla! napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy for
    > tepia
    > > nie i
    > > > powi
    > > > > em...
    > > > > >
    > > > > > przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniós
    > ł.
    > > > > _______________________________________________________
    > > > > Czy nie próbowaliście przez telefon.
    > > > > To dużo przyjemniejsze, tyle że palce tak nie pracują.
    > > > > Witek
    > > > >
    > > >
    > > > czy mamy rozumieć "delikatną" aluzję, żebyśmy opuścili lokal? Zwykle
    > jeste
    > > smy
    > > > mile widziani.
    > >
    > > Witek, my i tak idziemy na spacer nocą.
    >
    > Wstąpmy gdzieś jeszcze...

    Może do pałacu gdzie Rivka 20 pokojów nie chciała
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 00:56
    perla! napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > perla! napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > > > >
    > > > > > perla! napisał(a):
    > > > > >
    > > > > > > Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano prz
    > y for
    > > tepia
    > > > nie i
    > > > > powi
    > > > > > em...
    > > > > > >
    > > > > > > przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci prz
    > yniós
    > > ł.
    > > > > > _______________________________________________________
    > > > > > Czy nie próbowaliście przez telefon.
    > > > > > To dużo przyjemniejsze, tyle że palce tak nie pracują.
    > > > > > Witek
    > > > > >
    > > > >
    > > > > czy mamy rozumieć "delikatną" aluzję, żebyśmy opuścili lokal? Zw
    > ykle
    > > jeste
    > > > smy
    > > > > mile widziani.
    > > >
    > > > Witek, my i tak idziemy na spacer nocą.
    > >
    > > Wstąpmy gdzieś jeszcze...
    >
    > Może do pałacu gdzie Rivka 20 pokojów nie chciała


    Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie jest mi zimno - może do
    innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba juz spi i jest mu wszystko
    jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a jeżli juz to nie w TYM
    sensie. Co Ty na to?
  • perla! 23.08.01, 01:01
    Gość portalu: Miriam napisał(a):


    > > > > Witek, my i tak idziemy na spacer nocą.
    > > >
    > > > Wstąpmy gdzieś jeszcze...
    > >
    > > Może do pałacu gdzie Rivka 20 pokojów nie chciała
    >
    >
    > Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie jest mi zimno - może d
    > o
    > innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba juz spi i jest mu wszystko
    > jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a jeżli juz to nie w TYM
    > sensie. Co Ty na to?

    Miriam, Miriam, z Tobą i na przystanku, i na schodach po których Niteczka
    chodziła, i u Kapitana Portu. Możemy wypalić papierosa gdzie chcesz.
  • miriamfirst 23.08.01, 01:11
    perla! napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    >
    > > > > > Witek, my i tak idziemy na spacer nocą.
    > > > >
    > > > > Wstąpmy gdzieś jeszcze...
    > > >
    > > > Może do pałacu gdzie Rivka 20 pokojów nie chciała
    > >
    > >
    > > Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie jest mi zimno - m
    > oże d
    > > o
    > > innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba juz spi i jest mu wszy
    > stko
    > > jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a jeżli juz to nie w
    > TYM
    > > sensie. Co Ty na to?
    >
    > Miriam, Miriam, z Tobą i na przystanku, i na schodach po których Niteczka
    > chodziła, i u Kapitana Portu. Możemy wypalić papierosa gdzie chcesz


    Perła, jesteś dzisiaj Mistrzem Ceremonii, czy Wiesz?
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 01:24
    miriamfirst napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > >
    > > > > > > Witek, my i tak idziemy na spacer nocą.
    > > > > >
    > > > > > Wstąpmy gdzieś jeszcze...
    > > > >
    > > > > Może do pałacu gdzie Rivka 20 pokojów nie chciała
    > > >
    > > >
    > > > Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie jest mi zimn
    > o - m
    > > oże d
    > > > o
    > > > innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba juz spi i jest mu
    > wszy
    > > stko
    > > > jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a jeżli juz to n
    > ie w
    > > TYM
    > > > sensie. Co Ty na to?
    > >
    > > Miriam, Miriam, z Tobą i na przystanku, i na schodach po których Niteczka
    > > chodziła, i u Kapitana Portu. Możemy wypalić papierosa gdzie chcesz
    >
    >
    > Perła, jesteś dzisiaj Mistrzem Ceremonii, czy Wiesz?

    Miriam to Twoje jest, Ty mi to dałaś. Czy Ty to Wiesz?
  • miriamfirst 23.08.01, 01:26
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > perla! napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > > >
    > > >
    > > > > > > > Witek, my i tak idziemy na spacer nocą.
    > > > > > >
    > > > > > > Wstąpmy gdzieś jeszcze...
    > > > > >
    > > > > > Może do pałacu gdzie Rivka 20 pokojów nie chciała
    > > > >
    > > > >
    > > > > Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie jest mi
    > zimn
    > > o - m
    > > > oże d
    > > > > o
    > > > > innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba juz spi i je
    > st mu
    > > wszy
    > > > stko
    > > > > jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a jeżli juz
    > to n
    > > ie w
    > > > TYM
    > > > > sensie. Co Ty na to?
    > > >
    > > > Miriam, Miriam, z Tobą i na przystanku, i na schodach po których Nite
    > czka
    > > > chodziła, i u Kapitana Portu. Możemy wypalić papierosa gdzie chcesz
    > >
    > >
    > > Perła, jesteś dzisiaj Mistrzem Ceremonii, czy Wiesz?
    >
    > Miriam to Twoje jest, Ty mi to dałaś. Czy Ty to Wiesz?


    Nie wiem Perła, nic nie wiem, tylko to, że dzieje się magia!
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 01:35
    miriamfirst napisał(a):


    > > > > >
    > > > > > Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie je
    > st mi
    > > zimn
    > > > o - m
    > > > > oże d
    > > > > > o
    > > > > > innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba juz spi
    > i je
    > > st mu
    > > > wszy
    > > > > stko
    > > > > > jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a jeżl
    > i juz
    > > to n
    > > > ie w
    > > > > TYM
    > > > > > sensie. Co Ty na to?
    > > > >
    > > > > Miriam, Miriam, z Tobą i na przystanku, i na schodach po których
    > Nite
    > > czka
    > > > > chodziła, i u Kapitana Portu. Możemy wypalić papierosa gdzie chc
    > esz
    > > >
    > > >
    > > > Perła, jesteś dzisiaj Mistrzem Ceremonii, czy Wiesz?
    > >
    > > Miriam to Twoje jest, Ty mi to dałaś. Czy Ty to Wiesz?
    >
    >
    > Nie wiem Perła, nic nie wiem, tylko to, że dzieje się magia!

    To czaruj Miriam, czaruj. Ja jednak lubię jak kabałę stawiasz i nagle,
    niespodziewanie te mądre pytania zadajesz. I nawet jak ociągam się z odpowiedzią
    to czekasz cierpliwie. Bo Wiesz Miriam, ja mam wrażanie, że Ty nie chcesz żebym
    dzisiaj te snurówki zawiązał.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 01:42
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    >
    > > > > > >
    > Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie jest mi
    > zimno - może do
    > innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba ju
    > z spi i jest mu wszystko
    > jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a
    > jeżli juz to nie w
    > > > > > TYM
    > sensie. Co Ty na to?
    > > > > >
    > Miriam, Miriam, z Tobą i na przystanku, i na schodach po których
    > Niteczka
    > > chodziła, i u Kapitana Portu. Możemy wypalić papierosa gdzie chcesz
    > > > >
    > > > >
    > > > > Perła, jesteś dzisiaj Mistrzem Ceremonii, czy Wiesz?
    > > >
    > > > Miriam to Twoje jest, Ty mi to dałaś. Czy Ty to Wiesz?
    > >
    > >
    > > Nie wiem Perła, nic nie wiem, tylko to, że dzieje się magia!
    >
    > To czaruj Miriam, czaruj. Ja jednak lubię jak kabałę stawiasz i nagle,
    > niespodziewanie te mądre pytania zadajesz. I nawet jak ociągam się z
    odpowiedzią
    > to czekasz cierpliwie. Bo Wiesz Miriam, ja mam wrażanie, że Ty nie chcesz żebym
    > dzisiaj te snurówki zawiązał.


    Oboje nie chcemy, żebys je wiązał! Zostaw je! jestem tu obok i własnie usłyszałam
    od Ciebie bardzo mądre i piekne słowa, Wiesz o czym one były? No pewnie, bo sam
    je powiedziałes. A mnie sie one bardzo podobają, to przedni jest pomysł, z serca,
    szczery. Zgadzam się!

  • perla! 23.08.01, 01:58
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > >
    > > > > > > >
    > > Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie jest mi
    > > zimno - może do
    > > innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba ju
    > > z spi i jest mu wszystko
    > > jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a
    > > jeżli juz to nie w
    > > > > > > TYM
    > > sensie. Co Ty na to?
    > > > > > >
    > > Miriam, Miriam, z Tobą i na przystanku, i na schodach po których
    > > Niteczka
    > > > chodziła, i u Kapitana Portu. Możemy wypalić papierosa gdzie chcesz
    > > > > >
    > > > > >
    > > > > > Perła, jesteś dzisiaj Mistrzem Ceremonii, czy Wiesz?
    > > > >
    > > > > Miriam to Twoje jest, Ty mi to dałaś. Czy Ty to Wiesz?
    > > >
    > > >
    > > > Nie wiem Perła, nic nie wiem, tylko to, że dzieje się magia!
    > >
    > > To czaruj Miriam, czaruj. Ja jednak lubię jak kabałę stawiasz i nagle,
    > > niespodziewanie te mądre pytania zadajesz. I nawet jak ociągam się z
    > odpowiedzią
    > > to czekasz cierpliwie. Bo Wiesz Miriam, ja mam wrażanie, że Ty nie chcesz
    > żebym
    > > dzisiaj te snurówki zawiązał.
    >
    >
    > Oboje nie chcemy, żebys je wiązał! Zostaw je! jestem tu obok i własnie usłyszał
    > am
    > od Ciebie bardzo mądre i piekne słowa, Wiesz o czym one były? No pewnie, bo sam
    >
    > je powiedziałes. A mnie sie one bardzo podobają, to przedni jest pomysł, z serc
    > a,
    > szczery. Zgadzam się!
    >

    Nie, nie chcę ich zawiązać, bo to imię prawdziwe jest.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 02:07
    perla! napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Perła napisał(a):
    > >
    > > > miriamfirst napisał(a):
    > > >
    > > >
    > > > > > > > >
    > > > Wszystko jedno - gdzie. Pałac zamknięty o tej porze. Nie jest mi
    > > > zimno - może do
    > > > innej kawiarni albo zostanmy tu, bo Gospodarz chyba ju
    > > > z spi i jest mu wszystko
    > > > jedno.A nam - mimo wszystko nie jest wszystko jedno, a
    > > > jeżli juz to nie w
    > > > > > > > TYM
    > > > sensie. Co Ty na to?
    > > > > > > >
    > > > Miriam, Miriam, z Tobą i na przystanku, i na schodach po których
    > > > Niteczka
    > > > > chodziła, i u Kapitana Portu. Możemy wypalić papierosa gdzie chc
    > esz
    > > > > > >
    > > > > > >
    > > > > > > Perła, jesteś dzisiaj Mistrzem Ceremonii, czy Wiesz?
    > > > > >
    > > > > > Miriam to Twoje jest, Ty mi to dałaś. Czy Ty to Wiesz?
    > > > >
    > > > >
    > > > > Nie wiem Perła, nic nie wiem, tylko to, że dzieje się magia!
    > > >
    > > > To czaruj Miriam, czaruj. Ja jednak lubię jak kabałę stawiasz i nagle
    > ,
    > > > niespodziewanie te mądre pytania zadajesz. I nawet jak ociągam się z
    > > odpowiedzią
    > > > to czekasz cierpliwie. Bo Wiesz Miriam, ja mam wrażanie, że Ty nie ch
    > cesz
    > > żebym
    > > > dzisiaj te snurówki zawiązał.
    > >
    > >
    > > Oboje nie chcemy, żebys je wiązał! Zostaw je! jestem tu obok i własnie
    usłyszałam
    > > od Ciebie bardzo mądre i piekne słowa, Wiesz o czym one były? No pewnie, bo
    sam je powiedziałes. A mnie sie one bardzo podobają, to przedni jest pomysł, z
    > serca, szczery. Zgadzam się!
    > >
    >
    > Nie, nie chcę ich zawiązać, bo to imię prawdziwe jest.

    In the name of...
    Ona siedzi w kawiarence, on się do niej przysiadł, ona spieszyła sie na pociąg,
    on zrobił wszystko, żeby się spóźniła, ona z radościa została, on milczał,
    spojrzeli na siebie - - - i sprawa zrobiła się - poważna. Dla Ciebie usmiech i
    perskie oko z długimi rzęsami!

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 00:06
    perla! napisał(a):

    Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy fortepianie i powiem...
    przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniósł.


    Perła! - znasz odpowiedź - w "małym liście" była!

  • perla! 23.08.01, 00:13
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > Miriam Kochanie, jeszcze chwila i klęknę na kolano przy fortepianie i powiem...
    > przy wszystkich to co w "małym liście" Strażnik Ci przyniósł.
    >
    >
    > Perła! - znasz odpowiedź - w "małym liście" była!
    >

    Znam Miriam, a ten Strażnik teraz pobiegł z "dużym listem".
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 23:22
    Przepraszam, że mnie nie było.Musiałem podyskutować oduszy/tuż obok/.
    Dziękuję Wam za tak miłe słowa. Jaka szkoda teraz, że tak długo trwa w
    internecie czas od wysłuchania do reakcji.
    Droga Miriam troszczę się o Ciebie od czasu jak przyszłaś i wolałaś koniak od
    psychoterapeuty za barem.
    Perła i Miriam. Ja was potrafię doskonale zrozumieć, ale MUSZE Was prosić o
    wyrozumiałość dla Pollaka innych gości siebie.
    A wędrowniczka czarnego z przjemnością się napiję.
    Pozdrawiam, śpieszę się.
    Witek
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 23:48
    No to jak z tym dolaniem ludycznym i mnie.
    Ktoś mnie zapraszał na JW.
    Po całym dniu uczciwej pracy może zasłużyłem na trochę ciepełka "on the rocks"
    /tu siada rustykalnie się rozpierając i wyciągając swoje długie kopyta...przed
    siebie/
    Witek
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.08.01, 00:21
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > No to jak z tym dolaniem ludycznym i mnie.
    > Ktoś mnie zapraszał na JW.
    > Po całym dniu uczciwej pracy może zasłużyłem na trochę ciepełka "on the rocks"
    > /tu siada rustykalnie się rozpierając i wyciągając swoje długie kopyta...przed
    > siebie/
    > Witek

    Siadaj Witek. Wiesz "tu jest Polska i tu sie pije". Co tam JW,
    a "Chopin", "Polonez" - to jest narodowe smile.
    Ja stawiam.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 23.08.01, 00:29
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > No to jak z tym dolaniem ludycznym i mnie.
    > > Ktoś mnie zapraszał na JW.
    > > Po całym dniu uczciwej pracy może zasłużyłem na trochę ciepełka "on the ro
    > cks"
    > > /tu siada rustykalnie się rozpierając i wyciągając swoje długie kopyta...p
    > rzed
    > > siebie/
    > > Witek
    >
    > Siadaj Witek. Wiesz "tu jest Polska i tu sie pije". Co tam JW,
    > a "Chopin", "Polonez" - to jest narodowe smile.
    > Ja stawiam.
    ________________________________

    Dziękuję Ci bardzo.Zdaje się, że długo na widok JW będę miał odruch....
    No to pomyślności.
    Witek

  • miriamfirst 23.08.01, 01:14

    WITAM NAJSERDECZNIEJ, JAKA NIESPODZIANKA - dobrze, że już jesteś! Chwilowo
    przebywamy wszyscy w kawiarniach i toczymy dyskusje w okolicznych wątkach.
    Gospodarzem jest Witek, ale go nie widzę, pewnie zasnął po solidnym drinku jaki
    mu przyrządzilismy z Perłą. Hej! Miriam
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 23.08.01, 10:48
    Tak cisza w barze, że strach.
    Piwo prostujące wczoraj było dobre. Popijając myślałem o wiecznym,
    nierozwiązanym dylemacie piwoszy, kiedy prostujące piwo przechodzi w piwo
    kontaktowe.
    Dzisiaj Wiciu proszę o kawę z ekspresu. Bez śmietanki i bez cukru. O jak
    gorąca. A jaki dobry smak.
    Przypomina mi kawę podawaną w Cafe MARAGO, na ul.. Zwierzynieckiej w
    Krakowie. Ciągle zapominam sprawdzić czy ona jeszcze istnieje. A jakie tam były
    bezy. Na ścianie wypisane były takie różne mądrości życiowe:
    - małżeństwo: pamiątka po dawnej miłości,
    - drugie małżeństwo: zwycięstwo nadziei nad doświadczeniem,
    - ludzie urokliwi są z natury zepsuci, to jest sekretem ich sukcesu,
    - -......itp.
    Muszę już iść, w pracy mam sporo pracy.

    Hej.
    Onyx
  • Gość: jean-bap IP: *.inetia.pl 23.08.01, 11:41
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Dziękuję Ci bardzo.Zdaje się, że długo na widok JW będę miał odruch....
    > No to pomyślności.
    > Witek

    Nie oglądałeś Misia?

    Ruda wóda na myszach-jeden kieliszek wypijesz, dwa dni nieprzytomny jesteś.
    Nie ma to jak swojska siwucha.

    Dzięki za mezuzę.

    Jean-B.

  • miriamfirst 23.08.01, 12:02

    Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (tenteż ale
    jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    I
    Alfabet był mętny, zawiły...
    Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    drgnęła nakryta dłonią pełną siły.

    Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    I przyszła miłość zamiast duchów.

    wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 12:16
    miriamfirst napisał(a):

    >
    > Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (tenteż al
    > e
    > jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    > I
    > Alfabet był mętny, zawiły...
    > Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    > za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    > drgnęła nakryta dłonią pełną siły.
    >
    > Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > I przyszła miłość zamiast duchów.
    >
    > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam

    Miriam, te gwożdziki wszystko zepsuły. Przecież wiesz jak ja czytam! smile
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 12:42
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > >
    Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (ten też ale
    jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    > >
    I
    > Alfabet był mętny, zawiły...
    > Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    > >za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    > >drgnęła nakryta dłonią pełną siły.
    > >
    > >Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > >Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > >Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > >I przyszła miłość zamiast duchów.
    > >
    > > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam
    >
    > Miriam, te gwożdziki wszystko zepsuły. Przecież wiesz jak ja czytam! smile

    Miało być
    za to jedna z rąk bielsza od białych hiacyncików
    drgnęła nakryta dłonia pełną siły.

    Wiecznie nadąsany Hiacyncie! Usmiechnij się lepiej wink do Mnie i Perły.
    M.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 12:50
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > > >
    > Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (ten też a
    > le
    > jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    > > >
    > I
    > > Alfabet był mętny, zawiły...
    > > Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    > > >za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    > > >drgnęła nakryta dłonią pełną siły.
    > > >
    > > >Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > > >Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > > >Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > > >I przyszła miłość zamiast duchów.
    > > >
    > > > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam
    > >
    > > Miriam, te gwożdziki wszystko zepsuły. Przecież wiesz jak ja czytam! smile
    >
    > Miało być
    > za to jedna z rąk bielsza od białych hiacyncików
    > drgnęła nakryta dłonia pełną siły.
    >
    > Wiecznie nadąsany Hiacyncie! Usmiechnij się lepiej wink do Mnie i Perły.
    > M.

    Miriam. Pomyślałem - sobie jak o "gwożdzikach" napisałem - że jakiś Twój
    wielbiciel rzuci się na mnie i mnie pożre.
    Pomyślałem sobie, że poproszę Ciebie - kobietę - o pomoc. Wiesz dlaczego!
    Przecież wiesz jak ja czytam! Czy mam kilkoma analogiami się posłużyć.
    Wiecznie nadąsany - to nie jest sprawiedliwa ocena.
    Oczywiście, że się uśmiecham, wczoraj wieczorem szept Wasz do mnie dochodził, ale
    wiesz jakie ja mam wymagania. Nawet w stosunku do szeptu.
    Pozdrawiam Ciebie i Perłę
  • miriamfirst 23.08.01, 13:29
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > miriamfirst napisał(a):
    > > >
    > > > >
    >Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (ten też a
    >le jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    > > > >
    >I
    > > > Alfabet był mętny, zawiły...
    > > > Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    > > > >za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    > > > >drgnęła nakryta dłonią pełną siły.
    > > > >
    > > > >Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > > > >Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > > > >Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > > > >I przyszła miłość zamiast duchów.
    > > > >
    > > > > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam
    > > >
    > > > Miriam, te gwożdziki wszystko zepsuły. Przecież wiesz jak ja czytam!
    > smile
    > >
    > > Miało być
    > > za to jedna z rąk bielsza od białych hiacyncików
    > > drgnęła nakryta dłonia pełną siły.
    > >
    > > Wiecznie nadąsany Hiacyncie! Usmiechnij się lepiej wink do Mnie i Perły.
    > > M.
    >
    > Miriam. Pomyślałem - sobie jak o "gwożdzikach" napisałem - że jakiś Twój
    > wielbiciel rzuci się na mnie i mnie pożre.
    > Pomyślałem sobie, że poproszę Ciebie - kobietę - o pomoc. Wiesz dlaczego!
    > Przecież wiesz jak ja czytam! Czy mam kilkoma analogiami się posłużyć.
    > Wiecznie nadąsany - to nie jest sprawiedliwa ocena.
    > Oczywiście, że się uśmiecham, wczoraj wieczorem szept Wasz do mnie dochodził, a
    > le
    > wiesz jakie ja mam wymagania. Nawet w stosunku do szeptu.
    > Pozdrawiam Ciebie i Perłę

    No wiem. Odpisałam.
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 20:42
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > miriamfirst napisał(a):
    > > >
    > > > >
    > > Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (ten
    > też a
    > > le
    > > jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    > > > >
    > > I
    > > > Alfabet był mętny, zawiły...
    > > > Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    > > > >za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    > > > >drgnęła nakryta dłonią pełną siły.
    > > > >
    > > > >Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > > > >Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > > > >Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > > > >I przyszła miłość zamiast duchów.
    > > > >
    > > > > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam
    > > >
    > > > Miriam, te gwożdziki wszystko zepsuły. Przecież wiesz jak ja czytam!
    > smile
    > >
    > > Miało być
    > > za to jedna z rąk bielsza od białych hiacyncików
    > > drgnęła nakryta dłonia pełną siły.
    > >
    > > Wiecznie nadąsany Hiacyncie! Usmiechnij się lepiej wink do Mnie i Perły.
    > > M.
    >
    > Miriam. Pomyślałem - sobie jak o "gwożdzikach" napisałem - że jakiś Twój
    > wielbiciel rzuci się na mnie i mnie pożre.
    > Pomyślałem sobie, że poproszę Ciebie - kobietę - o pomoc. Wiesz dlaczego!
    > Przecież wiesz jak ja czytam! Czy mam kilkoma analogiami się posłużyć.
    > Wiecznie nadąsany - to nie jest sprawiedliwa ocena.
    > Oczywiście, że się uśmiecham, wczoraj wieczorem szept Wasz do mnie dochodził, a
    > le
    > wiesz jakie ja mam wymagania. Nawet w stosunku do szeptu.
    > Pozdrawiam Ciebie i Perłę

    Witaj Hiacynt

    Ja nie jestem wiebicielem Miriam. Ja jestem kimś innym. Dla Ciebie: Perła.

    pozdrawiam
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 20:08
    miriamfirst napisał(a):

    >
    > Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (tenteż al
    > e
    > jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    > I
    > Alfabet był mętny, zawiły...
    > Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    > za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    > drgnęła nakryta dłonią pełną siły.
    >
    > Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > I przyszła miłość zamiast duchów.
    >
    > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam


    Miriam, prowadziłem ważne rozmowy, strasznie ważne. Co za dzień! Ale kochanie,
    pamiętasz jak literki alfabetu ułożyły Ci się w: "perla" i na koniec odkrywasz
    kartę a tu wykrzyknik. Speszyło Cię to ale potem śmiałaś się. Pamiętasz?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 20:23
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > >
    >Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (ten też
    ale
    > jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    > > I
    > > Alfabet był mętny, zawiły...
    > > Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    > > za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    > > drgnęła nakryta dłonią pełną siły.
    > >
    > > Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > > Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > > Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > > I przyszła miłość zamiast duchów.
    > >
    > > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam
    >
    >
    > Miriam, prowadziłem ważne rozmowy, strasznie ważne. Co za dzień! Ale kochanie,
    > pamiętasz jak literki alfabetu ułożyły Ci się w: "perla" i na koniec odkrywasz
    > kartę a tu wykrzyknik. Speszyło Cię to ale potem śmiałaś się. Pamiętasz?

    Pamiętam i długo pamiętać będę. Perła, jestem w posiadaniu Chopina - co Ty na to?
    Będzie nam on dzisiał grał w duszach i nas grzał. Bardzo ładna butelka, ujdzie.
    A co na niej napisano? otóż: "przekazujemy Panstwu nasze dzieło wódkę lekką i
    subtelną jak muzyka Chopina. Dobra wódka to dzieło artystów. Wspaniałą polska
    wódkę Chopin stworzyli prawdziwi artyści. TA WÓDKA PRZYPOMINA MUZYKĘ CHOPINA -
    JEST NIEZAPOMNIANA". Niezwykłe. No to Perła - l''chaim!
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 20:32
    Hej - Witek, gdzie jesteś? Hiacynt! Wyłącz tego Colombo! ile razy można to samo
    oglądać! na pamięć znam ten odcinek! Można w kółko - ale nie Colombo.
  • perla! 23.08.01, 20:37
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > > >
    > >Robiliśmy wczoraj z Perłą - może widzieliście - seans spirytystyczny (ten t
    > eż
    > ale
    > > jeszcze jeden, taki ze stolikiem)
    > > > I
    > > > Alfabet był mętny, zawiły...
    > > > Niecierpliwił się łańcuch uczestników (to wy)
    > > > za to jedna z rąk, bielsza od białych gwoździków,
    > > > drgnęła nakryta dłonią pełną siły.
    > > >
    > > > Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > > > Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > > > Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > > > I przyszła miłość zamiast duchów.
    > > >
    > > > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam
    > >
    > >
    > > Miriam, prowadziłem ważne rozmowy, strasznie ważne. Co za dzień! Ale kocha
    > nie,
    > > pamiętasz jak literki alfabetu ułożyły Ci się w: "perla" i na koniec odkry
    > wasz
    > > kartę a tu wykrzyknik. Speszyło Cię to ale potem śmiałaś się. Pamiętasz?
    >
    > Pamiętam i długo pamiętać będę. Perła, jestem w posiadaniu Chopina - co Ty na t
    > o?
    > Będzie nam on dzisiał grał w duszach i nas grzał. Bardzo ładna butelka, ujdzie
    > .
    > A co na niej napisano? otóż: "przekazujemy Panstwu nasze dzieło wódkę lekką i
    > subtelną jak muzyka Chopina. Dobra wódka to dzieło artystów. Wspaniałą polska
    > wódkę Chopin stworzyli prawdziwi artyści. TA WÓDKA PRZYPOMINA MUZYKĘ CHOPINA -
    > JEST NIEZAPOMNIANA". Niezwykłe. No to Perła - l''''chaim!

    Miriam, po polsku: na zdrowie! za życie! Mam chyba też w barku. A tak się
    ostatnio dziwiłaś kochanie, że ja tą wódkę słucham. Napisałem: "słucham"? Powinno
    być: piję. A widzisz?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 20:42


    > > > > Fluid ulatniał się niepostrzeżenie
    > > > > Stolik stanąl i zamarł w bezruchu.
    > > > > Z białej ręki w dłoń męską przeniknęło drżenie
    > > > > I przyszła miłość zamiast duchów.
    > > > >
    > > > > wink Dobrego dnia, do zobaczenia - Miriam
    > > >
    > > >
    > > > Miriam, prowadziłem ważne rozmowy, strasznie ważne. Co za dzień! Ale
    > kocha
    > > nie,
    > > > pamiętasz jak literki alfabetu ułożyły Ci się w: "perla" i na koniec
    > odkry
    > > wasz
    > > > kartę a tu wykrzyknik. Speszyło Cię to ale potem śmiałaś się. Pamięta
    > sz?
    > >
    > > Pamiętam i długo pamiętać będę. Perła, jestem w posiadaniu Chopina - co Ty
    > na t
    > > o?
    > > Będzie nam on dzisiał grał w duszach i nas grzał. Bardzo ładna butelka, u
    > jdzie
    > > .
    > > A co na niej napisano? otóż: "przekazujemy Panstwu nasze dzieło wódkę lekk
    > ą i
    > > subtelną jak muzyka Chopina. Dobra wódka to dzieło artystów. Wspaniałą pol
    > ska
    > > wódkę Chopin stworzyli prawdziwi artyści. TA WÓDKA PRZYPOMINA MUZYKĘ CHOPI
    > NA -
    > > JEST NIEZAPOMNIANA". Niezwykłe. No to Perła - l''''''''chaim!
    >
    > Miriam, po polsku: na zdrowie! za życie! Mam chyba też w barku. A tak się
    > ostatnio dziwiłaś kochanie, że ja tą wódkę słucham. Napisałem: "słucham"? Powin
    > no
    > być: piję. A widzisz?

    "Wódka to jest ktoś, z kim mozna porozmawiać" powiedział kiedyś Jeden, zwany
    Stachurą. I miał rację. Perła - jedziemy na drogę mleczną?
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 20:46
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > >
    > > Miriam, po polsku: na zdrowie! za życie! Mam chyba też w barku. A tak się
    > > ostatnio dziwiłaś kochanie, że ja tą wódkę słucham. Napisałem: "słucham"?
    > Powin
    > > no
    > > być: piję. A widzisz?
    >
    > "Wódka to jest ktoś, z kim mozna porozmawiać" powiedział kiedyś Jeden, zwany
    > Stachurą. I miał rację. Perła - jedziemy na drogę mleczną?

    Miriam, może być polna, leśna, asfaltowa, mleczna. Ale najlepsza jest nasza.
    Tutaj zostańmy. Wódki jest dużo jeszcze. Potem się będziemy martwić co dalej.
  • miriamfirst 23.08.01, 20:58
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > >
    > > > Miriam, po polsku: na zdrowie! za życie! Mam chyba też w barku. A tak
    > się
    > > > ostatnio dziwiłaś kochanie, że ja tą wódkę słucham. Napisałem: "słuch
    > am"?
    > > Powin
    > > > no
    > > > być: piję. A widzisz?
    > >
    > > "Wódka to jest ktoś, z kim mozna porozmawiać" powiedział kiedyś Jeden, zwa
    > ny
    > > Stachurą. I miał rację. Perła - jedziemy na drogę mleczną?
    >
    > Miriam, może być polna, leśna, asfaltowa, mleczna. Ale najlepsza jest nasza.
    > Tutaj zostańmy. Wódki jest dużo jeszcze. Potem się będziemy martwić co dalej.

    Powiedziałeś! Howgh!
  • miriamfirst 23.08.01, 21:00
    miriamfirst napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > >
    > > > > Miriam, po polsku: na zdrowie! za życie! Mam chyba też w barku.
    > A tak
    > > się
    > > > > ostatnio dziwiłaś kochanie, że ja tą wódkę słucham. Napisałem: "
    > słuch
    > > am"?
    > > > Powin
    > > > > no
    > > > > być: piję. A widzisz?
    > > >
    > > > "Wódka to jest ktoś, z kim mozna porozmawiać" powiedział kiedyś Jeden
    > , zwa
    > > ny
    > > > Stachurą. I miał rację. Perła - jedziemy na drogę mleczną?
    > >
    > > Miriam, może być polna, leśna, asfaltowa, mleczna. Ale najlepsza jest nasz
    > a.
    Tutaj zostańmy. Wódki jest dużo jeszcze. Potem się będziemy martwić co dalej.
    >
    > Powiedziałeś! Howgh! Ale nie bedziemy pić, bo kto będzie powoził wozem tym
    Wielkim? A?

  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 21:18
    miriamfirst napisał(a):



    > > > ny
    > > > > Stachurą. I miał rację. Perła - jedziemy na drogę mleczną?
    > > >
    > > > Miriam, może być polna, leśna, asfaltowa, mleczna. Ale najlepsza jest
    > nasz
    > > a.
    > Tutaj zostańmy. Wódki jest dużo jeszcze. Potem się będziemy martwić co dalej.
    > >
    > > Powiedziałeś! Howgh! Ale nie bedziemy pić, bo kto będzie powoził wozem tym
    >
    > Wielkim? A?
    >

    Ależ Miriam, w kosmosie nie ma Policji. W kosmosie jest przestrzeń. Na zdrowie
    kochanie!
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:13
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    >
    >
    > > > > ny
    > > > > > Stachurą. I miał rację. Perła - jedziemy na drogę mleczną?
    > > > >
    > > > > Miriam, może być polna, leśna, asfaltowa, mleczna. Ale najlepsza
    > jest
    > > nasz
    > > > a.
    > > Tutaj zostańmy. Wódki jest dużo jeszcze. Potem się będziemy martwić co dal
    > ej.
    > > >
    > > > Powiedziałeś! Howgh! Ale nie bedziemy pić, bo kto będzie powoził woze
    > m tym
    > >
    > > Wielkim? A?
    > >
    >
    > Ależ Miriam, w kosmosie nie ma Policji. W kosmosie jest przestrzeń. Na zdrowie
    > kochanie!

    Alez skarbie, mnie nie o policję chodzi tyle, że możemy zagubić sie w gąszczu
    galaktyk, gwiazd i dróg. Wszakże razem i to najważniejsze. Nie chcemy już tu
    wrócić? Co mówisz, bo nie słyszę?
  • perla! 23.08.01, 22:28
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > >
    > >
    > > > > > ny
    > > > > > > Stachurą. I miał rację. Perła - jedziemy na drogę mlec
    > zną?
    > > > > >
    > > > > > Miriam, może być polna, leśna, asfaltowa, mleczna. Ale najl
    > epsza
    > > jest
    > > > nasz
    > > > > a.
    > > > Tutaj zostańmy. Wódki jest dużo jeszcze. Potem się będziemy martwić c
    > o dal
    > > ej.
    > > > >
    > > > > Powiedziałeś! Howgh! Ale nie bedziemy pić, bo kto będzie powoził
    > woze
    > > m tym
    > > >
    > > > Wielkim? A?
    > > >
    > >
    > > Ależ Miriam, w kosmosie nie ma Policji. W kosmosie jest przestrzeń. Na zdr
    > owie
    > > kochanie!
    >
    > Alez skarbie, mnie nie o policję chodzi tyle, że możemy zagubić sie w gąszczu
    > galaktyk, gwiazd i dróg. Wszakże razem i to najważniejsze. Nie chcemy już tu
    > wrócić? Co mówisz, bo nie słyszę?

    Miriam, jeżeli ja nie zgubiłem się w gaszczu Puszczy Solskiej to co mi tam
    galaktyki. Dlaczego mi kochanie nie zaufasz? "Rękę mi daj i...", no Wiesz co nam
    Krzysio wtedy śpiewał. Ty Wiesz, cała ekipa się bawiła. I ja też. Od tego się
    zaczęło. Bardzo mili byli dla nas. Pamiętasz kochanie?
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 19:55
    Witku!
    Gdyby się pojawiła Iwona to zatrzymaj ją i powiedz, że wiadomośc dla niej jest
    w wątku do Księżniczki Iwony. Mnie wzywa porucznik Colombo. Gdyby Colombo
    osaczał biedną, zaszczutą, szantażowaną osóbkę - w dodatku płci nadobnej - to
    niech swoje sprawy załatwia sam, wracam do Ciebie. Coś dzisiaj pusto i cicho.
  • Gość: iwona IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.08.01, 19:58
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Witku!
    > Gdyby się pojawiła Iwona to zatrzymaj ją i powiedz, że wiadomośc dla niej jest
    > w wątku do Księżniczki Iwony. Mnie wzywa porucznik Colombo. Gdyby Colombo
    > osaczał biedną, zaszczutą, szantażowaną osóbkę - w dodatku płci nadobnej - to
    > niech swoje sprawy załatwia sam, wracam do Ciebie. Coś dzisiaj pusto i cicho.

    ale biegam na razie po sieci i wysyłam smsy - wazne sprawy wagi panstwowej.
    Pogadamy dzisiaj na pewno!!!

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 20:07
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Witku!
    > > Gdyby się pojawiła Iwona to zatrzymaj ją i powiedz, że wiadomośc dla niej
    > jest
    > > w wątku do Księżniczki Iwony. Mnie wzywa porucznik Colombo. Gdyby Colombo
    > > osaczał biedną, zaszczutą, szantażowaną osóbkę - w dodatku płci nadobnej -
    > to
    > > niech swoje sprawy załatwia sam, wracam do Ciebie. Coś dzisiaj pusto i cic
    > ho.
    >
    > ale biegam na razie po sieci i wysyłam smsy - wazne sprawy wagi panstwowej.
    > Pogadamy dzisiaj na pewno!!!
    >

    Iwonko to jeszcze chwilkę pobiegaj kochanie, ja tylko zobaczę początek
    Colombiaczka. To jest jedyny film (a właściwie seriaal) jaki oglądam w telewizji.
    Ale dla Ciebie - wszystko. Czy już przeczytałaś o stereotypach?? smilemoja
    księżniczko. Może wyślesz SMS-a do mnie 605603284
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 20:10
    "Gdy go znalazłem pisał nekrologi".
    Czyż Colombo Chandlerem nie trąci.
    Zbrodzień jest odrażający, chyba pozostanę z porucznikiem Iwonko na chwilkę.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 20:29
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > "Gdy go znalazłem pisał nekrologi".
    > Czyż Colombo Chandlerem nie trąci.
    > Zbrodzień jest odrażający, chyba pozostanę z porucznikiem Iwonko na chwilkę.

    esemesik dostałem stop zbrodniarz wyjątkowo odrażający i przebiegły stop aby
    zapewnić sobie alibi oblał barmana alkoholem stop rzucił banknot (chyba 100 $) i
    wysyczał - " Masz, kup sobie osobowość" - czyż nie podróba Chandlera stop Czy
    możesz jeszcze chwilkę pobiegać??
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 20:35
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > "Gdy go znalazłem pisał nekrologi".
    > > Czyż Colombo Chandlerem nie trąci.
    > > Zbrodzień jest odrażający, chyba pozostanę z porucznikiem Iwonko na chwilk
    > ę.
    >
    > esemesik dostałem stop zbrodniarz wyjątkowo odrażający i przebiegły stop aby
    > zapewnić sobie alibi oblał barmana alkoholem stop rzucił banknot (chyba 100 $)
    > i
    > wysyczał - " Masz, kup sobie osobowość" - czyż nie podróba Chandlera stop Czy
    > możesz jeszcze chwilkę pobiegać??

    Przepraszam, że sie wtrącam, jakos głosno to powiedziałes, na cała salkę i
    sułyszałam, i bardzo proszę nie mówic że to podróbka Chandlera w kontekscie
    Colombo to obraza. Chandlera nie da sie podrobić! Juz wracam do swojego stolika.
    pa.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 21:45
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > "Gdy go znalazłem pisał nekrologi".
    > > > Czyż Colombo Chandlerem nie trąci.
    > > > Zbrodzień jest odrażający, chyba pozostanę z porucznikiem Iwonko na c
    > hwilk
    > > ę.
    > >
    > > esemesik dostałem stop zbrodniarz wyjątkowo odrażający i przebiegły stop a
    > by
    > > zapewnić sobie alibi oblał barmana alkoholem stop rzucił banknot (chyba 10
    > 0 $)
    > > i
    > > wysyczał - " Masz, kup sobie osobowość" - czyż nie podróba Chandlera stop
    > Czy
    > > możesz jeszcze chwilkę pobiegać??
    >
    > Przepraszam, że sie wtrącam, jakos głosno to powiedziałes, na cała salkę i
    > sułyszałam, i bardzo proszę nie mówic że to podróbka Chandlera w kontekscie
    > Colombo to obraza. Chandlera nie da sie podrobić! Juz wracam do swojego stolika
    > .
    > pa.

    Jak Ty Miriam musisz tego Chandlera lubić, że aż wstałaś od stolika, by wyrzucić
    to z siebie: Chandlera nie da się podrobić. Nawet nie da się zrobić podróby
    podróby smile. Ty go znasz pewnie z filmów, akurat udane, ja przede wszystkim z
    książek. Chociaż mój ulubiony detektyw to Sherlock Holmes. Każda dziecięca
    choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina porucznika Colombo?. Tylko nie mów z
    kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy wiesz gdzie jest Witek???
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:08
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > > >
    > > > > "Gdy go znalazłem pisał nekrologi".
    > > > > Czyż Colombo Chandlerem nie trąci.
    > > > > Zbrodzień jest odrażający, chyba pozostanę z porucznikiem Iwonko
    > na c
    > > hwilk
    > > > ę.
    > > >
    > > > esemesik dostałem stop zbrodniarz wyjątkowo odrażający i przebiegły s
    > top a
    > > by
    > > > zapewnić sobie alibi oblał barmana alkoholem stop rzucił banknot (chy
    > ba 10
    > > 0 $)
    > > > i
    > > > wysyczał - " Masz, kup sobie osobowość" - czyż nie podróba Chandlera
    > stop
    > > Czy
    > > > możesz jeszcze chwilkę pobiegać??
    > >
    > > Przepraszam, że sie wtrącam, jakos głosno to powiedziałes, na cała salkę i
    >
    > > sułyszałam, i bardzo proszę nie mówic że to podróbka Chandlera w konteksci
    > e
    > > Colombo to obraza. Chandlera nie da sie podrobić! Juz wracam do swojego st
    > olika
    > > .
    > > pa.
    >
    > Jak Ty Miriam musisz tego Chandlera lubić, że aż wstałaś od stolika, by wyrzuci
    > ć
    > to z siebie: Chandlera nie da się podrobić. Nawet nie da się zrobić podróby
    > podróby smile. Ty go znasz pewnie z filmów, akurat udane, ja przede wszystkim z
    > książek. Chociaż mój ulubiony detektyw to Sherlock Holmes. Każda dziecięca
    > choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina porucznika Colombo?. Tylko nie mów
    > z
    > kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy wiesz gdzie jest Witek???

    Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja - jestem, to Ci powinno wystarczyć. Chandlera
    czytam przede wszystkim w oryginale tudziez w tłumaczeniach, Mesje - filmy
    oglądałam. A propos filmów Sluchajcie i ZWAŻCIE U SIEBIE, ŻE W SOBOTĘ FILM MUMIA
    JEST Z BORISEM K. , NIE NEDZNE KOPIE - ORYGINAŁ - POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Perła, gdzie jesteś znowu Cię nie ma łazisz gdzies osobno!
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:17
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > > choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina porucznika Colombo?. Tylko ni
    > e mów
    > > z
    > > kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy wiesz gdzie jest Witek???
    >
    > Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja - jestem, to Ci powinno wystarczyć. Chandler
    > a
    > czytam przede wszystkim w oryginale tudziez w tłumaczeniach, Mesje - filmy
    > oglądałam. A propos filmów Sluchajcie i ZWAŻCIE U SIEBIE, ŻE W SOBOTĘ FILM MUMI
    > A
    > JEST Z BORISEM K. , NIE NEDZNE KOPIE - ORYGINAŁ - POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!
    > Perła, gdzie jesteś znowu Cię nie ma łazisz gdzies osobno!


    Tak, już wymówki, że się włóczę po nocach. Miriam kochanie, muszę wysłać list do
    znajomej osoby. Pyta mnie o zagadnienia irytacji. Całuję - Perła
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:34
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > > choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina porucznika Colombo?. Tyl
    > ko ni
    > > e mów
    > > > z
    > > > kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy wiesz gdzie jest Wit
    > ek???
    > >
    > > Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja - jestem, to Ci powinno wystarczyć. Cha
    > ndler
    > > a
    > > czytam przede wszystkim w oryginale tudziez w tłumaczeniach, Mesje - filmy
    >
    > > oglądałam. A propos filmów Sluchajcie i ZWAŻCIE U SIEBIE, ŻE W SOBOTĘ FILM
    > MUMI
    > > A
    > > JEST Z BORISEM K. , NIE NEDZNE KOPIE - ORYGINAŁ - POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!
    > > Perła, gdzie jesteś znowu Cię nie ma łazisz gdzies osobno!
    >
    >
    > Tak, już wymówki, że się włóczę po nocach. Miriam kochanie, muszę wysłać list d
    > o
    > znajomej osoby. Pyta mnie o zagadnienia irytacji. Całuję - Perła

    Nie tylko o to Cie pyta! Miriam
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:44
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > > choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina porucznika Colombo?
    > . Tyl
    > > ko ni
    > > > e mów
    > > > > z
    > > > > kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy wiesz gdzie jes
    > t Wit
    > > ek???
    > > >
    > > > Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja - jestem, to Ci powinno wystarczyć
    > . Cha
    > > ndler
    > > > a
    > > > czytam przede wszystkim w oryginale tudziez w tłumaczeniach, Mesje -
    > filmy
    > >
    > > > oglądałam. A propos filmów Sluchajcie i ZWAŻCIE U SIEBIE, ŻE W SOBOTĘ
    > FILM
    > > MUMI
    > > > A
    > > > JEST Z BORISEM K. , NIE NEDZNE KOPIE - ORYGINAŁ - POLECAM!!!!!!!!!!!!
    > !!!!!
    > > > Perła, gdzie jesteś znowu Cię nie ma łazisz gdzies osobno!
    > >
    > >
    > > Tak, już wymówki, że się włóczę po nocach. Miriam kochanie, muszę wysłać l
    > ist d
    > > o
    > > znajomej osoby. Pyta mnie o zagadnienia irytacji. Całuję - Perła
    >
    > Nie tylko o to Cie pyta! Miriam


    Miriam, czy możesz mi pomóc kochanie? Ja chcę wiedzieć, ja chcę znać, wszystkie
    pytania. One do rozwiązania algorytmów potrzebne są.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:50
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Perła napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > > >
    > > > > > choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina porucznika Col
    > ombo?
    > > . Tyl
    > > > ko ni
    > > > > e mów
    > > > > > z
    > > > > > kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy wiesz gdzi
    > e jes
    > > t Wit
    > > > ek???
    > > > >
    > > > > Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja - jestem, to Ci powinno wysta
    > rczyć
    > > . Cha
    > > > ndler
    > > > > a
    > > > > czytam przede wszystkim w oryginale tudziez w tłumaczeniach, Mes
    > je -
    > > filmy
    > > >
    > > > > oglądałam. A propos filmów Sluchajcie i ZWAŻCIE U SIEBIE, ŻE W S
    > OBOTĘ
    > > FILM
    > > > MUMI
    > > > > A
    > > > > JEST Z BORISEM K. , NIE NEDZNE KOPIE - ORYGINAŁ - POLECAM!!!!!!!
    > !!!!!
    > > !!!!!
    > > > > Perła, gdzie jesteś znowu Cię nie ma łazisz gdzies osobno!
    > > >
    > > >
    > > > Tak, już wymówki, że się włóczę po nocach. Miriam kochanie, muszę wys
    > łać l
    > > ist d
    > > > o
    > > > znajomej osoby. Pyta mnie o zagadnienia irytacji. Całuję - Perła
    > >
    > > Nie tylko o to Cie pyta! Miriam
    >
    >
    > Miriam, czy możesz mi pomóc kochanie? Ja chcę wiedzieć, ja chcę znać, wszystkie
    > pytania. One do rozwiązania algorytmów potrzebne są.

    Ja Ci odpowiem przytuleniem sie do Ciebie i zapytam patrząc w oczy? Przeciez nie
    chcemy albo Ty nie chcesz rozwiązywac tego algorytmu, czy coś się stało o czym
    nie wiem? przeciez one, te algorytmy sa juz na tak wysokim diapazonie, że jak
    spadną, to sie roztrzaskają na kawałki. To tak, jak ze sznurówkami - ja nie chcę,
    żebys je wiązał. Odnoszę skromne wrażenie, że Ty także nie! Ze zdenerwowania
    muszę zapalić papierosa, kenta, nie lubie ale nie mam innych!
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 01:36
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > > > >
    > > > > > > choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina porucznik
    > a Col
    > > ombo?
    > > > . Tyl
    > > > > ko ni
    > > > > > e mów
    > > > > > > z
    > > > > > > kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy wiesz
    > gdzi
    > > e jes
    > > > t Wit
    > > > > ek???
    > > > > >
    > > > > > Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja - jestem, to Ci powinno
    > wysta
    > > rczyć
    > > > . Cha
    > > > > ndler
    > > > > > a
    > > > > > czytam przede wszystkim w oryginale tudziez w tłumaczeniach
    > , Mes
    > > je -
    > > > filmy
    > > > >
    > > > > > oglądałam. A propos filmów Sluchajcie i ZWAŻCIE U SIEBIE, Ż
    > E W S
    > > OBOTĘ
    > > > FILM
    > > > > MUMI
    > > > > > A
    > > > > > JEST Z BORISEM K. , NIE NEDZNE KOPIE - ORYGINAŁ - POLECAM!!
    > !!!!!
    > > !!!!!
    > > > !!!!!
    > > > > > Perła, gdzie jesteś znowu Cię nie ma łazisz gdzies osobno!
    > > > >
    > > > >
    > > > > Tak, już wymówki, że się włóczę po nocach. Miriam kochanie, musz
    > ę wys
    > > łać l
    > > > ist d
    > > > > o
    > > > > znajomej osoby. Pyta mnie o zagadnienia irytacji. Całuję - Perła
    > > >
    > > > Nie tylko o to Cie pyta! Miriam
    > >
    > >
    > > Miriam, czy możesz mi pomóc kochanie? Ja chcę wiedzieć, ja chcę znać, wszy
    > stkie
    > > pytania. One do rozwiązania algorytmów potrzebne są.
    >
    > Ja Ci odpowiem przytuleniem sie do Ciebie i zapytam patrząc w oczy? Przeciez ni
    > e
    > chcemy albo Ty nie chcesz rozwiązywac tego algorytmu, czy coś się stało o czym
    > nie wiem? przeciez one, te algorytmy sa juz na tak wysokim diapazonie, że jak
    > spadną, to sie roztrzaskają na kawałki. To tak, jak ze sznurówkami - ja nie chc
    > ę,
    > żebys je wiązał. Odnoszę skromne wrażenie, że Ty także nie! Ze zdenerwowania
    > muszę zapalić papierosa, kenta, nie lubie ale nie mam innych!


    Jestem. Jaka tu cisza. Nikogo?

    ..........i ani lilii wodnej, żeby się uchwycić
    w wielkim jesiorze nieba,
    w którym serce tonie.
    Któż mi przyszłość wywróży...

    Tego sie nie da powiedzieć słowami, Perła.
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 01:50
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Perła napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > > > > >
    > > > > > > > choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina poru
    > cznik
    > > a Col
    > > > ombo?
    > > > > . Tyl
    > > > > > ko ni
    > > > > > > e mów
    > > > > > > > z
    > > > > > > > kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy
    > wiesz
    > > gdzi
    > > > e jes
    > > > > t Wit
    > > > > > ek???
    > > > > > >
    > > > > > > Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja - jestem, to Ci pow
    > inno
    > > wysta
    > > > rczyć
    > > > > . Cha
    > > > > > ndler
    > > > > > > a
    > > > > > > czytam przede wszystkim w oryginale tudziez w tłumacze
    > niach
    > > , Mes
    > > > je -
    > > > > filmy
    > > > > >
    > > > > > > oglądałam. A propos filmów Sluchajcie i ZWAŻCIE U SIEB
    > IE, Ż
    > > E W S
    > > > OBOTĘ
    > > > > FILM
    > > > > > MUMI
    > > > > > > A
    > > > > > > JEST Z BORISEM K. , NIE NEDZNE KOPIE - ORYGINAŁ - POLE
    > CAM!!
    > > !!!!!
    > > > !!!!!
    > > > > !!!!!
    > > > > > > Perła, gdzie jesteś znowu Cię nie ma łazisz gdzies oso
    > bno!
    > > > > >
    > > > > >
    > > > > > Tak, już wymówki, że się włóczę po nocach. Miriam kochanie,
    > musz
    > > ę wys
    > > > łać l
    > > > > ist d
    > > > > > o
    > > > > > znajomej osoby. Pyta mnie o zagadnienia irytacji. Całuję -
    > Perła
    > > > >
    > > > > Nie tylko o to Cie pyta! Miriam
    > > >
    > > >
    > > > Miriam, czy możesz mi pomóc kochanie? Ja chcę wiedzieć, ja chcę znać,
    > wszy
    > > stkie
    > > > pytania. One do rozwiązania algorytmów potrzebne są.
    > >
    > > Ja Ci odpowiem przytuleniem sie do Ciebie i zapytam patrząc w oczy? Przeci
    > ez ni
    > > e
    > > chcemy albo Ty nie chcesz rozwiązywac tego algorytmu, czy coś się stało o
    > czym
    > > nie wiem? przeciez one, te algorytmy sa juz na tak wysokim diapazonie, że
    > jak
    > > spadną, to sie roztrzaskają na kawałki. To tak, jak ze sznurówkami - ja ni
    > e chc
    > > ę,
    > > żebys je wiązał. Odnoszę skromne wrażenie, że Ty także nie! Ze zdenerwowan
    > ia
    > > muszę zapalić papierosa, kenta, nie lubie ale nie mam innych!
    >
    >
    > Jestem. Jaka tu cisza. Nikogo?
    >
    > ..........i ani lilii wodnej, żeby się uchwycić
    > w wielkim jesiorze nieba,
    > w którym serce tonie.
    > Któż mi przyszłość wywróży...
    >
    > Tego sie nie da powiedzieć słowami, Perła.

    Słowami nie, dotykiem wiatru na pewno. Włóczę się po dworcach i rozmawiam z
    pijanymi. Ty tego nie rób kochanie. Bo nie są wtedy w stanie przekazać informacji
    o której pociąg odchodzi. Mimo to, że wiedzą, nie są w stanie. Lepiej pójść do
    baru i poczekać do rana. Ja Ci powiem Ukochana o której trzeba odjechać.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 22:20
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > > > >
    > > > > > "Gdy go znalazłem pisał nekrologi".
    > > > > > Czyż Colombo Chandlerem nie trąci.
    > > > > > Zbrodzień jest odrażający, chyba pozostanę z porucznikiem I
    > wonko
    > > na c
    > > > hwilk
    > > > > ę.
    > > > >
    > > > > esemesik dostałem stop zbrodniarz wyjątkowo odrażający i przebie
    > gły s
    > > top a
    > > > by
    > > > > zapewnić sobie alibi oblał barmana alkoholem stop rzucił banknot
    > (chy
    > > ba 10
    > > > 0 $)
    > > > > i
    > > > > wysyczał - " Masz, kup sobie osobowość" - czyż nie podróba Chand
    > lera
    > > stop
    > > > Czy
    > > > > możesz jeszcze chwilkę pobiegać??
    > > >
    > > > Przepraszam, że sie wtrącam, jakos głosno to powiedziałes, na cała sa
    > lkę i
    > >
    > > > sułyszałam, i bardzo proszę nie mówic że to podróbka Chandlera w kont
    > eksci
    > > e
    > > > Colombo to obraza. Chandlera nie da sie podrobić! Juz wracam do swoje
    > go st
    > > olika
    > > > .
    > > > pa.
    > >
    > > Jak Ty Miriam musisz tego Chandlera lubić, że aż wstałaś od stolika, by wy
    > rzuci
    > > ć
    > > to z siebie: Chandlera nie da się podrobić. Nawet nie da się zrobić podrób
    > y
    > > podróby smile. Ty go znasz pewnie z filmów, akurat udane, ja przede wszystki
    > m z
    > > książek. Chociaż mój ulubiony detektyw to Sherlock Holmes. Każda dziecięca
    >
    > > choroba to był Sherlock. Czyż nie przypomina porucznika Colombo?. Tylko ni
    > e mów
    > > z
    > > kolei, że Colombo nie można podrobić. Witam. Czy wiesz gdzie jest Witek???
    >
    > Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja - jestem, to Ci powinno wystarczyć. Chandler
    > a
    > czytam przede wszystkim w oryginale tudziez w tłumaczeniach, Mesje - filmy
    > oglądałam. A propos filmów Sluchajcie i ZWAŻCIE U SIEBIE, ŻE W SOBOTĘ FILM MUMI
    > A
    > JEST Z BORISEM K. , NIE NEDZNE KOPIE - ORYGINAŁ - POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!
    > Perła, gdzie jesteś znowu Cię nie ma łazisz gdzies osobno!

    Czy to jest horrrrror, nie będę się bał. Może obejrzymy w barku.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:35
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 22:49
    Gość portalu: Miriam napisał(a):


  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:51
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    >

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 22:54
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):

    Miriam, gdyby to była prawda byś nie zdążyła całego zdania wypowiedzieć. Jestem
    dosyć staroświecki, ale chyba nie za bardzo? Prawda, nieprawdaż? (To ostatnie
    zdanie jest urocze)
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 21:37
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Witku!
    > > Gdyby się pojawiła Iwona to zatrzymaj ją i powiedz, że wiadomośc dla niej
    > jest
    > > w wątku do Księżniczki Iwony. Mnie wzywa porucznik Colombo. Gdyby Colombo
    > > osaczał biedną, zaszczutą, szantażowaną osóbkę - w dodatku płci nadobnej -
    > to
    > > niech swoje sprawy załatwia sam, wracam do Ciebie. Coś dzisiaj pusto i cic
    > ho.
    >
    > ale biegam na razie po sieci i wysyłam smsy - wazne sprawy wagi panstwowej.
    > Pogadamy dzisiaj na pewno!!!
    >

    Colombo to straszny sadysta a ja i tak go lubię.
    Jesteś w końcu.
    Czy jeżeli lubię sadystę to jestem złym człowiekiem. A czy sadysta może być
    dobrym człowiekiem?? Żadnych stereotypów, proponuję lekką rozmowę. Ale gdzie jest
    Witek. Jesteś w końcu Iwono.
  • iwonad 23.08.01, 21:47
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Colombo to straszny sadysta a ja i tak go lubię.

    W esemesiku o zbrodniach było, więc się powtarzac nie będę.

    > Jesteś w końcu.

    No!!

    > Czy jeżeli lubię sadystę to jestem złym człowiekiem. A czy sadysta może być
    > dobrym człowiekiem?? Żadnych stereotypów, proponuję lekką rozmowę.

    Faktycznie temat na lekka rozmowę wink)

    > Ale gdzie jest Witek.

    Witek postanowił zostać sadystą i piwa nam nie podaje.LITOŚCI!!!

    >Jesteś w końcu Iwono.

    Najpierw proponujesz mi kontynuowanie biegów sieciowych, a potem z pretensjami,
    że nie trafiam czasowo. Jak możesz?!



  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 21:58
    iwonad napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Colombo to straszny sadysta a ja i tak go lubię.
    >
    > W esemesiku o zbrodniach było, więc się powtarzac nie będę.
    >
    > > Jesteś w końcu.
    >
    > No!!
    >
    > > Czy jeżeli lubię sadystę to jestem złym człowiekiem. A czy sadysta może by
    > ć
    > > dobrym człowiekiem?? Żadnych stereotypów, proponuję lekką rozmowę.
    >
    > Faktycznie temat na lekka rozmowę wink)
    >
    > > Ale gdzie jest Witek.
    >
    > Witek postanowił zostać sadystą i piwa nam nie podaje.LITOŚCI!!!
    >
    > >Jesteś w końcu Iwono.
    >
    > Najpierw proponujesz mi kontynuowanie biegów sieciowych, a potem z pretensjami,
    >
    > że nie trafiam czasowo. Jak możesz?!
    Iwono, wyczuwam że masz dzisiaj dobry humor. Podam Ci mój numer gadulca, gdybyś
    pod stołem jakąś tajną informację chciała mi przekazać. (600413).
    Stereotypy zostawmy na inny wieczór (ten się nie skończył a ja już o innych
    wieczorach myślę, jestem dzisiaj okropny), same obciachy.
    Zamiast o stereotypach porozmawiamy o zabobonach smile)) Też nie dzisiaj.
    Jeśli nie ma Witka, to może się sami obsłużymy. Chyba nie kawa z mlekiem???
    Ja piję to co Ty.


  • iwonad 23.08.01, 22:10
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Iwono, wyczuwam że masz dzisiaj dobry humor. Podam Ci mój numer gadulca, gdyby
    > ś
    > pod stołem jakąś tajną informację chciała mi przekazać. (600413).

    Zanotuję sobie Ciebie w moim słoneczku.

    > Stereotypy zostawmy na inny wieczór (ten się nie skończył a ja już o innych
    > wieczorach myślę, jestem dzisiaj okropny), same obciachy.
    > Zamiast o stereotypach porozmawiamy o zabobonach smile)) Też nie dzisiaj.

    Cos tam napisałam przy temacie stereotypowym. Przewazają jednak znaki zapytania.

    > Jeśli nie ma Witka, to może się sami obsłużymy. Chyba nie kawa z mlekiem???
    > Ja piję to co Ty.

    Kawka to z rana. Teraz mam olbrzymia ochote na zwykłą wodę mineralną. Tak
    banalnie.

    pozdrawiam ziewająco. iwona
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 22:18
    iwonad napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Iwono, wyczuwam że masz dzisiaj dobry humor. Podam Ci mój numer gadulca,
    > gdyby
    > > ś
    > > pod stołem jakąś tajną informację chciała mi przekazać. (600413).
    >
    > Zanotuję sobie Ciebie w moim słoneczku.
    >
    > > Stereotypy zostawmy na inny wieczór (ten się nie skończył a ja już o innyc
    > h
    > > wieczorach myślę, jestem dzisiaj okropny), same obciachy.
    > > Zamiast o stereotypach porozmawiamy o zabobonach smile)) Też nie dzisiaj.
    >
    > Cos tam napisałam przy temacie stereotypowym. Przewazają jednak znaki zapytania
    > .
    >
    > > Jeśli nie ma Witka, to może się sami obsłużymy. Chyba nie kawa z mlekiem??
    > ?
    > > Ja piję to co Ty.
    >
    > Kawka to z rana. Teraz mam olbrzymia ochote na zwykłą wodę mineralną. Tak
    > banalnie.
    >
    > pozdrawiam ziewająco. iwona

    Gdybyś napisała: pozdrawiam ziewająca, to wiadomo ..., pozdrawiam ziewająco -
    rozumiem przynudzałem Colombem i muszę się sprężyć?
    Już gdzieś pisałem, że woda mineralna to tylko Staropolanka z Polanicy, lub
    Długopolanka. Uważam, że najlepsze wody mineralne. Czy masz jeszcze na coś
    olbrzymią ochotę?? Tylko filtr nie przepuszcza żadnego słowa z snem.
  • iwonad 23.08.01, 22:28
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    > Gdybyś napisała: pozdrawiam ziewająca, to wiadomo ..., pozdrawiam ziewająco -
    > rozumiem przynudzałem Colombem i muszę się sprężyć?

    Taką formę pozdrowień mam. Pozdrawiam albo upalnie, albo wieczorowo, albo...W
    zależności od sytuacji. Mojego ziewania nie bierz do siebie, bo krótko mi się
    ostatnio spało i padam.

    > Już gdzieś pisałem, że woda mineralna to tylko Staropolanka z Polanicy, lub
    > Długopolanka. Uważam, że najlepsze wody mineralne. Czy masz jeszcze na coś
    > olbrzymią ochotę?? Tylko filtr nie przepuszcza żadnego słowa z snem.

    Staropolanka juz jest. W związku ze snem, to juz mi się wyzej napisało. Ale trwam
    na posterunku.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 22:46
    iwonad napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > >
    > > Gdybyś napisała: pozdrawiam ziewająca, to wiadomo ..., pozdrawiam ziewając
    > o -
    > > rozumiem przynudzałem Colombem i muszę się sprężyć?
    >
    > Taką formę pozdrowień mam. Pozdrawiam albo upalnie, albo wieczorowo, albo...W
    > zależności od sytuacji. Mojego ziewania nie bierz do siebie, bo krótko mi się
    > ostatnio spało i padam.
    >
    > > Już gdzieś pisałem, że woda mineralna to tylko Staropolanka z Polanicy, lu
    > b
    > > Długopolanka. Uważam, że najlepsze wody mineralne. Czy masz jeszcze na coś
    >
    > > olbrzymią ochotę?? Tylko filtr nie przepuszcza żadnego słowa z snem.
    >
    > Staropolanka juz jest. W związku ze snem, to juz mi się wyzej napisało. Ale trw
    > am
    > na posterunku.

    Trwam to ładnie brzmi. Ładniej by było przy Tobie, niz na posterunku, ale
    posterunki też są potrzebne. Ja Tobie dzisiaj chętnie towarzyszę. Czy Ty masz
    centralne przekonania?
  • iwonad 23.08.01, 23:07
    Posterunek stwierdził, że da sobie swietnie radę beze mnie. I dobrze. Wychodzę
    więc z tego przybytku. Za bardzo padam.

    Zdecydowanie centralnie.

    pozdrawiam. dobrej nocy wszystkim. iwona
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 23:16
    iwonad napisał(a):

    > Posterunek stwierdził, że da sobie swietnie radę beze mnie. I dobrze. Wychodzę
    > więc z tego przybytku. Za bardzo padam.
    >
    > Zdecydowanie centralnie.
    >
    > pozdrawiam. dobrej nocy wszystkim. iwona

    Czyimi ustami ten posterunek przemówił? To jest dezercja! Zdrada!
    Czy chcesz żeby jakaś niewinna istota cierpiała przez Ciebie??
    smile))) Pa, Senna Zdrajczynio.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 24.08.01, 11:57
    "Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja- jestem,to ci powinno wystarczyć."
    ...koniec cytatu./Miriam/_______________?????!!!!!
    Do Hiacynta.......Perła???? gość portalu: Miriam
    23.08. 22.08
  • hiacynt# 24.08.01, 12:22
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > "Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja- jestem,to ci powinno wystarczyć."
    > ...koniec cytatu./Miriam/_______________?????!!!!!
    > Do Hiacynta.......Perła???? gość portalu: Miriam
    > 23.08. 22.08

    Nie było Ciebie i nie wiem czy jesteś, czy też nie?
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 24.08.01, 12:28
    hiacynt# napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > "Nikt nie wie, gdzie jest Witek! ja- jestem,to ci powinno wystarczyć."
    > > ...koniec cytatu./Miriam/_______________?????!!!!!
    > > Do Hiacynta.......Perła???? gość portalu: Miriam
    > > 23.08. 22.08
    >
    > Nie było Ciebie i nie wiem czy jesteś, czy też nie?

  • jacek#jw 24.08.01, 12:25
    Może otworzyłbyś drugą salę?

    Pozdr / Jacek
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 24.08.01, 12:32
    jacek#jw napisał(a):

    > Może otworzyłbyś drugą salę?
    >
    > Pozdr / Jacek
    ____________________________
    To by niczego nie zmieniło.
    Pozdrawiam.Witek

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 20:58
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > jacek#jw napisał(a):
    >
    > > Może otworzyłbyś drugą salę?
    > >
    > > Pozdr / Jacek
    > ____________________________
    > To by niczego nie zmieniło.
    > Pozdrawiam.Witek
    >
    Witku, nie wytłumaczyłeś dlaczego Ciebie wczoraj nie było. Ja nie byłem w stanie
    zatrzymać Iwony i mi umknęła. Czy dzisiaj będziesz??? Pozdrawiam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 24.08.01, 21:04
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > jacek#jw napisał(a):
    > >
    > > > Może otworzyłbyś drugą salę?
    > > >
    > > > Pozdr / Jacek
    > > ____________________________
    > > To by niczego nie zmieniło.
    > > Pozdrawiam.Witek
    > >
    > Witku, nie wytłumaczyłeś dlaczego Ciebie wczoraj nie było. Ja nie byłem w stani
    > e
    > zatrzymać Iwony i mi umknęła. Czy dzisiaj będziesz??? Pozdrawiam

    __________________________________

    Przecież ja jestem. Czy to wszystko co pisałem wyżej i co działo się wczoraj i
    przedwczoraj nie tłumaczy Ci dlaczego nie byłem??
    Pozdrawiam. Witek

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 21:19
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > jacek#jw napisał(a):
    > > >
    > > > > Może otworzyłbyś drugą salę?
    > > > >
    > > > > Pozdr / Jacek
    > > > ____________________________
    > > > To by niczego nie zmieniło.
    > > > Pozdrawiam.Witek
    > > >
    > > Witku, nie wytłumaczyłeś dlaczego Ciebie wczoraj nie było. Ja nie byłem w
    > stani
    > > e
    > > zatrzymać Iwony i mi umknęła. Czy dzisiaj będziesz??? Pozdrawiam
    >
    > __________________________________
    >
    > Przecież ja jestem. Czy to wszystko co pisałem wyżej i co działo się wczoraj i
    > przedwczoraj nie tłumaczy Ci dlaczego nie byłem??
    > Pozdrawiam. Witek
    >
    Częściowo tłumaczy.

    Co tak pusto? Pewnie trzeba będzie na smutno coś wypić. Sopot to kiedyś było
    "telewizyjne wydarzenie", ale w 2001 roku ??
    Słyszałem, że Scan zaprosił tutaj Jolę - chyba na szampana, ale w nocy miała
    długą wyborczą przeprawę. NIe wiem czy nie wypoczywa smile

    Poproszę wodę mineralną bez soku.
    Bez jakiego.
    Bez malinowego.
    Lubię ten dowcip.

    Poproszę cokolwiek.
    Może być śliwowica, powyżej 65 gradusów.


  • Gość: witek IP: *.chello.pl 24.08.01, 21:31
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > > >
    > > > > jacek#jw napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Może otworzyłbyś drugą salę?
    > > > > >
    > > > > > Pozdr / Jacek
    > > > > ____________________________
    > > > > To by niczego nie zmieniło.
    > > > > Pozdrawiam.Witek
    > > > >
    > > > Witku, nie wytłumaczyłeś dlaczego Ciebie wczoraj nie było. Ja nie był
    > em w
    > > stani
    > > > e
    > > > zatrzymać Iwony i mi umknęła. Czy dzisiaj będziesz??? Pozdrawiam
    > >
    > > __________________________________
    > >
    > > Przecież ja jestem. Czy to wszystko co pisałem wyżej i co działo się wczor
    > aj i
    > > przedwczoraj nie tłumaczy Ci dlaczego nie byłem??
    > > Pozdrawiam. Witek
    > >
    > Częściowo tłumaczy.
    >
    > Co tak pusto? Pewnie trzeba będzie na smutno coś wypić. Sopot to kiedyś było
    > "telewizyjne wydarzenie", ale w 2001 roku ??
    > Słyszałem, że Scan zaprosił tutaj Jolę - chyba na szampana, ale w nocy miała
    > długą wyborczą przeprawę. NIe wiem czy nie wypoczywa smile
    >
    > Poproszę wodę mineralną bez soku.
    > Bez jakiego.
    > Bez malinowego.
    > Lubię ten dowcip.
    >
    > Poproszę cokolwiek.
    > Może być śliwowica, powyżej 65 gradusów
    ___________________________

    No mój drogi jeśli dla Ciebie jest to "cokolwiek", to chylę czoła.
    Twoja wola, tylko żebyś nie miał rano strasznej zgagi.
    Czy powiedziała Ci Iwona gdzieśmy się spotkali?
    Przypomniało mi się pewne powiedzenie gdy czytałem Twoją wczorajszą odpowiedż na
    zrzucenie papierosów.
    " Takt to jest coś, co widać gdy go nie ma".
    Pozdrawiam. Witek


  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 23:29
    Gość portalu: witek napisał(a):


    > " Takt to jest coś, co widać gdy go nie ma".
    > Pozdrawiam. Witek
    Witku, proszę jeszcze raz to samo. Czy nie było Iwonki przypadkiem?

  • Gość: iwona IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.08.01, 00:25
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Witku, proszę jeszcze raz to samo. Czy nie było Iwonki przypadkiem?

    O tej porze powinno sie zamawiac w barku, a ja taka oporna.
    I co gorsza znowu chce mi się wody. Źle ze mną. Tylko prosze mi diagnozy nie
    stawiać!!
    Witku drogi!!Czy ja moge liczyć na wode z lodem?? Bez procentów.

    Hiacyncie drogi.Proszę mi sie w trybie natychmiastowym ustosunkowac do
    stereotypów.Nie odpuszczę.

    pozdrawiam nocą.iwona


  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 00:45
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Witku, proszę jeszcze raz to samo. Czy nie było Iwonki przypadkiem?
    >
    > O tej porze powinno sie zamawiac w barku, a ja taka oporna.
    > I co gorsza znowu chce mi się wody. Źle ze mną. Tylko prosze mi diagnozy nie
    > stawiać!!
    > Witku drogi!!Czy ja moge liczyć na wode z lodem?? Bez procentów.
    >
    > Hiacyncie drogi.Proszę mi sie w trybie natychmiastowym ustosunkowac do
    > stereotypów.Nie odpuszczę.
    >
    > pozdrawiam nocą.iwona
    >
    Iwonko, w tej sukience wyglądasz prześlicznie. Czekam wieeele godzin.
    Dzisiaj, a właściwie jutro o stereotypach nie będziemy rozmawiali.
    Wczoraj też piłaś wodę z lodem i mnie dosyc niepodziewanie opuściłaś, ale czułem
    się bardziej porzucony niż opuszczony. Umiesz to naprawić? Poważnie, co mam dla
    Ciebie zamówić?
  • Gość: WOJO!!!! IP: 213.8.144.* 24.08.01, 22:17
    proponuje Cointreau .
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 24.08.01, 22:22
    Gość portalu: WOJO!!!! napisał(a):

    > proponuje Cointreau .

    Witam. Może przy tym upale mógłbym zaproponować z lodem?
    Witek

  • Gość: WOJO!!!! IP: 213.8.144.* 24.08.01, 23:18
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: WOJO!!!! napisał(a):
    >
    > > proponuje Cointreau .
    >
    > Witam. Może przy tym upale mógłbym zaproponować z lodem?
    > Witek
    > Naturalnie tylko z lodem .
    upal kroluje wszedzie i z goraca nie mialem sily przeczytac calego
    baru , takie mile wypowiedzi , ludzie wyluzowani , super ..........

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 23:46
    Gość portalu: WOJO!!!! napisał(a):

    proponuje Cointreau .

    JESTEM ZA! I tyle - Miriam
  • perla! 25.08.01, 00:47
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: WOJO!!!! napisał(a):
    >
    > proponuje Cointreau .
    >
    > JESTEM ZA! I tyle - Miriam

    Miriam a dla mnie talerz krupniku podaj. Chyba, że nie masz czasu bo listy
    czytasz - Perła
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.08.01, 01:07
    Gość portalu: WOJO!!!! napisał(a):

    > proponuje Cointreau .

    Cud?
    pozdrawiam
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.08.01, 01:49
    A otwarte. To ide do domu i tam powiem: "podaj mi piwo kobieto!".
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 25.08.01, 01:57
    Weekend, Bracie Pollaku.
    Pozdr.
    Scan
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 25.08.01, 08:33
    Miałem wczoraj trudny wieczór. Okazało się, że istnieją niewirtualni goście !!
    I też bardzo interesujący i mili
    Zycie gospodarza cieżkie i niekiedy skomplikowane jest/ jak by powiedział jeden
    z bywalców/.
    Witek
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 25.08.01, 14:43
    " Zjednują nas nie tyle argumenty, które można poddać analizie, ale ton i
    sposób ich przedstawiania" -Samuel Butler
    Martwi mnie to, że mieszasz w swojej argumentacji oba światy. W obu staram się
    postępować tak samo i w obu na propozycję wyluzuj się reaguję wzruszeniem
    ramion lub nawet odejściem. Jak jak ja odbieram to jak się mnie traktuje to
    moja sprawa. Nikt nigdy nie może mi narzucać tego jak poważnie mam traktować
    świat. To dziwne jak często ludzie uważają, że ktoś kto za wszelką cenę stara
    się być uprzejmy, taktowny i przyjazny jest uważany za naiwnego, bezradnego i
    bezbronnego. Nie chcę nikomu "przyładować", a jesli istnieje konieczność
    pokazania, że potrafię zmarszczyć brwi, czy burknąć to robię to w miejscu i
    chwili, które sam wybieram. Mogę być ignorowany, ale nie mogę pozwolić sobie na
    impertynencje u siebie choćby wirtualnie. Bardzo liczyłem na to, że będziemy
    chcieli się poznać i polubić i odnosić sie zawsze do siebie bez lekceważenia.
    Chciałbym jeszcze dodać, że nic o czym rozmawiam z Wami nie ma nic wspólnego z
    moim zawodem. Jestem tu dyletantem, który mówi o swoich przemyśleniach. Nie
    potrafiłbym epatować Was swoja wiedzą zawodową i jeszcze dziwić się, że nie
    jesteście odpowiednio przygotowani.
    Jeszcze niedawno myślałem, że przyjemnie byłoby napić się z Wami prawdziwego
    piwa. Widze teraz, że lepiej pozostańmy przy wirtualnym.
    Przykro mi bardzo, że zrobiło się tak trudno i nieprzyjemnie. Myślę jednak, że
    jęśli wszyscy będziemy szanować się to może jednak sie polubimy.
    Zrezygnujmy na ile możliwe z nieprzepartej potrzeby demonstracji swojej
    dominacji. To niszczy każdy związek.

    Pozdrawiam serdecznie z nadzieją, że wszyscy przemyślimy swoje postępowanie
    jeszcze raz i dokonamy stosownych korekt z pożytkiem dla siebie i innych.
    Witek
  • perla! 25.08.01, 14:58
    Problem polega na tym, że Ty Witek nie chcesz powiedzieć jakie konkretnie
    impertynencje wirtualne Cię spotkały. Proszę Cię, zrozum faceta, który stuka do
    Ciebie z życzliwością ale NIE ROZUMIE o co Ci chodzi. NAZWIJ to o czym piszesz
    a ja wytłumaczę. Bo jeżeli piszesz o przyzwoitości, impertynencjach, to ja
    chciałbym usłyszeć KONKRETY. A tak, wybacz, widzę tylko dziwne aluzje. Ja
    prosty facet jestem i do mnie prostym językiem. I wtedy na pewno wypijemy to
    piwo razem.
    pozdrawiam - Perła
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 25.08.01, 15:31
    perla! napisał(a):

    > Problem polega na tym, że Ty Witek nie chcesz powiedzieć jakie konkretnie
    > impertynencje wirtualne Cię spotkały. Proszę Cię, zrozum faceta, który stuka do
    >
    > Ciebie z życzliwością ale NIE ROZUMIE o co Ci chodzi. NAZWIJ to o czym piszesz
    > a ja wytłumaczę. Bo jeżeli piszesz o przyzwoitości, impertynencjach, to ja
    > chciałbym usłyszeć KONKRETY. A tak, wybacz, widzę tylko dziwne aluzje. Ja
    > prosty facet jestem i do mnie prostym językiem. I wtedy na pewno wypijemy to
    > piwo razem.
    > pozdrawiam - Perła
    ____________________________________

    Drogi Perła. Nie wiem czy potrafię to wytłumaczyć. Impertynencje to nawet nie
    muszą być słowa. To może być ich brak, lub zachowanie/np.forma
    wirtualnych "zamówień" u barmana(?)/, którym wprowadzasz w ogromne zakłopotanie
    jego świadka. Bróbowałem jak mogłem przekazać Wam, że nie jesteście sami, że
    wszyscy mogą się czuć zażenowani. W końcu zacząłem dostrzegać, że może nie jest
    to tylko zachowanie "ślepych na wszystko " ukochanych.
    Nie była to pierwsza tego typu sytuacja i nie tylko w barku.
    Chyba zapominasz, że to jest wirtualny "interes" i ja nie biegam z serwetką
    przewieszoną przez rękę między stolikami, gdzie mi łaskawie dają grube napiwki...
    Pozdrawiam. Witek
  • Gość: M. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 16:01
    To wlasciwie moglby byc osobny watek: Moi Drodzy! Mamy kryzys w organizacji!
    Wiecie, co to oznacza? Ze powstala struktura. Niezaleznie od tego, czy jest to
    malzenstwo, grupa przyjaciol czy firma - schemat jest zawsze ten sam.
    Po wstepnym okresie poznawania sie doszlo tutaj do pierwszej proby chyba
    zdominowania innych, ktorzy zdominowac sie dac chciec nie musza, zwlaszcza w
    wirtualnym swiecie.
    Sa dwa rozwiazania - rozpad albo przyjecie nauki z kryzysu i ...dalej! - ale
    juz bardziej skonsolidowani.
    Mam nadziej, ze piwko czy Campari z lodem przeniesie nas do nastepnej fazy.
    (Potem tez kryzys nastapic powinien wink)
    Pozdrawiam
    M.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 25.08.01, 16:20
    Gość portalu: M. napisał(a):

    > To wlasciwie moglby byc osobny watek: Moi Drodzy! Mamy kryzys w organizacji!
    > Wiecie, co to oznacza? Ze powstala struktura. Niezaleznie od tego, czy jest to
    > malzenstwo, grupa przyjaciol czy firma - schemat jest zawsze ten sam.
    > Po wstepnym okresie poznawania sie doszlo tutaj do pierwszej proby chyba
    > zdominowania innych, ktorzy zdominowac sie dac chciec nie musza, zwlaszcza w
    > wirtualnym swiecie.
    > Sa dwa rozwiazania - rozpad albo przyjecie nauki z kryzysu i ...dalej! - ale
    > juz bardziej skonsolidowani.
    > Mam nadziej, ze piwko czy Campari z lodem przeniesie nas do nastepnej fazy.
    > (Potem tez kryzys nastapic powinien wink)
    > Pozdrawiam
    > M.
    ___________________________--

    Droga M. Bardzo to prawdziwie przedstawiasz. Nie była to jednak pierwsza
    próba /poprzednie kończyły się się odejściem a jedna założeniem, z konieczności
    nowej stuktury na uboczu smile/.Wejście, ostre do tej nowej struktury musiało
    doprowadzić do konfliktu/ wirtualnego oczywiście smile)/.
    Też uważam, że istnieje możliwość konsolidacji, ale z niezwykle "pryncypialnym"
    stosowaniem się do zasad gry.
    Pozdrawiam i wypijam za Twoje zdrowie.
    Witek

  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 17:18
    Chyba się domyślam, że irytują Cię nasze rozmowy z Miriam. Nie wiem od kiedy
    jesteś na forum ale ta historia ma swój początek a potem treść. Kiedyś
    poznaliśmy się. I tak pozostało. Jeżeli gdzieś się już spotkamy, obojętnie, na
    ulicy, przy aparacie telefonicznym czy na forum to rozmawiamy godzinami. Bo się
    lubimy. Każdy z Was ma sytuację komfortową - nie musi tego czytać. Proste. Ja
    to stosuję w wielu wątkach z powodzeniem. Natomiast Ty używasz
    słowa "przyzwoitość" na wątku Tyu, któremu jak to NAIWNIE napisałeś "dostaje
    sie nie za swoje sprawy". Przyznam, że mnie tym rozbawiłeś. Zwróć uwagę do
    jakich określeń względem mnie posunął się ten miłośnik łaciny. Ale wracając do
    przyzwoitości. Co w naszych rozmowach jest nieprzyzwoitego? Czy my używamy
    jakiś słów nieprzyzwoitych? Czy my robimy sobie jakieś niestosowne propozycje?
    My po prostu rozmawiamy ze sobą Witku. Rozmawiać to ważna sprawa jest. A Wiesz
    co prawdziwym KURESTWEM jest? To co już pisałem wcześniej. Że ktoś może na
    jednym portalu wiersze pisać a na innym porno rozpowszechniać. To internet
    jest, wszystko tu możliwe jest.
    Daruj ale dyskusja z Tobą musi się zakończyć bo:
    1. Ta kawiarenka bankrutuje
    2. Miriam odeszła i nie rozmawiajmy o nieobecnych
    3. Nie lubię rozmawiać o tym czy postawić kropkę czy przecinek. Do tego
    idealnie nadaje się Tyu. Uwierz mi, bo znamy się z Nim spory kawał czasu.
    Polecam Ci Go.

    pozdrawiam
  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 17:49
    Wróciłem, i patrzcie - cóż to za ciekawa aluzja......
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 25.08.01, 19:05
    Gość portalu: orange napisał(a):

    > Wróciłem, i patrzcie - cóż to za ciekawa aluzja......
    ____________________________________
    Witaj. Naprawdę dawno cię tutaj nie było Honorowy Gościu.
    Może to dobrze, ominęły Cię różne dziwne burze...
    Pozdrawiam. Witek

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 25.08.01, 18:44
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > Chyba się domyślam, że irytują Cię nasze rozmowy z Miriam. Nie wiem od kiedy
    > jesteś na forum ale ta historia ma swój początek a potem treść. Kiedyś
    > poznaliśmy się. I tak pozostało. Jeżeli gdzieś się już spotkamy, obojętnie, na
    > ulicy, przy aparacie telefonicznym czy na forum to rozmawiamy godzinami. Bo się
    >
    > lubimy. Każdy z Was ma sytuację komfortową - nie musi tego czytać. Proste. Ja
    > to stosuję w wielu wątkach z powodzeniem. Natomiast Ty używasz
    > słowa "przyzwoitość" na wątku Tyu, któremu jak to NAIWNIE napisałeś "dostaje
    > sie nie za swoje sprawy". Przyznam, że mnie tym rozbawiłeś. Zwróć uwagę do
    > jakich określeń względem mnie posunął się ten miłośnik łaciny. Ale wracając do
    > przyzwoitości. Co w naszych rozmowach jest nieprzyzwoitego? Czy my używamy
    > jakiś słów nieprzyzwoitych? Czy my robimy sobie jakieś niestosowne propozycje?
    > My po prostu rozmawiamy ze sobą Witku. Rozmawiać to ważna sprawa jest. A Wiesz
    > co prawdziwym KURESTWEM jest? To co już pisałem wcześniej. Że ktoś może na
    > jednym portalu wiersze pisać a na innym porno rozpowszechniać. To internet
    > jest, wszystko tu możliwe jest.
    > Daruj ale dyskusja z Tobą musi się zakończyć bo:
    > 1. Ta kawiarenka bankrutuje
    > 2. Miriam odeszła i nie rozmawiajmy o nieobecnych
    > 3. Nie lubię rozmawiać o tym czy postawić kropkę czy przecinek. Do tego
    > idealnie nadaje się Tyu. Uwierz mi, bo znamy się z Nim spory kawał czasu.
    > Polecam Ci Go.
    >
    > pozdrawiam

    ________________________________________

    To prawda nie musimy siebie czytać. Nie ma również obowiązku rozmawiać jedynie z
    sobą w "bankrutującym" / wirtualnie / barku, skoro istnieje inna, "własna"
    kawiarenka.
    Nie wiem o czym mówisz w sprawach nie dotyczacych nas.
    Na każdy temat staram się wyrobić sobie własne zdanie. Czasem wymaga to czsu.
    "To internet jest, wszystko tu możliwe jest" - nie dla mnie.
    Skoro dyskusja musi się zakończyć to ją kończymy.
    Jest mi przykro i obawiam się, że nie będziesz wiedział z jakiego powodu
    najbardziej.
    Pozdrawiam. Witek

  • Gość: M. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 19:19
    Keep smiling! Reszta niech bedzie okryta gęstą zasłoną milczenia. Część
    Twojego "przykro mi" biore na siebie, niech Ci będzie lżej.
    Malgorzata
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 25.08.01, 21:03
    Gość portalu: M. napisał(a):

    > Keep smiling! Reszta niech bedzie okryta gęstą zasłoną milczenia. Część
    > Twojego "przykro mi" biore na siebie, niech Ci będzie lżej.
    > Malgorzata
    _________________________________________

    Dziękuję Ci Małgorzata bardzo. Przez chwilę nie spodziewałem się tak miłego postu.
    Witek

  • Gość: Kora IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.08.01, 22:01
    Takie pytanie samo sie nasuwa podczas czytania znakomitej
    wiekszosci "barkowych" postow.

    Czy internetowa "anonimowosc" rozzuchwala Was do publicznego swirowania ?

    Czy podobnie odbija Wam posrod czlonkow Waszych rodzin, gremiow zawodowych,
    grup religijnych, etc. ?

    Slyszalam kiedys, ze Polacy (bez wzgledu na narodowosc !) sa albo genialni albo
    zalosni ...

    Chociaz..?
    Jezeli Forum jest dla Was jedyna mozliwoscia odreagowywania stanow Waszych serc
    i umyslow ..?
    To moze i lepiej, ze w taki sposob ..?


    Kora


    P.S.

    Jak zapewne wszyscy wiecie, na forum dyskutowano sprawy dotyczace zebranych na
    forum, w domach rozmawiano o sprawach domownikow, w kuchni mowiono o sprawach
    bywalcow kuchni, byly tez ...karczmy i byly tez jeszcze alkowy ...

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 22:29
    Gość portalu: Kora napisał(a):

    > Takie pytanie samo sie nasuwa podczas czytania znakomitej
    > wiekszosci "barkowych" postow.
    >
    > Czy internetowa "anonimowosc" rozzuchwala Was do publicznego swirowania ?
    >
    > Czy podobnie odbija Wam posrod czlonkow Waszych rodzin, gremiow zawodowych,
    > grup religijnych, etc. ?
    >
    > Slyszalam kiedys, ze Polacy (bez wzgledu na narodowosc !) sa albo genialni albo
    >
    > zalosni ...
    >
    > Chociaz..?
    > Jezeli Forum jest dla Was jedyna mozliwoscia odreagowywania stanow Waszych serc
    >
    > i umyslow ..?
    > To moze i lepiej, ze w taki sposob ..?
    >
    >
    > Kora
    >
    >
    > P.S.
    >
    > Jak zapewne wszyscy wiecie, na forum dyskutowano sprawy dotyczace zebranych na
    > forum, w domach rozmawiano o sprawach domownikow, w kuchni mowiono o sprawach
    > bywalcow kuchni, byly tez ...karczmy i byly tez jeszcze alkowy ...
    >

    Koro pięć Twych myśli - trzy pytania i dwa spostrzeżenia:
    1. Co palicie?
    2. Czy anonimowość rozzuchwala Was do świrowania?
    3. Kiedy Wam podobnie odbija? - z akcentem położonym na grupy religijne.
    4. Poszukujesz potwierdzenia żałosności Polaków.
    5. Uważasz, że na forum odreagowuje się stany.

    Nigdy nie spotkałem Ciebie na forum. Jesteś tak przypadkowo,
    czy może z kimś się tutaj umówiłaś?
    A może ktoś Ciebie przysłał? Możesz uchylić rąbka tajemnicy?
    Słyszałaś, że Polacy w jaki jeszcze inny sposób odreagowują???
  • Gość: Kora IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.08.01, 03:50
    Nie sprowokujesz mnie do swoich sekciarsko-spiskowych dywagacji.
    Zostan tam gdzie jestes i jaki jestes.
    Pewnie znajdzie sie ktos, aby Tobie towarzyszyc w tych podejrzeniami
    poplatanych cieniach.

    Swiatla zycze.

    Kora