Dodaj do ulubionych

Rezolucja ONZ- krok do uznania państwa palestyński

14.03.02, 14:46
Rezolucja ONZ po raz pierwszy w hisotrii mówi o dwóch państwach: tj. izraelskim
i palestyńskim. Jest to niewątpliwie miliowy krok dla niepodległości
palestyńskiej. W prawie międzynarodowym oznacza, iż raz wymienione z nazwy
państwo w dokumencie takiej rangi nie może być cofnięte. Dziwi fakt, iż USA ma
znaczący wkład jej powstaniu. Bez jego starań taki dokument nigdy by nie
powstał. "GW" tłumaczy to jedynie względami taktycznymi na okoliczność najazdu
na Irak. Ale tylko baranek mógłby w to uwierzyć. Tego rodzaju deklarcje mają
swoją wagę. Czyżby USA znudziło się ciągłe obrywanie za politykę Izarela? I
chcą radyklanie zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie? Nie ulega wątpliwości
przecież fakt, iż trwały pokój może zostać osiagnięty jedynie trwale izolując
Izraelczyków i Palestyńczyków. Tzn. dwa osobne państwa. I rozwiązania znane z
innych rejonów zapalnych, Korea i b. Jugosławai. Czyli strefy buforowe i
stacjonowanie wojsk ONZ jako obesrewatorów i rozjemców pomiędzy zwaśnionymi
stonami. Z drugiej strony czy nie przewróci w głowie palestyńskim
nacjonalistom, którzy bredzą o wypędzeniu Izraelczyków i zajęciu całego państwa?
Nacjonaliści i szowiniści są przecież po dwóch stronach barykady, nie tylko w
Izraelu, ale i w Palestynie. Jedni odmawiają prawa do niepodległości i własnej
ziemi Palestyńczykom ( bo maja wszystko i nie chcą oddać tego co zabrali).
Nacjonaliści palestyńscy chcieliby z kolei zagarnąć wszystko i zagrozić
państwowości izraelskiej. A nie ma wątpliwości, że tak samo ważne jest jak
niepodległość Palestyny utrzymanie silnego Izraela. Który trzymałby krótko
pozostałe kraje arabskie.
Edytor zaawansowany
  • sentex 14.03.02, 15:28
    To zgniły kompromis. Jak każdy żźadnej ze stron nie będzie się podobał. A;e nie
    ma już odwrotu. Też mam nadzieję, że Palestyńczycy będą trzymani za pysk i
    niech się cieszą, że ONZ i reszta chce uznać ich niepodległość. A swoje zbyt
    wybujałe roszczenia mogą sobie schować. Ale też uważam, że bez odgrodzenia
    jednych od drugich pokoju nigdy nie będzie.
  • demaskator 14.03.02, 16:34
    lepszy kiepski pokój jak ciągła wojna i niewinni zabici cywile po obu stronach.
    Palestyńczycy i Żydzi.Myślę, ze wszyscy na tym skorzystają a gółwnie
    Izraelczycy. Co może na pierwszy rzut oka paradoksalnie brzmieć. Stracą część
    terytorium, ale zyskają spokój. A to jest możliwość otwarcia na świat i
    robienia interesów. Chociażby w turytyce. Dzisiaj do Izraela jeżdżą albo
    wariaci, albo pasjonaci turystyki wojennej. Nikt normalny, a napewno nikt kto
    ma poukładane równo pod sufitem, nie ryzykuje własnych pieniędzy, żeby jeszcze
    życie stracić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka