Dodaj do ulubionych

Przedwojenna spółka domaga się zwrotu Browarów ...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.04, 19:02
pewnie spolka haberbusch i cos tam ma wlscicieli z izraela,albo diaspory
zydowskiej w usa,ciekawe czemu GAZETA o tym nie pisze,toz to przejaw
antysemityzmu!!!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: WAZ69 IP: *.toya.net.pl 06.07.04, 20:12
    ALE SIĘ ZAGOTOWAŁ "PREZESIK" 160 BANIECZEK PRZESZŁO KOŁO NOSA wink
  • snajper55 06.07.04, 20:35
    W maju 1846 roku Błażej Haberbush i Konstanty Edward Schiele za sumę 24 000
    złotych polskich nabyli na licytacji browar, znajdujący się na rogu ulic
    Krochmalnej i Wroniej. W 1850 spółka "Haberbush, Schiele, Klawe" nabyła za 86
    750 złotych sąsiedni browar Czarneckiego. W 1899 przedsiębiorstwo
    przekształcono w spółkę akcyjną "Towarzystwo Akcyjne Browarów Parowych
    Haberbusch i Schiele" z siedzibą przy ul. Krochmalnej 59. W roku 1907 spółka
    "Haberbuch i Schiele" nabyła za 244 000 rubli srebrem wystawiony na
    licytację "Browar Parowy Towarzystwa Akcyjnego W.Kijok i S-ka". Podczas I wojny
    światowej z tytułu przymusowej ewakuacji rosyjskiej oraz późniejszych
    rabunkowych rewizji niemieckich browary warszawskie ograbiono z wagonów
    kolejowych, samochodów, platform konnych, koni, miedzi, turbin elektrycznych i
    innych maszyn na łączną sumę 5 000 000 rubli w złocie. W pierwszych latach po
    zakończeniu wojny browary warszawskie przeżywały kryzys. Brak jęczmienia oraz
    gotówki i kredytu uniemożliwiał modernizację i zwiększenie produkcji. W 1921
    roku doszło do fuzji "Towarzystwa Akcyjnego Browarów Parowych Haberbusch i
    Schiele" z mniejszymi browarami warszawskimi tworząc spółkę "Zjednoczone
    Browary Warszawskie p.f. Haberbusch i Schiele" W czasie II wojny światowej nie
    zaprzestano produkcji piwa i trwała ona do Powstania Warszawskiego. Po upadku
    Powstania Niemcy wywieźli z opuszczonego browaru wszystkie urządzenia: motory
    elektryczne, myjnie, rozlewnię beczek i butelek, sprężarkę, beczki, słód,
    kotły, aparaturę do pasteryzacji, trzydzieści pięć wagonów kolejowych,
    samochody ciężarowe. Po zrabowaniu, browar został spalony i zbombardowany.
    Ostało się tylko kilka wzorów etykiet, listy, pakiety akcji, mosiężny przycisk
    przedstawiający sfinksa i kronika rodziny Schielów. 29 kwietnia 1948
    roku "Zjednoczone Browary Warszawskie p.f. Haberbusch i Schiele" zostały
    upaństwowione. Do końca kwietnia 1954 roku zakończono pierwszą fazę odbudowy
    browaru. Z terenu budowy wywieziono 10 000 mł gruzu, położono 2 500 m˛
    nawierzchni dróg i wybudowano 140 000m kubatury budynków. W 1991 roku browar
    sprywatyzowano i 25 listopada 1992 zarejestrowano firmę pod nazwą Browary
    Warszawskie S.A.

    S.
    --
    veritas odium parit, obsequium amicos
  • snajper55 06.07.04, 21:00
    Gość portalu: liberal napisał(a):

    > pewnie spolka haberbusch i cos tam ma wlscicieli z izraela,albo diaspory
    > zydowskiej w usa,ciekawe czemu GAZETA o tym nie pisze,toz to przejaw
    > antysemityzmu!!!!!

    Wszędzie Żydów widzisz, biedaku. Aleś głupiutki !

    >Tadeusz Schiele był lotnikiem góralem. W jego książce, "Blisko Nieba" motyw
    Gór i jego ukochanego Zakopanego przewija się nieustannie. We Wrześniu nie
    walczył, był na to po prostu za młody. Doczekał w swym rodzinnym Zakopanem, jak
    flaga ze swastyką zawisła nad miastem. Wraz z kilkoma kolegami decyduje się
    podjąć ryzykowną próbę przedostania się na Słowację a potem dalej na Węgry, aby
    tam dalej walczyć z Niemcami. (...) wraz z większością polskich lotników udaje
    mu się przedostać do Anglii, gdzie zamierza w końcu dostać się na kurs
    pilotażu. Ten rozpoczyna i kończy w ciągu 1940 roku i zostaje przydzielony do
    308go dywizjonu, wówczas pod dowództwem Mariana Pisarka. (...) W grudniu [1941]
    Tadeusz żeni się z Jeanne, autorką "wielkiej niedźwiedzicy", młodą WAAF'ką,
    którą poznał w Northolt.<

    www.old.modelarstwo.org.pl/lotnicze/dokumentacja/piloci/schiele/
    Po wojnie Tadeusz Schiele wrócił do Polski, do Zakopanego. Przeżywał trudne
    losy, jakie były udziałem tych, co walczyli na zachodzie. Napisał
    książki "Spitfire", i "Blisko Nieba". Wielki Polak, legenda Tatr. Zmarł pod
    koniec lat siedemdziesiątych.

    S.
    --
    veritas odium parit, obsequium amicos
  • snajper55 06.07.04, 21:02
    > Mieszkałem w Zakopanem przez piętnaście lat. Tadeusza spotykałem na ulicy, w
    kawiarni, w górach. Jego poczucie humoru było legendarne, całe Zakopane
    opowiadało dowcipy i anegdoty, których Tadeusz był bohaterem. Starczyłoby na
    niezłą książkę. Mimo, że na ogół obracałem się w towarzystwie rówieśników –
    Tadeusz był dla mnie autorytetem i dopiero po wielu latach byłem z nim po
    imieniu.
    I właśnie Tadeusz był bohaterem najpiękniejszej anegdoty pijackiej, jaką
    kiedykolwiek słyszałem. Oto zdarzyło się, że w towarzystwie dwóch przyjaciół
    Tadeusz poszedł w góry na małą wspinaczkę. Dość szybko byli z powrotem w
    Kuźnicach. Mimo wczesnego popołudnia restauracja była tam zamknięta, zgłodniali
    zeszli na Krupówki i wylądowali w restauracji ,,Morskie Oko”, wchodząc tam w
    pełnym rynsztunku taternickim – ,,pumpy”, plecaki z żelastwem i linami. Trafili
    akurat na imieniny zaprzyjaźnionego przewodnika, więc biesiada trwała do rana.
    Restauracja „Morskie Oko” (i teatr) znajdowały się przy deptaku – ten
    odcinek Krupówek był zamknięty dla ruchu kołowego. Pokryty granitową kostką,
    którą dopiero później zalano asfaltem – istotny szczegół.
    Idący bladym świtem Krupówkami patrol milicyjny (dwóch milicjantów)
    zobaczył widok dość niezwykły. Oto na środku ulicy, na wysokości drzwi
    restauracji ,,Morskie Oko” – leżał na brzuchu taternik, śpiąc spokojnie. Koło
    głowy miał wbity w granitową kostkę hak i sporządzoną prawidłowo
    autoasekurację, do której był przypięty. Lina szła w górę lekko nachylonego
    deptaka, po drodze mijając dwa prawidłowo wbite haki przelotowe. Po około 30
    metrach dochodziła do drugiego taternika – ten też miał założoną autoasekurację
    i wbity blisko hak – lecz miotał się trochę, mamrocząc, że boi się odpaść. Od
    niego lina szła dalej w górę, znów mijając podręcznikowe wbite haki przelotowe –
    by dotrzeć do ostatniego z trójki, właśnie Tadeusza, zwiniętego w kłębek i
    śpiącego snem spokojnym – gdyż był prawidłowo asekurowany, wręcz przywiązany do
    haka wbitego nieopodal. Taki układ 60 metrów liny na wspinaczce nazywał
    się „tramwajem”, środkowy asekurował pierwszego i ostatniego. Pierwszy wbijał
    haki, ostatni je wybijał. Haki wbite w szczeliny między granitową kostką
    deptaka – były wbite wedle reguł sztuki, wzajemna asekuracja całej trójki
    zadowoliłaby wymagającego instruktora taternictwa.
    Trzej taternicy stanęli przed kolegium do spraw wykroczeń, protokół
    milicyjny zaczynał się od słów: ,,Zobaczyliśmy trzech osobników zachowujących
    się podejrzanie...”. Skończyło się na niewielkiej grzywnie za „niszczenie
    mienia publicznego”...<

    www.gia.alpinizm.pl/pismo/gia/schiel81.htm

    S.
    --
    veritas odium parit, obsequium amicos
  • Gość: xeno IP: *.aonet.pl / *.pl 06.07.04, 21:17
    I tacy ludzie powinni robić piwo!
  • grba 06.07.04, 21:17
    "liberał" zachowuje się jak facet z kabaretu, który pyta:"a czi to polskie
    nazwisko?" I dobrze, że się kutasina zblamował...
  • rycho7 06.07.04, 21:21
    Gość portalu: liberal napisał(a):

    > pewnie spolka haberbusch i cos tam ma wlscicieli z izraela
    --
    Pozdrawiam Rycho7
    ------
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    To forum morduje giwi, tebe, maas, ...
  • Gość: Lukasz IP: *.wp.mil.pl 06.07.04, 22:16
    W Pl po IIWS nastapily takie zmiany ktore sa po prostu nieodwracalne.Moim
    zdaniem Ci wszyscy ludzie ktorzy maja jakis zal do Pl winni uderzac z
    roszczeniami wprost do narodow za IIWS i to co sie dzzialo po niej
    odpowiedzialnych!Tj.
    - Niemcy
    - USA
    - ROsja
    - GB
    - Francja
    Przecie:to Niemcy wywolaly wojne przy wspoludziale Rosji.To Angole,Zabojady i
    Nasi Wielcy Sojusznicy Amerykanie nie zrobili nic by wojne powstryzmac.Potem
    jak Rosja dostawala w 4litery przeszl (choc to za duzo powiedziane) na strone
    alientow.Potem te 4 panstwa miedzy soba podzielily strefy wplywow, wiec moze
    zmienic kierunek roszczen?Albo inaczej od nas sie domagaja to my zacznijmy
    domagac sie od innych ALe czy nie doprowadzi to do absurdu?
  • rycho7 07.07.04, 09:34
    Gość portalu: Lukasz napisał(a):

    > W Pl po IIWS nastapily takie zmiany ktore sa po prostu nieodwracalne.

    To co piszesz o nieodwracalnosci nie jest zgodne z prawnymi koncepcjami obecnej
    Rzeczpospolitej. Nie mozna prywatyzowac na zasadzie pasera. Jezeli panstwo
    ukradlo i czerpalo przez 60 lat pozytki z kradzionej rzeczy to wszelkie koszty
    odbudowy sie zwrocily. Nieokradony wlasciciel mogl przeciez wziasc kredyt na
    odbudowe, przez 60 lat zwrocic kredyt i dobrze zarobic. Sprzedaz w ramach
    pywatyzacji rzeczy kradzionej nie ma nic wspolnego z poszanowaniem wlasnosci
    gwarantowanej konstytucyjnie. Mozna bylo wczesniej ustanowic inny zestaw
    klamstw ustrojowych. Teraz mleko juz sie rozlalo.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
    ------
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    To forum morduje giwi, tebe, maas, ...
  • Gość: inwestor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 11:09
    a ja mam akcje tego browaru......!!!!!!!!!!
  • rycho7 07.07.04, 11:23
    Gość portalu: inwestor napisał(a):

    > a ja mam akcje tego browaru......!!!!!!!!!!

    Czy tez przedwojenne?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
    ------
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    To forum morduje giwi, tebe, maas, ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.