Dodaj do ulubionych

Przemilczane zbrodnie Żydów na Polakach:J.Nowak

IP: 62.135.103.* 18.08.04, 12:41
Zanim przejdę do szczegółowego opisu konkretnych zbrodni popełnionych po
wojnie przez zbolszewizowanych Żydów, a zwłaszcza Żydów-ubeków, na Polakach,
muszę szerzej ustosunkować się do różnych kłamliwych stwierdzeń próbujących
zaciemnić prawdziwy obraz roli żydowskich komunistów w stalinizacji Polski.

Im dalej od czasów stalinizmu, tym uporczywsze są próby wybielania zbrodni
żydowskich ubeków, pomniejszania rozmiarów ich roli w katowaniu i mordowaniu
polskich patriotów, drastycznego zaniżania liczby ubeków żydowskiego
pochodzenia. Swoisty rekord pod tym względem pobił rok temu ambasador Izraela
w Warszawie Szewach Weiss, publicznie głosząc absurdalne nieprawdy o zaledwie
kilku komunistycznych funkcjonariuszach żydowskiego pochodzenia w Polsce.
Nieźle wtórował mu osławiony oszczerca Polaków zza Oceanu - Jan Tomasz Gross,
pisząc o rzekomo zaledwie "kilku tuzinach" Żydów-ubeków w Polsce,
czyli "drobiażdżku bez znaczenia", jak to filuternie określił. W
rzeczywistości zaś mieliśmy jednoznaczną dominację żydowskiego pochodzenia
zbrodniarzy komunistycznych na kluczowych pozycjach ubeckiego syndykatu
zbrodni w dobie stalinizmu. Począwszy od faktycznego nadzorcy całego aparatu
terroru, niszczącego tysiące polskich patriotów - Jakuba Bermana, przez lata
członka Biura Politycznego KC PPR, a później KC PZPR, odpowiedzialnego za
nadzór nad bezpieką. Był to najbardziej niebezpieczny dla Polaków "morderca
zza biurka", faktycznie zbrodniarz numer jeden, którego nigdy nie ukarano za
jego zbrodnie na Polakach. Przypomnijmy, że nawet tak skrajna tropicielka
rzekomego "antysemityzmu" w Polsce jak Alina Grabowska przypomniała w swoim
czasie na łamach paryskiej "Kultury" (grudzień 1969 roku), iż: "W pierwszych
latach powojennych (a nawet i później) znakomitą, niestety, większość
pracowników UB stanowili Żydzi".
Obok dominacji żydowskich komunistów w UB trzeba zwrócić uwagę na jeszcze
jedno zjawisko, zbyt często pomijane w książkach o ówczesnej historii. Otóż
nie było chyba żadnej takiej haniebnej zbrodni na polskich bohaterach, na
najszlachetniejszych polskich patriotach w dobie stalinizmu w Polsce, gdzie w
tle nie kryłyby się cienie jakichś żydowskich katów. Od Bermana, Różańskiego,
Fajgina, Brystygierowej, Romkowskiego, Światły, po Morela, Wolińską, Gurowską
i Stefana Michnika. By przypomnieć choćby najskrajniejsze i najtrudniejsze do
wyjaśnienia zbrodnie: na bohaterskim generale "Nilu" - Fieldorfie,
słynnym "Anodzie" z "Zośki i Parasola" A. Kamińskiego czy westerplatczyku
majorze Słabym.
Aby zrozumieć, jak absurdalne i nie mające niczego wspólnego z obiektywną
prawdą historyczną są wszelkie próby wybielania roli zbolszewizowanych Żydów
w UB, wystarczy po prostu przyjrzeć się dokładnie czołowym postaciom
dominującym w stalinowskim Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, czyli
faktycznym syndykacie zbrodni w ówczesnej Polsce. Okaże się wówczas, że
wszyscy czołowi prominenci MBP (poza jednym ministrem figurantem -
Stanisławem Radkiewiczem) byli pochodzenia żydowskiego (por. szerzej mój
tomik "Zbrodnie UB", "Biblioteka książek niepoprawnych politycznie", wyd.
MaRoN, Warszawa 2001, s. 5-25). Działo się tak nieprzypadkowo, lecz zgodnie z
zasadą Stalina: "dziel i rządź", wykorzystującą ludzi z mniejszości
narodowych w Rosji i innych krajach ujarzmionych przez ZSRS do tym lepszego
podporządkowywania narodów w nich zamieszkujących, zniszczenia ich uczuć
narodowych i religii, które wyznawali. Do tego zaś najlepiej nadawali się
ludzie jak najdalsi od patriotyzmu polskiego, węgierskiego, rumuńskiego,
czeskiego czy litewskiego, a także od religii chrześcijańskiej, a więc
komuniści żydowscy. Fakty są uparte w tym względzie.

Katowano głównie Polaków

Wybielaczom roli Żydów w UB i generalnie w stalinowskiej władzy oraz
popełnionych przez nich zbrodni warto przypomnieć jednobrzmiące świadectwa na
ten temat osób z jakże różnych środowisk intelektualnych od Marii
Dąbrowskiej, Bohdana Cywińskiego i ojca Józefa M. Bocheńskiego po Stefana
Kisielewskiego i Czesława Miłosza. Najwybitniejsza chyba pisarka tego okresu,
Maria Dąbrowska, w zapiskach w swym dzienniku pisała pod datą 17 czerwca 1947
roku: "UB, sądownictwo są całkowicie w ręku Żydów. W ciągu tych przeszło dwu
lat ani jeden Żyd nie miał procesu politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń
wydają Polaków". Bardzo podobne w swej wymowie były zapiski Stefana
Kisielewskiego. W dzienniku pod datą 18 października 1968 roku Kisielewski
pisał: "Dwadzieścia lat temu powiedziałem Ważykowi, że to, co robią Żydzi,
zemści się na nich srodze. Wprowadzili do Polski komunizm w okresie
stalinowskim, kiedy mało kto chciał się tego podjąć z gojów". Niewiele
później, 4 listopada 1968 r., Kisielewski zapisał w swym dzienniku: "Po
wojnie grupa przybyłych z Rosji Żydów-komunistów (Żydzi zawsze kochali
komunizm) otrzymała pełnię władzy w UB, sądownictwie, wojsku, dlatego że
komunistów nie-Żydów prawie tu nie było, a jeśli byli, to Rosja się ich bała.
Ci Żydzi robili terror, jak im Stalin kazał". Z kolei Bohdan Cywiński tak
oceniał rolę Żydów w stalinizacji Polski na łamach podziemnego
periodyku "Głos" w kwietniu 1985 roku: "Fakty manifestacyjnego popierania
władzy komunistycznej zaraz po wojnie, wyjątkowe nagromadzenie osób
pochodzenia żydowskiego w aparacie władzy, a zwłaszcza w najbardziej
znienawidzonych społecznie resortach bezpieczeństwa i propagandy oraz mnogość
przykładów szczególnej ich wrogości wobec przejawów polskiego szacunku dla
narodowej tradycji - wszystko to w jakiejś mierze pozostało w świadomości
starszych pokoleń, powodując zrozumiałe urazy". W pierwszym odcinku tego
cyklu przypominałem już wypowiedź innego intelektualisty katolickiego - ojca
Józefa M. Bocheńskiego na łamach paryskiej "Kultury" (nr 7-8 z 1986 r.)
akcentującą rolę Żydów kierujących komunistyczną policją bezpieczeństwa za
wymordowanych przez tę policję "bardzo wielu spośród najlepszych Polaków".
I wreszcie świadectwo noblisty Czesława Miłosza, tym wymowniejsze, że chodzi
o intelektualistę znanego ze skrajnie prożydowskiej postawy. Otóż właśnie
Miłosz stwierdził w niemal zupełnie nieznanym w Polsce (poza moimi tekstami)
wywiadzie dla wydawanego w Stanach Zjednoczonych czasopisma "Tikkun" (nr 2 z
1987 roku), mówiąc o żydowskich komunistach: "Oni zajęli wszystkie czołowe
pozycje w Polsce i również w bardzo okrutnej policji bezpieczeństwa, ponieważ
oni byli po prostu bardziej godni zaufania niż miejscowa ludność" [podkr. -
J.R.N.]. W tym stwierdzeniu Miłosz nieco przesadził i ktoś mało poinformowany
mógłby go nawet oskarżyć o antysemityzm. Żydzi nie zajęli jednak wszystkich
co do jednego stanowisk na szczytach partii i w bezpiece. Parę ważnych
stanowisk zostawili, były tam nie-żydowskie wyjątki, jak choćby Bierut czy
Radkiewicz (żonaty z żydowską komunistką), ale obaj grali raczej rolę
figurantów. Generalnie jednak Miłosz celnie określił wyjątkową, dominującą
rolę komunistów żydowskiego pochodzenia w stalinizacji Polski.


Edytor zaawansowany
  • 18.08.04, 12:47
    Nikt jeszcze nie badał, ilu wśród ubeków było łysiejących. A podobno sporo...
  • Gość: Takbyłoniestety IP: 62.135.103.* 18.08.04, 12:50
    do zbrodni i odpokutować - to wasza droga
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 20:16
    polska malosc i malostkowowsc jest Zydem - moze byc jak ja Anglikiem. A wiec
    jeszcze bardziej Polakom przed swiatem za swe niedostosowanie do rzeczywistosci
    i zycia powinno byc wstyd: kraj tkwi w gnoju po uszy, Polacy nie maja nawet za
    co swoich kloszardow do domu z Londynu sprowadzic; afera gospodarcza goni
    afere, lapownik na lapowniku siedzi...A co robi Polak-patriota? Polak-patriota
    gada o dawno zmarlych "czerwonych" Zydach i ich zezwloki rozlicza. Bo...tak dla
    polskiego "bohatera" bezpieczniej - truchlo czy 100-latni starzec w pysk go nie
    strzeli.
  • Gość: ember IP: *.derbynet.pl / 217.153.187.* 19.08.04, 18:48
    A Ty Angliku nie zmieniaj tematu. Sam wczoraj byles swiadkiem jak niejaki
    "Izraelita" po pokazie rysunkow z prasy arabskiej na temat Zydow nagle przeszedl
    do cytowania wypowiedzi roznych zydowskich "wybitnych" postaci na temat "zbrodni
    Polakow na Zydach w czasie II W.SW." wyraznie falszujacych, z chorobliwa
    nienawiscia historie .Chociaz wiesz,ze byly to wyssane z palca oszczerstwa
    /poparles to znajomoscia polskich Zydow w Anglii/ nie zdobyles sie na podobne
    stwierdzenie, np. "Rzygam na wasza antypolska fobie" tylko grzecznie napisales:
    " Bez przesady...". Poza tym to jest historia. Czyzbys uwazal, ze jak ktos ja
    przedstawia /a to sa fakty/ i jest ona nie po mysli Zydow to jest od razu
    antysemita. Tylko oni moga wszystkich o wszystko oskarzac / w ostatnim czasie w
    szczegolnosci Polakow/.Z ta tylko roznica kolego z UK, ze my sie potrafilismy
    i potrafimy do naszych bledow przyznac i nie robimy z siebie przed calym swiatem
    aniolkow w przeciwienstwie do tej drugiej strony. Myslalem, ze jako Anglik
    potrafisz bardziej trzezwo spojrzec na sprawe, a nie wtorowac takim ludziom o
    "polskim antysemityzmie"
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.08.04, 18:53
    Oba jednako antysemickie fallusy. Czytaj IP i wiecej inteligencji zycze
  • Gość: ember IP: *.derbynet.pl / 217.153.187.* 19.08.04, 19:29
    Ale ja nie napisalem czy byl to TEN czy TAMTEN "Izraelita" tylko o twojej
    reakcji w TYM i w TAMTYM przypadku. Czytaj posty dokladniej i rowniez Ci zycze
    wiecej inteligencji.
  • Gość: oz IP: *.avenel01.nj.comcast.net 31.08.04, 22:29
    żydzi zachowywali się skandalicznie. polacy bardzo wycierpieli z ich rąk.
    niestety nigdy nie doczekali się przeprosin z ich strony.
  • 18.08.04, 12:59
    ... niekoniecznie prawdziwe rany , wojna ma to od siebie , że wyzwala w
    ludziach cechy o jakie by siebie nie posądzali i to bez wzgledu na nację (patrz
    Jugosławia ). Zydzi , Polacy , Niemcy ... , cóż wolę kształtowac w młodym
    pokoleniu poszukiwanie podobieństw , a nie róznić , a o historii nie
    zapominać , ale traktowac jak przestrogę . Nienawiść , zaślepienie nie , tego
    ludziom nie potrzeba na pewno . Z wyrazami szacunku - Aleksander
  • Gość: ember IP: *.derbynet.pl / 217.153.187.* 24.08.04, 11:51
    W pelni sie zgadzam, ale pod warunkiem, ze wszyscy sie do tego solidarnie
    stosuja. Jednakze, gdy ma to wygladac w ten sposob, ze Polacy mogli zdobyc sie
    na przeprosiny za bledy niektorych swoich rodakow w stosunku do ludnosci
    narodowosci zydowskiej,a ci ostatni oczywiste fakty historyczne uznaja jak
    zwykle za objaw antysemityzmu i nie tylko nie zamierzaja za to przeprosic, ale
    jeszcze mnoza z wyrazna doza nienawisci coraz to nowe wyssane z palca oskarzenia
    to chyba Twoje "przeslanie" skierowane jest pod niewlasciwy adres. W takim
    przypadku jestem za przypomnieniem tej drugiej stronie, ze tez mimo swoich
    cierpien w jednym okresie, w innych okresach do aniolkow nie nalezala.
  • 18.08.04, 14:02
    ... rozwinięcia.

    Gość portalu: Takbyłoniestety napisał(a):

    > Zanim przejdę do szczegółowego opisu konkretnych zbrodni popełnionych po
    > wojnie przez zbolszewizowanych Żydów, a zwłaszcza Żydów-ubeków

    A więc kolejny komuch za zbrodnie sowieckie obwinia Żydów. Skąd w tych
    ciemniakach tyle miłości do Rosjan i nienawiści do Żydów, że gotowi są bełkotać
    w kółko, że to Żydzi władali sowieckim imperium
  • 18.08.04, 14:06
    hmmmm... autor wątku robi mniej więcej to samo, co Żydzi zarzucający Polakom
    antysemityzm i zbrodnie. Ten sam chwyt "oratorski" smile

    Pozdrawiam

    Losiu
  • Gość: Sens IP: *.am.poznan.pl 18.08.04, 14:26
    Nie można być narodem , który nie umie spojrzeć w lustro i przyznać się i
    przeprosić za świństwa uczynione przez członków swego narodu innemu narodowi.
    O jaki Naród chodzi ?, czy kto wie ?
  • 18.08.04, 20:03
    jak widac, nie przynalezy do społecznosci , która wypełniałaby podana przez
    Pana bardzo ciekawą definicję narodu. Oni sa, jak wiadomo cacy. Be, pochodzi od
    innych nacji. Problem w tym tylko, że oprócz szanownych, nikt takiej teorii nie
    uznaje. Im to jednak najwyraźniej nie przeszkaddza.
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 20:10
    ten SPAM mu moderator wyrzucal. CO sadzic o czlowieku, ktory z takim
    poswieceniem CUDZE SLOWO PROPAGUJE?
    Albo idiota (do czego osobiscie sie przychylam), albo nudzacy sie nieudacznik-
    emeryt, ktory choc w necie chce pod koniec zycia zaistniec, albo bezrobotne
    zero, co zamiast pracy szukac wini za swe wlasne winy polowe swiata w
    internecie, albo jakis zasmarkany nazi, ktoremu za to ktos placi...
  • Gość: Takbyłoniestety IP: 62.135.103.* 18.08.04, 22:36
  • Gość: oz IP: *.avenel01.nj.comcast.net 02.09.04, 07:41
    losiu4 18.08.2004 14:06 odpowiedz na list

    hmmmm... autor wątku robi mniej więcej to samo, co Żydzi zarzucający Polakom
    antysemityzm i zbrodnie. Ten sam chwyt "oratorski" smile

    the hell you said. mało było hałasu z tego powodu i nadal się zarzuca polakom
    absurdy.
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 20:19
    KTO mu profesure nadal? Wyjasnij to Anglikowi, ktory profesora Nowaka na
    zadnych swiatowych listach i w bibliotekach naukowych swiata znalezc nie moze...
  • Gość: cien IP: *.nycap.rr.com 18.08.04, 20:49
    Argumenty dyskwalifikowania polskich historykow , lub osobistosci ktorzy maja
    odwage mowic o faktach, ktore nie mile sa dla Zydow i wskazuja na to ze Zydzi
    to nie tylko ofiary ale rowniez krwawi oprawcy, bardzo dobrze sa nam znane.
    Aby podwazac opine Pana Profesora Nowaka radze ci wiec wymyslic cos bardziej
    przekonywujacego. Podpowiem ci rowniez ze podstawienie prostytutyki,oskarzenie
    o homosexualizm, pornografie lub machloje finansowe tez nie bedzie pracowalo.A
    metod MOSADU w wyeliminowaniu przeciwnikow chyba sie nie odwazycie w Polsce
    uprawiac. Wyglada na to ze to ciezki przypadek, czyzby nie lepiej bylo
    zwyczajnie przyznac sie i przeprosic Polakow?
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 20:58
    Bartoszewski, gdzie byl sp. Tazbir itd. Czy to takie dziwnie, ze zadalem
    podobne pytanie o profesure Nowaka i jego dorobek naukowy w bibliotelach
    swiata? CO tobie w niewinnym pytaniu smierdzi? Czy to, ze sam nie wiesz, skad
    Nowakowi sie owa profesura wziela? Na proste pytanie oczekiwalem prostej i
    jednoznacznej odpowiedzi. Jesli ty podejrzewasz Nowaka o przewalae z profesura,
    to moze ktos inny bedzie mial jakies PEWNE info na temat jego osiagniec i
    tytulow naukowych.
  • 18.08.04, 21:02
    go znasz, chyba, szanowny.
    W odpowiedzi na polemiczne listy żydowskie, wybraniające rolę Żydów, o.
    Bocheński napisał kilka miesięcy później (paryska "Kultura" z września 1986
    r.): "W sprawie zabójstw Polaków przez Żydów znajduję w korespondencji ze
    strony żydowskiej niemal jednogłośne twierdzenie, że takich zabójstw nie było.
    Co prawda - przyznaje się - wielu Polaków zostało zamordowanych przez 'osoby
    żydowskiego pochodzenia', należące do Bezpieki - ale Żydzi jako tacy nigdy
    nikogo nie zabili. Tej argumentacji nie mogę uznać za przekonywującą. Czy Żydzi
    mordowali Polaków jako tacy, czy nie jako tacy, wydaje mi się pytaniem raczej
    subtelnym - zwłaszcza że jedną z przyczyn owych mordów była, moim zdaniem,
    nienawiść do wszystkiego co polskie ze strony morderców. Moim zdaniem, jest
    oczywistym faktem, że wielu, bardzo wielu Polaków zginęło z ręki niektórych
    Żydów. Istnieje morderczy antypolonizm żydowski" [podkr. - J.R.N.].
    Warto w tym kontekście przypomnieć również jakże wymowne stwierdzenia b. posła
    do Sejmu RP, Czesława Bieleckiego, który pisząc z pozycji Polaka żydowskiego
    pochodzenia stwierdził na łamach "Najwyższego Czasu" z 7 lipca 2001 r.,
    m.in.: "Są sprawy, za które też Żydzi muszą przepraszać. Nie może być tak, że
    jeżeli prokurator Helena Wolińska zabiła sądowo naszego bohatera gen. Emila
    Fieldorfa, to społeczność żydowska nie jest za to odpowiedzialna".
  • 18.08.04, 21:02
    To facet ze stopniem naukowym doktora habilitowanego, uczący historii w szkole
    dla nauczycieli w Częstochowie. Tytułowany tak grzecznościowo przez rodzimych
    antysemitów. Podnosi to rangę ich "wywodów".


    195.187.108.6/raporty/opisy/instyt/5000/i5621.htm
  • 18.08.04, 21:58
    istoty jest. Istotą "wywodu" są fakty, z którymi , w taki sposób, sobie nie
    poradzicie. Ich wymowa pozostanie taka sama, niezaleznie od tego czt przytacza
    je, szanowny, dr habilitowany , czy profesor. To takie proste, osobo bez
    tytułu. W takim dlaczego zabierasz głos? Haha, załosne!
  • Gość: Czesław Sielski IP: .252.* / 209.50.252.* 18.08.04, 23:32
    O faktach nie decydyje tytuł.
  • 19.08.04, 12:40
    Kłamie co do swojego tytułu, kłamie i w innych sprawach.

    S.
    --
    veritas odium parit, obsequium amicos
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 22:47
    doczekac na kompetentna informacje: kto mu ja nadal i gdzie wyklada. Powitam
    tez z radoscia bibliografie jego prac obcojezycznych.
    PS: jako czlowiek z normalnego kraju mam tylko zwykle "Ph.D"
  • Gość: Czesław Sielski IP: .252.* / 209.50.252.* 18.08.04, 23:34
    tak poinno obo brzemieć. Bardzo dobrze o tym wiesz.
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 23:57
    popelnili? Ze przygarniali i dalej przygarniaja waszych nieudacznikow?
    I jako Anglik z matki Angielki i ojca Anglika (ale fachowiec od spraw polskich,
    stad i jezyk) pytam grzecznie nadal o profesure Nowaka i jego udzialy w
    konferencjach miedzynarodowych, jego obcojezyczna bibliografie i pare innych
    dosc oczywistych w nauce rzeczy.
  • Gość: Takbyłoniestety IP: 61.11.26.* 19.08.04, 12:03
    się na ustaleniach prof. J. Nowaka
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.08.04, 13:07
    zadawanych ci pytaniach, zamiast cytowac wypociny waszej nedznej imitacji
    Irwinga
  • Gość: miś IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 21.08.04, 19:03
    Ale co to ma do rzeczy?! Odnieś się do meritum sprawy! Nie możesz znaleźć
    racjonalnych odpowiedzi to chwytasz się metod ubeckich: ten to ma wszy, tamten
    jest gejem, a inny jeszcze ma kochankę i dlatego jego dorobek naukowy jest
    niewiarygodny. Jak ostatnie ubecko-komunistyczne plugastwo. Tfu
  • 18.08.04, 23:09
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 22:48
  • Gość: Czesław Sielski IP: .252.* / 209.50.252.* 18.08.04, 23:29
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.08.04, 23:59
    do uzywania imienia Polaka, skoro nawet wlasny jezyk gwalci. Inna rzecz, ze dla
    takiego "intelekyualisty" i Nowak moze byc "profesorem"...
  • Gość: Czesław Sielksi IP: .252.* / 209.50.252.* 19.08.04, 01:24
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.08.04, 01:33
    Sprawdz w jego postach... Tylka dales, ale - jak to pokrecony Pole - krecisz,
    zamiast sie przyznac.
  • Gość: Czesław Sielski IP: .252.* / 209.50.252.* 19.08.04, 02:59
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.08.04, 03:04
    ludu polskiego nie rozumiem, jak ty nie pojmiesz np. ze jestes "gurrier",
    ktory "acts the maggot"
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.08.04, 03:13
  • Gość: Takbyłoniestety IP: 61.11.26.* 19.08.04, 04:13
    wości.Ale wasze? Pejsy to za mało.
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 19.08.04, 04:22
    Jest czy jej nie ma; ma Nowak prawo do tego tytulu, czy nie? I gdzie, u licha,
    na forum miedzynarodowym sie ze swymi dzielami produkowal?
  • 19.08.04, 12:42
    Gość portalu: . napisał(a):

    > Jest czy jej nie ma;

    Nie ma.

    > ma Nowak prawo do tego tytulu, czy nie?

    Nie ma.

    > I gdzie, u licha, na forum miedzynarodowym sie ze swymi dzielami produkowal?

    W internecie. wink)

    S.
    --
    veritas odium parit, obsequium amicos
  • Gość: deri IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 21.08.04, 18:56
    Bo pewnie szukał na Żydowskich listach. Uważasz że jeżeli profesury nie nada
    uniwersytet w Izraelu to wszystkie inne się nie liczą?
  • 21.08.04, 19:04
    Gość portalu: deri napisał(a):

    > Bo pewnie szukał na Żydowskich listach. Uważasz że jeżeli profesury nie nada
    > uniwersytet w Izraelu to wszystkie inne się nie liczą?

    No to napisz gdzie i kiedy mu niby ten tytuł nadano. Nie napiszesz, bo nie
    nadano. To taki sam prawdziwy >profesor< jak i brednie, które głosi.

    S.
    --
    veritas odium parit, obsequium amicos
  • 19.08.04, 13:12
    Wybitnych Polaków: Henryka Pająka, Ojca Rydzyka, Naszego Wybitnego Prałata...
    Wybitne dzieło: Protokoły Mędrców Syjonu

    Jest dla mnie oczywiste, że gdyby nie Żydzi i ich zbrodniarze, to Polska byłaby
    dziś silniejsza od Ameryki. Nie wiem tylko, czy winni są temu ci Żydzi w
    Polsce, czy w Ameryce.
  • Gość: Takbyłoniestety IP: 63.245.15.* 19.08.04, 14:28
    List otwarty do Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka

    Szanowny Panie Ministrze!
    Niedawno dowiedziałem się z publikacji w "Tygodniku Powszechnym" z 6 kwietnia
    2003 r., że Prokuratura Okręgowa w Warszawie, prowadząc postępowanie przeciwko
    różnym książkom i autorom, objęła swym postępowaniem również książkę mego
    autorstwa "100 kłamstw J.T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem".
    Publikowany w "Tygodniku Powszechnym" komunikat Rzecznika Prokuratury Okręgowej
    w Warszawie Macieja Kujawskiego stwierdzał, że godzący także w moją książkę
    zarzut dotyczy rzekomego "publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic
    narodowościowych i wyznaniowych oraz publicznego znieważenia grupy ludności
    pochodzenia żydowskiego z powodu jej przynależności narodowej i wyznaniowej".
    Przypomnę tu, że już rok wcześniej w marcu 2002 roku doszło do policyjno-
    prokuratorskiej akcji wymierzonej w tę samą książkę i parę innych moich książek
    w Tychach. Ówczesna akcja policyjno-prokuratorska zakończyła się całkowitym
    fiaskiem. Zadecydowały o tym wielostronne protesty różnych środowisk oburzonych
    bezprawiem akcji godzącej w książki broniące prawdy o Polakach i polskiej
    historii. Ogromne znaczenie miał wówczas zdecydowany protest
    przeciwko "zamachowi na Prawdę" ze strony rozlicznych patriotycznych mediów, od
    Radia Maryja począwszy, poprzez "Nasz Dziennik", "Niedzielę", "Tygodnik
    Solidarność", "Głos", "Naszą Polskę" i "Nową Myśl Polską". Ojciec Dyrektor
    Tadeusz Rydzyk nazwał wręcz akcję policyjno-prokuratorską wymierzoną w moje
    książki "zamachem na Prawdę". Protestowało kilkudziesięciu profesorów z
    rozlicznych uczelni polskich. Protestowały liczne środowiska polonijne na czele
    z Prezesem KPA Edwardem Moskalem. Doszło do trzech interpelacji poselskich w
    tej sprawie, dwóch - posła Artura Zawiszy i jednej - posłanki LPR Zofii
    Krasickiej-Domki. W tej sytuacji doszło do wyraźnej rejterady osób, które
    zarządziły nagonkę na moje książki w Tychach. Co więcej, sama minister
    sprawiedliwości Barbara Piwnik skrytykowała działania policji i przyznała
    niedopatrzenia prokuratury w Tychach w kwestii moich książek. Nakazano
    zwrócenie wszystkich książek bezprawnie skonfiskowanych.
    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Zbigniew
    Sobótka, odpowiadając na interpelację posła A. Zawiszy listem z 29 marca 2002
    r., stwierdził, że moje książki analizowano w związku z pismem wiceprezydenta
    Tychów, twierdzącym, że do publicznej dystrybucji "wprowadzono wydawnictwa o
    treści nacjonalistycznej i znieważającej grupy ludności". Sekretarz Stanu w
    Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Z. Sobótka przyznawał jednak w
    tym kontekście, że: "Po ustaleniu, iż zatrzymane wydawnictwa nie zawierają
    zabronionych prawem treści, zostały niezwłocznie zwrócone właścicielowi i
    przywrócone do sprzedaży". A więc Sekretarz Stanu p. Zbigniew Sobótka
    publicznie przyznał, że w moich książkach, w tym w "100 kłamstwach J.T. Grossa"
    nie było żadnych zabronionych prawem treści wbrew poprzednim pomówieniom o to,
    że jakoby "znieważały grupy ludności" etc. W świetle tego tak jednoznacznego
    stwierdzenia Sekretarza Stanu w MSWiA p. Z. Sobótki informuję Pana Ministra, że
    podległy Mu Rzecznik Prokuratury Okręgowej Maciej Kujawski nadużył swego
    urzędu, pomawiając publicznie moją książkę o przedstawianie zabronionych prawem
    treści. Przypomnijmy, iż stwierdzenie o tym, że moje książki nie zawierają
    zabronionych prawem treści, wyszło spod pióra Sekretarza Stanu związanego z
    SLD, który przypuszczalnie dobrze znał mój stosunek do SLD. Tym bardziej więc
    trzeba docenić jego jednoznaczne sformułowanie w urzędowym piśmie, skierowanym
    29 marca 2002 r. na ręce Marszałka Sejmu RP Marka Borowskiego.
    Na tym tle tym bardziej zdumiewająco powolny wydaje się wewnętrzny obieg
    informacji w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Przez prawie rok
    od cytowanej wypowiedzi p. Sekretarza Stanu Z. Sobótki nie dotarła ona jak
    widać do Komendy Głównej Policji w Pałacu Mostowskich w Warszawie. Wbrew bowiem
    tak jednoznacznej wypowiedzi p. Sekretarza Stanu na temat trzech moich książek,
    w tym "100 kłamstw J.T. Grossa", kilka tygodni temu przesłuchiwano w Pałacu
    Mostowskich wydawcę moich "100 kłamstw J.T. Grossa" pod zarzutami jednoznacznie
    odrzuconymi już 29 marca 2002 roku w liście p. Z. Sobótki. Zarzutami kolejny
    raz godzącymi w moją książkę, tylko już teraz nie pod nadzorem tyskiej, a
    warszawskiej prokuratury. Ciekawe, ile jeszcze prokuratur w kraju będzie
    usiłowało ścigać moje książki pod różnymi wydumanymi zarzutami?! Warto dodać,
    że w piśmie rzecznika prokuratury Okręgowej Macieja Kujawskiego w Warszawie
    twierdzi się, iż w sprawie książek, przeciw którym prokuratura prowadzi
    dochodzenie, uzyskano jedną (!) opinię "biegłego z zakresu historii dziejów
    najnowszych i problematyki narodowościowej dotyczącą publikacji objętych
    postępowaniem". Ciekawe, czy prokuratura zdobędzie się wreszcie na ujawnienie
    treści opinii tego anonimowego jak dotąd biegłego, a zarazem na ujawnienie jego
    nazwiska. Będzie wtedy można ocenić, jaką rzeczywistą wiedzę o przedmiocie
    posiada ten biegły. A przede wszystkim, czy jest rzeczywiście lepszym znawcą
    problematyki stosunków polsko-żydowskich w czasie wojny od tak znanego badacza
    czasów II wojny światowej, jak profesor Tomasz Strzembosz. Przypomnijmy tu, że
    profesor Tomasz Strzembosz w związku z zatrzymaniem moich książek w Tychach w
    marcu 2002 roku stwierdził bez ogródek: "'100 kłamstw J.T. Grossa' czytałem i
    nie znalazłem w niej niczego, co powinno uruchomić prawo karne. Jest ona
    napisana rzeczywiście 'ostro', ale książka Grossa jest napisana również ostro i
    ogromnie stronniczo. Z punktu widzenia warsztatu historycznego zupełnie
    fatalnie, ale tej - nikt jakoś nie wycofuje z obiegu" (cyt. za W.
    Żyszkiewicz "Państwo uznaniowe", "Tygodnik Solidarność" z 5 kwietnia 2002 r.).
    Uderzając w moją książkę, prokuratura warszawska tym samym stara się zapewnić
    obronę antypolskiej książce J.T. Grossa przed moją druzgocącą krytyką.
    Przypomnę więc tu, że nie jestem odosobniony w krytyce jej niegodziwych
    oszczerstw i pomówień. Krytykowali książkę Grossa rozliczni inni historycy
    krajowi na czele z profesorem Tomaszem Strzemboszem, tak wybitni naukowcy
    polonijni, jak profesorowie Iwo Cyprian Pogonowski i Kamil Dziewanowski,
    najsłynniejszy amerykański badacz historii Polski profesor Richard C. Lukas,
    znakomity niemiecki znawca polskiej historii dr Bogdan Musiał (autor miażdżącej
    30-stronicowej krytyki książki Grossa na łamach "Dziejów Najnowszych").
    Zasłużona polska patriotka pochodzenia żydowskiego dr Dora Kacnelson, autorka
    licznych cennych prac na temat Kresów, nazwała książkę Grossa "nieuczciwą i
    obłudną" (por. "Nasza Polska" z 23 lutego 2003 r.). W odróżnieniu od tak
    licznych kłamstw Grossa mojej książce "100 kłamstw J.T. Grossa" nie udowodniono
    jakiejkolwiek nieprawdy, najmniejszego nawet przeinaczenia czy nieścisłości.
    Ale prokuratura warszawska woli ścigać moją książkę broniącą prawdy o Polsce
    niż oszczerczą antypolską książkę Grossa. Znany publicysta "Niedzieli"
    i "Najwyższego Czasu!" Marian Miszalski tak pisał w "Niedzieli" (z 20 kwietnia
    2003 r.) m.in. o postępowaniu warszawskiej prokuratury przeciwko mojej
    książce "100 kłamstw J.T. Grossa": "(...) wspomnianą książkę J.R. Nowaka
    Prokuratura Okręgowa w Warszawie uznała za 'publikację o charakterze
    antyżydowskim' (...) muszę stwierdzić, że w książce prof. J.R. Nowaka nie
    znajduję niczego, co usprawiedliwiałoby uznanie tej książki za 'publikację o
    charakterze antyżydowskim'. Na jakiej więc podstawie Prokuratura Okręgowa w
    Warszawie przyjęła taką kwalifikację? Sprawa jest o tyle poważna, że
    przeciwnie - to książka J.T. Grossa 'Sąsiedzi', z racji zawartych w niej
    kłamstw, może być łatwo uznana za książkę antypolską". No cóż... To wszystko
    wiele mówi o tej pro
  • Gość: Zbigniew Koreywo IP: 66.103.44.* 19.08.04, 18:43


    Pisząc o wydarzeniach z II Wojny Światowej na terenach Polski nie sposób
    pominąć milczeniem jednego, niezwykle istotnego elementu a mianowicie prób
    fałszowania tamtych wydarzeń i to na taką skalę.

    To, że propaganda komunistyczna kłamała było i jest oczywiste a poza tym
    naturalne dla tej formacji politycznej od samego jej zarania. Jak mawiał mój
    serdeczny przyjaciel z podwórka w Warszawie: "komuchy mówili prawdę tylko wtedy
    jak się pomylili". W dodatku były to oszustwa wyjątkowo prymitywne, bez cienia
    prawdopodobieństwa, jak na przykład oskarżanie harcerzy o pogrom kielecki. No,
    ale jaki pan taki stan - prymitywni ludzie na ogół kreują prymitywną
    propagandę. Osobiście nigdy ich bredniami się nie przejmowałem i nie zamierzam
    tego czynić teraz. Natomiast duże zaniepokojenie budzi wzrastająca fala fałszu
    historii, wypływająca z pewnych ośrodków społeczności żydowskiej.

    Stosunki Polsko-Żydowskie na przestrzeni dziejów nie były łatwe, zresztą nie
    były one łatwe nigdzie dla większości Żydów od początku diaspory. Złożyło się
    na to wiele przyczyn, między innymi samo izolacja społeczności żydowskich a co
    za tym idzie niemożność asymilacji, utrzymywanie odrębnego języka, kultury,
    nieziszczalność polityczna i w związku z tym frustracje pewnych grup czy
    wreszcie talmudyczny rasizm, postrzegający resztę polskiego społeczeństwa jako
    niegodnych miana ludzi. Dlatego, z punktu widzenia ortodoksyjnego Żyda,
    wykluczonym jest małżeństwo mieszane. Z drugiej strony, oskarżanie z ambon
    przez nieodpowiedzialnych księży społeczności żydowskiej o zamordowanie
    Chrystusa czy typowa pogarda szlachecka dla ludzi zajmujących się handlem, na
    pewno nie sprzyjała próbom zbliżenia. Nie mniej, pomimo zdarzających się
    gwałtów dokonywanych na Żydach, szczególnie na Wschodzie Polski, nigdy, w
    przeciwieństwie do innych krajów Europy, nie były one usankcjonowane prawnie.
    Tak więc stosunki Polsko-Żydowskie to temat szalenie złożony i warty szerszego
    opracowania na łamach Tygodnika, do czego namawiam kompetentne osoby. Od siebie
    tylko chciałbym dodać, że kiedyś ujął mnie bardzo fragment felietonu Leopolda
    Tyrmanda (tego od "Złego", w tej chwili już klasycznej prozy każdego
    warszawiaka) kiedy mówił on, że: "nigdzie indziej na świecie, tylko w Tel
    Awiwie, do tej pory godzinami się roztrząsa zapach mazowieckiej poziomki."

    A zatem czy wzajemne niechęci są dziś przyczyną tak brutalnie fałszowanej
    historii ze strony pewnych środowisk żydowskich? Czy w ogóle można fałszować
    historię, w zależności od sympatii czy nienawiści? Wszak prawo "Świętej Księgi"
    narodu żydowskiego mówi wyraźnie: "Ten, kto obmawia(...)ten, kto świadczy
    fałszywie przeciw drugiemu, godzien jest, aby go rzucić psom na pożarcie (...)
    ("Pesachim" 118)

    I tak Yitzhak Zuckerman "Antek", w książce A Surplus of Memory: Chronicle of
    the Warsaw Ghetto Uprising, Berkeley-Los Angeles 1993 napisał: "Podczas
    Powstania Warszawskiego wielu Żydów zostało zamordowanych przez żołnierzy AK."
    Natomiast czego Zuckerman nie napisał to to, że jego oddział 22 bojowców,
    ocalałych z getta, wszedł w skład komunistycznej grupy AL. na Starówce. Stało
    się tak, ponieważ AK odmówiła wydania grupce Żydów planów kanałów,
    pozwalających im na ucieczkę z miasta. W zamian, jak pisze recenzent książki
    Zuckermana w "New York Times" z 23 maja 1993 r.: "dała propozycję, jednoznaczną
    z morderstwem, wysłania ich na linię walki, gdzie z pewnością byliby zniszczeni
    przez wojujące siły niemieckie, ukraińskie i polskie (...) Tak więc "Antek" -
    Zuckerman nie kwapił się do wzięcia udziału w bitwie z Hitlerowcami. Jak sądzę,
    decyzja AK w tej sprawie mogła być podyktowana też tym, że oddział żydowski był
    uzbrojony a więc zdolny do walki.

    Poza tym, wypuszczenie zdesperowanych a uzbrojonych mężczyzn poza granice
    miasta mogło oznaczać wiele tragedii dla miejscowej ludności. W tej samej
    książce jest jeszcze taki passus: "Możesz sobie wyobrazić, co by się stało
    ostatnim Żydom polskim, jeśliby pozostali w Polsce. Jakkolwiek byłoby, jest
    jasne, że AK by ich zniszczyła".(...) Z drugiej strony Zuckerman nie ukrywa
    swego podziwu dla komunistów. Jego zdaniem to byli "wspaniali
    ludzie", "prawdziwi patrioci", "idealiści" oraz "zagrożona mniejszość bliska
    mojemu sercu od pierwszego dnia". Niewykluczone, że właśnie tu leży geneza
    obawy Zuckermana przed Armią Krajową, która, w wypadku zwycięstwa, z pewnością
    chciałaby dokonać pewnego rozrachunku z agentami obcych mocarstw.

    Jeszcze inny żydowski autor, notabene znany i ceniony historyk w Izraelu,
    Reuben Ainsztein w książce Jewish Resistance in Nazi-Occupied Eastern Europe
    napisał wprost: "Polscy faszyści podczas Powstania Warszawskiego zabili więcej
    Żydów niż Niemców."

    Pomijając już oczywiste brednie o Polskich faszystach - gdyby nimi byli nie
    walczyli by przeciw Niemcom - zobaczmy, jak mają się liczby, rzekomo
    zamordowanych przez Polaków, Żydów. A zrobić to należy, ponieważ R. Ainsztein
    takiej liczby nie wymienia. A zatem w drodze dedukcji, wiadomo, że straty
    niemieckie w Powstaniu Warszawskim wyniosły około 16 tysięcy ludzi. W związku z
    tym Polacy, według szacownego historyka Ainszteina, mieliby zamordować ponad 16
    000 Żydów. A zatem obrona Starówki, Woli, Żoliborza, Śródmieścia itd. miała
    niby dokonywać się pomiędzy masakrami ludności żydowskiej. Piramidalność tych
    oszczerstw nie wymaga komentarza - ale są one publikowane na świecie i
    przyjmowane jako wiarygodne.

    Jeszcze innym ewenementem historyka Ainszteina jest stwierdzenie, iż: "(...)
    Wielu z polskich nazistów (sic!) którym dano dowództwo nad oddziałami AK, (...)
    opowiadało swym żołnierzom, że powodem, dla którego Armia Czerwona zatrzymała
    się na wschodnim brzegu Wisły było to, że jest ona dowodzona przez Żydów
    odpowiedzialnych za masakrę katyńską, którzy teraz chcieli zemścić się na
    Polakach za warszawskie getto.

    Idąc tym tokiem rozumowania dojdziemy do stwierdzenia, że to Polacy winni są
    zagłady getta!!! Nie od rzeczy będzie tu przypomnienie, że, jak podaje Andrzej
    Żbikowski z Żydowskiego Instytutu Historycznego, w samej Warszawie w latach
    1943 - 44 ukrywało się po stronie aryjskiej około 20 tysięcy Żydów. A przecież
    Polska była wtedy jedynym krajem, okupowanym przez Nazistów, gdzie za ukrywanie
    Żyda wykonywana była automatycznie kara śmierci na całej rodzinie.

    Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w czasie Powstania mogły zdarzyć się
    zbrodnie, za które są odpowiedzialni pojedynczy Polacy. Bardzo możliwe, że
    zamordowano pewną liczbę Żydów (są dane, mówiące o 60 osobach) czy to ze
    względów rabunkowych lub ideologicznych. Czasy były pełne oparów krwi i błędy
    mogły się zdarzać. Co innego, że żandarmi majora "Barrego" z AK rozstrzeliwali
    bez sądu rabusiów, przyłapanych na gorącym uczynku, złodziei, gwałcicieli itd.
    ale takie są prawa wojny. Być może, wśród tych rozstrzelanych znalazły się też
    osoby pochodzenia żydowskiego i być może niektóre z nich były całkowicie
    niewinne. Niemniej przypisywanie AK antysemityzmu a priori i wynikających stąd
    masowych mordów jest kompletną bzdurą, niegodną nie tylko historyka ale także
    uczciwego człowieka..

    Tak czy inaczej, jak sądzę, jest wiele powodów, dla których dziś część
    żydowskich publicystów upiera się przy fałszowaniu historii. Po pierwsze
    zachodzi jakaś niezdrowa rywalizacja pomiędzy obrona getta przez Żydowską
    Organizację Bojową w kwietniu 1943 roku a Powstaniem Warszawskim. Jak się
    wydaje, pomijanie milczeniem wielkiego wysiłku zbrojnego Polaków ma na celu
    uwypuklenie heroicznej, jakby nie było, samoobrony Żydów w warszawskim getcie.
    Po drugie, część historyków żydowskich obarcza Powstanie winą za ... nie
    uratowanie przez Armię Czerwoną łódzkich Żydów. I tak I. Rubin w
    pozycji "Judendrat. The Jewish Councils in Eastern Europe under Nazi
    Occupation" streszcza prace innego żydowskiego autora, J. Trunka : "(...)
    jeszcze na początk
  • Gość: Kamil Polak IP: 202.125.129.* 21.08.04, 09:48
    To Żydzi winni wobec Polaków


    To oni muszą przeprosić!

    Podczas wystąpień w Knesecie wielokrotnie pojawiał się postulat
    zadośćuczynienia przez Polskę Żydom za ich cierpienia i przeproszenia ich za
    przeszłość. Do tego czasu Polacy nie będą mogli spojrzeć w oczy narodowi
    żydowskiemu.

    Tymczasem to Żydzi powinni przeprosić nas za swoje czyny z ostatniego ponad
    półwiecza.

    Przypomnienie tylko kilku zasadniczych faktów.

    Należy o nich ciągle pisać, nie tylko dlatego, że kwestie te, pozostając
    nieuregulowanymi, są nadal aktualne, ale również ze względu na narastającą
    falę oskarżeń Polaków o mordowanie Żydów i współuczestniczenie w holokauście.

    Parlamentarzyści izraelscy żądali od ministra Bartoszewskiego
    zadośćuczynienia za doznane od Polaków krzywdy.

    Tymczasem jeżeli ktoś ma moralne, i nie tylko, prawo do żądania odszkodowań
    za straty poniesione w okresie wojennym i powojennym - to są to nie Żydzi, a
    Polacy, którym za wielowiekową tolerancję i gościnność w stosunku do Żydów ci
    ostatni - w większości, gdyż byli i Żydzi patrioci, również mordowani przez
    swoich "braci" - w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat odpłacili
    morderstwami, zaborem mienia i współudziałem w rozbiorze Państwa Polskiego z
    roku 1939.



    Tak więc odszkodowania te należą się żyjącym jeszcze ofiarom i ich
    spadkobiercom za m.in.:

    * żydowskie zbrodnie ludobójstwa na Kresach Wschodnich w latach 1939-1941 i
    kolaborację z Sowietami oraz likwidację fizyczną ludności polskiej;

    * podobne działania ludności żydowskiej na polskich terytoriach okupowanych
    przez Niemcy; oraz za kolaborację Żydów z niemieckimi władzami obozowymi w
    obozach koncentracyjnych (np. Majdanek, Auschwitz) przy mordowaniu Polaków;

    * zbrodnie na ludności polskiej dokonywane przez oddziały tzw. Armii Ludowej
    i Gwardii Ludowej, których dowódcy mieli często pochodzenie żydowskie, a po
    1944 r. zostawali funkcjonariuszami władzy komunistycznej;

    * eksterminację narodu polskiego po 1944 r. i terror komunistyczny
    wprowadzony przez żydowskich funkcjonariuszy tzw. Polski lubelskiej,
    wywodzących się m.in. ze Związku Patriotów Polskich. Już po tzw. wyzwoleniu
    to osoby narodowości żydowskiej kierowały komunistycznym aparatem
    bezpieczeństwa;

    * tzw. morderstwa sądowe dokonane na polskich patriotach przez komunistyczno-
    żydowski aparat bezpieczeństwa. Ofiary te dzielą się na: ofiary
    bezpośredniego terroru NKWD i wojsk sowieckich, ofiary UB, IW, KBW, aparatu
    sądowego i prokuratorskiego, skazane wyrokami bądź zamordowane.

    Nie można zapominać także o ofiarach pośrednich, a więc osobach, których
    wprawdzie nie skazano na śmierć i nie zamordowano, ale które wskutek tortur i
    przeżyć więziennych przedwcześnie zmarły (np. żołnierze-górnicy zsyłani do
    kopalń uranu).

    Można założyć, iż liczba ofiar wynosi kilkaset tysięcy.

    "Mordercami sądowymi" byli w przeważającej części właśnie Żydzi:

    sędzia Maria Gurowska (z domu Sand, córka Moryca i Frajdy z domu Einsenman)
    prowadziła sprawę i skazała na śmierć gen. Augusta Emila Fieldorfa ps. "NIL";

    kpt. Stefan Michnik orzekał w sprawach m.in. Zefiryna Machalli, płk.
    Maksymiliana Chojeckiego i nadzorował wykonanie kary śmierci na rotmistrzu
    Andrzeju Czaykowskim - "cichociemnym" i powstańcu warszawskim;

    Oskar Karliner, oskarżyciel m.in. w procesie kierownictwa PPS-WRN w dniach 5-
    15 listopada 1948 r., od marca 1954 r. - szef Zarządu Sądownictwa Wojskowego;

    Helena Wolińska; kpt Zygmunt Linauer; Stefan Kuhl (zwany "krwawym
    Kuhlem"), szef Głównego Zarządu Informacji WP od 25.04.1947 do 6.06.1950 r.;
    płk Maksymilian Lityński;

    * za zabór mienia uwięzionych i zamordowanych patriotów polskich.



    Szczególne słowa przeprosin należą się wszystkim Polakom za:

    * ukazywanie Polaków w propagandzie żydowskiej jako "antysemitów",
    twórców "polskich obozów koncentracyjnych", w których wspólnie z Niemcami
    mordowaliśmy Żydów. Najgłośniejsze przykłady takiej kłamliwej, antypolskiej
    propagandy to: Shoah! Lanzmana (którego obrońcą i propagatorem był Jacek
    Kuroń), Shtetl, komiks Maus, książki Urisa (np. Miła 18), Lista Schindlera
    Stevena Spielberga. A w Polsce m.in.: Wielki Tydzień Andrzeja Wajdy,
    twórczość Izabeli Cywińskiej, "Kabarecik" Olgi Lipińskiej;

    * za ochraniane oprawców stalinowskich pochodzenia żydowskiego, mieszkających
    w Izraelu przed postawieniem ich przed niezawisłym sądem Rzeczypospolitej;

    * za uporczywe, mimo protestów i wykazywania kłamliwości tych twierdzeń,
    oskarżanie Polaków o brak pomocy Żydom podczas tzw. powstania w getcie i
    bierność wobec cierpienia ludności żydowskiej w okupowanej Polsce. Tymczasem
    to Polska była jedynym krajem w Europie, gdzie okupant niemiecki wprowadził
    karę śmierci za pomoc Żydom. Świadectwem ogromnej pomocy Polaków dla Żydów w
    okresie okupacji niemieckiej są chociażby przyznawane co roku
    medale "Sprawiedliwi wśród narodów świata", gdzie najliczniej reprezentowani
    są właśnie Polacy;

    * za zawłaszczanie martyrologii narodów całego świata, w tym szczególnie
    Polaków z lat 1939-1945, i czynienie z niej swoistej "religii holokaustu".
    Twierdzenie, iż tylko ludność żydowska była ofiarą Niemców (mamy z tym do
    czynienia m.in. w przypadku obozu Auschwitz) i pomijanie Polaków jako grupy
    narodowościowej mordowanej w obozach koncentracyjnych (Muzeum Holocaustu w
    Nowym Jorku);

    * za żądania usuwania Krzyży z miejsc kaźni Polaków;

    * świadomą i programową demoralizację młodzieży polskiej w okresie
    powojennym: fałszowanie dziejów Polski w podręcznikach historii (Andrzej
    Garlicki).



    Dopóki nie usłyszymy przeprosin ze strony Żydów, ustawienie stosunków
    wzajemnych na normalnym poziomie nie będzie możliwe.



    --------------------------------------------------------------------------------




  • 21.08.04, 18:29
    ...ktos Panu kawałek tekstu napisał (pewnie "prof" Majda) i teraz przez miesiąc
    będziesz go Pan powiekał po całym internecie ? Wstyd .
  • Gość: KGB IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 21.08.04, 19:27
    Swego czasu bardzo ciekawą publikację napisał korespondent międzynarowdowy
    gazety Życia Wołka tego poprzedniego. Napisał - zgodnie z prawdą, że żydzi w
    USA stanowią zaledwie 2% populacji, a pomimo to stanowią:
    1) 33 % parlamentu wyższego USA
    2) 28 % parlamentu niższego USA
    3) 87 % całej amerykańskiej bankowości
    4) 77 % całej amerykańskiej gospodarki
  • Gość: Kamil Polak IP: 202.125.129.* 22.08.04, 01:35
  • Gość: Kamil Polak IP: *.realtimecomm.net 22.08.04, 23:23
  • 23.08.04, 19:38
  • Gość: Tatar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 01:35
    ZG ZWZ-AK;twórcę planu "BURZA".Skazanego w siepaczowskim procesie generałów w
    1951 na dożywotnie więzienie.
  • 23.08.04, 02:15
    Gość portalu: Tatar napisał(a):

    > ZG ZWZ-AK;twórcę planu "BURZA".Skazanego w siepaczowskim procesie generałów
    w
    > 1951 na dożywotnie więzienie.

    Przeproście natychmiast i za gen.Tatara i Gen. "Nila"
  • 23.08.04, 09:05
    Propaganda Moczara zamieniła się już w spam.
  • Gość: Dietetyk IP: .55.188.* / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 17:39
    Bo co tu mówić. Łby zakute powinniście posypać popiołem i przebaczenie prosić,
    a nie bezpodstawnie, ścierwa,oskarżać.
  • Gość: Fakir IP: 61.11.26.* 23.08.04, 19:09
  • 24.08.04, 11:10
    ... wolnego świata
  • Gość: ember IP: *.derbynet.pl / 217.153.187.* 24.08.04, 11:59
    Czy Ty czlowieku nie widzisz, ze bzdury wypisujesz? Ile bylo juz rezolucji ONZ
    krytykujacych polityke Izraela na ziemiach okupowanych- ostatnia w sprawie
    budowy muru poparly wszystkie kraje Unii Europejskiej / czy nie sa one
    przedstawicielami wolnego swiata?/
  • 02.09.04, 11:08
    świata nie należy. Ale co tam tam Europa. Chyba 148 krajów potępia ich
    politykę. I co z tego? Nie przestają miec dobrego samopoczucia.
  • Gość: # IP: *.finemedia.pl 02.09.04, 13:25
    jaki jest czlowiek z normalnego kraju:

    Taki - w którym normalnym tytułem jest tylko zwykle "Ph.D".

    Aha, jeszcze i to, że uwłosieni nie odpowiadają za łysych zbrodniarzy
    aż do czasu póty sami nie wyłysieją... czy cos takiego. Pytać Indrisa.

    Łysienie to w końcu nie narodowość, z której mozna wyjść do komunizmu
    aby po powrocie do ojczyzny ponownie powrócić do narodu.

    Co do tytułów zaś, to są normalne w normalnych krajach, nienormalne w
    nienormalnych i te trzecie - niezależne od kraju ale od stopnia skromności ich
    nosiciela. Tytułów uczcziwości niestety nie zdobywa sie na uczelniach w żadnym
    kraju. Lepiej nie pytać o to nikogo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.