Antypolskie oblicze Czesława Miłosza Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • W związku ze śmiercią Czesława Miłosza w prasie i innych mediach pojawiło się wiele gloryfikujących opinii na jego temat....
    Własnie, czyja historia świata zwycięzy? Agory czy Naszego dziwnnika. A może by tak porozmawiać panowie w duchu dialogu w demokratycznym kraju, a nie opluwać się wzajemnie?

    całość:
    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040819&id=my13.txt
    • 19.08.04, 10:57
      sępie, samodrętwie. Wygra wiersz. Wiersz nie zna słowa śmierc.







      --
      perli
    • ...procent głupków wśród profesorów jest mniej więcej taki sam, jak procent
      głupków w generalnej populacji.

      Moge to powiedzieć z całą odpowiedzialnością, bo tak na oko z 50% moich
      wszystkich znajomych to profesorowie. Amerykańscy i polscy głównie. W obu
      grupach odsetek głupków jest według mnie podobny.
      --
      Odi profanum vulgus et arceo (Horacy).
      • Gość: adamm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:15
        - cóż to za trafna uwaga - ja na podstawie wlasnego doświadczenia mogę tylko
        przyklasnąć, a nawet użyć innego kwantyfikatora: zamiast "na oko" proponuję "co
        najmniej" (wartośc liczbowa bez zmian). Droga do tego tytułu w RP wymusza
        głupotę, a nastepująca potem bałwochwalczość, którą jest ów człek obdarzany,
        glupotę tą konserwuje.

        PS. Oczywiscie drobiazgiem jest, ze Ty nie piszesz o którego Prof Ci chodzi bo
        i Milosz i ten Pan z Krakowa był/jest prof. Ale rzecz w tym, iż to, co w
        artykule jest, to prawda i znać ją trzeba. Ty z pewnością, z racji uprawianego
        zawodu, żywisz wielkie umilowanie prawdy - inaczej przeciez być nie może.

        A.
        • Gość portalu: adamm napisał(a):

          > - cóż to za trafna uwaga - ja na podstawie wlasnego doświadczenia mogę tylko
          > przyklasnąć, a nawet użyć innego kwantyfikatora: zamiast "na oko" proponuję "co
          >
          > najmniej" (wartośc liczbowa bez zmian). Droga do tego tytułu w RP wymusza
          > głupotę, a nastepująca potem bałwochwalczość, którą jest ów człek obdarzany,
          > glupotę tą konserwuje.
          >
          > PS. Oczywiscie drobiazgiem jest, ze Ty nie piszesz o którego Prof Ci chodzi bo
          > i Milosz i ten Pan z Krakowa był/jest prof. Ale rzecz w tym, iż to, co w
          > artykule jest, to prawda i znać ją trzeba. Ty z pewnością, z racji uprawianego
          > zawodu, żywisz wielkie umilowanie prawdy - inaczej przeciez być nie może.
          >
          > A.

          No to wypierdolcie miłoszowego trupa z Polski i spokój będzie. My go tutaj
          chętnie przyjmiemy.

          --
          Odi profanum vulgus et arceo (Horacy).
          • Gość: adamm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:34
            ????????
            • No pewnie. Tutaj, w Ameryce, niejedno miasto będzie uważac za wielkie
              wyróznienie, jesli Czesław Miłosz spocząlby na miejscowym cmentarzu. Miłosz
              powinien spocząc w USA, moim zdaniem. Spedził tutaj większośc życia. Ameryka
              potrafi odpowiednio cenić swoich wielkich.
              --
              Odi profanum vulgus et arceo (Horacy).
              • Gość: adamm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:50
                Fakt - ten Prof. z Krakowa coś pisał o pochówku, ale ja tego nie traktowałem
                poważnie. Mimo wszystko Miłosz to Polak (obywatelstwo polskie, pisał po polsku)
                i wybrał Kraków na koniec swojego zycia (byl madry i przewidujący, być moze
                chciał Polaków na swoim grobie, może na Skałce?). Nie zmienia to faktu, ze
                pisał jak pisał o Polsce (kiedyś). Tu nie chodzi o jego losy po śmierci -
                przeciez będzie pochowany w Polsce i bardzo tego chcemy, Polacy. Chodzi o to,
                ze jego myślenie i postawa nie były bez skazy. Ale kto jest bez winy niech sam
                rzuci... A ja, ponieważ nie stronie od myślenia i mówienia krytycznie o sobie
                uzurpuję sobie również prawo takie w stosunku do innych.

                A.
                • Gość portalu: adamm napisał(a):

                  > Fakt - ten Prof. z Krakowa coś pisał o pochówku, ale ja tego nie traktowałem
                  > poważnie. Mimo wszystko Miłosz to Polak (obywatelstwo polskie, pisał po polsku)
                  >
                  > i wybrał Kraków na koniec swojego zycia (byl madry i przewidujący, być moze
                  > chciał Polaków na swoim grobie, może na Skałce?). Nie zmienia to faktu, ze
                  > pisał jak pisał o Polsce (kiedyś). Tu nie chodzi o jego losy po śmierci -
                  > przeciez będzie pochowany w Polsce i bardzo tego chcemy, Polacy. Chodzi o to,
                  > ze jego myślenie i postawa nie były bez skazy. Ale kto jest bez winy niech sam
                  > rzuci... A ja, ponieważ nie stronie od myślenia i mówienia krytycznie o sobie
                  > uzurpuję sobie również prawo takie w stosunku do innych.
                  >
                  > A.

                  A dlaczego ma leżec w kraju, gdzie znaczny procent ludzi Go opluwa?
                  W USA wielu nie wie w ogóle, kim On był. Ale z tych co wiedzą, 100% odvczuwa
                  wyłącznie szacunek.

                  Polacy, niestety, osiągnęli mistrzostwo tylko w opluwaniu.

                  --
                  Odi profanum vulgus et arceo (Horacy).
                  • Gość: adamm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:59
                    Podaj przykład publicznego opluwania Milosza, please. Jak na razie to artykuł
                    wskazał tylko na to, ze to jemu zdarzało się opluwac Polskę i Polaków. A to, ze
                    wypomina się komus, iż on opluwał samo jescze opluwaniem nie jest. Chyba, ze
                    uważasz inaczej.

      • Gość: kapitalizm IP: *.oc.oc.cox.net 19.08.04, 19:42
        Czeslaw Milosz nie byl profesorem!?
        • Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

          > Czeslaw Milosz nie byl profesorem!?

          Jeśli wykładał na amerykańskim uniwersytecie, to trudno sobie wyobrazic, żeby
          był zatrudniony na innym stanowisku, niz profesor. Oczywiście "tytularnej
          profesury" , czyli tzw. "belwederskiej", nie miał, bo jak -- w USA profesura
          tytularna nie istnieje.

          W znacznym uproszczeniu, powiedziec mozna, że odpowiednikiem profesora
          tytularnego w Polsce jest "tenured professor" w USA. Ale profesorem na
          amerykańskiej uczelni można tez być na rózne inne sposoby, niekoniecznie
          związane z posiadaniem "tenure".

          Powtarzam, system w USA jest zupełnie inny. Profesury tytularnej nie ma. Dlatego
          zapewne nauka w USA jest tak bardzo do tyłu w stosunku do nauki polskiej smile))))
          --
          Odi profanum vulgus et arceo (Horacy).
      • Gość: Horacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 15:41
        zamiast o głupkach, coś na temat ofermo !
      • cs137 napisał:

        > ...procent głupków wśród profesorów jest mniej więcej taki sam, jak procent
        > głupków w generalnej populacji.
        >
        > Moge to powiedzieć z całą odpowiedzialnością, bo tak na oko z 50% moich
        > wszystkich znajomych to profesorowie. Amerykańscy i polscy głównie. W obu
        > grupach odsetek głupków jest według mnie podobny.

        Ja z kolei słyszałem tezę, że świat składa się z 95% glupków i 5% ludzi
        inteligentnych. Gdybym miał sądzić po FA, to jakby się zgadzało...
        --
        "W sytuacjach kryzysowych, które zmuszają ludzi do wyboru jednej spośród kilku
        możliwości, większość ludzi wybiera tą najgorszą." - prawo Rudina.
    • Gość: adamm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:06
      łatwo można znaleźć bliskość myślenia między GW a Miloszem i stad tez pewnie
      wielkie upodobanie do niego ze strony GW oraz zajadła obrona jego przez tychże.

      • Milosz byl polskim dyplomata w 1951r,tj w okresie Stalinizmu.
        Tylko ludzie SB lub ich slugusi byli wysylani na placowki dyplomatyczne w
        tamtym okresie.
        To, ze napisal kilka wierszy, ktore trafia do wyobrazni naiwnych o niczym
        nie swiadczy.

        Nagroda Nobla? Sponsorzy placa, maja swoich kandydatow i wymagaja.
        Prosze sprawdzic finanse fundacji Nobla. Wnioski same sie nasuna.
        Noblista byl tez Nelson Mandela, ktory zbudowal "praworzadna, prosperujaca" RPA.
        Wg takich zasad i Michnik moze zostac noblista.

        Spector
        • ...że nikt na to nie wpadł .
          Dla kogo pisał Reymont , Sienkiewicz , Prus ?
        • Gość: adamm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:36
          o ile dobrze pamietam, to noblista jest też Koffi Annan, ta zakała
          współczesnego świata, osoba winna posrednio ludobójstwa w Rwandzie. Ale żona
          Szwedka - dobrze ustosunkowana.
          • Gość portalu: adamm napisał(a):

            > o ile dobrze pamietam, to noblista jest też Koffi Annan, ta zakała
            > współczesnego świata, osoba winna posrednio ludobójstwa w Rwandzie. Ale żona
            > Szwedka - dobrze ustosunkowana.

            Tylko umkneło Twojej uwadze, poszukiwaczu konspiracji, że pokojowego Nobla
            przyznają mnie Szwedzi, tylko Norwegowie. I jeśli myślisz, że Norwegowie
            pozwalają sie Szwedom kierować, to sie mylisz. Dla Norwega Szwed to tak, jak dla
            Polaka Rosjanin.
            --
            Odi profanum vulgus et arceo (Horacy).
            • Gość: adamm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:57
              To nie poszukiwanie konspiracji - raczej głupoty i nieodpowiedzialności. Annan
              nie podjął żadnych działań, choć miał pod sobą siły pokojowe ONZ i wiedział o
              planowanym ludobójstwie (oczywiscie nie mógł domyślać się jego skali - cały
              czas myślano, ze to będzie coś w rodzaju walk plemiennych, nie zaś aplanowane
              ludobójstwo).

              A.
            • cs137 napisał:

              > Gość portalu: adamm napisał(a):
              >
              > > o ile dobrze pamietam, to noblista jest też Koffi Annan, ta zakała
              > > współczesnego świata, osoba winna posrednio ludobójstwa w Rwandzie. Ale żona
              > > Szwedka - dobrze ustosunkowana.
              >
              > Tylko umkneło Twojej uwadze, poszukiwaczu konspiracji, że pokojowego Nobla
              > przyznają mnie Szwedzi, tylko Norwegowie. I jeśli myślisz, że Norwegowie
              > pozwalają sie Szwedom kierować, to sie mylisz. Dla Norwega Szwed to tak, jak
              > dla Polaka Rosjanin.

              Czepiasz się. Szwagier stryja żony Kofiego Annana był Norwegiem. Dobrze
              ustosunkowanym. A każdy, kogo szwagier stryja żony jest Norwegiem dostaje
              Nobla. wink)

              S.
              --
              veritas odium parit, obsequium amicos
            • Gość: j23 IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.08.04, 08:52
              Nie siej nienawiści pejsiku bo ja Rosjan lubię bardziej od jarmułek.
    • To pismo, a czytam je regularnie, wszelki dialog wyklucza programowo. Na jego
      łamach raz tylko natknąłem się na dyskusję, czyli wymianę różnych poglądów.
      Było to kilka lat temu i dotyczyło postaci margrabiego Wielopolskiego. Jakiś
      czas potem Artur Górski przestał być redaktorem naczelnym.
    • Dlaczego nie w Berkeley, gdzie spędził tyle lat życia?
      --
      Odi profanum vulgus et arceo (Horacy).

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.