Dodaj do ulubionych

Ksenofobia bez imigrantów

16.03.17, 09:04

Najnowszy 'polski' artykuł w counterpunch. Kto chce, niech prze-czyta.

Ale, coś przeczuwam, że zaraz ktoś mi podsunie jakieś dowody (czy może: do-wódki), że cp to lewactwo, lewacka szmata.

www.counterpunch.org/2016/03/14/xenophobia-without-immigrants-protesting-darwinian-capitalism-in-poland/
--
Все это рок-н-ролл!
Edytor zaawansowany
  • 16.03.17, 09:09

    Cholera, sądziłem, że to z 14 marca b.r.

    A to 14 marzec 2016 r.

    Wciąż aktualne, ale nie z tych najnowszych.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 10:18
    A nie przyszło Ci do głowy, że ten rok czasu potwierdził obawy polskiego społeczeństwa poprzez spotęgowanie problemów związanych z migracją?

    --
    H.
  • 16.03.17, 12:31
    Ten tytuł i sposób argumentowania obraża intelekt białego człowieka. W sposób oczywisty ksenofobia powinna mieć miejsce zanim desant wroga postawi stopę na moim terytorium i piąta kolumna na dobre się zadomowi. Banderowcy na marginesie są mile widziani.

    --
    Poinformował, że kierowca to jego kuzyn. Gdy ostatni raz do niego dzwonił, ten powiedział, że jedyni rodowici Niemcy, jakich widział w tej lokalizacji, to pracownicy biura.
  • 16.03.17, 12:58


    Zerkam na sdiebie w lustrze - wygląda mi na to, że jestem biały, i - chyba człowiekiem. Zostaje zatem kwestia intelektu. Chyba mam jakiś inny, bo mnie ta tam argumentacja nie obraża.

    Tyle prywaty.

    A co do tych tam państw, róznych tam Francji, Włoch, Hiszpanii, Portugalii, Danii, Holandii, Belgii, czy Anglii - niech sobie przypomną, że obecny dobrobyt, który tak pragną uchronić przed 'łapskami dzikich' - posiadają dzięki bezlitosnej, wielowiekowej eksploatacji ludności obszarów, które skolonizowały.

    Mnie te oburzone wrzaski nie wzruszają. Ale rónocześnie wqrwiają.


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 19:34
    cepekolodziej napisał:
    > niech sobie przypomną, że obecny dobrobyt, który tak pragną uchronić przed 'łapskami
    > dzikich' - posiadają dzięki bezlitosnej, wielowiekowej eksploatacji ludności obszarów, które
    > skolonizowały.

    Akademik zapuszczający się poza obszar swojej - zwykle wąskiej - specjalności może pisać to samo co wiejski głupek. Na szczęście akademik zna - powinien znać - metody wnioskowania i łatwo da się go sprowadzić na właściwą drogę. Zastosuję metodę kontrprzykładu. Dla pewności, podam 2 przykłady obalające prezentowaną tezę ogólną, w formie pytań:
    - jakie kolonie posiadała Szwajcaria?
    - dlaczego Portugalia - pierwszy i ostatni kraj kolonialny - jest względnie uboga w stosunku do Szwajcarii?
  • 16.03.17, 19:56
    Twoje porównania i pytania są bez sensu.

    Po pierwsze: stan kasy Szwajcarii i poglądy jej obywateli re: imigranci mnie nie obchodza. A względne - w stosunku do Szwajcarii - ubóstwo Portugalii nic nie wyjaśnia.

    Postaraj się lepiej.


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 20:03
    pl.wikipedia.org/wiki/Kontrprzyk%C5%82ad
    --
    "Każdy rząd, który jest dość silny, by dać ci wszystko czego pragniesz, jest dość silny by zabrać ci wszystko co posiadasz."
    Winston Churchill
  • 17.03.17, 13:37
    cepekolodziej napisał:

    > Twoje porównania i pytania są bez sensu.
    >
    > Po pierwsze: stan kasy Szwajcarii i poglądy jej obywateli re: imigranci mnie ni
    > e obchodza. A względne - w stosunku do Szwajcarii - ubóstwo Portugalii nic nie
    > wyjaśnia.

    > Postaraj się lepiej.

    Zaprezentowałeś cepku umysłowy poziom korespondenta z Oregonu. Przy pomocy kontrprzykładów obaliłem twoją tezę - bogactwo umownego Zachodu wynika z kolonializmu - a ty nawet tego nie zauważyłeś i pierdo.lamento.

    Wstyd!



    --
    "Każdy rząd, który jest dość silny, by dać ci wszystko czego pragniesz, jest dość silny by zabrać ci wszystko co posiadasz."
    Winston Churchill
  • 17.03.17, 13:56
    Człowieku,

    nic nie obaliłeś.

    Postaraj się lepiej.

    Najlepiej - udokumentuj, że w epoce kolonialnej wszystkie zasoby krajów-kolonizatorów szły wyłącznie na przyśpieszenie gospodarczego wzrostu obszarów skolonizowanych i awansu ich ludności.

    Kolonialna eksploatacja? Nic takiego nie istniało. Broń Boże.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 15:05
    Człowieku jesteś wsiowym głupkiem, a nie emerytowanym akademikiem. Zerowa znajomość logiki!

    --
    "Każdy rząd, który jest dość silny, by dać ci wszystko czego pragniesz, jest dość silny by zabrać ci wszystko co posiadasz."
    Winston Churchill
  • 17.03.17, 15:09
    No - co z tym kolonialnym uszczęśliwianiem obszarów kolonizowanych?

    To taki ładny obraz - pokaż, ze szczegółami, proszę?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 13:14
    Posłuchaj "biały człowieku", weź sobie jakiś biały młotek i pie...ij się w ten swój "intelektualnie biały" łeb z wylasowanym na biało mózgiem.
  • 16.03.17, 13:40
    Arabski odbycie wielbłąda, na dywan i do ciepłych krajów...

    --
    W tym szaleństwie jest metoda.
    Hamlet, Akt II, scena 2
  • 16.03.17, 13:58
    Radzili ci już nie raz żebyś nie pił tyle. To dobra rada.
  • 16.03.17, 14:50
    problemu z jakim mamy obecnie do czynienia i strasznie zaweza problem.

    Czyzby konfrontacja cywilizacji i przynaleznych do niej wartosci? Wojna o wiare lub jej obrone? Nowatorskie metody wykreowania rasy, ktora zaakceptuja wszyscy? A moze wszystko razem wziete do kupy?

    Poglady pisane przez zycie, a odbierane jak w krzywym zwierciadle.
  • 16.03.17, 18:08
    Przedstawisz szerzej ocenę artykułu --- i własny pogląd na kwestię, niewątpliwie trudną --- ?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 23:12
    Swoj watek zatytulowales: Ksenofobia bezimigrantow, czyli lek, a wlasciwie strach przed obcymi. Jakis irracjonalny strach przed czyms, co w rzeczywistosci nie stanowi realnego zagrozenia dla czlowieka. Ok.

    W tym miejscu musze odwolac sie do pewnego artykulu, ktory pochodzi z ksiazki dr. Petera Hammonda: Slavery, Terrorism and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat.



    Islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem.

    Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty. Komponnet religijny jest podstawą dla wszystkich innych komponentów. Islamizacja następuje, kiedy w danym kraje jest wystarczająco dużo muzułmanów, aby zaczęli się domagać swoich tak zwanych "praw religijnych". Kiedy poprawne politycznie i multikulturalne społeczeństwa zgadzają się na "rozsądne" muzułmańskie żądania o ich "prawa religijne", po cichu przechodzą także pozostałe komponenty. Tak właśnie to działa: (Źródło danych procentowych - CIA: The World Fact Book (2007)).

    Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako miłująca pokoj mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest ich barwna odmienność:

    USA – muzułmanów 1.0%
    Australia – muzułmanów 1.5%
    Kanada – muzułmanów 1.9%
    Chiny – muzułmanów 1%-2%
    Włochy – muzułmanów 1.5%
    Norwegia – muzułmanów 1.8%

    W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Zaczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych iw wiezieniach. Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej.

    Dania – muzułmanów 2%
    Niemcy – muzułmanów 3.7%
    Wlk. Brytania – muzułmanów 2.7%
    Hiszpania – muzułmanów 4%
    Tajlandia – muzułmanów 4.6%

    Powyżej 5% zaczyna być zauważalny silny (nieproporcjonalny do ich liczebności) wpływ na społeczeństwo. Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg. islamskich standardów), dzięki czemu wymuszają pojawienie się dużej liczby miejsc pracy dla muzułmanów. Pojawia się seria żądań do sieci handlowych o wprowadzenie tej żywności na rynek, często wzmocniona groźbami.

    Francja – muzułmanów 8%
    Filipiny – muzułmanów 5%
    Szwecja – muzułmanów 5%
    Szwajcaria – muzułmanów 4.3%
    Holandia – muzułmanów 5.5%
    Trynidad & Tobago – muzułmanów 5.8%

    Powyżej 10% rząd państwa zmuszany jest do uznania ich prawa do sądow Sharii czyli wg. prawa islamskiego. Docelowo Islam dąży do tego, aby cały świat był sadzony wg. prawa Sharii. Wyraźny wzrost bezprawia, pojawiają się muzułmańskie getta, gdzie nawet uzbrojone patrole policji boją się zapuszczać. Rząd zaczyna tracić kontrolę nad sytuacja. Jakikolwiek pretekst może doprowadzić do rozruchów, palenia samochodów i napaści na nie-muzułmanów.

    Gujana – muzułmanów 10%
    Indie – muzułmanów 13.4%
    Izrael – muzułmanów 16%
    Kenia – muzułmanów 10%
    Rosja – muzułmanów 10-15%

    Powyżej 20% zaczynają się demonstracje siły, podpalenia szkol,szpitali, samochodów, synagog i kościołów. Większość osadzonych w więzieniach to muzułmanie. Dotychczas sporadyczne grupy para-militarne dżihadystów zaczynają działać w świetle dnia, często wypierając na terenach zamieszkania muzułmanów lokalne siły porządkowe.

    Etiopia – muzułmanów 32.8%

    Powyżej 40% można się spodziwać regularnych masakr i ataków terrorystycznych. Organizacje para-militarne rządzą niektórymi terenami wg. własnego widzimisię. Trwają także prowadzenia niewiernych kobiet, gwałty oraz utajone jeszcze niewolnictwo.

    Bośnia – muzułmanów 40%
    Czad – muzułmanów 53.1%
    Liban – muzułmanów 59.7%

    Powyżej 60% następują niczym nie ograniczane prześladowania niewiernych, sporadyczne masowe mordy, wprowadza się prawo Sharii w skali całego kraju. Niewierni są zmuszani do płacenia podatku "za ochronę" tzw. Jizja, często rekwirowany jest ich majątek. Masowy exodus nie-muzułmanów z kraju.

    Albania – muzułmanów 70%
    Malezja – muzułmanów 60.4%
    Katar – muzułmanów 77.5%
    Sudan – muzułmanów 70%

    Powyżej 80% pojawiają się czystki i mordy kierowane z poziomu państwowego.

    Bangladesz – muzułmanów 83%
    Egipt – muzułmanów 90%
    Gaza – muzułmanów 98.7%
    Indonezja – muzułmanów 86.1%
    Iran – muzułmanów 98%
    Irak – muzułmanów 97%
    Jordania – muzułmanów 92%
    Maroko – muzułmanów 98.7%
    Pakistan – muzułmanów 97%
    Palestyna – muzułmanów 99%
    Syria – muzułmanów 90%
    Tadżykistan – muzułmanów 90%
    Turcja – muzułmanów 99.8%
    Zjednoczone Emiraty Arabskie – muzułmanów 96%

    W pobliżu 100% następuje tzw. muzułmański Pokój (stad Islam jest znany jako "Religia Pokoju") czyli "Dar-es-Salaam", co znaczy "Islamski Dom Pokoju". Wg. wojennej doktryny islamu powinien być wtedy pokój, gdyż wszyscy są już muzułmanami i nie ma powodów do walki.

    Afganistan – muzułmanów 100%
    Arabia Saudyjska – muzułmanów 100%
    Somalia – muzułmanów 100%
    Jemen – muzułmanów 99.9%"

    Oczywiście tak się nie dzieje. Aby spełnić swoją rządzę krwi, muzułmanie zaczynają mordować siebie na wzajem z różnych powodów.

    "Zanim miałem 9 lat, nauczyłem się podstawowego kanonu życia Araba. Ja przeciwko mojemu bratu; ja i mój brat przeciwko naszemu ojcu;moje rodzina przeciwko naszym kuzynom i klanowi; klan przeciwko plemieniu; plemię przeciwko światu, i wszyscy spośród nas przeciwko niewiernym. Leon Uris, The Haj"

    Dobrze jest pamiętać, że w wielu, wielu krajach, takich jak Francja, populacja muzułmańska skoncentrowana jest w gettach, określonych przez ich pochodzenie etniczne. Muzułmanie nie integrują się ze społeczeństwem w ogólności. Tym samym, uzyskują miejscami znacznie większe wpływy niż ich krajowy odsetek mógłby wskazywać.

    Dr.Peter Hammond, Frontpage Magazine


    Z drugiej strony stawiam teze, ze swiat nie chce zrozumiec prosta prawde, ze terroryzm sam w sobie nie jest az tak grozny. Grozna jest ideologia, ktora jest sila napedowa dla niego. Tak, tak.

    Wedlug mnie glownym polem bitwy jest swiat idei. Muzulmanie wiedza o tym i wiedza doskonale, ze wojna psychologiczna to ich najbardziej efektywna bron. Zawladnac ludzkim umyslem. Gdzie jest wylegarnia chorych idei...? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.

    Terroryzm zszokowal swiat i wstrzasa nim nadal, a kazdy nowy akt terroru budzi w ludziach: strach, potepienie, nienawisc...

    Islam religia pokoju?

    ...Prowadz nas droga prosta, droga tych, ktorych obdarzyles dobrodziejstwami; nie zas tych, na ktorych jestes zagniewany, i nie tych, ktorzy bladza.

    To fragment modlitwy Al-Fatiha. A wiec przychodza do nas muzulmanie... No i mamy przecietnego Kowalskiego, ktory w swiecie nie bywal, cos tam slyszal i sam kombinuje co sie dookola dzieje.

    Nasza cywilizacja jest cywilizacja lacinska. Opiera sie na trzech filarach: filozofii greckiej, judaizmie i rzymskim prawie panstwa. Cywilizacja arabska nie uznaje etyki. Plemienny sposob sprawowania wladzy... Cywilizacja polsakralna i despotyczna wladza.

    Troche duzo jak na jeden post., ale nakreslilem tlo, w ktorym gdzies tam jest Kowalski ze swoimi myslami. Wiele rzeczy nie poryszylem, ot, chocby nasz KK i jego przslanie.

    I teraz nalezaloby sprecyzowac odpowiednie pytanie odnosnie polskiej ksenofobii. Sadze, ze trzy przyklady z zalinkowanego przez ciebie artykulu nie sa wystarczajace, aby formulowac wnioski.

    Temat rzeczywiscie trudny i nalezy traktowac go z duzym wyczuciem.


  • 16.03.17, 23:23

    1. > rządzę krwi --- chyba chodziło żądzę?

    2. > Cywilizacja arabska nie uznaje etyki --- ????

    Pytanie: czy "cywilizacja arabska" skonstruowała Auschwitz? Gułagi?

    Czy polska odmiana ksenofobii dotyczy wyłącznie wyznawców islamu?


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 00:03
    @1. Ja nic nie psalem o zadzy krwi. Artykul Dr.Peter Hammond, Frontpage Magazine. Tlumaczenie: Adam Szczepanik

    Ja tylko wkleilem. Trzeba wiele zlosliwosci, zeby nie odroznic znakow diakrytycznych.

    @2. Przeczytaj opracowania prof. Feliksa Konecznego na temat cywilizacji i nie stawiaj wczesniej znakow zapytania. Twoja madrosc jest niczym wobec madrosci innych.

    @3. Takie pytania moze zadac tylko soltys z Wachocka. Dobrze wiec, ze sie pytasz.

    @4. Nie wiedzialem, ze ksenofobia ma jakies odmiany... Mowienie o polskiej ksenofobii jest naduzyciem. Nie lubimy Rosjan, Niemcow, Zydow...

    Inni rowniez nas nie lubia, ale to nie jest tematem watku.


    A teraz na powaznie. Twoje odpowiedzi wskazuja, ze w tym temacie jestes zwyczajnym ignorantem. Nie znlazlas w moim komentarzu niczgo, zeby nawiazac rzeczowa dyskusje. Po co wiec napisales ten watek? Dlatego koncze wymiane zdan w tym miejscu.
  • 17.03.17, 02:28
    Wymianę?

    Z Toba?

    Ja też kończę.

    PS. Prof. Feliks Koneczny mnie ani nie zachwyca ani nie imponuje. Przebrzmiałość.


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 02:53

    Status sołtysa z Wąchocka b. mi odpowiada. Piwo, kluski i żadnej kon(i)eczności czytania banialuków Konecznego.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 12:45
    Ignorat i bezmyslny doopek, ktory ze swoja prymitywna inteligencja przypomina osla na parkurze.

    We wszystkich swoich wpisach nie napial Pan nic madrego z wyjatkiem zlosliwosci. Dotyczy to wszystkich uczestnikow na tej stronie.

    Pan jest zwyklym tandeciarzem wspinajacym sie na palce, aby dosiegnac poziom polinteligenta.

    Spojrz Pan w dol... tam cep i mlocka i tam Pana miejsce. Ambicja jest duuuuzo wyzej.
  • 17.03.17, 12:57
    Co prawda to prawda nawet i tobie blu przyznam racje.
    Nosa z zagrody nie wysadził niczego nie przeczytał poza propagandą ale buzia od ucha do ucha pustych, kłamliwych frazesów a co najgorsze u niego, to bezpodstawne ubliżanie innym mimo że ci piszą mu prawdę.
  • 17.03.17, 13:05
    ze prymityw bezsensownymi pytaniami sie zywi, a merytoryke pozostawia na sciernisku.

    Jemu nie chodzi wcale o dyskusje, jemu zalezy na sprzedazy swojej prowincjonalnej blyskotliwosci. Cepowanie, bo przeciez tylko idiota neguje historie i nazwiska historykow (patrz Franciszek Koneczny). Zalosna komedia.
  • 17.03.17, 13:17
    blueelvic2 napisał(a):

    > ze prymityw bezsensownymi pytaniami sie zywi, a merytoryke pozostawia na sciern
    > isku.
    >
    > Jemu nie chodzi wcale o dyskusje, jemu zalezy na sprzedazy swojej prowincjonaln
    > ej blyskotliwosci. Cepowanie, bo przeciez tylko idiota neguje historie i nazwis
    > ka historykow (patrz Franciszek Koneczny). Zalosna komedia.

    WŁASNIE ale jest takich duzo tu na forum.

  • 17.03.17, 13:26

    To Koneczny nadal uznawany jest za historyka?

    Sądziłem, że za historycznego historyka. Na zasadzie - tak, był taki, szacunek, ale nic poza tym.


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 12:59
    Bo co?

    Bo widzę w całej okazałości durnoty wypisywane w przypływie fantazji przez Konecznego? I tępo powtarzane przez zachwyconych prostactwem myślowym (utożsamianym z prostotą) ciemniaków?

    Kolego, puknij sie sam w wąskie czółko.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 13:08
    mowiac o fentazji Konecznego. Jestes jak to ocynkowana rura sprzedawana na metry w prowincjonalnej skladnicy materialow budowlanych.

  • 16.03.17, 20:24

    haggard.w.interiowo.pl/ojkofobia.html
    Do natury o. należy to, że nieomal nigdy nie występuje ona pod swoją własną nazwą, lecz pozytywnie prezentuje się jako - nieodmiennie nasączony silną dawką moralnego patosu - sprzeciw wobec k s e n o f o b i i, definiowanej bez podawania uściślającego kwantyfikatora, jako niechęć i wrogość do "obcych", a przypisywanej, też zazwyczaj bez doprecyzowania istoty czy zakresu zarzutów, wspólnotom, do których ojkofob w różnym stopniu - od pozorowania troski o ich "uleczenie" (np. z "wirusa" antysemityzmu) do deklarowanego jawnie pragnienia ich zniszczenia - się dystansuje; ta walka z "ksenofobią" występuje w nieodłącznym akompaniamencie typowych dla kostycznego racjonalizmu (oświeceniowego chowu) wygrażań pod adresem "przesądów" i "kołtunerii" ("ciemnogrodu"), mobilizowania opinii pod hasłem (zredefiniowanej do wszechogarniającego zakresu akceptacji zachowań i poglądów uważanych dotąd powszechnie za moralnie i/lub estetycznie naganne) tolerancji, tudzież deklaracji dążenia do społeczeństwa "otwartego" i "inkluzywnego", czyli takiego, w którym "zniesieniu" (tak jak klasy, państwo i religia w marksizmie) uległyby wszelkie zróżnicowania, łącznie z fundamentalnym podziałem na "swoich" i "obcych"; ojkofob uważa bowiem, że samo istnienie takiego rozróżnienia jest absurdalne, irracjonalne i generuje wszelkie konflikty, w konsekwencji prowadząc do masowych zbrodni i szaleństwa; analogiczny do marksistowskiego "społeczeństwa bezklasowego" cel główny, wskazywany przez promotorów "walki z ksenofobią", tj. zbudowanie "społeczeństwa wielokulturowego", wymaga wyrzeczenie się przez wszystkich przywiązania do własnego "Domu": obyczajów, narodowości, kultury, religii etc., to zaś z kolei niesie za sobą konieczność zmiany samego paradygmatu językowego, przesyconego, zdaniem ojkofobów, kliszami retorycznymi "rasizmu", "homofobii", "seksizmu" itp. (typowym przykładem tego postulatu było głośne oskarżenie przez badaczkę literatury, Marię Janion, języka i literatury polskiej in toto o antysemityzm, dostrzegany przez nią nawet w sposobie prezentowania "pozytywnych" bohaterów żydowskich), który winien być dostosowany do wymogów "politycznej poprawności" (political corectness), nie tylko werbalnej i zewnętrznej, lecz głęboko zinterioryzowanej. W zdominowanym współcześnie przez ideologię demoliberalizmu świecie cywilizacji zachodniej do ścigania tych przestępstw "zbrodniomyśli" (crimenthink) wprzęgnięte zostało nawet prawodawstwo i wymiar sprawiedliwości, wspomagane przez również ponadpaństwowe (jak Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii) i samozwańcze organizacje "pozarządowe", wyspecjalizowane w piętnowaniu "mowy nienawiści", czyli desygnowaniu wrogów publicznych panującego systemu.


    Forsowana przez ojkofobów i zataczająca coraz szersze kręgi "walka z ksenofobią" (zwaną też wymiennie "etnocentryzmem") posługuje się - wg Zbigniewa Musiała i Bogusława Wolniewicza - określeniami zabarwionymi (lub zabarwianymi) emocjonalnie, lecz nie posiadającymi wyraźnej treści opisowej; niedoprecyzowane określenia, takie jak "ksenofob", "rasista" czy "antysemita" nie są narzędziami komunikacji językowej, lecz propagandy i walki politycznej; to "słowa-piętna", czy też "słowa-klątwy" (jak islamska fatwa), słowa, które mogą zabijać, lub przynajmniej zmuszać do milczenia, tak jak określenia: "kułak", "burżuj", "faszysta" czy "trockista" w systemie stalinowskim. Usprawiedliwiając posługiwanie się tymi "anatemami" pragnieniem zbudowania świata "bez nienawiści, szowinizmu i przemocy", ojkofobowie nie baczą na fakt naruszania, a w konsekwencji niszczenia, realnie istniejącej tkanki społecznej, na czele z więzią i solidarnością narodową: "Walka z ksenofobią zmierza - świadomie lub nie (...) - do amputowania człowiekowi duszy historycznej. (...) Utopia powszechnego braterstwa chce stwarzać człowieka odciętego od historycznych korzeni, które jawią się jej jedynie jako źródło 'etnicznych przesądów' i agresji" (Z. Musiał, B. Wolniewicz, Ksenofobia i wspólnota, "Arcana" 2002, nr 43, 9).
  • 16.03.17, 21:05

    No i?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 21:45
    Ćwierćinteligenta przygniotła ściana słów.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • 16.03.17, 21:55

    Ciebie nie? Mławski?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 23:15
    Mła nie jest ćwierćinteligentem, więc problemów ze zrozumieniem tekstu nie miał.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • 16.03.17, 23:27

    No i ?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 23:35
    Naści 5 PLN, poczciwcze. Kup sobie coś.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • 16.03.17, 23:40

    No i?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 22:16
    Gdyby cepekolodziej miał więcej pojęcia na ten temat przyznał by PiS racje i nie zakładał by takiego watka, taka jest prawda.
    Dzis w TV powiedziano otwarcie że możemy sie spodziewać czystej wojny religijnej na Zachodzie, tja co tu więcej powiedzieć.

    Zadne przeprosiny narodu przez Merkel jakie prawdopodobnie planuje nie zrekompensują tych szkód jakich doznał Zachód, nie przywrócą zdrowia ani życia jakiego doznali ludzie przez samowolne, bezprawne decyzje otwarcia granic na Zachód.

    Slogan "strach przed przyszłością" nie odzwierciedla w pełni tego co sie dzieje na europejskim Zachodzie, wy w Polsce jesteście jak pod szklanym kloszem który broni was przed tym co spowodowała Merkel wraz z Unią dla Europy.
  • 16.03.17, 22:26

    > możemy sie spodziewać

    Liczba mnoga. Czyli kto? Bo chyba beze mnie.

    > czystej wojny religijnej

    Co to za pie*dolamento?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 22:33
    cepekolodziej napisał:

    >
    > > możemy sie spodziewać
    >
    > Liczba mnoga. Czyli kto? Bo chyba beze mnie.
    >
    > > czystej wojny religijnej
    >
    > Co to za pie*dolamento?
    >
    Twoja odpowiedz można tak skwitować: dumm geboren, dumm gelebt, und doch nichts dazu gelernt.
    Tak odpowiada sie prostakowi który o niczym nie ma jakiegokolwiek pojęcia a chce sie wielce wymądrzać na forum.
  • 16.03.17, 22:36

    No i?

    Odpowaidałem na coś inteligentnego?

    Bo odniosłem wrażenie, przemożne, że jednak klasyczne pier*olamento.


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 12:52
    monalisa2016 napisał(a):

    > Slogan "strach przed przyszłością" nie odzwierciedla w pełni tego co sie dzieje
    > na europejskim Zachodzie, wy w Polsce jesteście jak pod szklanym kloszem który
    > broni was przed tym co spowodowała Merkel wraz z Unią dla Europy.

    Jakoś nie widzę masowej ucieczki przerażonego zachodniego człowieka pod polski szklany klosz. Ty, zdaje się też z tych strasznych Niemiec piszesz, nieprawdaż?
  • 17.03.17, 13:03
    jureek to jest tak jak ktoś ogranicza sie selektywnie tylko do polskojęzycznej propagandy i ma klapki na oczach.
    Ci co mieli te "drobne pieniądze" żeby za nie żyć bez pracy już dawno opuścili Zachód bez obierania kierunku Polska. smile
  • 17.03.17, 13:32
    monalisa2016 napisał(a):

    > jureek to jest tak jak ktoś ogranicza sie selektywnie tylko do polskojęzycznej
    > propagandy i ma klapki na oczach.

    Toż właśnie Ci piszę, że nie potrzebuję propagandy, bo kontakty z emigrantami mam na co dzień i na tej podstawie mogę sobie wyrobić zdanie, ale Ty i tak wiesz lepiej.
    Ponad ćwierć wieku mieszkam w Niemczech i nie czuję się w tym kraju bardziej zagrożony niż w Polsce, gdzie można w tramwaju dostać po gębie, gdy mówi się po niemiecku.
  • 17.03.17, 13:36
    jureek napisał:

    > Ponad ćwierć wieku mieszkam w Niemczech i nie czuję się w tym kraju bardziej za
    > grożony niż w Polsce, gdzie można w tramwaju dostać po gębie, gdy mówi się po n
    > iemiecku.

    No nie, posługiwanie się incydentami!? To coś w stylu, po co jechać do Niemiec? Żeby samochód został tam obrzucony kamieniami?

    --
    H.
  • 17.03.17, 13:50
    hymenos napisał:

    > No nie, posługiwanie się incydentami!? To coś w stylu, po co jechać do Niemiec?
    > Żeby samochód został tam obrzucony kamieniami?

    PiS żeruje na nastrojach antyniemieckich i rozdmuchuje je. Nie są to więc żadne incydenty, to jest tendencja. Wiceminister tego rządu potrafi walnąć takie stwierdzenie, że nie może być tak, żeby ważna dla Polski elektrownia znajdowała się na terenie gminy, gdzie większość we władzach ma mniejszość niemiecka. To też incydent?

  • 17.03.17, 14:00

    To CZYSTOŚĆ w akcji. Zaraz, zaraz: patryjotyczna CZYSTOŚĆ.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 14:14
    jureek napisał:

    > PiS żeruje na nastrojach antyniemieckich i rozdmuchuje je. Nie są to więc żadne
    > incydenty, to jest tendencja. Wiceminister tego rządu potrafi walnąć takie stw
    > ierdzenie, że nie może być tak, żeby ważna dla Polski elektrownia znajdowała si
    > ę na terenie gminy, gdzie większość we władzach ma mniejszość niemiecka. To też
    > incydent?

    Taki jak zakaz używania języka polskiego w szkołach niemieckich. Czy mniejszość polska ma zagwarantowany udział w Bundestagu niemieckim? Jaki chce, żeby elektrownia znajdowała się na terenie Opola, uzasadnia to jak to Jaki, kiepsko, co oczywiście wywołało spór. W przeciwieństwie do Niemiec, w Polsce o tego typu sprawach mówi się głośno. O niemieckich incydentach można dowiedzieć się z prasy zagranicznej lub od osób zdających relację po powrocie z tego kraju.

    --
    H.
  • 17.03.17, 14:21
    > zakaz używania języka polskiego w szkołach niemieckich

    Zaciekawiasz. Bardziej niż.

    Czy możesz podać źródło swej wiedzy o tym zakazie?


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 14:25
    cepekolodziej napisał:

    > Czy możesz podać źródło swej wiedzy o tym zakazie?

    Incydent głośny sprzed kilkunastu lat. Nie chce mi się szukać.

    --
    H.
  • 17.03.17, 14:34
    wirtualnapolonia.com/2013/08/30/polnisch-verboten-polski-zakazany-wyrok-tryb-konstytucyjnego-w-niemczech/

    --
    H.
  • 17.03.17, 14:42

    No dobra. Ale pytanie: co to za rodzina? Co to za ojciec, komunikujący się z córkami pod nadzorem? O co ytu chodzi? Czy nie o troskę tego tam Jugendamtu, żeby tatuś nie przekazywał córkom jakichś podejrzanych słownych bezeceństw?

    No i: zakaz dotyczy tylko tej sytuacji, z tego co cz\ytam, nie ma żadnej mocy obowiązywania w stosunku do relacji innych polskich rodziców z dziećmi.

    Więc apel: postaraj się lepiej.

    Gdzie zapisano, że zakaz w szkołach?


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 14:51
    cepekolodziej napisał:

    > Więc apel: postaraj się lepiej.

    Sam się postaraj. Na podanej stronie znajdziesz mnóstwo przekierowań opisujących postępowanie jugendamtu.

    --
    H.
  • 17.03.17, 14:56
    hymenos napisał:

    > wirtualnapolonia.com/2013/08/30/polnisch-verboten-polski-zakazany-wyrok-tryb-konstytucyjnego-w-niemczech/
    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
    Nie sposób interpretować ten wyrok w dowolny sposób albo według swoich potrzeb, ten wyrok ma swój sens nauki języka kraju w jakim sie z pełną świadomością osiedliło.
    Jaka ma przyszłość dziecko nie znające języka kraju własnego zamieszkania?
    Zadnej, przyszłość niskopłatnego robola.
    Zaden nie zabrania języka polskiego w pracy, na ulicy, w domu czy gdziekolwiek, po to sa szkoły języków z różnych kierunków świata, jak kto sobie życzy może posłać dzieci do nich, gdzie problem?
    Moja koleżanka wykłada w takiej szkole własnie nie j. greckiego czy hiszpańskiego ale język polski.
  • 17.03.17, 15:23
    monalisa2016 napisał(a):

    > Nie sposób interpretować ten wyrok w dowolny sposób albo według swoich potrzeb,
    > ten wyrok ma swój sens nauki języka kraju w jakim sie z pełną świadomością osi
    > edliło.

    W jakim sensie dowolnie?? Wyrok mówi, że dzieciom odebranym rodzicom pod różnymi pretekstami nie wolno ze swoimi rodzicami rozmawiać w języku ojczystym.

    > Jaka ma przyszłość dziecko nie znające języka kraju własnego zamieszkania?
    > Zadnej, przyszłość niskopłatnego robola.

    Eee, tam. Tu nie ma mowy o tym, ze dziecku zakazano nauki po niemiecku.

    > Zaden nie zabrania języka polskiego w pracy, na ulicy, w domu czy gdziekolwiek,
    > po to sa szkoły języków z różnych kierunków świata, jak kto sobie życzy może p
    > osłać dzieci do nich, gdzie problem?
    > Moja koleżanka wykłada w takiej szkole własnie nie j. greckiego czy hiszpańskie
    > go ale język polski.

    Tak naprawdę chodzi tu o zakaz rozmowy rodzica z dziećmi w języku ojczystym jednego z rodziców. Pisząc z pamięci nie pamiętałem szczegółów. Rodzic był nauczycielem germanistyki stąd moja pomyłka.


    --
    H.
  • 17.03.17, 15:24

    Dlaczego kontakty z córkami odbywały się jedynie pod nadzorem?


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 15:42
    cepekolodziej napisał:

    >
    > Dlaczego kontakty z córkami odbywały się jedynie pod nadzorem?

    Ze względu na przepisy jugendamtu i najprawdopodobniej jawnej deklaracji samego zainteresowanego, który podjął walkę z tym urzędem.

    --
    H.
  • 17.03.17, 15:46

    Podejrzenie o molestowanie seksualne nieletnich? Ta kwestia?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 21:37
    cepekolodziej napisał:

    >
    > Podejrzenie o molestowanie seksualne nieletnich? Ta kwestia?

    Nie kombinuj. Sprawdź. To nie jest jedyny przypadek.

    --
    H.
  • 17.03.17, 21:41
    Nie będę sprawdzał.

    nie mam czasu. Widzę to, co widzę. Młoda żona z dwiema córeczkami opuszcza gościa. Coś musiało być niefajnie.

    I niech gość nie kieruje uwagi na przeszłość przodków zony. W końcu - kiedy to wszystko wiedział, to mógł - jako szczery polski patriota - się nie żenić z Niemrą - no nie?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 21:53
    cepekolodziej napisał:

    > I niech gość nie kieruje uwagi na przeszłość przodków zony. W końcu - kiedy to
    > wszystko wiedział, to mógł - jako szczery polski patriota - się nie żenić z Nie
    > mrą - no nie?

    W stosunku do tego chłopaczka, co to wjechał pod samochód Szydło i stanął na przeciw aparatui państwa zachowasz się w podobny sposób i poradzisz mu, żeby jako szczery polski patriota nie wsiadał do samochodu, tylko stał na chodniku i machał chorągiewką?

    --
    H.
  • 17.03.17, 21:57
    A co ma jedno wspólnego z druygim?

    Wiedział ten typ o HJ i SS - to po cholerę się wiązał? A jeśli to nie stanowiło przeszkody, to po cholerę teraz się uskarża?


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 22:04
    A Ty żonę wybierałeś po postawach rodziców?

    --
    H.
  • 17.03.17, 22:16

    A co Cię to obchodzi?

    Mnie nie porzuciła.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 22:20
    cepekolodziej napisał:

    >
    > A co Cię to obchodzi?

    A co Cię obchodzi sposób tego gościa? Po co mu jakieś rady bezsensowne dajesz?

    >
    > Mnie nie porzuciła.

    To coś zmienia?

    --
    H.
  • 17.03.17, 22:25
    Człowieku, nie nudź.

    Żadnych rad z mojej strony.

    Tylko zauważam: żałościwo-patryjotycznie skamle.


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 22:37
    cepekolodziej napisał:

    > Tylko zauważam: żałościwo-patryjotycznie skamle.

    No, tak można nazwać wieloletnie działanie fundacji, do której zgłaszają się pokrzywdzeni ludzie. Prostowanie bzdetów niestety bywa nudne. Wystarczy.

    --
    H.
  • 17.03.17, 22:45

    Hy --- u хватит

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 18.03.17, 09:56
    > żałościwo-patryjotycznie skamle

    ten gość, co to się wżenił w HJ i SS, a nie instytucja, której używa, żeby skamlenie było bardziej słyszalne.


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 15:54
    hymenos nie sztuka przytaczać jednostronne interpretacje pana Wojciecha P. sztuka jest zagłębić sie w ten konflikt i znać jego podłoże a ono tak jak inne konflikty tego rodzaju wyglądają często inaczej jak przytacza je jednostronna partia konfliktu albo jej interpretacje.
    Nie mam czasu (muszę w drogę) zagłębiania sie w ten konflikt tego pana jak i poszukania orzeczenia najwyższego sądu Niemiec by ci dać kompetentną odpowiedz jak i rozszerzyć tą problematykę prania brudów rozwodu.
    W necie jak zauważyłam pobieżnie jest dużo na ten temat.
  • 17.03.17, 16:02
    hymenos napisał:

    > W jakim sensie dowolnie?? Wyrok mówi, że dzieciom odebranym rodzicom pod różnym
    > i pretekstami nie wolno ze swoimi rodzicami rozmawiać w języku ojczystym.

    Chodziło o to, że pan Pomorski miał prawo tylko do tzw. nadzorowanych kontaktów z dziećmi, więc powinien był rozmawiać z dziećmi w takim języku, żeby nadzorujący też rozumiał, o czym rozmawiają. Trzeba złej woli, żeby dopatrywać się w tym ogólnego zakazu rozmawiania z dziećmi po polsku w sytuacjach prywatnych. Pan Pomorski to zwykły pieniacz, jako tłumacz mówił przecież świetnie po niemiecku, gdyby mi sąd uzależnił kontakt z dziećmi o tego, żeby rozmawiać z nimi po chińsku, to nauczyłbym się chińskiego, bo dzieci ważniejsze niż jakieś urojone krzywdy na tle narodowościowym.
  • 17.03.17, 20:54
    Ach, to ten drastyczny i wyjątkowo agresywny przypadek, znam go, nie muszę się wgłębiać, szkoda na to czasu.
  • 17.03.17, 21:33
    www.region24.info/art-226.html
    --
    H.
  • 17.03.17, 14:52
    hymenos napisał:

    > Taki jak zakaz używania języka polskiego w szkołach niemieckich.

    Jaki zakaz? O czym Ty piszesz? Mam dzieci, chodziłem na zebrania rodzicielskie - wszyscy nauczyciele bez wyjątku zachęcali do pielęgnowania dwujęzyczności.
    W czasie piłkarskich mistrzostw świata czy Europy syn chodził do szkoły w koszulce w polskich barwach narodowych i z orłem na piersi - nikt się go z tego powodu nie czepiał.

    > Czy mniejszość
    > polska ma zagwarantowany udział w Bundestagu niemieckim?

    Bez gwarancji udziału znam co najmniej jedną posłankę do Bundestagu polskiego pochodzenia (z partii, na którą zawsze głosuję).
    Zaś co do gwarantowanego udziału, to chciałbym zapytać, czy mniejszość wietnamska ma w polskim Sejmie taki zagwarantowany udział?

    > Jaki chce, żeby elekt
    > rownia znajdowała się na terenie Opola, uzasadnia to jak to Jaki, kiepsko, co o
    > czywiście wywołało spór. W przeciwieństwie do Niemiec, w Polsce o tego typu spr
    > awach mówi się głośno. O niemieckich incydentach można dowiedzieć się z prasy z
    > agranicznej lub od osób zdających relację po powrocie z tego kraju.

    Albo od jakichś rozwodników przenoszących konflikty z byłą żoną na płaszczyznę antagonizmów narodowych.
  • 17.03.17, 14:55
    jureek napisał:

    > Bez gwarancji udziału znam co najmniej jedną posłankę do Bundestagu polskiego p
    > ochodzenia (z partii, na którą zawsze głosuję).
    > Zaś co do gwarantowanego udziału, to chciałbym zapytać, czy mniejszość wietnams
    > ka ma w polskim Sejmie taki zagwarantowany udział?

    Nie ma. I co to ma do rzeczy? Niemiecka ma.

    > Albo od jakichś rozwodników przenoszących konflikty z byłą żoną na płaszczyznę
    > antagonizmów narodowych.

    To rozwodnicy w Niemczech pozbawieni są praw?

    --
    H.
  • 17.03.17, 15:16
    hymenos napisał:

    > jureek napisał:
    >
    > > Bez gwarancji udziału znam co najmniej jedną posłankę do Bundestagu polsk
    > iego p
    > > ochodzenia (z partii, na którą zawsze głosuję).
    > > Zaś co do gwarantowanego udziału, to chciałbym zapytać, czy mniejszość wi
    > etnams
    > > ka ma w polskim Sejmie taki zagwarantowany udział?
    >
    > Nie ma. I co to ma do rzeczy? Niemiecka ma.

    Ma to tyle do rzeczy, że ani mniejszość wietnamska w Polsce, ani polska w Niemczech nie mają takich samych praw jak mniejszość niemiecka w Polsce, bo nie jest to ludność autochtoniczna, lecz imigranci, zaś status mniejszości przysługuje ludności autochtonicznej.
    Polska ludność autochtoniczna zamieszkiwała tereny państwa niemieckiego przed wojną, więc wtedy można było mówić o polskiej mniejszości. W wyniku przesunięcia granic tereny zamieszkiwane przez polską ludność autochtoniczną przypadły Polsce i dlatego nie ma teraz w Niemczech polskiej mniejszości, są tylko imigranci z Polski.
  • 17.03.17, 15:39
    jureek napisał:

    > Ma to tyle do rzeczy, że ani mniejszość wietnamska w Polsce, ani polska w Niemc
    > zech nie mają takich samych praw jak mniejszość niemiecka w Polsce, bo nie jest
    > to ludność autochtoniczna, lecz imigranci, zaś status mniejszości przysługuje
    > ludności autochtonicznej.
    > Polska ludność autochtoniczna zamieszkiwała tereny państwa niemieckiego przed w
    > ojną, więc wtedy można było mówić o polskiej mniejszości. W wyniku przesunięcia
    > granic tereny zamieszkiwane przez polską ludność autochtoniczną przypadły Pols
    > ce i dlatego nie ma teraz w Niemczech polskiej mniejszości, są tylko imigranci
    > z Polski.

    Nie mniej narodów autochtonicznych jest więcej, dlaczego więc tylko Niemcy? Poza tym, Polaków zamieszkujących zagłębie Ruhry można uznać za autochtonów. Oficjalnie w Niemczech mieszkają 4 mniejszości narodowe i żadna z nich nie ma takiego statusu jak Niemcy w Polsce. Poddani przymusowej germanizacji Polacy już nie są mniejszością a byli. Podany przeze mnie incydent, przyznaję z falstartem, mówi właśnie o metodach germanizacji. Ale nie o to tu chodzi, a o budowanie wizji rzeczywistości w oparciu o incydenty. Od tego się zaczęło.


    --
    H.
  • 17.03.17, 15:05
    jureek napisał:
    >
    > Jaki zakaz? O czym Ty piszesz? Mam dzieci, chodziłem na zebrania rodzicielskie
    > - wszyscy nauczyciele bez wyjątku zachęcali do pielęgnowania dwujęzyczności.
    > W czasie piłkarskich mistrzostw świata czy Europy syn chodził do szkoły w koszu
    > lce w polskich barwach narodowych i z orłem na piersi - nikt się go z tego powo
    > du nie czepiał.

    Co prawda to prawda, to i tobie muszę przyznać rację.
    Znajomość języków to majątek jak i lepsza przyszłość nie tylko w życiu codziennym ale przede wszystkim w pracy.

    W Bundestagu jest duzo posłów pochodzenia polskiego ale na to nie mam czasu by ich wszystkich wyliczyć albo o tym pisać.
  • 16.03.17, 22:40

    Najbardziej mnie wzrusza narzekanie polskich ksenofobów na dotykające ich samych przejawy ksenofobii.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 22:46
    Powinienem był napisać: ...patriotyczne narzekanie polskich ksenofobów...

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 16.03.17, 23:41
    cepekolodziej napisał:

    > Powinienem był napisać: ...patriotyczne narzekanie polskich ksenofobów...

    Pierdolamento, jak to ktoś tu nie raz napisał opisując jak najbardziej uzasadniony lęk ksenofobią.


    --
    H.
  • 16.03.17, 23:48

    Chyba jestem odważny? Dziwię się, że - może jednak? Bo jakoś nie odczuwam tego tam lęku -- ?

    Ale to może być swoiste skrzywienie. Wynikające z doświadczenia pobytu w multi-etnicznych pańastwach. W których - wbrew przytaczanym tu tabelkom i procentom - jakoś nikt nie skacze sobie do gardła, nikt nie wypisuje na ścianach haseł typu "murzyny wypier*alać", "arabusy wont", "żydy na mydło".

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 00:05
    cepekolodziej napisał:

    >
    > Chyba jestem odważny? Dziwię się, że - może jednak? Bo jakoś nie odczuwam tego
    > tam lęku -- ?

    Co nie oznacza, że lęk innych nie ma uzasadnienia.

    >
    > Ale to może być swoiste skrzywienie. Wynikające z doświadczenia pobytu w multi-
    > etnicznych pańastwach. W których - wbrew przytaczanym tu tabelkom i procentom -
    > jakoś nikt nie skacze sobie do gardła, nikt nie wypisuje na ścianach haseł typ
    > u "murzyny wypier*alać", "arabusy wont", "żydy na mydło".

    Osobiste doświadczenia? Byłem w Egipcie, Maroku, Tunezji i Turcji. Zahaczyłem o Izrael i Syrię. W większości przypadków moje bezpieczeństwo gwarantowała policja turystyczna z kałachami w ręku. Doświadczyłem bardzo przyjaznych gestów, ale również bardzo obraźliwych i wrogich zachowań od miejscowej ludności. Nieznajomość języka utrudnia rozróżnienie uśmiechu z przyjaznym słowem od uśmiechu z pogardliwym i wrogim zdaniem czy napisem. Ale tak naprawdę lęk nie powstaje na bazie moich czy twoich doświadczeń a na bazie doniesień o napadach na polskich kierowców na francuskich autostradach.


    --
    H.
  • 17.03.17, 02:30
    > na bazie doniesień o napadach na polskich kierowców na francuskich autostradach.

    I kto na nich tam napada?

    I dlaczego nie na niemieckich czy czeskich?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 09:04
    cepekolodziej napisał:

    > I kto na nich tam napada?

    Imigranci z południa.

    >
    > I dlaczego nie na niemieckich czy czeskich?

    Nie działa tu wyróżnik narodowy. Poza tym jest to tylko jeden z wielu przykładów. Zbawczego wpływu imigrantów doświadczyły niemieckie kobiety a Czesi sięgając po rozum do głowy spowodowali, że imigranci omijają ten kraj szerokim łukiem a ci co się tam dostali siedzą zamknięci w obozach przez dłuższy czas, co powoduje, że chętnych do legalnego pobytu też brakuje. To co? Zadziałała tu czeska ksenofobia?

    --
    H.
  • 17.03.17, 12:49
    Zeby pie*dolamento przejrzał na oczy wysłała bym go do Malmö, do Sztokholmu, do Wiednia, do Paryża, do Berlina, Frankfurtu, ... itd, nawet do małych miejscowości wtedy by doznał na własnej skórze przed czym Kaczyński i Szydło chronią Polskę. Jakby doznał na własnej skórze czy zobaczył na własne oczy wtedy by docenił wyżej wymienione osoby.
    Pie*dolamento nie ma o niczym pojęcia co udowadnia nam to sam na forum, a co najgorsze to, że widzimy jego arogancje jak i niesłuszne ubliżanie innym z braku własnej kontroli samozachowawczej.
  • 17.03.17, 13:00
    monalisa2016 napisał(a):

    > Zeby pie*dolamento przejrzał na oczy wysłała bym go do Malmö, do Sztokholmu, do
    > Wiednia, do Paryża, do Berlina, Frankfurtu, ... itd, nawet do małych miejscowo
    > ści wtedy by doznał na własnej skórze przed czym Kaczyński i Szydło chronią Pol
    > skę. Jakby doznał na własnej skórze czy zobaczył na własne oczy wtedy by doceni
    > ł wyżej wymienione osoby.

    Ponad ćwierć wieku mieszkam w Niemczech, w pracy mam kolegów z prawie całego świata, sąsiedzi to też nie tylko etniczni Niemcy, pół roku temu zmniejszyliśmy nasze mieszkanie (bo dzieci wyszły już z domu), a w zwolnionym pokoju zamieszkał uchodźca z Syrii.
    Powiem Ci, że czuję się bezpieczniej w dworcowej dzielnicy Frankfurtu czy podobnej do berlińskiego Kreuzbergu wiesbadeńskiej dzielnicy West-End, niż nad ranem na polskim blokowisku.
    Zauważ też, że na tym strasznie niebezpiecznym Zachodzie premier Holandii czy Danii rowerem jedzie do pracy, a w tej bezpiecznej, bo bez uchodźców, Polsce chowa się w pancernej limuzynie.
  • 17.03.17, 13:13
    Ach, co ty nie napiszesz? Napisz nam ile ludzi z Polski pomijając już inne narodowości padło niewinnie ofiarami multikulti?

    Cytat z twojego postu który mówi sam za siebie:
    "Zauważ też, że na tym strasznie niebezpiecznym Zachodzie premier Holandii czy Danii rowerem jedzie do pracy, a w tej bezpiecznej, bo bez uchodźców, Polsce chowa się w pancernej limuzynie."

    Ot wyobraźnia jak i pojecie o czymkolwiek która dyskwalifikuje ciebie jak i przemawia nam o twoim zakłamaniu.
    smile
  • 17.03.17, 13:29
    jureek napisał:

    > Ponad ćwierć wieku mieszkam w Niemczech, w pracy mam kolegów z prawie całego św
    > iata, sąsiedzi to też nie tylko etniczni Niemcy, pół roku temu zmniejszyliśmy n
    > asze mieszkanie (bo dzieci wyszły już z domu), a w zwolnionym pokoju zamieszkał
    > uchodźca z Syrii.
    > Powiem Ci, że czuję się bezpieczniej w dworcowej dzielnicy Frankfurtu czy podob
    > nej do berlińskiego Kreuzbergu wiesbadeńskiej dzielnicy West-End, niż nad ranem
    > na polskim blokowisku.

    No popatrz, ja od 50 lat mieszkam w takim blokowisku i czuję się na nim dużo bezpieczniej niż podczas wizyt w Berlinie.

    > Zauważ też, że na tym strasznie niebezpiecznym Zachodzie premier Holandii czy D
    > anii rowerem jedzie do pracy

    Ciekawe czy bierze udział w bójkach i awanturach rowerzystów z pieszymi i kierowcami, które ubarwiają codzienny pejzaż miast w Holandii?!

    --
    H.
  • 17.03.17, 13:36
    hymenos napisał:

    > Ciekawe czy bierze udział w bójkach i awanturach rowerzystów z pieszymi i kiero
    > wcami, które ubarwiają codzienny pejzaż miast w Holandii?!

    www.youtube.com/watch?v=j83OQHAF3bY&feature=youtu.be
    To wideo jest z Holandii? Bo mi to bardziej nasz kraj jednak przypomina.
  • 17.03.17, 13:41
    jureek napisał:

    > To wideo jest z Holandii? Bo mi to bardziej nasz kraj jednak przypomina.

    Nie przypomina, tylko jest, co nie zmienia postaci rzeczy. W Polsce ostatnio nastąpił boom rowerowy, stąd zwiększona liczba incydentów. W Holandii boom trwa od wielu lat.
    --
    H.
  • 17.03.17, 13:47
    hymenos napisał:

    > Nie przypomina, tylko jest, co nie zmienia postaci rzeczy. W Polsce ostatnio na
    > stąpił boom rowerowy, stąd zwiększona liczba incydentów.

    Boom samochodowy też dopiero od niedawna, dlatego taka śmiertelność na drogach? Czy może jednak dlatego, że Polak "nie będzie jeździł jak ciota"?
  • 17.03.17, 14:00
    jureek napisał:

    >
    > Boom samochodowy też dopiero od niedawna, dlatego taka śmiertelność na drogach?
    > Czy może jednak dlatego, że Polak "nie będzie jeździł jak ciota"?

    No, nie. Nuż dawno nie spotkałem kogoś, kto w taki sposób jawną demagogią by się posługiwał. Liczba samochodów rośnie, liczba wypadków i ofiar śmiertelnych maleje. Fakt, zaczynaliśmy z wysokiego pułapu. Ciekaw jestem co to ma do rzeczy z sytuacją w Holandii, gdzie liczba kolizji rowerowych gwałtownie rośnie.

    --
    H.
  • 17.03.17, 14:01
    Ten wzrost to wina Tuska - mniemam?

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 14:17
    cepekolodziej napisał:

    > Ten wzrost to wina Tuska - mniemam?

    Nie, no przecież Tusk odpowiada za to co w Polsce i tu na niego czekają profity i zacierane ręce. Za sukcesy w Europie odpowiada Kaczyński i Szydło witana z honorami po wygranej bitwie.

    --
    H.
  • 17.03.17, 14:22
    > z honorami po wygranej bitwie

    smile smile smile

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 13:03
    Nie chce mi się zwiedzać tych miast.

    Mnie wystarcza Warszawa i wrzaski kiboli na widok kogoś o ciemniejszej karnacji.

    A Kaczyński i Szydło niech mnie nie chronią. Nie życzę sobie.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 13:15
    Ach pie*dolamento, bo Warszawka jest jeszcze bezpieczna, dzięki KOMU?
  • 17.03.17, 13:29

    Tak tak - dzięki tandemowi GENIUSZA, patryjotycznego wyznawcy CZYSTOŚCI i wykonawczyni poleceń.

    A ja? Jestem od urodzenia mańkutem.



    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 14:58
    Czasem najlepiej na przykładach.

    Chalidow w "Sam na sam z Wilkowiczem": Kiedyś nikt nie zwracał uwagi na moją religię. Teraz nastały takie dziwne czasy...

    - Zaczyna dziać się coś złego. Przez 10 lat byłem tylko sportowcem, nikogo nie interesowała moja religia. Wszyscy wiedzieli, że jestem muzułmaninem i nikogo to nie kłuło. To minie, jak moda. Ja kocham ten kraj i nikomu nie uda się mnie zniechęcić do niego - mówi Mamed Chalidow w programie "Sam na sam z Wilkowiczem" ...
    Zawodnik MMA opowiedział m.in. o tym, jak znalazł się w Polsce, o problemach z depresją i konflikcie z prawem swojego kuzyna. - Wydawało mi się, że jestem mocny psychicznie. Okazało się, że nie jestem, ale to mnie wzmocniło. Depresja? Zdarzyło się. Nikt nie jest nadczłowiekiem - mówi Chalidow.

    www.sport.pl/inne/1,102005,21509990,chalidow-w-sam-na-sam-z-wilkowiczem-kiedys-nikt-nie-zwracal.html#MT
  • 17.03.17, 15:07
    Won z katolickiej Polski pod góry Kaukazu, tam się w końcu odnajdziesz wśród braci Czeczeńców..

    --
    Niewielu ludzi kieruje się rozsądkiem, niewielu satysfakcjonują aspiracje. Gawiedź kieruje się intencją wymazania z pamięci własnych kłopotów. Kasjodor, Cassiodorus (490 ? 585) Mnich, uczony, kanclerz na dworze ostrogockim, założyciel rzymskiej biblioteki.
  • 17.03.17, 15:15
    qwardian napisał:

    > Won z katolickiej Polski pod góry Kaukazu, tam się w końcu odnajdziesz wśród br
    > aci Czeczeńców..

    Nie pij tyle. Tyle razy ci ludzie mówili.
  • 17.03.17, 15:18
    qwardian napisał:

    > Won z katolickiej Polski

    Powiedz to Polakom na Śląsku Cieszyńskim.
  • 17.03.17, 15:23

    Syndrom patryjotycznej CZYSTOŚCI w robocie.

    Ogłupia - bez piwa.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 15:35

    Na serio, każdy powinien mieszkać tam gdzie czuje się szczęśliwy, widać Cepku, masz problem z mobilnością.
    --
    Niewielu ludzi kieruje się rozsądkiem, niewielu satysfakcjonują aspiracje. Gawiedź kieruje się intencją wymazania z pamięci własnych kłopotów. Kasjodor, Cassiodorus (490 ? 585) Mnich, uczony, kanclerz na dworze ostrogockim, założyciel rzymskiej biblioteki.
  • 17.03.17, 15:42
    Ależ mój drogi - swoje w świecie obejrzałem, nawet po-mieszkałem.

    Mam takie miasto w Czechach, gdzie mógłbym zamieszkać. Z radością. Kutná Hora.

    pl.wikipedia.org/wiki/Kutn%C3%A1_Hora

    Mógłbym. I tak pozostanie. A mieszkam w PL - i jest dobrze - aczkolwiek nie beznadziejnie.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 15:53

    Ja nikogo ciężkim łańcuchem nie przykuwam do miejsca, ani w wagonach bydlęcych nie wyganiam. Rzeczywistość jest, że faktycznie każdy może zamieszkać w miejscu, które mu się podoba i to może sprawia poważny dylemat niezadowolonym...
    --
    W tym szaleństwie jest metoda.
    Hamlet, Akt II, scena 2
  • 17.03.17, 20:32
    Na moim warszawskim osiedlu pracownice sieciówek typu Biedronka, Rossman, Dr Max - to co najmniej w połowie Ukrainki. Spotkałem tylko jedną Białorusinkę.

    Miłe, już nieźle mówią po polsku, z łądnym kresowym akcentem.

    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 20:48
    “Anti-Semitism already existed, although there have been hardly any Jews here since the Holocaust,” says Marta Tycner, an activist from the leftwing Poland Together (Razem) party. “Now we have xenophobia without immigrants.”

    ... hardly any Jews?
    Give me a break, lady.
    Gazeciany Michnik wspomagany przez ... Sorosa to nie ... Zydzi?
    Goldman nie rzadzi Polska?
    Te wszystkie nie-polskie interesy uszczesliwiajace Polakow to ... sami goye?
  • 17.03.17, 20:53
    Michnik to --- nie Polak?

    A kto to Goldman? Bo jakoś nie słyszałem?

    > goye - to z jakiego słownika?


    --
    Вcе этo рoк-н-рoлл!
  • 17.03.17, 22:23
    Elka, ale dziś przyjął Donald naszą panią Angelę w Washington DC w Oval Office nawet nie chciał podać jej rękę przed dziennikarzami i fotografami za to że zniszczyła kraj jego pochodzenia.
    Krążą już widea na facebooku z oficjalnego powitania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.