Dodaj do ulubionych

O od zawsze bardzo pro-Unijnym PiSie :O)

30.08.17, 22:09
"Tymczasem gdzieś w odległej galaktyce... - czyli jak propaganda fałszuje najnowszą historię"

Paweł Wroński
30 sierpnia 2017 | 13:26


Wiceministrowi Szymańskiemu przypominam, że to nie PiS negocjował wejście do Unii i że Polska przyjęła wtedy zobowiązania dotyczące zachowania zasad demokracji, państwa prawa i swobód obywatelskich.

"PiS jest partią, która wprowadzała Polskę od Unii Europejskiej" - ogłosił właśnie w radiowej Jedynce wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański. Dodał, że jego ugrupowanie (PiS) nie ma problemu z zapisami w unijnych traktatach, ale z ich interpretacją przez niektórych polityków.

Wypowiedź ta miała służyć podtrzymaniu propagandowej linii rządu, który wobec krytyki - idącej ze strony Komisji Europejskiej, poprzez Francję i Niemcy, aż do niewielkiej Słowenii - pragnie udowodnić światu, że przestrzega wartości europejskich.

Wiceminister Szymański był we władzach Młodzieży Wszechpolskiej, która ostro protestowała przeciwko „Związkowi Socjalistycznych Republik Europejskich” i „Pedałolandowi”, a potem w ZChN. Możliwe, że pewnych faktów nie pamięta albo podobne postawy wydają mu się prounijne. Przypomnę więc:

Negocjacje w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej prowadził rząd AWS Jerzego Buzka. A te najważniejsze, w Kopenhadze 13 grudnia 2002 r., premier z SLD Leszek Miller.

Miller był wówczas ostro krytykowany przez PiS i Jarosława Kaczyńskiego za to, że „sprzedał polską wieś”. PiS chciał też wprowadzenia kary śmierci, twierdząc, że nie jest to sprzeczne z prawem unijnym. Jeśli taki był wkład PiS w rokowania nt. członkostwa w UE, to większy wniósł wicepremier Jarosław Kalinowski z PSL, kładąc się w Kopenhadze Rejtanem i grożąc, że jeśli Miller nie wynegocjuje lepszych warunków dla rolnictwa (chodziło o kwoty mleczne), to on opuszcza koalicję z SLD.

Przypomnę ministrowi Szymańskiemu, że wtedy w Kopenhadze przyjęliśmy też zobowiązania dotyczące zasad demokracji, państwa prawa i zachowania swobód obywatelskich.

W styczniu 2003 r. byłem na kongresie PiS w Falentach pod Warszawą. Przez kilka godzin politycy PiS, głównie Marek Jurek, opowiadali, jak straszna jest Unia Europejska, ale znienacka płomienne prounijne wystąpienie wygłosił Kazimierz Ujazdowski, poparł go prezes Kaczyński i sala opowiedziała się większością 237 głosów za członkostwem w Unii (24 przeciw, 13 wstrzymało się).

„Gazeta Wyborcza” oceniła to wówczas jako gest „odpowiedzialnej opozycji”. A Kaczyński mówił, że PiS chce wziąć udział w „eksperymencie”, jakim jest członkostwo w Unii, aczkolwiek warunki porozumienia grożą katastrofą polskiej wsi. PiS zdecydował, że nie będzie organizował kampanii referendalnej ani w niej uczestniczył (pozwolono na udział indywidualny). Samorządowcy tej partii wraz z LPR blokowali uchwały samorządów popierające głosowanie na „tak” w czerwcowym referendum 2003 r.

1 maja 2004 r. flagę unijną na maszt na placu Piłsudskiego wciągał Leszek Miller. Jarosława Kaczyńskiego, o ile pamiętam, nawet tam nie było. Rząd PiS z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem powstał w październiku 2005 r. po wygranych wyborach.

Podczas szczytu NATO w Warszawie w lipcu 2016 r. dowiedziałem się, że także do NATO wprowadzała Polskę ekipa PiS. Powoływano się na premiera Jana Olszewskiego, którego rząd rzeczywiście zadeklarował wstąpienie do Sojuszu. A „Wiadomości” TVP tłumaczyły, że jesteśmy w NATO dzięki Krzysztofowi Czabańskiemu. Na wystawie dokumentującej naszą obecność w zachodnim sojuszu obronnym dziennikarze z lupą szukali zdjęcia, na którym dałoby się dostrzec, że to Bronisław Geremek podpisywał w 12 marca 1999 r. traktat waszyngtoński. Nie znaleźli. Podobnie jak prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Zbigniewa Brzezińskiego. Rzecznik rządu Rafał Bochenek uznał to za „niuanse”.

Jeśli fałszowanie historii i podporządkowanie jej bieżącej linii idzie tak szybko - niebawem dowiemy się, że to minister Szymański, a nie Mirosław Hermaszewski jako pierwszy Polak poleciał w kosmos.

wyborcza.pl/7,75968,22297968,tymczasem-gdzies-w-odleglej-galaktyce-czyli-jak-propaganda.html
PiS to prawdziwa partia polskich prawdziwych katolikow - ludzi klamliwych, pokretnych, szujowatych, czyli prawdziwie Chrystusa milujacych.
Edytor zaawansowany
  • wikul 30.08.17, 23:09
    Czy tym bezczelnym pisowskim idiotom wydaje się że ludzie potracili pamięć?
    Pluj w oczy a i tak powiedzą ... Sqrwysyństwo!
  • wikul 30.08.17, 23:46
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/21105768_1958533174420460_2171423594931285678_n.jpg?oh=41de777aab4a9d79d484d6ceb26cd6eb&oe=5A5C8A4C

    A oto moment podpisywania przez PiS akcesji do UE.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka