Dodaj do ulubionych

Społeczna gospodarka rynkowa ?

13.09.17, 07:36
Nie wiem czy się nie mylę ale zauważam, że w Polsce dokonuje się transformacja ustrojowa ale też zmiana strategii gospodarczej.... w kierunku społecznej gospodarki rynkowej. Sądzę to na podstawie zwiększonej troski władz o sprawy socjalne. W tym przekonaniu utwierdził mnie prof. Kołodko, który pozytywnie ocenia politykę Wicepremiera Morawieckiego ... ale ostrzega jedynie przed wzrostem zadłużenia.
Ideę zmian jak na tacy podaje James K. Galbraith w atrakcyjnej książce o Grecji , pt. "Witamy w zatrutym kielichu". Mogę podejrzewać, że rządowi ekonomiści postawili sobie zalecenia autora jako cele polskiej polityki gospodarczej.
Przepisałem (z ebooka) interesujące zalecania tego ekonomisty:

Otóż..."celem polityki gospodarczej nie może być zadowolenie bogów obligacji, jest nim bowiem zapewnienie ludziom szans w sferze ekonomicznej, co osiąga się przez pełne zatrudnienie, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej, a także godziwe świadczenia emerytalne, a poza tym także rozwiązywanie w szerokim zakresie ogólniejszych problemów związanych z ochroną środowiska i energetyką. Należy liczyć na to, że właściwi ludzie sobie to uświadomią. Jeśli to nie nastąpi, udręka będzie trwać jeszcze wiele lat. ..."



....Mnie taki kierunek polityki gospodarczej przekonuje. Uważam, że nie było by to złe dla Polski....
Edytor zaawansowany
  • 13.09.17, 20:14
    czuk1 napisał:

    > ....Mnie taki kierunek polityki gospodarczej przekonuje. Uważam, że nie było
    > by to złe dla Polski...

    A Konstytucję ty czytał?

    Art. 20. Zasada społecznej gospodarki rynkowej

    Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.


    Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.
  • 13.09.17, 20:59
    A możliwe by było nie czytać , przez 20 lat obowiązywania konstytucji ?

    Wikul . Nie wiedziałem jak nazwać taką - bardziej socjalną a jednocześnie ekonomiczną politykę gospodarczą ? I tak sobie ja nazwałem; zapominając o tym , że to nie nowość, że my mamy w konstytucji zapis ustrojowy .
    A swoją drogą mętne jest określenie "społecznej gospodarki rynkowej" w naszej konstytucji.

    Galbraith zwraca jedynie uwagę by (tak zrozumiałem) gospodarka "pracowała" na pokrycie rosnących potrzeb społeczeństwa, by istniejące/rosnące potrzeby społeczne stymulowały rozwój gospodarczy.


  • 14.09.17, 18:52
    ...czyli mieszanina bezbożnych życzeń i niekompetencji.
  • 14.09.17, 22:30
    piq napisał: ...czyli mieszanina bezbożnych życzeń i niekompetencji.

    W konstytucji czy u Galbraitha ?
    Ten ekonomista syn Noblisty , to młody człowiek. On nie ma żadnych związków, myśli, zaleceń z okresu demoludów. Ma natomiast niekonwencjonalne pomysły odnoszące się do światowej gospodarki i finansów , w tym np. receptę na oddłużenie Grecji , bez wywoływania kryzysu w UE.
    Skoncentrujmy się na jego rekomendacji w sprawie polityki gospodarczej.
    Nawet teraz w Polsce zaistniała taka (przejściowa mam nadzieję sytuacja) przyrost PKB powstaje głównie z wzrostu: wynagrodzeń --->usług i produkcji -->daje wzrost sprzedaży/spożycia --> powoduje wzrost podatków. Ukierunkowanie/koncentracja wzrostu inwestycji innowacyjnych w działach przemysłu i usług pracujących na potrzeby społeczeństwa i na eksport ..... dało by w gospodarce dodatkowy impuls rozwojowy i przyspieszenie rozwoju gospodarczego , też warunków życia społeczeństwa .
  • 14.09.17, 23:52
    piq napisał:
    > ...czyli mieszanina bezbożnych życzeń i niekompetencji.

    Gdzie tu - masz mieszaninę bezbożnych życzeń i niekompetencji ?

    ..."celem polityki gospodarczej nie może być zadowolenie bogów obligacji, jest nim bowiem zapewnienie ludziom szans w sferze ekonomicznej, co osiąga się przez pełne zatrudnienie, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej, a także godziwe świadczenia emerytalne, a poza tym także rozwiązywanie w szerokim zakresie ogólniejszych problemów związanych z ochroną środowiska i energetyką. Należy liczyć na to, że właściwi ludzie sobie to uświadomią. Jeśli to nie nastąpi, udręka będzie trwać jeszcze wiele lat. ..." -

    Domyślam się , że pisząc "zadowolenie bogów obligacji" James K. Galbraith miał na myśli
    małe korzyści społeczne z zysków finansowych spółek (z obligacji, opcji , swapów) jeśli nie skierowane zostaną na rozwiązywanie problemów społecznych ludzi w sferze ekonomicznej.

  • 15.09.17, 10:20
    Pikuś już tak ma że stawia się okoniem. Cieszy mnie Czuku że zacząłeś się wyprostowywać z tej krzywizny jaką zafundowała Polsce Platforma. Społeczeństwo to Rynek, a Rynek dźwignią gospodarki. Trzeba społeczeństwu dostarczyć więcej pieniędzy, ale nie byle jak (czyli bogatym więcej a ubogim mniej), tylko logicznie i w miarę sprawiedliwie. Ktoś kto wychowuje dzieci zasługuje na pomoc. Platforma też by chętnie dała 500+, a nawet więcej, ale pod warunkiem żeby odebrać dzieci rodzicom i oddać je na wychowanie Platformie, tylko że "zacofani" rodzice na to nie pójdą.
  • 15.09.17, 12:27
    ...bo ten wzniosy katalog życzeń modego Galbrighta to jak przemówienie komunistycznego politruka na akademii ku czci Gierka.
  • 15.09.17, 13:11
    Poczytaj teksty Henryka Forda, burżuja który zasłużył się robotnikom, to może zrozumiesz że to ty jesteś marksistą... choć pewnie wydaje ci się że jesteś liberałem
  • 15.09.17, 13:28
    .. ciekawe jak długo, jeszcze, będziecie siedzieć w podziemiu, panowie lont-piq_lont

    Retoryka nie do zniesienia.. literalnie!
    świstak jak zawijał tak zawija sreberko /ze wspólnej kasy/
  • 15.09.17, 17:58
    ...chyba że jesteś kompletnym durniem. Przeczytaj sobie jeszcze raz cytat z matołka Galbrajta drzuniora. Oznacza on jedno: państwo ma zapewnić ludowi to, co ten pacan tam wypisał, a czym zachwyca się czuk-i-hek. Dlatego ja jestem wolnościowcem i konserwatystą, a ty lewakiem i komuchem. Ford zapewne by cię kazał obić kijem, gdyby przeczytał, coś nasmarował na jego temat w powyższym kontekście. Jasne teraz? To precz.
  • 15.09.17, 21:25
    piq napisał: Oznacza on jedno: państwo ma zapewnić ludowi to, co ten pacan tam wypisał, a czym zachwyca się czuk-i-hek. Dlatego ja jestem wolnościowcem i konserwatystą, a ty lewakiem i komuchem. Ford zapewne by cię kazał obić kijem, gdyby przeczytał, coś nasmarował na jego temat w powyższym kontekście.

    Nic podobnego. Państwo rozwiązuje problem - "zapewnienie przyspieszonego i zrównoważonego rozwoju gospodarczego". Lud piq-a jest - przy okazji - beneficjentem (owszem) ale też (i głównie) jest narzędziem do realizowania koncepcji rozwojowej.
    Czy tak trudno to zrozumieć ?
    Ta koncepcja jest jak najbardziej liberalna. Nie ma tu ręcznego sterowania ale też nie ma
    piq-owego konserwatyzmu
    .
  • 15.09.17, 21:48
    ...koncepcji rozwojowej państwa, powiadasz? Bardziej nazistowsko-bolszewickiego sformułowania roli ludu w państwie dawno nie czytałem. Chłopcze, państwo ma być sługą obywateli, a nie odwrotnie. Państwo nie ma obywatelami ręcznie sterować "dla ich dobra" realizując swoją "koncepcję rozwojową", tylko im nie przeszkadzać w realizowaniu ich własnych koncepcji rozwojowych.
  • 16.09.17, 11:41
    piq napisał: ..lud jest narzędziem i beneficjentem koncepcji rozwojowej państwa, powiadasz? Bardziej nazistowsko-bolszewickiego sformułowania roli ludu w państwie dawno nie czytałem.

    Słowo "lud " przejąłem od Ciebie, z poprzedniego wątku. I użyłem go tu sarkastycznie, prześmiewczo. A więc nie odwracaj kota ogonem.
    Ponownie więc wyjaśniam - społeczeństwo, naród, obywatele (wg mnie ) skorzystają więcej na takiej (bardziej efektywnej, stabilnej, bardziej korzystnej dla nich) polityce gospodarczej/gospodarce , która nakierowana zostanie na zaspakajanie potrzeb bieżących i długofalowych społeczeństwa(narodu, obywateli) niż przy zastosowaniu przez władze do kształtowania PKB polityki finansowej, jako dominującej . Władze państwa nie powinny (wg Galbraitha) tworzyć PKB inwestując głownie na rynkach finansowych,jak to wiele państw czyni. A to dlatego, ze taka polityka nie gwarantuje dobrych efektów, jest ryzykowna i pozbawiona stabilności; a poza tym "zaniedbuje" potrzeby aktywności władz państwa i partycypacji samego społeczeństwa w rozwiązywaniu problemów społecznych i gospodarczych państwa.
    Piszę więc wyraźnie , .... społeczeństwo/naród z takiej (jak pisze Galbraith) aktywnej propaństwowej, nastawionej na zaspakajanie potrzeb społecznych polityki gospodarczej korzysta najwięcej (jest jej beneficjentem) , realizowana jest ona przy czynnym udziale
    społeczeństwa , bo jest to w jego interesie. Społeczeństwo samo staje się równocześnie "narzędziem" i wykonawcą takiej polityki, ma wpływ na jej prowadzenie (lub modyfikowanie) jako suweren państwa .



    Pig pisze do dziadka !!! - Chłopcze, państwo ma być sługą obywateli, a nie odwrotnie. Państwo nie ma obywatelami ręcznie sterować "dla ich dobra" realizując swoją "koncepcję rozwojową", tylko im nie przeszkadzać w realizowaniu ich własnych koncepcji rozwojowych.

    Może uściślijmy co to jest państwo .Według mnie - państwo to wspólnota polityczna ludzi na danym terytorium wyposażona we władzę.

    Coś ci się pokręciło - państwo ma być sługą obywateli , samych sobie ? wink sad
    Państwo jest organizacją obywateli mających swoją, wybraną władzę. Te władze jako pełnomocnicy obywateli rządzą państwem. Rządzą w interesie obywateli i całego państwa. Stosują przy tym odpowiednie strategie i programy. Jeśli rządzą słabo, źle, nieefektywnie, nie kierują się interesem społecznym/narodowym/państwowym - władze takie są zmieniane, najczęściej w drodze nowego wyboru powszechnego.
    Z tego co pisze autor międlonego zdania, i ja staram ci wyjaśnić - nigdzie nie ma mowy o:
    - ręcznym sterowaniu państwa dla dobra obywateli .... to twój wymysł, wynikający min. z
    niezrozumienia pojęcia słowa - "państwo", minęły czasy planowania centralnego.
    - przeszkadzaniu obywatelom przez władze państwa w realizowaniu ich własnych koncepcji
    rozwojowych -- wprost przeciwnie władze państwowe pomagają obywatelom, bo własne
    koncepcje rozwojowe obywateli = są w zgodzie z koncepcją rozwojową państwa.


    Widzę , że my; ja chłopiec ( a więc) ty niemowlę .... nie dogadamy się z wiadomych względów.Piq . A tak poważnie, sam nie wierzysz w to .... o czym piszesz, jestem tego pewny.
  • 15.09.17, 19:52
    Henry Ford wprowadził produkcję taśmową, nic dziwnego, że robotnicy, którzy obsługiwali linie produkcyjne mogli sobie pozwolić na własne produkty. Ale koszt społeczny rewolucji przemysłowej jest monstrualny. Detroit z okolicami przypomina krajobraz po wojnie. Kaffirs niezdolni do pracy innej niż linie przemysłowe, dzisiaj obsługiwane przez roboty. W Polsce przykład tej klęski to Łódź z Górnym Śląskiem.

    Daleki jestem od formułowania zbyt pochopnych wniosków, zanim się podsumuje bilans zysków i strat, ale coś takiego jak ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ ma sporo sensu...



    --
    Drogi Władysławie Frasyniuku! Żeście komunistów pokonali? No nie. Wyście się z nami, k..wa, przy Okrągłym Stole i 4 czerwca 1989 r. do-ga-da-li.

    Włodzimierz Czarzasty
  • 15.09.17, 21:06
    qwardian napisał:
    > Daleki jestem od formułowania zbyt pochopnych wniosków, zanim się podsumuje bil ans zysków i strat, ale coś takiego jak ZRÓWNOWAŻONY ROZWÓJ ma sporo sensu.
    ..

    I słusznie. Zrównoważony rozwój to dodatkowy, stały wynik zastosowania koncepcji Galbraitha. . Koncepcja nie jest lewacka. Wprost przeciwnie. Jest ona przemyślana .... ekonomicznie uzasadniona. Państwa które ją stosują mają szanse przyspieszać rozwój gospodarczy poprzez uniknięcie zepchnięcia przedsiębiorstw na rynek finansowy (papierów wartościowych, giełdy, instrumentów pochodnych) a ulokowanie/ skoncentrowanie inwestycji/ stymulowanie rozwoju gospodarki
    - produkcji i usług - w obszarze rynku wewnętrznego i produkcji eksportowej. I jeśli połączymy
    to z preferencjami państwa dla sfery socjalnej , jeśli wykreowany zostanie - przez państwo - rosnący popyt wewnętrzny przez wzrost wynagrodzeń, budownictwa mieszkaniowego, utrzymanie w ryzach inflacji, wzrost zapotrzebowania na towary i usługi..... możemy uzyskać długofalowy boom gospodarczy.
    Coś mi sie wydaje, że Premier Morawiecki .... ku takiemu modelowi zmierza.
  • 15.09.17, 21:31
    ...jak widzę. Krajowe finansowanie inwestycji bez zadłużania się wymaga wzrostu oszczędności długoterminowych obywateli, a tymczasem wskaźniki świadczą, że długoterminowe oszczędności topnieją, a więcej środków jest na rachunkach bieżących, czyli przeznaczonych do wydawania.
    www.rp.pl/Gospodarka/308219889-Iluzoryczny-wzrost-dochodow.html#ap-3
    Plus jest niewątpliwa i już widoczna inflacja, którą łatwo bylo przewidzieć po polityce rządu. A inflacja zawsze uderza najsilniej w mających najniższe dochody i skąpe oszczędności. Jakoś nie widzę w związku z tym tego wyrównywania szans.

    Nie ma darmowego lączu, czuczku, przeto Morawiecki pożycza, choć zapowiadał inaczej; w ubr. tempo pożyczania było zawrotne, nie wiem, jak w tym. A mieli wg Morawieckiego obywatele więcej odkładać i z tego miał się finansować rozwój. Skończy się źle, bo więcej jest takich mądrali jak ty, a mniej takich jak ja.
  • 15.09.17, 22:41
    Piq .
    Sytuację w Polsce widzę podobnie.
    Ale ja nie wiążę ściśle tej podpowiedzi Galbraitha z sytuacją w Polsce. Mam jedynie podejrzenie, że to co się dzieje to jest próba wywołania większego wzrostu PKB przez doprowadzenie zwiększonych środków (500+, wzrost wynagrodzeń) do konsumentów. Rezultat krótkookresowy wystąpił.
    Zwiększony PKB - efekt wzrostu zadłużenia państwa i wzrostu popytu wewnętrznego, nie zapowiada jednak utrzymania na dalsze lata średniego tempa wzrostu PKB; bowiem nie ruszyły inwestycje , nie pojawiają się nowe miejsca pracy. Sytuacja - na dalsze lata komplikuje się, bo maleje skłonność do inwestowania -- zaczyna brakować rąk do pracy ( a kto w takich warunkach będzie inwestował ? A dalsze zadłużanie to droga donikąd. wink Inflacja też wisi nad nami, jak kosa. Nie zazdroszczę rządzącym Polską. sad


    >Skończy się źle, bo więcej jest takich mądrali jak ty, a mniej takich jak ja.
    Nie czytasz tego co ja piszę. Akurat rekomendacja Galbraitha nie jest dokładnie dla Polski . Choć chciałoby się aby bariery wzrostu zaczęto usuwać i uruchamiać poprzez wzrost produkcji i usług a nie dalsze zadłużanie kraju.
  • 16.09.17, 01:16
    Do lat 70-tych Detroit miało się dobrze, było centrum biznesu i kultury. Tu startowali Michael Jackson, Stevie Wonder, Marvin Gaye, Diana Ross, etc, w czasie gdy w Kalifornii karierę robiły amatorskie zespoliki typu Jefferson Airplane. Rewolucja komputerów osobistych ominęła Detroit, bo tam za drogo było zaczynać biznes od zera.
  • 15.09.17, 14:21
    lont12 napisał: Pikuś już tak ma że stawia się okoniem. Cieszy mnie Czuku że zacząłeś się wyprostowywać z tej krzywizny jaką zafundowała Polsce Platforma. Społeczeństwo to Rynek, a Rynek dźwignią gospodarki.

    Ten piq przestaje mnie interesować... z momentem kiedy wypisuje takie bzdurne hasła.
    Do tematu polityki gospodarczej.
    Menadżerowie polityki gospodarczej państwa nie mogą się dać zepchnąć na rynek finansowy. Banki i firmy finansowe o to zabiegają mocno ... bo środki budżetowe, obligacje skarbowe, kredyty bankowe zaciągane przez państwo i samorządy to świetne dla nich zyski. Zadaniem tych, że menadżerów powinno być aby wydatki budżetowe były kierowane
    tak by zaspakajały potrzeby społeczne a jednocześnie stymulowały rozwój gospodarczy, tym samym uruchamiając samonakręcanie się gospodarki (przez wzrost popytu , podatków, inwestycji,....).
  • 15.09.17, 17:53
    ...to JEST program lewackiej utopii, czy nie?
    "...pełne zatrudnienie, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej, a także godziwe świadczenia emerytalne, a poza tym także rozwiązywanie w szerokim zakresie ogólniejszych problemów związanych z ochroną środowiska i energetyką."
  • 16.09.17, 00:55
    To wszystko czego się czepiasz jest dobre, jeśli nie jest osiągane metodami marksistowskimi. Każde państwo ma ogromną kasę z podatków i chodzi o to żeby umiało tę kasę dobrze zainwestować. Dobra inwestycja przyniesie zysk, a w rezultacie pełne zatrudnienie (czyli 4% bezrobocie) i godziwe świadczenia emerytalne. Inwestowanie z sensem w edukację, opiekę zdrowotną i w dzieci jest dobrą inwestycją, bo się zwraca z nawiązką. Marksiści nie inwestują, bo brzydzą się tym pojęciem, jak i pojęciem zysku. Marks nie zauważył nawet że jest coś takiego jak rynek, nie można więc jego filozofii brać na poważnie. Jego książki powinny być traktowane na równi z twórczością Hitlera.
  • 16.09.17, 09:56
    lont12 napisał: To wszystko czego się czepiasz (????) jest dobre, jeśli nie jest osiągane metodami marksistowskimi.

    i]---- To na pewno do mnie. Tylko ja się nie czepiam, tylko zauważam ciekawe i pożyteczne zdanie J.K.Galbraitha . Nawet na myśl mi nie przyszło by państwo współczesne osiągało swoje cele metodami marksistowskimi. Przecież w państwie o dominującej gospodarce prywatnej rozwoju gospodarczego nie można zastosować /nie stosuje się/ nakazów, planów, poleceń, dystrybucji dóbr... Co ten piq ... wymyśla i insynuuje ?[/i]

    Piszesz - Każde państwo ma ogromną kasę z podatków i chodzi o to żeby umiało tę kasę dobrze zainwestować.
    Nie zawsze rządzący zauważają, ze inwestowanie w sferę życia społecznego, ściślej w ludzi którzy swoją pracą tworzą dochód narodowy. To podwójnie (rządzącym )się opłaca, bo wykazują tym troskę o warunki życia społeczeństwa, narodu.
    Mamy tu - jak dobrze ująłeś - trafne inwestowanie, bo przynosi ono (może przynosić, jeśli nie zostanie zmarnowane) potem dobre dochody. Tu w formie rosnącego PKB.


    Piszesz - Dobra inwestycja przyniesie zysk, a w rezultacie pełne zatrudnienie (czyli 4% bezrobocie) i godziwe świadczenia emerytalne. Inwestowanie z sensem w edukację, opiekę zdrowotną i w dzieci jest dobrą inwestycją, bo się zwraca z nawiązką. --- tak samo uważam, dlatego
    (czytając książkę J.K. Galbraitha) zauważyłem i międlę tę jego ciekawą rekomendację.


    Piszesz - Marksiści nie inwestują, bo brzydzą się tym pojęciem, jak i pojęciem zysku. Marks nie zauważył nawet że jest coś takiego jak rynek, nie można więc jego filozofii brać na poważnie. Jego książki powinny być traktowane na równi z twórczością Hitlera.
    -- to tylko do tych co, nie wiedzą smile

    Mam nadzieje, że wpis jest do piq-a.[/b] !!!
  • 16.09.17, 10:35
    to wszystko było adresowane od Sznurka do Pikusia.... tak że możesz pan spać spokojnie panie wielmożny ze stepów, jak podejrzewam po imieniu Czuk
  • 16.09.17, 11:49
    lont12 napisał: ...to wszystko było adresowane od Sznurka do Pikusia.... tak że możesz pan spać spokojnie jak podejrzewam po imieniu Czuk

    Odpowiedziałem.... jako autor wątku.
    Wiemy , jak zwracamy się do siebie na forum.... i to nie Ci wystarcza ? Musisz inaczej...
    Musisz bulwersować dziadka- na tym forum uznanego wcześniej za "ćwierćinteligenta",
    ....tym obraźliwym zwrotem - "panie wielmożny ze stepów".



  • 16.09.17, 11:53
    smile
  • 16.09.17, 12:05
    Lont12 . Dziękuję za "spoko", mimo tego , że do ciebie zaadresowałem odpowiedź skierowanado piq-a.
    Przepraszam.
  • 16.09.17, 12:08
    Nie. Jednak pisałeś to TY, w wcześniejszym wątku.
    Teraz ja- "spoko". smile
  • 16.09.17, 23:18
    smile, smile No tak przejmując społeczną gospodarkę rynkową germanizuje sie smile, smile całą Europę ponieważ twórcą tego funkcjonującego do dziś systemu był Alfred August Arnold Müller (Alfred Müller-Armack były członek CDU) który opisał funkcjonalność jego w książce pod tytułem: Wirtschaftslenkung und Marktwirtschaft.
    Natomiast Ludwig Wilhelm Erhard (były minister gospodarki od 1949 do roku 1963) wprowadził społeczną gospodarkę rynkową w Niemczech w życie którą potem przejęły inne kraje w Europie.
    smile Jednym słowem germanizacja na całego. smile
  • 17.09.17, 12:28
    A Konstytucję RP ty czytał/a? ------> przypominał mi Wikul

    Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
    Art. 20. Zasada społecznej gospodarki rynkowej
    Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.

    .... przyjęliśmy ideę Niemców i już jesteśmy zgermanizowani ... na całego ?! wink sad
  • 17.09.17, 12:42
    A to dopiero wybuch niewypału. smile
    Co za słaby argument obrazujący wszystko.

    - w którym roku został opracowany w Niemczech nowy system gospodarczy?
    - w którym roku został on wprowadzony w życie?
    - w których latach przejęły go inne europejskie państwa?
    - w którym roku pisano polską Konstytucję?
    - kto współpracował nad tworzeniem/pisaniem polskiej Konstytucji?
    smile, smile


  • 17.09.17, 16:52
    monalisa2016 napisał(a): No tak przejmując społeczną gospodarkę rynkową germanizuje sie całą Europę ponieważ twórcą tego funkcjonującego do dziś systemu był Alfred August Arnold Müller ...który opisał funkcjonalność jego w książce pod tytułem: Wirtschaftslenkung und Marktwirtschaft.
    Natomiast Ludwig Wilhelm Erhard ..... wprowadził społeczną gospodarkę rynkową w Niemczech w życie którą potem przejęły inne kraje w Europie. ...Jednym słowem germanizacja na całego. ...

    Napisałem 17.09.17, 12:28
    A Konstytucję RP ty czytał/a? ------> przypominał mi Wikul....
    ... przyjęliśmy ideę Niemców ? i już jesteśmy zgermanizowani ... na całego ?!


    monalisa2016 17.09.17, 12:42
    A to dopiero wybuch niewypału.Co za słaby argument obrazujący wszystko. w którym roku został opracowany w Niemczech nowy system gospodarczy? w którym roku został on wprowadzony w życie? w których latach przejęły go inne europejskie państwa? w którym roku pisano polską Konstytucję? kto współpracował nad tworzeniem/pisaniem polskiej Konstytucji?
    ===================================================
    Nie argumentowałem nic (w swoim wpisie) , nie wiązałem w czasie i merytorycznie nie kwestionowałem tego, że Niemcy znacznie wcześniej wprowadzili społeczną gospodarkę rynkową.
    Zwrotem i ironicznym pytaniem
    :" ... przyjęliśmy ideę Niemców i już jesteśmy zgermanizowani ... na całego ?! .... wyśmiałem ocenę monalisy2016 :
    .....Jednym słowem germanizacja na całego. ...

    Wyśmiałem , bo uważam, że Niemcy nie pisali nam konstytucji, trudno byłoby autorom konstytucji polskiej przyjmować szczegółowe wzorce niemieckie, itd....
    Czy nie mam racji pisząc - nasza konstytucja nie została zgermanizowana, bo nie pisali jej Niemcy
    Jest ona koncyliacyjna, wpisana w polskie ówczesne realia, stara się godzić interesy państwa, obywateli i dwóch (skrajnych ) sił politycznych, tworzy bazy prawne demokratycznego państwa prawa. Wszystko , wg zasady - nie będzie Niemiec czy Ruski pluł nam w twarz ?
    Konstytucja ta jest na dziś, uciążliwym balastem w funkcjonowaniu państwa , wymaga zmiany ale po konsultacji społecznej i przez większość konstytucyjną.


    Musiałem kolejny raz pokazać , jak próbuje się ośmieszać i odwracać kota ogonem .Nic dziwnego - szkoła Sawuszkina 55.
  • 17.09.17, 16:59
    Malo wiedzy przez to krotki rozum, kto najbardziej pomagał w pisaniu polskiej Konstytucji?
    Podpowiadać nie będę gdyż jest to wszystko w necie, wiec do roboty.
    Kiedy wyjdzie cos wzniosłego z Polski co by mogli inni przejąc albo praktykować? smile, smile
  • 17.09.17, 18:14
    monalisa2016 napisał(a): Malo wiedzy przez to krotki rozum, kto najbardziej pomagał w pisaniu polskiej Konstytucji? Podpowiadać nie będę gdyż jest to wszystko w necie, wiec do roboty.
    > Kiedy wyjdzie coś wzniosłego z Polski co by mogli inni przejąc albo praktykować
    > ? smile, smile

    Mam wierzyć Tobie - propagandystce WWP lub niszowym (wybranym przez Ciebie ) stronniczym mediom ? W manipulowaniu opinią publiczną , stajesz się ekspertem.

  • 17.09.17, 18:20
    Wikipedia - nie traktuję jej za wiarygodną - opisuje :
    "W toku prac do Komisji Konstytucyjnej wniesiono osiem projektów nowej konstytucji (prezydenta Lecha Wałęsy, Unii Demokratycznej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Komisji Konstytucyjnej, wspólny projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego i Unii Pracy, Konfederacji Polski Niepodległej, Porozumienia Centrum oraz projekt obywatelski, prace nad którym koordynowane były przez NSZZ „Solidarność”)."
    Pytanie : było miejsce dla niemieckich konstytucjonalistów ? .... szukamy ....
    A jeśli byli , to jaki mieli wpływ ? Mam zdanie, że minimalny.
  • 22.09.17, 15:53
    monalisa2016 napisał(a): Malo wiedzy przez to krotki rozum, kto najbardziej pomagał w pisaniu polskiej Konstytucji? ------ Najmita Putina dyskredytuje polskość Konstytucji RP
    > Podpowiadać nie będę gdyż jest to wszystko w necie, wiec do roboty. - Sugeruje, że pisali ją obcokrajoiwcy , w ich interesie. Sugestia by poniżyć / skłócać Polaków.
    > Kiedy wyjdzie cos wzniosłego z Polski co by mogli inni przejąc albo praktykować ? smile, smile
    Najemnik Putina ocenia, że Polacy nie są zdolni utworzyć/ wynaleźć coś godnego do przejęcia przez inne narody. Na takie dictum scyzoryk się otwiera.
  • 22.09.17, 16:03
    Podobne do polskiej polityki gospodarczej Premiera Morawickiego są ostatnie zamierzenia francuskie odnoszące sie do polityki gospodarczej.[/b]
    wszystkoconajwazniejsze.pl/cyrille-lachevre-rewolucje-dokonujaca-sie-w-polsce-nalezy-brac-na-bardzo-powaznie/
    Na czasie więc jest rekomendacja jra Galbraitha że .."celem polityki gospodarczej nie może być zadowolenie bogów obligacji , jest nim bowiem zapewnienie ludziom szans w sferze ekonomicznej, co osiąga się przez pełne zatrudnienie, dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej, a także godziwe świadczenia emerytalne, a poza tym także rozwiązywanie w szerokim zakresie
    ogólniejszych problemów związanych z ochroną środowiska i energetyką. Należy liczyć na to, że właściwi ludzie sobie to uświadomią. Jeśli to nie nastąpi, udręka będzie trwać jeszcze wiele lat. ..."


  • 23.09.17, 18:16
    Nie ma czegoś takiego jak społeczna gospodarka rynkowa.
    Kazda ingerencja państwa w rynek wypacza tenże rynek, skutkuje chybioną alokacją srodków i maskuje faktyczna wartość. Innymi słowy gospodarka aby wzrastać potrzebuje kapitału, Im wieksza interwencja państwa tym mniej kapitału. Im mniej kapitału tym mniej wpływow z podatkow a im mniej wpływow z podatków tym mniejsze wydatki socjalne. Niestety wydatki socjalne nie zmniejszają się ale za to rośnie zadłuzenie a to z kolei ogranicza dostep do kapitału i zaklete koło przeistacza się w spiralę zjazdu w dół.
    Galbraight jest keynesistą i co za tym idzie zwolennikiem interwencji państwa i masowego zadłuzenia. Własnie skończyliśmy 8 lat wprowadzania na nowo keynesizmu w USA. Wyniki gospodarcze mizerne. Stagnacja zarobków, inflacja, bezrobocie i minimalny wzrost ale za to mamy długów po pachy i dalej brniemy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.