Dodaj do ulubionych

A nie lepiej....

09.10.17, 06:43
A nie lepiej.... nowadebata.pl/2017/06/07/zmierzch-zachodniej-cywilizacji-rozmowa/....niż zajmować się dewiantami - jak w tym wątku quardiana o jego tęsknocie za państwem zakonnym ?

Edytor zaawansowany
  • 09.10.17, 11:34
    Zaglądam do linka .... niestety ciekawa rozmowa została już usunięta. Miałem przeczucie, że tę wartościową rozmowę trzeba sobie zarchiwizować i ... w całości ją tutaj - w odcinkach - cytuję:
    Zmierzch zachodniej cywilizacji – rozmow
    Doug Casey

    Nick Giambruno: Wizja upadku cywilizacji zachodniej zaprząta dziś wiele osób. Porozmawiajmy więc o tej tendencji.

    Doug Casey: Korzenie cywilizacji zachodniej sięgają starożytnej Grecji. Tym, co stanowi o jej wyjątkowości i co wyróżnia ją spośród innych cywilizacji jest przyznanie pierwszeństwa jednostce, zamiast zbiorowości. Cywilizacja zachodnia wyniosła na piedestał logikę oraz racjonalne myślenie i to one, a nie mistycyzm i zabobon, określiły jej stosunek do świata. Właśnie dlatego mamy dziś naukę, technologię, wspaniałą literaturę i sztukę, kapitalizm, wolność osobistą, pojęcie postępu i wiele, wiele więcej. Właściwie wszystko, co warte jest posiadania w świecie materialnym, zawdzięczamy cywilizacji zachodniej.

    Ayn Rand powiedziała kiedyś, że „Wschód minus Zachód równa się zero”. Sądzę, że opinia ta, jeśli potraktować ją jako chwyt retoryczny, jest nieco przesadzona, ale Rand w gruncie rzeczy miała rację. Wystarczy spojrzeć, jak niewiele wniosły inne cywilizacje, przynajmniej na przestrzeni ostatnich dwóch i pół tysiąca lat. Spędziłem na Wschodzie wiele lat. Kocham go za wiele rzeczy – między innymi za sztuki walki, jogę i kuchnię. Jednak cały postęp, jaki tam osiągnięto, jest efektem przyswojenia sobie osiągnięć Zachodu.

    Nick Giambruno: Istnieje wiele czynników powodujących degradację cywilizacji zachodniej. Od czego zaczniemy?

    Doug Casey: Mówi się, i słusznie, że cywilizacje zawsze załamują się od wewnątrz. Wybuch w 1914 roku I wojny światowej zapowiadał początek długiego procesu upadku cywilizacji zachodniej. Nie ulega wątpliwości, że jej fundamenty były już wówczas naruszone za sprawą dzieł takich ludzi jak Jan Jakub Rousseau czy Karol Marks. Od tamtej chwili staczała się coraz szybciej, pomimo gwałtownego rozwoju technologii i nauki. Te jednak są jak koła zamachowe o opóźnionym działaniu, funkcjonujące dzięki zmagazynowanej energii i zgromadzonemu kapitałowi. Nauka i technologia, pozbawione kapitału, intelektualnej wolności i ducha przedsiębiorczości, przyhamują. Optymistycznie zakładam, że damy radę przetrwać aż do nadejścia technologicznej osobliwości przepowiadanej przez Kurzweila, ale nie ma na to żadnej gwarancji.

    Sytuacja uległa zmianie także w chwili powołania w 1913 roku Systemu Rezerwy Federalnej. Przed tą datą w Stanach Zjednoczonych środkiem płatniczym były złote monety. Termin „dolar” oznaczał po prostu jedną dwudziestą uncji złota. Oto czym był dolar. Dolary papierowe były zaś po prostu kwitami na złoto znajdujące się w depozycie Departamentu Skarbu. Wprowadzenie w tym samym roku podatku dochodowego rzuciło jeszcze więcej piasku w tryby cywilizacji. Na świecie było o wiele więcej wolności przed wydarzeniami lat 1913-1914, które uczyniły z państwa centrum wszechrzeczy.

    Zarówno Rezerwa Federalna, jak i podatek dochodowy są pomysłami zgubnymi i niepotrzebnymi, działającymi nieodmiennie na szkodę zwykłego człowieka. Niestety, ludzie uwierzyli, że stanowią one niezbywalny element kosmicznego porządku. Stworzenie Systemu Rezerwy Federalnej i wprowadzenie podatku dochodowego to główne przyczyny – choć istnieje niestety także wiele innych powodów – dla których od początku lat siedemdziesiątych poziom życia w Stanach Zjednoczonych stale się obniża. Tak naprawdę, gdyby nie one i gdyby nie unicestwienie ogromnych ilości kapitału w wyniku wojen prowadzonych w ciągu ostatnich stu lat, myślę, że skolonizowalibyśmy już Księżyc oraz Mars. Między innymi…

    Chciałbym jednak ponownie podkreślić, że nauka, technologia i wszystkie te wspaniałe zabawki, które posiadamy, nie stanowią sedna cywilizacji zachodniej. Zawdzięczamy je indywidualizmowi, kapitalizmowi, racjonalnemu myśleniu i osobistej wolności. Nie należy mylić przyczyny ze skutkiem.

    Nick Giambruno: Wspomniałeś, że od początku lat siedemdziesiątych poziom życia przeciętnego Amerykanina obniżył się. Ma to bezpośredni związek z przecięciem w 1971 roku przez rząd Stanów Zjednoczonych ostatnich związków dolara ze złotem. Od tamtej chwili Rezerwa Federalna może bez końca obniżać wartość dolara. Sądzę, że przemiana dolara w pieniądz fiducjarny spowodowała erozję moralności i rządów prawa w Stanach Zjednoczonych. Podobne zjawisko miało miejsce w Cesarstwie Rzymskim, gdy zaczęło ono dewaluować swoją walutę. Co o tym myślisz, Doug?

    Doug Casey: Wszystkie rządy świata i wszystkie banki centralne wyznają wspólną filozofię, która jest siłą napędową tych działań. Uważają one, że aktywność gospodarczą tworzy się poprzez pobudzanie popytu, a popyt pobudza się drukując pieniądze. W pewien sposób jest to oczywiście prawda – na mniej więcej podobnej zasadzie fałszerz jest w stanie pobudzić lokalną gospodarkę.

    Rządy i banki centralne nie zważają na to, podobnie jak całkowicie ignorują fakt, że jednostki lub społeczeństwa bogacą się dzięki temu, że produkują więcej, niż są w stanie skonsumować i odkładają różnicę. To właśnie za sprawą tej różnicy, czyli oszczędności, tworzy się kapitał. Bez kapitału jesteś skazany na wegetację, na dłubanie w ziemi patykiem. Rządzący uważają, że są w stanie zapewnić dobrobyt zwiększając podaż waluty, czyli po prostu ją niszcząc. Efektem ich działań jest jednak niszczenie kapitału: gdy niweczy się wartość pieniądza, tym samym zniechęca się ludzi do jego odkładania. W chwili zaś gdy przestają oni oszczędzać, nie mogą zbudować kapitału i błędne koło się zamyka.

    Wszystko to, zarówno na krótką, jak i na dłuższą metę, ma destrukcyjny wpływ na samą cywilizację. Im więcej tworzy się papierowego pieniądza, im więcej udziela się kredytów, tym bardziej społeczeństwo koncentruje się na finansach, a nie na produkcji. Dlatego właśnie wielokrotnie więcej osób studiuje finanse niż zajmuje się nauką. Coraz większy nacisk kładzie się na spekulację, a nie na produkcję. Na inżynierię finansową, nie mechaniczną, elektryczną czy chemiczną, a przy tym na mnóstwo przepisów i regulacji, których zadaniem jest uchronienie tej chwiejnej konstrukcji przed zawaleniem.

    Prawdziwie obywatelskiego społeczeństwa nie spajają przepisy, regulacje ani policja. Czynnikami integrującymi są natomiast presja rówieśnicza, społeczne odium, akceptacja moralna i twoja reputacja. Cywilizacja zachodnia została zbudowana na dobrowolności. W chwili, gdy państwo zyskało na sile, została ona we wszystkich aspektach życia społecznego zastąpiona przez przymus. Nawet najbardziej zapomniane dziedziny życia są obwarowane przepisami. Jak zauważył w swojej książce Harvey Silverglate (Three Felonies a Day: How the Feds Target the Innocent, 2009 przyp. red. ND), przeciętny Amerykanin popełnia każdego dnia trzy przestępstwa. To, czy zostanie złapany i pociągnięty do odpowiedzialności, zależy jedynie od jego szczęścia i widzimisię jakiegoś urzędnika. Stoi to w całkowitej sprzeczności z podstawowymi wartościami cywilizacji zachodniej.

    Nick Giambruno: Skoro już mowa o cywilizacjach starożytnych, takich jak Rzym, stopy procentowe są obecnie najniższe w całej liczącej pięć tysięcy lat spisanej historii ludzkości. Rządowe obligacje warte biliony dolarów mają w chwili zakupu ujemne rentowności. Na wolnym rynku sytuacja taka rzecz jasna nie mogłaby się wydarzyć. Jest to możliwe jedynie za sprawą manipulacji banku centralnego. W jaki sposób nienaturalnie niskie stopy procentowe wpływają na załamanie się cywilizacji zachodniej?

    Doug Casey: Sytuacja jest naprawdę, naprawdę bardzo poważna. Wcześniej sądziłem, że ujemne stopy procentowe są „metafizycznym” niepodobieństwem, ale w świecie postawionym na głowie przez banki centralne doszło i do tego. Ujemne stopy procentowe zniechęcają do oszczędzania. Powtórzę kolejny raz, że to właśnie oszczędności budują kapitał. Bez kapitału pozostaje jedynie pusta skorupa, jak w Rzymie w roku 450 lub w dzisiejszym Detroit: mnóstwo wspaniałych, ale pustych budynków
  • 09.10.17, 11:52
    DRUGI ODCINEK artykułu..

    ..... i zanik wszelkiej aktywności gospodarczej. Co gorsza, sytuacja ta zmusza ludzi do podejmowania prób wyprzedzenia inflacji i inwestowania pieniędzy we wszelkiego rodzaju idiotyczne interesy. Kończą oni uganiając się za bańkami stworzonymi przez bezwartościowe pieniądze.
    Chciałbym raz jeszcze mocno podkreślić pewną sprawę: aby nauka i technika mogły posuwać się naprzód, potrzebny jest kapitał. Skąd się bierze kapitał? Tworzą go ludzie wytwarzający więcej niż konsumują, i odkładający powstałą w ten sposób różnicę. Z drugiej zaś strony posiadanie długu oznacza życie ponad stan. Albo przejada się środki, które inni odkładają, albo zastawia się swoją przyszłość.
    Strategie oparte na zerowych i ujemnych stopach procentowych i tworzenie pieniędzy z niczego mają zgubny wpływ na cywilizację jako taką. Sprawiają, że przeciętny człowiek traci poczucie sprawowania kontroli nad swoim losem. Zaczyna wierzyć, że zatroszczy się o niego państwo, Allach, albo po prostu liczy na łut szczęścia. Taka postawa jest typowa dla ludzi z zacofanych części świata, nie dla przedstawicieli cywilizacji zachodniej.
    Nick Giambruno: Co mówi o gospodarce i społeczeństwie fakt, że ludzie tak usilnie starają się zrozumieć słowa pracowników Rezerwy Federalnej i innych banków centralnych?
    Doug Casey: To godna pożałowania strata czasu. Nasuwa mi to na myśl ludzi prymitywnych szukających porady u szamanów. Sto lat temu najbogatsi ludzie w kraju – Rockefellerowie, członkowie rodziny Carnegie i im podobni – zdobyli majątki tworząc branże, które rzeczywiście coś wytwarzały. Obecnie najbogatsi ludzie w kraju po prostu przerzucają pieniądze z miejsca na miejsce. Wzbogacili się, ponieważ mają dojścia do rządu i do kurka z walutą w postaci Rezerwy Federalnej. Moim zdaniem jest to oznaka, że amerykańskie społeczeństwo uległo całkowitej degradacji. Świat kręci się już nie wokół produkcji, ale wokół prób odgadnięcia kierunku, w jakim podążą rynki finansowe. Za sprawą ujemnych stóp procentowych tworzą się bańki, co ostatecznie zaowocuje załamaniem gospodarczym.
    Nick Giambruno: Ujemne stopy procentowe są w gruncie rzeczy podatkiem nałożonym na oszczędności. Wiele osób będzie wolało wyjąć pieniądze z banku i trzymać je pod materacem, niż to tolerować. Osoby zajmujące się planowaniem gospodarczym na szczeblu centralnym mają tego świadomość. Dlatego właśnie posługując się ujemnymi stopami procentowymi zaostrzają wojnę z gotówką – kampanię mającą na celu wyeliminowanie papierowego pieniądza i stworzenie społeczeństwa bezgotówkowego.
    System bankowy jest bardzo kruchy. Banki nie przechowują dużej ilości papierowej gotówki. Dysponują głównie cyfrowymi danymi zapisanymi w pamięci komputera. Gdyby ludzie zaczęli masowo wycofywać papierową gotówkę, szybko doprowadziłoby to do załamania całego systemu. Rozwiązaniem ma być utrudnienie dostępu do gotówki, a w niektórych przypadkach nawet uczynienie go nielegalnym. Dlatego właśnie ekonomiczni szamani z Harvardu gwałtownie domagają się, by wycofać z obiegu banknoty studolarowe. Weźmy na przykład Francję. Dokonywanie transakcji gotówkowych na kwotę przekraczającą tysiąc euro jest tam obecnie nielegalne, o ile właściwie się tego nie udokumentuje. Ujemne stopy procentowe zaostrzają wojnę z gotówką. Jeśli planiści ją wygrają, będzie to ostateczny i śmiertelny cios zadany finansowej prywatności.[/b] Jaki jednak ma to związek z upadkiem cywilizacji zachodniej?
    Doug Casey: Uważam, że kolejnym etapem ich idiotycznego planu będzie likwidacja gotówki. Wiele dziesięcioleci temu wycofano złoty bilon, który codziennie krążył po kieszeniach obywateli. Następnie pozbyto się monet srebrnych. Obecnie planuje się całkowitą rezygnację z gotówki. W portfelach nie będziemy więc mieli już ani euro, ani dolarów, ani funtów, a jeśli nawet, to jedynie bardzo niskie nominały. Wszystkie inne transakcje będą musiały być dokonywane za pomocą elektronicznych metod płatności.
    Dla przeciętnego człowieka będzie to katastrofa: absolutnie wszystko, co kupisz lub sprzedasz, z wyjątkiem może batona lub hamburgera, będzie musiało przejść przez system bankowy. Dzięki temu rząd będzie w stanie kontrolować każdą transakcję i płatność. Prywatność finansowa, nawet tak szczątkowa, jaką mamy dzisiaj, dosłownie przestanie istnieć.
    Prywatność jest jedną z podstawowych cech odróżniających społeczeństwo cywilizowane od prymitywnego.
    W społeczeństwie prymitywnym, w małej wiosce zbudowanej z lepianek, każdy ma prawo zajrzeć ci przez okno lub podciągnąć połę namiotu. Jesteś pozbawiony prywatności. Każdy może wszystko usłyszeć i wszystko zobaczyć. Cenienie i szanowanie prywatności było jedną ze wspaniałych cech cywilizacji zachodniej. Koncepcja ta, podobnie jak wiele innych, wychodzi jednak z mody…
    Nick Giambruno: Wspomniałeś wcześniej, że język i słowa dostarczają istotnych wskazówek na temat upadku cywilizacji zachodniej. W jaki sposób?
    Doug Casey: Wiele słów, które słyszysz, szczególnie w telewizji i innych mediach to słowa wprowadzające w błąd, poskładane z różnych elementów w jedną całość lub całkowicie niewłaściwie używane. Wiele wprowadzonych ostatnio zmian w sposobie, w jaki używa się niektórych słów jest zwyczajnym psuciem języka. George Orwell lubił zwracać uwagę na fakt, że kontrola języka oznacza kontrolę myśli. Psucie języka przyczynia się do psucia cywilizacji jako takiej. Pozostaje to nie bez znaczenia dla procesu rozpadu cywilizacji zachodniej. Słowa – ich dokładne znaczenie i sposób, w jaki są używane – są niezwykle ważne. Jeśli nie ma się na myśli tego, co się mówi i nie mówi się tego, co się ma na myśli, nie może być mowy o precyzyjnej komunikacji. Można zapomnieć o przekazywaniu pojęć filozoficznych.
    Weźmy na przykład akcjonariuszy i interesariuszy. Powszechnie wiadomo, że akcjonariusz rzeczywiście posiada udziały w spółce, ale czy zauważyłeś, że w ostatnim pokoleniu akcjonariusze stali się mniej ważni niż interesariusze? Nawet jeśli interesariusze są po prostu pieczeniarzami, pracownikami lub osobami, które chcą jedynie wyłudzić jakieś pieniądze. Wszyscy przyznają jednak posłusznie: „Tak, musimy dbać o interesariuszy”. Skąd wzięła się ta koncepcja? Jest zupełnie świeża, ale Boobus Americanus, czyli przeciętny amerykański głupek zdaje się sądzić, że została wyryta w kamieniu w chwili narodzin Stanów Zjednoczonych. Mamy ich chronić, jakby byli cennym i zagrożonym gatunkiem. A ja mówię „niech piekło pochłonie interesariuszy”. Jeśli chcą mieć głos w sprawach firmy, powinni zostać akcjonariuszami. Interesariusze są klasą stworzoną kompletnie z niczego przez marksistów kulturowych, pragnących wydusić pieniądze z akcjonariuszy.
    Przeł. Karolina Gawlik Źródło: www.internationalman.com
  • 09.10.17, 12:10
    PIERWSZA STRONA rozmowy/atykulu - Zmierzch zachodniej cywilizacji – rozmow
    Nick Giambruno: Wizja upadku cywilizacji zachodniej zaprząta dziś wiele osób. Porozmawiajmy więc o tej tendencji.
    Doug Casey: Korzenie cywilizacji zachodniej sięgają starożytnej Grecji. Tym, co stanowi o jej wyjątkowości i co wyróżnia ją spośród innych cywilizacji jest przyznanie pierwszeństwa jednostce, zamiast zbiorowości. Cywilizacja zachodnia wyniosła na piedestał logikę oraz racjonalne myślenie i to one, a nie mistycyzm i zabobon, określiły jej stosunek do świata. Właśnie dlatego mamy dziś naukę, technologię, wspaniałą literaturę i sztukę, kapitalizm, wolność osobistą, pojęcie postępu i wiele, wiele więcej. Właściwie wszystko, co warte jest posiadania w świecie materialnym, zawdzięczamy cywilizacji zachodniej.
    Ayn Rand powiedziała kiedyś, że „Wschód minus Zachód równa się zero”. Sądzę, że opinia ta, jeśli potraktować ją jako chwyt retoryczny, jest nieco przesadzona, ale Rand w gruncie rzeczy miała rację. Wystarczy spojrzeć, jak niewiele wniosły inne cywilizacje, przynajmniej na przestrzeni ostatnich dwóch i pół tysiąca lat. Spędziłem na Wschodzie wiele lat. Kocham go za wiele rzeczy – między innymi za sztuki walki, jogę i kuchnię. Jednak cały postęp, jaki tam osiągnięto, jest efektem przyswojenia sobie osiągnięć Zachodu.
    Nick Giambruno: Istnieje wiele czynników powodujących degradację cywilizacji zachodniej. Od czego zaczniemy?
    Doug Casey: Mówi się, i słusznie, że cywilizacje zawsze załamują się od wewnątrz. Wybuch w 1914 roku I wojny światowej zapowiadał początek długiego procesu upadku cywilizacji zachodniej. Nie ulega wątpliwości, że jej fundamenty były już wówczas naruszone za sprawą dzieł takich ludzi jak Jan Jakub Rousseau czy Karol Marks. Od tamtej chwili staczała się coraz szybciej, pomimo gwałtownego rozwoju technologii i nauki. Te jednak są jak koła zamachowe o opóźnionym działaniu, funkcjonujące dzięki zmagazynowanej energii i zgromadzonemu kapitałowi. Nauka i technologia, pozbawione kapitału, intelektualnej wolności i ducha przedsiębiorczości, przyhamują. Optymistycznie zakładam, że damy radę przetrwać aż do nadejścia technologicznej osobliwości przepowiadanej przez Kurzweila, ale nie ma na to żadnej gwarancji.
    Sytuacja uległa zmianie także w chwili powołania w 1913 roku Systemu Rezerwy Federalnej. Przed tą datą w Stanach Zjednoczonych środkiem płatniczym były złote monety. Termin „dolar” oznaczał po prostu jedną dwudziestą uncji złota. Oto czym był dolar. Dolary papierowe były zaś po prostu kwitami na złoto znajdujące się w depozycie Departamentu Skarbu. Wprowadzenie w tym samym roku podatku dochodowego rzuciło jeszcze więcej piasku w tryby cywilizacji. Na świecie było o wiele więcej wolności przed wydarzeniami lat 1913-1914, które uczyniły z państwa centrum wszechrzeczy.
    Zarówno Rezerwa Federalna, jak i podatek dochodowy są pomysłami zgubnymi i niepotrzebnymi, działającymi nieodmiennie na szkodę zwykłego człowieka. Niestety, ludzie uwierzyli, że stanowią one niezbywalny element kosmicznego porządku. Stworzenie Systemu Rezerwy Federalnej i wprowadzenie podatku dochodowego to główne przyczyny – choć istnieje niestety także wiele innych powodów – dla których od początku lat siedemdziesiątych poziom życia w Stanach Zjednoczonych stale się obniża. Tak naprawdę, gdyby nie one i gdyby nie unicestwienie ogromnych ilości kapitału w wyniku wojen prowadzonych w ciągu ostatnich stu lat, myślę, że skolonizowalibyśmy już Księżyc oraz Mars. Między innymi…
    Chciałbym jednak ponownie podkreślić, że nauka, technologia i wszystkie te wspaniałe zabawki, które posiadamy, nie stanowią sedna cywilizacji zachodniej. Zawdzięczamy je indywidualizmowi, kapitalizmowi, racjonalnemu myśleniu i osobistej wolności. Nie należy mylić przyczyny ze skutkiem.
    Nick Giambruno: Wspomniałeś, że od początku lat siedemdziesiątych poziom życia przeciętnego Amerykanina obniżył się. Ma to bezpośredni związek z przecięciem w 1971 roku przez rząd Stanów Zjednoczonych ostatnich związków dolara ze złotem. Od tamtej chwili Rezerwa Federalna może bez końca obniżać wartość dolara. Sądzę, że przemiana dolara w pieniądz fiducjarny spowodowała erozję moralności i rządów prawa w Stanach Zjednoczonych. Podobne zjawisko miało miejsce w Cesarstwie Rzymskim, gdy zaczęło ono dewaluować swoją walutę. Co o tym myślisz, Doug?
    Doug Casey: Wszystkie rządy świata i wszystkie banki centralne wyznają wspólną filozofię, która jest siłą napędową tych działań. Uważają one, że aktywność gospodarczą tworzy się poprzez pobudzanie popytu, a popyt pobudza się drukując pieniądze. W pewien sposób jest to oczywiście prawda – na mniej więcej podobnej zasadzie fałszerz jest w stanie pobudzić lokalną gospodarkę.
    Rządy i banki centralne nie zważają na to, podobnie jak całkowicie ignorują fakt, że jednostki lub społeczeństwa bogacą się dzięki temu, że produkują więcej, niż są w stanie skonsumować i odkładają różnicę. To właśnie za sprawą tej różnicy, czyli oszczędności, tworzy się kapitał. Bez kapitału jesteś skazany na wegetację, na dłubanie w ziemi patykiem. Rządzący uważają, że są w stanie zapewnić dobrobyt zwiększając podaż waluty, czyli po prostu ją niszcząc. Efektem ich działań jest jednak niszczenie kapitału: gdy niweczy się wartość pieniądza, tym samym zniechęca się ludzi do jego odkładania. W chwili zaś gdy przestają oni oszczędzać, nie mogą zbudować kapitału i błędne koło się zamyka.
    Wszystko to, zarówno na krótką, jak i na dłuższą metę, ma destrukcyjny wpływ na samą cywilizację. Im więcej tworzy się papierowego pieniądza, im więcej udziela się kredytów, tym bardziej społeczeństwo koncentruje się na finansach, a nie na produkcji. Dlatego właśnie wielokrotnie więcej osób studiuje finanse niż zajmuje się nauką. Coraz większy nacisk kładzie się na spekulację, a nie na produkcję. Na inżynierię finansową, nie mechaniczną, elektryczną czy chemiczną, a przy tym na mnóstwo przepisów i regulacji, których zadaniem jest uchronienie tej chwiejnej konstrukcji przed zawaleniem.

    Prawdziwie obywatelskiego społeczeństwa nie spajają przepisy, regulacje ani policja. Czynnikami integrującymi są natomiast presja rówieśnicza, społeczne odium, akceptacja moralna i twoja reputacja. Cywilizacja zachodnia została zbudowana na dobrowolności. W chwili, gdy państwo zyskało na sile, została ona we wszystkich aspektach życia społecznego zastąpiona przez przymus. Nawet najbardziej zapomniane dziedziny życia są obwarowane przepisami. Jak zauważył w swojej książce Harvey Silverglate (Three Felonies a Day: How the Feds Target the Innocent, 2009 przyp. red. ND), przeciętny Amerykanin popełnia każdego dnia trzy przestępstwa. To, czy zostanie złapany i pociągnięty do odpowiedzialności, zależy jedynie od jego szczęścia i widzimisię jakiegoś urzędnika. Stoi to w całkowitej sprzeczności z podstawowymi wartościami cywilizacji zachodniej.
    Nick Giambruno: Skoro już mowa o cywilizacjach starożytnych, takich jak Rzym, stopy procentowe są obecnie najniższe w całej liczącej pięć tysięcy lat spisanej historii ludzkości. Rządowe obligacje warte biliony dolarów mają w chwili zakupu ujemne rentowności. Na wolnym rynku sytuacja taka rzecz jasna nie mogłaby się wydarzyć. Jest to możliwe jedynie za sprawą manipulacji banku centralnego. W jaki sposób nienaturalnie niskie stopy procentowe wpływają na załamanie się cywilizacji zachodniej?
    Doug Casey: [b]Sytuacja jest naprawdę, naprawdę bardzo poważna. Wcześniej sądziłem, że ujemne stopy procentowe są „metafizycznym” niepodobieństwem, ale w świecie postawionym na głowie przez banki centralne doszło i do tego. Ujemne stopy procentowe zniechęcają do oszczędzania. Powtórzę kolejny raz, że to właśnie oszczędności budują kapitał. Bez kapitału pozostaje jedynie pusta skorupa, jak w Rzymie w roku 450 lub w dzisiejszym Detroit: mn
  • 09.10.17, 12:15
    POLEMIKA o zmierzchu i realnych zagrożeniach dla zachodniej cywilizacji. Właściwie ten zmierzch .... już trwa.
    Przypomina nam o tym rozmowa dwóch fachowców.
    Rozmowa ta została wykasowana na portalu NOWA DEBATA. Przypadkiem ją sobie zarchiwizowałem. I prezentuję
    treść rozmowy .... w dwóch odcinkach.
  • 09.10.17, 13:27
    czuk1 napisał:

    > Rozmowa ta została wykasowana na portalu NOWA DEBATA.

    Nie została wykasowana. Trafił ci się błąd w linku.

    nowadebata.pl/2017/06/07/zmierzch-zachodniej-cywilizacji-rozmowa/




    --
    PiS może już powtarzać za Czernomyrdinem:
    Chcieliśmy jak najlepiej, wyszło jak zawsze.
  • 09.10.17, 13:34
    oleg3 napisał: Nie została wykasowana. Trafił ci się błąd w linku.
    Niech to szlag...niepotrzebnie się opracowałem. smile
  • 09.10.17, 13:43
    Nie rozumiem tylko jak możesz j e d n o c z e ś n i e podziwiać Galbraitha juniora i Douga Caseya.

    --
    PiS może już powtarzać za Czernomyrdinem:
    Chcieliśmy jak najlepiej, wyszło jak zawsze.
  • 10.10.17, 01:04
    oleg3 napisał: Nie rozumiem tylko jak możesz j e d n o c z e ś n i e podziwiać juniora Galbraitha i Douga Caseya.

    Dziadek dopiero się uczy, chłonie słuszne uwagi ekonomistów .smile
    Mnie spodobał się jego Galbraitha apel/podpowiedź by rządzący nie prowadzili państw na manowce spekulując instrumentami finansowymi (bo to ryzykowne) ale , by zajęli się oddziaływaniem na rozwój gospodarki, tworzenie kapitału ( z pracy i przyrostu produkcji/usług i eksportu) i by nie zapominali o społeczeństwie.... jeśli nie chcą rewolucji.
    A Casey utwierdza nas o niebezpieczeństwach kolejnego kryzysu i o psuciu przez banki cywilizacji europejskiej ... jakie czyha , z powodu rządów światowej finansjery. Mnie te opinie przydają się - dla wyprostowania kręgosłupa, bankowego emeryta.... zadufanego w swój chlubny udział w poprawianiu warunków życia rodaków[/i].
    --
    ..... a o twórczej roli państwa piszą inne uczone głowy, podkreślając ciągle zadania państwa. .... czytaj niżej....
    "....dziś żyjemy w czasach, gdy głównym zadaniem państwa jest produkowanie i rozdzielanie dobrobytu pomiędzy swoich obywateli." - twierdzi duński socjolog Gosta Esping-Andersen.
  • 09.10.17, 21:47
    ...niż młody Galbright i ja się raczej zgadzam z Caseyem, a nie z Galbrightem. Ty - nie wiem, bo linkujesz Caseya, a gardłujesz za Galbrightem.

    Nawiasem mówiąc Galbright prze wprost ku zaprzeczeniu zasad, na których opiera się cywilizacja euroatlantycka. I na tym polega początek upadku Zachodu, że takie galbrajty są poważnie traktowane.
  • 10.10.17, 00:34
    Prawdopodobnie "ściemniam" bo zdania słuszne 9wg mnie)wyrwałem z kontekstu; wybrałem fragment jego książki, w samym wprowadzeniu. Przerwałem teraz czytanie. Książka ma tytuł - " Witamy w zatrutym kielichu" i dotyczy głownie doradztwa autora rządowi greckiemu .... jak ma walczyć o wyjście z długów , ze stanu upadłości finansowej państwa. Porada ta była prosta,"walczyć " o umorzenie głównej części zadłużenia i pozostawienie do spłacania części realnej długu, takiej którą Grecja będzie w stanie spłacać i jednocześnie normalnie funkcjonować.
    A .....James Kenneth Galbraith (ur. 29 stycznia 1952 r.) jest amerykańskim ekonomistą, który często pisze w popularnej prasie na tematy gospodarcze. Obecnie jest profesorem w Lyndon B. Johnson School of Public Affairs oraz w Departamencie Rządowym, University of Texas w Austin . Jest także starszym wykładowcą z Levy Economics Institute of Bard College i członkiem komitetu wykonawczego World Economic Association, utworzonego w 2011 roku.


    --
    "....dziś żyjemy w czasach, gdy głównym zadaniem państwa jest produkowanie i rozdzielanie dobrobytu pomiędzy swoich obywateli." - twierdzi duński socjolog Gosta Esping-Andersen.
  • 10.10.17, 09:56
    Byłoby nawet podyskutować z tymi typowo protestancko-amerykańskimi bredniami pana Casey'a, ale do tego musiałyby być spełnione pewne warunki Panie czuk:
    1. Musiałby się Pan wreszcie nauczyć prawidłowo cytować
    2. Musiałby Pan porzucić swoją manierę niemożebnego lania wody
    Bez tego wchodzenie w jakiekolwiek dyskusje/polemiki z Panem jest niestety orką na ugorze.

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • 10.10.17, 16:10
    sz0k napisał:
    > Byłoby nawet podyskutować z tymi typowo protestancko-amerykańskimi bredniami pa
    > na Casey'a, ale do tego musiałyby być spełnione pewne warunki Panie czuk:

    > 1. Musiałby się Pan wreszcie nauczyć prawidłowo cytować
    ---- Cytuję,kopiując treść ważną, którą chcę przekazać. nie wiem na czym miała by polegać nieprawidłowość mojego cytowania ? Mimo tego jestem wdzięczny za uwagi.
    > 2. Musiałby Pan porzucić swoją manierę niemożebnego lania wody.
    Nawet nie wpadło mi na myśl, że leję wodę. Wg mnie... przekazuję swoje poglądy na dyskutowany temat.
    > Bez tego wchodzenie w jakiekolwiek dyskusje/polemiki z Panem jest niestety orką
    > na ugorze.

    Przykro mi. Przymusu dyskusji nie ma . Przyznasz jednak, że temat wątku jest atrakcyjny.


    --
    "....dziś żyjemy w czasach, gdy głównym zadaniem państwa jest produkowanie i rozdzielanie dobrobytu pomiędzy swoich obywateli." - twierdzi duński socjolog Gosta Esping-Andersen.
  • 11.10.17, 00:43
    czuk1 napisał:

    > ---- Cytuję,kopiując treść ważną, którą chcę przekazać. nie wiem na czym mia
    > ła by polegać nieprawidłowość mojego cytowania ? Mimo tego jestem wdzięczny za
    > uwagi.


    1. Nie bolduj
    2. Nie italic-uj/kursywuj
    3. Używaj tylko zwykłego odpowiadania na post poprzez "Cytuj", automat sam Ci zrobi cytaty z postu, na który odpowiadasz oznaczając je > , swoją odpowiedź wpisz pomiędzy odpowiedni fragment oddzielając spacjami. Powinno to wyglądać mniej więcej tak:
    forum.gazeta.pl/forum/w,13,164835310,164835310,nikt_nie_mial_giwery_.html?p=164856841
    Ewentualnie w ogóle nie cytuj, tylko pisz sam swój komentarz.

    > Przykro mi. Przymusu dyskusji nie ma . Przyznasz jednak, że temat wątku jest
    > atrakcyjny.
    >


    Nawet bardzo, tylko dyskutanci z tego linku co podałeś jacyś tacy nie ten teges. No i temat na tyle obszerny i wielowątkowy, że potrzeba sporo czasu i chęci żeby się za niego na poważnie zabrać. A z tym jak wiadomo zawsze jest kłopot.

    --
    "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek."
    Gilbert Keith Chesterton
  • 11.10.17, 15:49
    Sz0k. Twoje podpowiedzi biorę sobie do serca. Dziękuję bardzo.

    --
    "....dziś żyjemy w czasach, gdy głównym zadaniem państwa jest produkowanie i rozdzielanie dobrobytu pomiędzy swoich obywateli." - twierdzi duński socjolog Gosta Esping-Andersen.
  • 10.10.17, 19:46
    Niedługo dylemat światopoglądowo ekonomiczny Galbright'a i Casey'a zostanie ostatecznie rozstrzygnięty, kiedy część kontynentu będzie przypominała Wybrzeże Kości Słoniowej i przybysze zapolują na Mercedesy tubylców...

    www.sport.pl/pilka/7,64946,22494459,napastnik-ktory-mial-byc-nowym-drogba-zastrzelony-przez.html

    --
    Kto ratuje jedno polskie życie, ratuje cały świat
    Talmud, Sanhedrin 37a
  • 10.10.17, 21:09
    rasizm przybrał nowe oblicze, czarni zabijają czarnego za to że się pobrudził białym
  • 11.10.17, 11:30
    Filozofia murzyna na życie jest prosta. Co się nie da ukraść trzeba spalić, żeby inny nie miał. W kulturze czarnych, biały kojarzy się z bankomatem...

    --
    Kto ratuje jedno polskie życie, ratuje cały świat
    Talmud, Sanhedrin 37a

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.