Dodaj do ulubionych

Głodówka

13.10.17, 13:02

Już dwunasty dzień? Nic nie jedzą? I oni spokojnie chodzą, gadają, rezonują?

Gdzieś tam w robocie schabowe, parówy, salcesony i ciacha - nie wykluczam lodów/piwka.

To znany typ strajku głodowego.

Patronem Mahatma Propagandi.

--
They are all around us, but we need to find where.
Edytor zaawansowany
  • 13.10.17, 22:44
    Jutro będzie trzynasty dzień.

    Jak na razie nikt nie mdleje.

    Ja tam już po trzech dniach bez jedzenia łaził bym po ścianach - w nieprzytomnym wku...eniu. Ale ci głodówkowicze to jakieś duchowe byty.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 13.10.17, 23:26
    arceszk napisał:

    > Jutro będzie trzynasty dzień.
    >
    > Jak na razie nikt nie mdleje.

    Jesteś niedoinformowany. Były przypadki omdleń i zasłabnięć. Nie znam szczegółów ale lekarze potrafią stosować kroplówki które mogą dostarczać niezbędnych składników. Czy tutaj je stosują? Nie wiem.

    fakty.interia.pl/polska/news-protestujacy-rezydenci-w-sejmie-jedna-z-lekarek-zaslabla,nId,2450267

    Z tego protestu tylko to cię interesuje? Dziwne.
  • 14.10.17, 00:05
    Nie dziw się.

    Nie ufam propagandzie - niezależnie od tego, kto uprawia.

    A o przypadkach jakoś nie słyszałem. "Faktów" nie znam.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 14.10.17, 00:21
    arceszk napisał:

    > Nie dziw się.
    >
    > Nie ufam propagandzie - niezależnie od tego, kto uprawia.
    >
    > A o przypadkach jakoś nie słyszałem. "Faktów" nie znam.
    >

    Googli też nie znasz?
  • 14.10.17, 00:23
    Znam. Ale używam do czego innego, niż do wyszukiwania gazet czy periodyków, których tytułów nie znam, i nie wiem, czy istnieją.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 14.10.17, 00:32
    arceszk napisał:

    > Znam. Ale używam do czego innego, niż do wyszukiwania gazet czy periodyków, któ
    > rych tytułów nie znam, i nie wiem, czy istnieją.


    Spróbuj używać do innych celów, to nie są tylko wyszukiwarki gazet, periodyków czy innych tytułów.
  • 14.10.17, 00:40
    No - i używam do innych.

    Nawet dosyć często.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 15.10.17, 01:22
    może robią sobie zastrzyki z glukozy?
  • 16.10.17, 20:57
    arceszk napisał:

    Nie tylko ty masz wątpliwości. Również podobne wątpliwości ma Krystyna Pawłowicz.

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/22490126_1557684030955289_1147244220950020091_n.jpg?oh=1e7dbdc22ec4fe466e0674f3376b0b92&oe=5A6ED4AE
  • 16.10.17, 21:06
    Tow. Pawłowicz mi nie imponuje.

    To "Marcowy Fiołek" z tej drugiej strony. Nieco przywiędły.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 14.10.17, 00:01
    arceszk napisał:

    > Gdzieś tam w robocie schabowe, parówy, salcesony i ciacha - nie wykluczam lodów
    > /piwka.

    Pamietam wspomnienia przyjaciol ze strajku glodowego. Na kolacje byl sok warzywny. Taki gesty. Pozywny.

    Bez jedzenia mozna dlugo. Pod warunkiem, ze organizm jest mlody, zdrowy i dostaje swoje minimum w plynie.

    A mlodych strajkujacych niesie entuzjazm.

    Rozumiem ich.

    tete
  • 14.10.17, 00:06
    > sok warzywny. Taki gesty.

    No --- jak tak, to ---

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 14.10.17, 00:21
    > No --- jak tak, to ---

    To już nie głodówka. Raczej wegańska dieta odchudzeniowa.

    Nic specjalnego. Żadnego dramatu.


    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 14.10.17, 00:23
    Mogą się najeść do syta.

    polityczek.pl/uncategorised/5738-prof-gadacz-zycze-pani-premier-by-codziennie-jadla-takie-sniadania-jakie-jedza-dzieci-w-szpitalu-pediatrycznym
  • 14.10.17, 00:42
    Przykre to.

    Ale ja pamiętam swój dwuletni pobyt w Domu Dziecka we Wrocławiu. To, co teraz dostają dzieci w szpitalach, to w porównaniu wykwintne dania.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 14.10.17, 17:24
    arceszk napisał:


    > To już nie głodówka. Raczej wegańska dieta odchudzeniowa.
    >
    > Nic specjalnego. Żadnego dramatu.

    Zartujesz sobie smile Oczywiscie ze glodowka. Tylko plyny.
    Nawet najfajniejszy sok nie zaspokoi glodu. Tym bardziej po kilku dniach bez jedzonka.

    tete

  • 14.10.17, 18:24
    Jeśli 'gęsty sok warzywny' - to to już nie płyn, to pożywienie.

    Odchudzam się, mało skutecznie. Masz może przepis na ten 'sok'?


    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 15.10.17, 00:47
    arceszk napisał:

    > Jeśli 'gęsty sok warzywny' - to to już nie płyn, to pożywienie.
    >
    > Odchudzam się, mało skutecznie. Masz może przepis na ten 'sok'?

    Nie zrozumiales chyba zartu. Sok byl 'gesty i pozywny' w porownaniu do wody, ktora caly czas pili glodujacy wink

    A zwykly sok warzywny dostaniesz w kazdym wiekszym sklepie. Tyle, ze w wiekszosci jest konserwowany. Swieze soki sa w moim warzywniaku (do szybkiego spozycia). Mysle, ze podobnie jest w innych warzywniakach (obslugujacych mieszkancow miasta).
    A jesli chcialbys sie 'zabawic' ... i np. miksowac jarmuz czy szpinak z jablkami i sokiem z cytryny itd. ... to w necie sa tysiace przepisow na 'samo zdrowie'.
    Przyznam, ze najczesciej pije takie soki 'na miescie' w knajpkach wege. Sa pyszne. Ale sama sie nie bawie bo nie mam wyciskarki jeno blender.

    tete



  • 15.10.17, 09:24
    Moja droga,

    po czternastu dobach na samej tylko wodzie już by się słaniali, raczej widmowato.

    Nic takiego nie widzę. Chłopaki-byczki, nadal, dziewczyny pełno-kształtki, jak trzeba.

    Więc tak - jestem za postulatami. Należy się za pracę. I to wszystko.

    Ale nie znoszę nadużywania słów. Przy-oblekania byle-czego w terminy budzące poruszenie, odruchy solidarności.

    Chcesz głodować? To rób to przyzwoicie. Ryzykuj sobą, własnym zdrowiem. Strajk głodowy z przerwami, z soczkami, z koszulkami ---- ?

    Wczoraj widziałem prawdziwego głodującego. Wracałem właśnie ze sklepu (TopMarket), przede mną - gość w brudnych dżinsach, bez skarpetek, zjechane adidasy, cienka kurteczka typu ramoneska, czapka z daszkiem, spod niej skołtunione włosy. Na plecach przybrudzona reklama: słowa Iron Maiden, pod nimi trupia czaszka z żółtymi siekaczami.

    Minąłem go. On zatrzymał się przed miejscową smażalnią kurczaków. Stanął przed otwartymi drzwiami, myślę, że chłonął wonie. I ruszył dalej, w swoją stronę.

    Gdyby poprosił mnie o parę groszy, nie mógłbym mu pomóc. Ostatnie osiem złotych wydałem na dwa kupony Totka. Wieczorem sprawdziłem, dwie trójki, wygrałem razem 48 złotych.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 14.10.17, 23:59
    nie mam nic przeciwko zamorzeniu lekarzy na śmierć, będę się sam leczył korzystając z internetu, zwolnienie z pracy też sam sobie potrafię wypisać
  • 16.10.17, 19:34
    Rozszerza się. Efekt tzw. 'Marcowych Fiołków'.

    To już piętnasty dzień. Ale nadal wszyscy głodujący w dobrej formie?

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 16.10.17, 20:47
    arceszk napisał:

    > Rozszerza się. Efekt tzw. 'Marcowych Fiołków'.
    >
    > To już piętnasty dzień. Ale nadal wszyscy głodujący w dobrej formie?


    To wszystko co z tego zrozumiałeś? Niewiele.
    Niektórzy piszą że jedzą kanapki z kawiorem i gustują w drogich trunkach. Dołącz do nich.

    www.pudelek.pl/artykul/118645/tvp_info_o_protescie_lekarzy_jedza_kanapki_z_kawiorem_gustuja_w_drogich_trunkach/
  • 16.10.17, 21:03
    Wikul,

    nie widzisz, że chcę - w miarę możliwości - nie ulegać prop-zagrywkom z żadnej ze stron?

    A "Marcowe Fiołki"? Rzecz jak najbardziej naturalna. Można oczekiwać.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 16.10.17, 21:37
    Wiesz, Wikul -

    wiem co nieco o głodówkach Gandhiego.

    Wiem, jakby profesjonalnie.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 16.10.17, 22:13
    arceszk napisał:

    > Wiesz, Wikul -
    >
    > wiem co nieco o głodówkach Gandhiego.
    >
    > Wiem, jakby profesjonalnie.

    Głodówka nie jest istotą tego protestu. Dla Ciebie ważniejsza jest forma od treści. Treść w ogóle Cię nie interesuje. Smutne.
  • 16.10.17, 22:44
    Treść bardzo mnie interesuje.

    Ale - no dobrze, politycznie - kwestia doboru narzędzi.

    Wybierasz wątpliwą jakość - nie osiągasz rezultatów, takich, jakich byś sobie życzył. nie tylko - narażasz się na lekceważenie, nawet drwiny.

    Gandhi swoimi głodówkami (tylko woda!) rozpieprzył brytyjskie panowanie nad kawałem Azji. Odpowiednie narzędzie, i strefa oddziaływania.

    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 16.10.17, 22:52
    To 'stamtąd'. Ale właśnie ---

    Nie wiem, kim jesteś, kim jestem ja
    Błąkam się w tłumie słów i znaczeń


    --
    They are all around us, but we need to find where.
  • 16.10.17, 23:12
    arceszk napisał:

    > Treść bardzo mnie interesuje.
    >
    > Ale - no dobrze, politycznie - kwestia doboru narzędzi.
    >
    > Wybierasz wątpliwą jakość - nie osiągasz rezultatów, takich, jakich byś sobie ż
    > yczył. nie tylko - narażasz się na lekceważenie, nawet drwiny.


    Chyba nie doceniasz tej akcji. Za kilka dni się obudzisz zdumiony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.