Dodaj do ulubionych

N.Davies: wierni łykają w kościołach truciznę :O)

12.11.17, 15:16
>>W Polsce PiS przejawia oczywistą nostalgię za PRL-em. Ci ludzie mówią, że są bardzo antykomunistyczni, ale w gruncie rzeczy chcą mieć swój PRL, swoje politbiuro oraz partię rządzącą kontrolującą całe państwo. Ma być silna władza, porządek, można znowu pluć na Niemców. Przecież „Rota” tak każe: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, ni dzieci nam germanił”. Kaczyński w butach Gomułki.

Kaczyński przez 25 lat zbierał żywioły rozczarowanych ustrojem liberalnym. Wie, że tylko Polską opanowaną przez takie żywioły może rządzić, bo inna go wypluje. Ale dlaczego ta nacjonalistyczna matryca jest wśród ludzi tak żywa, że idzie za nią jedna trzecia dorosłych Polaków?
– M.in. dlatego, że popiera ją Kościół katolicki. Zgadza się, że Kaczyński zbierał tych wszystkich nieszczęśliwych, ale przecież najbardziej nieszczęśliwy był i jest kler albo jego większość. W Krakowie słyszałem przerażające kazania: „Żyjemy w bezbożnych czasach, liberałowie są jak komuniści, niszczą naród”, i inne takie absurdy. Lenin to liberał!? Stalin liberalniejszy?! Wierni cały czas łykają taką truciznę. Przegapiliśmy te zjawiska.

W czasach „Solidarności” Kościół czekał na nadejście teokracji. Wierzył, że jak upadnie komunizm, to on wkroczy do swojego królestwa, gdzie proboszcz będzie pił herbatę z sekretarzem czy ministrem, a państwo będzie za pan brat z Kościołem. Zamiast tego dostał państwo świeckie, przynajmniej formalnie, potem prezydentem został Aleksander Kwaśniewski. I przyszła bezbożna Unia Europejska – wbrew nadziejom Kościoła na teokrację.

Ale papież Jan Paweł II miał w tej sprawie całkiem inne zdanie.
– Jasne, ale on hamował polski Kościół tylko tak długo, jak mógł, czyli dopóki żył. A kiedy odszedł, od razu odezwała się cała ta reakcyjna ideologia. I PiS krzyczał, że robi politykę zgodną z naukami papieża. To nonsens.

Znak, w którym od zawsze wydaję swoje książki, „Tygodnik Powszechny” – to jest ten Kościół liberalny i otwarty, który został potępiony. Przecież papież Franciszek też jest potępiany w Polsce. Jakby katolicyzm nie był ze swej istoty uniwersalny, czyli powszechny, tylko narodowy!

A dlaczego idą za tym młodzi ludzie?
– Kościół ma duże wpływy także wśród młodych. W szkołach jest mnóstwo lekcji religii. Kościół podsyca nastrój, że ojczyzna jest w niebezpieczeństwie, poczucie zagrożenia ze strony obcych. Młodzież ma wybór: wyjechać lub posłusznie zostać. Chyba wyjeżdżają ci odważniejsi i lepiej wykształceni, a zostają ci bojaźliwi.>>

Akurat dla mnie to saczenie przez kler trucizny nie jest niczym nowym; obserwuje to od cwiercwiecza. Ale dobrze sie dzieje gdy ktos jeszcze zaczyna dostrzegac to samo.
Edytor zaawansowany
  • 12.11.17, 16:07
    >>Swoje kazanie arcybiskup Gądecki wygłosił w poznańskiej farze. – Dzisiaj, podczas tego szczególnego święta, warto się zastanowić przez chwilę nad siedmioma podstawowymi zasadami, jakimi winna kierować się zdrowa demokracja, od której przecież zależy nasza przyszłość, przyszłość naszej ojczyzny – mówił arcybiskup.

    Te zasady, według metropolity poznańskiego, to: władza ludu, trójpodział władzy, pluralizm poglądów i postaw, wartości, prawa człowieka, zgodność porządku prawnego z prawem moralnym oraz laickość.

    11 listopada. Arcybiskup Gądecki mówi o trójpodziale władzy
    – Demokracja oznacza taki system, w którym odrzuca się władzę skupioną w jednej osobie. Władza tu nie jest czyjaś. W demokracji nikt nie może ogłosić się władcą, tylko ludzie mogą wybrać sobie rządzących i tylko oni mogą ich odwołać – przypominał dostojnik. – Nie może demokracja sprzyjać powstawaniu wąskich grup kierowniczych, które dla własnych partykularnych korzyści albo dla celów ideologicznych przywłaszczają sobie władzę w państwie – dodawał.

    – Podział władzy na prawodawczą, sądowniczą i wykonawczą odzwierciedla realistyczną wizję społecznej natury człowieka, która wymaga odpowiedniego prawodawstwa dla ochrony wolności wszystkich. Dlatego jest wskazane, by każda władza była równoważona przez inne władze i inne zakresy kompetencji, które by ją utrzymywały we właściwych granicach. Według katolickiej nauki społecznej, organizacja społeczeństwa winna być zatem oparta na równowadze władz, czyli na braku dominacji jednej władzy nad drugą. Władze te winny być niezależne wobec siebie, winny się dopełniać, hamować i kontrolować – mówi arcybiskup Gądecki, wyraźnie nawiązując do zamachu rządu PiS na niezależność sądów i zniszczenia niezależności Trybunału Konstytucyjnego.

    11 listopada. Arcybiskup Gądecki o laickim państwie
    Przypominając naukę Jana Pawła II, Stanisław Gądecki mówił też o laickości: – Zasada świeckości powinna być właściwa nie tylko demokracji, ale w ogóle wszelkim dobrym rządom politycznym. Laickość pojmowana jako autonomia sfery obywatelskiej i politycznej w stosunku do sfery religijnej i kościelnej jest wartością przyswojoną już i uznaną przez Kościół.>>

    Komentarz

    duszpastuszek 11.11.2017, 20:53
    Ciekawe gdzie byl Gądecki, gdy inni biskupi pluli na liberalna demokracje, jako ze owe 7 zasad, ktore wymienil powyzej, skladaja sie na nic innego jak (wlasnie) liberalna demokracje. Czy tez, co mozliwe, doszedl byl Gądecki do swych wnioskow dopiero przedwczoraj, na przyklad.

    Glownie dzieki aktywnosci kleru doszlo do otwarcia owej puszki Pandory, i wylania sie z niej tej calej zarazy - narodowo-katolickiej, faszystowskiej, mizoginskiej, rasistowskiej, ksenofobicznej...
    Teraz, gdy dostrzegl byl kler skutki swej zabawy spoleczenstwem, ktorym bawil sie niczym glupie dziecko zapalkami, zdecydowal zabezpieczyc sobie plecy przed ponisieniem odpowiedzialnosci, za podpalenie wspolnego polskiego domu.

    Tak wlasnie odbieram aktualne pouczania Gądeckiego. Jako trwozliwa probe ratowania kleszych dup.
    60
    1
    Odpowiedz

    poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,22633808,11-listopada-w-poznaniu-arcybiskup-stanislaw-gadecki-mowil.html
  • 12.11.17, 16:17
    Terytorium Polski jest usiane mogiłkami truposzków, osób, które odgrażały się Kościołowi. Cmentarz na Miłostowie jest miejscem trzech takich nacji i w tym roku stał się tam cud Boży. Moment, kiedy składałem piękne kwiaty na grobie jakiegoś gestapowca, kobieta zaczęła rodzić piękne słowiańsko-katolickie dziecko, ot taki znak od Bozi, że wszystko jest jak należy..

    poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,22591183,wszystkich-swietych-kobieta-zaczela-rodzic-przy-cmentarzu-na.html

    --
    Drogi Władysławie Frasyniuku! Żeście komunistów pokonali? No nie. Wyście się z nami, k..wa, przy Okrągłym Stole i 4 czerwca 1989 r. do-ga-da-li.

    Włodzimierz Czarzasty
  • 12.11.17, 16:38
    to w dodatku religiancki poyeb monstrualnych wrecz rozmiarow. Taki co to juz nawet siebie wpisuje w tzw. "cuda", ktore mialy miejsce.

    "Moment, kiedy składałem piękne kwiaty na grobie jakiegoś gestapowca, kobieta zaczęła rodzić piękne słowiańsko-katolickie dziecko"

    Idz glupku masturbowac sie gdzies indziej. Czy moze juz to robiles, w trakcie tego porodu...(?)
  • 14.11.17, 04:50
    "W czasach „Solidarności” Kościół czekał na nadejście teokracji. Wierzył, że jak upadnie komunizm, to on wkroczy do swojego królestwa, gdzie proboszcz będzie pił herbatę z sekretarzem czy ministrem, a państwo będzie za pan brat z Kościołem."
    ***
    Wprawdzie dopiero po cwiercwieczu uzyskalem od Daviesa potwierdzenie poprawnosci wczesniejszych obserwacji, i wnioskow, niemniej zawszec to jakas pociecha.

    W latach 90ch twierdzilem, ze ta banda obludnikow pragnie zostawic niemal wszystko jak bylo, a tylko ideologia wymienic na katolicka, zas BP zastapic przez KE.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.