Dodaj do ulubionych

By rozslawic imie Kaczora-Geniusza :O)

04.01.18, 00:25
mowa o Geniuszu Kaczynskim. A artykul wart jest przypomienia, oraz omowienia.


>>
"Dostałem dzięki protekcji pracę w Zakładzie Badań nad Szkolnictwem Wyższym. Załatwił mi ją mąż przyjaciółki mamy, poseł ZSL, wtedy wiceminister oświaty. Przyjęto mnie tam źle.

Ciekawe czemu go źle przyjęto? Może trafił na ludzi, którzy generalnie nie lubili pieszczoszków komuny. A może „podjął” tę pracę komuś, komu należała się bez protekcji? Takie rzeczy się zdarzają. Zwłaszcza w UKŁADZIE. Wychodzi na to, że mówiąc o UKŁADZIE, Jarosław wiedział, co mówi. Sam siedział w środku. W każdym razie ta protekcja przyszła w samą porę. Inaczej musiałby się określić:

Drugą możliwością była praca z profesorem Święcickim od prawa pracy. Ale tego nie bardzo chciałem. Nie lubiłem prawa pracy, a poza tym bardzo związany z Kościołem profesor Święcicki z góry zapowiedział, że będę czytał w czasie mszy. To nie był czas szczególnego natężenia moich praktyk religijnych, a tym bardziej nie planowałem zostać aktywistą kościelnym z przymusu.

Praktyki religijne nasiliły się dopiero w okresie, kiedy nie były już przeszkodą w karierze. Zresztą w tym czasie młody Jarosław wchodzi mocno do polityki światowej.

„Nikt w to nie uwierzy, ale marzyłem o wplątaniu Rosji w wojnę z Afganistanem. Myślałem też, że załamanie jej hegemonii nastąpi po załamaniu się dochodu narodowego

No proszę, a sam Reagan w tym czasie jeszcze na to nie wpadł. Tymczasem rozgrzany intelektualnie Kaczyński w kraju spierał się z najtęższymi tuzami komunizmu:

W grudniu 1976 roku nadzieje na zmianę pokoleniową w Rosji wyrażał na spotkaniu na Uniwersytecie Warszawskim nawet Mieczysław Rakowski – skądinąd był tam bardzo agresywny, także wobec mnie. Potraktował mnie jak studenta, choć obroniłem już doktorat.”

No i zadra siedzi do dziś. Taki Rakowski, miał po prostu czelność wejść na salę i… jak studenta!
>>

studioopinii.pl/archiwa/39046

Jak to dobrze, ze lewactwo ciagle moze publikowac, bo bez SO czy TVN musielibysmy polegac na "slusznych" wydawnictwach i stacjach.

Wczesniej mocno podejrzewalem, ze Kaczor byl jednym z "nich". Teraz nie mam najmniejszych watpliwosci, ze Kaczor byl czescia komunistycznego UKLADU. Wprawdzie na nizszym szczeblu, razem z prokuratorem Pawlowiczem, ale niemniej i bez watpienia.

Ciekawi mnie tylko jeszcze co on zrobil ze swoja partyjna legitymacja - zjadl(?)
Edytor zaawansowany
  • benek231 04.01.18, 07:20
    >>
    PORUSZONY ZŁOWROGĄ POSTACIĄ PROKURATORA KOSTRZEWY W FILMIE „UKŁAD ZAMKNIĘTY”, GENIALNIE ZAGRANĄ PRZEZ JANUSZA GAJOSA, ZASTANAWIAŁEM SIĘ JAKI WPŁYW NA DALSZE LOSY MŁODEGO KOSTRZEWY MIAŁ FAKT, ŻE DAŁ SIĘ SKORUMPOWAĆ JUŻ JAKO STUDENT.

    Pomyślałem sobie o innym studencie, który mniej więcej w tych czasach też chciał pracować w organach ścigania. Jakim prokuratorem byłby Jarosław Kaczyński? Starał się o to, chodzili razem z bratem do szefa kadr prokuratury, ale nie chciano ich. Nadzieje się rozwiały, sentyment do czynności śledczych pozostał. I tylko przez to, że ostatnio wódz pracuje głównie nad konstrukcją zamachu, zapomniane zostały dawniejsze jego zasługi w walce z tzw. UKŁADEM oraz korupcją

    Zdumiewające jest, że zasługi były tak mizerne. Doktorat zdobył w drodze korupcji, pierwszą pracę przez protekcję. No, po prostu siedział w tym temacie jak mało kto. I nic. Może z tym geniuszem też przesada. Z jego własnych opowieści wynika, że za bardzo rozgarnięty to on nie był.>>

    Gdy klero-faszysci rzadzili poprzednim razem to juz wtedy mialem wrazenie, ze J.Kaczynski najbardziej przypomina mi Gomulke. Pewnie przez ten styl gledzenia, bo Gomulka byl jednak lepszym mowca. Nudnym jak cholera ale jednak lepszym. Kaczor jest nudny nie mniej, ale chocby jezyk ktorego uzywa ustawia go w podworkowej druzynie trampkarzy, podczas gdy Gomula to juz byl jednak jakas liga.
    Zastanawialem sie jak to sie stalo, ze doszedl Kaczor dokad doszedl, gdyz to zdecydowanie facet takich lotow, ze smialo mozna go w oknie stawiac. Na bardzo niskim parterze, bo inaczej zdecydowanie zabije sie - nie pofrunie.

  • dachs 04.01.18, 11:49
    Krzysiu bardzo się cieszę, że sprawiłem Ci radość tym linkiem.
    Ale nie baw się nim za długo, bo go zepsujesz.


    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • benek231 04.01.18, 16:45
    Linki nie smierdza.
  • dachs 04.01.18, 17:07
    benek231 napisał:

    > Linki nie smierdza.

    Ja nie piszę, że się zepsuje, tylko że ty go zepsujesz.


    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • dachs 04.01.18, 22:40
    Swoją drogą dziwię się, że propagujesz takiego faceta. Przecież to klerykał

    --
    Kłótnia polsko-niemiecka jest maszynką, która miele mięso Europy tak, żeby Azjata, jak tu przyjdzie, mógł przełknąć bez gryzienia. /Jan Emil Skiwski/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.