Dodaj do ulubionych

Szokowi do sztambucha

06.12.18, 13:59
Nieprzypadkowi zaproponowałem obronę cywilizacji łacińskiej jako sztandar, azymut i cel. I nieprzypadkowo proponuję dystans do KK. To nie ma być jakaś kolejna krucjata ewangelizacyjna. To jest ruch w obronie cywilizacji łacińskiej i polskiej kultury jako jej odmiany. Inicjatywa świecka.

To ma być klika prostych do zrozumienia prawd. Zasad, dzięki którym jesteśmy tacy jacy jesteśmy i takimi chcemy pozostać. Filozofii tomistycznej już prawie nikt nie rozumie i nie da się na niej realistycznie budować jakiegokolwiek ruchu społecznego.

Istitoris proponuje obudzić zdroworozsądkowego Kowalskiego. Ja proponuję nauczyć Kowalskiego paru prostych prawd w języku Kowalskiego, nie w języku KUL. Język KUL jest martwy i trzeba z tego wyciągnąć praktyczne wnioski.

Od dziesiątek lat żadna polityczna inicjatywa wymachująca kościelnym sztandarem nie odniosła sukcesu. Zwykle było to po prostu oszustwo wykorzystujące naiwność Ludu Bożego i błędy jego Pasterzy.




--
„Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
Edytor zaawansowany
  • sz0k 06.12.18, 14:49
    oleg3 napisał:

    > Nieprzypadkowi zaproponowałem obronę cywilizacji łacińskiej jako sztandar, azym
    > ut i cel. I nieprzypadkowo proponuję dystans do KK. To nie ma być jakaś kolejna
    > krucjata ewangelizacyjna. To jest ruch w obronie cywilizacji łacińskiej i pols
    > kiej kultury jako jej odmiany. Inicjatywa świecka.

    Wydałeś wojnę lewactwu, nie możesz się więc ograniczać jedynie do frontu polskiego, ba nawet samej Europy. To bój na frontach całego świata. Opowiem Ci taką historię:
    kilka miesięcy temu naszą firmę odwiedziło 2 hindusów, którzy byli tu w Warszawie przez kilka tygodni. Jeden z nich nagle pyta mnie czy są tu jakieś kościoły do odwiedzenia, bo on słyszał, że mamy relikwie naszych świętych (zaczyna mi wymieniać: św. Faustyna, św. Maksymilian)... ja wielkie oczy, a on na to: "Because you know Krzysztof, I'm a roman-catholic". To roman-catholic powtórzył 3 razy, tak dla pewności. Mi łzy niemalże napłynęły do oczy, miałem go ochotę ucałować w ten jego łysy łepek (gwoli ścisłości hindusi są tak średnio o głowę niżsi od Chińczyków). No ale nieważne, pomogłem mu, gość potem wrócił do swojego Bangalore, gdzieś w Indiach. Do swojej cywilizacji... nawet nie wiem jaka to, hinduska? Bramińska chyba wg. Konecznego. Ale więź między nami była i bynajmniej nie wynikała ona z tej samej cywilizacji, w której się urodziliśmy i wychowaliśmy. Punktem wspólnym było zupełnie co innego.

    > To ma być klika prostych do zrozumienia prawd. Zasad, dzięki którym jesteśmy ta
    > cy jacy jesteśmy i takimi chcemy pozostać. Filozofii tomistycznej już prawie ni
    > kt nie rozumie i nie da się na niej realistycznie budować jakiegokolwiek ruchu
    > społecznego.

    Jeśli filozofii tomistycznej "nikt już nie rozumie" to dlaczego chcesz się odwoływać do czegoś jeszcze bardziej archaicznego i zapomnianego jak "łacińskość"?

    > Istitoris proponuje obudzić zdroworozsądkowego Kowalskiego. Ja proponuję nauczy
    > ć Kowalskiego paru prostych prawd w języku Kowalskiego, nie w języku KUL. Język
    > KUL jest martwy i trzeba z tego wyciągnąć praktyczne wnioski.

    "Martwy" tak jak łacina? smile Nic nie stoi na przeszkodzie żeby to samo tłumaczyć ludziom prostszym językiem. W końcu mówimy o ideach, a nie frazeologii.

    > Od dziesiątek lat żadna polityczna inicjatywa wymachująca kościelnym sztandarem
    > nie odniosła sukcesu. Zwykle było to po prostu oszustwo wykorzystujące naiwnoś
    > ć Ludu Bożego i błędy jego Pasterzy.

    Oleg zlituj się. Czy jakakolwiek prawicowa inicjatywa odniosła sukces w dupokracji? Sukces chcesz mierzyć rezultatem wyborów? Przecież napisałeś, że nie o partie Ci chodzi a o idee, które należy w ludziach zaszczepiać, a w naszym wypadku (Europy, Polski) to nawet wystarczy po prostu odkurzyć.
    Powtarzam - nie ma co wychodzić z założenia - sztandar chrześcijański podupdał, nie sprawdza się już, wiec należy go porzucić i chwycić za nowy, dla wielu jeszcze bardziej abstrakcyjny i nieuchwytny. Nie tędy droga moim skromnym zdaniem.
    Chrześcijaństwo (obecnie w katolicyzmie) jest ideą doskonałą, pełną i wystarczającą. To LUDZIE nie są (i nigdy nie będą) doskonali. Odrzucanie doskonałej idei z powodu niedoskonałych ludzi, którzy nie umieją się jej trzymać, jest bez sensu. Robisz dokładnie ten sam błąd co dupokraci w stosunku do monarchii ("aaa cooo jeśli król będzie okłooopnym despooootą?"), albo antyklerykałowie w stosunku do Kościoła ("zniszczyć tą cholerną wylęgarnię pedofilów i złodziei!").

    --
    "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją."
    Fryderyk D. Wilhelmsen
  • oleg3 06.12.18, 15:33
    sz0k napisał:

    > Mi łzy niemalże napłynęły do oczy, miałem go ochotę ucałować w ten jego łysy łepek (gwoli ścisłości hindusi są tak średnio o głowę niżsi od Chińczyków). No ale nieważne, pomogłem mu, gość potem wrócił do swojego Banga
    > lore, gdzieś w Indiach. Do swojej cywilizacji... nawet nie wiem jaka to, hindus
    > ka? Bramińska chyba wg. Konecznego. Ale więź między nami była i bynajmniej nie
    > wynikała ona z tej samej cywilizacji, w której się urodziliśmy i wychowaliśmy.
    > Punktem wspólnym było zupełnie co innego.

    Toż to jest egzemplifukacja tego co już do ciebie pisałem. KK może istnieć bez cywilizacji łacińskiej. Szukasz wspólnoty religijnej, a ja cywilizacyjnej.

    > Jeśli filozofii tomistycznej "nikt już nie rozumie" to dlaczego chcesz się odwo
    > ływać do czegoś jeszcze bardziej archaicznego i zapomnianego jak "łacińskość"?
    Wróć do mojego pierwszego postu w pierwotnym wątku. I znajdź tam "polską szkołę cybernetyczną". Czytanie Konecznego w oryginale jest obecnie zarezerwowane dla takich pasjonatów jak ja czy piq. Kowalski nie rozumie już Żeromskiego (patrz akcja czytania pod patronatem prezydenta RP).


    > "Martwy" tak jak łacina? smile Nic nie stoi na przeszkodzie żeby to samo tłumaczyć
    > ludziom prostszym językiem. W końcu mówimy o ideach, a nie frazeologii.

    Toż ja tego chcę. A ty wyjeżdżasz z Jezusem. Wyobraź sobie, że w języku cybernetyki ujęto przyczynę celową, ignorowaną w nauce od setek lat.


    > Oleg zlituj się. Czy jakakolwiek prawicowa inicjatywa odniosła sukces w dupokra
    > cji? Sukces chcesz mierzyć rezultatem wyborów? Przecież napisałeś, że nie o par
    > tie Ci chodzi a o idee, które należy w ludziach zaszczepiać, a w naszym wypadku
    > (Europy, Polski) to nawet wystarczy po prostu odkurzyć.
    Właśnie chodzi o odkurzenie.


    > Powtarzam - nie ma co wychodzić z założenia - sztandar chrześcijański podupdał,
    > nie sprawdza się już, wiec należy go porzucić i chwycić za nowy, dla wielu jes
    > zcze bardziej abstrakcyjny i nieuchwytny. Nie tędy droga moim skromnym zdaniem.

    Chwytaj za chrześcijański sztandar. Pozwól tylko na inne działania.


    > Chrześcijaństwo (obecnie w katolicyzmie) jest ideą doskonałą, pełną i wystarcza
    > jącą. To LUDZIE nie są (i nigdy nie będą) doskonali. Odrzucanie doskonałej idei
    > z powodu niedoskonałych ludzi, którzy nie umieją się jej trzymać, jest bez sen
    > su. Robisz dokładnie ten sam błąd co dupokraci w stosunku do monarchii ("aaa co
    > oo jeśli król będzie okłooopnym despooootą?"), albo antyklerykałowie w stosunku
    > do Kościoła ("zniszczyć tą cholerną wylęgarnię pedofilów i złodziei!").

    A gdzie ja odrzucam chrześcijaństwo"(obecnie w katolicyzmie) jest ideą doskonałą, pełną i wystarczającą"? Kościół, nasza Matka i matka naszej cywilizacji dopuszcza i zachęca świeckich do publicznej aktywności. Dlaczegóż to idea obrony cywilizacji łacińskiej miałaby być wroga wobec jej matki?


    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • sz0k 06.12.18, 16:04
    oleg3 napisał:

    > Toż to jest egzemplifukacja tego co już do ciebie pisałem. KK może istnieć bez
    > cywilizacji łacińskiej. Szukasz wspólnoty religijnej, a ja cywilizacyjnej.

    Wiem, ale w ten sposób się ograniczasz. W dzisiejszym świecie cywlizacje, mniej lub bardziej, się wymieszały. W Warszawie hindusa dostrzeżesz już na co drugim rogu. Dla niego cywilizacja łacińska zawsze pozostanie abstrakcją, tak jak dla nas chińska. Religia natomiast stanowi fundament znacznie obszernieszy i pewny, łączący ponad podzia... cywilizacjami.

    > > Jeśli filozofii tomistycznej "nikt już nie rozumie" to dlaczego chcesz si
    > ę odwo
    > > ływać do czegoś jeszcze bardziej archaicznego i zapomnianego jak "łacińsk
    > ość"?
    > Wróć do mojego pierwszego postu w pierwotnym wątku. I znajdź tam "polską szkoł
    > ę cybernetyczną". Czytanie Konecznego w oryginale jest obecnie zarezerwowane dl
    > a takich pasjonatów jak ja czy piq. Kowalski nie rozumie już Żeromskiego (patrz
    > akcja czytania pod patronatem prezydenta RP).
    >
    >
    > > "Martwy" tak jak łacina? smile Nic nie stoi na przeszkodzie żeby to samo tłu
    > maczyć
    > > ludziom prostszym językiem. W końcu mówimy o ideach, a nie frazeologii.
    >
    > Toż ja tego chcę. A ty wyjeżdżasz z Jezusem. Wyobraź sobie, że w języku cyberne
    > tyki ujęto przyczynę celową, ignorowaną w nauce od setek lat.

    I jesteś pewien, że z Konecznym i "polską szkołą cybernetyczną", jako przejrzystymi i zrozumiałymi dla "szarego Kowalskiego", dotrzesz do znacznie szerszego grona odbiorców niż z Jezusem?

    > Chwytaj za chrześcijański sztandar. Pozwól tylko na inne działania.

    A czy ja nie pozwalam? Na litość Boską, tak wpadłeś olegu w ten forumowy światek, że wszystko postrzegasz jako walkę. Nawet normalną wymianę zdań w ramach tego samego obozu. Po pierwsze nie uważam żebyś potrzebował na swoje działania czyjejkolwiek zgody, a już zwłaszcza mojej. Po drugie, moim celem nie jest bynajmniej deprecjonowanie Twoich pomysłów, a jedynie zwrócenie uwagi na ich niepełność i hmmm... wtórność.

    > Dlaczegóż to idea obrony c
    > ywilizacji łacińskiej miałaby być wroga wobec jej matki?

    Ponownie. Nie jest wroga, jest wtórna.
    Niemniej, oczywiście z całego serca życzę powodzenia. To nie jest tak, że mi się te pomysły nie podobają, po prostu uważam, że tym bardziej (jeśli jak twierdzisz matce się nie udało) są skazane na porażkę. Mogę oczywiście starać się np. dajmy na to uzdrowić sytuację w kolarstwie (powszechny doping) poprzez zamienienie kolarzówki na bicykl, ale czy to rzeczywiście by pomogło i czy na prawdę w tym leży problem? Śmiem wątpić.

    --
    "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację."
    Karol Marks
  • oleg3 06.12.18, 16:12
    Nie ma między nami porozumienia. Po prostu inne cele. Wychodzimy z tej samej bazy i wrogami nie jesteśmy.

    Mam takie pytanie. To jest oparte na wrażeniach, zawodnej pamięci i mogę się mylić. Jesteś zwolennikiem jakiejś formy państwa katolickiego? Jak to godzisz z Soborem Watykańskim II, który bez wystrzału unicestwił frankizm?

    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • sz0k 06.12.18, 18:00
    oleg3 napisał:

    > Mam takie pytanie. To jest oparte na wrażeniach, zawodnej pamięci i mogę się m
    > ylić. Jesteś zwolennikiem jakiejś formy państwa katolickiego?

    Nom, niezmiennie jestem zwolennikiem monarchii katolickiej. Z religią katolicką jako panującą. Coś na kształt artykułu 1 z Konstytucji 3 Maja. Oczywiście odpowiednio zmodyfikowanego aby przystawał do dzisiejszych czasów. To już nie to co przeszło 250 lat temu, za dużo tych apostatów aby się jeszcze nad nimi znęcać.

    > Jak to godzisz z
    > Soborem Watykańskim II, który bez wystrzału unicestwił frankizm?

    Proszę o konkrety, bo nie wiem o co chodzi i co tam znowu ten SWII powymyślał.

    --
    "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek."
    Gilbert Keith Chesterton
  • oleg3 06.12.18, 18:10
    sz0k napisał:

    > Proszę o konkrety, bo nie wiem o co chodzi i co tam znowu ten SWII powymyślał.
    Jaja sobie robisz!




    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • sz0k 06.12.18, 18:26
    oleg3 napisał:

    > sz0k napisał:
    >
    > > Proszę o konkrety, bo nie wiem o co chodzi i co tam znowu ten SWII powymy
    > ślał.
    > Jaja sobie robisz!

    Nie wiem! Serio! Nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem tego soboru to i nie mam wszystkich jego postanowień i zapisów w małym paluszku.
    Wiem, że wiele z tego co zostało w nim ogłoszone rozjechało się kompletnie z tym co zostało w praktyce zrealizowane (np. w odniesieniu do liturgii, czy ekumenizmu).
    Trzeba też umieć wyraźnie odróżnić czy Kościół opisał jakieś zjawisko, pogodził się z jakimś zjawiskiem, zalecił jakieś działania, czy wyraźnie nakazał/zabronił jakichś działań.
    Powiedz, o którą konkretnie konstytucję, dekret czy dokument SWII Ci się rozchodzi to spróbuję się zapoznać i dam odpowiedź.

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • oleg3 06.12.18, 18:57
    Naprawdę nie wiesz, że od SWII państwo (doktryna katolicka) nie może być katolickie? Co spowodowało upadek frankizmu i nicość narodowców chcących budować państwa katolickie?
    Nie ma teraz czasu, by szukać źródeł. Podrzucę link z frondy (pośrednio do tego nawiązuje).

    www.fronda.pl/a/czy-jest-dzis-mozliwe-katolickie-panstwo-wyznaniowe,66689.html




    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • sz0k 06.12.18, 19:19
    oleg3 napisał:

    > Naprawdę nie wiesz, że od SWII państwo (doktryna katolicka) nie może być katoli
    > ckie?

    Nic mi na ten temat nie wiadomo. Byłoby to niezwykle kuriozalne bo w takim razie Państwo Kościelne musiałoby przestać istnieć wg. swoich własnych zasad.
    Przypomnę tylko, że SWII nie był soborem dogmatycznym, więc w doktrynie jako takiej zmienić nic nie mógł. Tak jak pisałem - co do postanowień SWII, a konkretnie ich (wielokrotnie błędnych) interpretacji i realizacji jest wiele kontrowersji. Że zacytuję tylko kardynała Joseph Ratzingera:

    Bezsprzecznie ostatnie dwudziestolecie było dla Kościoła katolickiego niefortunne. Skutki tego, co nastąpiło po soborze, są przeciwne oczekiwaniom wszystkich, także oczekiwaniom papieży Jana XXIII i Pawła VI. (…) Oczekiwano skoku w przód, a tymczasem nastąpiła dekadencja spod znaku rzekomego „ducha soboru”, natomiast jego prawdziwy duch został w ten sposób zdyskredytowany. (…) Kościół po soborze przypomina wielki plac budowy. (…) na tym placu zagubiono projekt budowy i każdy teraz ją kontynuuje wedle swego upodobania (str. 25).

    Za: www.pch24.pl/sobor-niedogmatyczny,522,i.html#ixzz5YvfrDYBy

    > Co spowodowało upadek frankizmu i nicość narodowców chcących budować pańs
    > twa katolickie?
    > Nie ma teraz czasu, by szukać źródeł. Podrzucę link z frondy (pośrednio do tego
    > nawiązuje).
    >
    > www.fronda.pl/a/czy-jest-dzis-mozliwe-katolickie-panstwo-wyznaniowe,66689.html

    Dzięki, przeczytam w wolnej chwili.

    --
    "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek."
    Gilbert Keith Chesterton
  • sz0k 06.12.18, 18:11
    sz0k napisał:

    > przeszło 250 lat temu, za dużo tych apostatów aby się jeszcze nad nimi znęcać.

    Ajjj, 200 miało być oczywiście. Ten czas szybko leci, ale nie aż tak smile

    --
    "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek."
    Gilbert Keith Chesterton
  • piq 06.12.18, 16:53
    ...Lewantem powstała w Indiach, założył ją niewierny Tomasz apostoł w królestwie Vindafarny, czyli Gondofaresa, imię to znane jest bardziej jako Kacper, jeden z Trzech Królów. Tomasz został tam sprzedany w niewolę jako cieśla, powierzone mu królewskie pieniądze na budowę pałacu rozdał ubogim; postawiony przed królem powiedział, że w ten sposób zbudował mu pałac w niebie. Vindafarna pozwolił mu głosić naukę chrześcijaństwa i założyć miejscowy kościół, zamiast uciąć mu głowę lub coś podobnego.

    Ciekawostka: znak partyjskiego rodu Surena, do którego należał Vinfafarna, to Leliwa.
  • oleg3 06.12.18, 16:59
    > Surena
    Z tego rodu pochodził wódz paryjski, który rozwalił Rzymian pod pod Carrhae.


    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • piq 06.12.18, 20:09
    ...sukces oręża lechickiego. Fajne, co? Leliwa to również pierwszy znak państwa Chorwatów.
  • oleg3 06.12.18, 20:15
    Fajne. Tylko czy Mistrz czegoś nie palił?

    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • piq 06.12.18, 20:47
    ...bajkopisarza był to jeden z największych umysłów w polskiej historii. O ile się nie mylę, jest autorem pojęcia Rzeczpospolita jako dobra wspólnego wolnych obywateli, a wolni obywatele Rzeczypospolitej żyjący wedle jej praw tworzą jej naród. Bardzo proste i oryginalne oraz nader przystające ujęcie państwa i narodu. Myślę też, że korzystał nie tylko z ksiąg, ale również z przekazu rodowego, choć różnie się go przypisuje. Mom zdaniem był związany z Lisami i Łabędziami sądząc z jego zapisków, to bardzo stare i ważne rody (Lisów się w polskiej historii trochę pomija, a Łabędziów nie docenia - nie chcę się rozpisywać przedwcześnie o moich przypuszczeniach, ale książę Oleg Michał wolał dać swoją córkę za żonę jemu niż Krzywoustemu, to w ogóle szalenie interesująca historia).

    U Kadłubka, którego uważam za najbardziej obiektywnego kronikarza polskiego, widać podejście raczej naukowe, czyli dążenie do prawdy, niż "patriotyczne" bądź "usługowe", to drugie widoczne jak na dłoni u Galla Anonima, który napisał kronikę na zamówienie dynastyczne Piastów (polityka historyczna już wtedy była chętnie i szeroko uprawiana).
  • piq 06.12.18, 20:49
    ...jeno Piotrowi Włostowi z Łabędzi, gdzieś mi zjadło kawałek zdania.
  • oleg3 06.12.18, 20:56
    Ta historia jest mi znana.

    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • sz0k 06.12.18, 17:39
    piq napisał:

    > ...Lewantem powstała w Indiach, założył ją niewierny Tomasz apostoł w królestwi
    > e Vindafarny, czyli Gondofaresa, imię to znane jest bardziej jako Kacper, jeden
    > z Trzech Królów. Tomasz został tam sprzedany w niewolę jako cieśla, powierzone
    > mu królewskie pieniądze na budowę pałacu rozdał ubogim; postawiony przed króle
    > m powiedział, że w ten sposób zbudował mu pałac w niebie. Vindafarna pozwolił m
    > u głosić naukę chrześcijaństwa i założyć miejscowy kościół, zamiast uciąć mu gł
    > owę lub coś podobnego.
    >
    > Ciekawostka: znak partyjskiego rodu Surena, do którego należał Vinfafarna, to L
    > eliwa.

    Ano. Przy czym to co do dzisiaj zostało z zasiewu św. Tomasza to jak mniemam tzw. syromalabarski Kościół katolicki. Czyli coś jak ormiański, czy koptyjski, ze swoją liturgią, ale podległy naszemu papieżowi.

    Ten Hindus, o którym wspomniałem wyraźnie podkreślał, że on jest roman-catholic. Także raczej z późniejszych zasiewów, czy to jezuitów (św. Franciszek Ksawery), franciszkanów (mało kto np. wie, że o. Maksymilian po sukcesach w Japonii zabrał się też za Indie), czy nawet zupełnie współcześnie św. Matki Teresy z Kalkuty.
    Pamiętam jak był strasznie dumny, że mają swojego pierwszego świętego (a raczej świętą) z Indii:
    pl.wikipedia.org/wiki/Alfonsa_Muttathupadathu
    --
    "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
    Nikołaj Gogol
  • institoris2 07.12.18, 01:07
    sz0k napisał:


    > Powtarzam - nie ma co wychodzić z założenia - sztandar chrześcijański podupdał,
    > nie sprawdza się już, wiec należy go porzucić i chwycić za nowy, dla wielu jes
    > zcze bardziej abstrakcyjny i nieuchwytny. Nie tędy droga moim skromnym zdaniem.
    > Chrześcijaństwo (obecnie w katolicyzmie) jest ideą doskonałą, pełną i wystarcza
    > jącą. To LUDZIE nie są (i nigdy nie będą) doskonali. Odrzucanie doskonałej idei
    > z powodu niedoskonałych ludzi, którzy nie umieją się jej trzymać, jest bez sen
    > su.

    Benedykt XVI o przyszlym swiecie: "...w którym Kościół będzie żył w kręgach zaangazowanych wierzących, którzy intensywnie przeżywają wiarę i którzy w pewnym sensie muszą zostać odcięci/odciac sie od głównego nurtu społeczeństwa, aby trzymać się prawdy..."

    Z pewnoscia nie jest to opis wspolczesnego Kosciola w Polsce, ale jesli idzie o Zachod, juz bym tak nie twierdzil. Ty Szoku proponujesz "trzymac sie prawdy", dla Benedykta jest to rownoznaczne z koniecznoscia odciecia sie od glownego nurtu spoleczenstwa.
    Nie sadze, zebys chcial sie "odcinac", obawiam sie jednak, ze zostaniesz odciety...

    Na temat mozliwych chrzescjanskich strategii w postchrzescjanskim swiecie ukazala sie ciekawa ksiazka Roda Drehera "The Benedikt Option" (o ile wiem, to rowniez w Polsce); Dreher zastanawia sie czy i jak dopasowac do wspolczesnosci reguly chrzescjanskiego zycia stworzone przez sw.Benedykta, pronujac przy tym odrzucenie sporow dogmatycznych w zyciu codziennym chrzescjan i skupienie sie wlasnie na uwspolczesnionych regulach.
    Podobnie jednak jak papiez, wychodzi z zalozenia, ze odciecie od glownego nurtu stalo sie faktem, a mnie ( i jak sadze Olegowi) chodzi wlasnie o ten glowny nurt, ktory (byc moze) powroci na strone prawdy, ale predzej doprowadzi do samozaglady cywilizacji.
    Chrzescjanstwo pewnie przetrwa, ale co to za pociecha...
  • sz0k 07.12.18, 12:39
    institoris2 napisał(a):

    > Podobnie jednak jak papiez, wychodzi z zalozenia, ze odciecie od glownego nurtu
    > stalo sie faktem, a mnie ( i jak sadze Olegowi) chodzi wlasnie o ten glowny nu
    > rt, ktory (byc moze) powroci na strone prawdy, ale predzej doprowadzi do samoza
    > glady cywilizacji.

    No właśnie insti, obawiam się że "główny nurt" jest stracony... I nie do odzyskania bez jakiegoś wielkiego bum... nie wiem... kolejnej wojny, antyislamskiej, czy antyestablishmentowej rewolucji (zaczątki zresztą tu i ówdzie już widać), albo... jakiegoś cudu (ale tu już wkraczamy w rejony metafizyki). Ludziom po prostu kompletnie odwaliło od dobrobytu. Złota era chrześcijaństwa minęła, religii i wiary nie wykończyły wojny, herezje, schizmy, źli duchowni... wykończył Zachodni dobrobyt. Jeśli człowiek ma wszystko, a nawet za dużo, to zaczyna dochodzić do wniosku, że Bóg mu jest już do niczego nie potrzebny. Urasta w pychę, sam siada na tronie, z którego zepchnął Boga i z nudów i zachłyśnięcia się swoimi możliwościami zaczyna sam się w niego bawić.

    --
    "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację."
    Karol Marks
  • qwardian 06.12.18, 16:26

    oleg3 napisał:

    > Od dziesiątek lat żadna polityczna inicjatywa wymachująca kościelnym sztandarem
    > nie odniosła sukcesu.


    Od dziesiątek lat polityczne elity wymachują kijem na religię chrześcijańską, Kościół Katolicki i jego wiernych. A teraz dokonały przewrotu antycywilizacyjnego wpuszczając miliony muzułmanów do Europy. Czy to ma być argumentem, żeby iść za silniejszym, popularniejszym, albo piękniejszym? Beze mnie..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • oleg3 06.12.18, 16:29
    Bracie qwardianie. Toż ja proponuję metodę walki z tym "antycywilizacyjnym przewrotem". Z tym, że nie był to przewrót tylko konsekwencja.

    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • qwardian 06.12.18, 16:56

    Dodajmy, konsekwencja pod wpływem opcji politycznej, która ma "chrześcijaństwo" na sztandarach. To jest chrześcijaństwo zapudełkowane na potrzebę nostalgicznie nastawionego elektoratu do czasów dzieciństwa. Jeżeli mamy wyższe ambicje jako naród, to nie jest droga..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • sz0k 06.12.18, 17:42
    qwardian napisał:

    >
    > oleg3 napisał:
    >
    > > Od dziesiątek lat żadna polityczna inicjatywa wymachująca kościelnym szta
    > ndarem
    > > nie odniosła sukcesu.

    >
    > Od dziesiątek lat polityczne elity wymachują kijem na religię chrześcijańską, K
    > ościół Katolicki i jego wiernych. A teraz dokonały przewrotu antycywilizacyjneg
    > o wpuszczając miliony muzułmanów do Europy. Czy to ma być argumentem, żeby iść
    > za silniejszym, popularniejszym, albo piękniejszym? Beze mnie..

    Kiedyś to było prościej. Papież po prostu zwoływał krucjatę i po robocie smile Dzisiaj zostały nam już tylko echa tego ("krucjata różańcowa"), ale jak tak jeszcze trochę potrwa i muzułmanie rozbisurmanią się już na tyle żeby jawnie w Europie niszczyć i bezcześcić świątynie i mordować chrześcijan, to kto wie, kto wie. Jakaś ponowna forma rekonkwisty zdaje się nieunikniona.

    --
    "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację."
    Karol Marks
  • qwardian 06.12.18, 18:01

    Szoku, czuję się bardziej upokorzony niż za PRL-u. Każdy kto uważnie oglądał Faraona pamięta scenę z Kapłanem Herhorem, który wykorzystuje zjawisko astronomiczne do kontrolowania tłumu. Wystarczy uważnie skojarzyć fakty, być średnio uzdolnionym Kowalskim, żeby sobie dopasować obrazek z powieści Prusa do tego co ma teraz miejsce w Katowicach.

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • sz0k 06.12.18, 18:09
    qwardian napisał:

    > Szoku, czuję się bardziej upokorzony niż za PRL-u. Każdy kto uważnie oglądał Fa
    > raona pamięta scenę z Kapłanem Herhorem, który wykorzystuje zjawisko astronomic
    > zne do kontrolowania tłumu. Wystarczy uważnie skojarzyć fakty, być średnio uzdo
    > lnionym Kowalskim, żeby sobie dopasować obrazek z powieści Prusa do tego co ma
    > teraz miejsce w Katowicach.

    Do tej hutzpy trzeba podchodzić z jajem qwardian. Przecież jak czytam te "oburzone" tweety neomarksistowskich terrorystów z Greenpeace, którzy czerwony sztandar zamienili na zielony, to płaczę ze śmiechu. Jeden z ostatnich hiciorów to był międzynarodowy skandal jakiego mieli dopuścić się polscy organizatorzy serwując gościom zbyt dużo dań mięsnych w bufecie. Za mało było vege, soi, słomy, dykty i snopowiązałek do jedzenia...

    --
    "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
    Nikołaj Gogol

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.