Dodaj do ulubionych

O pedofilii w kk nigdy nie za wiele :O)

06.12.18, 15:52
Posłanki PiS i PO komisji ws. pedofilii w Kościele nie chcą. Bo "ksiądz ma prawo do grzechu" i "są ważniejsze sprawy"

ANNA J. DUDEK
06.12.2018


Bywa, że zachowanie milczenia to przywilej. Niektórzy, niestety, z niego nie korzystają. Jak posłanka PiS Bernadeta Krynicka, która pomysł powołania komisji w sprawie pedofilii w Kościele uważa za "parodię" i apeluje o wyrozumiałość w stosunku do księży przestępców. Bo ksiądz też człowiek.

Papież Franciszek pisze, że ofiary i ich rodziny są najważniejsze, a „proszenia o przebaczenie i prób naprawienia wyrządzonych szkód nigdy nie będzie dość“. Zapowiada też specjalny szczyt w Watykanie, który odbędzie się w lutym 2019 r.

Polski Episkopat, choć latami nie podejmował – poza uchwalaniem kolejnych „wytycznych“ – działań w kwestii wykrywania przypadków pedofilii wśród duchownych, a jeśli już o nich wiedział – z premedytacją je tuszował, przesuwając oskarżonych księży z parafii do parafii, i unikał tematu, w końcu zajął nieco wyraźniejsze stanowisko:

"Przepraszamy Boga, ofiary wykorzystania, ich rodziny i wspólnotę Kościoła za wszystkie krzywdy wyrządzone dzieciom i ludziom młodym oraz ich bliskim",
napisali polscy hierarchowie w liście 19 listopada. Zapowiedzieli przy okazji „rozpoczęcie zbierania potrzebnych danych“ (po raz kolejny) i wygłosili wiele formułek, które padły już przy innych okazjach: o trwających działaniach, o skrusze, o gotowości do zmiany. Tegoroczną nowością i osiągnięciem jest powołanie w każdej diecezji delegata, który, specjalnie przeszkolony w tym celu, ma się zajmować zgłoszeniami i pomocą ofiarom.

Te, przez lat systemowo wypychane na margines i zmuszane do milczenia, w końcu mają głos. W końcu dzięki kolejnym publikacjom w mediach i bezprecedensowemu wyrokowi sądu w Poznaniu, który nieletniej (wówczas) ofierze molestowania przyznał milion złotych odszkodowania i dożywotnią rentę, wsparciu fundacji Nie Lękajcie Się i wciąż bardzo nielicznych polityków (Joanna Scheuring-Wielgus), zaczynają mówić. Ośmielają się mieć nadzieję na sprawiedliwość i zadośćuczynienie. Domagają się powołania specjalnej komisji, która badałaby przypadki pedofilii wśród duchownych i ich tuszowania. Takie komisje w Irlandii, USA, Niemczech czy Australii zdały egzamin, doprowadzając do wykrycia wielu przypadków pedofilii i skazania sprawców.

W polskim parlamencie, w kraju, gdzie w Gdańsku dumnie stoi pomnik „prałata” Jankowskiego, którego ofiary dopiero po latach odważyły się mówić o tym, co im latami robił, może być trudniej. Większość polityków z obozu władzy, tego samego, który pląsa i śpiewa na urodzinach Radia Maryja w Toruniu, taktycznie milczy na temat pedofilii w Kościele. Profilaktyczne milczenie zachowuje też większość polityków opozycji.

Niektórzy jednak, niestety, z przywileju zachowania milczenia nie korzystają. Jak posłanka PiS Bernadeta Krynicka, który pomysł powołania komisji uważa za „parodię”.

„Myślę, że to już jest parodia, pomysł w ogóle powstania takiej komisji“ – mówi. I pyta: "Powiedzmy, czy pedofilia jest tylko wśród księży? Może zrobimy komisję, która będzie badać pedofilię na przykład wśród nauczycieli, prawda? Gdzie jeszcze może badać? Wśród lekarzy, pielęgniarek?".

Są przecież, jak dodała zasiadająca w komisji polityki społecznej i rodziny oraz komisji zdrowia posłanka („wychowana w katolickiej, wielodzietnej rodzinie na wsi. Matka trojga dzieci. Patriotka i aktywna działaczka społeczna“), „ważniejsze tematy“.

Ciekawe jakie? Może przyszłoroczne wybory i wykalkulowany pragmatyzm polityczki wybranej, by odbywać służbę społeczną? Prawdopodobnie. Na razie trzeba usprawiedliwić pedofilów w sutannach: "Trzeba zrozumieć w końcu, że ksiądz to jest człowiek. Nie jest to postać święta, to tylko człowiek jak każdy z nas i ma prawo do popełnienia pewnych grzechów, błędów". Jej koleżanka z PiS Ewa Tomaszewska uważa, że jak dowody są, to „można w normalnych procedurach dochodzić“, po co komu jakaś komisja, w dodatku „nie jest to dla niej najważniejszy temat“.

O dziwo, z koleżankami z drugiej strony politycznej barykady zgadza się Magdalena Kochan z PO, która „nie widzi konieczności powoływania wspólnej z Episkopatem komisji“. Na pytanie, dlaczego inne kraje, m.in. Australia, powołały komisje, a miejscowi politycy nie usprawiedliwiali przy okazji pedofilów, beztrosko odrzekła, że widocznie w Australii Kościół nie był tak mocno zrośnięty z historią.

W wolnym tłumaczeniu: zostawmy w spokoju tę pedofilię i księży, bo przecież Kościół katolicki pomógł Polakom przetrwać komunizm, obalić komunizm i podźwignąć się z komunizmu, przy okazji przez tyle lat uprawiając ręczne sterowanie polityką z bocznego siedzenia i tak skutecznie piorąc mózgi spragnionych władzy tzw. polityków, że ci nie czują się niezręcznie, by publicznie bronić księży pedofilów.

Trudno odgadnąć proces myślowy (sic!), jaki poprzedza takie wypowiedzi, ale z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że gros pisowsko-kościelnych akolitów cieszyłoby się, gdyby instrukcja „Crimen sollicitationis” była ciągle w mocy (tak, ta sama, która pozwalała na systemowe tuszowanie pedofilii w strukturach Kościoła).
W kontraście do niemieszczącego się w żadnych standardach dyskusji bełkocie posłanek PiS i PO głosem rozsądku okazuje się katolicki i co najmniej kontrowersyjny publicysta katolicki Tomasz Terlikowski, który pisze: "Może jestem dziwny, ale jestem ojcem i chcę mieć pewność, że jeśli moje dziecko zostanie kiedykolwiek skrzywdzone, to sprawca zostanie nie tylko skazany, nie tylko wydalony ze stanu duchownego (jeśli będzie duchownym), że uniemożliwi mu się pracę z dziećmi, ale też, że nie będzie się go broniło w imię dobra Kościoła czy niesprzyjania lewakom. Dobro Kościoła ma w tym przypadku twarz ofiar".

Chce powstania komisji i publikowania raportów z jej działania. Chce działań i ich transparentności. Bo „z ewangelicznego punktu widzenia to ofiary są najważniejsze. Nie dobre imię instytucji, nie mit bohatera, ale właśnie dobro ofiar jest kluczowe“.

Szanowne panie posłanki. Choć długo wydawało się to niemożliwe, wasze pozbawione jakiejkolwiek nie tylko logiki, ale także empatii i przyzwoitości, do której tak chętnie się odwołujecie jako "matki i patriotki", szkodliwe wypowiedzi przebiły poziomem surrealizmu słowa abp. Henryka Hosera, który winę za pedofilię w Kościele zrzucał na "rozeroteryzowane społeczeństwo". Może się okazać, że przeprosiny to za mało. A wyborcy, którzy w przyszłym roku ruszą do urn, prób obrony pedofilii raczej prędko nie zapomną. Bo wbrew temu, co każe wam mówić wasz (źle skalkulowany) polityczny pragmatyzm, nie ma ważniejszych tematów.


www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,24248549,poslanki-pis-i-po-komisji-ws-pedofilii-w-kosciele-nie-chca.html

Takze na tym forum jest paru obroncow pedofilow. Do niedawna najwiekszym -filem pedofilow w sutannach byl tu niejaki Szkop (znany jako Dachs a wczesniej Borsuk) teraz ta rola najwiekszego fana pedofilow przypadla w udziale Sz0kowi chyba.

Edytor zaawansowany
  • benek231 06.12.18, 19:26
    – Niemieccy gdańszczanie opowiadali mi o tym, co ks. Jankowski robił w latach 80. Jedna z kobiet mówiła wręcz o "gwałtach". Na plebanii św. Brygidy podszedł do nich jeden z ministrantów. Miał 13 lat. Opowiedział, co mu robi ks. Jankowski. Ona nic z tym nie zrobiła. Ja też nie – wyjawiła.


    natemat.pl/257155,celinski-wspomina-ksiedza-jankowskiego-na-facebooku

    W otoczeniu parafian o w miare poprawnym poczuciu przyzwoitosci, oraz sredniej odwadze cywilnej, taki ksiadz Jankowski nie pozyl by sobie zbyt dlugo w charakterze pedofila. Polska spolecznosc katolicka najwyrazniej nie jest nauczone w swym kosciele tego, by dranstwo tepic takze gdy ubrane jest w ornat. Ba, wyglada na to, ze katolickie formowanie parafianina to w duzej mierze wbijanie mu w leb, ze ksiedza nie wolno ruszyc pod jakimkolwiek pozorem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.