Dodaj do ulubionych

Jak żyć ...z takimi nformacjami.

12.12.18, 17:19
Premier odpowiada teraz w Sejmie, na pytania posłów opozycyjnych. Mówi , że w ciągu 3 lat inwestycje w RP wzrosły o blisko 10%. A wg Eurostatu dane są następujące
https://pbs.twimg.com/media/DmzU9sfXcAA4oZk.jpg:



--
Zagrożenie wielkie - imgpdf.wip.pl/pdf/zg-ochro%C5%84-siebie-i-dzieci-przed-smogiem/smog-realne-zagrozenie.pdf --
-- społeczna presja na władze konieczna.
Edytor zaawansowany
  • superspec 12.12.18, 18:42
    A jak ja mam żyć z dwiema lewym rękami do roboty!?

    --
    Jestem leczonym psychiatrycznie anarchistą.
    pl.wikipedia.org/wiki/Anarchokapitalizm
  • czuk1 12.12.18, 19:45
    Robiłeś , kiedy mogłeś. Teraz wypoczywaj.

    A w wizję anarcho-kapitalistyczną to trudno uwierzyć - pl.wikipedia.org/wiki/Anarchokapitalizm - bo sama nazwa zawiera w sobi sprzeczność.

    --
    Zagrożenie wielkie - imgpdf.wip.pl/pdf/zg-ochro%C5%84-siebie-i-dzieci-przed-smogiem/smog-realne-zagrozenie.pdf --
    -- społeczna presja na władze konieczna.
  • piq 12.12.18, 21:44
    ...cernów zagranicznych zapewne. Polscy przedsiębiorcy ograniczają inwestycje z dwóch powodów: boją się kolejnych zmian w prawie, które ich obciążą (tradycją w II peerelu od 28 lat, a już zwłaszcza za rządów komunistów z PiSu, jest dorzucanie prywatnemu biznesowi kolejnych obowiązków i obciążeń) oraz z powodu oczekiwania na kryzys gospodarczy. PiSi rząd co chwilę wymyśla coś, co uderza w przedsiębiorców, a to niedziele niehandlowe, a to podwyżka płacy minimalnej, a to 500+ (inflacja plus ucieczka części pracowników na permanentne lenistwo), a to wreszcie dodatkowe dni wolne czy split pejmęt. Spadł przy tym wskaźnik PMI. Jest duża niepewność warunków prowadzenia biznesu, więc i nie ma inwestycji.
  • piq 13.12.18, 02:33
    www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/najpierw-paragon-potem-platnosc,168,0,2423976.html
    Klient odchodzi z paragonem nie płacąc, a ty go możesz w dupę pocałować, bo wg polskiego prawa nie możesz dokonać zatrzymania siłą. Musisz za to potem odprowadzić VAT, a on sobie go na twój koszt może odliczyć. Na zmianę wszystkiego w firmie masz jakieś 6 tygodni. Genialne, towarzyszko Czerwińska. Jak tu inwestować w takich warunkach?
  • felusiak1 13.12.18, 03:09
    Durnie zawsze mają egzotyczne pomysły.
  • czuk1 13.12.18, 06:27
    piq napisał: inwestycje może i wzrosły, ale w fabrykach koncernów zagranicznych zapewne.
    ....Spadł przy tym wskaźnik PMI. Jest duża niepewność warunków prowadzenia biznesu, więc i nie ma inwestycji.

    Oczekiwałem od premiera pogłębionej oceny , i uczciwej. A nie propagandy sukcesu.
    Myślałem, że dobra zmiana polegać będzie również na uczciwym informowaniu społeczeństwa o stanie państwa. Nie ma powodów (ba, mozliwości) ukrywania plusów i minusów w procesach gospodarki w ostatnich latach.
    Wolałbym abyśmy nie musieli sprawdzać rzetelności słów Premiera i dochodzić (przez własne analizy) jaka jest prawda o inwestycjach, jak wygląda ich rozwój (branże, źródła finansowania, inwestycje innowacyjne) , jakie są problemy i co rząd podejmuje by problemy rozwiązać.
    Tym bardziej to jest konieczne , kiedy Premier rozlicza się z expose głoszonego przy obejmowaniu jego urzędu bądź , kiedy na spotkaniach wyborczych głosi swoją chwałę.

    --
    Zagrożenie wielkie - imgpdf.wip.pl/pdf/zg-ochro%C5%84-siebie-i-dzieci-przed-smogiem/smog-realne-zagrozenie.pdf --
    -- społeczna presja na władze konieczna.
  • felusiak1 12.12.18, 22:43
    Morawiecki mówi, ze w ostatnich 3 latach inwestycje wzrosły o 10%.
    Wykres przedstawia dynamike stopy inwestycji a to zupełnie inna para kaloszy.
    Stopa inwestycji to stosunek inwestycji do PKB. Wzrost inwestycji o 10% nie wyklucza spadku stopy inwestycji o nieco ponad 2%.
    Przy wzroście PKB rzedu 3.7% rocznie w ciagu 3 lat, wzrost inwestycji o 10% skutkuje ujemna stopą inwestycji. Przy wzroście o 5% stopa inwestycji spada o 5% przy wzroście inwestycji o 10%.
  • czuk1 13.12.18, 06:12
    Informacje nie są sprzeczne ale Premier przemilcza ciągle dane o wynikach PKB które są podstawowe ale pokazują zjawiska jako niekorzystne. Podejrzewam - po to by ukryć , że aktualna dynamika wzrostu inwestycji jest nadal za niska, by inwestycje stały się (jak Premier zakładał) źródłem przyspieszonego rozwoju gospodarki w latach następnych.
    Pokazałem tę wygodną dla Premiera informację (manipulację danymi w celach propagandowych) o wzroście inwestycji w ciągu 3 lat a jednocześnie pokazałem zjawisko inwestycji w powiązaniu z PKB. Widać już na oko (nawet prymitywnie zakładając , że w okresie trzech lat , corocznie systematycznie wzrastają nakłady inwestycyjne) , że wzrost ten jest niższy od dynamiki wzrostu PKB , w złotych i za okres 3 lat. A więc .... nie jest tak dobrze.

    --
    Zagrożenie wielkie - imgpdf.wip.pl/pdf/zg-ochro%C5%84-siebie-i-dzieci-przed-smogiem/smog-realne-zagrozenie.pdf --
    -- społeczna presja na władze konieczna.
  • felusiak1 13.12.18, 07:12
    Interesujaca konkluzja. Zachodzę w głowę jak można do takiej dojść.
    Jeśli w ciagu trzech lat inwestycje wzrosły o 10% a dynamika stopy inwestycji jest ujemna to oznacza, ze PKB w ciagu trzech lat wzrosło o więcej niż 10%. I inwestycje i PKB rosną z tym, ze inwestycje nieco mniej dynamicznie. To gdzie jest niedobrze? Myślisz, ze byłoby lepiej gdyby PKB stał w miejscu a inwestycje wzrosły o 10%? Ale wtedy na wykresie zmiany stopy inwestycji polski słupek pokazywałby 10, na prawo od Cypru.
  • qwardian 13.12.18, 06:51
    Inwestycje w tym roku odbiły..

    22-08-2018 (15:48) Nakłady na inwestycje w firmach w pierwszym półroczu były o 10 proc. wyższe niż w analogicznym okresie poprzedniego roku - wynika z najnowszych danych GUS. To dobrze wróży dalszemu rozwojowi polskiej gospodarki.

    Od stycznia do czerwca łączna wartość nakładów na inwestycje w przedsiębiorstwach wyniosła 54,4 mld zł. To oznacza znaczący wzrost wydatków z 49,5 mld zł odnotowanych przez Główny Urząd Statystyczny pierwszym półroczu 2017 roku.


    www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/naklady-inwestycyjne-gus-polska-gospodarka,73,0,2413897.html
    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • qwardian 13.12.18, 06:59

    Stopa inwestycji to poziom inwestycji w stosunku do PKB, więc to nijak się ma do wypowiedzi premiera..


    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • czuk1 13.12.18, 10:29
    Uprzedzam rutynową swoją odpowiedź na wpis felisiaka.... skwitowaniem, że wypowiedzi polityków są stronnicze, wypowiadane w ich interesie. Przykre prawdy ukrywają a pokazują tylko pozytywne działania. Jeśli oceniamy takie wypowiedzi - bazując na swojej wiedzy - możemy dochodzić do pesymistycznych wniosków , w tym do takiego - "polityk kłamie". Okazuje się, ze nie warto utrwalać sobie opinii własnej. Lepiej zapoznać się samemu z tematem, nie bazować na stereotypowych opiniach ulubionych redaktorów. Tak jest z tym wątkiem. Przypomniałem sobie i rozszerzyłem wiedzę - dzięki inspiracji felisiaka.
    Przy okazji skorzystałem z prezentacji danych z wykorzystaniem pożytecznego Barometru, z takiego "narzędzia ekonometrycznego' który pozwala na prognozę krótkookresową danego biznesu. Tu sytuacji Polski. (Na marginesie - z Barometru korzystałem zawodowo, 10 lat temu przy analizach kondycji i prognozach dla wybranych firm.)
    Sumując temat PKB ....to temat rzeka.
    Prezentowane niżej informacje z Barometru wskazują, że Polska ma szanse utrzymać wysoką dynamikę wzrostu PKB w latach następnych:
    https://g.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/3965000/3965582-barometr-gospodarczy-p-657-438.jpg
  • czuk1 13.12.18, 10:44
    No jak mogę myśleć, kiedy nawet na myśl mnie nie przyszło, że Ty możesz tak myśleć, ze ja myślę.
    Chodzi jedynie o udział efektów inwestycyjnych w utworzeniu PKB. jest on - wg mnie - za niski.
    Nie tylko ja ćwierćinteligent (wg Luki) , ale ekonomiści oczekują przyrostu PKB wywołanego głównie z efektów inwestycyjnych (nowych miejsc pracy,przyrostu produkcji i usług, wzrostu eksportu ---> w sumie zwiększania dochodów państwa). Rozwój gospodarki w drodze inwestycji innowacyjnych może jeszcze umacniać tę ocenę; doprowadzać do stwierdzenia, ze Polska znalazła się na drodze stabilnego rozwoju gospodarczego. Wzrost PKB dokonywany wyłącznie w wyniku wzrostu płac dokonywany w znacznej części przez dalsze zadłużanie państwa jest mało efektywny i krótkookresowy (bo corocznie trudno podwyższać płace o 6-7%)
    Premier postawił sobie i wszystkim ogniwom państwa wielkie (słuszne) zadanie - wprowadzenie i realizacja inwestycji, jak najwięcej , w tym głownie innowacyjnych. Głosił,że tylko efekty inwestycyjne kreują duży i stosunkowo długoletni wzrost PKB. Teraz temat przemilcza sie , bo "innowacje nie wybuchły" , inwestorzy zagraniczni nie garną się do Polski - gdzie brak rąk do pracy w ważnych zawodach; Polski niestabilnej , mało pro biznesowej, nie bardzo przez to bezpiecznej dla inwestowania, prowadzenia biznesu. Kontynuowane jest podwyższanie wynagrodzeń w kraju, częściowo wywołane sytuacja na rynku pracy; przynosi ono wysoki przyrost PKB. Wynika on "z automatu" . Wzrost płac niesie za sobą wzrost sprzedaży i usług a dalej zwiększenie dochodów państwa ścislej wzrostu kwoty podatków.

    --
    Zagrożenie wielkie - imgpdf.wip.pl/pdf/zg-ochro%C5%84-siebie-i-dzieci-przed-smogiem/smog-realne-zagrozenie.pdf --
    -- społeczna presja na władze konieczna.
  • czuk1 13.12.18, 12:06
    https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/O9fk9kpTURBXy9kZGJkZDE5ZjY3MTYyMjRkN2M4NmI4OTJiYzY3YzIzNi5wbmeSlQLNAyAAw8OVAgDNAyDDw4GhMQI
    To GUS-owskie wyniki dotyczące polskiego bilansu handlu zagranicznego za okres I-VIII br.
    Analizując PKB pamiętać musimy o saldzie bilansu hz.
  • oleg3 13.12.18, 13:40
    Dajcie sobie spokój. Zęby bolą od waszych wniosków. Znaliście się na liczydle i wystarczy. Interpretacja wyników to dla was zdecydowanie za wysoki poziom. Toż wy nawet zjedzonego przez Niemców, pechowo migrującego żubra nie potrafiliście zinterpretować. Wyszło wam, że nie był migrantem!


    --
    „Nationalstaaten müssen heute – sollten heute, sage ich – bereit sein, Souveränität abzugeben“ Angela Merkel
  • qwardian 13.12.18, 14:45

    Również tak sobie obserwuję z ubocza akrobacje Czuka, ale jak na razie nie potrafił mnie wybudzić z zimowego letargu. Toteż ziewnę sobie szeroko z podsumowaniem, nic nowego. To Czuk w końcu..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • maksimum 22.12.18, 06:10
    czuk1 napisał:

    >Wzrost PKB dokonywany wyłącznie w wyniku wzrostu płac
    > dokonywany w znacznej części przez dalsze zadłużanie państwa jest mało efektywn
    > y i krótkookresowy (bo corocznie trudno podwyższać płace o 6-7%)

    A kto zmusi przedsiebiorcow do podnoszenia plac???
    Z tego co piszesz to cala gospodarka jest komunistyczna i panstwo sie zaciaga,zeby podnosic place w przedsiebiorstwach panstwowych- i to ma dac wzrost PKB.

    Nawet spolki skarbu panstwa sa na wlasnym rozrachunku i nie ma takich idiotyzmow o ktorych piszesz.

    > Kontynuowane jest podwyższanie wynagrodz
    > eń w kraju, częściowo wywołane sytuacja na rynku pracy; przynosi ono wysoki
    > przyrost PKB. Wynika on "z automatu" . Wzrost płac niesie za sobą wzrost sprze
    > daży i usług a dalej zwiększenie dochodów państwa ścislej wzrostu kwoty podatków.

    A przedsiebiorstwa wykazuja straty i upadaja.

    PS. Jesli to taki genialny automat,to podpowiedz go Putinowi,bo w Rosji PKB doluje a prawie 70% gospodarki jest w rekach panstwa.

    Tam gdzie przedsiebiorstwa sa w rekach prywatnych jak w Polsce NIE mozesz nikogo zmusic do podnoszenia plac,bo to obniza zyski przedsiebiorstw.

    Ta twoja ekonomia jest na poziomie 4 klasy szkoly podstawowej.

  • piq 13.12.18, 22:23
    ...zgodnie z deklaracjami Matołsza wraz z tą zabawną kąstytucją dla byznysu miały rosnąć oszczędności i z nich miało się finansować konieczne dla nas inwestycje w R&D zwłaszcza. Tak było pięknie mówione.

    Zamiast tego jest wzrost PKB napędzany konsumpcją i inflacja. Zamiast oszczędzania jest zadłużanie się, co jest oczywiste w związku z 500+ i wzrostem dochodów gospodarstw domowych, co skutkuje łatwiejszym i wyższym zadłużaniem się w bankach (4 miejsce w 2017 roku na liście zadłużających się konsumpcyjnie społeczeństw w UE - tuż po krajach południa), i wzrost cen przy znikomo atrakcyjnych warunkach oszczędzania w istocie nie wyrównujących rzeczywistej inflacji (zważywszy, że haniebny terrorystyczny podatek tego xuja Belki nie został ani zniesiony, ani nawet obniżony).

    PKB jest zatem napompowane, bo ładnie wygląda na wykresie, tyle że nie inwestycjami, tylko zakupami konsumpcyjnymi. No cóż, gdy na rynku rok w rok ląduje 25 mld wzięte z dupy i nie ma to żadnego źródła w postępie technologicznym i wzroście wydajności, czyli ludność tego nie wypracowuje, to jest rzeczywiście niedobrze. Konserwuje się bowiem to, co należy przeskoczyć, czyli bariera rozwoju.
  • czuk1 13.12.18, 23:20
    Trafnie oceniasz.

    --
    Zagrożenie wielkie - imgpdf.wip.pl/pdf/zg-ochro%C5%84-siebie-i-dzieci-przed-smogiem/smog-realne-zagrozenie.pdf --
    -- społeczna presja na władze konieczna.
  • felusiak1 14.12.18, 20:35
    PKB w celach porównawczych liczony jest w cenach stałych zatem inflacja nie ma wpływu.
    A jak liczymy PKB. W bardzo prosty sposób. Dodajemy pieniadze, które konsumenci wydali do pieniedzy wydanych przez rząd. Do tego dodajemy pieniadze wydane przez biznes na inwestycje i pieniadze uzyskane z eksportu. Od tego co nam wyszło odejmujemy pieniadze wydane na import i mamy PKB.

    I to tyle na temat "trafnej oceny".
  • piq 14.12.18, 22:04
    ...Napisałem, że 500+ napędza inflację i że co rok 25 mld zł z dupy wzięte ląduje na rynku. Gdzieś nie mam racji?
  • maksimum 22.12.18, 06:48
    piq napisał:

    > ...Napisałem, że 500+ napędza inflację i że co rok 25 mld zł z dupy wzięte lądu
    > je na rynku. Gdzieś nie mam racji?
    ----------
    ale jestes za prosty by cokolwiek zrozumiec.

    twoi koledzy z P.O. kradli duzo wiecej rocznie z VAT i mafii paliwowej i pieniadze calkowicie wyplywaly z rynku i ladowaly na zagranicznych kontach zlodziei.
  • czuk1 16.12.18, 00:23
    felusiak1 napisał:
    > PKB w celach porównawczych liczony jest w cenach stałych zatem inflacja nie ma
    > wpływu.> A jak liczymy PKB. I to tyle na temat "trafnej oceny".

    Jak liczymy PKB wiemy. Trafna ocena odnosi się do treści merytorycznej, wpisu piqa:

    : ...... Zamiast oszczędzania jest zadłużanie się,.....co skutkuje łatwiejszym i wyższym zadłużaniem się w bankach...... i wzrost cen przy znikomo atrakcyjnych warunkach oszczędzania w istocie nie wyrównujących rzeczywistej inflacji (zważywszy, że haniebny terrorystyczny podatek tego xuja Belki nie został ani zniesiony, ani nawet obniżony).
    PKB jest zatem napompowane, bo ładnie wygląda na wykresie, tyle że nie inwestycjami, tylko zakupami konsumpcyjnymi. No cóż, gdy na rynku rok w rok ląduje 25 mld wzięte z dupy i nie ma to żadnego źródła w postępie technologicznym i wzroście wydajności, czyli ludność tego nie wypracowuje, to jest rzeczywiście niedobrze. Konserwuje się bowiem to, co należy przeskoczyć, czyli bariera rozwoju. "

    ...i co facet nie ma racji....? i wcale nie używa fachowego żargonu wink Mam z nim spierać się o "pietruszkę" ?


  • felusiak1 17.12.18, 00:13
    Nie ma. PKB jest zawsze napedzany konsumpcją. Piszesz "Jak liczymy PKB wiemy" i cytujesz coś co tej wiedzy zaprzecza.
    58.6% PKB pochodzi z konsumpcji indywidualnej, 17.7% to wydatki rzadu, 19.7% inwestycje i 4% z eksportu.
    W UK prawie 66% PKB pochodzi z konsumpcji, w Niemczech 53% a w USA 68.4%. I nikt w USA nie mówi, ze jest niedobrze bo PKB jest napompowane wydatkami konsumpcyjnymi.
    No i te 25 mld nie jest wziete z doopy. Jesli polska gospodarka wzrasta o 4% to znaczy, że w obiegu jest wiecej pieniedzy. Ponadto inflacja jest konieczna dla wzrostu gospodarczego i jest znacznie łatwiej opanować inflację niż deflację.
  • czuk1 21.12.18, 19:15

    piq pisał:
    ...... Zamiast oszczędzania jest zadłużanie się,.....co skutkuje łatwiejszym i wyższym zadłużaniem się w bankach...... i wzrost cen przy znikomo atrakcyjnych warunkach oszczędzania w istocie nie wyrównujących rzeczywistej inflacji (zważywszy, że haniebny terrorystyczny podatek tego xuja Belki nie został ani zniesiony, ani nawet obniżony).
    PKB jest zatem napompowane, bo ładnie wygląda na wykresie, tyle że nie inwestycjami, tylko zakupami konsumpcyjnymi. No cóż, gdy na rynku rok w rok ląduje 25 mld wzięte z dupy i nie ma to żadnego źródła w postępie technologicznym i wzroście wydajności, czyli ludność tego nie wypracowuje, to jest rzeczywiście niedobrze. Konserwuje się bowiem to, co należy przeskoczyć, czyli bariera rozwoju. "

    czuk1 przytaknął mu ogólnie a nie w szczegółach.

    A felusiak1 napisał, że nie mamy wiedzy nt. PKB a cytujemy piqa i potwierdzamy brak tej wiedzy. Napisał dosłownie::
    > Nie ma. PKB jest zawsze napędzany konsumpcją. Piszesz "Jak liczymy PKB wiemy" i cytujesz coś co tej wiedzy zaprzecza.
    A ja, pisząc (..."jak liczymy PKB wiemy"..) odpowiadałem na Twoje na wywody i instrukcje nt. liczenia PKB.
    A teraz chcesz obalić to powyższe moje stwierdzenie szczegółowym swoim stwierdzeniem , że nie mam wiedzy na temat PKB - bo ..."PKB jest zawsze napędzany konsumpcją".
    Mam pytanie. A gdzie twierdziłem, że tak nie jest ? Przecież ostatnie lata PKB głownie napędzany jest konsumpcją. Sam potwierdzasz, że przyrost inwestycji, (dodam) rosnący dodatni bilans hz,..... też napędzają wzrost PKB. Ale też mylisz pojęcia pisząc , że z ogółu dochodów "17.7% to wydatki rządu" . Domyślam się , że chodzi o "Dochody poza podatkowe" (jak niżej). Tu przykład:
    DOCHODY BUDŻETU PAŃSTWA W 2018 R.
    Plan dochodów budżetowych na 2018 r. w tys. zł

    DOCHODY OGÓŁEM 355 703 005

    1. Dochody podatkowe 331 672 637
    1.1. Podatek od towarów i usług 166 000 000
    1.2. Podatek akcyzowy 70 000 000
    1.3. Podatek od gier 1 913 982
    1.4. Podatek dochodowy od osób prawnych 32 400 000
    1.5. Podatek dochodowy od osób fizycznych 55 500 000
    1.6. Podatek od wydobycia niektórych kopalin 1 290 000
    1.7. Podatek od niektórych instytucji finansowych 4 568 655

    2. Dochody niepodatkowe 21 906 280
    2.1. Dywidendy i wpłaty z zysku 2 247 987
    2.2. Cło 3 787 000
    2.3. Dochody państwowych jednostek budżetowych i inne dochody niepodatkowe 13 608 934
    2.4. Wpłaty jednostek samorządu terytorialnego 2 262 359
    3. Środki z Unii Europejskiej i innych źródeł niepodlegające zwrotowi 2 124 088


    > 58.6% PKB pochodzi z konsumpcji indywidualnej, 17.7% to wydatki rzadu, 19.7% in
    > westycje i 4% z eksportu.
    > W UK prawie 66% PKB pochodzi z konsumpcji, w Niemczech 53% a w USA 68.4%. I nikt w USA nie mówi, ze jest niedobrze bo PKB jest napompowane wydatkami konsumpcyjnymi.

    > No i te 25 mld nie jest wziete z doopy. Jesli polska gospodarka wzrasta o 4% to
    > znaczy, że w obiegu jest wiecej pieniedzy. Ponadto inflacja jest konieczna dla
    > wzrostu gospodarczego i jest znacznie łatwiej opanować inflację niż deflację.
    Na temat inflacji masz rację. Ale to jest tylko odpowiedź dla piq ,bo nie do mnie.
    O tym też wiem.
  • felusiak1 22.12.18, 22:56
    czuk napisał:że ja napisałem z "ogółu dochodów "17.7% to wydatki rządu" . Domyślam się , że chodzi o "Dochody poza podatkowe"
    Nic takiego nie napisałem. Napisałem, że wydatki rzadu to 17.7% PKB. Do tych wydatków nie wchodzą transfery pieniędzy do osob indywidualnych jak emerytury i renty.
    Nie napisałem też, ze nie masz wiedzy. Raczej zwróciłem uwagę, ze nie przemyslaleś swoich słów.
    Inwestycje to nie tylko zakup komputerów lub maszyn to także zakup mieszkania lub domu. Raty kwalifikują się jako inwestycja.
    A tak na marginesie to ponad polowa wplywów podatkowych pochodzi z konsumpcji zatem jest dobra dla budzetu państwa.


  • czuk1 23.12.18, 20:02
    felusiak1 napisał
    > Nic takiego nie napisałem. Napisałem, że wydatki rzadu to 17.7% PKB. Do tych wydatków nie wchodzą transfery pieniędzy do osob indywidualnych jak emerytury i renty.

    Nie o to mi chodzi. Opisując stronę docho0dów budżetu państwa nazywasz ich część dosłownie - "wydatki rządu". Ja wiem o co chodzi .... ale użyłem dla tej części dochodów nazwy - "dochody pozapodatkowe".


    > A tak na marginesie to ponad polowa wplywów podatkowych pochodzi z konsumpcji zatem jest dobra dla budzetu państwa.
    Ja tego nie kwestionuję.

    ps. Co ten maksimum wypisuje , obnażył się wcześniej a teraz włazi do przerębli.
    Nie wiem jaki jest tego powód.... ale mam go "zbanowanego" a jego wpisy nadal się ukazują , na moim notebooku . Przestaję odpowiadać , bo mi ubliża .... ten (chyba) ruski troll.
    Będę co najwyżej podkreślał na jego wpisach kłamliwe fragmenty
    .


  • czuk1 23.12.18, 20:22
    > felusiak1 napisał >Nic takiego nie napisałem. Napisałem, że wydatki rzadu to 17.7% PKB. Do tych wydatków nie wchodzą transfery pieniędzy do osob indywidualnych jak emerytury i renty.

    Nie o to mi chodzi. Opisując stronę docho0dów budżetu państwa nazywasz ich część dosłownie - "wydatki rządu". Ja wiem o co chodzi .... ale użyłem dla tej części dochodów poprawnej nazwy działu -[b] "dochody pozapodatkowe".[/b]
    Na podstawie specyfikacji źródeł dochodów Można zauważyć, że dla okreslenia poszczególnych dochodów używa się konkretnych nazw. I w tej segregacji dochodów .... nie ma nazwy "wydatki rządu".
    W ustawie o finansach publicznych sformułowano katalog dochodów budżetu państwa, dzieląc je na dochody podatkowe i niepodatkowe, do których zalicza się następujące pozycje:

    podatki i opłaty, w części, która zgodnie z odrębnymi ustawami nie stanowi dochodów jednostek samorządu terytorialnego, przychodów państwowych funduszy celowych oraz innych jednostek sektora finansów publicznych;
    cła;
    wpłaty z zysku przedsiębiorstw państwowych oraz jednoosobowych spółek Skarbu Państwa;
    wpłaty z tytułu dywidendy;
    wpłaty z zysku Narodowego Banku Polskiego;
    wpłaty nadwyżki środków finansowych agencji wykonawczych;
    dochody pobierane przez państwowe jednostki budżetowe, o ile odrębne ustawy nie stanowią inaczej;
    dochody z najmu i dzierżawy oraz z innych umów o podobnym charakterze, dotyczące składników majątkowych Skarbu Państwa, o ile odrębne ustawy nie stanowią inaczej;
    odsetki od środków zgromadzonych na rachunkach bankowych państwowych jednostek budżetowych lub organów władzy publicznej, o ile odrębne ustawy nie stanowią inaczej;
    odsetki od lokat terminowych ustanowionych ze środków zgromadzonych na centralnym rachunku bieżącym budżetu państwa;
    odsetki od udzielonych z budżetu państwa pożyczek krajowych i zagranicznych;
    grzywny, mandaty i inne kary pieniężne, o ile odrębne ustawy nie stanowią inaczej;
    spadki, zapisy i darowizny w postaci pieniężnej na rzecz Skarbu Państwa;

    dochody ze sprzedaży majątku, rzeczy i praw, niestanowiące przychodów w rozumieniu art. 5 ust. 1 pkt 4 lit. a i b, o ile odrębne ustawy nie stanowią inaczej;
    inne dochody określone w odrębnych ustawach lub umowach międzynarodowych;
    środki europejskie i środki, o których mowa w art. 5 ust. 3 pkt 5 lit. a i b, na realizację projektów pomocy technicznej oraz środki, o których mowa w art. 5 ust. 3 pkt 4 lit. b tiret drugie, pkt 5 lit. c i d oraz pkt 6, po ich przekazaniu na rachunek dochodów budżetu państwa;
    odsetki wykupywane przez nabywców obligacji skarbowych lub nadwyżka wynikająca z różnicy pomiędzy ceną emisyjną a wartością nominalną zbywanych obligacji skarbowych.
    Źródło:
    Ustawa z dnia 27 lipca 2009 r. o finansach publicznych (T.j. Dz.U.2013.885 z późn. zm.), art. 111.
  • felusiak1 23.12.18, 22:31
    Ja nie piszę o dochodach lecz o wydatkach rzadu. Nie napisałem słowa o dochodach rzadu w kontekście PKB.
  • czuk1 25.12.18, 20:52
    felusiak1 napisał:
    > Ja nie piszę o dochodach lecz o wydatkach rządu. Nie napisałem słowa o dochodach rządu w kontekście PKB."
    Tak pisałeś dosłownie:
    "58.6% PKB pochodzi z konsumpcji indywidualnej, 17.7% to wydatki rzadu, 19.7% inwestycje i 4% z eksportu.
    "

    Uznałem , że to zdanie jest niepotrzebnym gmatwaniem sprawy, swego rodzaju niepotrzebnym mieszaniem pojęć. Pisałeś o pochodzeniu (o źródłach) dochodów budżetu.
    A wymieniasz "wydatki rządu" jako pochodzenie PKB.



    Napisałem , że wiem o co chodzi. Bo przecież tu cały czas mówimy o dochodach budżetu państwa i pochodzeniu tych dochodów.
    Domyślałem się tylko a potem stwierdziłem , że prezentujesz tu spojrzenie na PKB od strony wydatków (gospodarka otwarta). [/u]Gdzie PKB = Konsumpcja + Inwestycje + Wydatki rządowe (+ Eksport Netto). PKB = C + I + G ( + NX)

    Uważam jednak, że jeśli wchodzimy w szczegóły i prezentujemy jedną z metod obliczania PKB to należałoby o tym wspomnieć. Np, że ..."wielkość PKB możemy policzyć na 3 sposoby:
    Suma wydatków (Wydatki na dobra i usługi różnych podmiotów gospodarczych –
    gospodarstw domowych, przedsiębiorstw, państwa i zagranicy)
     Wartość produkcji (całkowita wartość wszystkich wyprodukowanych nowych dóbr i usług (dóbr finalnych) w danym okresie)
     Całkowity dochód podmiotów gospodarczych (suma płac i zysków uzyskanych przez różne podmioty wytwarzające PKB) ...."
    źródło:coin.wne.uw.edu.pl/mklobuszewska/files/notatka1.pdf

    ps. Chciałbym być dobrze zrozumiany. Prezentowane przez Ciebie obliczenie PKB metodą wydatków pozwala na poszerzenie analizy, bardziej obiektywne określenie udziału inwestycji i konsumpcji w tworzeniu przyrostu PKB.
  • felusiak1 25.12.18, 21:20
    Nie napisałem słowa o źródłach dochodów budzetu. Ty o tym pisałeś.
    Podałem w jaki sposób obliczany jest PKB zatem nie może być mowy o niepotrzebnym gmatwaniu zagadnienia.

    Ponadto poza tobą nikt nie mowi tu o dochodach budzetu i ich źrodłach. To jest bez znaczenia w kontekscie dyskusji o "napędzaniu PKB przez konsumpcję".
  • czuk1 27.12.18, 09:28
    felusiak1 napisał:
    > Nie napisałem słowa o źródłach dochodów budzetu. Ty o tym pisałeś.
    > Podałem w jaki sposób obliczany jest PKB zatem nie może być mowy o niepotrzebnym
    gmatwaniu zagadnienia.

    To Ty zacząłeś takim zdaniem:
    "58.6% PKB pochodzi z konsumpcji indywidualnej, 17.7% to wydatki rzadu, 19.7% inwestycje i 4% z eksportu.

    Ja odczytałem to następująco : PKB powstaje/pochodzi z podatków od konsumpcji indywidualnej, z dochodów poza podatkowych uzyskiwanych przez administrację, z podatków generowanych w wyniku efektów inwestycji i eksportu. Miałem więc podstawy do pisania / analizy dochodów państwa jako źródle PKB, prowadzonej w sposób tradycyjny.
    Prawdopodobnie też dlatego, że nie wyszedłem poza proste spojrzenie na PKB i jego powstanie.
  • czuk1 27.12.18, 11:04
    Z uporem maniaka twierdzę, że udział efektów inwestycyjnych w tworzeniu przyrostu PKB jest za niski. Wielka rola inwestycji innowacyjnych podkreślana jest zawsze przez Premiera. Jeszcze w maju br. Premier mówił:,,,,"chcemy przestawić gospodarkę na tory inwestycji, innowacyjności, eksportu.
    Polska znalazła się dopiero na 23. miejscu w całej Unii Europejskiej pod względem inwestycji w relacji do Produktu Krajowego Brutto. W przypadku naszego kraju ten wskaźnik w 2017 roku wyniósł 17,7 procent - wynika z najnowszych danych Eurostatu. Liderem są Czechy, których inwestycje przekroczyły jedną czwartą całego PKB.
    Jak podał europejski urząd statystyczny, w 2017 roku inwestycje zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego w państwach członkowskich wyniosły łącznie prawie 3,1 biliona euro przy całym PKB Unii Europejskiej wynoszącym 15,3 biliona euro. Połowa inwestycji dotyczyła sektora budownictwa (31 procent) oraz produktów własności intelektualnej (19 procent).
    Ogółem całkowita wartość inwestycji w ubiegłym roku wyniosła 20,1 procent PKB. Dla porównania w 2007 roku, czyli tuż przed kryzysem gospodarczym, było to 22,4 procent. Oznacza to zatem spadek o 2,3 punktu procentowego.
    Polska daleko
    Wśród państw członkowskich w 2017 roku inwestycje stanowiły około jednej czwartej PKB w Czechach (25,2 procent) i Szwecji (24,9 procent). Wysoko w rankingu znalazły się także Estonia (23,7 procent), Austria (23,5 procent), Irlandia (23,4 procent), Belgia (23,3 procent), Rumunia i Finlandia (po 22,6 procent) oraz Francja (22,4 procent).

    Na drugim końcu zestawienia znalazły się Grecja (12,6 procent), Portugalia (16,2 procent), Wielka Brytania (16,9 procent), Luksemburg (17,0 procent), Włochy (17,5 procent) i Polska (17,7 procent).
  • felusiak1 27.12.18, 18:50
    Źle odczytałeś. Można powiedzieć, że zabładziłeś.
  • czuk1 28.12.18, 00:18
    Nie zapytałem.... o szczegóły.
  • czuk1 28.12.18, 00:28
    https://galeria.bankier.pl/p/2/0/4e95db89743340-645-225-0-0-1351-472.png

  • czuk1 28.12.18, 10:32
    Wykres pokazuje, że w ostatnich latach inwestycje mają mały wpływ na roczne przyrosty PKB.
    I o to mi chodziło.
  • piq 22.12.18, 02:48
    ...post, to byś się nie pitolił z PKB. Nie widzę w swoim poście dotyczącym OSZCZĘDZANIA zapowiadanego przez tarzysza premiera, a które zamieniło się w WYDAWANIE żadnych błędów merytorycznych. Nie piszę o PKB, a jeśli piszę, to prawdę, którą sam potwierdziłeś. To o co ci chodzi?
  • piq 22.12.18, 03:00
    ...generuje impuls inflacyjny przy wydatkach gospodarstw domowych na poziomie rzędu 500-600 mld zł, czy nie? Tym większy, że wzrost dochodu pozwala się zadłużyć?
  • maksimum 22.12.18, 07:21
    piq napisał:

    > ...generuje impuls inflacyjny przy wydatkach gospodarstw domowych na poziomie r
    > zędu 500-600 mld zł, czy nie? Tym większy, że wzrost dochodu pozwala się zadłużyć?
    -------------
    NIE.
  • piq 22.12.18, 22:42
    ... s p i e r d a l a j, bo urwę ci łeb i zrobię z niego kibel na dworcu.
  • felusiak1 22.12.18, 23:10
    Teraz to czytam kwieciste zdania. 25 mld generuje impuls inflacyjny. A to ci dopiero nowina. Przy PKB równym 1851 mld złotych w 2016 i 1982 mld w 2017 w cenach bieżacych wzrost wyniosł 131 mld. Zaś w cenach stałych 81 mld.
    Inflacja była na poziomie 2.8% co jest znakomitym wynikiem. To powiedz mi w jaki sposób wprowadzeni 25 mld powoduje inflację. Nowe pieniadze muszą nyś wprowadzone do gospodarki bo w przeciwnym razie mielibyśmy przekleństwo deflacji.
  • piq 23.12.18, 00:02
    ...ja piszę cały czas w kontekście oszczędności, dlatego podałem wydatki gospodarstw domowych, które wydają jako ogół ok. 550 mld w 2017 roku, na rynku w tej części wydatkowej co rok ląduje 25 mld powodując wzrost cen towarów codziennego użytku plus prosta domowa elektronika. Zaznaczam jeszcze raz, że gospodarstwa w Polsce się zadłużają w celach konsumpcyjnych, co jest tym łatwiejsze, że mogą się wykazać w banku większym dochodem. I jeszcze raz: powoduje to, że odkładanie pieniędzy jest nieopłacalne. Sam podałeś, że inflacja w ubr. to 2,8pkt%, trzymanie pieniędzy w banku zatem jest albo nieopłacalne, albo wręcz traci się, zwłaszcza że z każdej złotówki wygenerowanej przez lokatę bankową podatek Belki zjada 20 groszy. Nie ma mechanizmów zachęty do oszczędzania zamiast kupowania nowych telewizorów co 3 lata na kredyt. A miały być. Czy już teraz wszystko jasne?
  • piq 23.12.18, 00:06
    ...w banku przy braniu kredytu dzięki 500+, czyli tym 25 miliardom rocznie. Zważ, że ci, którzy dotąd nie mieli zdolności kredytowej lub mieli ją małą, nagle ją zyskali lub znacząco zwiększyli.
  • maksimum 22.12.18, 07:15
    felusiak1 napisał:

    > Nie ma. PKB jest zawsze napedzany konsumpcją. Piszesz "Jak liczymy PKB wiemy" i
    > cytujesz coś co tej wiedzy zaprzecza.
    > 58.6% PKB pochodzi z konsumpcji indywidualnej, 17.7% to wydatki rzadu, 19.7% in
    > westycje i 4% z eksportu.
    > W UK prawie 66% PKB pochodzi z konsumpcji, w Niemczech 53% a w USA 68.4%. I nik
    > t w USA nie mówi, ze jest niedobrze bo PKB jest napompowane wydatkami konsumpcy
    > jnymi.
    -----------------
    PKB NIE jest napedzany konsumpcja -wy cwiercinteligenci.
    Najwiekszym SKLADNIKIEM PKB jest konsumpcja.

    IDIOCI mysla,ze jak panstwo zwiekszy place(panstwo nie ma NIC wspolnego z placami w przesiebiorstwach prywatnych) to zwiekszy sie konsumpcja i PKB.

    Krotki wyklad dla matolow,
    Jak sie zwiekszy place to wzosna ceny i inflacja a realny PKB bedzie taki sam.
  • czuk1 22.12.18, 08:23
    maksimum napisał:
    Krotki wyklad dla matolow, sad
    > Jak sie zwiekszy place to wzosna ceny i inflacja a realny PKB bedzie taki sam.

    Ewidentny matoł to Ty jesteś.

    Dlaczego muszą wzrosnąć ceny ?
    A co widzisz w pisowskiej Polsce ?
    Póki co.....Inflacja stoi na optymalnym poziomie.. Indeks wzrostu cen nie wysoki. PKB rośnie. I jest realny.
  • maksimum 22.12.18, 15:48
    czuk1 napisał:

    > maksimum napisał:
    > Krotki wyklad dla matolow, sad
    > > Jak sie zwiekszy place to wzosna ceny i inflacja a realny PKB bedzie taki
    > sam.
    >
    > Ewidentny matoł to Ty jesteś.

    > Dlaczego muszą wzrosnąć ceny ?
    > A co widzisz w pisowskiej Polsce ?
    > Póki co.....Inflacja stoi na optymalnym poziomie.. Indeks wzrostu cen nie wysok
    > i. PKB rośnie. I jest realny.
    ------------
    Jest realny ,bo wzrost wydajnosci pracy jest wyzszy niz wzrost plac.
    Innymi slowy wzrasta produkcja,robole dostaja wiecej kasy i moga za to wiecej kupic.

    Ty stawiasz konia przed wozem,jak kazdy komunista.
    Zaczynasz wszystko od wzrostu plac,a to ma dac wiekszy popyt i wrost PKB BEZ wzrostu wydajnosci pracy.
    Kretyni komunistyczni jak balcerowicz i petru mowia ze to jest "automat".
    Podnosisz place i wrasta PKB.

    Zbyt wielu rzeczy nie rozumiesz i moje tlumaczenie trafia w sciane.
    Masz wryta w pamiec ekonomie polityczna socjalizmu i nic poza nia nie widzisz.
  • piq 22.12.18, 23:45
    ...od 2016 roku wydajność pracy w Polsce spada, bo jest nieprzeskoczona technologiczna bariera wzrostu, ćwoku.
  • czuk1 23.12.18, 20:06
    maksimum napisał: Cwiercinteligenci napedzani konsumpcja.

    > Jest realny ,bo wzrost wydajnosci pracy jest wyzszy niz wzrost plac.
    > Innymi slowy wzrasta produkcja,robole dostaja wiecej kasy i moga za to wiecej upic.

    > Ty stawiasz konia przed wozem,jak kazdy komunista.
    > Zaczynasz wszystko od wzrostu plac,a to ma dac wiekszy popyt i wrost PKB BEZ wzrostu wydajnosci pracy.
    > Kretyni komunistyczni jak balcerowicz i petru mowia ze to jest "automat".
    > Podnosisz place i wrasta PKB.
    >
    > Zbyt wielu rzeczy nie rozumiesz i moje tlumaczenie trafia w sciane.
    > Masz wryta w pamiec ekonomie polityczna socjalizmu i nic poza nia nie widzisz.
  • felusiak1 22.12.18, 23:12
    Towarzyszu maximumow, to nie jest temat dla wasZajmijcie się czymś pożytecznym. Jedźcie gdzieś na odpuk w takie miejsce gdzie nie ma internetu.
  • boomerang 22.12.18, 08:48
    Warto zaznaczyć że PKB nie uwzględnia kradzieży, a szkoda.
  • felusiak1 23.12.18, 19:09
    Uwzglednia. Ukradłeś Wasiakowi 100 złotych i wydałeś na wódkę i zakąskę. Tym sposobem stałeś się pożyteczny dla gospodarki bo Wasiak chciał tę stówę w materac wepchnąc.
  • boomerang 28.12.18, 01:56
    Tylko że Urząd Statystyczny nie podaje, bo nie wie, ile tych kradzionych pieniędzy przeznaczono na konsumpcję, a ile na inwestycje.
  • czuk1 23.12.18, 19:41
    boomerang napisał:
    > Warto zaznaczyć że PKB nie uwzględnia kradzieży, a szkoda.

    Ale ostatnio do PKB doszacuje się wartość usług osób uprawiającuych najstarszy zawód.

  • qwardian 14.12.18, 13:01
    piq napisał:

    > Zamiast tego jest wzrost PKB napędzany konsumpcją i inflacja.

    2 godziny temu

    GUS: Inflacja spowolniła do 1,3% r/r w listopadzie; konsensus: 1,3% r/r
    Warszawa, 14.12.2018 (ISBnews) - Inflacja konsumencka wyniosła 1,3% w ujęciu rocznym w listopadzie 2018 r. (wobec 1,8% r/r w październiku) , podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,0% w listopadzie, podał też GUS.



    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • piq 14.12.18, 22:40
    Oczywiście liczba świąt oraz "promocji" i wyprzedaży w listopadzie nie ma z tym nic wspólnego? Realnie inflacja w 2017 wynosiła 2%.

    Masz za to co innego, prorządowy optymisto: w przyszłym roku składeczki miesięczne do ZUSu i na NFZ wzrosną do ponad 1300 zł, bo rządzik nasz rozmyślnie przestrzela bazową prognozę wysokości wynagrodzeń. Na swoim przykładzie podam ci, że od stycznia 2016 do grudnia 2018 wysokość miesięcznej stawki dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego wzrosła o pół stówy. Za platfusów o cztery dychy wzrosła w ciągu lat pięciu (styczeń 2011 - grudzień 2015).

    Pół stówy to 600 zł rocznie. Licząc cały ZUS to wzrost wydatków idzie prawie o stówkę miesięcznie, czyli 1200 zł rocznie. Supercacany czynnik działający na możliwości i chęci odkładania pieniędzy do banku (dodatkowo z podatkiem Belki i stopą maksymalnie 2,7pkt% poza bankami Czarneckiego, do których lepiej nie iść póki co).
  • qwardian 16.12.18, 08:49

    Z pewnością rynek obligacji nie ocenia tak pesymistycznie wzrostu prognozy cen w Polsce, bo są one na poziomie procentowym zbliżonym do amerykańskich, co nie miało miejsca nigdy wcześniej w historii..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • felusiak1 17.12.18, 00:21
    Malujesz w czarnych kolorach i do tego nieprzekonywujaco. Inflacja na poziomie 2% to jest raj na ziemi.
    Ja mam inflację 2.1% a bank daje 0.6 avista albo 1% na pół roku.
  • maksimum 22.12.18, 06:32
    piq napisał:

    > Zamiast tego jest wzrost PKB napędzany konsumpcją i inflacja.

    Wzrost PKB jest 5,1% a inflacja 1,6% .
    www.bankier.pl/wiadomosc/Inflacja-w-Polsce-przyspieszyla-7587043.html
    Wytlumacz matole jak wzrost PKB jest napedzany konsumpcja i inflacja.

    Normalnie wyglada to tak.
    Produkcja>place>konsumpcja.

    ty jak jakis glupi komuch tlumaczysz ze mozna podniesc place i konsumcje bez podnoszenia produkcji oraz zbankrutowania przesiebiorstwa.

    Od razu widac ze ani ty ani czuk1 nigdy w zyciu biznesu nie mieliscie a wyklady ekonomii pobieraliscie u komunistycznych kretynow,ktorzy wykladaja na poziomie 4 klasy szkoly podstawowej.

    NIC WIEC DZIWNEGO ZE GLOSUJECIE NA KRETYNOW Z PATOLOGII OBYWATELSKIEJ.


    > No cóż, gdy na rynku rok w rok ląduje 25 mld wzięte z dupy

    twoj poziom rozumowania tj wlasnie poziom dupy.

    Jesli te mld zabierzesz zlodziejom,ktorzy wywozili je za granice i dasz ludziom w postaci 500+
    to te pieniadze beda wydane w polsce na polskie towary,a od tych towarow jest placony podatek.

    Bo mafie VAT i paliwowe wywozily pieniadze na zachod i wschod i ich wiecej nie widziales.
  • maksimum 22.12.18, 07:00
    piq napisał:

    > PKB jest zatem napompowane, bo ładnie wygląda na wykresie, tyle że nie inwestyc
    > jami, tylko zakupami konsumpcyjnymi.
    ------------
    Jestes zaglupi zeby zrozumiec,ze inwestycje czesto przynosza straty.

    Bardzo duzo przedsiebiorstw prywatnych upada,ale...zanim upadly to przeciez MUSIALY zainwestowac by zaistniec.

    businessinsider.com.pl/finanse/liczba-bankructw-w-polsce-w-2017-r/242xqee
    Wam GLUPKOM sie wydaje,ze inwestycja to jest 100% sukces.
    Jak kasa zostala wydana na inwestycje to jest to w 100% dobre.

    Jesli sie na sile bedzie zwiekszac inwestycje-to bankructw bedzie masowo przybywac.

    Sukcesem jest 500+ bo zabrano pieniadze zlodziejom z P.O. i oddano wielodzietnym rodzinom.
  • piq 22.12.18, 22:53
    ...i to widać. Kiedyś oleg, cioto, stworzył bardzo ciekawy wątek o PKB. Tam jest napisane, dlaczego jesteś skończonym debilem.
    forum.gazeta.pl/forum/w,13,160505366,160505366,Sprzatanie_po_proroku_PKB.html?p=160505366
  • felusiak1 23.12.18, 22:27
    Naprawdę zajmijcie się stolarką albo ciesiółką bo w tym temacie wam nie idzie. Nie macie do tego głowy. Używajcie zatem rąk a głowie dajcie spokoj bo tam rodzą się bzdety i dyrdymały.
    Produkt globalny brutto liczony według wydatków czyli na co zostały wydane zarobione pieniadze. I nie ma znaczenia czy inwestycje są opłacalne i czy Kowalski za swoje złotówki kupił samochód czy przepił. Istotne jest, że wydał. I to co wydał dodane jest do tego co wszyscy inni wydali.
  • boomerang 25.12.18, 00:57
    Trafiłes kulą w płot, Minimumow. Czy ty czasem nie studiowałeś na SGPiSie? Nieważne czy inwestycja trafiona, czy nietrafiona. Nawet kradzież zwiększa PKB, zwłaszcza jeśli kradniesz zagranicą, a potem kradziony towar sprzedajesz w kraju Kowalskiemu. Jeśli ukradniesz samochód Kowalskiemu, to też zwiększasz PKB, bo Kowalski musi teraz wysupłać diengi ze skarpetki i kupić sobie następny samochód.
  • czuk1 16.12.18, 07:19
    Kłamstwo staje się notoryczne. Jak z radia Erewań i rosyjskich Nowosti.:

    "Udało się osiągnąć porozumienie podczas Konferencji Klimatycznej COP24. 'Pakiet Katowicki' został tym samym przyjęty przez wszystkie państwa ONZ. Gratulacje i podziękowania w szczególności dla Ministra Michała Kurtyki, który przewodził polskiej prezydencji" - napisał premier Mateusz Morawiecki.
    Greenpeace chłodzi jednak entuzjazm premiera i informuje, że "trudno mówić o sukcesie, ale udało się uniknąć spektakularnej porażki - niestety, nie dzięki polskiej prezydencji". "Polscy politycy, jako gospodarze szczytu, nie zostaną zapamiętani za wizję, ani za silne przywództwo, lecz co najwyżej za serię wpadek" - oceniono.
    Zdaniem ekologów zabrakło przywództwa polskiej prezydencji. "W ostatniej chwili sytuację uratował sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, który pod koniec szczytu po raz trzeci pojawił się w Katowicach i nieoficjalnie przejął stery oraz inicjatywę w negocjacjach" - czytamy.
    Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24282148,przyjeto-postanowienie-po-szczycie-cop24-wszystkie-panstwa.html#s=BoxOpMT
  • felusiak1 17.12.18, 00:26
    Przeciez ten cyrk jest bez znaczenia. Oni jezdżą co roku do innych miejsc i wygłaszają mowy a potem uchwalają jakąś bzdurę i wszyscy są zadowoleni, poklepują się po plecach, biją brawa i rozjeżdżają się do swoich szklanych pałaców aby spotkać się za rok. A za rok bedą krzyczeć że zostało na tylko 5 lat na Ziemi a potem bedzie za późno. Oni tak krzyczą od 30 lat.
    Nie bierz do głowy. Śpij spokojnie.
  • boomerang 22.12.18, 08:35
    mafijne państwo Cypr, pralnia rosyjskiego kapitału, bije wszystkich na głowę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.