Dodaj do ulubionych

Deal partii Kaczyńskiego z Putinem?

12.01.19, 19:55
Prawo i Sprawiedliwość uchodzi za partię skrajnie antyrosyjską. Konflikt wokół katastrofy smoleńskiej jest tu zaledwie wierzchołkiem góry lodowej, naturalnie występującej między Polską i Rosją, geopolitycznej rywalizacji oraz uprzedzeń wynikłych z mentalności ukształtowanej przez trudne doświadczenia historyczne. Jednak w swoich działaniach rząd potrafi okazać się momentami zaskakująco prorosyjski. Nie będziemy jednak tutaj pisać już o antyunijnej polityce Warszawy jako wymarzonym prezencie dla Rosji, ale wymiernych aspektach polityki gospodarczej. Można pokusić się o stwierdzenie, że działania rządu w obszarze energetyki leżą w interesie Moskwy.
Kwestią zasadniczą jest wpływ naszego wschodniego sąsiada na bezpieczeństwo energetyczne Polski. Przez lata walczyliśmy o zmniejszenie zależności od rosyjskiego gazu, aby wytrącić szantaż surowcowy z ręki Kremla. Po to zbudowano m.in, gazoport w Świnoujściu. Jednakże, gdy cel ten udało się częściowo osiągnąć, to jednocześnie Polska pogłębiła swoją zależność surowcową od Rosji w innym obszarze – węglu.



crowdmedia.pl/deal-partii-kaczynskiego-z-putinem-to-bedzie-prawdziwe-zaskoczenie-dla-zwolennikow-dobrej-zmiany/?fbclid=IwAR0KG7ygH6KfElDxbXPpgCpWyXf5z0wD7MZQrJ8v0YhZY-Q09qExhCk6iNg
Edytor zaawansowany
  • boavista4 12.01.19, 20:37
    to nue wiedziales ze Kaczynski jest slugusem Putina ! Macierewowicz jest przeciez krypto marszalkiem Rosji.
  • andrzejg 12.01.19, 20:46
    Domyślałem się, ale wielu z tutejszych moich znajomych wypiera takie informacje
  • piq 13.01.19, 13:18
    ...stosowanych jeszcze przez carską ochranę, a potem przez wszystkie sowieckie rosyjskie służby: tworzy się strukturę superradykalnie anty- (antycarską, antybolszewicką, antyrosyjską czy też na przykład wyzwoleńczą spod rosyjskiego knuta) i poprzez nią kontroluje się wybrany obszar politycznej rzeczywistości. Dlatego zresztą Poputczycy i Sprzedawczycy nie dopuszczali do zaistnienia jakiejkolwiek prawdziwej prawicy w Polsce, natychmiast ją marginalizowali albo niszczyli, bo zalożeniem takiej metody jest bycie liderem w radykalizmie anty-, żeby zachować tę kontrolę. Do teraz wielu bystrych ludzi wierzy w to, że PiS jest antyrosyjski. A wystarczy zauważyć, że pierwszą testową klasyczną operacją hybrydową rosyjskich służb wobec państw NATO była akcja Macierewicza "w Smoleńsku był zamach", reżyserowana i nadzorowana przez płk Tatianę Karacubę Said-Burchan. Podobne metody zastosowała Rosja w ostatnich latach w innych akcjach informacyjno-behawioralnych w UE i USA.

    Co do importu węgla: Falenta siedział w imporcie węgla z Rosji; jest to dziedzina, w której interesy ma mafia sołncewska (Falenta był u sołncewców zadłużony na miliony zlotych), a jeśli ona, to także GRU. Dla mnie oczywiste jest, że zwiększenie importu węgla z Rosji i okradania kopalń antracytu w Donbasie to zapłata za usługi Falenty, a anulowanie jego długów w zamian za te trochę miesięcy w pudle (i dojście PiSu do władzy) to interes "nie do odrzucenia" między sołncewcami a Falentą.

    Obserwując "polską" politykę zagraniczną wobec Ukrainy, Białorusi oraz europejskich państw NATO (czyli UE), a także zalożenie hamulca na modernizację polskiej armii i podlożenie ładunków pod polski system bankowy nie mam wątpliwości, że PiS to rosyjska agentura wpływu. Na dodatek działająca wg klasycznego rosyjskiego wzorca "samofinansującej się placówki". Z dostępnych akt IPNu wynika mi, że u źródła PiSu stoi Biuro Studiów SB MSW, stworzone przez Moskwę wewnątrz SB, ale nigdy nie podlegającą zwykłej bezpiece, które zresztą najpierw do sierpnia 1982 roku było zakonspirowane, a potem ujawniło tylko SB swoje istnienie, bez wglądu w prowadzone operacje oraz kartoteki agentury, które Biuro Studiów miało wlasne. Swoich agentów zaklepywało, żeby nie byli włóczeni ani rozpracowywani przez inne służby, stosując tzw. "zabezpieczenie", które w peerelu oznaczało: "odwalić się, to nasz obiekt zainteresowania", ale nie przesądzało o charakterze tego zainteresowania. Pośrednim dowodem na udział Biura Studiów SB MSW, czyli Moskwy, w stworzeniu PiSu jest skierowanie teczki Jarosława Kaczyńskiego do archiwum w sierpniu 1982 roku, akurat wtedy, gdy Biuro Studiów się ujawniło. Od tego czasu Jarosław nie miał teczki w "zwykłej" SB. "Sfałszowana" teczka została rzeczywiście sfałszowana, ale najprawdopodobniej między wygraną PiSu w wyborach a ujawnieniem jej publicznie w czerwcu 2006, czyli dopiero po 8 miesiącach - w IPNie przez ludzi prezesa. Właśnie dlatego doszło do w lipcu 2005 oczernienia niezależnego i uczciwego Przewoźnika, który był pewnym kandydatem na stanowisko szefa IPNu, żeby mógł nim zostać Kurtyka, na którego sądząc po sprawie Katarzyny Gójskiej-Hejke były haki obyczajowe i żeby dało się to zrobić.

    Nie mam zatem większych wątpliwości.
  • maksimum 13.01.19, 19:27
    andrzejg napisał:

    > [i]Prawo i Sprawiedliwość uchodzi za partię skrajnie antyrosyjską.

    Tak rzeczywiscie jest dlatego dwa komuchy boavista i pig napadly na ciebie i PIS.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.