Dodaj do ulubionych

"Liberalna demokracja mieszka w mieście, nie :O)

04.03.19, 06:36
na wsi"

Janusz A. Majcherek
4 marca 2019 | 06:00


To nie przypadek, że autorytarny i antydemokratyczny PiS uzyskuje wyższe wyniki w regionach wiejskich niż w miastach. Urbanizacja jest warunkiem modernizacji Polski. Tymczasem unijna polityka rolna konserwuje zacofaną strukturę społeczną.

Prof. Janusz A. Majcherek jest dyrektorem Instytutu Filozofii i Socjologii krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego.

Wyniki ostatnich wyborów lokalnych potwierdziły brzemienny w polityczne konsekwencje rozziew między Polską miejską i wiejską. To ta druga stanowi społeczne zaplecze antydemokratycznych, antyeuropejskich i coraz bardziej autorytarnych rządów „dobrej zmiany”. Ta społeczna baza jest zarówno rozległa, jak trwała, bowiem Polska ma jeden z najwyższych w Europie odsetek ludności wiejskiej (prawie 40 proc.), a procesy urbanizacyjne zostały nie tylko zahamowane, lecz się cofają (po 1989 r. odsetek ludności miejskiej spadł o ok. 1,8 proc.). W trakcie transformacji doszło do oddzielenia modernizacji od urbanizacji, skutkującego zakonserwowaniem mentalności ogromnej części Polaków.

Kult „swojszczyzny” i awersja do „obcości”

Wyjaśnijmy jednak rozpowszechnione nieporozumienie, dotyczące rzekomego opuszczenia i zaniedbania popegeerowskich wsi, które teraz ponoć mści się ich politycznym odwetem. Obszary o największym niegdyś nasyceniu PGR-ami, obecne województwa zachodniopomorskie i warmińsko-mazurskie, głosują w większości na PO; bastionami PiS są wsie galicyjskie i z Kongresówki, gdzie PGR-y występowały śladowo.

To tam ze względu na wyższą dzietność jest najwięcej beneficjentów programu 500+ (województwa lubelskie, podkarpackie, świętokrzyskie i podlaskie mają największy ich odsetek). Nie tylko transfery socjalne tłumaczą sympatie tradycyjnych społeczności wiejskich do narodowo-katolickich autorytarystów. Istotną rolę odgrywa też wspólnie podzielany kult „swojszczyzny”. Ten zaś ma oparcie nie tylko w niższym na wsi poziomie wykształcenia oraz partycypacji w kulturze, ale także w poziomie zaufania do innych (spoza własnej wspólnoty). „Swojskość” umacnia się awersją do „obcości”.

Ta awersja wyraża się w antymiejskim dyskursie prawicy. Jak wyjaśnia socjolog miasta dr hab. Paweł Kubicki, antymiejskie nastawienie środowisk tradycjonalistycznych i nacjonalistycznych wynika z ich obrazu miasta jako obcego narodowej tradycji. To wyobrażenie ma z kolei źródło w czasach, gdy feudalne przywiązanie chłopa do ziemi spowodowało, iż słaby skądinąd rozwój miast polskich opierał się na napływie ludności obcej etnicznie i kulturowo (Żydów, Niemców, Szkotów itd.). Od tego czasu mieszczański styl życia jest postrzegany jako antyteza polskiej kultury rodzimej.

Polityka rolna UE przywiązuje chłopa do ziemi

Jeden z najwyższych w Europie odsetek ludności wiejskiej został utrwalony nie tylko w wyniku wyższego na wsi przyrostu naturalnego. To polityka socjalna zakonserwowała rozproszoną sieć osadniczą w Polsce i zahamowała urbanizację.

Efekty te wzmocniła polityka rolna Unii Europejskiej, oparta na licznych i różnorodnych transferach pieniężnych. W pierwszej dekadzie po przystąpieniu do UE, na polską wieś przetransferowano prawie 40 mld euro. W ten sposób członkostwo w Unii, mające być stymulatorem procesów modernizacyjnych w Polsce, sprzyja konserwowaniu zacofanej struktury agrarnej i społecznej.

Zmniejsza się dystans rozwojowy i różnica w poziomie życia między miastami a wsią, lecz nie słabnie odmienność światopoglądowa, co wybory pokazały wymownie. Dopłaty bezpośrednie, renty strukturalne i inne świadczenia, w połączeniu z prawie całkowitymi zwolnieniami z podatków i składek ubezpieczeniowych, przywiązały chłopów do ziemi, demotywując do szukania innych źródeł dochodu. PiS, świadome zależności między strukturą osadniczą a rozkładem głosów wyborczych, utrwala to uwiązanie do ziemi, utrudniając administracyjnie jej sprzedaż.

Wiejskie bastiony trwają bez zmian

Wprawdzie coraz większa część ludności wiejskiej podejmuje się zajęć pozarolniczych, ale pozostaje na ojcowiźnie i w wiejskim otoczeniu społeczno-kulturowym, które wywiera wpływ na postawy i wybory polityczne. Pomyłką wielu badaczy wsi okazało się przekonanie o konwergencji jej mieszkańców z ludnością miejską pod względem przekonań i postaw. Bardziej przekonujące, w świetle wyników wyborów lokalnych, okazały się wcześniejsze konstatacje prof. Marii Halamskiej, że mieszkańcy wsi są bardziej prawicowi, autorytarni i antydemokratyczni (oraz – jak dodają autorzy raportu „Wieś w Polsce 2017 – diagnoza i prognoza” – nostalgicznie nastawieni do PRL, co harmonizuje z gomułkowszczyzną Jarosława Kaczyńskiego i gierkowszczyzną Mateusza Morawieckiego).

Korelacja między poziomem poparcia dla PiS a wskaźnikiem urbanizacji jest wyraźna i odwrotnie proporcjonalna: Podkarpacie, będące bastionem tej partii, to region o najwyższym odsetku ludności wiejskiej (prawie 59 proc.).

Do tego postępują procesy suburbanizacji. Przenoszące się na wieś mieszczuchy nie zmieniają wprawdzie mentalności oraz związanych z nią preferencji politycznych, ale te zostają rozproszone wśród dominujących na wsi. Miastowy przybysz i wyborca zostaje przegłosowany przez lokalną społeczność. Efekt rozproszenia elektoratu wielkomiejskiego wśród mieszkańców okolicznych wsi i miasteczek został rozpoznany przez strategów PiS i stąd pomysł wykreślania wykorzystujących go okręgów wyborczych w Warszawie i otoczeniu, forsowany – na szczęście nieskutecznie – przez posła Sasina.

Jak przerwać błędne koło

Bez zmiany struktury osadniczej, a więc przywrócenia urbanizacji, trudno będzie zmodernizować Polskę. Modernizacja wymaga urbanizacji. Gigantyczne transfery socjalne kierowane na wieś i podtrzymujące zacofaną strukturę polskiego społeczeństwa, a w rezultacie rozkład w nim preferencji politycznych, wymagają rewizji. Jak wskazuje prof. Halamska, zwolnienia z podatków, składek, opłat i innych danin na rzecz wspólnego państwa oraz korzystanie z transferów socjalnych utrudnia wyrobienie u mieszkańców wsi obywatelskiego poczucia odpowiedzialności za to państwo, czyniąc ich bardziej podatnymi na populistyczne hasła i autorytarne pokusy.

Edytor zaawansowany
  • benek231 04.03.19, 06:42
    Chcąc rozbroić tę tykającą bombę społeczną, jak określiła ją prof. Halamska, trzeba mieć polityczną legitymizację, której nie sposób uzyskać bez głosów beneficjentów dotychczasowej polityki. Nisko produktywna część społeczeństwa, wspierana ze środków wypracowanych przez tę wysoko produktywną, zajmuje postawy przeciwne i wrogie swoim donatorom oraz kulturowym podstawom ich produktywności. Zresztą nie tylko krajowym, lecz także europejskim, od których czerpie pieniądze, ale nie wzory kultury, dzięki którym tamci są bogaci. Najwyższy odsetek głosujących przeciw wstąpieniu do UE ujawnił się w województwach lubelskim, podlaskim i podkarpackim, a praca w rolnictwie okazała się dominującym czynnikiem wpływającym na głosowanie antyunijne. Najwięksi beneficjenci transferów z UE głosują na antyeuropejski PiS, także w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego, w których PiS wygrało na wsi z wynikiem 37 proc., gdy w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców otrzymało 25 proc.

    Do rozerwania tego błędnego koła potrzebne byłyby rządy liberalno-lewicowe, a więc bazujące na elektoracie pozawiejskim. Mobilizacja tego elektoratu w wyborach samorządowych pokazuje, że to nie jest mrzonka. Pomocny może okazać się mechanizm pozytywnego snobizmu: skoro powszechnie odtrąbiono, że miasta są antypisowskie, a bazą społeczną tej partii jest wieś, wielu mieszkańców mniejszych ośrodków miejskich może poczuć skłonność do utożsamienia się z elektoratem wielkomiejskim, dając temu wyraz głosowaniem przeciw PiS. To bodaj ten mechanizm spowodował utratę przez tę partię władzy w wielu średnich i mniejszych miastach. Jeśli ten trend się utrwali, może doprowadzić do przesunięcia preferencji politycznych, a więc i wyników wyborczych. Pozwoliłoby to powstrzymać pochód autorytaryzmu, kroczący pod hasłami umacniania swojskości, a wspierany przez jej prowincjonalnych wyznawców i miłośników.

    wyborcza.pl/7,75968,24512876,liberalna-demokracja-mieszka-w-miescie-nie-na-wsi.html
    O tym, ze wies jest bardziej konserwatywna niz miasto, oraz bardziej tradycjonalistyczna, z pociagiem do zamordymow, bardziej zachowawcza - wiadomo od dawna. Nie tylko w Polsce wies jest wlasnie taka. No i niezwykle oportunistyczna, tu konsumujaca unijne i rodzime edoplaty na rozwoj,po to by jeszcze bardziej sie zakonserwowac.
    Mieszkajace w miastach sloiki zmieniaja sie zazwyczaj dopiero w trzecim pokoleniu (patrz Kretynluka i Szkop).
  • benek231 04.03.19, 20:31
    >> Nie tylko transfery socjalne tłumaczą sympatie tradycyjnych społeczności wiejskich do narodowo-katolickich autorytarystów. Istotną rolę odgrywa też wspólnie podzielany kult „swojszczyzny”. Ten zaś ma oparcie nie tylko w niższym na wsi poziomie wykształcenia oraz partycypacji w kulturze, ale także w poziomie zaufania do innych (spoza własnej wspólnoty). „Swojskość” umacnia się awersją do „obcości”. >>
    ***
    Ten "kult swojskosci" zostal przeniesiony przez sloiki takze na to pobozne Forum. Najwazniejsze by byl swoj a wtedy nie jest istotne jaki z niego (z niej) jest swinia, klamca, intelektualny oszust, potwarca - bydle. Gdy tylko jest czarnoszczecinny to nikt na takie "drobiazgi" nie zwraca uwagi. Najgorszy smiec, antydemokratyczne gowno, mizogin, antysemita, homofob, ksenofob, jelop, czy analfabeta, nadal pozostaje swietnym kolega swych kolegow. Ktorzy jednoczesnie, przynajmniej niektorzy z nich, twierdza, ze sa krytyczni wobec nosicieli w/w cech.
  • dachs 04.03.19, 23:14
    "Bez zmiany struktury osadniczej, a więc przywrócenia urbanizacji, trudno będzie zmodernizować Polskę. Modernizacja wymaga urbanizacji. " /Majcherek/

    Zacznijmy od wycinania lasów pod nowe miasta.
    I po co wyrzucaliśmy Szyszkę?


    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • benek231 05.03.19, 14:36
    dachs napisał:

    Zacznijmy od wycinania lasów pod nowe miasta.
    ***
    Szkoda lasow ty zboczencu. Lepiej wycinac antydemokratyczne gowno z forow Gazety.pl., znaczy przede wszystkim ciebie.

    W ktoryms innym watku usilowales komus (przeciez nie mnie) wmowic, ze mieszkajac w Bonn nie mogles byc ormowcem na tym forum. I mogles i byles. Nie wypieraj sie, klamco.

    Ale prawde powiedziales, ze jestesmy jakby odwrotnosciami. To sie zgadza: ja jestem demokrata, a ty jestes antydemokratyczne gowno.
  • dachs 05.03.19, 22:52
    benek231 napisał:


    > W ktoryms innym watku usilowales komus (przeciez nie mnie) wmowic, ze mieszkaja
    > c w Bonn nie mogles byc ormowcem na tym forum. I mogles i byles. Nie wypieraj s
    > ie, klamco.

    Ależ ja się nie wypieram, Uszatku.
    To Gazecie zależało na tym, żeby nie łączyć jej z Mossadem i wywiadem niemieckim, których jestem oczywistym tajnym agentem..
    Ja tajemnicy dochowałem, a Ty nas wsypałeś.
    Ładnie to tak?

    > Ale prawde powiedziales, ze jestesmy jakby odwrotnosciami.

    Jestesmy.

    > To sie zgadza: ja jestem demokrata, a ty jestes antydemokratyczne gowno.

    Tyż, ale nie tylko.
    Ja, na ten przykład, nie jestem paranoikiem. Jako agenta i ormowca, dyskwalifikowało by to mnie.
    Nadal upierasz sie przy odwrotności?


    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • benek231 05.03.19, 23:28
    co tylko zechcesz.I tak nie jestes wiarygodny i nie mozesz byc powaznie traktowany.

    Mozesz wiec smialo przestac puszyc sie jako megaloman bo tym razem chodzi tylko o skromnego ormowca Borsuka, z Aktualnosci/Aquanet. Sprowadzanie sprawy do absurdu nic ci nie da. Nie zaden tajny agent, zarzadzajacy Gazeta, lecz po prostu cichy ormowiec z zaledwie Aquanetu, czyli tzw. "moderator".

    Przy takiej koscielnej qrwie trudno obronic sie przed paranoja, niemniej sadze, ze nadal udaje mi sie ta sztuka. Znaczy nic ci sie nie udalo.
    Widzisz, na marginesie, takze paranoicy maja swoich rzeczywistych i smiertelnych wrogow. A ty jestes nim bez wzgledu na moje mozliwe sklonosci do paranoi. I to jest fakt, podczas gdy paranoja jest co najwyzej hipoteza.

    Czy ty jestes paranoikiem - trudno powiedziec z cala pewnoscia. Fakt atakowania mnie, i rycia pode mna od samego poczatku Forum wskazywalby na twoje niczym nieuzasadnione wtedy leki i obawy. Jako koscielna qrwa panicznie boisz sie, po prostu, kazdego kto nie przystaje do waszego katolickiego szablonu. Czyi na paranoika raczej ty wychodzisz, Szkopie.

    Na plaszcyznie ty contra ja mam po prostu zbyt duzo negatywnych doswiadczen. W ich swietle jestem bardzo wyczulony na twoja perfidie. I nawet gdy starasz sie byc uczciwy wole posadzac ciebie o zla wole. W ten sposob nie robie juz bledow w postepowaniu z toba.

    Podsumowujac robiles kiedys za ormowca na tym forum i to nie jest, bynajmniej, powod do dumy oraz obnoszenia sie z tym w charakterze drwiny.
  • dachs 05.03.19, 23:58
    benek231 napisał:


    > Mozesz wiec smialo przestac puszyc sie jako megaloman bo tym razem chodzi tylko
    > o skromnego ormowca Borsuka, z Aktualnosci/Aquanet. Sprowadzanie sprawy do abs
    > urdu nic ci nie da. Nie zaden tajny agent, zarzadzajacy Gazeta, lecz po prostu
    > cichy ormowiec z zaledwie Aquanetu, czyli tzw. "moderator".

    Zaskoczyłeś mnie. Bo jesteś na dobrej drodze.
    Napisałeś trzy zborne zdania. Głupie, ale zborne.
    Rzeczywiście nie jestem tajnym agentem.
    Kombinuj dalej.




    > Fakt atakowania , i rycia pode mna od samego poczatku Forum wskazywalby na twoje
    > niczym nieuzasadnione wtedy leki i obawy.

    Albo na znakomicie wykształcony instynkt. smile
    No nie, nie był tak wykształcony.
    Przecież Ciebie po pierwszym zdaniu łatwo rozszyfrować.
    > Jako koscielna qrwa panicznie boisz sie, po prostu, kazdego kto nie przystaje do waszego
    > katolickiego szablonu.

    Jako spadkobierca wielowiekowej kultury, wywodzącej się z chrześcijaństwa w sposób naturalny reaguję alergicznie na idiotów, którzy negują jej wkład we własny (tak, Uszatku, własny) rozwój.



    > Na plaszcyznie ty contra ja mam po prostu zbyt duzo negatywnych doswiadczen. W
    > ich swietle jestem bardzo wyczulony na twoja perfidie.

    Jako liberalny wykształciuch traktuję tę "perfidię" jako komplement

    > I nawet gdy starasz sie byc uczciwy wole posadzac ciebie o zla wole.

    Ależ ja sie nie staram być uczciwy. Ja jestem. I to jest chyba dla Ciebie najbardziej niepojęte

    > W ten sposob nie robie juz bledow w postepowaniu z toba.

    Z mojego punktu widzenia - perfidnego prześmiewcy - nie robisz żadnych błędów.

    > Podsumowujac robiles kiedys za ormowca na tym forum i to nie jest, bynajmniej,
    > powod do dumy oraz obnoszenia sie z tym w charakterze drwiny.

    Drwina jest zawsze dobra.


    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • benek231 06.03.19, 15:23
    dachs napisał:

    Jako spadkobierca wielowiekowej kultury, wywodzącej się z chrześcijaństwa...
    ***
    No nie, przeciez nie calej kultury, chwalipieto. Ty jestes spadkobierca taj czesci kultury ktora przylepiona do ksiezej dupy jest.

    Kiedys tacy jak ty bronili struktury w ktorej najawzniejsza role odgrywala przerosnieta warstwa szlachecka. Efektem tej obrony byla utrata panstwowosci na ponad 100 lat.
    Gdyby swego czasu Japonczycy postawili na ewolucje zamiast modernizacji, i nie pogonili swoich szogunow i samurajow to pewnie byliby teraz na poziomie Filipin.
    Teraz roztaczacie parasol ochronny nad wstecznymi chlopami i podtykajac im pod nos zniechecacie do przekwalifikowywania sie.
    Ja rozumiem, ze tak jak kiedys w przypadku szlachty tak i teraz w przypadku chlopow twoj zlodziejski kosciolek kreci swoje lody dzieki przestarzalym strukturom. Pytanie tylko jak dlugo bedzie sie Polsce udawac - jak obecnie Kaczynskiemu - z ta globalna koniuktura. Bo, ze w ktoryms momencie ona sie urwie to wiecej niz pewne. I wtedy znowu znajdziecie sie w koncu ogona maruderow. Religijnych oczywiscie. Razem z cala wielowiekowa kultura.

    Ty oczywiscie nic z tego nie rozumiesz, jako antydemokratyczne gowno.
  • kalllka 06.03.19, 15:32
    O matkobosko kto cię obsługuje heniu
    Piszesz takie brednie ze nawet wiki ze wstydu zapada pod ziemie..
    w oregonie słońce jeszcze nie wstało!
  • xiazeluka 06.03.19, 16:12
    Nie tylko Borsuk niczego z powyższego nie pojął, również reszta ludzkości zamarła z zawstydzenia. Musisz, Kretynie52, pisać tak, by rozumiało Cię przeciętne antydemokratyczne gowno, a nie tylko portlandzki gang Murzynów.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 06.03.19, 17:21
    Kretynieluko, ty zrozumiec nie miales prawa bo jestes antydemokratyczne gowno. A w dodatku stoczyles sie do poziomu Kalliki.
  • oleg3 06.03.19, 08:34
    dachs napisał:

    > "Bez zmiany struktury osadniczej, a więc przywrócenia urbanizacji, trudno będzie
    > zmodernizować Polskę. Modernizacja wymaga urbanizacji. " /Majcherek/


    Wątek poszedł w banalną stronę, a ta teza profesora M. jest frapująca. Państwo kierując się ideologią postępu ma doprowadzić do likwidacji przysiółków, wsi i miasteczek. Nie wiem co będzie z miastami do 100 tys. Zostaną metropoliami?



    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • dachs 06.03.19, 11:53
    oleg3 napisał:

    > Wątek poszedł w banalną stronę, a ta teza profesora M. jest frapująca. Państwo
    > kierując się ideologią postępu ma doprowadzić do likwidacji przysiółków, wsi i
    > miasteczek. Nie wiem co będzie z miastami do 100 tys. Zostaną metropoliami?

    Przeciwnie, wszystko poniżej 100 tys - wiocha. smile
    Teza Majcherka jest logiczna - przynajmniej na bazie wiedzy z połowy XX-go w.
    Jest także najlepszym dowodem na to, do jakich spustoszeń umysłowych prowadzi wiara w aksjomat wyższości postępu nad ewolucją.

    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • benek231 06.03.19, 20:26
    oleg3 napisał:

    "Bez zmiany struktury osadniczej, a więc przywrócenia urbanizacji, trudno będzie zmodernizować Polskę. Modernizacja wymaga urbanizacji. " /Majcherek/
    >
    >
    > Wątek poszedł w banalną stronę, a ta teza profesora M. jest frapująca. Państwo
    > kierując się ideologią postępu ma doprowadzić do likwidacji przysiółków, wsi i
    > miasteczek. Nie wiem co będzie z miastami do 100 tys. Zostaną metropoliami?
    ***
    To uwazasz, ze jest OK gdy panstwo wprowadza powazne utrudnienia w obrocie ziemia, i chlop tym bardziej przywiazany jest do swego poletka?

    Ja osobiscie wole taki uklad jak w Stanach, gdzie farmerow jest ok.2% i kazdy siedzi na duzym areale. Co oznacza produkcje niemal przemyslowa co zmniejsza koszty jednostkowe. Dzieki czemu produkty rolne sa tanie jak barszcz. A ja wole placic za te salate i kartofle raczej mniej niz wiecej. Czy to jest bardzo dziwne? Czy moze raczej powinienem troszczyc sie bardziej o interes malorolnego chlopa, ktory dostaje kase za to by pole zarastal perz, nie placi podatkow, dostaje kase by miec jeszcze wiecej dzieci i zyc z pomocy panstwa, przez co - wszystko razem - nie jest zainteresowany przekwalifikowaniem sie na fachowca w fabryce czegos, gdzie - z braku sily roboczej - musza zatrudniac Ukraincow? Jak sadzisz, wielbicielu Misesa?

    >

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka