Dodaj do ulubionych

Złodziej najgłośniej drze się "łapać złodzieja"

04.03.19, 21:33
To odwieczne prawidło jest już mocno wyświechtane, ale pozostaje niezmiennie prawdziwe.
Okazuje się bowiem, że dokładnie z tym samym mechanizmem mamy do czynienia w przypadku gardłowania o "pedofilii w Kościele".

Pedofilia jest niewątpliwie czymś obrzydliwym i moralnie nie do przyjęcia, złodziejstwo notabene też (choć na innej płaszczyźnie oczywiście), przyjrzyjmy się jednak kto najgłośniej drze się i pomstuje o tejże pedofilii i to o dziwo tylko i wyłącznie w Kościele. Już sam ten fakt (wybiórczości) daje nawet średnio rozgarniętemu obserwatorowi do zrozumienia, że nie o żadną pedofilię (a przynajmniej nie w pierwszej kolejności) tutaj chodzi a o Kościół właśnie (niech będzie, że w rozumieniu duchowieństwa tylko). To chęć przywalenia znienawidzonemu Kościołowi w ogóle, a klerowi w szczególe jest punktem wyjścia i głównym celem, pedofilia (obok zresztą i innych rzeczy, no ale tu mamy przecież do czynienia z jednym z największych możliwych kalibrów okropieństwa) jest tylko jednym ze środków.

No i OK, ktoś od razu powie: "No ale i tak walczymy z pedofilią, a to że akurat tylko wśród duchownych? No i co z tego. Wśród duchownych, bo to oni mieli być przecież najświętszym, najjaśniejszym przykładem cnót, etalonem moralności, bla, bla, bla. Z pedofilią u innych nie sobie inni walczą". No supcio, może i nawet dałbym się przekonać gdyby nie jeden, "maleńki" szkopuł. Otóż tak się przedziwnie składa, że dokładnie te same środowiska, które z taką zawziętością walczą z pedofilią w Kościele, jednocześnie stoją na czele awangardy powszechnej demoralizacji i seksualizacji dzieci już od najmłodszych lat (poniżej 4!). Skąd o tym wiem zapytacie? Pominę frazesy w stylu: "to wiedza powszechna", "z mediów", czy z "internetu". Podzielę się z Wami materiałami źródłowymi:

1. Warszawska deklaracja LGBT+ Pana Trzaskowskiego:
mnw.org.pl/app/uploads/2019/02/warszawska-deklaracja-lgbt.pdf
zwracam tutaj uwagę na pkt. 2:
II. EDUKACJA
Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole,
uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej,
zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

2. No to sięgnijmy po te "standardy i wytyczne WHO":
www.bzga-whocc.de/fileadmin/user_upload/Dokumente/WHO_BzgA_Standards_polnisch.pdf
Ostrzegam to jest dokument dla ludzi o mocnych nerwach.
Dla niecierpliwych lub tych z mniejszą ilością czasu polecam od razu przewinąć do strony 38 czyli tzw. "matrycy edukacji seksualnej" i zobaczyć co WHO proponuje do edukacji dzieciom w jakim wieku... Dla przykładu:
- dzieci w wieku 0-4 lata: "Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa" ; "Prawo do zadawania pytań o seksualność" ; "Prawo do badania tożsamości płciowych"
- dzieci 4-6 lat: "Uczucia seksualne (bliskość, przyjemność, podniecenie) jako część ludzkich odczuć (powinny to być uczucia pozytywne; nie powinny zawierać przymusu czy powodować uczucie krzywdy)"
- dzieci 6-9 lat: "Podstawowe wiadomości dotyczące antykoncepcji (jest
możliwe planowanie i decydowanie o swojej rodzinie)" ; "Różne metody antykoncepcji" ; "Prawa seksualne dzieci (informacja, edukacja seksualna, integralność cielesna)"
- dzieci 9-12 lat: Pierwsze doświadczenia seksualne ; Orientacja płciowa ; Zachowania seksualne młodych osób (różnorodność zachowań seksualnych) ; Objawy, ryzyko i konsekwencje niezabezpieczonych, nieprzyjemnych i niechcianych doświadczeń seksualnych (choroby przenoszone drogą płciową, HIV, nieplanowana ciąża, konsekwencje psychologiczne)

Więcej kopiować tego badziewia już nie mam siły... odważnych zapraszam do lektury.
A tym czasem złodziej będzie dalej w niebogłosy darł ryja: "łapaj złodzieja!".

--
"Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
Nicolás Gómez Dávila
Edytor zaawansowany
  • benek231 04.03.19, 21:55
    Pedofilia kleru to cos znacznie bardziej obrzydliwego niz pedofilia swiecka. Dlatego, ze to kler jest glosicielem cnot wszelkich, na czele z miloscia dla dzieci zwlaszcza. I dlatego, ze pedofilia kleru jest przez to znacznie bardziej obrzydliwa od pedofilii swieckiej - wymaga surowszych ocen, wiekszego obrzydzenia i potepiania, oraz znacznie bardziej zacieklego scigania.
    I chociaz tyle powinienes wiedziec ty koscielna qrwo i antydemokratyczne gowno.
  • dachs 04.03.19, 22:37
    benek231 napisał:

    > Pedofilia kleru to cos znacznie bardziej obrzydliwego niz pedofilia swiecka.

    Pedofilia postępactwa to coś tak samo obrzydliwego obrzydliwego jak pedofilia kleru

    > Dlatego, ze to kler jest glosicielem cnot wszelkich, na czele z miloscia dla dzie
    > ci zwlaszcza.

    Dlatego, ze to postępactwo przywłaszcza sobie określanie cnót wszelkich, na czele z miłością dla dzieci zwłaszcza, oraz wszelakiego innego wyobrażalnego zboczenia

    I dlatego, ze pedofilia postępactwa jest tak samo obrzydliwa jak pedofilia kleru - wymaga takich samych surowych ocen, i takiego samego obrzydzenia

    > i potepiania, oraz znacznie bardziej zacieklego scigania.

    I tu sie z Tobą zgadzam Uszatku. Księży pedofilów wieszałbym za jaja, bo w kościele miejsca na to nie ma. Natomiast postępaków pedofilów po prostu bym zamykał, bo postepak
    zboczeniec rzeczywiście nawet w połowie nie jest tak odrażający, jak ksiądz.


    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • piq 04.03.19, 22:46
    ...współczynnik przestępczości seksualnej wobec dzieci niż normalsi. Może by towarzysz Patora wygłosił jakiś manifest na temat pedofilii wśród homoseksualistów? Czy też uznaje, że homosie cywilni mają po prostu swoje potrzeby co do dzieci, a homosie w sutannach to zboczeńcy?
  • cullinan1 05.03.19, 09:37
    piq napisał:

    > ...współczynnik przestępczości seksualnej wobec dzieci niż normalsi. Może by to
    > warzysz Patora wygłosił jakiś manifest na temat pedofilii wśród homoseksualistó
    > w? Czy też uznaje, że homosie cywilni mają po prostu swoje potrzeby co do dziec
    > i, a homosie w sutannach to zboczeńcy?

    80% czynów pedofilskich popełniają pedzie właśnie.
  • babaobaba 05.03.19, 20:01
    cullinan1 napisał(a):

    > piq napisał:
    >
    > > ...współczynnik przestępczości seksualnej wobec dzieci niż normalsi. Może
    > by to
    > > warzysz Patora wygłosił jakiś manifest na temat pedofilii wśród homoseksu
    > alistó
    > > w? Czy też uznaje, że homosie cywilni mają po prostu swoje potrzeby co do
    > dziec
    > > i, a homosie w sutannach to zboczeńcy?
    >
    > 80% czynów pedofilskich popełniają pedzie właśnie.

    ====================
    No właśnie.... czytałem gdzieś, ze co piaty ksiądz jest homoseksualistą. Zatem może być coś na rzeczy z tym pociągiem do dzieciaków.




    --
    Uczeni głupcy są najgorsi.
  • benek231 06.03.19, 18:47
    babaobaba napisał:

    No właśnie.... czytałem gdzieś, ze co piaty ksiądz jest homoseksualistą.
    ***
    Swego czasu, po lekturze pracy R.Sipe, doszedlem do wniosku, ze ksiezy homoseksualistow musi byc ok. 60%. Czesc z nich okazuje sie miec pociag do malych chlopcow. Tak jak czesc heteroseksualnych mezczyzn nie przepusci i dziewczynce.
  • qwardian 04.03.19, 22:41
    Taka konstrukcja retoryki ma nas znieważyć...

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • qwardian 04.03.19, 22:51
    Coś analogicznego do hasła, holocaust dla życia...

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • wikul 04.03.19, 23:19
    Nie wstyd wam wypisywać takie androny? Nie ma nic bardziej obrzydliwego i moralnie nagannego niż seksualne wykorzystywanie nieletnich przez kapłanów. To im rodzice pełni ufności powierzają swoje pociechy a nie hydraulikowi czy urzędnikowi. "Postępactwo" nie ma tu nic do rzeczy. To nie "pstępactwu" rodzice powierzają swoje dzieci.

    Były ksiądz i pedofil Gerald Ridsdale miał mówić ofiarom nadużyć seksualnych, że jego występki były "częścią Bożego dzieła”. Wykorzystał swoje stanowisko jako proboszcz w parafiach w zachodniej części stanu Wiktoria w Australii oraz to, że pochodziły z pobożnych katolickich rodzin aby zaprzyjaźniać się z dziećmi i gwałcić je.

    Na jaw wychodzą kolejne obrzydliwe szczegóły działalności byłego już księdza Ridsdale. Do wykorzystywania seksualnego nieletnich miało dochodzić także w świątyniach. Jedną z dziewczynek kapłan miał zabrać do stoiska konfesjonalnego i wykorzystać seksualnie - powiedział prokurator Jeremy McWilliams. – Ridsdale powiedział jej: "Jezus umarł za nasze grzechy, aby mogły zostać odpuszczone, a jeśli przyzna się do tego grzechu, zostanie wybaczony " – relacjonował śledczy.

    Kapłan Gerald Ridsdale był kapelanem w szkołe w Ballarat, która była "rajem dla pedofilów i koszmarem dla uczniów”. Były kapłan był już skazany za molestowanie seksualne 53 dzieci.

    W jednej z klas w Ballart, liczącej 33 uczniów, 12 z nich popełniło po latach samobójstwa. Sam ksiądz Ridsdale w chwili pojawienia się pierwszych oskarżeń został po prostu przeniesiony do innej parafii.


    natemat.pl/215027,to-byla-czesc-bozego-dziela-tak-slynny-kaplan-pedofil-gerald-ridsdale-lumaczyl-swoje-obrzydliwe-wystepki

    Jak można tak relatywizować te niegodziwości. Wstyd!!!
  • dachs 04.03.19, 23:33
    wikul napisał:

    > Nie wstyd wam wypisywać takie androny? Nie ma nic bardziej obrzydliwego i mo
    > ralnie nagannego niż seksualne wykorzystywanie nieletnich przez kapłanów
    . T
    > o im rodzice pełni ufności powierzają swoje pociechy a nie hydraulikowi czy urz
    > ędnikowi. "Postępactwo" nie ma tu nic do rzeczy. To nie "pstępactwu" rodzice po
    > wierzają swoje dzieci.

    I słusznie. powierzają je także wujkom, sąsiadom, nauczycielom, trenerom sportowym... przykłady można mnożyć
    Wybacz, Wikul, ale nie przekonałeś mnie, że bardziej Ci zależy na skrzywdzonych dzieciach, niż na dopieprzeniu kościołowi.

    > [i]Były ksiądz i pedofil Gerald Ridsdale miał mówić ofiarom nadużyć seksualnych
    > , że jego występki były "częścią Bożego dzieła”. Wykorzystał swoje stanowisko j
    > ako proboszcz w parafiach w zachodniej części stanu Wiktoria w Australii oraz t
    > o, że pochodziły z pobożnych katolickich rodzin aby zaprzyjaźniać się z dziećmi
    > i gwałcić je.

    Nikt nie broni księży pedofilów. Za coś takiego powinna być czapa.
    Ale, tę karę to akurat postępactwo zniosło.




    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • benek231 05.03.19, 09:03
    dachs napisał:

    Nikt nie broni księży pedofilów. Za coś takiego powinna być czapa. Ale, tę karę to akurat postępactwo zniosło.
    ***
    Ale tylko na wyrazne zadanie papieza Wojtyly.
  • benek231 06.03.19, 08:52
    Dobra rada: zanim zaczniesz pisac sprobuj troche pomyslec. Wiem wiem, juz nie ta glowa... Ale kiedys nie byla wcale lepsza - niemniej probowales.
  • dachs 06.03.19, 09:31



    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • xiazeluka 06.03.19, 11:03
    Mła też jest ciekaw. Ostatnio Borsuk Mła kilka razy podpadł, więc Mła chciałby mieć jakieś dodatkowe argumenty. Pomożecie, Kretynie52?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 07.03.19, 07:01
    drugiego i tez stosuje ten kretynski symetryzm Krertynaluki.

    Technicznie jeden akt pedofilii rowna sie drugiemu, a pedofil ksiadz jest pedofilem jak swiecki K. Oczekiwania spoleczne i zaufanie spoleczne zwiazane sa jednak z ksiedzem a nie z anonimowym 'K'.
    Kiedys w brytyjskim wymiarze sprawiedliwosci funkcjonowala tradycja stosowania wyzszych kar, za ten sam czyn, w stosunku do osob lepiej wyksztalconych/wyedukowanych. Dlatego, ze powinni byli znacznie lepiej zdawac sobie sprawe z niewlasciwosci wlasnego postepowania, niz ciemny motloch. Podobnie wyglada problem ksiezy pedofilow ktorych pozycja spoleczna czyni ich zachowania znacznie bardziej nikczemnymi, od zachowan pedofilow swieckich.

    Co wiedzialby i Szkop gdyby by ltroche bardziej wrazliwy etycznie od glazu pod weglem jego kosciola.
  • snajper55 05.03.19, 05:26
    sz0k napisał:

    > Pedofilia jest niewątpliwie czymś obrzydliwym i moralnie nie do przyjęcia, złod
    > ziejstwo notabene też (choć na innej płaszczyźnie oczywiście), przyjrzyjmy się
    > jednak kto najgłośniej drze się i pomstuje o tejże pedofilii i to o dziwo tylko
    > i wyłącznie w Kościele.

    Papież?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • sz0k 05.03.19, 08:49
    snajper55 napisał:

    > sz0k napisał:
    >
    > > Pedofilia jest niewątpliwie czymś obrzydliwym i moralnie nie do przyjęcia
    > , złod
    > > ziejstwo notabene też (choć na innej płaszczyźnie oczywiście), przyjrz
    > yjmy się

    > > jednak kto najgłośniej drze się i pomstuje o tejże pedofilii i to o dz
    > iwo tylko

    > > i wyłącznie w Kościele.
    >
    > Papież?

    Oczywiście. Papież Krzysztof LII i całe kolegium kardynalskie - Wielgusy, nie-Wielgusy, Biedronie, Środy...

    --
    "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację."
    Karol Marks
  • cullinan1 05.03.19, 09:41
    sz0k napisał:

    > 1. Warszawska deklaracja LGBT+ Pana Trzaskowskiego:
    > mnw.org.pl/app/uploads/2019/02/warszawska-deklaracja-lgbt.pdf
    > zwracam tutaj uwagę na pkt. 2:
    > II. EDUKACJA
    > Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole,
    > uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej,
    > zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    to jest złamanie art. 48 konstytucji, za którą tak gardłują totalsi właśnie.
  • piq 05.03.19, 10:01
    ...z leguminą malinową zamiast mózgu. Jedyne wyjście w perspektywie lat: zakładać normalne szkoły prywatne, od których żędrowska swołocz będzie się musiała odprdlić. Albo przejść do tajnego nauczania jak za okupacji.
  • babaobaba 05.03.19, 20:07
    piq napisał:

    > ...z leguminą malinową zamiast mózgu. Jedyne wyjście w perspektywie lat: zakład
    > ać normalne szkoły prywatne, od których żędrowska swołocz będzie się musiała od
    > prdlić. Albo przejść do tajnego nauczania jak za okupacji.

    ====================
    A miałem ciebie za mądrego. Porażka. Napisz może, ze nie wiedzie ci się w życiu i pijesz albo, że ktoś wszedł ci na nicka i napisał tą bzdurę niegodną człowieka myślącego.




    --
    Uczeni głupcy są najgorsi.
  • piq 06.03.19, 12:01
    ...podtrzymuję każde słowo. Matołki i autorytaryści postempu w typie towarzysza Czaskoskiego zamierzają wychowywać dzieci nie oglądając się na konstytucyjne prawa rodziców. Takie są fakty, a że nie masz kontrargumentów, widać po twoim wpisie.
  • wikul 07.03.19, 20:54
    piq napisał:

    > ...z leguminą malinową zamiast mózgu. Jedyne wyjście w perspektywie lat: zakład
    > ać normalne szkoły prywatne, od których żędrowska swołocz będzie się musiała od
    > prdlić. Albo przejść do tajnego nauczania jak za okupacji.

    Mam wrażenie że jak zwykle szybciej piszesz niż myślisz.

    --
    "…dopiero teraz widzę jak wielkim mężem stanu jest prezes Jarosław Kaczyński, i tylko pod jego jednoosobowym kierownictwem w Polsce będzie dobrze".
    Perła v. Cullinan1
  • benek231 07.03.19, 21:25
    wikul napisał:

    Mam wrażenie że jak zwykle szybciej piszesz niż myślisz.
    ***
    On nie mysli. Tepy krakowski leb - tepy jak ćwiek. On tylko porafi cijać.
  • piq 08.03.19, 13:47
    Używasz "argumentów" żywcem wyjętych z teczuszki propagandystów pisowskich, wikul. Czaskoski jest przedmiotem publicznej oceny, sam tego chciał, a ja mam do tego prawo. Nie jest to uświęcony wyborem przez pół miliona jakichś przypadkowych ludzi nietykalny i nieomylny bóg, chłopczyku, tylko efekt demokratycznego wyboru. Byle jaki.
  • wikul 08.03.19, 18:06
    piq napisał:

    > Używasz "argumentów" żywcem wyjętych z teczuszki propagandystów pisowskich, wik
    > ul. Czaskoski jest przedmiotem publicznej oceny, sam tego chciał, a ja mam do t
    > ego prawo. Nie jest to uświęcony wyborem przez pół miliona jakichś przypadkowyc
    > h ludzi nietykalny i nieomylny bóg, chłopczyku, tylko efekt demokratycznego wyb
    > oru. Byle jaki.

    Ty nie dokonujesz "publicznej oceny" tylko obrzucasz polityka (wybranego przez ponad pół miliona warszawiaków) epitetami ze zniekształcaniem jego nazwiska na czele. To kto tu stosuje typowo pisowskie metody? Masz prawo do oceny ale nie do wylewania szamba, tylko dlatego że masz inne zdanie.
    I daruj sobie tego typu język. Jak trzeba potrafię stosować jeszcze "lepszy". Zastanów się nad tym o co ci chodzi bo w jednym wątku potrafiłeś się skłócić prawie z wszystkimi.

    --
    "…dopiero teraz widzę jak wielkim mężem stanu jest prezes Jarosław Kaczyński, i tylko pod jego jednoosobowym kierownictwem w Polsce będzie dobrze".
    Perła v. Cullinan1
  • piq 09.03.19, 01:44
    ...a na resztę moich uwag rzetelnie sobie zasłużył. Dziękuje za twoje porady (jak zwykle głupie), ale nie skorzystam, bo glupie. Tobie poradzę: zastanów się, chłopczyku, nad swoimi "argumentami" typu "naplułeś w twarz pół milionowi warszawiaków", bo są najzwyczajniej w świecie idiotyczne, na co łaskawie zwróciłem ci uwagę, mimo że nie mam wielkiej nadziei, iż stał się cud i ktoś naprawił ci rozum. Z rozumem jest jak z alkoholizmem albo narkomanią, wikul - ty sam musisz chcieć przywrócić go do normalnego stanu. Ale widać po tych twoich wpisach, że nie widzisz potrzeby.
  • sz0k 05.03.19, 18:18
    A najlepiej zaprezentuj, córce oczywiście w wieku przedszkolnym już:

    CytatJedna z matek pisze na internetowym forum: „Moja 13-letnia córka powiedziała mi, że się masturbuje”. Przeczytałam i najpierw mnie zatkało.
    Dlaczego? Dziewczynki dotykają się już w przedszkolu. Nie ma co chować głowy w piasek, tylko trzeba z nimi o tym normalnie rozmawiać: powiedzieć, co to łechtaczka, że dotykanie jej jest przyjemne, ale jest czynnością intymną.


    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,96950,24491709,powiedz-corce-ze-seks-jest-fajny-relacja-matka-corka-jest.html
    --
    "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
    Nikołaj Gogol
  • babaobaba 05.03.19, 20:16
    Nie rozumiem..... uważasz, że seks nie jest fajny? Co w tym złego, że dziecko odkryło kolejny sekret swojego ciała?
    Czy myślisz, że to wczesne odkrywanie może prowadzić w przyszłości do kuszenia księży, którzy poddani reżimowi celibatu są szczególnie narażeni na pokusy? Tak myślą niektórzy hierarchowie. Oto "słynna" wypowiedź abp Michalika:

    " Słyszymy nieraz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga - tak mówił abp Józef Michalik, jednego ze źródeł pedofilii szukając w rozwodach i złych relacjach między rodzicami dziecka."

    Wychodzi na to, że oprócz przyczyn podanych przez księdza arcybiskupa dochodzą jeszcze te "genderowe". Wyrośnie pokolenie młodych kusicieli, którzy sprowadzą kler na manowce. To ogromne zagrożenie.



    --
    Uczeni głupcy są najgorsi.
  • sz0k 05.03.19, 23:30
    babaobaba napisał:

    > Nie rozumiem.....

    Nawet się nie zdziwiłem.

    --
    "Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem."
    Ludwik Pasteur
  • t_ete 06.03.19, 00:25
    No... kto przeczytal calosc ?

    Przygladam sie Waszej dyskusji - i wydaje mi sie, ze
    jestescie tak wstrzasnieci 'wypreparowanym' tekstem Szoka, ze
    uznaliscie lekture calosci dokumentu za strate czasu.

    I nawet gdy wreszcie - byc moze - przeczytacie,
    bedzie Wam glupio przyznac, ze pospieszyliscie sie
    z rzucaniem gromow na WHO.

    "Najistotniejszą rolę, zwłaszcza we wczesnym okresie rozwoju, odgrywają źródła nie-formalne, czyli przede wszystkim rodzice mający na tym etapie życia najistotniejsze znaczenie. Rola źró-deł profesjonalnych, takich jak medyczne, pedagogiczne, społeczne lub psychologiczne, zazwyczaj nie jest tak istotna. Jest to zrozumiałe, ponieważ w tym okresie rozwoju profesjonaliści uczestniczą w życiu dzieci tylko w sytuacji, kiedy występuje problem, w którego rozwiązaniu mogą pomóc jedynie specjaliści."

    Madrze - prawda ?

    Trzeba przeczytac calosc.

    tete
  • boavista4 06.03.19, 02:37

    o to chodzi zeby zniszczyc Kosciol , religijna edukacje, doprowadzic Kosciol do bankrupcji, doprowadzic spoleczenstwo do ruiny, sprowokowac wojny, nienawisc, zlikwidowac elity katolickie i chrzescijanskie.
  • xiazeluka 06.03.19, 07:30
    Tete, przeczytaj "matrycę" dla dzieci w wieku 0-4 lata i nie kompromituj się.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • t_ete 06.03.19, 12:41
    xiazeluka napisała:

    > Tete, przeczytaj "matrycę" dla dzieci w wieku 0-4 lata i nie kompromituj się.

    "Faza 1. Wiek od 0 do 3 lat
    Odkrywanie i badanie


    Niemowlęta w wieku od 0. do 1. roku (odkrywanie)
    Rozwój seksualności dziecka rozpoczyna się w momencie urodzenia.Niemowlęta skupiają się całkowicie na własnych zmysłach: dotyku, słuchu, wzroku, smaku i zapachu. Dzięki swoim zmysłom mogą doświadczać uczuć komfortu i bezpieczeństwa. Niezwykle istotne jest przytulanie i obdarzanie pieszczotami własnego dziecka, z uwagi na fakt, iż dzięki temu tworzone są fundamenty jego zdrowego, właściwego rozwoju społecznego i emocjonalnego.Niemowlęta są niezwykle aktywne, odkrywając otaczający je świat. Jest to widoczne na podstawie występującej u nich tendencji do brania do ust zabawek (dotyk), przyglądania się twarzom lub poruszającym się przedmiotom (wzrok), a także słuchania muzyki (słuch). Niemowlęta odkrywają również własne ciała. Często dotykają się, a czasami dotykają również swoich narządów płciowych. Często nie dzieje się tak celowo, ale przez przypadek

    Małe dzieci w wieku od 2 do 3 lat (ciekawość/badanie własnego ciała)

    Małe dzieci stają się świadome samych siebie i swoich ciał. Uczą się także, że różnią się od innych dzieci i od osób dorosłych (rozwijają swoją tożsamość).Małe dzieci uczą się, że istnieją chłopcy i dziewczynki (dochodzi u nich do rozwoju tożsamości płciowej).Małe dzieci stają się bardzo ciekawe własnego ciała, a także osób z ich otoczenia. Często badają w dokładny sposób swoje ciała i narządy płciowe, a także pokazują je innym dzieciom i osobom dorosłym. Małe dzieci rozmyślnie dotykają swoje narządy płciowe, ponieważ sprawia im to przyjemność.U małych dzieci istnieje duża potrzeba kontaktu fizycznego. Lubią siadać innym osobom na kolanach i być przytulane.Małe dzieci zaczynają się także uczyć, co im wolno, a czego nie (normy społeczne)."

    Rozumiem, ze nie masz watpliwosci co do powyzszego tekstu ?

    Jesli ktos przeczytal dokument WHO - musial zauwazyc, ze 'matryca' (wiedza) podzielona jest na 3 rubryki : 'przekaz informacje', 'naucz dziecko' i 'pomoz dziecku rozwijac'.[/b]

    W Waszym ulubionymwink temacie - czyli 'seksualnosci' w grupie wiekowej 0-4,
    w owych 3 rubrykach - znajdziemy :

    Informacje (wiedza)
    Przekaż informacje na temat


    - Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa
    - Odkrywanie własnego ciała i własnych narządów płciowych
    - Fakt, że fizyczna bliskość stanowi normalną część życia
    - Czułość i fizyczna bliskość jako wyraz miłości i sympatii

    Umiejętności
    Naucz dziecko


    - Uzyskanie świadomości, tożsamości płciowej
    - Rozmowa o przyjemnych i nieprzyjemnych odczuciach dotyczących własnego ciała
    - Wyrażanie własnych potrzeb, życzeń i granic, na przykład w kontekście
    „zabawy w lekarza”

    Postawy
    Pomóż dziecku rozwijać


    - Pozytywne nastawienie w stosunku do własnego ciała i jego wszystkich funkcji = pozytywny obraz własnego ciała
    - Szacunek wobec innych osób
    - Ciekawość dotycząca własnego ciała i ciał innych osób

    Oprocz tematu 'Seksualnosc' jest takze temat 'Plodnosc i prokreacja', 'Seksualnosc, zdrowie i dobre samopoczucie' oraz 'Seksualnosc i prawa' ; warto przyjrzec sie 3 rubrykom w kazdym z tych zagadnien. Mozna znalezc tam informacje o 'stawianiu granic' - tak pozadane gdy dziecko moze byc narazone na 'pedofilskie zakusy'

    ...............................................I co w tej 'matrycy 0-4' tak wstrzasajacego ?

    - ze male dzieci sa ciekawe swego ciala ?
    - ze sie dotykaja - poniewaz sprawia im to przyjemnosc ?
    - ze sie 'bawia w lekarza' ?

    Klopot rodzicow (no i oczywiscie dziadkow) polega na tym, ze nie zawsze wiedza jak zareagowac na takie dzieciece zachowania.
    Nie zawsze sa swiadomi/przekonani czy to 'naturalne' czy nie ...
    Nie zawsze wiedza jakim 'jezykiem' rozmawiac z 3-4 latkiem, jakich uzyc slow ...

    (internet puchnie od pytan w stylu 'Moj synek bawi sie siusiakiem ! Co robic ?',
    'Moj syn ma 3 mies - i erekcje' albo artykulow : 'Brzydkie zabawy', 'Jak zwalczac onanizm dzieciecy')

    Ja nie widze w tej matrycy niczego wstrzasajacego. Ale nalezy ja czytac 'w calosci'.

    Trzeba naprawde zlej woli by z lektury dokumentu WHO wyciagnac wniosek,
    ze rodzice - lub - w zlobkach czy przedszkolach - 'maja uczyc dzieci masturbacji'.



    tete
  • xiazeluka 06.03.19, 13:28
    0-4 lata.

    Jeśli uważasz, że to normalne, to jesteś nienormalna.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • babaobaba 06.03.19, 16:01
    xiazeluka napisała:

    > 0-4 lata.
    >
    > Jeśli uważasz, że to normalne, to jesteś nienormalna.
    >
    =====================
    Normalne jest zabijanie cywilów w tym kobiet i dzieci i stawianie bandytom i pedofilom pomników. To jest NORMALNE. Odkrywanie seksualności przez dziecko normalne nie jest. Na tym polega nieakceptowanie Boga, który wyposażył nasze dziatki w takie a nie inne instynkty. To jest prawo naturalne, nad którym swego czasu zachłystywałeś się z zachwytu. No to masz te swoje prawo i nie walcz z naturą bo pozujesz na większego durnia niż jesteś w rzeczywistości.





    --
    Uczeni głupcy są najgorsi.
  • xiazeluka 06.03.19, 16:06
    Instrukcja HÓ deprawowania dzieci to "prawo naturalne"? Towarzyszu, udało się Wam Mła zaskoczyć : jesteście głupsi niż Mła do tej pory uważał.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 06.03.19, 17:44
    LGBT+ nowym paliwem wyborczym.

    Podpisanie przez Rafała Trzaskowskiego Deklaracji LGBT+ odpaliło w szeregach PiS homofobiczną kanonadę. Wszystko wskazuje na to, że paliwo "straszenia uchodźcami" się wyczerpało i PiS szuka nowego wroga. Czy będzie nim drenujący budżet gej-lewak-deprawator dzieci? Czy homofobiczny atak na PSL się uda? I czy taka strategia w ogóle opłaca się PiS?

    oko.press/lgbt-nowym-paliwem-wyborczym-pis-szczuje-wedlug-scenariusza-na-uchodzcow/?fbclid=IwAR3weW8wk_gvRA7Z6I64K63vMOLR4_j7cmz0H6P06GQjgJ_9tAexflzFrlQ

    --
    "…dopiero teraz widzę jak wielkim mężem stanu jest prezes Jarosław Kaczyński, i tylko pod jego jednoosobowym kierownictwem w Polsce będzie dobrze".
    Perła v. Cullinan1
  • xiazeluka 07.03.19, 10:53
    Kwestię nachodźców LiNowi udało się po części pomyślnie rozwiązać. Polsce nie grozi najazd hord architektów, filozofów i innych noblistów z Afryki. Obecnie rzeczywiście aktualnym zagrożeniem jest agresja homopropagandy i jak najsłuszniej LiN z tym zjawiskiem walczy.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • babaobaba 08.03.19, 19:41
    xiazeluka napisała:

    > Instrukcja HÓ deprawowania dzieci to "prawo naturalne"? Towarzyszu, udało się W
    > am Mła zaskoczyć : jesteście głupsi niż Mła do tej pory uważał.
    >
    ================
    Kiedy nie wiesz co napisać wystarczy "towarzyszu" i wszystko jasne. Bezradność dziecka we mgle.





    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • xiazeluka 09.03.19, 09:03
    "Bezradność" czyli brak odpowiedzi na pytanie: Instrukcja HÓ deprawowania dzieci to "prawo naturalne"?

    No widzicie. Po co zaprzeczacie oczywistościom?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • babaobaba 09.03.19, 18:56
    xiazeluka napisała:

    > "Bezradność" czyli brak odpowiedzi na pytanie: Instrukcja HÓ deprawowania dziec
    > i to "prawo naturalne"?
    >
    > No widzicie. Po co zaprzeczacie oczywistościom?
    >
    ===================
    No proszę, piękne potwierdzenie tego co napisałem wyżej. Odpowiedziałeś bez użycia słowa "towarzyszu" czyli odpowiedź nie sprawiła ci kłopotu i byłeś w stanie odpowiedzieć.
    Gdybyś jeszcze zrobił coś z tą liczbą mnogą, bo.... nigdy nie wiem czy to maniera czy też masz coś z wzrokiem.





    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • xiazeluka 09.03.19, 19:28
    Po "wy" czasami "towarzysz" jest zbędny, towarzyszu.

    Reszta okazała się za trudna, nieprawdaż?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • babaobaba 09.03.19, 19:45
    Ziew.


    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • piq 06.03.19, 23:48
    ...niczego złego. Pamiętam, jak byłem malutki i miałem maleńkie wzwodziki maleńkiego czloneczka (do tej pory mi to zostało, tzn. małość, wzwodzików się pozbyłem) i kłopot z tym przy siusianiu do nocniczka, bo nie trafiałem. Rodzice mi wytłumaczyli, że to nie moja wina ani choroba, tylko organizm chłopca tak czasem ma i że o tym dlaczego opowiedzą mi, jak będę duży. Podobnie odkrywanie tożsamości płciowej w wieku jak najwcześniejszym jest jak najbardziej wskazane z punktu widzenia konserwatywnego, bo to szaniec przeciwko bredniom dżędrowym. I tak dalej. Nie znalazłem ani jednego punktu nie takiego. Rozmawianie o płciowości nawet z dzieckiem do lat 4 nie jest wzbudzaniem w nim seksualności, bo to się dzieje inną drogą, tylko objaśnianiem świata. Tzw. "masturbacja dziecięca" jest faktem, dzieci się dotykają, ale o ile pamiętam doświadczenia własne i obserwację małych dzieci w rodzinie nie dla przyjemności, tylko z ciekawości. Wyjaśnienie dziecku, że to owszem może i fajne, ale intymne, czyli wyjaśnienie zasad życia społecznego, to przecież normalne wychowywanie. Nie rozumiem, luka, twojego oburzenia.
  • benek231 07.03.19, 07:05
    ty antydemokratyczne gowno.



    piq napisał:

    jak to on - stek bzdur.
  • t_ete 07.03.19, 09:13
    piq napisał:

    > Tzw. "masturbacja dziecięca" jest fa
    > ktem, dzieci się dotykają, ale o ile pamiętam doświadczenia własne i obserwację
    > małych dzieci w rodzinie nie dla przyjemności, tylko z ciekawości. Wyjaśnienie
    > dziecku, że to owszem może i fajne, ale intymne, czyli wyjaśnienie zasad życia
    > społecznego, to przecież normalne wychowywanie.

    Chcialabym, zeby kazdy rodzic tak to rozumial jak Ty.
    Dzieci sa ciekawskimi odkrywcami.

    tete

  • cullinan1 07.03.19, 10:19
    piq napisał:

    > ...niczego złego. Pamiętam, jak byłem malutki i miałem maleńkie wzwodziki maleń
    > kiego czloneczka (do tej pory mi to zostało, tzn. małość, wzwodzików się pozbył
    > em) i kłopot z tym przy siusianiu do nocniczka, bo nie trafiałem.

    +++++++++++++++++++++++++++++
    takie teksty to pasują do tysięcy psycholi, którzy się przewinęli przez forum to.
    Ale ty???
    Bardzo cię proszę abyś w przyszłości darował sobie opisy twojego przyrodzenia bez względu na jego wielkość właśnie.
  • sz0k 07.03.19, 11:40
    cullinan1 napisał(a):

    > takie teksty to pasują do tysięcy psycholi, którzy się przewinęli przez forum t
    > o.
    > Ale ty???
    > Bardzo cię proszę abyś w przyszłości darował sobie opisy twojego przyrodzenia b
    > ez względu na jego wielkość właśnie.

    Jakbym się nie wyśliał nie jestem wstanie sobie literalnie nic przypomnieć z okresu jak miałem 0-4 lata...

    --
    "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację."
    Karol Marks
  • piq 07.03.19, 13:46
    ...przypominacie mi jedną taką pannę, której moja kumpela zostawiła synka pod opieką na kilka godzin. Gdy przyszła, dziecko leżało w brudnym pampersie i mokrych śpiochach, darło się w niebogłosy i było nieszczęśliwe. Kumpela zapytała, co się stało, przecież zostawiła pampersa do przewinięcia małego i wszystkie możliwe chusteczki, kremiki itp. Na to panna z niewzruszoną powagą pryncypialnej zboczury wygłosiła: "Jak mogłam go przewinąć, przecież to jest chłopiec!"

    Takie macie podejście do dziecięcych siusiaczków i siusianek, które dla normalnego dorosłego SIĘ NIE KOJARZĄ Z SEKSUALNOŚCIĄ. Stuknijcie się w czerepy.
  • xiazeluka 07.03.19, 14:00
    Powiedz jeszcze, zboczeńcu, że ta historyjka o synku pod opieką panienki jest jednym z Twoich tysięcy wspomnień z okresu 0-4. A skoro tak, to zachwyć nas innymi swoimi przypominajkami, poczynając od tych z okresu 1-12 miesiąc.

    Nie zapomnij wyjaśnić związku pierwszej historyjki z tematem, bo tak na oko na jednym drinku wczoraj wieczorem się nie skończyło.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • piq 07.03.19, 15:11
    ...wrażenie, że towarzysz kniaź dryfuje na pozycje w typie linii Maginota i równie sensowne. Towarzyszu kniaź, nie wszyscy muszą uważać to, co wy im podyktujecie, wbijcie sobie tę uniwersalną prawdę w miejsce, które systematycznie opróżnia demencja. To po pierwsze.

    Jeśli nie widzice związku historyjki z postem perły na mój temat, to znaczy, że teksty piosenek Martynuka zaczęły być dla was, a przestały być teksty Przybory. To po drugie.

    Po trzecie: nie pamiętam może tysięcy rzeczy z okresu 0-4, ale pamiętam trochę. Jak mama uczyła mnie rysować, gdy miałem jakieś dwa i pół roku albo trzy lata, z tego samego okresu bajki, które tata wymyślał, gdy w niedzielę przychodziłem do rodziców do łóżka, pamiętam doskonale, kiedy pierwszy raz zobaczyłem morze, jak wyglądało (3 i pół roku) oraz rybaka przy kutrze z wielką rybą. I jak lecieliśmy nad to morze samolotem z dwoma silnikami, a na lotnisku w Warszawie stał taki, co miał bardzo dużo silników. Uzbierałoby się.

    I pamiętam jedną jedyną rzecz z okresu pieluchowego, bardzo erotyczną, gdy leżałem na kocyku na balkonie, a córka sąsiadów z modnymi wówczas przyklejonymi rzęsami, z modną wówczas fryzurą z przepaską wyjmowała bosą stopę z modnego wówczas pantofelka na niskim obcasiku i smyrała mnie tą stopą po brzuszku. Mam to w pamięci jak fotografię.

    Uważam też, że łżecie jak cukier kotka twierdząc, że nie interesowały was, kniaź, kwestie płci w wieku okołopoczątkowoszkolnym. Robiłem mniej więcej to samo, co wy opisaliście jako swoje zajęcia, kniaź, poza kradzieżą w cudzych ogródkach, bo tak mnie rodzice wychowali, ale oprócz tego ogromnie interesowała mnie odmienność dziewczynek, chociaż z daleka.

    Coraz bardziej zatem, towarzyszu kniaź, pełzniecie w kierunku sekciarstwa. Nie zamierzam się przejmować dyktowaną przez was poprawnością polityczną na odwyrtkę i nie rzucę się wam do kolan z błaganiem o przebaczenie, że coś uważam inaczej niż wy każecie uważać. Wy natomiast się tą swoją skłonnością przejmijcie jako objawem, że coś z wami się dzieje nie tak i widać to od jakiegoś czasu.
  • xiazeluka 07.03.19, 15:30
    Towarzyszu krakowski wyłysiały komuszku, Mła nie wierzy w ani jedno Wasze słowo dotyczące wspomnień z okresu 0-4. Albo towarzysz kłamie, albo za twarde wspomnienia przyjmuje inscenizację dokonywaną przez wyobraźnię na podstawie pamiątkowych fotek albo poruszonego tutaj tematu. Lepiej byłoby dla Was, gdyby prawdziwe było wyjaśnienie pierwsze.

    Mła uważa także, że łżecie opowiadając o swoich seksualnych odlotach, względnie obecną świadomość machinalnie przekładacie na tę młodzieńczą, nie zdając sobie sprawy z tej wstecznej ekstrapolacji.

    A że w Waszym wieku samogon szkodzi, to i ulewają Wam się kolejne fantazje, tym razem odnoszące się do teraźniejszości. Mła niczego Wam nie kazał, a Wasze bolszewickie pretensje ma tam, gdzie Waszego syfilitycznego przewodnika tow. Lenina.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • dachs 07.03.19, 17:39
    xiazeluka napisała:

    > Towarzyszu krakowski wyłysiały komuszku,

    Że niby piq to komuch?
    Luka, chyba za dużo polujesz.
    Odpocznij trochę, bo już wszędzie komuchów widzisz.

    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • babaobaba 07.03.19, 19:30
    Mania prześladowcza.



    --
    Uczeni głupcy są najgorsi.
  • xiazeluka 07.03.19, 19:52
    Komuch jak nic. Coś mu się na starość stało, jakieś dziwne ideologiczne uwstecznienie.

    PS "Towarzysz kniaź" nie wywołał u Ciebie potrzeby protestu. Można wiedzieć dlaczego?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • dachs 07.03.19, 20:40
    xiazeluka napisała:

    > Komuch jak nic. Coś mu się na starość stało, jakieś dziwne ideologiczne uwstecz
    > nienie.
    >
    > PS "Towarzysz kniaź" nie wywołał u Ciebie potrzeby protestu. Można wiedzieć dla
    > czego?
    >
    Dwa powody: trochę starcze niedopatrzenie, nie czytałem w kolejności powstawania i myślałem, że "Towarzysz kniaź" był ripostą na komuszka, trochę też dlatego, że "Towarzysz kniaź" jest absurdalnie dowcipny i w niczym nie uwłacza, komuszek jednak tak.




    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • kalllka 07.03.19, 20:44
    A czy dach zdaje sobie sprawę ze jest obsługiwany przez maszynę benia?
    To tylko tak zapytanie i może dach zastanowi zanim kolejny raz cholerna naukowa niemota zdobędzie dzięki dachu trasę i w związku z tym kasę..
  • kalllka 07.03.19, 20:52
    No, a to wpis by odseparować wikula, który następnym świetnym przykładem beniowego malware.
  • wikul 07.03.19, 20:58
    kalllka napisała:

    > No, a to wpis by odseparować wikula, który następnym świetnym przykładem benio
    > wego malware.

    Jesteś pewna że wiesz o co ci chodzi w tych bełkotliwych "mądrościach"? Może jednak nie pij jak piszesz.


    --
    "…dopiero teraz widzę jak wielkim mężem stanu jest prezes Jarosław Kaczyński, i tylko pod jego jednoosobowym kierownictwem w Polsce będzie dobrze".
    Perła v. Cullinan1
  • xiazeluka 07.03.19, 21:18
    "Beniowe malware". Ka3lka świetnie nadaje się do weryfikacji botów. Żaden się nie prześlizgnie.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • xiazeluka 07.03.19, 21:16
    Dobra, Mła też Ci coś wyzna: "Szkop" Kretyna52 nieodmiennie Mła bawi.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • dachs 07.03.19, 22:20
    xiazeluka napisała:

    > Dobra, Mła też Ci coś wyzna: "Szkop" Kretyna52 nieodmiennie Mła bawi.

    Mnie też, podobnie jak cały Kretyn52.
    Dlatego go starannie pielęgnuję.




    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • babaobaba 08.03.19, 19:44
    xiazeluka napisała:

    > Komuch jak nic. Coś mu się na starość stało, jakieś dziwne ideologiczne uwstecz
    > nienie.
    >
    > PS "Towarzysz kniaź" nie wywołał u Ciebie potrzeby protestu. Można wiedzieć dla
    > czego?
    >
    ====================
    To zrozumiałe. "Towarzysz kniaź" to prześmiewcze potraktowanie jednak bez elementów nienawiści czy lekceważenia.




    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • piq 07.03.19, 19:35
    ...a poza tym nie przejmuj się, że ty nie pamiętasz niczego z okresu 0-4, a ja tak. To nie sprawia, że jesteś jakiś gorszy. To, co sprawia, że jesteś jakiś gorszy, to jest coś z okresu 50-51 i pewnie to doskonale pamiętasz. Albo noże i wolisz zapomnieć.
  • xiazeluka 07.03.19, 19:49
    To łatwa ścieżka kłamstwa - nikt nie jest w stanie przecież czegokolwiek potwierdzić. Możecie więc wypisywać dowolne kłamstwa, to bezpieczna metoda w tym przypadku. Być może nawet sobie z tego nie zdajecie sprawy, towarzyszu.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • piq 07.03.19, 22:09
    ...podobnie jak ja nie mogę dowieść prawdziwości tego, co piszę. Możesz mi łgarstwo co najwyżej insynuować na podstawie własnego widzimisię bądź zwykłej złej woli. Co też robisz. Coś ci się musiało stać, chłopie, bo raczej nie posuwałeś się do tego, co robisz teraz. Zwłaszcza wobec tych, z którymi miałeś dobre stosunki. Ktoś bliski zawiódł twoje zaufanie, czy co?

  • kalllka 07.03.19, 22:38
    O drobiazg zapytam,
    po co miałbyś udowadniać prawdziwość tego
    > co piszesz?
    Jeśli już to moznaby udowadniać prawdziwość tego o czym piszesz. Np podając dwa źródła statystyk.
    Problem jednak w polskim necie jest taki... ze hałastra benia, z okupacji bezpośredniej zabrała się za robienie „źródeł”.
    I połowa pozycjonowanych i dostarczanych obecnie info i statystyk.. to fake na zamówienie z keyrobakiem.
    Próbowałam ci tez napisać,.,
    ale po rozważeniu doszłam do wniosku, ze znacie się długo i sam najlepiej będziesz wiedział jak się dogadać z xl.







  • xiazeluka 07.03.19, 23:24
    0-4 to okres, w którym człowiek rozwija się w sposób najbardziej intensywny w całym życiu. Bodźce, sprawności, umiejętności, rozedrgany jeszcze system nerwowy i tak dalej - nie ma możliwości, by poza przebłyskami coś pamiętać i to w sposób nieskażony późniejszymi impresjami. Dlatego Mła napisał - albo kłamiesz, że pamiętasz, albo wydaje Ci się, że pamiętasz:

    mamotoja.pl/pamiec-dziecka-co-zapamieta-twoje-dziecko,wazne-etapy-w-rozwoju-dziecka-artykul,4384,r1p1.html


    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • piq 08.03.19, 15:13
    ...tzw. fotograficzny, czyli niektóre momenty, które zrobiły na mnie silne wrażenie, w których mój mózg działał w trybie podwyższonej gotowości, pamiętam jak kadry z filmu. W tym z wczesnego dzieciństwa. Pamiętam nawet np. malowanie samolotu, którym leciałem z rodzicami nad morze w wieku 3,5 roku (ojciec się szarpnął, bo lekarze kazali mnie wywieźć na dwa miesiące nad Bałtyk), poszycie było nitowane, samolot był biały na górze, miał ciemnoniebieski pasek przez okna i kolor aluminium od spodu, podwozie było z kołem ogonowym. Pamiętam widok na lotnisko w Warszawie, gdzie było międzylądowanie, z wysokości 1. piętra przez duże okna widziałem długi smukły czterosilnikowy samolot. Potrafiłbym odtworzyć rysunki, które robiłem pewnego dnia z mamą jako mniej więcej trzylatek, bo pamiętam każdy szczegół, to były moje pierwsze rysunki z pewną dozą realizmu na wzór tych, które zrobiła dla mnie mama i przedstawiały kowbojów na koniach. To był przełom w moim rysowaniu, od tamtej pory przykładałem wielką wagę do tego, żeby wszystko mniej więcej odpowiadało rzeczywistości, a nie że coś bezkształtnego co nazywałem wujek Władek siedzi na czymś co ma być autem a jest bazgrołem z kilkoma kółkami, zamiast w środku. Pamiętam pożar starego drewnianego stadionu Cracovii z fotograficzną dokładnością, gdy płonące belki przelatywały przed oknami wydmuchnięte z ogromną siłą przez gorące powietrze na wysokości nawet czwartego piętra w odległości 200-300 metrów od stadionu. I tak dalej.

    Gdy jakiś czas temu dokonałem obywatelskiego zatrzymania i zeznawałem przed sądem po trzech latach od wydarzenia, obrońca oskarżonego zarzucił mi, że pamiętam wszystko zbyt dokładnie i że to niemożliwe po trzech latach, pytał czy policja lub prokuratura udostępniły mi dokumenty ze śledztwa. Potrafiłem opisać dokładnie, jak człowiek był ubrany i co miał ze sobą, że miał podwinięte rękawy, jaką miał czapeczkę i w jakim kolorze (w większości brudnym), że był opalony i jak bardzo itd. Zapamiętałem w 99%, bo oceniałem dokładnie jego możliwości w razie większej bójki, byłem skoncentrowany jak cholera. Do tej pory go dokładnie pamiętam, a było to kilkanaście lat temu. No, może trochę zapomniałem kolorów kratki na jego koszuli.

    Jest to zatem dziwaczna przypadłość umysłu, a jeszcze dodatkowo zarabiam jako rysowniko-grafiko-projektant, więc mam wyćwiczoną pracę oczami. Zdarza się takie coś jak moja pamięć.



  • cullinan1 08.03.19, 16:18
    no to faktycznie masz wyjątkową pamięć wzrokową.
    I bez obrazy piq bo to zdanie nie będzie personalnie o tobie, ale czytałem, że większość idiotów ma dobrą pamięć wzrokową.
    Ja nie pamiętam od kiedy pamiętam. Wydaje mi się, że pierwszy obraz zapamiętany to uśmiechający się dziadek gdy rozwalałem młotkiem radio. Pamiętam też kilka scen z przedszkola. A potem już pamiętam wszystko. Natomiast to co jest tematem wątku jakoś mnie ominęło. Dlatego też ta deklaracja pedałów co do wychowywania dzieci jest dla mnie szokiem. Bo jak każde dziecko też rysowałem. I cóż głównie rysowałem? Otóż rysowałem głównie trumny. Bo częścią mojego dzieciństwa były trumny, pogrzeby, śmierć, itp. Takie otoczenie po prostu.
    No i teraz tak się zastanawiam co będą rysowały dzieci gdy już ich wychowa Trzaskowski z Rabiejem właśnie.
  • xiazeluka 08.03.19, 23:28
    Można wiedzieć, w którym roku baroniątko von Minchałzen podróżowało samolotem z kółkiem ogonowym?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • snajper55 09.03.19, 01:16
    xiazeluka napisała:

    > Można wiedzieć, w którym roku baroniątko von Minchałzen podróżowało samolotem z
    > kółkiem ogonowym?

    Kółka ogonowe miały na przykład Ił-y 62, eksploatowane przez LOT do 1992 roku.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • piq 09.03.19, 02:19
    ...nie widzial na oczy (lato 1963), a poza tym one nie miały podwozia z kółkiem ogonowym i nie latały na trasie krajowej Kraków - Gdańsk z międzylądowaniem w Warszawie. To był raczej któryś klon "dakoty", jak sądzę z perspektywy czasu.
  • snajper55 09.03.19, 05:11
    piq napisał:

    > ...nie widzial na oczy (lato 1963), a poza tym one nie miały podwozia z kółkiem
    > ogonowym i nie latały na trasie krajowej Kraków - Gdańsk z międzylądowaniem w
    > Warszawie. To był raczej któryś klon "dakoty", jak sądzę z perspektywy czasu.

    Ił 62 zaczął latać w LOT w 1972 a oblot miał w 1963.

    "Samolot posiadał chowane podwozie z kółkiem przednim oraz kółkiem z tyłu kadłuba, które wysuwało się podczas gdy samolot stał na płycie postojowej. Miało ono zapobiec przechyleniu się samolotu do tyłu, gdyż przednia część kadłuba bez pasażerów była lekka, natomiast silniki umieszczone na ogonie i całe usterzenie było znacznie cięższe." Wiki

    W 1963 to mógł być tylko CV-240, Vickers Viscount, Ił-18 lub Lisunow Li-2. Z nich tylko ten ostatni miał kółko ogonowe. Tak więc wygląda, że leciałeś Lisunowem.

    https://sphoto.nasza-klasa.pl/12701910/67/main/7e60726022.jpeg

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • snajper55 09.03.19, 05:35
    Kolor:

    http://naleva.pl/wp-content/uploads/2018/06/sp-lki_naleva-wieruszów-8.jpg


    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • piq 09.03.19, 01:53
    ...
  • xiazeluka 09.03.19, 09:17
    Fotka zamieszczona przez S55 idealnie odpowiada Twojemu opisowi. Zbyt idealnie.

    Jest także inny problem: takie malowanie miały DC-3. Li-2 pozostawały w kolorze aluminium, jedynie nanoszono oznaczenia LOT. Gdzie problem? Tutaj: DC-3 wycofano z LOT w 1959 r.

    Mła powtórzy: jesteś przekonany, że pamiętasz obrazy z okresu 0-4. Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że rzeczywiście coś pamiętasz, jednak wiedza z późniejszych lat z pewnością nałożyła się na owe wspomnienia. Tego nikt nie jest w stanie rozstrzygnąć. Niemniej praktyka pokazuje, że naoczni świadkowie najczęściej nieświadomie kłamią. Szczególnie, gdy przychodzi im zeznawać o wydarzeniach sprzed dekad.

    Kto z Akwanetowiczów jest w stanie odpowiedzieć na pytanie: co robiłeś 22 października 2017 roku?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • snajper55 09.03.19, 11:26
    xiazeluka napisała:

    > Jest także inny problem: takie malowanie miały DC-3. Li-2 pozostawały w kolorze
    > aluminium, jedynie nanoszono oznaczenia LOT.

    Zaprzeczasz zdjęciom? Fałszywki?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • xiazeluka 09.03.19, 12:12
    Samolot z Wieruszowa to jeden z dwu najnowszych Li-2 w LOT i wycofany jako jeden z ostatnich. Nie jest wykluczone, że otrzymał te barwy w czasie eksploatacji (część nowych egzemplarzy faktycznie malowano). Tak mogło być w tym przypadku - samolot wycofano na początku listopada 1968, a już w tym samym roku znalazł się w mieście.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • snajper55 09.03.19, 13:58
    xiazeluka napisała:

    > Samolot z Wieruszowa to jeden z dwu najnowszych Li-2 w LOT i wycofany jako jede
    > n z ostatnich. Nie jest wykluczone, że otrzymał te barwy w czasie eksploatacji
    > (część nowych egzemplarzy faktycznie malowano). Tak mogło być w tym przypadku -
    > samolot wycofano na początku listopada 1968, a już w tym samym roku znalazł si
    > ę w mieście.

    Stare też malowano. Na przykład Li-2 SP-LAJ, wycofany w listopadzie 1961 roku.

    http://lotnictwo.net/pic/0401/0401020105.jpg

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • kalllka 09.03.19, 14:15
    O a cytowanki z wklejkami /plus uprawnienia/ to już idealny przykład na obłudne wykorzystywanie systemu..
    Niczego nie można takiej etykiecie zarzucić... w końcu cytat w odpowiedzi na cytaty...
    I szafa gra. na bit coiny a nie w złotówkach wiec oficjalnie nie kroją swoich...uncertain
  • xiazeluka 09.03.19, 15:27
    Nie wiadomo, z którego roku pochodzi to zdjęcie.

    Zresztą przerzucanie się fotkami jest bezcelowe. Musiałby się wypowiedzieć jakiś znawca malowania samolotów pasażerskich LOT z lat 1945-69.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • kalllka 09.03.19, 15:44
    hmm, kto jak nie służby bezpieczeństwa,mogly malować samoloty(!) w latach 45-69 ?
    Podobnie z kominami i innemi strategicznymi dla polskiej gospodarki.. punktami, do których nie wolno się było nawet zbliżać.
    Dopiero w latach 70-tych u.w. można bylo coś zmalować, a i tak tylko nawiedzonym himalaistom...
  • snajper55 10.03.19, 04:57
    xiazeluka napisała:

    > Nie wiadomo, z którego roku pochodzi to zdjęcie.

    Wiadomo że pochodzi sprzed listopada 1961, kiedy ten samolot wycofano z użytkowanie.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • kalllka 07.03.19, 20:24
    Ej no.. naprawdę przesz to prowokacje towbaby cała ta afera..
    Nie chce się wymądrzać ale piqowi podpowiem by sprawdził źródło statystyk których użył do stwierdzenia /w podpiętym topicuuncertain chyba odwrotnie
    > one tylko około 11-14 roku życia maja pierwsze miesiączki

    Ewidentnie j widać, ze włazi przez podklejane topiki, w trakcie logowania.
    jak myśle używając skrótów klawiaturowych ale to jeszcze sprawdzę.
  • sz0k 08.03.19, 17:58
    ... pamięta, z jak dawna i jak wyraźnie. Nie sposób tego udowodnić. Niech będzie, że piq-u to wszystko pamięta. Ważne jest co innego. Napisałeś piq-u:

    > Rodzice mi wy
    > tłumaczyli, że to nie moja wina ani choroba, tylko organizm chłopca tak czasem
    > ma i że o tym dlaczego opowiedzą mi, jak będę duży.

    No i git, o to chodzi. Pojawił się problem dotyczący indywidualnie Ciebie i został przez rodziców wyjaśniony. U 1000 innych dzieci się nie pojawił i potrzeby wyjaśniania ze strony rodziców nie było. Wspomniany program zakłada jednak, że wszystkie dzieci w danym wieku mają być wyedukowane w danym temacie, nie ważne czy tego chcą, potrzebują, rozumieją, czy nie. Ja sobie tego nie życzę.

    > I pamiętam jedną jedyną rzecz z okresu pieluchowego, bardzo erotyczną, gdy leża
    > łem na kocyku na balkonie, a córka sąsiadów z modnymi wówczas przyklejonymi rzę
    > sami, z modną wówczas fryzurą z przepaską wyjmowała bosą stopę z modnego wówcza
    > s pantofelka na niskim obcasiku i smyrała mnie tą stopą po brzuszku. Mam to w p
    > amięci jak fotografię.

    No, ale to jest to co napisał luka. Do wspomnień z czasów dzieciństwa doklejasz dzisiejszy ogląd. Chyba nie chcesz nam wmówić, że dla kilkulatka ta scena miała wydźwięk "erotyczny"? "Modna fryzura", "modne buty", "przyklejone rzęsy" - to są rzeczy, o których kilkulatek ma pojęcie? To są Twoje współczesne projekcje piq-u, sorry.

    > Uważam też, że łżecie jak cukier kotka twierdząc, że nie interesowały was, knia
    > ź, kwestie płci w wieku okołopoczątkowoszkolnym. Robiłem mniej więcej to samo,
    > co wy opisaliście jako swoje zajęcia, kniaź, poza kradzieżą w cudzych ogródkach
    > , bo tak mnie rodzice wychowali, ale oprócz tego ogromnie interesowała mnie odm
    > ienność dziewczynek, chociaż z daleka.

    No ale znowu, tutaj nie ma nic z erotyki, czy sfery seksualnej. To jest naturalne poznawanie świata. Do tego wszystkiego potrzeba jakiejś specjalnej, programowo prowadzonej formy edukacji? Przecież to jest jakiś kompletny absurd, efekty którego zresztą widać jak na dłoni. Przez tysiące lat nie było żadnej "edukacji seksualnej" i ludzie mnożyli się bez żadnych problemów. Rodziny po kilka(naścioro) dzieci to norma była. Dziś efektem tego niesamowitego "wyedukowania seksualnego" jest ujemny przyrost naturalny i rodziny 2+1 (najlepiej z in-vitro jeszcze) jako niebywały sukces... O to chodzi w tym całym "edukowaniu"? To ja dziękuję, postoję.

    --
    "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek."
    Gilbert Keith Chesterton
  • piq 09.03.19, 02:10
    1. Uważam, że to co zrobił Czaskoski to albo głupota, albo gorzej, bo cyniczny piarowski ruch dla zadowolenia stołecznego pedalstwa i ćwierćinteligenckiego postempactwa. Albo jeszcze gorzej: on jest do tego przekonany, czyli kieruje się haniebną ideologią zamiast przyzwoitości.
    ale jednocześnie
    2. Uważam za swoją powinność zwrócić uwagę, że tekst przytoczony przez tete nie jest jakiś przerażający, m.in. stwierdza, że za wychowanie dziecka odpowiadają rodzice, a specjalistów wzywa się tylko w wypadku naglącej potrzeby. Przecież to nie jest nawet kontrowersyjne.
    Zaznaczam dla wyprostowania sytuacji, która się pogmatwała.
  • xiazeluka 09.03.19, 09:18
    "że za wychowanie dziecka odpowiadają rodzice, a specjalistów wzywa się tylko w wypadku naglącej potrzeby."

    Dla jasności Mła ujawni, że akurat z tym nikt tutaj nie dyskutował.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • sz0k 07.03.19, 14:07
    piq napisał:

    > Takie macie podejście do dziecięcych siusiaczków i siusianek, które dla normaln
    > ego dorosłego SIĘ NIE KOJARZĄ Z SEKSUALNOŚCIĄ. Stuknijcie się w czerepy.

    Ano właśnie, nie kojarzą się normalnemu człowiekowi. Do czasu aż zaczną być opisywane i instruktażowane przez WHO i inne "Wysokie obcasy" językiem, który jak najbardziej jest przesiąknięty seksualnością.
    "Seksualność" jest w tym dokumencie WHO odmieniana przez wszystkie rodzaje i przypadki (w końcu to standardy edukacji _seksualnej_).

    Droga Pani tete pochyliła się notabene z wielką czułością, nie wiedzieć czemu, akurat nad "masturbacją", podczas gdy cały ten dokument dostarcza "rozrywki" niemalże na każdym kroku. Pomijam już nawet postempacką nowomowę, w której jest on napisany ("pozytywne podejście do własnej tożsamości płciowej", "pozytywne nastawienie do różnych stylów życia" obok "świadomość, że związki są różnorodne", dla dzieci 4-6 lat, itp. itd.), ale takie rzeczy jak przekazywanie informacji o "seksie w mediach (internecie)", czy informacji o rodzajach i metodach antykoncepcji (planowania urodzin!) dzieciom w wieku 6-9 lat jest czystą demoralizacją.

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • kalllka 07.03.19, 14:27
    Nie przewinęła bo była panna; proste.
    Panny nie posiadają uprawniającej je ,do baby przewijingu, wiedzy.
    Dziecko w poblizu panny to dziecko w brudnym pampersie,. właśnie.
    Kumpela powinna mieć świadomość, ze nieuprawnionym nie zostawia się dostępu do pampersow.
    Zreszta co to za status- kumpela? jakim prawem kumpela mogla posiadać dziecko?
    Dziękuje za wypowiedz.
    kalka z uprawnieniami.
  • dachs 07.03.19, 15:21
    cullinan1 napisał(a):

    > Bardzo cię proszę abyś w przyszłości darował sobie opisy twojego przyrodzenia b
    > ez względu na jego wielkość właśnie.

    Dawniej młodzian w skórą odzian
    miał chuja, jak wieża
    i tym chujem, jak maczugą
    bił dzikiego zwierza.
    Dawniej młodzian w skórą odzian
    wiedział, co dziewczyna,
    dziś studencik ma jak pręcik,
    trzepie kapucyna.

    Anonimowy autor tej perełki ludowej poezji, powodowany fallicznym podejściem do interpretowania świata ukazał tu, pewnie nieświadomie (może nawet wbrew swoim intencjom), ale precyzyjnie, odwrotną korelację między wielkością tzw. przyrodzenia a wielkością mózgu.
    W tym aspekcie doskonale rozumiem niechęć do chwalenia się rozmiarami swoich klejnotów,
    a nawet dyskomfort, gdy ktoś wspomni, że ma mniejsze.

    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • cullinan1 07.03.19, 17:05
    widzę Borsuku, że jesteś wybitnym znawcą analizy wierszy.
    Gratuluję.
    A może i sam je tworzysz?
    To napisz w stylu ludowym wierszyk o twoim jelicie grubym. I nie zapomnij o śledzionie.
    Będzie zabawnie właśnie.
  • dachs 07.03.19, 17:35
    cullinan1 napisał(a):

    > widzę Borsuku, że jesteś wybitnym znawcą analizy wierszy.
    Nie tylko.

    > Gratuluję.
    Dziękuję.

    > A może i sam je tworzysz?
    Czasem, ale ten to prawdziwa twórczość ludowa z okolic Bełżyc (lubelskie).

    > To napisz w stylu ludowym wierszyk o twoim jelicie grubym. I nie zapomnij o śle
    > dzionie.
    > Będzie zabawnie właśnie.
    Nic o mojej śledzionie nie może być zabawne. sad
    Dotyczy to także jelit wszystkich przekrojów i wątroby.



    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • rumia100 08.03.19, 00:07
    > To napisz w stylu ludowym wierszyk o twoim jelicie grubym. I nie zapomnij o śle
    > dzionie.

    Nic o mojej śledzionie nie może być zabawne.
    Dotyczy to także jelit wszystkich przekrojów i wątroby.

    I to właśnie jest zabawna odpowiedź, jakkolwiek byłoby ! Zdrowia, Borsuku !
    Wierszyk-perełka - fredrowski styl !
    smile

  • dachs 08.03.19, 00:41
    rumia100 napisała:

    > I to właśnie jest zabawna odpowiedź, jakkolwiek byłoby ! Zdrowia, Borsuku !
    I Tobie, nawzajem.

    > Wierszyk-perełka - fredrowski styl !
    > smile
    Dzięki, ale naprawdę nie mój.

    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • babaobaba 08.03.19, 20:04
    dachs napisał:

    > rumia100 napisała:
    >
    > > I to właśnie jest zabawna odpowiedź, jakkolwiek byłoby ! Zdrowia, Borsuku
    > !
    > I Tobie, nawzajem.
    >
    > > Wierszyk-perełka - fredrowski styl !
    > > smile
    > Dzięki, ale naprawdę nie mój.
    >
    =====================
    Istotnie nie Twój. Regionalnie wierszyk ten podobny był w formie, nieco inny w treści. Pozwolę sobie zacytować tak jak go zapamiętałem. Okres powstania koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

    Dawniej młodzian w skórę odzian ch*uja miał jak wieża
    I tym ch*ujem jak maczugą bił dzikiego zwierza
    A dzisiaj studencik ch*uja ma jak pręcik
    Zmiętolony, spi*erdolony mały instrumencik

    Dawniej były jak kobyły morowe dziewice
    Marmurowe miały cyce i żelazne pice
    A dzisiaj niewiasta cipkę ma jak z ciasta
    Zmiętolona, spie*rdolona ledwo w mech obrasta.

    No więc taka wersja "obowiązywała w moim rejonie zamieszkiwania smile
    Dziś, z perspektywy czasu, z satysfakcją stwierdzam, że przynajmniej genderowo
    wierszyk był poprawny.

    smile






    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • benek231 07.03.19, 16:02
    Nie sadzilem, ze przeszkadzac ci beda takie drobiazgi.
  • xiazeluka 07.03.19, 10:59
    "odkrywanie tożsamości płciowej"

    Odkrywanie. Samodzielne. Ewentualnie z odwołaniem się do rodzica.

    A nie strukturalnie, urzędowo, według instrukcji i odhaczania punktów. Odbieranie seksualności otoczki tajemnicy, niepewności, usuwanie radości odkrywania nieznanego to właśnie najlepsza droga do odhumanizowania człowieka w imię szaleństwa dżendżer. Mówimy o czynnościach, które ludzie wykonują od tysięcy lat, a nie o instrukcji samochodu autonomicznego.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • piq 07.03.19, 11:27
    ..."Najistotniejszą rolę, zwłaszcza we wczesnym okresie rozwoju, odgrywają źródła nie-formalne, czyli przede wszystkim rodzice mający na tym etapie życia najistotniejsze znaczenie. Rola źródeł profesjonalnych, takich jak medyczne, pedagogiczne, społeczne lub psychologiczne, zazwyczaj nie jest tak istotna. Jest to zrozumiałe, ponieważ w tym okresie rozwoju profesjonaliści uczestniczą w życiu dzieci tylko w sytuacji, kiedy występuje problem, w którego rozwiązaniu mogą pomóc jedynie specjaliści."

    To moim zdaniem w porządku jest. Czaskoski jest buc i matoł, ale tekst ŚOZ jest w porządku.
  • sz0k 07.03.19, 11:32
    która ma na celu przykrycie słonia w menażerii i udawanie, że to tylko zwykła, niegroźna mysz polna.


    t_ete napisała:

    > Trzeba naprawde zlej woli by z lektury dokumentu WHO wyciagnac wniosek,
    > ze rodzice - lub - w zlobkach czy przedszkolach - 'maja uczyc dzieci masturbacj
    > i'.


    No trzeba rzeczywiście niesamowicie silnej woli (a może raczej jej kompletnego braku?), żeby twierdzić, że WHO pisząc, że 4 latkom zaleca się przekazywać informację o mastrubracji i przyjemnościach wynikających z wzajemnego dotykania się (dobrze, że nie napisali miejsc intymnych, albo pettingu, ale to może w kolejnej wersji), 5 latkom o uczcucich seksualnych, 6 latkom o języku seksualnym, 7 latkom o antykoncepcji i seksie w mediach (w tym internecie), itd. itp. chodziło o coś zupełnie innego niż napisali...

    Ten dokument jest obrzydliwym rozseksualizowaniem człowieka i to od najmodszych lat i instrumentalnym potraktowaniem strefy intymnej, która z natury była zawsze bardzo wstydliwa i indywidualna, sprowadzeniem jej do poziomu nauki tabliczki mnożenia, czy czytania.

    Gdybym był zwolennikiem teorii spiskowych to po prostu bym napisał, że zdominowane przez homoseksualistów i innych zboczonych aktywistów WHO, które z instytucji naukowej zajmującej się zdrowiem przekształciło się w instytucję ideologiczną, programowo szerzącą demoralizację (wykreślenie homoseksualizmu z listy chorób i zaburzeń to tylko preludium) - przez takie programy hoduje sobie przyszłych akolitów, a może nawet "materiał" do wykorzystywania seksualnego. Ale nie jestem, więc nie napiszę.

    --
    "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją."
    Fryderyk D. Wilhelmsen
  • t_ete 07.03.19, 12:04
    sz0k napisał:

    > No trzeba rzeczywiście niesamowicie silnej woli (a może raczej jej kompletnego
    > braku?), żeby twierdzić, że WHO pisząc, że 4 latkom zaleca się przekazywać info
    > rmację o mastrubracji i przyjemnościach wynikających z wzajemnego dotykania się
    > (dobrze, że nie napisali miejsc intymnych, albo pettingu, ale to może w kolejn
    > ej wersji)

    Wiesz o tym, ze na pierwszych pokazach filmowych - z pedzacym pociagiem - ludzie w panice
    uciekali bo byli pewni, ze pociag ich rozjedzie ?

    To sie robi tak : sadza sie 2 latka w otoczeniu ulubionych zabawek i robi sie wyklad na temat masturbacji korzystajac z urzadzen konferencyjnych typu flipchart.
    No dobra - zartowalam.
    Ale cos mi sie zdaje, ze tak to sobie wyobrazasz....

    Tyle, ze to Twoj problem a nie tekstu WHO.

    > Ten dokument jest obrzydliwym rozseksualizowaniem człowieka i to od najmodszych
    > lat i instrumentalnym potraktowaniem strefy intymnej, która z natury była zaws
    > ze bardzo wstydliwa i indywidualna, sprowadzeniem jej do poziomu nauki tabliczk
    > i mnożenia, czy czytania.

    Uau.
    Czyli jednak uciekamy przez pedzacym pociagiem ?
    Lub flipchartem ?

    > Gdybym był zwolennikiem teorii spiskowych to po prostu bym napisał, że zdominow
    > ane przez homoseksualistów i innych zboczonych aktywistów WHO, które z instytuc
    > ji naukowej zajmującej się zdrowiem przekształciło się w instytucję ideologiczn
    > ą, programowo szerzącą demoralizację (wykreślenie homoseksualizmu z listy choró
    > b i zaburzeń to tylko preludium) - przez takie programy hoduje sobie przyszłych
    > akolitów, a może nawet "materiał" do wykorzystywania seksualnego. Ale nie jest
    > em, więc nie napiszę.

    Przeciez tak wlasnie myslisz smile

    Prawda jest taka, ze 'materialem' do seksualnego wykorzystania dla pedofilow -
    staja sie dzieci mlodsze i starsze, ktore nie wiedza, nie rozumieja,
    ze moga 'stawiac granice', mowic 'nie' - doroslym.
    Nikt lepiej niz kochajacy rodzice nie wytlumaczy dziecku - czym jest 'zly dotyk'.
    Powinni to robic rodzice - ale nie wszyscy tak postepuja.
    Przypomne : najczestsze przypadki wykorzystania seksualnego dzieci -
    maja miejsce w rodzinnym kregu (rodzina i przyjaciele rodziny).
    Niestety.

    tete
  • sz0k 07.03.19, 12:21
    t_ete napisała:

    > Prawda jest taka, ze 'materialem' do seksualnego wykorzystania dla pedofilow -
    > staja sie dzieci mlodsze i starsze, ktore nie wiedza, nie rozumieja,
    > ze moga 'stawiac granice', mowic 'nie' - doroslym.
    > Nikt lepiej niz kochajacy rodzice nie wytlumaczy dziecku - czym jest 'zly dotyk
    > '.

    Tete właśnie w tym miejscu (oczywiście jestem 100% przekonany, że nieświadomie) przerzuciłaś ciężar odpowiedzialności z pedofila, na dziecko. Jakby dziecko było "uświadomione" to by się nie dało wykorzystać, a że nie jest to daje... na Boga, to po czyjej stronie leży wina?

    Wprowadzanie (instytucjonalne) dzieci w wieku przedszkolnym (ba, nawet podstawówki!) w sferę seksualną (w jakie piękne słówka i wodolejstwo być tego nie ubrała) jest czymś co krzywdzi te dzieci. Odziera sferę intymną z... intymności właśnie. Dodatkowo wprowadza je przedwcześnie w świat (masturbacja, seks, antykoncepcja, aborcja, itp. itd.) o którym nie mają jeszcze nawet pojęcia i nie powinny mieć przez wiele kolejnych lat. I to właśnie je pobudza do eksplorowania tego świata, a nie ich naturalny rozwój biologiczny.
    Próba tłumaczenia, że to wczesne wprowadzanie w świat seksu ma na celu ochronę (sic!) tych dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym jest tak perfidna i zakłamana, że nawet szkoda o tym pisać. Równie dobrze mogłabyś zacząć tumaczyć 3 latkowi o szkodliwości palenia marihuany, czy wciągania koki (no co? im wcześniej tym lepiej przecież!). Jak myślisz, ustrzegłoby go to przed popadnięciem w narkomanię, czy raczej właśnie przyczyniło się do przedwczesnego sięgnięcia po dragi i podwyższonego ryzka popadnięcia w nałóg?

    --
    "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją."
    Fryderyk D. Wilhelmsen
  • t_ete 07.03.19, 14:06
    sz0k napisał:

    > Tete właśnie w tym miejscu (oczywiście jestem 100% przekonany, że nieświadomie)
    > przerzuciłaś ciężar odpowiedzialności z pedofila, na dziecko. Jakby dziecko by
    > ło "uświadomione" to by się nie dało wykorzystać, a że nie jest to daje... na B
    > oga, to po czyjej stronie leży wina?

    Co Ty opowiadasz ! ... Nie ma mowy o winie dziecka.
    Winien - zawsze jest dorosly. Ten, ktory chce dziecko wykorzystac seksualnie.
    A wina rodzicow moze byc jedynie to, ze lekcewaza takie zagrozenia, nie rozmawiaja z dzieckiem o nich. Oczywiscie w odpowiedni sposob i odpowiednim jezykiem.
    Dziecko wowczas wie, ze 'zaden wujek' nie moze dotykac ich miejsc intymnych.
    A jesli sprobuje - to maja natychmiast piszczec, wrzeszczec i naskarzyc
    rodzicom na 'wujka'. Gdy z dzieckiem rodzice o tym rozmawiaja - jest bezpieczniejsze, poniewaz wie jak sie zachowac w takiej sytuacji.

    > Wprowadzanie (instytucjonalne) dzieci w wieku przedszkolnym (ba, nawet podstawó
    > wki!) w sferę seksualną (w jakie piękne słówka i wodolejstwo być tego nie ubrał
    > a) jest czymś co krzywdzi te dzieci. Odziera sferę intymną z... intymności właś
    > nie. Dodatkowo wprowadza je przedwcześnie w świat (masturbacja, seks, antykonce
    > pcja, aborcja, itp. itd.) o którym nie mają jeszcze nawet pojęcia i nie powinny
    > mieć przez wiele kolejnych lat. I to właśnie je pobudza do eksplorowania tego
    > świata, a nie ich naturalny rozwój biologiczny.

    Co oznacza 'wprowadzenie dziecka w sfere seksualna' ?
    O czym wg. Ciebie mozna rozmawiac z dzieckiem - a o czym nie mozna ?
    Przez ile kolejnych lat dzieci nie powinny miec pojecia o czyms - o czym miedzy soba i tak rozmawiaja, dziela sie info z internetu - w tym w szczegolnosci - obrazkami ?

    > Próba tłumaczenia, że to wczesne wprowadzanie w świat seksu ma na celu ochronę
    > (sic!) tych dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym jest tak perfidna i zakłam
    > ana, że nawet szkoda o tym pisać.

    To nie jest 'wczesne wprowadzanie w swiat seksu'.

    >Równie dobrze mogłabyś zacząć tumaczyć 3 latk
    > owi o szkodliwości palenia marihuany, czy wciągania koki (no co? im wcześniej t
    > ym lepiej przecież!).

    Palenie marihuany czy wciaganie koki - to dosc egzotyczny przyklad.
    Ale palenie papierosow - calkiem bliskie rzeczywistosci.
    Wyobraz sobie rozmowe z 3-latkiem :
    Pytanie : dlaczego wujek pali papierosy a tata - nie ?
    Mozna w sposob dostosowany do poziomu 3-latka wyjasnic szkodliwosc palenia smile

    Jak wplynie to na pozniejsze ewentualne nalogi ?
    Bedzie jako nastolatek palil papierosy czy nie ?

    Moze zignorowac dzieciece pytania i nie wypruwac sobie zyl
    gadaniem, ze palenie papierosow jest szkodliwe - bo moze go to zachecic do
    sprobowania ?


    tete




  • sz0k 08.03.19, 18:35
    t_ete napisała:

    > A wina rodzicow moze byc jedynie to, ze lekcewaza takie zagrozenia, nie rozmawi
    > aja z dzieckiem o nich. Oczywiscie w odpowiedni sposob i odpowiednim jezykiem.
    > Dziecko wowczas wie, ze 'zaden wujek' nie moze dotykac ich miejsc intymnych.
    > A jesli sprobuje - to maja natychmiast piszczec, wrzeszczec i naskarzyc
    > rodzicom na 'wujka'. Gdy z dzieckiem rodzice o tym rozmawiaja - jest bezpieczni
    > ejsze, poniewaz wie jak sie zachowac w takiej sytuacji.

    Tete chodzi mi o to, że na prawdę nie wydaje mi się aby wszystkie dzieci w bardzo małym wieku musiałyby być o takich rzeczach uświadamiane, tylko po to aby "wiedziały jak się zachować jak taki moment a nóż nastąpi". "Zły dotyk" jest czymś tak obrzydliwym, inwazyjnym i różnym od tego z czym dziecko spotyka się na co dzień w relacjach z rodzicami, że nie potrzebuje, nie wiadomo jakiej edukacji, aby nawet podświadomie wyczuć, że coś jest bardzo nie tak. Poza tym 99% dzieci nigdy z żadnym wykorzystywaniem seksualnym się nie spotka, dlaczego więc programowo wprowadzać je (nawet jeśli tylko w formie ostrzegania) w ten świat? Chcesz też wszystkie maluchy od małego edukować o szkodliwości alkoholu, papierosów, narkotyków - w momencie kiedy spora część z nich nie będzie miała w ogóle do czynienia z tymi zagadnieniami co najmniej do wczesnej młodzieńczości?

    Wróćmy na chwilę do początku, bo to jest kwestia fundamentalna, która dotyczy całości tego zagadnienia, o którym dyskutujemy. Mówimy o 2 różnych rzeczach:
    - rodzic edukuje swoje dziecko jak chce, o czym chce i kiedy chce VS
    - wszystkie dzieci w danym wieku programowo edukujemy w takich i takich tematach.
    Pierwszy sposób jest OK, drugi jest nie-OK.
    Jeśli już mamy ten przymusowy system edukacji, no trudno, jak już napisałem - to się może od biedy jakoś tam sprawdzać w odniesieniu do matematyki, chemii czy geografii. Ale tu mówimy o jakimś kuriozalnym postempackim wymyśle: "edukacji seksualnej". To nie jest obszar wiedzy, który można zamykać w jakichś ramach programowych i traktować jak kolejny przedmiot w szkole. To są kwestie intymne, bardzo osobnicze (zależne od rozwoju emocjonalnego, psychicznego, biologicznego) i do tego jeszcze częstokroć mocno osadzone w światopoglądzie i wyznawanych zasadach moralnych. Zobacz tete jak często dokładnie te same osoby, które tak stręczą konieczność tej "edukacji seksualnej" w szkołach, jednocześnie są za usunięciem ze szkół religii, która ma ponoć być sprawą prywatną, indywidualną i nie powinna być w szkołach... To ja się pytam co jest sprawą bardziej prywatną i indywidualną? Religia, czy kwestie dotyczące seksualności?

    > Co oznacza 'wprowadzenie dziecka w sfere seksualna' ?

    Oznacza edukowanie (nawet jeśli tylko przez informowanie i to w celu ostrzeżenia) go o rzeczach związanych z seksem i seksualnością - jak antykoncepcja, "planowanie rodziny", masturbacja, rodzaje i afirmacja przeróżnych zboczeń, pornografia - w wieku który nie jest odpowiedni do zaznajamiania się z tymi tematami.

    > O czym wg. Ciebie mozna rozmawiac z dzieckiem - a o czym nie mozna ?
    > Przez ile kolejnych lat dzieci nie powinny miec pojecia o czyms - o czym miedzy
    > soba i tak rozmawiaja, dziela sie info z internetu - w tym w szczegolnosci - o
    > brazkami ?

    Tete, ale to jest kompletnie nie istotne co ja uważam. Istotne jest, że cokolwiek by to nie było ja nie zamierzam tworzyć z tego programu, który narzucę wszystkim innym dzieciom w Polsce. Miałaś za młodu jakąkolwiek edukację seksualną w szkole? Twoi rodzice mieli? Dziadkowie? Dali sobie jakoś radę bez tego?

    > To nie jest 'wczesne wprowadzanie w swiat seksu'.

    To żeśmy se pogadali... Rzeczywiście zalecenia aby "przekazać informację (wiedzę) na temat": "Wybory dotyczące rodzicielstwa i ciąży, bezpłodności, adopcji", "Podstawowe wiadomości dotyczące antykoncepcji (jest możliwe planowanie i decydowanie o swojej rodzinie)", "Różne metody antykoncepcji", "Seks w mediach (łącznie z Internetem)" dzieciom w wieku 6-9 lat nie jest "wczesnym wprowadzaniem w świat seksu". Jest takim w sam raz ja bym powiedział. Akurat dla zalewających nas muslimów.

    > Palenie marihuany czy wciaganie koki - to dosc egzotyczny przyklad.

    Bardziej, czy mniej egzotyczny niż antykoncepcja i "planowanie rodziny" dla 7 latki(a)? Przecież przekazałabyś to oczywiście "językiem dostosowanym do wieku".

    > Moze zignorowac dzieciece pytania i nie wypruwac sobie zyl
    > gadaniem, ze palenie papierosow jest szkodliwe - bo moze go to zachecic do
    > sprobowania ?

    Nie tete, nie zakładać w rzekomo "dobrej wierze", że tą wiedzę należy przekazać każdemu dziecku w wieku 0-4, czy 6-9 lat, bo dzięki temu na pewno nie sięgnie w przyszłości po papierosa.

    --
    "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją."
    Fryderyk D. Wilhelmsen
  • t_ete 10.03.19, 02:12
    sz0k napisał:

    > Tete chodzi mi o to, że na prawdę nie wydaje mi się aby wszystkie dzieci w bard
    > zo małym wieku musiałyby być o takich rzeczach uświadamiane, tylko po to aby "w
    > iedziały jak się zachować jak taki moment a nóż nastąpi". "Zły dotyk" jest czym
    > ś tak obrzydliwym, inwazyjnym i różnym od tego z czym dziecko spotyka się na co
    > dzień w relacjach z rodzicami, że nie potrzebuje, nie wiadomo jakiej edukacji,
    > aby nawet podświadomie wyczuć, że coś jest bardzo nie tak.

    Dziecko jest ufne i 'nie czuje podswiadomie, ze cos jest nie tak' - gdy 'jakis wujek'
    proponuje 'zabawe', nazywa to 'naszym sekretem' i daje slodycze czy inne nagrody.
    To jest obrzydliwe, niewyobrazalne - ale tak wlasnie sie dzieje.
    I rodzice czesto nie maja o tym pojecia.
    Jak to mozliwe ? Poniewaz nie przyjdzie im do glowy, ze ktos z 'rodzinnego kregu' 9mam tez na mysli bliskich znajomych) moglby w tak ohydny sposob krzywdzic ich dziecko. Nie spodziewaja sie zagrozenia ze strony ludzi, ktorych znaja. Pedofil - to ktos obcy. Wrogi.

    Jesli rodzice uzmyslawiaja sobie, ze takie zagrozenia istnieja - znajda odpowiedni
    moment by z dzieckiem o 'zlym dotyku' rozmawiac.

    > Poza tym 99% dzieci
    > nigdy z żadnym wykorzystywaniem seksualnym się nie spotka, dlaczego więc progr
    > amowo wprowadzać je (nawet jeśli tylko w formie ostrzegania) w ten świat?

    A ile (procentowo) dzieci napije sie wybielacza do bielizny, wyskoczy z balkonu, wejdzie do pralki ? Dlaczego - rozsadni rodzice zwracaja uwage, ostrzegaja, ucza - ze tego sie nie pije, nie wlazi sie na barierke i nie chowa w pralce ?
    Rozsadni rodzice staraja sie dziecku 'wyjasnic swiat', uchronic przed zagrozeniami - i robia to
    jezykiem, ktory dostosowany jest do poziomu rozumienia dziecka.

    >Chces
    > z też wszystkie maluchy od małego edukować o szkodliwości alkoholu, papierosów,
    > narkotyków - w momencie kiedy spora część z nich nie będzie miała w ogóle do c
    > zynienia z tymi zagadnieniami co najmniej do wczesnej młodzieńczości?

    Rodzice edukuja dziecko nieustannie. To dlugi proces.
    Dlaczego przywolujesz wylacznie temat szkodliwosci palenia papierosow
    czy picia alkoholu - tak jakby nie istnial milion innych spraw,
    ktore sa wazne ?

    > Wróćmy na chwilę do początku, bo to jest kwestia fundamentalna, która dotyczy c
    > ałości tego zagadnienia, o którym dyskutujemy. Mówimy o 2 różnych rzeczach:
    > - rodzic edukuje swoje dziecko jak chce, o czym chce i kiedy chce VS
    > - wszystkie dzieci w danym wieku programowo edukujemy w takich i takich tematac
    > h.
    > Pierwszy sposób jest OK, drugi jest nie-OK.

    Wiedza o rozwoju seksualnym dziecka przyda sie
    rodzicowi, ktory 'edukuje swoje dziecko jak chce, o czym chce i kiedy chce'.
    Nadzieja, ze rodzic bedzie chcial z tej wiedzy skorzystac.

    > Jeśli już mamy ten przymusowy system edukacji, no trudno, jak już napisałem - t
    > o się może od biedy jakoś tam sprawdzać w odniesieniu do matematyki, chemii czy
    > geografii. Ale tu mówimy o jakimś kuriozalnym postempackim wymyśle: "edukacji
    > seksualnej". To nie jest obszar wiedzy, który można zamykać w jakichś ramach pr
    > ogramowych i traktować jak kolejny przedmiot w szkole. To są kwestie intymne, b
    > ardzo osobnicze (zależne od rozwoju emocjonalnego, psychicznego, biologicznego)
    > i do tego jeszcze częstokroć mocno osadzone w światopoglądzie i wyznawanych za
    > sadach moralnych.

    Rozmawialismy o dzieciach, maluchach. Tu pelne pole do popisu maja
    rodzice.

    >Zobacz tete jak często dokładnie te same osoby, które tak str
    > ęczą konieczność tej "edukacji seksualnej" w szkołach, jednocześnie są za usuni
    > ęciem ze szkół religii, która ma ponoć być sprawą prywatną, indywidualną i nie
    > powinna być w szkołach... To ja się pytam co jest sprawą bardziej prywatną i in
    > dywidualną? Religia, czy kwestie dotyczące seksualności?

    Naprawde myslisz, ze osoby, ktore nie chca 'edukacji seksualnej' w szkolach
    potrafia rozmawiac 'prywatnie' z wlasnymi dziecmi o tej sferze ?
    Watpie.

    > Oznacza edukowanie (nawet jeśli tylko przez informowanie i to w celu ostrzeżeni
    > a) go o rzeczach związanych z seksem i seksualnością - jak antykoncepcja, "plan
    > owanie rodziny", masturbacja, rodzaje i afirmacja przeróżnych zboczeń, pornogra
    > fia - w wieku który nie jest odpowiedni do zaznajamiania się z tymi tematami.

    Problem polega na tym, ze dzieci zwykle 'dowiaduja sie' o tym wczesniej niz rodzice
    zdecyduja sie z nimi o tym porozmawiac.

    > Tete, ale to jest kompletnie nie istotne co ja uważam. Istotne jest, że cokolwi
    > ek by to nie było ja nie zamierzam tworzyć z tego programu, który narzucę wszys
    > tkim innym dzieciom w Polsce. Miałaś za młodu jakąkolwiek edukację seksualną w
    > szkole? Twoi rodzice mieli? Dziadkowie? Dali sobie jakoś radę bez tego?

    Rodzice ... dziadkowie ...
    Co to znaczy : dac sobie rade ?
    Przezyc ?
    Nie masz pojecia z iloma kobietami, ktore byly w dziecinstwie molestowane
    przez roznych 'wujkow' mialam do czynienia. One potem zyly ze swoja trauma.
    Ze swoim wstydem, o ktorym nie mialy odwagi - gdy to sie dzialo - powiedziec rodzicom.
    Male zbrukane dziewczynki, ktore czuly sie odpowiedzialne za swoj 'grzech'.
    Przeciez 'pozwolily wujkowi' ...
    Gdy sie slucha takich zwierzen - chce sie wyc sad
    Ani one nie mialy 'edukacji seksualnej', ani ich rodzice.
    O 'tych sprawach' sie nie rozmawialo.

    Naprawde nie wiesz, ze takie rzeczy sie dzieja ?

    > Nie tete, nie zakładać w rzekomo "dobrej wierze", że tą wiedzę należy przekazać
    > każdemu dziecku w wieku 0-4, czy 6-9 lat, bo dzięki temu na pewno nie sięgnie
    > w przyszłości po papierosa.

    Najlepiej wierzyc, ze jesli nie przekaze sie 'przedwczesnie' wiedzy - to
    wszystko bedzie dobrze.


    tete
  • benek231 10.03.19, 08:40
    Sz0k reprezentuje ten swoj zlodziejski kosciolek, ktorego tepy konserwatyzm nie dopuszcza zmian. Czyli najlepiej jak wszystko pozostanie po staremu a wszystko sie jakos ulozy. Bo czyz nie zawsze sie ukladalo? U rodzicow sie ukladalo jakos, u dziadkow...

    Teraz te kreatury nie zgadzaja sie naedukacje seksualna wg.wytycznych WHO, ktora uwzglednia informacje o roznych preferencjach. Ale czy wczesniej nie oponowali rownie zaciekle przeciwko eduacji seksualnej nie uwzgledniajacej powyzszych elementow(?) Oni sa wrodzy jakimkolwiek zmianom ktore moglyby spowodowac wypuszczenie cugli z dloni. A oni bardzo lubia powozic.
  • xiazeluka 10.03.19, 14:36
    Powiedz, Kretynie52 - czy potrzebowałeś jakichś instrukcji, by zabawiać się w wyrze ze swoim Murzynem?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 10.03.19, 15:21
    xiazeluka napisała:

    > Powiedz, Kretynie52 - czy potrzebowałeś jakichś instrukcji, by zabawiać się w wyrze ze swoim Murzynem?
    ***
    Ale Murzyn jest po MIT, a nie tak jak ty po historii na podrzednym uniwersytecie, matole.
  • cullinan1 10.03.19, 16:16
    benek231 napisał:

    > Ale Murzyn jest po MIT

    niech zgadnę, po specjalizacji z zakresu pneumatyki i hydrauliki właśnie?
  • benek231 10.03.19, 19:37
    A ty co ukonczyles, wioskowy glupku? I gdzie?
  • cullinan1 10.03.19, 22:39
    benek231 napisał:

    > A ty co ukonczyles, wioskowy glupku? I gdzie?

    szkołę podstawową ukończyłem, na Lubelszczyźnie.
    Na tyle dobrą aby wiedzieć, że jesteś zbok, który się chwali Murzynem, który cię dmucha wedle praw fizyki, którą to wiedzę zdobył na uczelni w Massachusetts właśnie.
  • benek231 10.03.19, 22:53
    Ja mysle, ze ty jestes znacznie wiekszy zbok, skoro nachodza ciebie takie zboczone mysli.
    Lubelski polglowek.
  • xiazeluka 10.03.19, 20:06
    Murzyn może być nawet po Białym Domu, niemniej stchórzyłeś przed odpowiedzią, Kretynie52.

    Mła ukończył najlepszy uniwersytet w Tymkraju, co mimo wszystko jest lepszym osiągnięciem od Twojego technikum.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 11.03.19, 15:16
    Kretynluka napisała:

    Mła ukończył najlepszy uniwersytet w Tymkraju,
    **
    Najlepszy w przerabianiu debili na antydemokratyczne gowno.
    Ciekaw przy tym jestem poziomu tych co pokonczyli historie na gorszych uniwersytetach...

    ---

    co mimo wszystko jest lepszym osiągnięciem od Twojego technikum.
    **
    Malo wiesz o moich osiagnieciach, Kretynieluko
  • xiazeluka 11.03.19, 22:03
    Ci z gorszych uniwersytetów wypisują pierdoły, którymi się ekscytujesz i kserujesz, że wkleić na Akwanet.

    A o Twoich osiągnięciach to Mła wie: przyjąłeś order od klero-faszystowskiego prezydenta Kaczyńskiego, oportunisto.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • cullinan1 11.03.19, 23:20
    xiazeluka napisała:

    > A o Twoich osiągnięciach to Mła wie: przyjąłeś order od klero-faszystowskiego p
    > rezydenta Kaczyńskiego, oportunisto.

    no Mości Książe, nie tylko Kretyn52 przyjął order z rąk Prezydenta Kaczyńskiego.
    Jest tu paru innych o których wiem, że też to dostali, co im nie przeszkadzało kurwić się na manifestacjach koderastów właśnie.
  • xiazeluka 12.03.19, 00:46
    Jak śmiesz podważać wyjątkowość Jego Ekscelencji Kretyna52, lubelski przygłupie?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • sz0k 10.03.19, 20:51
    t_ete napisała:

    > Jesli rodzice uzmyslawiaja sobie, ze takie zagrozenia istnieja - znajda odpowie
    > dni
    > moment by z dzieckiem o 'zlym dotyku' rozmawiac.

    A jeśli sobie nie uzmysławiają (co wydaje się absurdalne, no ale niech będzie) to państwo ma ich w tym wyręczać? Czy WHO tworzy też programy edukacyjne do nauki chodzenia, czy mówienia? Czy jednak państwo w swojej łaskawości zakłada, że rodzicie jednak nie są aż takimi debilami żeby dzieci tego nie nauczyć?
    A co jeśli rodzice sobie to wszystko uzmysławiają i zamierzają tą wiedzę przekazać dziecku później niż akurat zakłada program nauczania (bo lepiej wiedzą i widzą jak ich dziecko się rozwija i dorasta)? Państwo wie lepiej co i kiedy mam mojemu dziecku przekazać? Po raz kolejny powtarzam - to nie matematyka, gdzie jak ktoś jeszcze nie dorósł do danego poziomu to nic się nie stanie, no najwyżej nie zrozumie i tyle. Tu jak przekażesz taką wiedzę za wcześnie (i jeszcze w nieodpowiedni sposób) to już to się nie odstanie, psyche można zryć dzieciakowi bardzo łatwo.

    > A ile (procentowo) dzieci napije sie wybielacza do bielizny, wyskoczy z balkonu
    > , wejdzie do pralki ? Dlaczego - rozsadni rodzice zwracaja uwage, ostrzegaja, u
    > cza - ze tego sie nie pije, nie wlazi sie na barierke i nie chowa w pralce ?
    > Rozsadni rodzice staraja sie dziecku 'wyjasnic swiat', uchronic przed zagrozeni
    > ami - i robia to jezykiem, ktory dostosowany jest do poziomu rozumienia dziecka.

    No właśnie tete... brawo... rozsądni rodzicie. Toć takie programy WHO z góry zakładają, że rodzicie nie są rozsądni i trzeba im rozpisać co i kiedy mają w tematach seksualnych przekazywać swoim dzieciom. Przecież wytycznych co do picia wybielaczy, skakania z balkonu i włażenia do pralek nie ma, prawda?

    > Rodzice edukuja dziecko nieustannie. To dlugi proces.
    > Dlaczego przywolujesz wylacznie temat szkodliwosci palenia papierosow
    > czy picia alkoholu - tak jakby nie istnial milion innych spraw,
    > ktore sa wazne ?

    Chyba się trochę poplątałaś. Ja zacząłem od narkotyków, Ty podałaś papierosy, ja dołączyłem później jeszcze alkohol. Dlaczego podałem te przykłady? Bo w dużym uproszczeniu, tak jak tematyka seksu, są one dla "dużych dzieci", a nie "małych". Czyli tematy z zakresu "zakazanego owocu". Tak jak nie robisz 9 latkowi wykładów o tym jak "pić odpowiedzialnie" i "jak nie mieć kaca", tak tym bardziej nie powinnaś mu robić wykładów o tym jakie są rodzaje antykoncepcji, czy o "planowaniu rodziny" (co postempacy rozumieją pod tym terminem to wiadomo).

    > Wiedza o rozwoju seksualnym dziecka przyda sie
    > rodzicowi, ktory 'edukuje swoje dziecko jak chce, o czym chce i kiedy chce'.
    > Nadzieja, ze rodzic bedzie chcial z tej wiedzy skorzystac.

    Być może, problem w tym, że tematem tego wątku jest rozpatrywanie tych wytycznych w kontekście dokumentu Pana Trzaskowskiego, gdzie jak byk stoi:
    Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole,
    uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej,
    zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

    > Rozmawialismy o dzieciach, maluchach. Tu pelne pole do popisu maja
    > rodzice.

    W przedszkolu/zerówce/pierwszych klasach podstawówki są przedszkolanki, opiekunowie, wychowawcy, specjaliści (psychologowie, lekarze). Ich ten dokument ma nie dotyczyć?

    > Naprawde myslisz, ze osoby, ktore nie chca 'edukacji seksualnej' w szkolach
    > potrafia rozmawiac 'prywatnie' z wlasnymi dziecmi o tej sferze ?
    > Watpie.

    A może właśnie dlatego, że potrafią to jej nie chcą w szkole? To raczej Ci co nie potrafią oczekują, że szkoła ich z tego wyręczy.

    > Problem polega na tym, ze dzieci zwykle 'dowiaduja sie' o tym wczesniej niz rod
    > zice zdecyduja sie z nimi o tym porozmawiac.

    Ale to nie jest powód żeby w takim razie informować ich odgórnie i programowo jeszcze wcześniej.

    > Rodzice ... dziadkowie ...
    > Co to znaczy : dac sobie rade ?
    > Przezyc ?

    Spłodzili potomków, wychowali. Nie chce wchodzić w twoje prywatne sprawy, ale mam nadzieję, że także ustrzegli przed wszelkiego rodzaju wykorzystaniem seksualnym kogokolwiek.

    > Nie masz pojecia z iloma kobietami, ktore byly w dziecinstwie molestowane
    > przez roznych 'wujkow' mialam do czynienia. One potem zyly ze swoja trauma.
    > Ze swoim wstydem, o ktorym nie mialy odwagi - gdy to sie dzialo - powiedziec ro
    > dzicom.
    > Male zbrukane dziewczynki, ktore czuly sie odpowiedzialne za swoj 'grzech'.
    > Przeciez 'pozwolily wujkowi' ...
    > Gdy sie slucha takich zwierzen - chce sie wyc sad
    > Ani one nie mialy 'edukacji seksualnej', ani ich rodzice.
    > O 'tych sprawach' sie nie rozmawialo.
    >
    > Naprawde nie wiesz, ze takie rzeczy sie dzieja ?

    Wiem tete i współczuje przeżyć. Na świecie jest mnóstwo zła, ale metodą na jego pokonanie nie jest jak najwcześniejsze wprowadzanie dzieci w tenże świat zła. W ten sposób nie zwalczysz tych czynów (pedofilskich, czy innych) bo problem jest w osobach je popełniających i tym co ich do tego doprowadziło, a nie w nieuświadomionych ofiarach.
    Że byłoby tych ofiar mniej? Nie do jednoznacznego stwierdzenia. Jakim kosztem? Całej reszty przymusowo wprowadzonej przedwcześnie w świat, w który nie powinny być wprowadzone? Wytłumacz mi tete jaki cel (już nawet nie pytam o formę) ma edukowanie 6-9 latków o antykoncepcji i metodach planowania rodziny? Potrafisz to zrobić?

    > Najlepiej wierzyc, ze jesli nie przekaze sie 'przedwczesnie' wiedzy - to
    > wszystko bedzie dobrze.

    Straszna z Ciebie pesymistka tete... Zawsze wszystko widzisz w czarnych barwach i przewidujesz najgorsze? Szklanka jest dla Ciebie zawsze w połowie pusta?

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • t_ete 07.03.19, 11:34

    Straszliwe skutki onanizmu – według XIX-wiecznych moralistów


    "(...) Autorzy dzieł na temat samogwałtu zalecali by rodzice i pedagodzy szczególną uwagę przykładali do tego czy ich dzieci nie „zaraziły się” onanizmem. Upewniać się można było albo oględzinami i poszukiwaniem objawów onanizmu, albo łapiąc osobnika na gorącym uczynku, albo też „zmuszając do przyznania się„. Jeśli tylko to spostrzegą, mieli od razu działać. Należało przede wszystkim kontrolować to, z kim chory utrzymuje kontakt i nigdy nie pozostawiać go samego.

    Oddziałując na moralność dziecka, należało wpajać mu, iż dotyk miejsc intymnych to grzech i powinien budzić wstyd. Zalecano też zwiększyć ruch fizyczny przed dodanie do harmonogramu dodatkowych ćwiczeń i okazji do uprawiania sportów. Pobyt na wsi i na świeżym powietrzu również miał działać leczniczo w tym wypadku. Pozytywny efekt dawało też obmywanie i zimne kąpiele, jak również lekka, nie grzejąca, odzież. Nakazywano rezygnowanie z ciężkostrawnych pokarmów, na rzecz wartościowych, ale lekkich.

    Onaniści nie mieli spać na pościeli z pierza, gdyż sądzono, iż powoduje ona „naprężenia i zmazywania nocne”. Zalecano więc twarde, włosiane materace i lekkie kołdry. Zwracać też należało uwagę czy dziecko śpi z rękami na zewnątrz kołdry, a nie pod nią, co mogłoby pchać je do „lubieżnych czynów”.

    W ostateczności rodzic, czy opiekun miał uciekać się do ostrzejszych metod. Na dzień można było założyć „choremu” spodnie z klapą na pupie, zapinaną na wiele guzików. Na noc polecano długie koszule nocne, zawiązywane poniżej nóg (śpiwory?). Jeśli i to nie skutkowało polecano rodzaj pancerza ze skóry albo metalu na narządy płciowe. Można też było na noc pętać ręce chorego, przez co już nie mógł się nigdzie dotknąć. Niekiedy stosowano także kaftany ograniczające ruchy.

    W wypadku gdy ów nałóg nie poczynił jeszcze wielkich szkód w organizmie młodego człowieka, a on sam był uparty i odporny na leczenie, można było zastosować jeszcze inne rozwiązanie. Mianowicie zalecano małżeństwo, które najskuteczniej miało zniechęcać do samogwałtu."

    czasgentlemanow.pl/2013/05/straszliwe-skutki-onanizmu-wedlug-xix-wiecznych-moralistow/
    Jasne, ze XIX wieczne teksty dotyczace onanizmu brzmia upiornie. Strasznie i smiesznie jednoczesnie. Jednak podkreslilam zdanie : Oddziałując na moralność dziecka, należało wpajać mu, iż dotyk miejsc intymnych to grzech i powinien budzić wstyd. poniewaz uwazam, ze jest kluczowe dla zrozumienia stosunku niektorych wspolczesnych (czyli XXI wiecznych) 'moralistow' do zapisow dokumentu WHO.

    Ulotki dotyczace 'problemu autoerotyzmu' rozdawal mlodziezy w ubieglym roku - ksiadz, w ramach rekolekcji. Nie rozmawial z mlodymi ludzmi, wreczal ulotki i modlil sie o czystosc.

    kobieta.wp.pl/ulotki-o-szkodliwosci-masturbacji-kosciol-powinien-za-to-wyplacic-odszkodowanie-6231168325429377a
    Czyli jednak 'grzech nieczystosci' ... cos brudnego, zlego, z czego nalezy sie spowiadac,
    unikac tego, walczyc z tym ...

    No i jak tu czytac 'matryce' jesli ktos uwaza sie, ze dotykanie swoich miejsc intymnych przez dziecko mlodsze lub starsze (a takze - domyslam sie - osobe dorosla) to 'grzech i wstyd' ?
    Grzechu nie powinno sie tolerowac, nie mozna zezwalac na grzech ... no i ten wstyd ...

    tete



  • sz0k 07.03.19, 11:52
    t_ete napisała:

    > No i jak tu czytac 'matryce' jesli ktos uwaza sie, ze dotykanie swoich miejsc i
    > ntymnych przez dziecko mlodsze lub starsze (a takze - domyslam sie - osobe dor
    > osla) to 'grzech i wstyd' ?
    > Grzechu nie powinno sie tolerowac, nie mozna zezwalac na grzech ... no i ten ws
    > tyd ...

    Szanowna Pani tete jest jednak znacząca różnica między:
    a) dotykaniem swoich miejsc intymnych
    b) dotykaniem swoich miejsc intymnych w celu podniecenia się
    c) onanizowaniem się

    Pani za swoimi ideowymi koleżankami z "Wysokich Obcasów" chce wmówić światu, że autoerotyzm, że już o onanizmie nie wspomnę, jest czymś cudowanym i pożądanym i to od najmłodszych lat (kilkulatek!), czego nie należy zabrać, ale wręcz zachęcać, a nawet uczyć. No to Pani wybaczy, że moralizatorstwo takich osób i ich zagorzałe bojowanie z "pedofilią w Kościele" będę traktował z daleko posuniętym sceptycyzmem, żeby nie powiedzieć odrazą.

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • cullinan1 07.03.19, 11:58
    sz0k napisał:

    > c) onanizowaniem się

    onanizują się chłopcy i mężczyźni. Dziewczynki i kobiety się masturbują.
    Przynajmniej tak mi się wydaje.
    Nie wiem czy jest termin, który opisuje to zbiorczo właśnie.
  • sz0k 07.03.19, 12:04
    cullinan1 napisał(a):

    > sz0k napisał:
    >
    > > c) onanizowaniem się
    >
    > onanizują się chłopcy i mężczyźni. Dziewczynki i kobiety się masturbują.
    > Przynajmniej tak mi się wydaje.
    > Nie wiem czy jest termin, który opisuje to zbiorczo właśnie.

    smile)) Cholera wie, nie było tych "lekcji od seksu" za naszych czasów to i nie nauczyli wink

    --
    "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
    Nikołaj Gogol
  • wikul 07.03.19, 20:45
    Znaczenie etymologiczne nie zawsze odpowiada znaczeniu współczesnemu – wyrazy zmieniają swą semantykę i często odchodzą od swych pierwotnych znaczeń, a także przestają wykazywać związek ze zjawiskami nazywanymi przez słowa motywujące ich powstanie (np. bielizna początkowo oznaczała ‘białe elementy garderoby’, a miednica – ‘naczynie wykonane z miedzi’). Tak stało się między innymi z onanizmem – współcześnie wyraz ten jest nazwą autoerotyzmu, zarówno męskiego, jak i żeńskiego.

    sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Onanizm-a-masturbacja;17650.html
    --
    "…dopiero teraz widzę jak wielkim mężem stanu jest prezes Jarosław Kaczyński, i tylko pod jego jednoosobowym kierownictwem w Polsce będzie dobrze".
    Perła v. Cullinan1
  • t_ete 07.03.19, 12:28
    sz0k napisał:

    > Szanowna Pani tete jest jednak znacząca różnica między:
    > a) dotykaniem swoich miejsc intymnych
    > b) dotykaniem swoich miejsc intymnych w celu podniecenia się
    > c) onanizowaniem się

    A w jakim celu malec dotyka 'swoich miejsc intymnych' ?
    Najpierw z ciekawosci ... pozniej dlatego, ze to przyjemne.
    Tak prosze pana. Byc moze to dla pana traumatyczna wiedza - ale dzieci odczuwaja przyjemnosc plynaca z dotykania miejsc intymnych.

    > Pani za swoimi ideowymi koleżankami z "Wysokich Obcasów" chce wmówić światu, że
    > autoerotyzm, że już o onanizmie nie wspomnę, jest czymś cudowanym i pożądanym
    > i to od najmłodszych lat (kilkulatek!), czego nie należy zabrać, ale wręcz zach
    > ęcać, a nawet uczyć. No to Pani wybaczy, że moralizatorstwo takich osób i ich z
    > agorzałe bojowanie z "pedofilią w Kościele" będę traktował z daleko posuniętym
    > sceptycyzmem, żeby nie powiedzieć odrazą.

    A kto mowi o 'zachecaniu', o 'nauce masturbacji'?
    Tylko Pan.
    Przerazony, ze dziecko (mlodsze czy starsze) po odkryciu przyjemnosci wynikajacej
    z dotykania miejsc intymnych - powtarza mila dla niego czynnosc.

    Jak sie zachowac ?

    Powie Pan dziecku : fuj!, nie rob tego ! to obrzydliwe ! ... ???
    Zignoruje ???
    Porozmawia z dzieckiem ???

    tete
  • sz0k 07.03.19, 13:27
    t_ete napisała:

    > A w jakim celu malec dotyka 'swoich miejsc intymnych' ?

    Z ciekawości, przez przypadek, bo swędzi, żeby się lepiej wysikać... Pani nie jest mężczyzną oczywiście, ale zapewniam, że siusiaka nie dotyka się tylko w celu podniecenia się.

    > Najpierw z ciekawosci ... pozniej dlatego, ze to przyjemne.
    > Tak prosze pana. Byc moze to dla pana traumatyczna wiedza - ale dzieci odczuwaj
    > a przyjemnosc plynaca z dotykania miejsc intymnych.

    Jaką przyjemność? Podniecenie seksualne? Śmiem wątpić, a jeśli nawet to nieuświadomione i nie ma potrzeby ich w tym uświadamiać w tym wieku. Dziecko może dotykać swoich miejsc intymnych, ale nie w celach erotycznych (a np. wynikających z nieodpowiedniej higieny), z których nawet nie zdaje sobie sprawy.

    > A kto mowi o 'zachecaniu', o 'nauce masturbacji'?
    > Tylko Pan.

    Niech Pani czyta uważniej. Ja nie pisałem o "nauce masturbacji" (w sensie jak tą czynność wykonywać), tylko nauce o samym fakcie istnienia takich zagadnień i sfery seksualnej, które dziecku w tym wieku do niczego nie są potrzebne, a wręcz mogą okazać się szkodliwe w przyszłości.

    > Przerazony, ze dziecko (mlodsze czy starsze) po odkryciu przyjemnosci wynikajac
    > ej
    > z dotykania miejsc intymnych - powtarza mila dla niego czynnosc.

    Szanowna Pani, mnie w szkole uczyli, że świadome podniecenie seksualne to można zacząć odczuwać gdzieś tak w wieku 12 lat (dziewczynki), 14 lat (chłopcy). Plus minus oczywiście, bo to są zależności czysto osobnicze, no ale tak biologia nas ukształtowała.
    Natomiast traktowanie dzieci kilkuletnich przez pryzmat seksualności, czynności, zagadnień i problemów dotyczących osób dorosłych i podejmujących świadome życie seksualne, jest po prostu obrzydliwe i deprawujące.

    > Jak sie zachowac ?

    Zadzwonić do Trzaskowskiego, a najlepiej jego wice.

    > Powie Pan dziecku : fuj!, nie rob tego ! to obrzydliwe ! ... ???
    > Zignoruje ???
    > Porozmawia z dzieckiem ???

    Przeczytam mu paragraf 16 z tomu 3 zaleceń WHO.

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • t_ete 07.03.19, 14:28
    sz0k napisał:

    > Z ciekawości, przez przypadek, bo swędzi, żeby się lepiej wysikać...

    Pewnie tak. Gdy malec juz rozmawia - mozna zapytac, prawda ?
    O tym wlasnie miedzy innymi traktuje dokument WHO.

    >Pani nie j
    > est mężczyzną oczywiście, ale zapewniam, że siusiaka nie dotyka się tylko w cel
    > u podniecenia się.

    Mezczyzni okres ciekawosci w badaniu swojego ciala maja juz za soba smile

    > Jaką przyjemność? Podniecenie seksualne? Śmiem wątpić, a jeśli nawet to nieuświ
    > adomione i nie ma potrzeby ich w tym uświadamiać w tym wieku. Dziecko może doty
    > kać swoich miejsc intymnych, ale nie w celach erotycznych (a np. wynikających z
    > nieodpowiedniej higieny), z których nawet nie zdaje sobie sprawy.

    Rodzice powinni byc swiadomi. Pan takze.
    Przyjemnosc, ktora odczuwa dziecko podczas dotykania miejsc intymnych
    nie jest czyms obrzydliwym.
    To naturalne.

    > Niech Pani czyta uważniej. Ja nie pisałem o "nauce masturbacji" (w sensie jak t
    > ą czynność wykonywać), tylko nauce o samym fakcie istnienia takich zagadnień i
    > sfery seksualnej, które dziecku w tym wieku do niczego nie są potrzebne, a wręc
    > z mogą okazać się szkodliwe w przyszłości.

    Juz nie mam sily.

    > Szanowna Pani, mnie w szkole uczyli, że świadome podniecenie seksualne to można
    > zacząć odczuwać gdzieś tak w wieku 12 lat (dziewczynki), 14 lat (chłopcy). Plu
    > s minus oczywiście, bo to są zależności czysto osobnicze, no ale tak biologia n
    > as ukształtowała.

    Moze po prostu niewiele Pan wie o rozwoju seksualnym dziecka ?
    Prosze sobie poczytac, bardzo przystepnie napisane :

    www.mamazone.pl/artykuly/starsze-dziecko/przedszkolak/rozwoj-i-wychowanie/rozwoj-seksualny-dziecka/#
    tete
  • sz0k 08.03.19, 19:02
    t_ete napisała:

    > Moze po prostu niewiele Pan wie o rozwoju seksualnym dziecka ?
    > Prosze sobie poczytac, bardzo przystepnie napisane :
    >
    > www.mamazone.pl/artykuly/starsze-dziecko/przedszkolak/rozwoj-i-wychowanie/rozwoj-seksualny-dziecka/#

    No rzeczywiście, najwyraźniej niewiele wiem. Nie nadążam za tym nieubłaganym pociągiem postempu. Ten język, który zawsze kojarzył mi się ze światem dorosłych (ekshibicjonizm, masturbacja) w odniesieniu do małych dzieci, budzi moją odrazę. W życiu bym nie przypuszczał, że małe dziecko może się bawić swoimi narządami płciowymi w celu osiągnięcia przyjemności... Znaczy się co, orgazm przeżywa? Cholera, aż boję się pomyśleć co ten nieubłagany postemp przyniesie jutro...

    I Pani oczekuje, że ja za tym całym WHO, Wysokimi Obcasami i portalami mamazone, pozwolę aby mojej córce mówiono, że jak się bawi swoją łechtaczką w celu osiągnięcia przyjemności to jest OK i niech sobie to robi dalej, ale gdzieś w kąciku, nie przy wszystkich... Pani chyba na głowę upadła...

    --
    "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
    Nikołaj Gogol
  • xiazeluka 08.03.19, 23:32
    Skoro grzebanie palcami w łechtaczce jest "naturalne", to wolno Mła przyjąć, że igraszki te są Twoją stałą rozrywką od lat? A wolno wiedzieć, od którego roku życia tak się zabawiasz?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • piq 07.03.19, 15:28
    ...chłopcy zaczynają odczuwać napięcie seksualne wcześniej i silniej niż dziewczynki, około 12-13 roku życia na pewno zaczyna się burza hormonalna. One tylko około 11-14 roku życia mają pierwsze miesiączki.
  • wikul 07.03.19, 21:29
    piq napisał:

    > ...chłopcy zaczynają odczuwać napięcie seksualne wcześniej i silniej niż dziewc
    > zynki, około 12-13 roku życia na pewno zaczyna się burza hormonalna. One tylko
    > około 11-14 roku życia mają pierwsze miesiączki.

    Czyżby?

    Dzieci w tym samym wieku mogą być na różnym etapie dojrzewania. Dziewczynki zaczynają dojrzewać fizycznie wcześniej niż chłopcy. U dziewcząt skok pokwitaniowy rozpoczyna się około 10 roku życia z największym przyrostem wysokości ciała około 12 roku czyli na rok przed wystąpieniem pierwszej miesiączki. Na skutek działania estrogenów poszerza się miednica. U chłopców początek skoku pokwitaniowego przypada na 12-13 rok życia. W tym wieku chłopiec może nawet urosnąć nawet 10 cm w ciągu roku i zwiększyć swoja masę ciała o 13 kg. W dalszym etapie okresu dojrzewania rozwijają się narządy płciowe oraz ujawniają się zewnętrzne oznaki każdej z płci. Dziewczęta zaczynają miesiączkować. Pierwsze miesiączki pojawiają się między 11 a 16 rokiem życia.

    www.doz.pl/czytelnia/a175-Dojrzewanie_chlopcow_i_dziewczat_8211_przewodnik_po_zachodzacych_zmianach
  • benek231 07.03.19, 21:57
    Ten krakowski piczek pieprzy bzdury.
    Szkoda, ze Tete nie zadala sobie trudu by go troche naprostowac. Bo sprawy maja sie tak, ze to wlasnie dziewczynki znacznie szybciej przezywaja rozkosze zwiazane z odkrywaniem wlasnego ciala. Chlopcy moga sie pobawic i pomerdac sobie w palcach, podczas gdy 3-4 letnia dziewczynka odkrywajac lechtaczke przezywa swe pierwsze rozkosze. Czyli glownie rodzice dziewczynek maja problemy z wyhamowywaniem ich naturalnego pedu do uzyskiwania rozkoszy, oraz ich edukowaniem. Czy jest to wskazane, oraz w jakim stopniu - to juz inna para kaloszy.
  • xiazeluka 07.03.19, 23:26
    "Bo sprawy maja sie tak, ze to wlasnie dziewczynki znacznie szybciej przezywaja rozkosze zwiazane z odkrywaniem wlasnego ciala. Chlopcy moga sie pobawic i pomerdac sobie w palcach, podczas gdy 3-4 letnia dziewczynka odkrywajac lechtaczke przezywa swe pierwsze rozkosze."

    Skąd Kretyn52 to wie? Pedofil?



    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • boavista4 07.03.19, 23:38
    Czym skorupka nasiaknie za mlodu, tu traci na starosc.
    Taka np. Pani Wielgus Szojring, czy jak to ona sie pisze, musiala dobrze nasiaknac, ze teraz upodobala sobie pana Biedronia i caly czas mowi o klerze, nawet pojechala skapowac na intymnosc papierza i to sie jej udalo! Tak mu polechtala ( ale czym?) jego wyobraznie, ze Franus wzial sie do calowania, a pewnie myslal sobie ze to Biedron, no ale okazalo sie ze to nie zaden Biedron, ani Duda, ale taka stara fujara.
  • piq 07.03.19, 22:18
    ...co innego jest dojrzewanie, a co innego jest burza hormonalna i chęci. Top napięć i chęci seksualnych u chłopców przypada zwykle w wieku późnonastoletnim, a top napięć i chęci u dziewczynek w okolicach czterdziestki.
  • benek231 07.03.19, 22:28
    ty antydemokratyczne gowno.
  • sz0k 08.03.19, 23:07
    piq napisał:

    > ...chłopcy zaczynają odczuwać napięcie seksualne wcześniej i silniej niż dziewc
    > zynki, około 12-13 roku życia na pewno zaczyna się burza hormonalna. One tylko
    > około 11-14 roku życia mają pierwsze miesiączki.

    Możliwe piq-u, detale nie mają większego znaczenia i to tylko pokazuje jak sztuczne są te wszystkie granice wiekowe i zakładanie, że w takim i takim wieku to możemy dziecko uczyć tego, a w takim to już tego... Zwłaszcza jeśli mówimy o tematach tak delikatnych i indywidualnych jak kwestie seksualności. To się czuje naturalnie i od tego są rodzicie, którzy mają najbliższą (co oczywiste) relację ze swoimi dziećmi, a nie jakiś urzędas państwowy, a nie daj Boże aktywista QWERTY+

    --
    "Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem."
    Ludwik Pasteur
  • xiazeluka 07.03.19, 14:09
    "A w jakim celu malec dotyka 'swoich miejsc intymnych' ?"

    A w jakim celu wpycha palec do kontaktu w ścianie? Dlaczego niektórzy rodzice kupują plastikowe czopy na gniazdka, uniemożliwiając gówniarzowi pożyteczne poznawanie świata? Czy aby nie skończy się to jakąś traumą w przyszłości?

    "dzieci odczuwaja przyjemnosc plynaca z dotykania miejsc intymnych"

    A skąd to wiesz? Mła nie przypomina sobie, by chodził z ręką w spodniach. Mła łaził po drzewach, grał w nogę, bawił się w wojnę, bił z kolegami, podkradał orzechy włoskie z ogrodu należącego do kanoników, próbował pisać wiersze i książki, robił to, co robią normalne dzieci, ale jakoś trudno Mła sobie przypomnieć, by zabawiał się miejscami intymnymi. Przyjemnie to było, gdy można było sięgnąć drapiącego miejsca na plecach.




    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • cullinan1 07.03.19, 16:58
    xiazeluka napisała:

    > A skąd to wiesz? Mła nie przypomina sobie, by chodził z ręką w spodniach. Mła ł
    > aził po drzewach, grał w nogę, bawił się w wojnę, bił z kolegami, podkradał orz
    > echy włoskie z ogrodu należącego do kanoników, próbował pisać wiersze i książki
    > , robił to, co robią normalne dzieci, ale jakoś trudno Mła sobie przypomnieć, b
    > y zabawiał się miejscami intymnymi. Przyjemnie to było, gdy można było sięgnąć
    > drapiącego miejsca na plecach.

    otóż to, oprócz pisania wierszy i książek robiłem to samo bo to był dla dziecka żywioł właściwy. A o tym drapaniu to w punkt.
    Nikt nam nie robił żadnej edukacji seksualnej. I jakoś nie słyszało się o pedofilach, gwałcicielach, ciąż u małoletnich. Koleżanki się szanowały przez co i chłopcy je szanowali.
    A teraz jak jest ta edukacja to okazuje się, że połowa to molestanci lub inni tacy.
    Właściwie rzecz biorąc to dziś każdego można oskarżyć o molestowanie lub inne zboczenia.
    Edukacja seksualna zachwiała normalnością właśnie.
  • andrzejg 07.03.19, 16:09
    Możemy się spierać o kształt edukacji seksualnej, o sens jej wprowadzania do szkół, o wiek dzieci, ale wytłumacz mi na jakiej płaszczyźnie porównujesz edukację seksualną dzieci z pedofilią (nie tylko księży) ?

    Przecież to są dwie różne sprawy.
  • wikul 07.03.19, 21:35
    ...nie pamiętają lub wyrzucili z pamięci szczegóły dojrzewania płciowego chłopców i wypisują tutaj androny, polecam autobiograficzną powieść Zegadłowicza Zmory.


    --
    "…dopiero teraz widzę jak wielkim mężem stanu jest prezes Jarosław Kaczyński, i tylko pod jego jednoosobowym kierownictwem w Polsce będzie dobrze".
    Perła v. Cullinan1
  • sz0k 08.03.19, 15:49
    andrzejg napisał:

    > Możemy się spierać o kształt edukacji seksualnej, o sens jej wprowadzania do sz
    > kół, o wiek dzieci, ale wytłumacz mi na jakiej płaszczyźnie porównujesz edukacj
    > ę seksualną dzieci z pedofilią (nie tylko księży) ?
    >
    > Przecież to są dwie różne sprawy.

    Prezydent Warszawy wydaje deklarację na rzecz społeczności dewiantów, w którym jednym z czołowych punktów jest edukacja małych dzieci przez tychże dewiantów (i/lub ich zwolenników), przepełniona wszelkiej maści demoralizującą i seksualizującą indoktrynacją. Traktowanie dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym jako gotowe do rozmowy i nauczania o antykoncepcji, mastrubacji, aborcji, zboczeniach ("równości różnorodnych związków"). Nie, w ogóle nie kojarzy mi się to z obrzydliwymi, zaślinionymi pedofiliami, mającymi ochotę zdeprawować małe dzieci. Wręcz przeciwnie, sam mam aż ochotę posłać swoje dzieci na takie coś:

    co jest naturalną konsekwencją tych zboczonych "programów edukacyjnych" spod znaku tęczy.

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • benek231 08.03.19, 16:55
    Bo ja nie slyszalem o takiej szkole w stanie, ktora zgodzilaby sie na podobne wystepy. Bo to rodzice decyduja a nie tzw. "szkola".

    A, ze w Polsce jest inaczej to ty lepiej predko wskakuj w blaszane majtki, bo Sodoma i Gomora nadchodzi. Trzaskowski postara sie o to by spedalic i seksualnie wykorzystac Kretynaluke jako pierwszego, a sloika Perle jako trzeciego. Jesli mieszkasz w Warszawie, to bedziesz drugi. W przyszlym roku wezma sie za Krakow.

    O ile nie myli mnie pamiec to twoj zlodziejski kosciolek od zawsze przeciwny byl edukacji seksualnej w szkolach, a wy siegacie po kazde klamstwo i oszczerstwo w ramach osiagania i tego celu.
  • andrzejg 09.03.19, 11:10
    ślinisz się na widok dziecka?

    Powtórzę.
    Edukacja seksualna nie jest pedofilią.

    Przykłady pedofilii znasz chyba doskonale. W końcu jesteś blisko kościoła.

    Jeśli chodzi o edukację seksualna, to uważam wiek przedszkolny za wczesny na rozmowy o masturbacji, czy innych zachowaniach. Można wskazywać na różniece płciowe, co zresztą dziecko samo zauważa. Można we właściwy sposób dopowiedzieć.

    Jednak w szkole podstawowej w klasach późniejszych, a szczególnie w gimnazjum jakaś wiedza powinna być przekazana. Dzisiaj jest tyle możliwości dotarcia do informacji, która niekontrolowana może całkowicie wypaczyć psychikę dziecka, że lepiej je na to przygotować. To nie stare czasy, gdy o pewnych sprawach dowiadywałeś się od kolegów na podwórku.

    Twoja wyobraźnia buzuje skoro twierdzisz, że edukacja seksualna to przygotowanie dzieci do pedofilii. W takim razie biskupi nie powinni być przeciwni.
  • kalllka 09.03.19, 12:13
    Z tego możnaby wywnioskować andrzejgu, ze
    to wszystko wina wczesnej edukacji seksualnej- „Wesołymi zaleceniami..” wychowuje pedofili.
    Ale by wrócić na serio do tematu. Myśle ze większość z tzw zaleceń edukacyjnych, to po prostu nieporozumienie językowo obyczajowe.
    By unaocznić podsunę przykład z edukacja pozaszkolna /e.psz/ w UK i .. Polsce.
    W pierwszym przypadku, e.psz, kompletnie poza kontrola i tzw wymaganiami, programowymi. W Brytyjskim systemo można edukować jak się komu podoba, ale by dostać/ lub wrócić/ do szkoły na poziom wyższy czyli np do college’u- zgłaszający musi zdać egzamin.
    W Polsce, e.psz. wciąż jest kontrolowana przez „państwo” przymusem półroczy... itd.
    Niby nic w tych różnicach dziwnego gdy zważy i ocenia oba modele poprzez własne /oryginalna/ obyczaje, tradycje, moralność.. itd.
    Niemniej zamieszanie jest, a wywołane, jak widać z wątku, głównie tym jak traktujemy „zalecenia”... jak zamach na wolność (?)


  • sz0k 09.03.19, 13:17
    andrzejg napisał:

    > ślinisz się na widok dziecka?

    No ba, w końcu to ja tu w kółko wklejam rechocząc i mrugając porozumiewawczo, fotkę z jakimiś dziećmi z baletu, którym się przypatrują politycy i duchowni.
    Zrób sobie prosty test logiczny i pomyśl jakbyś zareagował jakby z takimi propozycjami edukacyjnymi dla dzieci wyszedł episkopat. No zesrałbyś się z oburzenia. No ale w końcu Tobie już automatycznie kapłan kojarzy się z pedofilem, co nie? Berecik jednak za bardzo zryty przez GW...

    > Powtórzę.
    > Edukacja seksualna nie jest pedofilią.

    A kto twierdzi, że jest? Znowu ustawiłeś sobie chochoła coby go dzielnie poobkładać pięściami?

    > Przykłady pedofilii znasz chyba doskonale. W końcu jesteś blisko kościoła.

    > Twoja wyobraźnia buzuje skoro twierdzisz, że edukacja seksualna to przygotowani
    > e dzieci do pedofilii. W takim razie biskupi nie powinni być przeciwni.

    Zieeeew. To w końcu "pedofilia", czy "przygotowanie do pedofilii"?

    --
    "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek."
    Gilbert Keith Chesterton
  • kalllka 09.03.19, 13:54
    Ano właśnie, wklejki wikula /choć fonii z podłym rechotem w tle, w nich nie było/ były czy właściwie nadal są, przemyślnym /cynicznym/ sposobem na oszukanie właścicieli systemu/ po oby stronach.
    Są przykładem robaka /jak znam pikrata to przez niego./ z Łodzi podwodnej podawanego.
    Ot, po prostu, co jakiś czas wikul wkleja na nowo to co się np. W chromie, firefoxie... itd zdezaktualizowało.
    Moim zdaniem maja podglad we wszystkie skopiowane wcześniej /przez zatrudnione na umowę zlecenie jako lokalni dyżurni- słoiki/ loginy i hasła wiec podglad w pocztę i dane..
  • andrzejg 10.03.19, 09:30
    "> Powtórzę.
    > Edukacja seksualna nie jest pedofilią.

    A kto twierdzi, że jest? Znowu ustawiłeś sobie chochoła coby go dzielnie poobkładać pięściami?"


    Ty twierdzisz, choćby samym tytułem wątku.

    Ciężkie czasy na ciebie przyszły.


    Poza tym wkleję fragment z postu Benka, abyś nie musiał szukać.

    Przypomnijmy, że według wytycznych organizacji związanych z wychowaniem seksualnym, dzieci od najmłodszych lat powinny otrzymywać wiedzę i czerpać satysfakcję z własnej seksualności. Rafał Trzaskowski zaznacza jednak, że „standardy WHO to nie program lekcji”.

    „Opisują one etapy rozwojowe dziecka zgodnie z wiedzą medyczną. Są zaleceniem dla rodziców, pedagogów i specjalistów, stosowanym w większości rozwiniętych państw świata” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Warszawy.

    Zaprzeczył też doniesieniom medialnym sugerującym, że zajęcia z edukacji seksualnej miałyby być prowadzone w przedszkolach. „Nie ma kraju na świecie, w którym na etapie żłobków i przedszkoli do zajęć byłaby wprowadzana edukacja seksualna w jakiejkolwiek formie i nie jest to planowane w Warszawie. Tematyka wychowania seksualnego pojawia się w programie nauczania, zgodnie z podstawą programową MEN, dopiero w IV klasie szkoły podstawowej – jako wychowanie do życia w rodzinie” – wyjaśnił. >>

  • sz0k 10.03.19, 19:55
    andrzejg napisał:

    > Ty twierdzisz, choćby samym tytułem wątku.

    Bez przesady. To zamierzony chwyt erystyczny. Zresztą ja nie mówię o czynach ("edukacja seksualna" vs "czyny pedofilskie"), tylko o osobach - czyli zbokach chcących deprawować dzieci wrzeszczących o zbokach te dzieci wykorzystujących.
    Czy Ci stręczący tą edukację to rzeczywiście pedofile? No nie wiadomo na pewno, żadnego dziecka mogli osobiście nie wykorzystać, ale chęć sączenia bardzo małym dzieciom do głów tematów z zakresu współżycia seksualnego pozwala zapalić w głowie czerwoną lampkę. I tylko na to pragnąłem zwrócić uwagę.

    > Poza tym wkleję fragment z postu Benka, abyś nie musiał szukać.
    >
    > Przypomnijmy, że według wytycznych organizacji związanych z wychowaniem seksual
    > nym, dzieci od najmłodszych lat powinny otrzymywać wiedzę i czerpać satysfakcję
    > z własnej seksualności. Rafał Trzaskowski zaznacza jednak, że „standardy WHO t
    > o nie program lekcji”.
    >
    > „Opisują one etapy rozwojowe dziecka zgodnie z wiedzą medyczną. Są zaleceniem d
    > la rodziców, pedagogów i specjalistów, stosowanym w większości rozwiniętych pań
    > stw świata” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Warszawy.
    >
    > Zaprzeczył też doniesieniom medialnym sugerującym, że zajęcia z edukacji seksua
    > lnej miałyby być prowadzone w przedszkolach. „Nie ma kraju na świecie, w którym
    > na etapie żłobków i przedszkoli do zajęć byłaby wprowadzana edukacja seksualna
    > w jakiejkolwiek formie i nie jest to planowane w Warszawie. Tematyka wychowani
    > a seksualnego pojawia się w programie nauczania, zgodnie z podstawą programową
    > MEN, dopiero w IV klasie szkoły podstawowej – jako wychowanie do życia w rodzin
    > ie” – wyjaśnił. >>

    Andrzeju, ja Krzysia mam wygaszonego już od ładnych paru lat. Powyższe przeczytałem, ze względu na Ciebie i nie bardzo rozumiem czego ma to dowodzić? Z kim jest ta polemika Trzaskowskiego? Bo chyba nie z moim wątkiem? Przecież ja zalinkowałem odezwę, którą sam Trzaskowski napisał i dokument WHO, na który się on powołuje. Ja nie zgadzam się z nimi w takiej formie w jakiej one są, a nie w takiej, od której Trzaskowski się odcina. Ja nie twierdzę, że to jest jakiś "program lekcji", czy że mają być specjalne zajęcia w przedszkolu. Technikalia i szczegóły nie były przecież częścią tych dokumentów. Powtarzam, one są zupełnie nie do przyjęcia nawet w takiej postaci w jakiej, co zresztą cytat, który za Krzysiem wyżej podałeś sam potwierdza poprzez stwierdzenia:
    - "dzieci od najmłodszych lat powinny otrzymywać wiedzę i czerpać satysfakcję z własnej seksualności"
    - "Są zaleceniem dla rodziców, pedagogów i specjalistów"
    - "Tematyka wychowani a seksualnego pojawia się w programie nauczania, zgodnie z podstawą programową MEN, dopiero w IV klasie szkoły podstawowej – jako wychowanie do życia w rodzinie”
    (IV klasa podstawówki to chyba 9-cio latek obecnie - co jest zalecane do przekazywania dzieciom w tym wieku już podawałem kilkukrotnie w tym wątku).

    --
    "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację."
    Karol Marks
  • andrzejg 11.03.19, 21:31
    Wytyczne WHO traktuję jako zbiór tez dokumentujących możliwe zachowania dzieci w różnym wieku. Małe dzieci nie masturbują się ( zresztą nieświadome , że to masturbacja) ? Nie wśród nas homoseksualistów, czyli ludzi o odmiennych poglądach na seksualność? Te wytyczne mogą być wskazówką, ale wcale nie muszą. To zależy od rządzących.


    Głos Kukiza o masturbacji zamiast leżakowania uważasz za głos rozsądny?

    Propagandowy atak PiS w obronie rodziny za realny poza chęcią ugrania punktów wyborczych? Kto ma poprowadzić edukację? Trzykrotna rozwódka M. Kaczyńska? Stary kawaler Kaczyński, czy stara panna Pawłowicz?

    Czy może Radio Maryja. "jak zona nie chce, to niech w tym czasie myśli o Polsce"
  • sz0k 11.03.19, 22:01
    andrzejg napisał:

    > Propagandowy atak PiS w obronie rodziny za realny poza chęcią ugrania punktów w
    > yborczych? Kto ma poprowadzić edukację? Trzykrotna rozwódka M. Kaczyńska? Stary
    > kawaler Kaczyński, czy stara panna Pawłowicz?

    Joanna Szlezwig Holsztajn - odpowiada specjalnie dla Ciebie w klasycznym samozaoraniu:
    twitter.com/bogdan607/status/1102904449276829696
    --
    "Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem."
    Ludwik Pasteur
  • xiazeluka 11.03.19, 22:04
    Czyżby tow. Szlezwig-Holsztajn to nasza tete? Identyczna reakcja...

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 11.03.19, 15:26
    Doskonale wiem, ze on czyta moje posty, bo kilka razy sypnal sie mimo woli. Woli udawac, ze nie czyta bo inaczej musialby odpowiadac i znowu bolalaby go dupa. Jak go znam to on zawsze udawal, ze nie czytal akurat tych argumentow ktore rozbijaly jego klamliwe konstrukcje propagandowe. Bardzo dobry jest w struganiu glupa.

    Teraz przytoczyl jakas koscielna klepe a ta zasuwa jakby Trzaskowski nigdy nic nie powiedzial. A on bardzo wyraznie powiedzial, ze edukacja seksualna przewidziana jest dopiero od czwartej klasy, decyzja MEN. I w tej materii nic sie nie zmieni.

    Koscielni znow lza na potege bo na akcji przeciwko edukacji seksualnej, rzekomo z powodu LGBT, PiS robi kampanie wyborcza. Oni po prostu skoordynowali dzialania i klamliwa propagande.
  • xiazeluka 11.03.19, 20:15
    Masz rację, Kretynie52 - sz0k czyta Twoje posty, każdy jeden. Większość przepisuje do swojego prywatnego zeszyciku, by sobie je czytać wieczorem do poduszki. A dlaczego udaje, że jest inaczej? To proste - zazdrości Ci inteligencji, doboru, jakości i ilości argumentów, więc udaje. A propos argumentów - masz ich tyle, że niedługo zmonopolizujesz wszystkie fora dyskusyjne na świecie.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 11.03.19, 20:27
    Nie pierwszy to raz odpowiadasz jakby w imieniu Sz0ka, z czego wnioskuje, ze musicie razem sypiac. Nie wiem tylko kto kogo, w tym waszym zwiazku ale nie bede dociekal, bo w koncu co za roznica ktore antydemokratyczne gowno lezy na ktorym.
  • xiazeluka 11.03.19, 22:05
    Nie, sz0k przychodzi do mnie do spowiedzi.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • qwardian 10.03.19, 22:27

    andrzejg napisał:

    > Przykłady pedofilii znasz chyba doskonale. W końcu jesteś blisko kościoła.


    Andrzeju przykłady holocaustu znasz doskonale, w końcu jesteś właścicielem pieców w piekarni.


    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • institoris2 08.03.19, 00:52
    dokument podobny do innych produkowanych masowo przez ONZ; czesciowo oczywistosci, graniczace z banalami, czesciowo rewolucyjne postulaty ubrane w piekne slowka na wskros "humanistyczne", czesciowo zwykle bzdury- podobnie jak przykladowo w niedawnej deklaracji o migracji (ktora oczywiscie nie jest obligatoryjna), ktorej Polska na szczescie nie podpisala.
    Istotne w tym wszystkim jest to, ze dokument ten moze posluzyc jako pretekst do ograniczenia kompetencji rodzicow wobec wlasnych dzieci na rzecz panstwa.
    "Procedura" destrukcji stosowanej przez lewactwo wszedzie wyglada mniej wiecej tak samo i w Polsce tez tak bedzie.
    Wyobrazmy sobie, ze partie tzw "centrum" (w Polsce PO, PiS) do sprawowania rzadow potrzebuja koalicjanta, ktorym moze zostac partia nie ukrywajaca swojej "postepowosci" albo za taka postempowoscia opowiadjaca sie programowo.
    Dochodzi do rozmow koalicyjnejnych, gdzie kazdy z partnerow musi cos ze swojego programu ugrac. Centrowcy byc moze sami nie odwazyliby sie wprowadzac tak radykalnych programow, ale co innego, jesli wine mozna zrzucic na koalicjanta i tlumaczyc sie, ze gdyby tego nie zrobili, to Polska pograzylaby sie w chaosie z powodu braku rzadu.
    Wiec sie taka umowe koalicyjna przyklepuje, a ministerstwo oswiaty (nie takie wazne dla prawdziwych wladcow) oddaje w rece postepowego koalicjanta.
    Bedzie to o tyle latwiejsze (propagandowo), ze bedzie sie mozna powolac na fakt, ze takie programy juz przeciez istnieja, chocby w Warszawie.
    Dochodzi wtedy do sytuacji, ze minister, kuratoria, a zatem i szkoly urzedowo wprowadzaja postepowe programy, a niechetni temu rodzice zostaja skonfrontowani z panstwowym kolosem biurokratycznym, co sila rzeczy w coraz wiekszym stopniu zajmuje wymiar sprawiedliwosci.
    Tzw. "miekkie prawo" w tym wypadku wytyczne WHO moga zamienic sie stopniowo w prawo twarde, bo mozliwe, ze niezawisle sady beda kreowac wyroki w mysl tych wytycznych.
    Dlatego nie ma co dyskutowac o samych wytycznych, tylko trzeba tego warszawskiego cwoka walic ile sie da w ten postempacki czerep.


  • babaobaba 09.03.19, 19:44
    Rafał Trzaskowski to jeden z największych poliglotów w świecie polskiej polityki. O jego talentach Donald Tusk powiedział swego czasu, że są legendarne. Trzeba przyznać, że wykształcenie Trzaskowskiego robi wrażenie.

    Kariera Rafała Trzaskowskiego to pasmo sukcesów. Poseł PO był m.in. w latach 2013-2014 ministrem administracji i cyfryzacji w rządzie Donalda Tuska oraz zasiadał w europarlamencie. Jego umiejętności są imponujące – posługuje się aż pięcioma językami obcymi: angielskim, francuskim, hiszpańskim, włoskim i rosyjskim.

    Urodzony 17 stycznia 1972 roku w Warszawie polityk w 2004 zdobył doktorat na Uniwersytecie Warszawskim, w Instytucie Stosunków Międzynarodowych na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych, za pracę pt.: "Dynamika reform systemu podejmowania decyzji w Unii Europejskiej".

    Na tym jednak jego osiągnięcia się nie kończą, bowiem w latach 1991-1996 studiował także na Wydziale Filologii Angielskiej. Uzyskał również stypendium Instytutu Unii Europejskiej ds. Badań nad Bezpieczeństwem w Paryżu (2002) i Uniwersytetu w Oxfordzie (1996).


    Lista ciągnie się jednak dalej. Trzaskowski uczył się też w Stanach Zjednoczonych (Cranbrook-Kingswood High School) oraz w Australii (Marcellin College w Sydney). Trzeba przyznać, że polityk nie próżnował w kwestii swojego wykształcenia.

    Francuski u Geremka
    Trzaskowski może pochwalić się jeszcze tym, że został absolwentem Kolegium Europejskiego (Collège d’Europe) w Natolinie (1997). Jednak słowo "pochwalić" nabiera w tym wypadku dość niekorzystnego znaczenia, bowiem kandydat PO na prezydenta Warszawy w swoim ostatnim wpisie na Facebooku zwyczajnie się nie popisał.

    Przy okazji 10. rocznicy śmierci Bronisława Geremka Trzaskowski podzielił się wspomnieniem profesora, u którego zdawał kiedyś egzamin. Geremek uczył go cywilizacji europejskiej, zajęcia odbywały się w języku francuskim. Poseł nie władał nim wówczas najlepiej. "Ówczesny francuski nie pozwolił na oratorskie opisy" – napisał.

    To zmusiło go jednak do "wypowiedzi chłodnej, precyzyjnej i oszczędnej". Choć cały wpis bardzo szybko został wyśmiany w mediach społecznościowych, to większość internautów zgodnie uznała, że najbardziej pretensjonalnie wypadło porównanie profesora do… "biblijnego patriarchy z obrazów Rembrandta".
    ==========================
    Nazywając Trzaskowskiego "warszawskim ćwokiem", którego należy "walic ile sie da w ten postempacki czerep" przedstawiasz się jako zardzewiała konserwa z mózgiem przeżartym przez robaki. Weź te swoje bojówki i wytoczcie Polakom prawdziwą walkę. To jest ten wasz "patriotyzm", który wtłaczają wam do tych pustaków zdemoralizowanie kapłani, którzy juz dawno opuścili Jezusa. Gdzie w tym co napisałeś jest miłość bliźniego, jełopie. Tak, jełopie. To ty jesteś ciemny, starzejący się polski kołtun i jełop. Spluwam na twój widok choć to nie po chrześcijańsku. Won z tego forum bo budzisz w normalnych ludziach obrzydzenie.



    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • benek231 09.03.19, 20:23
    >>
    Nie będzie edukacji seksualnej w przedszkolach

    Przypomnijmy, że według wytycznych organizacji związanych z wychowaniem seksualnym, dzieci od najmłodszych lat powinny otrzymywać wiedzę i czerpać satysfakcję z własnej seksualności. Rafał Trzaskowski zaznacza jednak, że „standardy WHO to nie program lekcji”.

    „Opisują one etapy rozwojowe dziecka zgodnie z wiedzą medyczną. Są zaleceniem dla rodziców, pedagogów i specjalistów, stosowanym w większości rozwiniętych państw świata” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Warszawy.

    Zaprzeczył też doniesieniom medialnym sugerującym, że zajęcia z edukacji seksualnej miałyby być prowadzone w przedszkolach. „Nie ma kraju na świecie, w którym na etapie żłobków i przedszkoli do zajęć byłaby wprowadzana edukacja seksualna w jakiejkolwiek formie i nie jest to planowane w Warszawie. Tematyka wychowania seksualnego pojawia się w programie nauczania, zgodnie z podstawą programową MEN, dopiero w IV klasie szkoły podstawowej – jako wychowanie do życia w rodzinie” – wyjaśnił. >>


    www.newsweek.pl/polska/biskupi-przeciwni-karcie-lgbt-i-zaniepokojeni-standardami-who/yql4dh2

    Jak widzisz, Baboobabo, koscielni znow siegneli po klamstwo, potwarz, oszczerstwo i kalumnie. Pod wodza swoich biskupow.
  • xiazeluka 09.03.19, 22:08
    Każdy próżniak, który nie wiedział, co ze sobą zrobić, szedł na nauki polityczne.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 09.03.19, 22:54
    xiazeluka napisała:

    Każdy próżniak, który nie wiedział, co ze sobą zrobić, szedł na nauki polityczne.
    ***
    Albo na historie.
  • institoris2 10.03.19, 00:10
    ta laurke o Trzaskowskim skopiowaliscie z jego CV?
    Ja takiego cwoka nawet na odzwiernego bym nie przyjal..
  • t_ete 10.03.19, 00:22
    institoris2 napisał(a):

    > ta laurke o Trzaskowskim skopiowaliscie z jego CV?
    > Ja takiego cwoka nawet na odzwiernego bym nie przyjal..

    Na odzwiernego przyjmuje sie kogos zaufanego.
    I wazne by budzil respekt - ale nie odstraszal wygladem.
    No to - pozartujmy sobie ...
    ....kogo zaufanego bys przyjal (mozesz wybierac z czynnych politykow) ?

    Dowiemy sie - komu bys zaufal i kto moglby
    dostapic zaszczytu warowania u Twoich drzwi.

    tete
  • institoris2 10.03.19, 01:14
    jesli przyjmuje kogos do pracy, to sam ustalam kryteria i niekoniecznie musze sie kierowac podladami innych, albo nawet ogolnie przyjetymi zasadami, na ktore byla Pani laskawa sie powolac.
    Gdyby Pani chwile pomyslala, to doszlaby Pani niewatpliwie do wniosku, ze jednym z kryteriow, jakimi slonny bylbym sie kierowac, jest niueprzyjmowanie na odzwiernego cwoka z postepowa sieczka w czerepie zamiast mozgu.
    Ale wracajac do Pani zarcikow:
    z czynnych politykow podoba mi sie przykladowo pan Bosak, pan Menzel; mlodzi, sympatyczni ludzie, potrafiacy sie rozsadnie wyartykulowac.

    t_ete napisała:

    > Na odzwiernego przyjmuje sie kogos zaufanego.
    > I wazne by budzil respekt - ale nie odstraszal wygladem.
    > No to - pozartujmy sobie ...
    > ....kogo zaufanego bys przyjal (mozesz wybierac z czynnych politykow) ?
    >
    > Dowiemy sie - komu bys zaufal i kto moglby
    > dostapic zaszczytu warowania u Twoich drzwi.
    >
    > tete
  • rumia100 10.03.19, 01:49
    Bosak - sympatyczny. Rany boskie.......
  • institoris2 10.03.19, 10:25
    ujmuje doskonalym przygotowaniem merytorycznym

    rumia100 napisała:

    > Bosak - sympatyczny. Rany boskie.......
  • t_ete 10.03.19, 11:06
    institoris2 napisał(a):

    > ujmuje doskonalym przygotowaniem merytorycznym

    Z Kaja Godek bylabym na Pana miejscu ostrozna.
    W krotkim czasie mogloby sie okazac, ze to Pan jest u niej odzwiernym.

    smile

    tete
  • babaobaba 10.03.19, 14:42
    smile



    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • institoris2 11.03.19, 21:03
    ja, prosze pani, ambicji politycznych zadnych nie mam, wiec stanowisko odzwiernego byloby w sam raz.
  • t_ete 12.03.19, 00:39
    institoris2 napisał(a):

    > ja, prosze pani, ambicji politycznych zadnych nie mam, wiec stanowisko odzwiern
    > ego byloby w sam raz.

    Politycy bywaja swietni w roli odzwiernego.
    Dla niektorych politykow - rola odzwiernego przy innym, wazniejszym polityku
    - to spelnienie marzen.

    tete
  • t_ete 10.03.19, 11:03
    institoris2 napisał(a):

    > jesli przyjmuje kogos do pracy, to sam ustalam kryteria i niekoniecznie musze s
    > ie kierowac podladami innych, albo nawet ogolnie przyjetymi zasadami, na ktore
    > byla Pani laskawa sie powolac.
    > Gdyby Pani chwile pomyslala, to doszlaby Pani niewatpliwie do wniosku, ze jedny
    > m z kryteriow, jakimi slonny bylbym sie kierowac, jest niueprzyjmowanie na odzw
    > iernego cwoka z postepowa sieczka w czerepie zamiast mozgu.
    > Ale wracajac do Pani zarcikow:
    > z czynnych politykow podoba mi sie przykladowo pan Bosak, pan Menzel; mlodzi, s
    > ympatyczni ludzie, potrafiacy sie rozsadnie wyartykulowac.


    Pan pierwszy sobie 'zazartowal' z kompetencji Rafala Trzaskowskiego uznajac,
    ze do roli odzwiernego u Pana - nie moglby aspirowac.

    Ale dziekuje, ze przedstawil Pan swoje preferencje.
    Teraz juz wiem - kto w Pana oczach blyszczy intelektem oraz
    mila powierzchownoscia.

    tete


  • t_ete 10.03.19, 11:36
    'Leaving Neverland' - dokumentalny film oparty na wspomnieniach dwoch mezczyzn, ktorzy
    mieliby byc w dziecinstwie wykorzystywani seksualnie przez Michaela Jacksona.

    Oto fragment artykulu na ten temat

    wpolityce.pl/kultura/437232-leaving-neverland-tak-michael-jackson-byl-potworem
    '(...) Jackson był infantylnym dzieckiem. Rekompensował sobie brak dzieciństwa. Jednocześnie miał potrzeby dorosłego mężczyzny. Uczył więc przywiązanych do niego chłopców masturbacji. Dotykał ich. Uprawiał z nimi seks oralny. 7 letniemu dziecku miał włożył do ust penisa. „Jak się o tym ktoś dowie, to życie twoje i twoje rodziny będzie skończone. Jak moje. Trafimy do więzienia”- mówił chłopcom. A oni go kochali. Nawet dziś przyznają, że nie widzieli nic złego z tym, co on im robił. Przez lata korzystał z tego szantażu. Obaj zeznawali w procesie sądowym na jego korzyść. Bronili go w telewizji. Ze strachu? Z poczucia przynależności do rodziny Jacksona? Ze wstydu? Wszystkiego po trochu (...)'

    ................................... Powiedziec mozna : klasyka zachowan pedofila i klasyka reakcji ofiar. Tyle, ze w tym przypadku - pedofil byl muzyczna gwiazda swiatowego formatu. Mial pozycje, pieniadze, byl idolem. I wszystko to (jak wynika z zeznan ofiar) wykorzystywal -
    by zaspokajac swoje pedofilskie potrzeby.

    A teraz cofnijmy sie do dyskusji na temat 'edukacji seksualnej' wg. standardow WHO
    potraktowanych tak krytycznie w tym watku.


    Prosze tylko abyscie Panstwo zadali sobie dwa pytania :

    1. Czy byloby to mozliwe - gdyby rodzice nie ulatwili pedofilowi 'dostepu'
    do swoich dzieci ?
    (tzn. gdyby rodzice mieli wiedze o tym jak zachowuja sie pedofile
    bo przeciez to nie jest normalne, ze dorosly facet 'przyjazni sie' z 6-7 latkami,
    bawi sie z nimi, nocuja u niego itd.)

    2. Czy byloby to mozliwe - gdyby dzieci byly swiadome co to jest 'zly dotyk' -
    na dlugo wczesniej ZANIM mialy pierwszy kontakt osobisty z M.Jacksonem ?


    tete
  • kalllka 10.03.19, 11:56
    Tete, żeby dobrze wychować dziecko, rodzice nie potrzebują wytycznych.
    model związkowej edukacji dawno zarzucono głównie dlatego, ze to sterowany model i ów ma nic wspólnego z demokracja. Polskie wytyczne w w większości krajów traktowane są tylko jako sugestie.
    Na temat MJ właśnie przewaliła się dyskusja na FB. W piątek BBC- Jeremy Vine /odpowiednik trójkowego Kuby Skrzeczkowskiego/ gościł u siebie siostrzeńca MJ.. mogę ci wrzucić podcast jeśli chcesz posłuchać czegoś rzeczowego i bez histerii.
  • snajper55 10.03.19, 12:20
    kalllka napisała:

    > Tete, żeby dobrze wychować dziecko, rodzice nie potrzebują wytycznych.

    Żeby dobrze prowadzić rządowe limuzyny kierowcy SOP nie potrzebują żadnych umiejętności ani wyszkolenia. A wychowanie dziecka jest przecież dużo prostsze.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • xiazeluka 10.03.19, 14:40
    "wychowanie dziecka jest przecież dużo prostsze."

    Nie jest, impotencie.



    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • snajper55 10.03.19, 21:54
    xiazeluka napisała:

    > "wychowanie dziecka jest przecież dużo prostsze."
    >
    > Nie jest, impotencie.

    Ogierze zarodowy, słyszałeś co to jest ironia?

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • xiazeluka 10.03.19, 22:20
    A o czym ględzisz poniżej do ka3lki, eunuchu?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • kalllka 10.03.19, 15:11
    Żeby prowadzić limuzyny najpierw musisz umieć prowadzić samochód- czyli mieć prawo jazdy.
    Czy w/w sposób, rozłożony na czynniki twój przykład -logiczny ciąg, już rozumiesz?
    Czy nadal uważasz, ze argument o kierowcy limuzyny w zestawieniu z... rodzicielstwem, jest logicznie uprawniony i nie poniża cię w moich oczach jeszcze bardziej... ?
    Wybacz ale wkurza mnie, ze dajesz się ponieść takiej głupocie, zwłaszcza, ze dostałeś referencje od piqa...
  • snajper55 10.03.19, 21:55
    kalllka napisała:

    > Żeby prowadzić limuzyny najpierw musisz umieć prowadzić samochód- czyli mieć pr
    > awo jazdy.

    Pislamski kierowca nie musi mieć żadnych uprawnień by powadzić samochód. Od pislamskiego kierowcy, i nie tylko kierowcy, wymaga się całkiem innych rzeczy.

    > Wybacz ale wkurza mnie, ze dajesz się ponieść takiej głupocie, zwłaszcza, ze do
    > stałeś referencje od piqa...

    Głupotą jest pisanie, że każdy może dobrze wychować dziecko. Otóż nie każdy, co życie pokazuje nam na każdym kroku.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • piq 10.03.19, 22:19
    ...i mu ich nigdy nie dam, bo takowych mogę udzielić wyłącznie nikom posługującym się rozumem i logiczną argumentacją. A i to wyłącznie incydentalnie i na krótki czas.
  • t_ete 10.03.19, 12:28
    kalllka napisała:

    > Tete, żeby dobrze wychować dziecko, rodzice nie potrzebują wytycznych.
    > model związkowej edukacji dawno zarzucono głównie dlatego, ze to sterowany mod
    > el i ów ma nic wspólnego z demokracja. Polskie wytyczne w w większości krajó
    > w traktowane są tylko jako sugestie.
    > Na temat MJ właśnie przewaliła się dyskusja na FB. W piątek BBC- Jeremy Vine /
    > odpowiednik trójkowego Kuby Skrzeczkowskiego/ gościł u siebie siostrzeńca MJ..
    > mogę ci wrzucić podcast jeśli chcesz posłuchać czegoś rzeczowego i bez histerii

    No OK.
    Jesli 'rodzice wiedza wszystko' - i potrafia wykorzystac owa wiedze tak by
    'dobrze wychowac dziecko' - to jakim cudem opowiesci o wykorzystywaniu
    seksualnym dzieci wygladaja podobnie ?

    Jasne, ze zdarzaja sie 'pedofilskie napasci seksualne' (gdy dziecko jest poza domem)
    - ale wiekszosc opisywanych zdarzen - ma miejsce w rodzinnym kregu, w kregu przyjaciol, znajomych - ludzi obdarzanych zaufaniem, ktorym rodzice powierzaja opieke nad dzieckiem
    'nie spodziewajac sie', ze owi 'opiekunowie' moga dziecko skrzywdzic.
    Ale zdarza sie, ze krzywdza.
    Dlaczego nie wszystkie dzieci mowia o tym rodzicom ?
    Dlaczego nie skarza sie ?
    Jak to sie dzieje ?

    To jest glowny problem Kallko - a nie 'poziom histerii' w filmie 'Leaving Neverland'.
    Poniewaz opowiesc ofiar o wykorzystaniu seksualnym przez pedofila w dziecinstwie
    - jest podobna. Niewazne czy jest to gwiazda pop, trener, wychowawca, ksiadz czy 'wujek' -
    dziecko staje sie ofiara doroslego krzywdziciela.
    Istnieja dwa warunki, 'dzieki ktorym' pedofil moze krzywdzic dzieci, czasem wielokrotnie, zdarza sie, ze przez lata :
    - niewiedza rodzicow (czasem ignorancja)
    - brak swiadomosci dziecka, ze istnieje 'zly dotyk', i jak powinny w takiej
    sytuacji sie zachowac

    Na to tylko chcialam zwrocic uwage.

    tete
  • kalllka 10.03.19, 14:02
    Zacznę od końca:
    /statystycznie/ dzieci nie zmieniły swoich możliwości poznawczych i w okresie 0-4 nie rozumieja/ zły/ za to rozróżniają dotyk.
    Ignorancja/w polskim/ jest nieodpowiednio użytym słowem- zwłaszcza gdy określa wczesne rodzicielstwo./
    /Niewiedza o której mówią tzw wytyczne / po angielsku sugestie/ jest stanem typowym dla rodzicielstwa i zmienia się. Obecnie najbliższym rzeczywistości cywilizacyjnej „modelem” jest wzajemne wychowanie l- oddziaływanie, w którym rodzina jako baza jest wspierana. Każdy nowy element- rodziny społecznej, jest indywidualnie dopasowywany Bez nachalnych/komunizmow/ „wytycznych” podręczników czy baz programowych. Pisałam o tym wspominając różnice w podejściu do edukacji pozaszkolnej, w moim poprzednim poście.
    Co do poziomu histerii” w filmie, nadal twierdze, ze jest wysoki, a właściwie już typowy dla polskich mediów gl. nurtu,..
    w porównaniu do sposobu podejścia do tematu, a zwłaszcza traktowanie odbiorcy - z middle class, przez wspomniany już program BBC.;
    Cóż jeszcze mogę.. tylko to ze mi szkoda tych czytelników, którzy z powodu nieznajomości języka obcego, realiów , nie maja wyboru.
    są kategoryzowani i własciwie zmuszani do jednotorowego myślenia przez nachalny medialny jazgot.
    Na koniec powiem, tak, ze mam naprawdę potrzebe komunikacji- z każdej strony czy tzw opcji politycznej. Ale te potrzebę mogę realizować jeden- kulturalny sposób.
    Jesten miłośniczka Polski, naszej kultury, której kiedyś, powtarzam kiedys, wyborcza/ nomen omen/ była świetnym przykładem. Ale tak to już jest.. wszystko zmienne. Dołowanie tez kiedyś się skończy. I wyborcza tak jak Przekrój, np. wróci do swojego dziennikarskiego backgroundu- wielokulturowego tygla, warszawskiego sznytu; bez poradnikowych tekstów dla wadzy, wywiadów z wampirami zamiast z ludźmi, lansowsnia grupy wiejskich zamiast wielkomiejskich.
    Wyborczej z Nogasiami dla każdego/ którego to serdecznie pozdrawiam zapraszając na tutejsze forum książki,/ która zejdzie z mniemania, ze na wysokich obcasach widać lepiej., choć głównie to co między udami.
    A pozdrawiając cię chciałam zapytać,
    / bo mi jakos umknęło../ wyszła była zimna wojna z oskarow z jaka nagroda?
  • t_ete 10.03.19, 17:14
    kalllka napisała:

    > A pozdrawiając cię chciałam zapytać,
    > / bo mi jakos umknęło../ wyszła była zimna wojna z oskarow z jaka nagroda?

    Teraz ja zaczne od konca (z braku czasu na dluzsze pisanie).

    Tak jak przewidywalam po obejrzeniu 'Romy' (napisalam o tym na Aqua chyba na miesiac przed oscarowa gala ... z pewnym zalem - bo podobala mi sie 'Zimna Wojna' ale 'Roma' bardziej) ... 'Roma' pokonala 'Zimna Wojne' ; obydwa filmy byly nominowane do Oscara w tych samych kategoriach : najlepszy rezyser, najlepsze zdjecia i najlepszy film nieanglojezyczny.
    'Zimna Wojna' w Europie zgarnela powazne nagrody filmowe : trzy Zlote Lwy, Zlota Palme,
    piec Europejskich Nagrod Filmowych oraz iles innych, ktorych nie pamietam.
    'Zimna Wojna' byla naprawde powaznym kandydatem oscarowym. Pech dla 'nas', ze w tym samym roku pojawila sie 'Roma'.

    pozdrawiam,tete
  • sz0k 11.03.19, 09:51
    Łatwiej będzie Ci przyswoić tete:



    --
    "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
    Nikołaj Gogol
  • qwardian 11.03.19, 11:24

    Zabrnąłeś Szoku w kosmopolitycznej, bezprzedmiotowej argumentacji tłoczenia biegunki. Krótko, po gestapowsku, ci szczęśliwi, którzy nie przeżyli Auschwitz trafili do Nieba, a reszta żyła bardzo długo, po intensywnej diecie i ścisłym przestrzeganiu postu.

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka