Dodaj do ulubionych

Z pania Zofia Klepacka sie wyjasnilo

19.03.19, 22:54
W wywiadzie dla 'Gazety Polskiej' pani Zofia powiedziala tak :

"Podczas zawodów poza Polską wypełniamy formularze zgłoszeniowe, w których musimy określić swoją płeć i tam są trzy warianty - man, woman albo gender. Z tego co wiem nikt nie zaznacza opcji gender, bo zawodnicy są kobietami albo mężczyznami."

Formularz wyglada mniej wiecej tak :


Date of Birth :
______________________________________________
Gender : M / F
_______________________________________________

Postal Address :
_______________________________________________

smile

tete

ps. przypomnial mi sie zart o Polaku, ktory gdzies na emigracji wypelnial formularz
i w rubryce 'sex' - wpisal 'yes' oraz 'twice a week'
Edytor zaawansowany
  • oleg3 20.03.19, 12:49
    Opisz to szerzej. I koniecznie w kontekście.


    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • t_ete 20.03.19, 13:27
    oleg3 napisał:

    > Opisz to szerzej. I koniecznie w kontekście.

    Przeciez to zabawne ...

    Niechcacy wyszla pani Zofii Klepackiej zyciowa anegdota.
    Gdyby miala poczucie humoru - tak wlasnie moglaby to potraktowac.
    Kto wie ... moze ma do siebie dystans - i tak sie stanie ?

    .... i nastepnym razem sprawdzi czy po slowie 'gender' -
    nie ma przypadkiem - dwukropka ?

    tete


  • oleg3 20.03.19, 13:39
    Pani poseł Scheuring-Wielgus z domu Bąkowska krzyczała na wiecu "precz z dyktaturą kobiet", pani premier Ewa Kopacz pomyliła mamuty z dinozaurami. To ten kontekst, o którym pisałem.

    Pani Klepacka zaliczyła wpadkę. To jednak - wbrew temu co napisałaś - nie kończy sprawy inwazji LGBT+ na przedszkola i szkoły. I nie zamyka pani Klepackiej ust.

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • wkkr 20.03.19, 13:46
    A jak niby ma wyglądać ta inwazja sodomitów na przedszkola?
    Sięgnąłeś po oryginał zaleceń WHO? Pewnie nie bo nie robiłbyś dalej z siebie idioty.

    --
    Ceterum censeo Russia delendam esse
  • oleg3 20.03.19, 14:00
    wkkr napisał:

    > A jak niby ma wyglądać ta inwazja sodomitów na przedszkola?
    > Sięgnąłeś po oryginał zaleceń WHO? Pewnie nie bo nie robiłbyś dalej z siebie idioty.

    Odpowiem ci cytatem.

    Cytat
    Adam Bodnar dodał, że zwrócił się do WHO o „wyjaśnienie, co (…) należy uznać za aktualne standardy i wytyczne tej Organizacji w obszarze edukacji seksualnej”.
    warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24560978,rzecznik-praw-obywatelskich-odpowiada-w-sprawie-deklaracji-lgbt.html





    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • wkkr 21.03.19, 07:54
    Sięgnij po oryginał zaleceń WHO i nie zasłaniaj się Bodnarem.

    --
    Ceterum censeo Russia delendam esse
  • oleg3 21.03.19, 11:27
    wkkr napisał:

    > Sięgnij po oryginał zaleceń WHO i nie zasłaniaj się Bodnarem.

    Który obowiązuje?




    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • t_ete 20.03.19, 14:11
    oleg3 napisał:

    > Pani poseł Scheuring-Wielgus z domu Bąkowska krzyczała na wiecu "precz z dyktat
    > urą kobiet",

    Pamietam smile
    I w zwiazku z tym przejezyczeniem - 'prawa strona' nabijala sie do upadlego.

    - pani premier Ewa Kopacz pomyliła mamuty z dinozaurami.

    To tez bylo zabawne smile
    Nie zostawiono na niej suchej nitki, ze niby - ignorantka.

    > To ten kontekst, o którym pisałem.
    > Pani Klepacka zaliczyła wpadkę.

    Ja uznaje to za zabawne - ale do szydzenia bym sie nie posunela.
    Wpadka pani Klepackiej jest skutkiem uzywania hasla 'gender'
    w negatywnym znaczeniu i wiazaniu go z LGBT.

    >To jednak - wbrew temu co napisałaś - nie kończ
    > y sprawy inwazji LGBT+ na przedszkola i szkoły. I nie zamyka pani Klepackiej us
    > t.

    Ja napisalam jedynie, ze po tym doswiadczeniu -nastepnym razem -
    moze pani Klepcka zwroci uwage na dwukropek po slowie 'gender'.
    O zamykaniu komus ust - mowy nie bylo.

    Po co to wymyslasz Oleg ?
    'Zamykanie ust Klepackiej' w zestawieniu z - 'inwazja LGBT na przedszkola' ...

    Demonizujesz - jakby brakowalo Ci w zyciu szczypty dramatyzmu.

    tete
  • babaobaba 20.03.19, 17:09
    Oleg też po prostu chce być śmieszny. On nie musi niczego czytać wystarczy, że ma zaufanie do tych, którzy krytykują. Wystarczyło, że zwykły poseł Kaczyński coś tam kleknął z trybuny i Oleg stanął na baczność. Nie, nie będzie analizował gdzie jest prawda bo musiałby przyznać ci rację więc lepiej użyć argumentów w stylu "a w Ameryce Murzynów bija".
    smile



    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • dachs 20.03.19, 18:00
    oleg3 napisał:

    > Pani poseł Scheuring-Wielgus z domu Bąkowska krzyczała na wiecu "precz z dyktat
    > urą kobiet", pani premier Ewa Kopacz pomyliła mamuty z dinozaurami. To ten kont
    > ekst, o którym pisałem.

    Do tego kontekstu należą też: "I żadne płacze i żadne krzyki nie przekonają nas, że białe jest białe a czarne jest czarne." , lub "Jeśli poprzecie Platformę Obywatelską, pomożecie sobie, pomożecie Polsce." tego samego autora


    To są zwykłe przejęzyczenia i dobrze, że są, bo jest się z czego śmiać.
    Od biedy można tu dołączyć carycę.


    > Pani Klepacka zaliczyła wpadkę.

    > To nie wpadka. Gender p. Klepackiej, to jest tylko i wyłącznie czysta ignorancja.

    > To jednak (...) nie zamyka pani Klepackiej ust.

    I to mnie właśnie martwi.
    Pani Klepacka będzie klepać dalej, a w tej ważnej sprawie potrzebne są wypowiedzi ludzi mających więcej do przekazania, niż tylko własną niewiedzę.

    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • snajper55 21.03.19, 02:50
    oleg3 napisał:

    > To jednak - wbrew temu co napisałaś - nie kończy sprawy inwazji LGBT+ na przedszkola i
    > szkoły. I nie zamyka pani Klepackiej ust.

    Nie ma żadnej inwazji LGBT+ na przedszkola i szkoły. LGBT+ zawsze w szkołach było, jest i będzie. Taka nasza, ludzka, natura.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • xiazeluka 21.03.19, 07:21
    Nigdy ideologii zboczeń w szkołach i przedszkolach nie było, towarzyszu Gebels55.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wkkr 21.03.19, 08:03
    xiazeluka napisała:

    > Nigdy ideologii zboczeń w szkołach i przedszkolach nie było, towarzyszu Gebels5
    > 5.
    =================
    Orientacja seksualna to nie jest kwestia ideologiczna tylko biologiczna.
    Nie jest to kwestia wyboru ani nabycia w toku wychowania.
    Homo jest homo tak jak hetero jest hetero i nic tego nie zmieni, żadne zaklęcia, terapie czy modlitwy.
    Dlatego 5% dzieci w szkołach i przedszkolach jest homo. To że w pełni się to objawi dopiero w okresie dojrzewania ma znaczenie drugorzędne.
    Gdybyś przeczytał zalecenia WHO to byś wiedział że ludzka seksualność kształtuje się od narodzin człowieka.
    tylko że ty biedaku seksualność sprowadzasz do "zakiszenia ogóra".



    --
    Ceterum censeo Russia delendam esse
  • xiazeluka 21.03.19, 08:24
    Towarzyszu pedofilu, seksualność jest sprawą prywatną, intymną, taką, którą każdy samodzielnie rozwija w odpowiednim dla siebie czasie. W szkołach i tym bardziej przedszkolach nie ma żadnych homo, są jedynie dzieci, które powinny mieć gwarancję swobodnego rozwoju, bez przymusowego narzucania im - bez zgody rodziców, w dodatku - ideologii seksualno-pedalskiej. Seksualność człowieka od tysięcy lat obywała się bez "zaleceń" HÓ i jakoś nie było problemu z kwestiami intymnymi, a tym bardziej wydumanym (bo nie rzeczywistym) "problemem" osób LGBTNSDAP.
    Jeśli istnieje rzeczywiście jakiś promil (skąd wzięliście te 5%, towarzyszu?) osób z zaburzoną świadomością seksualną, to nie jest to zagadnienie, którym należy prześladować dzieci od poziomu żłobka. Ci z zaburzeniami mogą się zgłosić na leczenie albo utwierdzić się w swojej "odmienności", nikomu nic do tego. To są prywatne, ściśle osobiste sprawy. Takie komuchy jak Wy, towarzyszu, nie szanują jednak bliźnich, nie szanują dzieci. Wy, komuchy, próbujecie przerobić ludzi od najmłodszych lat w obiekty seksualne, tak jakby seksualność była najważniejszą cechą człowieczeństwa. Nie macie wstydu, by deprawować dzieci, zapewne m. in. z powodu skłonności pedofilnych, no bo czemu innemu ma służyć rozbudzanie seksualności dzieciarni z podstawówek?

    Cała ta kampania gnojenia maluchom dzieciństwa jest konsekwentną strategią środowisk zboczonych, o której ostatnio wysypał się w przebłysku szczerości tow. Rabiej: postawienie tematu -> nadanie mu znamion powszechności -> a więc oswojenie z tematem -> wymuszenie tolerancji -> wymuszenie akceptacji -> dominacja.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wkkr 21.03.19, 11:59
    orientacja seksualna to nie to samo co seksualność.
    Nie masz bladego pojęcia na temat spraw o których się wypowiadasz. Jesteś ignorantem.
    Przestać wypisywać brednie bo od czytania tych głupot bolą oczy.
    Poza tym jesteś odporny na wiedzę i argumenty, zachowujesz się jak typowy bezmyślny ideolog.
    ==========



    --
    Ceterum censeo Russia delendam esse
  • xiazeluka 21.03.19, 12:04
    A Mła coś pisał o "orientacji seksualnej"? Nie rozumiecie tego, co Mła łaskawie Wam pisze i jeszcze macie pretensje.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wkkr 21.03.19, 12:13
    Ja pisałem o orientacji i jedynie na końcu wspomniałem o tym że ludzka seksualność kształtuję się od urodzenia w tym znaczeniu że od urodzenia jesteśmy zdefiniowani jako homo czy hetero.
    W kontekście tego co napisałem twoja odpowiedź była pozbawiona sensu.
    Poza tym bredzisz na poziomie wiedzy z XIX wieku.
    Dyskusja z takim ignorantem jak ty nie ma sensu. Jesteś głupcem na własne życzenia. Ideologia cię zaślepia. Uprzedzenia nie pozwalają korzystać z rozumu.

    --
    Ceterum censeo Russia delendam esse
  • kalllka 21.03.19, 12:33
    No nie, nie jesteśmy zdefiniowani.
    Ale za to mamy naturalnie ukształtowana plec /sex/ która „definiowała” zadania do wykonania.
    Seksualność czy seksualizm to już cywilizacyjne pochodne, kryteria.
    A teraz znów wrócę do pytania dlaczego, sadziłeś ,ze boje się homoseksualizmu?
  • xiazeluka 21.03.19, 13:03
    W powyższej sraczce słownej jest coś, co można wziąć pod rozwagę? Banały, infantylizm, pustosłowie.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • sz0k 21.03.19, 13:35
    wkkr napisał:

    > Ja pisałem o orientacji i jedynie na końcu wspomniałem o tym że ludzka seksualn
    > ość kształtuję się od urodzenia w tym znaczeniu że od urodzenia jesteśmy zdefin
    > iowani jako homo czy hetero.
    > W kontekście tego co napisałem twoja odpowiedź była pozbawiona sensu.
    > Poza tym bredzisz na poziomie wiedzy z XIX wieku.
    > Dyskusja z takim ignorantem jak ty nie ma sensu. Jesteś głupcem na własne życze
    > nia. Ideologia cię zaślepia. Uprzedzenia nie pozwalają korzystać z rozumu.

    Drogi abstrakcie, wybacz, ale to Ty jesteś zaślepiony ideologicznie a świadczą o tym nonsensy, które wypisujesz o tym, że "homoseksualizm jest wrodzony" i jakichś "5 procentach" (to już nie 10 Kinseya? Korekta była po zdemaskowaniu tego hochsztaplera?).

    To są pseudonaukowe brednie nie mające żadnego oparcia w rzeczywistości a jedynie oparcie ideologiczne. Zboczenia nie są wrodzone tylko nabyte. Nie ma żadnego "genu" odpowiedzialnego za homoseksualizm. Tak jak nie ma odpowiedzialnego za pedofilię, nekrofilię, zoofilię, czy z nieco innej strony - alkoholizm, narkomanię, obżarstwo, czy inne ludzkie słabości. To lewaccy inżynierowie społeczni, bezradni wobec swoich słabości (w tym zboczeń seksualnych), starają się wmówić ludziom, że to "wrodzone", zdeterminowane "biologicznie" ("dziedzicznie") i w związku z tym nie ma co z tym walczyć, tylko trzeba zaakceptować i już. Wpisuje się to oczywiście idealnie w cele i zamierzenia pederastów, którzy demoralizując ludzi od młodości wmawiają im, że "tacy się urodzili i nic z tym nie zrobią".

    Jest to również miód na serce wszystkich ludzi słabych i uzależnionych, którzy poddają się swoim słabościom wmawiając sobie, że "tacy się urodzili" i nie było żadnej możliwości ucieczki czy zapobieżenia temu, że się rozchlali, roztyli, czy nawet np. popadli w uzależnienie od hazardu. Co i rusz różni pseudo-naukowcy wyskakują bowiem z podobnymi "rewelacjami" na temat "genu alkoholizmu", czy "otyłości". Oczywiste i kompletne brednie, których celem jest tylko utrzymanie ludzi w stanie ich beznadziejności i wszelkiej maści uzależnień, bo takimi najłatwiej się steruje i manipuluje.

    Wracając do homoseksualizmu. Z 90 albo i więcej procent przypadków to nabyte zboczenie. Wynikające z czynników środowiskowych (jakoś przedziwnie okazuje się, że np. w takich więzieniach to zamykają praktycznie samych homo), doświadczeń z dzieciństwa i wczesnej młodości (wykorzystywanie seksualne, brak ojca, błędy wychowawcze popełnione w okresie dojrzewania, itp.), czy po prostu z wyboru.

    Jedyną namiastkę "wrodzenia" homoseksualizmu jestem wstanie zaakceptować w przypadku osób, które urodziły się obojnakami lub z nie do końca wyraźnie zaznaczoną i wyróżnioną płcią dominującą, ewentualnie z jakimiś poważnymi zaburzeniami hormonalnymi. Tylko wtedy ten "homoseksualizm" wynika z problemów z określeniem własnej płci (a co za tym idzie naturalnego pociągu do płci przeciwnej) a nie wrodzoną naturą samego zboczenia. Ale takich osób są promile.

    --
    "My konserwatyści straciliśmy naszych królów i naszą arystokrację, nasi rzemieślnicy odeszli, nasi chłopi zniknęli. Nasze konie zastrzelono pod nami. Nie mamy do zaoferowania światu niczego poza naszą wizją."
    Fryderyk D. Wilhelmsen
  • t_ete 21.03.19, 18:42
    sz0k napisał:

    > Wracając do homoseksualizmu. Z 90 albo i więcej procent przypadków to nabyte zb
    > oczenie.


    Jest jakas podstawa - czy doszedles sam do takiego wniosku ?

    >Wynikające z czynników środowiskowych (jakoś przedziwnie okazuje się,
    > że np. w takich więzieniach to zamykają praktycznie samych homo)

    Dlaczego tak sadzisz ?
    Poniewaz zdarzaja sie gwalty ? Poniewaz niektorzy wiezniowie wybieraja
    i podporzadkowuja sobie 'obiekty', ktore musza im swiadczyc seksualne uslugi ?
    A czasem dzieje sie tak 'za zgoda stron' ?
    Mozna mowic o czasowym (i odwracalnym) przyjeciu 'roli plciowej' w okreslonych
    warunkach. Homoseksualne zachowania mezczyzn w wiezieniach - a ich psychoorientacja seksualna - to dwie rozne sprawy. Po wyjsciu z wiezienia ci - najczesciej heteroseksualni mezczyzni - wracaja do orientacji zdeterminowanej czyli heteroseksualnej.


    >, doświadczeń z
    > dzieciństwa i wczesnej młodości (wykorzystywanie seksualne, brak ojca, błędy w
    > ychowawcze popełnione w okresie dojrzewania, itp.)

    Gdyby efektem wykorzystania seksualnego, braku ojca czy bledow wychowawczych popelnionych w okresie dojrzewania - byl homoseksualizm - to mielibysmy
    z 30 % homoseksualistow plci obojga. Lub wiecej.

    >czy po prostu z wyboru.

    Tak po prostu ?

    > Jedyną namiastkę "wrodzenia" homoseksualizmu jestem wstanie zaakceptować w przy
    > padku osób, które urodziły się obojnakami lub z nie do końca wyraźnie zaznaczon
    > ą i wyróżnioną płcią dominującą, ewentualnie z jakimiś poważnymi zaburzeniami h
    > ormonalnymi. Tylko wtedy ten "homoseksualizm" wynika z problemów z określeniem
    > własnej płci (a co za tym idzie naturalnego pociągu do płci przeciwnej) a nie w
    > rodzoną naturą samego zboczenia. Ale takich osób są promile.

    Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe - jak kuriozalne sa Twoje stwierdzenia.

    Wyglada na to, ze nie masz pojecia o zaburzeniach rozwoju plci, polegajacych
    na niezgodnosci miedzy plcia genetyczna, gonadalna, genitalna, fenotypowa i psychiczna.

    Najciezszym zaburzeniem tozsamosci plciowej jest transseksualizm (tak tak, ten
    wysmiewany, wrzucany do jednego worka 'zboczen').
    Identyfikacja plciowa osob z takim zaburzeniem - jest przeciwstawna do posiadanej
    przez nich plci genetycznej, gonadalnej i somatycznej (fenotypowej).

    Identyfikacja plciowa czyli poczucie przynaleznosci do danej plci - a
    psychoorientacja plciowa czyli ukierunkowanie popedu seksualnego -
    to rozne sprawy.

    Wspolczesna nauka nie potrafi do konca wyjasnic przyczyn ksztaltowania sie okreslonej orientacji seksualnej.
    Naukowcy mowia o 'zlozonym procesie, pod wplywem wielu czynnikow, wsrod ktorych
    znaczace sa uwarunkowania biologiczne'.

    W jednym naukowcy sa zgodni : orientacja seksualna nie jest swiadomym wyborem.

    tete


  • sz0k 21.03.19, 19:48
    Nigdzie nie twierdziłem, że to co piszę opieram o jakieś naukowe badania, czy dowody. Jest to dla mnie za mało wdzięczna tematyka żeby aż tak dogłębnie ją studiować. Stwierdziłem tylko, że brednie wypisywane przez abstrakta nie mają naukowego oparcia (naukowego w pierwotnym rozumieniu, a nie współczesnych postempaków, którzy za naukę uważają marksistowskie idiotyzmy w stylu gender).

    t_ete napisała:

    > Jest jakas podstawa - czy doszedles sam do takiego wniosku ?

    Sam. Podstawą jest logiczne myślenie i zmysł obserwacji. Cechy dawno zapomniane we współczesnym świecie, zwłaszcza internetowych mędrków, których wiedza (a mają ją w każdym możliwym temacie) opiera się o to co wyczytali w pierwszym linku, który im wyświetlił Google po wpisaniu zapytania. "Mędrków", którzy nie potrafią samodzielnie myśleć i analizować rzeczywistości, tylko potrzebują pseudo-naukowców, którzy pod z góry założoną tezę (czyli w celu szerzenia konkretnej ideologii a nie w imię nauki, która z natury powinna być obiektywna), wybadają i "udowodnią" na co tam akurat jest zapotrzebowanie.

    > Po wyjsciu z wiezienia ci - najczesciej heteroseksualni mezczyzni - wracaja do orientacji
    > zdeterminowanej czyli heteroseksualnej.

    "Najczęściej"? Czyli nie zawsze? Czyżby więc dla pozostałych ten homoseksualizm się jakoś "narodził" w tym więzieniu? No ciekawe, ciekawe...
    Co do reszty - dowodzi to tylko tego co pisałem. Homoseksualizm nie jest normalny. Jest patologicznym zboczeniem, które w pewnych warunkach (jak więzienie) nagle bierze górę, a potem "magicznie" znika.

    > Gdyby efektem wykorzystania seksualnego, braku ojca czy bledow wychowawczych po
    > pelnionych w okresie dojrzewania - byl homoseksualizm - to mielibysmy
    > z 30 % homoseksualistow plci obojga. Lub wiecej.

    Zieeeew. Typowa i oklepana zagrywka tete. Po Tobie mimo wszystko spodziewałem się czegoś więcej. Ja podaję możliwe przyczyny, nie twierdzę natomiast, że ich zaistnienie z automatu warunkuje zmianę orientacji.

    > >czy po prostu z wyboru.
    >
    > Tak po prostu ?

    Rzeczywiście mało prawdopodobne, taka osoba musi mieć jednak coś nie tak z głową, ale już nie będę wnikał w szczegóły więc uprościłem. Człowiek ma wolną wolę.

    > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe - jak kuriozalne sa Twoje stwierdzenia.
    >
    > Wyglada na to, ze nie masz pojecia o zaburzeniach rozwoju plci, polegajacych
    > na niezgodnosci miedzy plcia genetyczna, gonadalna, genitalna, fenotypowa i psy
    > chiczna.

    Możliwe, ale mam na tyle dużo zdrowo rozsądkowego podejścia żeby stwierdzić, że to powyższe to jakiś bełkot.

    > Najciezszym zaburzeniem tozsamosci plciowej jest transseksualizm (tak tak, ten
    > wysmiewany, wrzucany do jednego worka 'zboczen').
    > Identyfikacja plciowa osob z takim zaburzeniem - jest przeciwstawna do posiadan
    > ej
    > przez nich plci genetycznej, gonadalnej i somatycznej (fenotypowej).
    >
    > Identyfikacja plciowa czyli poczucie przynaleznosci do danej plci - a
    > psychoorientacja plciowa czyli ukierunkowanie popedu seksualnego -
    > to rozne sprawy.

    Odebrałaś jakiś kurs korespondencyjny na "studiach gender"?

    > Wspolczesna nauka nie potrafi do konca wyjasnic przyczyn ksztaltowani
    > a sie okreslonej orientacji seksualnej.

    > Naukowcy mowia o 'zlozonym procesie, pod wplywem wielu czynnikow, wsrod ktorych
    > znaczace sa uwarunkowania biologiczne'.
    >
    > W jednym naukowcy sa zgodni : orientacja seksualna nie jest swiadomym wyborem.

    Jednym słowem: naukowcy niczego nie są pewni, no ale jednego to na pewno są pewni. Ciekawe tylko skąd...

    --
    "Namaszczenie z Bożej łaski ograniczało władzę monarchy; przedstawiciel ludu jest reprezentantem absolutnego absolutyzmu."
    Nicolás Gómez Dávila
  • t_ete 22.03.19, 00:11
    sz0k napisał:

    > Nigdzie nie twierdziłem, że to co piszę opieram o jakieś naukowe badania, czy d
    > owody. Jest to dla mnie za mało wdzięczna tematyka żeby aż tak dogłębnie ją stu
    > diować. Stwierdziłem tylko, że brednie wypisywane przez abstrakta nie mają nauk
    > owego oparcia (naukowego w pierwotnym rozumieniu, a nie współczesnych postempak
    > ów, którzy za naukę uważają marksistowskie idiotyzmy w stylu gender).

    Jest jakas cezura czasowa pomiedzy nauka 'w pierwotnym rozumieniu' i nauka, ktorej za nauke nie uwazasz ?

    > > Jest jakas podstawa - czy doszedles sam do takiego wniosku ?
    >
    > Sam. Podstawą jest logiczne myślenie i zmysł obserwacji. Cechy dawno zapomniane
    > we współczesnym świecie, zwłaszcza internetowych mędrków, których wiedza (a ma
    > ją ją w każdym możliwym temacie) opiera się o to co wyczytali w pierwszym linku
    > , który im wyświetlił Google po wpisaniu zapytania. "Mędrków", którzy nie potra
    > fią samodzielnie myśleć i analizować rzeczywistości, tylko potrzebują pseudo-na
    > ukowców, którzy pod z góry założoną tezę (czyli w celu szerzenia konkretnej ide
    > ologii a nie w imię nauki, która z natury powinna być obiektywna), wybadają i "
    > udowodnią" na co tam akurat jest zapotrzebowanie.

    Acha.
    Zalozenia masz wlasne - dalej logika, obserwacja. I oto efekt.

    > "Najczęściej"? Czyli nie zawsze? Czyżby więc dla pozostałych ten homoseksualizm
    > się jakoś "narodził" w tym więzieniu? No ciekawe, ciekawe...

    Zdarzaja sie mezczyzni homoseksualni. Gdy trafiaja do wiezienia - nadal sa homoseksualni (ale sie tym nie chwala). Gdy wychodza na wolnosc - pozostaja homoseksualni.

    Z heteroseksualnego mezczyzny - wiezienie nie czyni - homoseksualisty.
    Zachowania homoseksualne w wiezieniu - maja charakter 'zastepczy'. Oprocz zaspokojenia
    potrzeb seksualnych - wazne jest rowniez okazanie dominacji - szczegolnie dotyczy to wiezniow z dlugimi wyrokami. Wiezniowie, ktorzy sa 'najwyzej ' w hierarchii sa pasywni w czasie stosunku oralnego i aktywni - w czasie stosunku analnego.
    Powtorze raz jeszcze : to mezczyzni heteroseksualni, ktorzy po wyjsciu na wolnosc 'wracaja' do swojej orientacji.

    > Co do reszty - dowodzi to tylko tego co pisałem. Homoseksualizm nie jest normal
    > ny. Jest patologicznym zboczeniem, które w pewnych warunkach (jak więzienie) na
    > gle bierze górę, a potem "magicznie" znika.

    Nie dowodzi. Zachowania homoseksualne w wiezieniu (dotyczy to i mezczyzn, i kobiet)
    maja w wiekszosci charakter zastepczy. Mowiac najprosciej - wynikaja z braku partnerki/partnera plci przeciwnej.

    > Ja podaję możliwe przyczyny, nie twierdzę natomiast, że ich zaistnienie z automatu warunkuje zmianę orientacji.

    Skoro tak napisales - to wierzysz, ze wszystkie dzieci rodza sie heteroseksualne i jedynie
    wskutek czynnikow zewnetrznych/innych (?) - ukierunkowanie ich popedu plciowego moze sie zmienic. No ale to nie jest prawda.

    > Rzeczywiście mało prawdopodobne, taka osoba musi mieć jednak coś nie tak z głow
    > ą, ale już nie będę wnikał w szczegóły więc uprościłem. Człowiek ma wolną wolę.

    Orientacja seksualna nie zalezy od woli czlowieka.
    Zachowania - tak.

    > Możliwe, ale mam na tyle dużo zdrowo rozsądkowego podejścia żeby stwierdzić, że
    > to powyższe to jakiś bełkot.

    Tak tak ... belkot genetykow, andrologow, endokrynologow, pediatrow, psychiatrow
    - i innych czarownikow. Grunt to zdrowy rozsadek.

    > Odebrałaś jakiś kurs korespondencyjny na "studiach gender"?

    Gdzie sie uchowales czlowieku ?
    Nie wiesz czym sie zajmuje wspolczesna medycyna ?

    > Jednym słowem: naukowcy niczego nie są pewni, no ale jednego to na pewno są pew
    > ni. Ciekawe tylko skąd...

    Ciekawe sa wyniki badan. I tych wspolczesnych, i tych z przeszlosci.

    Orientacji seksualnej nie mozna 'zmienic'. Z homoseksualnej
    na heteroseksualna - czy odwrotnie.

    A tych heteroseksualnych panow, ktorzy naczytali sie o terapii konwersyjnej
    (jakoby 'leczacej z homoseksualizmu) - zachecam by
    wyobrazili sobie, ze pod presja rodziny i otoczenia - maja zrezygnowac z kobiet.
    Tak w ogole.
    Nie ogladac sie za ... Nie przygladac sie ... Nie wyobrazac sobie ...
    Kobieta jest - fuj ! Ma budzic obrzydzenie. To ohydne kobiece cialo ...
    Maja wzbudzic w sobie poczucie winy, ze mysla o kobietach.
    Maja 'przekonstruowac' swoj mozg by usunac z niego najdrobniejsze
    skojarzenie : kobieta -sex. Nie zastanawiac sie nad tym jak pachna,
    jaka maja skore, i jak zalotnie odgarniaja wlosy.
    Zapomniec.

    Niemozliwe ?
    To przeciez terapia konwersyjna.

    tete
  • dachs 22.03.19, 18:24

    Pederastologiczna dyskusja Tete z Sz0kiem sprawy do końca nie wyjaśnia.
    Obie strony pozostają - i słusznie - na swoich stanowiskach, a co mnie w tej dyskusji cieszy to wzajemna obu stron kurtuazja, bo kurtuazja jest towarem deficytowym, a skąd się biorą pederaści jest, moim zdaniem, sprawą drugorzędną.
    Bo, co właściwie nam daje wiedza o tym, jak dany pederasta powstaje?
    Czy wrodzony on, czy nabyty, przyzwyczaił się, a może tylko z lenistwa, może się boi kobiet, a może chce tylko dominować nad innym samcem, jak to często u innych szympansów bywa?
    Przecież to kompletnie nieważne.
    Pederaści są między nami i jakoś musimy z nimi żyć.
    Cóż zatem możemy z takim pederastą zrobić?
    Stare metody odpadają wraz z postępem.
    Nie powinniśmy go, zatem, palić na stosie, wsadzać do więzienia, golić głowy, czy bić na ulicy (chyba, że się dobiera). Nie jest wskazane wprowadzanie oddzielnych sektorów w kinach i komunikacji miejskiej, a także blokowanie pederastom miejsc pracy w biurach i urzędach. Nie powinniśmy też wymagać od pederasty, by schodził z chodnika, gdy się zbliżamy. Niech se łazi.
    Nie powinniśmy też wykluczać pederastów towarzysko, często są to ludzie wrażliwi, inteligentni o dużej wiedzy i poczuciu humoru, mogący być ozdoba każdego iwentu (dawniej prywatki).
    Pederastę powinniśmy traktować tak, jak każdego zwykłego człowieka, a nawet trochę pobłażliwiej, do momentu, gdy zacznie nam wmawiać,

    ...że jego zboczenie jest „orientacją”,
    ...że taka „orientacja” to coś naturalnego,
    ...że obrzydzenie do praktyk homoseksualnych jest objawem wstecznictwa i faszyzmu,
    ...że małżeństwo nie jest tylko związkiem kobiety i mężczyzny,
    ...że miłość dwóch facetów wzniosła jest i czysta
    ...że dzieci szczególnie dobrze chowaja się w środowisku homogenicznym,
    ...że z powodu jego zboczenia powinniśmy zmieniać obowiązujące prawa,
    a kto wie, czy ogólna pederastia to nie jest najlepszy sposób na zachowanie pokoju na ziemi.

    Wsłuchujemy się więc w głos człowieka, zachowujemy spokój i zabieramy się istotnie za korekturę obowiązującego prawa, szczególnie w zakresie dostępu pederastów do dzieci.
    Do istniejącego już zakazu adopcji dzieci przez pary homoseksualne, dodajemy jeszcze zakaz wykonywania zawodu nauczyciela i księdza. Dla równowagi dodamy prawo do informacji w szpitalach na temat zdrowia partnera
    Po czym wdajemy się w miłą pogawędkę ze znajomym pederastą, gdyż jak wspomniałem, pederaści to często ludzie wrażliwi, inteligentni o dużej wiedzy i poczuciu humoru.
    Dziwnym trafem tracą te właściwości, gdy się zrzeszą. Ale dlaczego akurat psychologia tłumu miała by omijać pederastów?

    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • t_ete 23.03.19, 00:48
    dachs napisał:

    > Bo, co właściwie nam daje wiedza o tym, jak dany pederasta powstaje?
    > Czy wrodzony on, czy nabyty, przyzwyczaił się, a może tylko z lenistwa, może si
    > ę boi kobiet, a może chce tylko dominować nad innym samcem, jak to często u inn
    > ych szympansów bywa?
    > Przecież to kompletnie nieważne.

    Mylisz sie.
    To jest bardzo wazne.
    Ludzie rodza sie heteroseksualni lub homoseksualni.
    Ani wychowanie, ani traumy z dziecinstwa, ani
    ich 'wybor', ani presja srodowiska, ani moda -
    nie maja wplywu na to jak ukierunkowany bedzie
    ich poped plciowy.

    Pseudoterapia konwersyjna proponowana osobom homoseksualnym,
    majaca na celu stlumienie owego popedu i 'przekierowanie' go
    na plec przeciwna - to barbarzynstwo.
    Motywowane swiatopogladowo-religijnie.

    Tak - najprosciej jest przyjac, ze sa wsrod nas
    osoby homoseksualne.
    Maja prawo zyc, korzystac z wolnosci jak
    inni ludzie.

    Nie widze powodu by odmawiac im tego
    by czuli sie w swoich trwalych zwiazkach - jak rodzina.
    Poniewaz taka rodzine tworza.
    Podobnie jak pary heteroseksualne.

    Nie dostrzegam zagrozenia dla dzieci, ktore tak usilnie
    lansowane jest przez PiS i okolice.
    To typowe wskazanie wroga - i wyborcza jazda po nim.

    Moge tylko wspolczuc mlodym ludziom, ktorzy sa na etapie
    uswiadamiania sobie, ze ich zainteresowania seksualne
    sa odmienne niz ich rowiesnikow.
    Srodowiskowa 'norma' w nazewnictwie to
    pogardliwie rzucone : 'pedal'.
    W rodzinie - podobnie.

    Wiesz Borsuku ...
    Twoja zartobliwa 'konwencja', w ktorej napisales swoj tekst - moze i jest
    fajna dla tych, ktorzy swobodnie uzywaja okreslen 'zboczenie', 'pedal',
    'dewiacja', 'homos' ... Dla mnie to byla gorzka pigulka.

    tete








  • oleg3 23.03.19, 09:12
    t_ete napisała:


    > Ludzie rodza sie heteroseksualni lub homoseksualni.
    > Ani wychowanie, ani traumy z dziecinstwa, ani
    > ich 'wybor', ani presja srodowiska, ani moda -
    > nie maja wplywu na to jak ukierunkowany bedzie
    > ich poped plciowy.

    cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-414373bb-4810-41b9-a266-11d2abac54b7/c/02_Paszewski.pdf
    Abstrakt
    Pociąg do tej samej płci występuje u kilku procent populacji. Jego powstanie jest przedmiotem długotrwałych debat wokół pytania, czy jest on determinowany czynnikami biologicznymi, takimi jak geny, czy przez czynniki środowiskowe. W społeczeństwie panuje przekonanie, że homoseksualizm jest cechą wrodzoną i niezmienną – „takim się rodzisz”.
    Przekonanie to ma miejsce mimo istnienia znacznej ilości danych naukowych, przede wszystkim z badań nad bliźniakami, wykazujących, że wpływ czynników genetycznych w powstawaniu tej orientacji wynosi 11–14 procent. Mogą tu wchodzić w grę zmiany w genach lub w regulacji ich ekspresji. Obie możliwości otrzymują już eksperymentalne potwierdzenie, które może wskazywać, że czynniki genetyczne są konieczne, ale daleko niewystarczające dla powstania orientacji HS. Czołową rolę odgrywają czynniki środowiskowe przed-urodzeniowe ale przede wszystkim po-urodzeniowe, które są liczne i losowe i z którymi często styka się tylko jeden z bliźniaków. Orientacja homoseksualna wydaje się wynikać z różnych reakcji na te czynniki, tak że każdy jej przypadek ma swoją własną, unikalną historię. Orientacja ta nie jest świadomym wyborem, ponieważ jej formowanie zaczyna się wcześnie (średnio w wieku ok. 10 lat), tj. w wieku, gdy w tej materii wybory nie są dokonywane świadomie. Może się ona zmieniać w ciągu życia, przeważnie z homoseksualnej na heteroseksualną, zwłaszcza u nastolatków.

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • oleg3 23.03.19, 10:08
    Inny link

    cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-414373bb-4810-41b9-a266-11d2abac54b7?q=bwmeta1.element.desklight-b373b289-95ca-4ea7-93c2-be971a833842;1&qt=CHILDREN-STATELESS

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • dachs 24.03.19, 00:12
    Na początek najważniejsze:

    t_ete napisała:

    > Wiesz Borsuku ...
    > Twoja zartobliwa 'konwencja', w ktorej napisales swoj tekst - moze i jest
    > fajna dla tych, ktorzy swobodnie uzywaja okreslen 'zboczenie', 'pedal',
    > 'dewiacja', 'homos' ... Dla mnie to byla gorzka pigulka.

    Przepraszam, nie chciałem Ci sprawić przykrości, wiesz, że Cię lubię.
    Ale... temat, na który nie można mówić żartobliwie, nie bardzo zasługuje na to, żeby w ogóle o nim mówić.
    Masz rację "pedał", "homoś" - to słowa obraźliwe, ale "zboczenie" i "dewiacja" opisują po prostu stan rzeczy.


    > Mylisz sie.
    > To jest bardzo wazne.
    > Ludzie rodza sie heteroseksualni lub homoseksualni.

    Tete, tego nie można stwierdzić kategorycznie.

    > Ani wychowanie, ani traumy z dziecinstwa, ani ich 'wybor', ani presja srodowiska, ani moda -
    > nie maja wplywu na to jak ukierunkowany bedzie ich poped plciowy.

    Tego też nie, te rzeczy mogą mieć wpływ.
    >
    > Pseudoterapia konwersyjna proponowana osobom homoseksualnym,
    > majaca na celu stlumienie owego popedu i 'przekierowanie' go
    > na plec przeciwna - to barbarzynstwo.
    > Motywowane swiatopogladowo-religijnie.

    Tu się mogę z Tobą zgodzić i co do do motywów i co do tego, że to może być dla leczonego bardzo przykre
    >
    > Tak - najprosciej jest przyjac, ze sa wsrod nas
    > osoby homoseksualne.
    > Maja prawo zyc, korzystac z wolnosci jak
    > inni ludzie.

    Jak najbardziej, Tete, jak najbardziej. Tak jak inni ludzie.

    > Nie widze powodu by odmawiac im tego
    > by czuli sie w swoich trwalych zwiazkach - jak rodzina.
    > Poniewaz taka rodzine tworza.

    Niech się czują, zabronić im tego można, ale niech nie wymagają od innych by czuli tak samo, jak oni. Bo inni są heteroseksualni i nie muszą czuć, bo wiedzą, że rodzina to kobieta i mężczyzna.
    Niech sobie swoje trwałe związki jakoś tam nazywają, ale "rodzina" już jest zarezerwowana.

    > Moge tylko wspolczuc mlodym ludziom, ktorzy sa na etapie
    > uswiadamiania sobie, ze ich zainteresowania seksualne
    > sa odmienne niz ich rowiesnikow.
    > Srodowiskowa 'norma' w nazewnictwie to
    > pogardliwie rzucone : 'pedal'.
    > W rodzinie - podobnie.

    Nikt nie mówi, że im łatwo, choć zaryzykowałbym twierdzenie, że teraz mają trudniej, niż kiedyś. Za mojej młodości niejaki Henio Meloman, był idolem całej studenckiej Warszawy.
    Może dlatego, że był po prostu sobą i nie wspierał go cały ruch LGBT.
    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • t_ete 25.03.19, 12:53
    dachs napisał:

    > Przepraszam, nie chciałem Ci sprawić przykrości, wiesz, że Cię lubię.
    > Ale... temat, na który nie można mówić żartobliwie, nie bardzo zasługuje na to,
    > żeby w ogóle o nim mówić.

    Slusznie. Moze zabraklo mi dystansu ?
    A moze zabolalo, ze zarty sa w tym jednym jedynym kierunku ... ?

    > ale "zboczenie" i "dewiacja" opisują po prostu stan rzeczy.

    Tu sie nie zgadzam.
    To nie jest 'opis stanu rzeczy'.

    > Tete, tego nie można stwierdzić kategorycznie.

    Autorytety naukowe w wiekszosci sie z tym zgadzaja.

    > > Ani wychowanie, ani traumy z dziecinstwa, ani ich 'wybor', ani presja sro
    > dowiska, ani moda -
    > > nie maja wplywu na to jak ukierunkowany bedzie ich poped plciowy.
    >
    > Tego też nie, te rzeczy mogą mieć wpływ.

    Na zachowania homoseksualne. Nie na trwaly poped plciowy.
    A to jest duza roznica.

    > Tu się mogę z Tobą zgodzić i co do do motywów i co do tego, że to może być dla
    > leczonego bardzo przykre

    Polecam film 'Boy Erased'.
    pl.wikipedia.org/wiki/Wymaza%C4%87_siebie
    'Ekranizacja oparta na autobiograficznej powieści Garrarda Conleya, Boy Erased: A Memoir of Identity, Faith, and Family.'

    'Jared zostaje przekonany przez apodyktycznych rodziców do uczestnictwa w chrześcijańskim programie terapii gejów w ośrodku Love in Action. Jako religijny chrześcijanin Jared sam chce takiej terapii, zdając sobie sprawę, że w przeciwnym razie czeka go odrzucenie przez najbliższych, przyjaciół i kościół.'

    Zwroc uwage na motywacje glownego bohatera. On 'sam chce' terapii konwersyjnej.
    Ale chce jej dlatego, ze - jesli 'pozostanie' homoseksualista - bedzie odrzucony.
    I to wlasnie przeraza mnie najbardziej w tej motywacji.

    > Jak najbardziej, Tete, jak najbardziej. Tak jak inni ludzie.

    No wlasnie.

    > Niech się czują, zabronić im tego można, ale niech nie wymagają od innych by cz
    > uli tak samo, jak oni. Bo inni są heteroseksualni i nie muszą czuć, bo wiedzą,
    > że rodzina to kobieta i mężczyzna.

    To kwestia empatii na minimalnym poziomie.
    Dostepna dla rozwinietego emocjonalnie czlowieka.
    'Dla mnie - rodzina to kobieta i mezczyzna. Dla nich - nie tylko. OK - skoro tak
    czuja i sa szczesliwi ...'.

    > Niech sobie swoje trwałe związki jakoś tam nazywają, ale "rodzina" już jest zar
    > ezerwowana.

    Nie ma takiej 'rezerwacji'.
    Znasz orzeczenie TK, ktore mowi o tym, ze
    bezdzietne malzenstwo (heteroseksualne oczywiscie) - to nie 'rodzina' ?
    SN - orzekl odmiennie - uznal, ze zawarcie malzenstwa jest rownoznaczne ze 'stworzeniem rodziny'. Konkubinat natomiast - 'rodzina' nie jest - chyba, ze para ma wspolne dzieci.

    Wiec wyobrazmy sobie pare heteroseksualna, ktora mieszka razem, wychowuje dzieci z
    poprzednich zwiazkow ... wg. naszego prawa to nie jest 'rodzina'.
    Zabawne ...

    Nie jest to wiec tak proste, ze ... 'chlopak i dziewczyna - normalna rodzina'.

    > Nikt nie mówi, że im łatwo, choć zaryzykowałbym twierdzenie, że teraz mają trud
    > niej, niż kiedyś. Za mojej młodości niejaki Henio Meloman, był idolem całej stu
    > denckiej Warszawy.
    > Może dlatego, że był po prostu sobą i nie wspierał go cały ruch LGBT.

    Musialbys Borsuku poczytac wspomnienia osob homoseksualnych,
    ktore maja teraz 65 i wiecej lat.
    Nie mowie o osobach 'znanych', a juz z cala pewnoscia nie o artystach, ktorzy
    zwykle mieli wiecej spolecznego przyzwolenia na 'niestandardowe' zachowania (wiecej
    spolecznego przyzwolenia nie oznaczalo, ze nie interesowala sie nimi SB).
    Mowie o ludziach zwyklych - mieszkajacych gdzies tam na wsi, w malych miasteczkach, wiekszych miastach - ktorzy mieli zwykla prace i obracali sie w nieartystycznym zupelnie
    srodowisku.

    Oni zazdroszcza mlodym - przede wszystkim tego, ze nie musza ukrywac swojej
    homoseksualnej orientacji - tak jak oni musieli to robic przez wiekszosc swojego zycia.

    tete
  • oleg3 25.03.19, 14:07
    t_ete napisała:

    > Ani wychowanie, ani traumy z dziecinstwa, ani ich 'wybor', ani presja srodowiska, ani moda - nie maja wplywu na to jak ukierunkowany bedzie ich poped plciowy.

    Borsuk > > Tego też nie, te rzeczy mogą mieć wpływ.

    > Na zachowania homoseksualne. Nie na trwaly poped plciowy.
    > A to jest duza roznica.

    Przyczyny orientacji homoseksualnej – co wnoszą do wiedzy badania nad bliźniakami


    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • wikul 25.03.19, 13:55
    t_ete napisała:

    > Mylisz sie.
    > To jest bardzo wazne.
    > Ludzie rodza sie heteroseksualni lub homoseksualni.
    > Ani wychowanie, ani traumy z dziecinstwa, ani
    > ich 'wybor', ani presja srodowiska, ani moda -
    > nie maja wplywu na to jak ukierunkowany bedzie
    > ich poped plciowy.

    Przepraszam że się wtrącam. To nie jest zgodne z prawdą. Czy biseksualiści też się rodzą jako biseksualiści? Czy osoby aseksualne też się takie rodzą? Dojrzewanie młodego człowieka to bardzo delikatna sprawa, na jego płciowość wpływ mają najróżniejsze okoliczności, niestety. Eksperymenty seksualne (dobrowolne czy wymuszone) również.
    Ciekawe ilu chłopców niejaki Krollop pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Krolopp "nawrócił" na homoseksualizm.

    P.S. Nie wierzę w "wyleczenia" homoseksualistów.
  • t_ete 25.03.19, 14:48
    wikul napisał:


    > Przepraszam że się wtrącam. To nie jest zgodne z prawdą. Czy biseksualiści też
    > się rodzą jako biseksualiści? Czy osoby aseksualne też się takie rodzą? Dojrzew
    > anie młodego człowieka to bardzo delikatna sprawa, na jego płciowość wpływ mają
    > najróżniejsze okoliczności, niestety. Eksperymenty seksualne (dobrowolne czy w
    > ymuszone) również.

    Wikul - z tego co wiem - niemozliwe jest stwierdzenie orientacji seksualnej PRZED
    wejsciem dziecka w okres dojrzewania. Bywa, ze dzieci maja etap zainteresowania rownolatkami tej samej plci ale to o niczym nie swiadczy. Bywa rowniez tak, ze ludzie uswiadamiaja sobie swoja homoseksualna orientacja - juz po okresie dojrzewania,
    w ktorym mieli doswiadczenia seksualne z osobami plci przeciwnej. Ale to rowniez
    nie oznacza, ze jakies negatywne doswiadczenia z tego okresu 'przyczynily sie' do
    'uksztaltowania sie opcji homoseksualnej' .... a raczej odwrotnie - to homoseksualne ukierunkowanie popedu plciowego - spowodowalo, ze te pierwsze doswiadczenia
    nie byly satysfakcjonujace.

    > Ciekawe ilu chłopców niejaki Krollop pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Krolopp "nawrócił" na homoseksualizm.

    Trzeba poszperac w artykulach naukowych na ten temat.
    Moim zdaniem - nie mozna nawrocic homoseksualisty na heteroseksualizm
    a heteroseksualisty - na homoseksualizm.

    Tak jak pisalam wczesniej - mozliwe sa zachowania homoseksualne/heteroseksualne
    (niezgodne z wlasciwa orientacja) - w przeroznych sytuacjach, pod wplywem wielu czynnikow.

    tete


    > P.S. Nie wierzę w "wyleczenia" homoseksualistów.

    Ja rowniez.
  • sz0k 23.03.19, 11:39
    dachs napisał:

    > Przecież to kompletnie nieważne.

    Ależ jest to niezmiernie ważne. Żeby nie powiedzieć fundamentalnie ważne. I to dokładnie z tych samych powodów, o których pisze tete (przy czym dla niej to oczywisty koszmar, podlewany jakimiś piekielnymi wizjami, wyciągniętych nie wiadomo skąd przez "GWna" et consortes, terapii wstrząsowych, dla mnie to nadzieja).

    Jeśli bowiem homoseksualizm jest wrodzony to walka ze zboczonymi zachowaniami z niego wynikającymi, staje się bardzo trudna, prawie niemożliwa. Ciężko jest przekonać kogoś do tego, że zachowania homoseksualne są złe, jeśli wmówiono mu, że taki się urodził. Taki jest zresztą cel lobby gejowskich, przecież już całemu niemalże światu wmówiono, że homoseksualizm jest "normalny", równorzędny jak heteroseksualizm. Wpojenie, że jest "wrodzony" niebywale w tym właśnie pomogło. Bo "wrodzony" ergo "naturalny" ergo "normalny".

    Do tego oczywiście otwiera to szeroko drzwi przed wszelkiej maści zboczonymi deprawatorami, którzy dzięki temu argumentowi mogą tylko utwierdzać osoby z nabytym homoseksualizmem w słuszności ich wyboru (no bo przecież "tacy się urodzili", a nie tam, że jakieś tragiczne doświadczenia z dzieciństwa, jak np. wykorzystanie seksualne przez pederastę, sprowadziły ich na tą złą drogę).

    > Pederaści są między nami i jakoś musimy z nimi żyć.
    > Cóż zatem możemy z takim pederastą zrobić?

    Z pederastą jako takim to generalnie nic, bo to trochę tak jakbyś traktował ich jak jakichś upośledzonych, trędowatych, czy inwalidów, że "trzeba coś z nimi zrobić" (nawet jeśli tylko w pozytywnym tego słowa znaczeniu, jako ułatwienia w dostępie i poruszaniu się, itp., itd.).

    Natomiast już z konkretnymi zachowaniami - o to jak najbardziej tak. Przede wszystkim należy ludzi uświadamiać, że czyny homoseksualne są złe. I tu Kościół (nie tylko duchowni, ale cała wspólnota wiernych!) ma ogromną rolę do spełnienia. Bo o ile np. łatwo ludziom przyjąć do wiadomości, że alkoholizm, palenie papierosów, czy narkomania są złe, bo w większym czy mniejszym stopniu ich negatywne efekty są łatwo dostrzegalne. O tyle w przypadku współżycia osób tej samej płci jest to o wiele trudniejsze bo negatywne skutki są przede wszystkim na płaszczyźnie psychicznej, a szczególnie duchowej (no a w tą jak wiadomo niewielu, a już zwłaszcza z czynnych pederastów, wierzy).

    Potępienie zachowań oczywiście pociąga za sobą dalsze konsekwencje już jak bardziej "namacalne" (w tym prawne). M.in. zakaz wszelkiego rodzaju demoralizujących praktyk, ze szczególnym uwzględnieniem, edukacji szkolnej, wszelkiej maści parad dewiantów, czy jakichkolwiek przywilejów prawnych wynikających li tylko z faktu bycia dewiantem.

    --
    "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
    Nikołaj Gogol
  • kalllka 23.03.19, 12:23
    Nie wiem czy uprawnionym byłby wniosek, ze sposób wychowania czyni z człowieka złodzieja.. bo calosc ciekawa i nieagresywna ale gubi się w labiryncie rozbudowanych cytatami argumentów i podtytułów...
    Nie wiem jak sobie radzicie z czytaniem i rozumieniem /wszystkiego/ mając tak zawikłany watas.
    Przydałaby się rzetelna rada jak złożyć wątek by np. Sz0ka/ z przyzwyczajenia/ do kosza nie kliknąć...
  • dachs 24.03.19, 08:59
    sz0k napisał:

    > Ależ jest to niezmiernie ważne.
    > Jeśli bowiem homoseksualizm jest wrodzony to walka ze zboczonymi zachowaniami z
    > niego wynikającymi, staje się bardzo trudna, prawie niemożliwa

    No, tak. Z tego punktu widzenia to ważne.
    Ale jeśli się z takimi zachowaniami walczyć nie chce, to geneza homoseksualizmu taka ważna już nie jest. Też nie zgadzam się z twierdzeniami Tete, że homoseksualizm jest tylko wrodzony, ale nawet, jakby był, to mi to nie przeszkadza, bo tak czy owak jest to defekt.
    W dodatku nie wierzę w możliwości terapii tego defektu, przynajmniej w odniesieniu do konkretnego pojedynczego pederasty.
    O ile nie ma co sobie zaprzątać głowy sprowadzaniem czynnych homoseksualistów na drogę cnoty, o tyle trzeba zrobić wszystko, by nie mieli oni wpływu na młodzież.
    Rejestrowanie pederastów byłoby nielegalne i niedemokratyczne.
    Demokratyczne byłoby za to wprowadzenie związków partnerskich. Dziedziczenie, podatki, informacja w szpitalach itd.
    Za to absolutny zakaz wykonywania zawodów związanych z dziećmi.


    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • sz0k 24.03.19, 11:08
    dachs napisał:

    > W dodatku nie wierzę w możliwości terapii tego defektu, przynajmniej w odniesie
    > niu do konkretnego pojedynczego pederasty.

    A możliwości leczenia alkoholizmu, czy narkomanii widzisz?

    > O ile nie ma co sobie zaprzątać głowy sprowadzaniem czynnych homoseksualistów n
    > a drogę cnoty.

    Jak nie chcą, to pewnie, że nie. Nikogo na siłę i wbrew jego woli nie powinno się do niczego zmuszać.

    > Demokratyczne byłoby za to wprowadzenie związków partnerskich. Dziedziczenie, p
    > odatki, informacja w szpitalach itd.

    Aaaa nieee nooo jak "demokratyczne" to klękajcie narody smile Tylko co masz na myśli używając w tym kontekście słówka "demokratycznie"? Że niby większość Polaków tego chce? Po pierwsze - czy rzeczywiście? Po drugie - a co to jest za powód? Rozumiem, że jak większość chciałaby związków partnerskich z kozą czy kotem to też należałoby to zagwarantować, no bo to przecież "demokratyczne"?

    --
    "Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację."
    Karol Marks
  • dachs 24.03.19, 16:16
    sz0k napisał:

    > Aaaa nieee nooo jak "demokratyczne" to klękajcie narody smile Tylko co masz na myś
    > li używając w tym kontekście słówka "demokratycznie"? Że niby większość Polaków
    > tego chce? Po pierwsze - czy rzeczywiście? Po drugie - a co to jest za powód?
    > Rozumiem, że jak większość chciałaby związków partnerskich z kozą czy kotem to
    > też należałoby to zagwarantować, no bo to przecież "demokratyczne"?

    Właśnie dostarczyłeś idealnego przykładu na wyrywanie zdań z kontekstu.
    Kontekst jest taki:
    "Rejestrowanie pederastów byłoby nielegalne i niedemokratyczne.
    Demokratyczne byłoby za to wprowadzenie związków partnerskich. Dziedziczenie, podatki, informacja w szpitalach itd.
    Za to absolutny zakaz wykonywania zawodów związanych z dziećmi.

    Może myśl jest tu zbyt zawoalowana. Przepraszam.


    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • sz0k 25.03.19, 19:51
    dachs napisał:

    > Właśnie dostarczyłeś idealnego przykładu na wyrywanie zdań z kontekstu.
    > Kontekst jest taki:
    > "Rejestrowanie pederastów byłoby nielegalne i niedemokratyczne.
    > Demokratyczne byłoby za to wprowadzenie związków partnerskich. Dziedziczenie, p
    > odatki, informacja w szpitalach itd.
    > Za to absolutny zakaz wykonywania zawodów związanych z dziećmi.

    > Może myśl jest tu zbyt zawoalowana. Przepraszam.

    Cóż, być może nie wychwyciłem sarkazmu. W takim razie to ja przepraszam smile

    --
    "Namaszczenie z Bożej łaski ograniczało władzę monarchy; przedstawiciel ludu jest reprezentantem absolutnego absolutyzmu."
    Nicolás Gómez Dávila
  • t_ete 26.03.19, 00:22
    sz0k napisał:

    > dachs napisał:
    >
    > > W dodatku nie wierzę w możliwości terapii tego defektu, przynajmniej w od
    > niesie
    > > niu do konkretnego pojedynczego pederasty.
    >
    > A możliwości leczenia alkoholizmu, czy narkomanii widzisz?

    Sa prosze pana - uzaleznienia. Od narkotykow, lekow, alkoholu - a takze
    od hazardu, internetu i - uwaga ... od seksu (od seksu w ogole, bez rozrozniania
    czy dotyczy hetero czy homo). To sie leczy. Owszem.


    Z tym uzalenieniem od seksu jest pewien problem ... Ludziom, ktorzy
    nie rozumieja istoty uzaleznienia - wydaje sie, ze seksoholizm to
    swietna sprawa ( i po co to leczyc ?) - ale jego sila niszczaca - jest
    podobna jak innych uzaleznien.

    Nie musze chyba dodawac, ze wiekszosc seksoholikow w Polsce
    jest heteroseksualna ?

    Podobnie jak alkoholikow, narkomanow, lekomanow, uzaleznionych
    od hazardu, gier komputerowych oraz internetu - ogolnie.

    Ze statystyk wynika.

    Samych zdiagnozowanych alkoholikow mamy w Polsce 800 tys.
    Ok. 3 mln polskich obywateli naduzywa alkoholu.
    To jest 10 % wszystkich obywateli - od niemowlaka do stulatka.

    A pan chce leczyc ludzi z homoseksualizmu ?

    tete
  • sz0k 26.03.19, 16:36
    t_ete napisała:

    > A pan chce leczyc ludzi z homoseksualizmu ?

    Chcę ich "leczyć" (jeśli wyrażą taką chęć) z zachowań homoseksualnych. Stąd analogia do alkoholizmu, czy narkomanii (podkreślam słówko "analogia", które nie oznacza tożsamości w sensie identyczności). Ich też nie da się "wyleczyć", jedynym "lekarstwem" jest abstynencja, ale alkoholikiem zostaje się do końca życia. Czy w przypadku zaburzonych praktyk seksualnych możliwa jest tylko i wyłącznie abstynencja, czy też powrót do naturalnych zachowań? Nie wiem, myślę że możliwe są obydwie wersje w zależności od przypadku, ale specjalistą od behawiorystyki nie jestem, także...

    --
    "Demokracja opiera się na kłamstwie, przeto nigdy nie może stać się prawdą!"
    Nikołaj Gogol
  • t_ete 29.03.19, 00:35
    sz0k napisał:

    > Chcę ich "leczyć" (jeśli wyrażą taką chęć) z zachowań homoseksualnych. Stąd ana
    > logia do alkoholizmu, czy narkomanii (podkreślam słówko "analogia", które nie o
    > znacza tożsamości w sensie identyczności). Ich też nie da się "wyleczyć", jedyn
    > ym "lekarstwem" jest abstynencja, ale alkoholikiem zostaje się do końca życia.

    Czyli oczekuje Pan seksualnej wstrzemiezliwosci od homoseksualistow ?
    A dlaczegoz to ?

    Analogia do alkoholizmu, narkomanii itd...... (nie uzyje brzydkiego slowa) - z 'komina wzieta'
    Alkoholik czy narkoman zabija nie tylko siebie, swoim uzaleznieniem 'zabija' takze bliskich.
    I nie tylko.
    Nachlany czy nacpany osobnik wsiada w samochod - i jedzie. Ile wypadkow po spozyciu ?
    Ile ofiar smiertelnych - ktorych jedyna wina bylo to, ze znalazly sie na jego 'trasie' ?
    Samochod ? ... ba, czasem tramwaj lub autobus.

    Pan sobie poslucha zeznan takiego typa, ktory bierze noz, siekiere czy co tam ma pod reka.
    'Dlaczego pan zabil zone ?' - 'Nie pamietam, bylem pijany'
    Mantra.
    Nie pamietam, bylem pijany. Nie wiem dlaczego to zrobilem.
    Nie wiem co mi przyszlo do glowy.

    Kilkumiesiecznemu dziecku przylozy.
    Nie pamieta dlaczego. Bo plakalo.

    Praca.
    Jak dlugo utrzyma sie w pracy osoba uzalezniona ? To zalezy od rodzaju pracy i
    reakcji otoczenia. Ale zwykle - w koncu traci prace. Wylatuje.

    Rodzina.
    Zyje w koszmarze. Ktorego opisywac nie bede - bo jest oczywisty.

    itd.itd.

    ...........................I Pan porownuje uzaleznienienia i ich skutki - do homoseksualizmu ???

    > Czy w przypadku zaburzonych praktyk seksualnych możliwa jest tylko i wyłącznie
    > abstynencja, czy też powrót do naturalnych zachowań? Nie wiem, myślę że możliwe
    > są obydwie wersje w zależności od przypadku, ale specjalistą od behawiorystyki
    > nie jestem, także...

    Abstynencja ? W przypadku doroslych ludzi ?
    Dotyczy katolickich ksiezy, zakonnikow, zakonnic, dziewic konsystorskich
    oraz ludzi gleboko wierzacych, ktorzy postanawiaja ze ich zwiazek bedzie 'bialym malzenstwem'.
    Moze kogos pominelam ? Nie wiem.

    Rownie dobrze moglby Pan sugerowac abstynencje parom hetero - poniewaz uwaza Pan,
    ze nie powinni.... bo - nie. Bo sie to Panu nie podoba. Poniewaz budzi niesmak.
    Z jakiegos powodu, ktory dla Pana jest istotny.

    Homoseksualizm to nie sa 'zaburzone praktyki seksualne'. One sa takie dla Pana.
    Ale jest na to lekarstwo : nie interesowac sie, nie zagladac pod koldre, nie zastanawiac -
    kto, jakie role - pelni w takim zwiazku. Przyjac do wiadomosci. Po co tak cierpiec ?

    Zostawic ludzi w spokoju - niech sa szczesliwi w tych swoich homoseksualnych
    zwiazkach. Przeciez zwiazkow heteroseksualnych sie 'nie czepiamy' - uznajac, ze gdy
    ludzie sa dorosli - to jesli nie krzywdza siebie nawzajem - nikt nie powinien sie
    do nich wtracac.

    A moze ?
    W swiecie hetero jest przeciez wiele seksualnych dziwactw ... przeszkadzaja Panu ?
    Chcialby Pan wyrugowac z zycia seksualnego Polakow - praktyki, ktore
    uznaje Pan za ... osobliwe lub nawet okropne ?

    A co jesli ludzie lubia te swoje 'osobliwosci' i 'okropienstwa' ?
    Maja sie ich wyrzec - bo to nie pasuje do Pana 'normy' ?


    tete

  • sz0k 29.03.19, 15:07
    [cut]
    Szanowna Pani oszczędziłaby sobie i nam tego potoku słów wynikającego zapewne z emocjonalnego uniesienia gdyby tylko Pani zechciała się skoncentrować na dwóch rzeczach z mojego wpisu:
    1. analogia
    2. "jeśli wyrażą taką chęć".

    Tak, osoby zboczone seksualnie (nie tylko homoseksualnie, ale i na przeróżne inne sposoby) wyrządzają szkodę - w pierwszej kolejności sobie, ale również i innym. I to nie tylko na duszy, która dla Pani zapewne jest abstrakcją, ale również i na umyśle, jak i częstokroć na ciele. Nie w identyczny sposób jak alkoholicy, ale analogiczny. Bardziej zbliżony do seksoholików.

    Jeśli bowiem ta grupa identyfikuje się tylko i wyłącznie przez pryzmat tego jak współżyje to znaczy, że właśnie to stanowi o ich istocie. Heteroseksualiści nie określają się przez to w jaki sposób współżyją, jest to jedna z tysięcy rzeczy, która stanowi o istocie normalnego człowieka. Dla pederasty, jak i dla innych zboczeńców wszystko kręci się wokół ich zboczenia. To widać, słychać i czuć na każdym kroku. Stąd i negatywne, ale i jak najbardziej logiczne konsekwencje - jest to grupa o największym ryzyku zachorowań na choroby weneryczne, idąca w coraz to kolejne i gorsze zboczenia (pedofilia wśród nich króluje), o kompletnie niestałych związkach coraz to i nowych partnerach, itp., itd. Wszystko na skalę nie spotykaną wśród ludzi normalnych.

    Ja na siłę takich ludzi leczyć nie zamierzam, tak jak nie zamierzam leczyć na siłę zboczeńców heteroseksualnych (seksoholików, sado-masochistów, fetyszystów, itp.). Nie widzę jednak powodu, dla którego zboczenia miałbym nie nazywać zboczeniem i nie pomagać tym ludziom, którzy chcą z nim zerwać.

    --
    "Namaszczenie z Bożej łaski ograniczało władzę monarchy; przedstawiciel ludu jest reprezentantem absolutnego absolutyzmu."
    Nicolás Gómez Dávila
  • dachs 31.03.19, 17:29
    sz0k napisał:

    > Jeśli bowiem ta grupa identyfikuje się tylko i wyłącznie przez pryzmat tego jak
    > współżyje to znaczy, że właśnie to stanowi o ich istocie.

    Pamiętam te wrzawę oburzenia, jaka poszła przez całą postępową Polskę, że Sejm śmiał się śmiać, gdy Biedroń użył wyrażenia "poniżej pasa".
    Najłagodniejsi pisali, że posłowie "rechotali".
    A co mieli robić, gdy takie rzeczy padają z ust kolegi, który do Sejmu dostał sie wyłącznie wskutek działalności poniżej pasa?

    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • snajper55 31.03.19, 19:06
    dachs napisał:

    > A co mieli robić, gdy takie rzeczy padają z ust kolegi, który do Sejmu dostał s
    > ie wyłącznie wskutek działalności poniżej pasa?

    Może ty skupiasz się na tym, co Biedroń ma poniżej pasa. Ale nie sądź, że suweren jest tobie podobny.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • dachs 31.03.19, 19:37
    snajper55 napisał:



    > Może ty skupiasz się na tym, co Biedroń ma poniżej pasa. Ale nie sądź, że suweren
    > jest tobie podobny.

    Suweren myśli raczej o dupie Maryni.

    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • sz0k 23.03.19, 10:50
    t_ete napisała:

    > Jest jakas cezura czasowa pomiedzy nauka 'w pierwotnym rozumieniu' i nauka, kto
    > rej za nauke nie uwazasz ?

    Nie ma żadnej cezury czasowej tete. Już w starożytności takie brednie jak np. astrologia uważano za naukę, mimo że to ewidentna pseudo-nauka. Czynnikiem różniącym jest stosunek do prawdy. Nauka ma za zadanie poznawanie prawdy. Pseudo-nauka służy do "prawdy" kreowania.

    > Zdarzaja sie mezczyzni homoseksualni. Gdy trafiaja do wiezienia - nadal sa homo
    > seksualni (ale sie tym nie chwala). Gdy wychodza na wolnosc - pozostaja homosek
    > sualni.
    >
    > Z heteroseksualnego mezczyzny - wiezienie nie czyni - homoseksualisty.
    > Zachowania homoseksualne w wiezieniu - maja charakter 'zastepczy'. Oprocz zaspo
    > kojenia
    > potrzeb seksualnych - wazne jest rowniez okazanie dominacji - szczegolnie dotyc
    > zy to wiezniow z dlugimi wyrokami. Wiezniowie, ktorzy sa 'najwyzej ' w hierarch
    > ii sa pasywni w czasie stosunku oralnego i aktywni - w czasie stosunku analnego
    > .
    > Powtorze raz jeszcze : to mezczyzni heteroseksualni, ktorzy po wyjsciu na wolno
    > sc 'wracaja' do swojej orientacji.

    Z powyższego wodolejstwa skoncentruję się tylko na tym: "mają charakter zastępczy". To jak mi teraz udowodnisz, że znaczna część pederastów nie uprawia swojego zboczenia właśnie w charakterze "zastępczym"? Klinicznie im stwierdzono tą ich "wrodzoną orientację"? W jaki sposób?

    > Nie dowodzi. Zachowania homoseksualne w wiezieniu (dotyczy to i mezczyzn, i kob
    > iet)
    > maja w wiekszosci charakter zastepczy. Mowiac najprosciej - wynikaja z braku pa
    > rtnerki/partnera plci przeciwnej.

    Cholera... aż strach pomyśleć co by było gdyby ich np. do klatki z małpami zamknąć... "Wrodzony" heteryk nagle zaczyna spółkować kompletnie wbrew swojej naturze w "charakterze zastępczym"... ło matulu...

    > > Ja podaję możliwe przyczyny, nie twierdzę natomiast, że ich zaistnieni
    > e z automatu warunkuje zmianę orientacji.

    >
    > Skoro tak napisales - to wierzysz, ze wszystkie dzieci rodza sie heteroseksualn
    > e i jedynie
    > wskutek czynnikow zewnetrznych/innych (?) - ukierunkowanie ich popedu plciowego
    > moze sie zmienic. No ale to nie jest prawda.

    Wybacz, ale i tak Ci nie wierzę. Zdajesz sobie sprawę z konsekwencji swoich teorii o "wrodzeniu homoseksualizmu"? Bo jeśli homoseksualizm jest wrodzony to dlaczego nie pedofilia, albo zoofilia? Bo wg. WHO to nie są "orientacje seksualne"? Przecież to jest tylko jakaś arbitralna decyzja, takich czy innych gremiów, napisana na papierze. Natura ma w dupie wytyczne WHO. Jeśli pociąg do tej samej płci jest zdeterminowany genetycznie od urodzenia, to dlaczego nie pociąg do zwierząt, czy małych dzieci... Urodzony zoofil... a to ci dopiero heca...

    > Tak tak ... belkot genetykow, andrologow, endokrynologow, pediatrow, psychiatro
    > w
    > - i innych czarownikow. Grunt to zdrowy rozsadek.

    I fizyków kwantowych, farmaceutów, weterynarzy, budowniczych mostów i astronautów... Nie ma dziedziny nauki, która by się nie pochyliła nad ludzką płciowością i dołożyła swojego kamyczka do ogródka "rodzaje płci". Tyle jeszcze niezbadanych rejonów pozostało. Z Twojej wyliczanki chociażby:
    > niezgodnosci miedzy plcia genetyczna, gonadalna, genitalna, fenotypowa i psychiczna.
    A co z płcią astralną, transcendentalną, wolicjonalną, kosmiczną?

    > > Odebrałaś jakiś kurs korespondencyjny na "studiach gender"?
    >
    > Gdzie sie uchowales czlowieku ?
    > Nie wiesz czym sie zajmuje wspolczesna medycyna ?

    Takimi pierdołami? To moje gratulacje.

    > > Jednym słowem: naukowcy niczego nie są pewni, no ale jednego to na pewno
    > są pew
    > > ni. Ciekawe tylko skąd...
    >
    > Ciekawe sa wyniki badan. I tych wspolczesnych, i tych z przeszlosci.
    >
    > Orientacji seksualnej nie mozna 'zmienic'. Z homoseksualnej
    > na heteroseksualna - czy odwrotnie.
    >
    > A tych heteroseksualnych panow, ktorzy naczytali sie o [b]terapii konwersyjnej[
    > /b]
    > (jakoby 'leczacej z homoseksualizmu) - zachecam by
    > wyobrazili sobie, ze pod presja rodziny i otoczenia - maja zrezygnowac z kobiet
    > .
    > Tak w ogole.
    > Nie ogladac sie za ... Nie przygladac sie ... Nie wyobrazac sobie ...
    > Kobieta jest - fuj ! Ma budzic obrzydzenie. To ohydne kobiece cialo ...
    > Maja wzbudzic w sobie poczucie winy, ze mysla o kobietach.
    > Maja 'przekonstruowac' swoj mozg by usunac z niego najdrobniejsze
    > skojarzenie : kobieta -sex. Nie zastanawiac sie nad tym jak pachna,
    > jaka maja skore, i jak zalotnie odgarniaja wlosy.
    > Zapomniec.
    >
    > Niemozliwe ?
    > To przeciez terapia konwersyjna.

    Wybacz tete, ale na dyskusje z Twoimi fobiami nie mam czasu ani ochoty.

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • au999 23.03.19, 14:28
    sz0k napisał:

    > Zdajesz sobie sprawę z konsekwencji swoich teo
    > rii o "wrodzeniu homoseksualizmu"? Bo jeśli homoseksualizm jest wrodzony to dla
    > czego nie pedofilia, albo zoofilia?

    tak samo jest z seryjnymi mordercami. Nikt się takim nie urodził.
    To się nabywa.
    Przyczyn może być setki. Np. za dużo pornografii, porąbane wychowanie, nadmiar feminizacji w około, kompleksy nabyte, chęć poczucia władzy, a nawet wzorowanie się na innych seryjnych mordercach czyli ciekawość jak to jest. No i oczywiście pieniądze właśnie.
  • snajper55 21.03.19, 15:15
    xiazeluka napisała:

    > Towarzyszu pedofilu, seksualność jest sprawą prywatną, intymną, taką, którą każ
    > dy samodzielnie rozwija w odpowiednim dla siebie czasie. W szkołach i tym bardz
    > iej przedszkolach nie ma żadnych homo, są jedynie dzieci, które powinny mieć gw
    > arancję swobodnego rozwoju, bez przymusowego narzucania im - bez zgody rodziców
    > , w dodatku - ideologii seksualno-pedalskiej. Seksualność człowieka od tysięcy
    > lat obywała się bez "zaleceń" HÓ i jakoś nie było problemu z kwestiami intymnym
    > i, a tym bardziej wydumanym (bo nie rzeczywistym) "problemem" osób LGBTNSDAP.

    A ileż lat człowiek odbywał się bez kanalizacji! Ale postempakom to przeszkadzało. big_grin

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • qwardian 23.03.19, 10:42

    Nic nie zrozumiałeś z tamtego wątku. Nie kanalizacja, ale antyseptyczne metody oczyszczania ścieków zrewolucjonizowały sposób pozbywania się ich z miast. Zawarte w tej publikacji.

    archive.org/details/cu31924003641929/page/n2
    Dopiero tam wyznaczono warunki jakie ścieki mogą trafić do rzek, żeby nie wywołały epidemii.

    The Royal Commission on Sewage Disposal published its eighth report in 1912 that set what became the international standard for sewage discharge into rivers; the '20:30 standard', which allowed 20 milligrams (0.31 gr) Biochemical oxygen demand and 30 milligrams (0.46 gr) suspended solid per litre (0.26 US gal).

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • snajper55 21.03.19, 02:48
    t_ete napisała:

    > oleg3 napisał:
    >
    > > Opisz to szerzej. I koniecznie w kontekście.
    >
    > Przeciez to zabawne ...

    Tete, dla niektórych nic co ma związek z płcią czy seksem nie jest zabawne. To są dla nich śmiertelnie poważne sprawy. Biedni ludzie...

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • au999 23.03.19, 14:44
    snajper55 napisał:

    > Tete, dla niektórych nic co ma związek z płcią czy seksem nie jest zabawne. To
    > są dla nich śmiertelnie poważne sprawy.

    to prawda jest, w Wielkiej Brytanii (jaka ona tam niby wielka teraz) pedziów zamykano w pudełkach jeszcze po 2wś. Teraz przekręcili wajchę w druga stronę. W innych krajach podobnie.
    W Polsce nigdy pedzie nie byli za to karani. Traktowano to jako coś śmiesznego. I tyle.
    Nawet w przedwojennych filmach fabularnych przedstawiano homoseksualizm zabawnie.
    Np. w filmie "Czy Lucyna to dziewczyna".
    Dlatego też w Polsce będziemy to traktowali śmiertelnie poważnie.
    Ani karania ani przywilejów ani publicznej afirmacji.
    Aby było tak jak było właśnie.
  • xiazeluka 20.03.19, 14:53
    Zabawne. Chociaż dopytywanie się Suskiego o nazwisko Katarzyny jest jeszcze śmieszniejsze.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • t_ete 20.03.19, 17:03
    xiazeluka napisała:

    > Zabawne. Chociaż dopytywanie się Suskiego o nazwisko Katarzyny jest jeszcze śmi
    > eszniejsze.

    'Caryca' Suskiego - byla swietna smile

    tete
  • sz0k 23.03.19, 11:45
    xiazeluka napisała:

    > Zabawne. Chociaż dopytywanie się Suskiego o nazwisko Katarzyny jest jeszcze śmi
    > eszniejsze.

    Tak przy okazji to było podwójnie zabawne, łącznie z odpowiedzią:
    - Nazwisko?
    - Wielka

    Bareja i Monty Python w jednym smile

    --
    "Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem."
    Ludwik Pasteur
  • xiazeluka 23.03.19, 15:11
    Potrójnie zabawne nawet - reakcja Wasserman.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.