Dodaj do ulubionych

O przemienności mnożenia

03.04.19, 12:54
Pierwszy raz przeczytałem o tym zdarzeniu na blogu
www.salon24.pl/u/sikornik2/945245,idziemy-do-szkoly-czy-strajkujemy
Temat podjęła też GW
www.edziecko.pl/Junior/7,160035,24605126,uczen-otrzymal-poprawny-wynik-mnozenia-ale-nauczyciel-odjal.html#g=z&s=BoxLSMT
Nie miałem zamiaru znęcać się nad nauczycielką i kopać polską szkołę. GW i czytelnicy (starannie dobrani? wychowankowie Gazety?) twierdzą jednak, że sprawa jest kontrowersyjna. Ano jest kontrowersyjna, acz z całkiem innych powodów. Szkoła ma w doopie uczenie czegokolwiek. Nauczyciel ma w doopie prawdę czy poczucie sprawiedliwości. Szkoła ma za zadanie tresowanie dzieci. Szablon. Szablon decyduje o ocenie. Szablon ma to do siebie, że można go narzucić. Prawda broni się sama.

--
„Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
Edytor zaawansowany
  • qwardian 03.04.19, 13:20
    Podstawówka jest obowiązkowa i do drzwi zapuka gestapo szkolne, kiedy dziecko nie pojawi się na czas w obozie . Dziecku odmawia się samodzielności również w sprawach życiowych. Jako młody rzemieślnik mógłby spokojnie zakupić mieszkanie w wieku lat dwudziestu i założyć rodzinę, bo rynek ceni sobie fachowców i płaci grubo ponad średnią płacę za kładzenie płytek, polakierowanie samochodu, czy spawanie profili ze stali nierdzewnej.

    Uwaga za wycieraczkę do butów ze stali nierdzewnej do mojego ogrodu zapłaciłem kobiecie 600 złotych polskich za ich zespawanie i zrobienie na wymiar. Jak kto chce służę zdjęciem, ale nie w tej chwili, bo właśnie idę do sklepu hydraulicznego..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • dachs 03.04.19, 14:20
    Skłaniam się do przyznania racji nauczycielowi.
    Mnożenie jest wprawdzie przemienne, ale co przez co mnożymy w rzeczywistości, już niekoniecznie.
    Zgadzam się z tym np. wpisem:
    "Jest sześć banknotów po 10 zł, a nie jak uczeń napisał: 10 banknotów po sześć zł. Tu chodzi o czytanie ze zrozumieniem.

    Uważam, że nauczyciel ocenił tę pracę zbyt surowo, ale bardziej mam mu za złe, że nie wykorzystał tego przypadku do przeprowadzenia lekcji precyzyjnego planowania obliczeń.


    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • oleg3 03.04.19, 14:44
    Ja bym oblał Borsuku. Z treści zadania i z przemienności mnożenia wynika, że mogę liczyć zarówno 6 X 4 jak i 4 X 6. Całe życie się tego trzymałem. I wcale nie chodzi o czytanie ze zrozumieniem!

    "Jest sześć banknotów po 10 zł, a nie jak uczeń napisał: 10 banknotów po sześć zł."
    I to da się wyczytać z formalnego zapisu mnożenia? Litości!!!

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • oleg3 03.04.19, 15:12
    Taka zagadka Borsuku. Mam 10 banknotów po 10 zł.
    Który zapis wynika z czytania ze zrozumieniem?

    10 X 10 = 100
    czy
    10 X 10 = 100?

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • sz0k 03.04.19, 15:23
    oleg3 napisał:

    > Taka zagadka Borsuku. Mam 10 banknotów po 10 zł.
    > Który zapis wynika z czytania ze zrozumieniem?
    >
    > 10 X 10 = 100
    > czy
    > 10 X 10 = 100?

    Zdecydowanie 10 X 10 smile))

    @Borsuku masz humanistyczne wykształcenie? smile

    --
    "Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek."
    Gilbert Keith Chesterton
  • dachs 03.04.19, 16:28
    sz0k napisał:


    > @Borsuku masz humanistyczne wykształcenie? smile

    Mam.

    I dlatego, kupując po sześć guzików do różnej ilości bluzek, porządek widziałbym w takiej serii:

    4x6
    8x6
    3x6
    9x6
    5x6
    natomiast seria

    4x6
    8x6
    6x3
    9x6
    5x6

    wprawiła by mnie w kłopot.
    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • sz0k 03.04.19, 16:45
    dachs napisał:

    > sz0k napisał:
    >
    >
    > > @Borsuku masz humanistyczne wykształcenie? smile
    >
    > Mam.

    Spoko. Nie traktuj tego jako zarzut, czy naśmiewanie się, to jest na swój sposób urocze.

    > I dlatego, kupując po sześć guzików do różnej ilości bluzek, porządek widziałb
    > ym w takiej serii:
    >
    > 4x6
    > 8x6
    > 3x6
    > 9x6
    > 5x6
    > natomiast seria
    >
    > 4x6
    > 8x6
    > 6x3
    > 9x6
    > 5x6
    >
    > wprawiła by mnie w kłopot.

    Nie wątpię. Ale ta druga seria powinna wyglądać tak:
    6x4
    6x8
    6x3
    6x9
    6x5
    Lepiej?
    Jak jak czytam zadanie: "Do jednej bluzki potrzeba 6 guzików. Oblicz ile guzików potrzeba do 4 bluzek" automatycznie w głowie robię 6x4... w kolejności czytania... od lewej do prawej... Było nie było z punktu widzenia matematycznego jest to kompletnie bez znaczenia czy pomnoże 6 guzików x 4 bluzki, czy 4 bluzki x 6 guzików. "Pani od polskiego" natomiast weszła w głowę ucznia i stwierdziła, że on pomnożył 6 bluzek x 4 guziki (bo do głowy jej nie przyszło, że można odwrócić kolejność) - Ty zresztą to potwierdziłeś swoim przykładem o pieniądzach, mieszając nominały z ilością banknotów.

    --
    "Błądzić jest rzeczą ludzką, kłamać demokratyczną."
    Nicolás Gómez Dávila
  • dachs 03.04.19, 17:48
    sz0k napisał:

    > Spoko. Nie traktuj tego jako zarzut, czy naśmiewanie się, to jest na swój sposób
    > urocze.

    Nie traktuję, wykształcenie humanistyczne jest urocze. smile

    > Nie wątpię. Ale ta druga seria powinna wyglądać tak:
    > 6x4
    > 6x8
    > 6x3
    > 6x9
    > 6x5
    > Lepiej?

    Masz rację.
    Jak wysłałem posta, to zauważyłem, że tak chciałem to napisać (humanista)
    sad
    Sam pomieszałem i to jest najlepszy dowód na to, że choć obojętne jest co przez co mnożę, ważne jest jak to zapiszę.

    > Jak jak czytam zadanie: "Do jednej bluzki potrzeba 6 guzików.
    ...to ja, jako humanista powiedziałbym: do jednej - 1x6, a do czterech - 4x6. smile
    Ale to jest w ścisłym odniesieniu tylko do tego konkretnego zdania.
    Guziki są tu elementem stałym, więc logicznie powinny być na pierwszym miejscu.


    > Ty zresztą to potwierdziłeś swoim przykładem o pieniądzach, mieszając nominały z ilością
    > banknotów.

    Tu sprawa się komplikuje, bo inaczej powinno się zapisać kilka mnożeń banknotów o tym samym nominale, przez różne ilości, a inaczej kilka mnożeń banknotów o różnym nominale przez tę samą ilość.
    Tym zdaniem nie kontestuję chyba zasady przemienności mnożenia?
    smile

    P.S.
    Dzięki Olegowi, że nareszcie nie o kościele, żydach i pederastach.

    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • au999 03.04.19, 17:56
    dachs napisał:

    > Dzięki Olegowi, że nareszcie nie o kościele, żydach i pederastach.

    o przepraszam, a kto napisał w wątku tym o rabinie i Gwieździe Dawida?
    Tradycji stało się zadość właśnie.
  • piq 03.04.19, 23:39
    ...to liczba bluzek nie ilość, chyba że są na wagę. Przepraszam za upierdliwość.
  • dachs 04.04.19, 06:57
    piq napisał:

    > ...to liczba bluzek nie ilość, chyba że są na wagę. Przepraszam za upierdliwość.

    Kto ma rację, ma prawo być upierdliwy. smile

    Miodek, Bralczyk itd., ale skorupka za młodu nie nasiąknęła i tak już do końca życia "liczbą" pozostanie dla mnie słowo, jakim określę "ilość" bluzek, a "cyfrą", znak jakim ją zapiszę.

    --
    Probowalem odpisac dzis uczestnikowi nick Dachs i pokazala mi sie ponizsza infornacja, na zoltym tle (pod kreska). Moge podejrzewac, ze postaral sie oto wymieniony powyzej Dachs (lub Borsuk), ktory w przeszlosci byl juz moderatorem i wycinal mi podobne numery ze znikaniem moich wpisow, czy zamykaniem mozliwosci prezentowania wlasnych pogladow. smile smile smile
  • kalllka 03.04.19, 20:18
    Nie da się wyczytać.. hmm
    Jeśli po kolei, zgodnie z podawanymi danymi zadania tekstowego podstawiam pod nie cyfry / liczby/ to zapis matematyczny tutaj:
    6/ banknotów/ X 10 /nominał/ złotych= 60 zł.
    Zadanie tekstowe ma uczyć logicznego myślenia bez zrozumienia którego teudni jest pojąć rozbiór logiczny zdania w j.polskim.
    Wszystkie talie działania maja chyba, za zadanie, uczenie dzieci matematycznego porządku, przygotowują do zrozumienia trudniejszych zasad np. Zasady kolejności wykonywanych działań itp.
    Mimo podania poprawnego wyniku nauczyciel z błędnego zapisu mógł wywnioskować, ze uczeń ma kłopoty np dyslektyczne.
  • oleg3 04.04.19, 07:14
    kalllka napisała:

    > Nie da się wyczytać.. hmm

    Nie da się. Zabiorę ci tekst zadania i czytaj sobie do woli. Istotą formalizmu jest to, że jest prawdziwy w pewnej (czasem nieskończonej) liczbie interpretacji.

    > Jeśli po kolei, zgodnie z podawanymi danymi zadania tekstowego podstawiam pod
    > nie cyfry / liczby/ to zapis matematyczny tutaj:
    > 6/ banknotów/ X 10 /nominał/ złotych= 60 zł.
    Właśnie zastosowałaś tajny szyfr do odczytywania tego formalizmu. Niestety ani ja ani ten biedny uczeń nie dostąpiliśmy zaszczytu wtajemniczenia.

    A dalej to już produkujesz czyste bzdury.


    > Zadanie tekstowe ma uczyć logicznego myślenia bez zrozumienia którego teudn
    > i jest pojąć rozbiór logiczny zdania w j.polskim.
    > Wszystkie talie działania maja chyba, za zadanie, uczenie dzieci matematyczne
    > go porządku, przygotowują do zrozumienia trudniejszych zasad np. Zasady kole
    > jności wykonywanych działań itp.
    > Mimo podania poprawnego wyniku nauczyciel z błędnego zapisu mógł wywnioskować,
    > ze uczeń ma kłopoty np dyslektyczne.




    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • kalllka 04.04.19, 10:44
    zadaniem zadania tekstowego jest zrozumienie jego treści. I właściwe uporządkowane przyporządkowanie danych.
    Jesli się nie mylę, zadanie było dla ucznia drugiej klasy... zostaw wiec naukę formalizmów / język polski?/ dla klasy trzeciej, kolegu.


  • oleg3 04.04.19, 10:50
    Dyskusja z tobą to przyjemność. Potrafisz zmieniać zdanie co akapit, w w ramach jednego zdania zawrzeć 3 odmienne opinie.

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • kalllka 04.04.19, 11:05
    Ja z tobą nie dyskutuje.
    Tłumacze ci proste rzeczy.
    Chcesz to je przyjmujesz i rozważasz,
    nie chcesz- to obrażasz.
    Proste jak budowa cepa.
  • oleg3 04.04.19, 11:29
    > nie chcesz- to obrażasz.

    Piszesz głupoty, takie, że zęby bolą. Zamiast skupić się na tekście chcesz mnie wciągnąć do dyskusji o autorze. Co to jest?
    > Zadanie tekstowe ma uczyć logicznego myślenia bez zrozumienia którego teudni jest pojąć rozbiór logiczny zdania w j.polskim.

    Logiczny rozbiór zdania nie jest uzależniony od stosowanego języka naturalnego.
    Uczeń wykazał się zdolnością logicznego myślenia i umiejętnością zastosowania matematyki do rozwiązywania problemów praktycznych. A ty pieprzysz, że " nauczyciel z błędnego zapisu mógł wywnioskować, ze uczeń ma kłopoty np dyslektyczne".

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • kalllka 04.04.19, 11:02
    I jeszcze jedna rzecz a‚ propo,
    W linku z gazety- edu.. coś tam,
    mało było istotnych danych, za to pełno narzucających się oburzonych komentarzy, wbitych duża czcionka, pomiędzy mikro treść
    Myśle, ze właśnie forma i tego artykułu podprogowo wpłynęła na ciebie- ergo
    ustawiła twoj wątek.
    dzięki za wyp k
  • sz0k 03.04.19, 15:28
    oleg3 napisał:

    > Pierwszy raz przeczytałem o tym zdarzeniu na blogu
    > www.salon24.pl/u/sikornik2/945245,idziemy-do-szkoly-czy-strajkujemy

    Jestem na 99,9% przekonany, że to "pani od polskiego" oceniała tą kartkówkę smile

    --
    "Namaszczenie z Bożej łaski ograniczało władzę monarchy; przedstawiciel ludu jest reprezentantem absolutnego absolutyzmu."
    Nicolás Gómez Dávila
  • au999 03.04.19, 15:45
    sz0k napisał:

    > Jestem na 99,9% przekonany, że to "pani od polskiego" oceniała tą kartkówkę smile

    całkiem możliwe, matematyk na zwolnieniu więc było zastępstwo właśnie.
  • au999 03.04.19, 16:00
    ponoć Uniwersytet Warszawski to najlepsza uczelnia kraju.
    No i taka reporterka udała się tam ostatnio aby przepytać studentów i studentki.
    Żaden z nich nie odpowiedział na pytanie ile to jest 6 razy 8. Znaczy się jednemu udało się odpowiedzieć, że 48 ale natychmiast zapytany ile to jest 8 razy 6 odpowiedział 36.
    Nikt nie wiedział z czego wynika liczba Pi. Nikt też nie potrafił wskazać na mapie woj. lubuskiego, czy też wymienić z jakimi krajami graniczy Polska. Nie wiedzieli też kto to jest rabin a gwiazda Dawida kojarzyła im się z prawosławiem. Itp. itd.
    I nie do końca to wina nauczycieli jest. To wina systemu egzaminowania poprzez testy oraz, że nie można zostawić ucznia na 2 rok bo to są wtedy podwójne koszty właśnie.
  • oleg3 03.04.19, 16:39
    >To wina systemu egzaminowania poprzez testy
    To jest jedna z przyczyn, pewnie najważniejsza. Inteligentny uczeń niczego nie musi wiedzieć, by zaliczyć. Te 40% (chyba takie są wymogi) zrobi wykorzystując wyłącznie informacje z tekstu pytania. Jak jeszcze coś tam wie, to ląduje między 4 a 5. Moja najstarsza córka (studentka UW, o którym pisałeś) parę lat temu mi to pokazywała jak próbowałem zagonić ją do nauki.

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • boomerang 03.04.19, 22:25
    w demokracji o wyniku mnożenia decyduje głosowanie
  • oleg3 04.04.19, 14:31
    napisał nauczyciel do redakcji.


    Cytat
    Uczę zawodu w szkole technicznej na prowincji. Poziom uczniów, którzy przychodzą, pod względem matematycznym to III klasa mojej podstawówki. A przecież przez 9 lat ktoś ich matematyki uczył... Nie potrafią obliczyć ułamków, równań z jedną niewiadomą i wielu innych podstawowych rzeczy. (...) Jeśli potrafię w trakcie zajęć douczyć dzieci podstaw, by zrozumiały jak zrobić kosztorys i obliczyć podstawowe belki, to co robiły panie w gimnazjum?
    Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24614916,burza-po-liscie-pani-moniki-przeciwnej-strajkowi-nauczycieli.html#s=BoxOpMT


    Zachęcony podzielę się moimi obserwacjami z pozycji ojca uzdolnionych matematycznie dzieci (córka1 22 lata, studentka; córka2 za rok matura, syn pisze za tydzień testy gimnazjalne). Cynicznie pisząc jestem b. zadowolony ze sposobu i skuteczności nauczania matematyki w polskiej szkole. W zasadzie ci, którzy opanują matematykę na poziomie (cytując nauczyciela) "III klasa mojej podstawówki" wypadają z konkurencji do wszystkiego. A takich jest co najmniej 95%. Selekcja zaczyna się IV klasie podstawówki (piszę o starym systemie z gimnazjum). W klasie V program realizuje mniej niż 10% uczniów. W gimnazjum jeden uczeń na klasę. I to nie w każdej klasie. W roczniku mojego syna w okręgu obejmującym powiat grodzki i powiat ziemski program z matematyki zrealizowało (szacunki na podstawie zawodów powiatowych, wojewódzkich, etc.) z 10-15 osób, z tego sześć (wszystkie są znane z imienia i nazwiska, szkoły) na poziomie celującym. Reszta to matematyczni pariasi.



    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.