Dodaj do ulubionych

Dopadną Michnika. Stefana

25.04.19, 23:07
Dopadną dzięki reformie sądownictwa, która w końcu zakończy zbrodniczą działalność tego sędziego, tego mordercy w todze.

"- Trzeba przypomnieć o takich sędziach jak Stefan Michnik, który jest mordercą w todze, tak można powiedzieć, który w latach stalinowskich przyczyniał się do mordowania naszych największych bohaterów - podkreślił premier. - Jeszcze w latach 90. żyło co najmniej stu sędziów z tych najczarniejszych lat 50., kiedy rzeczywiście dominowała czarna noc stalinowska. I o tym wszystkim trzeba mówić, o tym mówię za granicą, a to, że to się niektórym osobom nie podoba, ponieważ uderza to te struny, które świadczą o tym, jak głęboko jest potrzebna ta reforma wymiaru sprawiedliwości"

www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-04-25/premier-stefan-michnik-jest-morderca-w-todze/
S.
--
Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
Edytor zaawansowany
  • benek231 26.04.19, 05:57
    Tyle, ze Morawiecki sprzedawal w Stanach klamstwo - jak to on. Bo mowil o koniecznosci reformy sadownictwa gdyz siedza w nim stalinowscy sedziowie, ktorych koniecznie nalezy usunac i ukarac. Wiedzac, ze tych sedziow juz dawno nie ma gdyz zostali pousuwani lub/i poprzechodzili na emerytury cwierc wieku temu. Natomiast kilku niedobitkom, pamietajacym tamten okres, nie mozna bylo nawet postawic zarzutow wyslugiwania sie komunistycznemu rezymowi i skazywania/przesladowania niewinnych ludzi.

    Morawiecki to klamca.
  • benek231 28.04.19, 05:59
    Morawiecki w USA: Zmiany w sądownictwie jak rozliczenie z francuskimi kolaborantami

    Bartosz T. Wieliński, Helena Chmielewska-Szlajfer, Nowy Jork
    19 kwietnia 2019 | 06:30


    Polscy sędziowie byli skorumpowani, niewydajni i poza kontrolą. Unia Europejska wtrąca się, bo o Polsce nie ma pojęcia - tak premier Mateusz Morawiecki uzasadniał w Nowym Jorku przejmowanie przez PiS kontroli nad polskim sądownictwem.

    Morawiecki w środę wieczorem był gościem Uniwersytetu Nowojorskiego, gdzie w Centrum im. Jeana Monneta opowiadał o 15-leciu członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Czekała na niego pełna sala, około 450 osób, w większości członków nowojorskiej Polonii, intensywnie zapraszanych na to spotkanie przez polski konsulat. Prowadzący spotkanie prof. Joseph Weiler pytał premiera o polską politykę obronną, NATO oraz relacje między Unią Europejską i USA. Pojawiła się także kwestia sporu z Unią Europejską o polskie sądy. Weidel, który jest wykładowcą prawa europejskiego, przyznał, że przed 2016 r. nie sądził, by artykuł 7 traktatu europejskiego zawierający zapis dyscyplinującej procedury dla krajów łamiących praworządność miał zostać kiedykolwiek użyty. Był więc bardzo zdziwiony, gdy zastosowano go wobec Polski. Premier bagatelizował jednak jego obawy, a publiczność biła mu brawo.

    - W 2015 r. w Polsce doszło do drugiej demokratycznej rewolucji - mówił Morawiecki i dodał, że zmiany jego zdaniem były konieczne, bo w Polsce sądy obsadzono sędziami, którzy orzekali w czasach PRL, wydawali wyroki w procesach politycznych i nie zostali z tego rozliczeni. - To było żałosne i niesprawiedliwe. Zawsze chciałem to zmienić, wprowadzić w sądownictwie sprawiedliwość i niezależność - wyjaśniał Morawiecki.

    Przemilczał jednak to, że w III RP środowisko sędziowskie podejmowało próby samooczyszczenia i wydalało z zawodu sędziów, którzy sprzeniewierzyli się etosowi trzeciej władzy. Te wysiłki nie były do końca skuteczne, ale wśród orzekających dziś sędziów nie ma już osób ze splamionymi życiorysami, a tym bardziej sędziów stalinowskich, o których Morawiecki opowiadał w Nowym Jorku.

    Polska jak Francja po okupacji
    Premier uzasadniał potrzebę zmian w sądownictwie działającą w nim "autoreplikacją", bo sędziowie sami wybierali nowych sędziów, oceniali swoją pracę i prowadzili postępowania dyscyplinarne. - Postkomunistyczne sądownictwo w Polsce nie było kontrolowane przez nikogo - mówił premier, twierdząc, że istota demokracji polega na wzajemnym równoważeniu się trzech gałęzi władzy. Przejęcie kontroli nad sądownictwem przez polityków uzasadniał tym, że Amerykanie na pewno by protestowali, "gdyby Kongres ani prezydent nie mieli wpływu na wybór sędziów Sądu Najwyższego". Nie wyjaśnił jednak, że choć amerykański parlament i głowa państwa decydują o obsadzie stanowisk w sądownictwie, to w przeciwieństwie do sytuacji w Polsce nie mają wpływu na pracę sędziów.

    Co więcej, Morawiecki bezpośrednio porównał sytuację w Polsce do sytuacji Francji rozliczającej się po II wojnie światowej z czasów kolaborującego z Niemcami rządu Vichy. - System sądowniczy został wtedy całkowicie przebudowany - mówił.

    Ludzie Trumpa stronią od Morawieckiego
    Morawiecki twierdził też, że sądownictwo w Polsce jest skorumpowane i nieefektywne. Za to nie przyznał, że po wprowadzeniu zmian wydajność sądów spadła, a czas trwania postępowań się wydłużył.

    Premier przekonywał też, że UE nie ma prawa mieszać się do zmian w sądownictwie, bo to wewnętrzna sprawa Polski, i są one w pełni zgodne z polską konstytucją. - Państwa na zachód od Odry po prostu nie rozumieją państw postkomunistycznych i ich perspektywy - ubolewał. Mówił też, że 90 proc. mediów jest przeciwko niemu. Przemilczał, że najsilniejsze media w kraju - media publiczne - są pod pełną kontrolą PiS od 2016 r. i zajmują się propagandą.

    Oprócz Nowego Jorku Morawiecki odwiedził też Chicago, gdzie wziął udział w premierze filmu "Poland: The Royal Tour", w którym pokazuje Polskę reżyserowi Peterowi Greenbergowi. Nie spotkał się z żadnym przedstawicielem amerykańskiej administracji.

    wyborcza.pl/7,75399,24682108,morawiecki-w-usa-zmiany-w-sadownictwie-jak-rozliczenie-z-francuskimi.html
    Czy pamieta ktos ilu sedziow stalinowskich postawiono przed sad, po 2015r.(?) Badz ilu sedziow, po 2015r., zostalo rozliczonych - np. chocby w formie dyscyplinarki - za "sprzeniewierzenie się etosowi trzeciej władzy"(?)
  • qwardian 26.04.19, 07:01

    Politycy lewicy posługują się w swoich argumentach nazwiskami osób, które już dawno nie żyją i do tego zginęli walcząc o to by osoby pokroju Stefana Michnika nie mieli stanowisk w systemie sprawiedliwości.

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • felusiak1 26.04.19, 18:01
    Ten Michnik ma prawie 90 lat. W więzieniu bedzie więcej kosztował niż przyniesie pozytku.
  • boomerang 27.04.19, 00:47
    Nie wszystko przelicza się na pieniądze, panie Amerykaninie.
  • felusiak1 28.04.19, 04:24
    Nie przeliczam na pieniadze. Ten Stefek mieszka w domu starców za pieniadze szwedzkiego podatnika, pewnie bywszy też się dokłada. Nie można go tak sobie zamknąc i zapomnieć. Trzeba mu wytoczyć proces, który może potrwać długo. Trzeba zapewnić oskarzonemu obrońcę albo caly pluton obrońców i musza to być obrońcy z renomą aby nie być posadzonym o stronniczość. Oskarżonemu trzeba zapewnić dobre warunki i opieke medyczną aby nie wygladało to na zemstę. A kiedy już zapadnie wyrok należy liczyć się z odwolaniem albo kilkoma odwolaniami Czy faktycznie warto się w to bawić wiedząć, ze oskarzony stoi nad grobem i ma już zamówioną trumnę i miejsce na cmentarzu. Gdyby to było 40-50 lat temu to inna gadka ale teraz kiedy on nosi pieluchy?
  • felusiak1 28.04.19, 04:28
    Co z takim zrobić? Nie można go oskarzyć bo nie kontaktuje a zatem nie można go skazać.
    To jaki pozytek z calej sprawy?
  • boomerang 27.04.19, 03:26
    i on o tym dobrze wie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.