Dodaj do ulubionych

"Plan PiS, jak rozbić Unię Europejską" :O)

27.04.19, 15:15
Roman Kuźniar
27 kwietnia 2019 | 07:00


Ideolog obozu władzy, prezydencki minister Krzysztof Szczerski proponuje Europie liberum veto jako sprawdzony mechanizm ustrojowy.


Roman Kuźniar jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, byłym dyplomatą, dyrektorem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego ds. międzynarodowych

PiS odrzuca oskarżenia o dążenie do rozbicia Unii Europejskiej. Po epoce „szmatę wyprowadzić” (początek urzędowania premier Szydło) widzimy dziś przywódców tej partii zbierających się pod hasłem „Polska sercem Europy” i w otoczeniu unijnych flag. To jednak tylko przedwyborcza mimikra. Po wyborach to się zmieni. PiS zechce dokończyć ustrojową rewolucję dającą mu wiecznotrwałą władzę, czyli będzie musiał powrócić do wojny z UE.

Rekonfiguracja i reintegracja, czyli gejzer bałamuctw
Miarodajny przepis na rozbicie Unii znajdujemy w książce jednego z ideologów obozu rządzącego Krzysztofa Szczerskiego „Utopia europejska. Kryzys integracji i polska inicjatywa naprawy”. Notabene, jest to nie tylko partyjny manifest, ale też tak zwana książka profesorska. Ukazała się w 2017 roku i nie zwróciła uwagi komentatorów jako właśnie rzecz, która wiernie oddaje stosunek PiS do Unii Europejskiej. A przecież z tego gejzera bałamuctw obficie czerpie kolega i szef ministra Szczerskiego Andrzej Duda. I to łącznie z „problemem żarówek”, którym popisał się w Berlinie na spotkaniu z prezydentem Niemiec.

Już sam tytuł „Utopia europejska” mówi wiele. Integracja europejska, twierdzi Szczerski, okazała się utopią, dlatego jest w kryzysie i trzeba ją zastąpić czymś „realistycznym”. To dlatego politycy obozu władzy nazywają siebie „eurorealistami”. Można by im było przyznać rację przez pewną analogię. Mieliśmy w historii myśli społecznej „socjalizm utopijny”, a po nim przyszli tacy, którzy próbowali zbudować „realny socjalizm”, czyli komunizm. Obóz władzy przypomina bardzo budowniczych „realnego socjalizmu”, zresztą zamierzenia PiS-u pod wieloma względami taki ustrój przypominają.

W obecnej, realnej, bo przecież trwającej się od lat 50. XX wieku, integracji europejskiej, a zwłaszcza w jej politycznym wymiarze, Szczerski dostrzega wyłącznie wady. Dlatego wielokrotnie pisze, że UE musi ulec rekonfiguracji, reintegracji, rekonstytucji. Brakuje w tej wyliczance jedynie reinkarnacji. Autor chyba nie do końca zadał sobie trud, aby zrozumieć, co oznaczają te proponowane przezeń „re-”, bo przecież rekonstytucja to przywrócenie do dawnego stanu, odtworzenie czegoś, co istniało w przeszłości. Nie pisze przy tym, jaki stan Wspólnoty chciałby przywrócić: z 1957, 1974 czy może z 1985 roku. I co wtedy z negocjowanym i ratyfikowanym przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego traktatem lizbońskim, który jest podstawą dzisiejszej Unii. Należy rozumieć, że powinien trafić na śmietnik historii, jak wszystko inne, co Wspólnota zdołała osiągnąć w ciągu wielu dekad swego rozwoju.

Jak wszystkich autokratów na świecie ministra Szczerskiego i jego kolegów uwiera problem suwerenności w relacji do prawa międzynarodowego. Tutaj chodzi o kształt suwerenności państw członkowskich Wspólnoty. Traktatowe, czyli dobrowolne ograniczenia jej wykonywania są dla Szczerskiego nie do przyjęcia i to jest właściwie najważniejsza rzecz, która z polskiego punktu widzenia powinna ulec zmianie. W rozdziale temu poświęconym wytoczone zostały ciężkie armaty przeciwko „uzurpacji brukselskich elit” do podejmowania decyzji w Unii. Że nie o uzurpację i nie o elity chodzi, tylko o podejmowanie decyzji zgodnie z traktatowymi, dobrowolnie przyjętymi procedurami, tego w tym rozdziale się nie dowiadujemy. Jest tam natomiast nowatorski (sam autor to podkreśla i trzeba się z nim zgodzić) pomysł ustanowienia w ramach rekonfiguracji – a jakże! – Wspólnoty zasady „demokratycznej jednomyślności”.

Recepta na upadek Unii
Tutaj min. Szczerski sięga wyżyn sofistyki, bowiem próbuje tę zasadę uwiarygodnić doświadczeniem Pierwszej Rzeczypospolitej. Starannie jednak omija pojęcie liberum veto, choć przecież do tego sprowadza się ta zasada. Że między innymi dlatego Pierwsza Rzeczypospolita upadła? Nie szkodzi. Dokładnie o to chodzi Szczerskiemu i jego partii. Cały ten obóz chętnie sięga po doświadczenie ustrojowe przedrozbiorowej Polski jako wzór dla UE i trudno uwierzyć, aby był to przypadek zbiorowej historycznej amnezji. Chodzi im zwyczajnie o przepis na upadek Unii.

To jest jeden z kilku elementów „polskiej inicjatywy naprawy” Unii, która jednak nigdy nie została przedłożona w Brukseli ani w żaden inny sposób zgłoszona członkom Wspólnoty. Zapewne dlatego, że nie daliby oni wiary, iż polskie tradycje rządzenia – także te obecne – na które powołuje się Szczerski, nadają się do uzdrawiania Unii. Podobnie jak hasło Europy ojczyzn czy wolnych narodów, które jest próbą zaklinania rzeczywistości, czyli niemożliwym do spełnienia powrotem do stanu natury w stosunkach między narodami Europy.

Mityczna „Europa ojczyzn” czy mniej mityczna Europa „silnych państw narodowych” zdarzyła się w historii kontynentu może ze dwa razy, zawsze z fatalnym skutkiem. Oczywiście, nie chodzi ani o narody, ani o ojczyzny – te drugie mają się w Unii tak dobrze jak nigdy w historii Europy – lecz o uwolnienie rządów od jakichkolwiek ograniczeń. O Europę wolną dla samodzierżców.

Kolejnym sposobem na rozbicie wspólnoty europejskiej, który rekomenduje min. Szczerski, jest „policentryczność”. Tak naprawdę można to sprawdzić, m.in. na stronie 236. To pomysł równie nowatorski. „Policentryczność” konstrukcji i funkcjonowania jest wszak prostą drogą do dezintegracji. A przecież rząd PiS tak gromko protestuje przeciwko Europie dwóch prędkości czy wielu kręgów. Szczerskiemu chodzi jednak o coś innego: „W Europie ma prawo istnieć wiele równoległych centrów integracji” – to myśl nowa dla każdego, kto zajmuje się integracją europejską i każdą inną. Wszak taki organizm może mieć tylko jedno „centrum”, w którego pracach uczestniczą wszyscy członkowie. To, co jest logicznie niezrozumiałe, staje się zrozumiałe, kiedy przeczytamy kolejne zdanie: „Polska z racji swej wielkości i położenia powinna być odrębnym centrum integracji dla naszego szerokiego regionu”. Gdybyż region zechciał to usłyszeć…

Przykładem jest oczywiście koncepcja Trójmorza, ale jak wiadomo, w obrębie tej wydmuszki nie zrobiono ani jednego praktycznego kroku w kierunku integracji, a już zwłaszcza pod polskim przewodem.

Minister Szczerski ma chyba świadomość, że jego propozycje zostaną zignorowane przez państwa członkowskie. Pisze w pewnym miejscu: „Europa może oczywiście Polski nie posłuchać”. Już wiemy, że nie słucha. Bo w Unii Europejskiej żyją wolne narody, które pragną współpracy w jej ramach, bo – podobnie jak Polacy – cenią sobie członkostwo w takiej Wspólnocie. W odróżnieniu od Szczerskiego i jego partii nie chcą działać ani na szkodę Unii, ani tym samym na własną szkodę.

Warto dodać, że książka Szczerskiego upstrzona jest zdjęciami pokazującymi twórców „sukcesów” obozu władzy w polityce zagranicznej, z Beatą Szydło i Antonim Macierewiczem na czele. Jednak prawdziwym hitem jest ostatnie zdjęcie ilustrujące ten manifest polityczny, na którym widzimy ministra Szczerskiego i prezydenta Dudę przemierzających w rozmowie jakiś pałacowy gazon i podpis: „Nad polską polityką zagraniczną czuwają dziś dwaj wytrawni eksperci: prawnik, prezydent dr Andrzej Duda oraz politolog prof. Krzysztof Szczerski. Obaj absolwenci najstarszej polskiej uczelni…”. Zdjęcie jak kadr z filmu „Wszyscy ludzie prezydenta”. Tak, to prawdziwa ironia historii, że prastara europejska stolica wydała takie dwie antyeuropejskie osobistości.
Edytor zaawansowany
  • benek231 27.04.19, 15:28
    Kratokracja, czyli PiS sądzi innych według siebie
    W gruncie rzeczy ta książka i wyłożony w niej plan „naprawy” (w istocie rozbicia) UE to jedynie zasłona dymna dla realizacji innego politycznego planu, to znaczy przekształcenia Polski w państwo autorytarne. Unia stoi temu na przeszkodzie, więc trzeba ją rozbić. Zostało to proroczo zapowiedziane przez tego samego autora w styczniu 2015 roku w jego tekście dla jednej z głównych polskich gazet, w którym posądził ówczesną koalicję PO-PSL o budowę w Polsce „kratokracji”.

    Kratokracja to system, w którym partia polityczna po dojściu do władzy zmienia istotę demokracji w ten sposób, że praktycznie nie jest już możliwa zmiana władzy, choć instytucje demokracji nadal istnieją, ale tylko jako dekoracje. Powstaje system, który jest władzą dla władzy. Zgodnie z logiką Władysława Gomułki i Jarosława Kaczyńskiego „władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”. Ówczesny poseł postąpił też w myśl reguły Kaczyńskiego: o własne grzechy lub nieczyste intencje wyprzedzająco oskarżył przeciwnika. Że się gruntownie mylił, świadczy pełna zmiana władzy w kolejnych miesiącach 2015 roku.

    Krzysztof Szczerski wymienił nawet w tym artykule cechy demokracji odróżniające ją od kratokracji (realna możliwość zmiany władzy, systemowo tożsama pozycja partii władzy i opozycji, pluralizm polityczny, który nie jest ograniczany zastraszaniem zwolenników opozycji). I tę odwrotność demokracji, czyli kratokrację, już niemal w Polsce mamy, a przynajmniej PiS konsekwentnie dąży do jej zbudowania. Szczerski już o tym nie pisze, ale sam termin pochodzi od Kratosa, mitologicznej postaci, która w starożytnej Grecji uosabiała przemoc. I to również mamy, czego przejawem był mord polityczny na prezydencie Gdańska. Ten złowieszczy tekst został w chwili publikacji niedostrzeżony przez resztę klasy politycznej.

    W związku z tegorocznymi wyborami obóz władzy musiał na chwilę przyhamować, przywdziać owczą skórę i symulować przywiązanie do Europy. Ludzie obozu władzy za bardzo nabroili, zbyt wiele zawłaszczyli i zbyt dużo mają do stracenia, więc muszą zmienić taktykę. Jednak zmianę władzy wykluczają. Skoro chwilowo nie mogą się otwarcie i bezczelnie posługiwać argumentem siły, przeszli do korzystania z majątku publicznego dla kupienia sobie głosów, które im tę władzę zapewnią. Zresztą stosowali klientelizm od samego początku. Teraz, kiedy widmo porażki stało się realne, są nawet gotowi zrujnować budżet kraju, aby kupić głosy.

    Zderzenie cywilizacji: trzoda i obywatele
    Widzieliśmy tę scenę jak z „Folwarku zwierzęcego” Orwella. Gdy na konwencji PiS pod koniec lutego ogłaszano program kupowania głosów, czyli rozdawania wyborcom prezentów, tow. I sekretarz z przebiegłym uśmieszkiem dodawał, że to właśnie po to, aby wynik wyborów był należyty. Polacy, obywatele Rzeczypospolitej i UE, zostali potraktowani przez pisowskiego Napoleona jak trzoda, którą można kupić za paszę sypniętą do koryta.

    A przecież kwintesencją europejskości jest obywatelskość. I w tym sensie ma rację jeden z ministrów obozu władzy, który niedawno oświadczył, że mamy w Polsce przed wyborami do czynienia ze zderzeniem cywilizacji. Tak, jego obóz reprezentuje cywilizację opisaną przez Orwella. Plan budowy tej cywilizacji nakreślił inny minister tego obozu – Krzysztof Szczerski. To pokraczne dziedzictwo zaboru rosyjskiego i czasów PRL z silną domieszką nacjonalizmu lat 30. XX wieku.

    Jednak posługując się zdaniem Churchilla z jego słynnej mowy o „żelaznej kurtynie” z marca 1946, to nie jest „Europa, o której wyzwolenie walczyliśmy”, za wejściem do której Polacy opowiedzieli się w referendum akcesyjnym. Koalicja Europejska i cała demokratyczna opozycja w Polsce reprezentuje inną – europejską cywilizację. W jej granicach pragnie pozostać większość Polaków. To pokazuje stawkę nadchodzących wyborów – wiosennych i jesiennych.

    wyborcza.pl/7,75968,24704719,plan-pis-jak-rozbic-unie-europejska.html
    Od trzech lat pisze o tym, ze klero-faszysci daza do wyprowadzenia Polski z Unii, oraz z demokracji. Na zlecenie biskupow, ktorzy sa wrogo nastawieni do UE i demokracji od samego poczatku post-komunistycznej Polski.

    O tym zas, ze znalezli sie tacy mondrale w tym pisie, ktorzy chcieliby rozwalic Unie przy pomocy polskiej zlotowki jako waluty europejskie, czy tez obowiazku jednomyslnosci przy uchwalaniu praw, czyli liberum veto.

    forum.gazeta.pl/forum/w,13,167927821,167927821,Uwaga_na_przepowiednie_fatimska.html#p167930970**

    forum.gazeta.pl/forum/w,13,165902551,165902551,Populistycznego_amoku_ciag_dalszy_O_.html
    Na zlecenie i zpoparciem polskiego kleru kk pisiory niszcza Polske.
  • monalisa2016 28.04.19, 01:19
    Benio231 kot ktory przy jednej dzirze poluje umiera z glodu smile przez to twoj tytul watka: "Plan PiS, jak rozbić Unię Europejską surprised)". smile Co ty wiesz o Unii, o Europie? NIC, wielkie zero, spojrz na Wielka Bratanie w ktorej uformowala sie nowa partia anty-EU i juz ma prowadzenie w sondazach, spojrz na reszte Unii, jutro sa wybory w Hiszpanii i tu jak widac tak samo anty-unijna partia ktora niedawno powstala ma wielkie szanse wejscia z liczna grupa do hiszpanskiego parlamentu. Wiec zapytam sie ciebie dlaczego wskazujesz smierdzacym palcem oskarzajac Polske tak jak w tytule napisales? Polska nie potrzebuje twojej wrogosci tylko normalnej zreformowanej unii nie na wzor zaoceanicznego, slynnego filantropa z poparciem Baraka czy Hillary, tylko unii dla normalnego, konserwatywnego spoleczenstwa ktore chce utrzymac wlasne tradycje, zwaczaje jak i tozsamosc a nie unii twoich i innych komunistycznych wybrykow! smile KOD upadl, upadnie tez strajk nauczycieli. smile

    --
    ......................................
    Inteligentna mlodziez jeszcze nie wyginela i tak jest dobrze.
    www.youtube.com/channel/UCf3Ns5rI0nV4EnO-KNxxtLA
  • benek231 28.04.19, 06:04
    Monia, gdybys wiedziala co oznacza apostrof ( "... ") to nie pieprzylabys glupot, ze to jest moj tytul. Ponadto gdybys nie byla antydemokratyczne i antyunijne gowienko Putina, to moze i zwrocilbym uwage na to co odtwarzasz z tasmy. A tak...
  • benek231 29.04.19, 17:14
    Swoja droga, Monia, to moze i dobrze, iz uprawiasz tu te swoja antydemokratyczna i antyunijna propagande. Mam kogo opieprzyc i pokazac palcem, ze mamy w tobie do czynienia z ruskim trollem, ktory tak wlasnie wyglada jak ty. Bo jest tu kilka innych ruskich trolli, ktore maja problemy z przyjeciem do wiadomosci, ze sa ruskimi trollami. Nie wiem czy mimowolnymi, czy tez nie - nie bede wnikal bo nie jest to dla mnie istotne dlaczego ktos niszczy Polske. Wazne, ze niszczy. Tak jak ty.
  • benek231 02.06.19, 19:45
    >> LEGITYMIZUJĄCA ZALEŻNOŚĆ
    Tyle że w kratokracji elita rządząca wcale nie jest neutralna. Nie jest to bowiem technokracja, czyli władza pragmatycznych urzędników. Kratokracja to władza bezwzględnie polityczna, tyle że jako główny cel stawia ona sobie opanowanie systemu politycznego, aby wykluczyć możliwość demokratycznej zmiany elity rządzącej. Dla realizacji tego celu kratokracja zachowuje się jak kameleon – jest w stanie przepoczwarzyć się w dowolną światopoglądowo formułę – jednego dnia odwoływać się do wartości chrześcijańskich i narodowych, aby po tygodniu zmienić skórę na lewicowy tolerancjonizm. I za każdym razem przedstawiciele kratokracji będą z równym przekonaniem uzasadniać nowe stanowisko. Nie da się zatem z nimi konfrontować na polu sporów ideowych, bo żadna opcja nie jest dla nich warta obrony. >>
    (wytluszczenie moje, B231)

    www.rp.pl/artykul/1173780-Nomenklatura-wiecznie-zywa.html

    Teraz, po wyborach do PE, gdy przypomnimy sobie brawurowa volte PiSu - od antyunijnych nienawistnikow do skrajnch euroentuzjastow, z dnia na dzien - wyraznie widac o co wczesniej chodzilo Kuzniarowi, gdyz przytaczal cytowany art. Szczerskiego. Usilujacego wrabiac Platformie dranstwo wlasnie planowane dla potrzeb PiSu.
    Tyle, ze piejacy z zachwytow Unia Du*a wydal mi sie wtedy niesamomowitym wrecz obludnikiem, a teraz, za Kuznarem, widze, ze Du*a autentycznie i bezgranicznie pokochal Unie, wierzac, ze on ja kochal od zawsze (to samo dotyczy Kaczynskiego, Morawieckiego, Blaszczaka, i paru innych). Tak jakb kazdemu z nich nowy program w leb zaladowali, kompletnie wymazujac przy tym ten stary.
  • benek231 03.06.19, 07:29
    zespolu Münchausena. Tamten takze ustanawial na 'dzis' niedziele, choc akurat byl wtorek, tak jak PiS z dnia na dzien jest pro- badz antyunijy, w zaleznosci od zachcianki. Badz bardzo jest za gospodarka rynkowa by, ni stad ni z owad, wprowadzac skrajnie socjalistyczne rozwiazania.
    Ciekaw tyko jestem widoku Kaczynskiego wyciagajacego siebie samego z bagna, za wlosy.
  • cepekolodziej 03.06.19, 08:57
    Dziękuję , Benku.

    Jest o czym pomyśleć.

    Ale. Przypadki chodzą po ludziach, jakoś tak. Redakcyjny quasi-komentarz - ponad tekstem reklama:

    Masz Rzadkie Włosy?
    Możesz Je Zagęścić w Kilka Sekund!

    To re wszystkich re- zalecanych przez Szczerskiego, i wymienionych przez Kuźniara: re-konfiguracji, re-integracji, re-konstytucji.

    --
    Все это рок-н-ролл!
  • benek231 03.06.19, 19:44
    cepekolodziej napisał:

    Jest o czym pomyśleć.
    ***
    Istotnie jest to znakomity grunt do snucia rozwazan. Na przyklad o typowej dla pisiorow tendencji do projekcji wlasnych ciemnych sprawek i zamiarow na adwersarza. Na tym forum odnotowalem te ich ciagotki prznajmniej 15 lat temu. Zwlaszcza typowe to jest dla ludzi malych, nedznych, pokracznych, ze przypisuja czlowiekowi wlasne niecne intencje i oskarzaja o czyny ktore sami najchetniej by popelnili, badz juz popelnili.
    Moim zdaniem sa to skutki wychowywania przy pomocy religijnej indoktrynacji i pasa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.