Dodaj do ulubionych

Nie oddaje sie ...

23.05.19, 00:49
Nie oddaje sie ...
Nie porzuca ...
Nie zostawia ...

W swiecie idealnym - tak.

Kocham moje koty i na szczescie nigdy nie znalazlam sie w sytuacji, w ktorej
musialabym rozwazac by je ... oddac. Oddac komus - kto by zechcial stworzyc im
dom. Oddac do schroniska.

Pierwsza moja kotka (zmarla 6 lat temu) - byla szczesliwym kotem mieszkajacym kiedys w
domu z ogrodkiem. Trafila do mnie poniewaz zalergizowalo sie dziecko. To byl przypadek, ze
'padlo na mnie'. Jak sie okazalo - szczesliwy. Dla mnie.
Felusia nauczyla mnie kochac koty.

Ani przez moment nie myslalam zle o ludziach, ktorzy ja oddali.
Haslo : dziecko+alergia - dziala na wyobraznie. Pech.

Gdyby nie znalezli dla swojej kotki innego domu - przeciez by jej nie utlukli.
I niestety - schronisko byloby jedynym wyjsciem. Na szczescie - dla mnie -
los dal mi Felusie.

......................... Opowiesc Joanny Scheuring Wielgus o tym, ze oddala
swoje psy do schroniska - poniewaz musiala sie wyprowadzic z domu z ogrodem - do
mieszkania w kamienicy i wtedy problemem okazala sie jej wieloletnia alergia
(rozumiem to tak, ze poki psy bardziej mieszkaly w ogrodzie niz w domu - bylo OK)
- stala sie przedmiotem drwin.

Mogla poszukac im domu - pietnuja poslanke.

Ba, gdyby to bylo takie proste ... znalezc dom z ogrodem dla psow.
Gdyby tak bylo ... klatki w schroniskach bylyby puste.

W swiecie idealnym - matki nie porzucalyby dzieci w 'oknach zycia',
ludzie nie oddawaliby schorowanych rodzicow do domow opieki
a psy i koty - nie trafialyby do schroniska.

.......................... Opowiesc Joanny - to nie jest sympatyczna historia z
milym zakonczeniem. To zwykla historia, w ktorej czlowiek przyznaje, ze
nie potrafi znalezc najlepszego wyjscia.

tete








Edytor zaawansowany
  • babaobaba 23.05.19, 06:39
    Piękna i wzruszająca opowieść ale śmiem wątpić czy trafi do chamów i prostaków, żyjących w czarno - białym świecie. Udających lepszych niż są w rzeczywistości.



    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • t_ete 23.05.19, 09:20
    babaobaba napisał:

    > Piękna i wzruszająca opowieść ale śmiem wątpić czy trafi do chamów i prostaków
    > , żyjących w czarno - białym świecie. Udających lepszych niż są w rzeczywistośc
    > i.

    Historia o oddaniu psow do schroniska i reakcja internautow
    - obudzily we mnie rozne wspomnienia.

    Pamietam jak ktoregos lata (jeszcze w peerel) tak sie porobilo,
    ze przez 1 wakacyjny miesiac nasz pies nie mialby zadnej opieki.
    'Pensjonaty' dla zwierzakow nie istnialy. Moj Tato znalazl wyjscie
    - wywiozl psa do znajomego, ktory gdzies za miastem pracowal
    w charakterze dozoru technicznego. Czegos tam pilnowal.
    Chyba instalacji gazowych.Teren byl ogrodzony,
    stala na nim siermiezna budka.
    Patrzac obiektywnie - niby warunki przyzwoite.
    Emocjonalnie - to bylo trudne. I dla mnie, i Rodzicow.

    Wlasciwie - nie pamietam dokladnie gdzie bylam wtedy na
    wakacjach. Pamietam tylko, ze bylam szczesliwa gdy pojechalismy
    'odebrac' psa. Nie da sie opisac co wyczynial.
    Ile rozdygotanego szczescia
    bylo w machaniu ogonem, podskokach.
    Odzyskalismy sie nawzajem.

    Opieka nad psem jest bardziej 'wymagajaca' niz nad kotem.
    Mozna namowic zaprzyjazniona osobe - by zagladala do kota
    z jedzeniem, posprzatala kuwete. Nie mowiac o tym, ze
    kot pozostawiony na jedna dobe w pustym mieszkaniu
    ewentualnie sie na nas obrazi (co z cala bezwzglednoscia okaze nam
    po powrocie) ale przeciez nie umrze z glodu.

    tete

  • babaobaba 23.05.19, 18:39
    t_ete napisała:

    Pamietam jak ktoregos lata (jeszcze w peerel) tak sie porobilo,
    ze przez 1 wakacyjny miesiac nasz pies nie mialby zadnej opieki.
    'Pensjonaty' dla zwierzakow nie istnialy. Moj Tato znalazl wyjscie
    - wywiozl psa do znajomego, ktory gdzies za miastem pracowal
    w charakterze dozoru technicznego. Czegos tam pilnowal.
    Chyba instalacji gazowych.Teren byl ogrodzony,
    stala na nim siermiezna budka.
    Patrzac obiektywnie - niby warunki przyzwoite.
    Emocjonalnie - to bylo trudne. I dla mnie, i Rodzicow.

    ==============
    Kolejny dowód na to jak wielki na nas wpływ mają rodzice. To oni nauczyli nas miłości do zwierząt. Jak sięgam pamięcią w domu zawsze był jakiś zwierzak. Świnki morskie, uratowane przed medycznymi testami, koty były półwolnościowe - czasem kilka dni poza domem ale zawsze wracały. Kiedyś Tata przyniósł w teczce jamnika i od tego czasu zapałałem szczególną miłością do tego gatunku. Wyobraź sobie, że moja córa również ma dwa jamniki długowłose, o które dba wzorowo. Znaczy, przekazałem gen miłości do zwierząt. smile



    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • t_ete 23.05.19, 19:43
    babaobaba napisał:

    > Kolejny dowód na to jak wielki na nas wpływ mają rodzice. To oni nauczyli nas m
    > iłości do zwierząt. Jak sięgam pamięcią w domu zawsze był jakiś zwierzak. Śwink
    > i morskie, uratowane przed medycznymi testami, koty były półwolnościowe - czase
    > m kilka dni poza domem ale zawsze wracały. Kiedyś Tata przyniósł w teczce jamni
    > ka i od tego czasu zapałałem szczególną miłością do tego gatunku. Wyobraź sobie
    > , że moja córa również ma dwa jamniki długowłose, o które dba wzorowo. Znaczy,
    > przekazałem gen miłości do zwierząt. smile

    Polwolnosciowosc kota - to stan dla kota idealny.
    'Wlasny' teren patrolowany codziennie - a w domu
    jedzonko i spanie - gdy potrzeba.

    Autor 'Kota w stanie czystym' Terry Pratchett twierdzil, ze niektore koty maja po 2 domy.
    W jednym szwendaja sie i spia w ciagu dnia a wieczorem niby wychodza na 'polowanie',
    w drugim spedzaja noc - a rano udaja, ze ida na 'polowanie'.
    Jedza oczywiscie w obydwu domach smile
    Koty maja nadzwyczajna umiejetnosc manipulowania ludzmi (te oczy, te minki, zalosne piski)
    - co im zapewnia przetrwanie. Moze Pratchett sie nie myli ?

    Jamnik dlugowlosy. Zwierz piekny.
    Rzeczywiscie wymaga staran (sierc ma dluga a do gruntu blisko) zeby mu sie
    farfocle nie zrobily.

    tete


  • oleg3 23.05.19, 13:49
    t_ete napisała:

    > ......................... Opowiesc Joanny Scheuring Wielgus o tym, ze oddala
    > swoje psy do schroniska - poniewaz musiala sie wyprowadzic z domu z ogrodem -
    > do mieszkania w kamienicy i wtedy problemem okazala sie jej wieloletnia alergia
    > (rozumiem to tak, ze poki psy bardziej mieszkaly w ogrodzie niz w domu - bylo OK)
    > - stala sie przedmiotem drwin.


    Tete. Ty traktujesz tę bajeczką serio? Nawet GW drwi z posłanki.

  • qwardian 23.05.19, 13:53



    Czasami takie osoby mówią, że powodem jest alergia. Wyjaśniamy wówczas, że to nie jest schorzenie, przez które zwierzę musi natychmiast opuścić dom. Można się przecież leczyć, odczulać. Zastanawiamy się też wspólnie, czy to na pewno pies jest powodem alergii, czy może inne czynniki. Taka osoba może też powiedzieć, że to nie jest jej pies, tylko znaleziony przed chwilą przybłęda.

    Przeprowadzamy dość szczegółowy wywiad, zadajemy odwrócone pytania. Prędzej czy później kłamstwo wyjdzie na jaw.
    Cała konstrukcja rozmowy jest przygotowana przez wolontariuszy, którzy są zawodowymi psychologami. Taka osoba może aktorzyć przez 3 minuty, ale w końcu przyznaje "nie będę dalej ukrywała, to jest mój pies, nie mogę go zachować". My odpowiadamy, że nie możemy go przyjąć.


    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • oleg3 23.05.19, 14:36
    Powtórzyła, że jest "alergiczką od przeszło 20 lat". Dopytywana, czy wcześniej jej to nie przeszkadzało, odparła, że "psy zawsze mieszkały w ogrodzie". "Mam alergię nie tylko na sierść, ale również na pyłki, w zasadzie na wszystko, to są alergie krzyżowe. Odczulam się od sześciu lat" - dodała.

    "Mój mąż, który jest psiarzem, bardzo zaangażował się w szukanie nowego domu dla psów. Nie udało nam się" - tłumaczyła się posłanka.

    Scheuring-Wielgus była też dopytywana o oświadczenie, w którym napisała: "Zamiast przywiązać do drzewa, uśpić lub zostawić na autostradzie, co niestety się zdarza, znalazłam moim ukochanym psiakom dom w dobrym schronisku dla zwierząt".

    "Moje oświadczenie było rzeczywiście bez sensu, tu przyznaję. Nigdy bym już wcześniej następnym razem takiego nie napisała" - stwierdziła posłanka.



    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/polska/news-scheuring-wielgus-moje-oswiadczenie-bylo-bez-sensu,nId,3005980#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    --
    „Ten, kto się śmieje ostatni, przeważnie nie ma jednego zęba na przedzie”. Baruch Spinoza
  • qwardian 23.05.19, 15:53
    Cała sytuacja wywołała u mnie głęboką depresję. Są ludzie których głębia duszy skrywa najgorsze impulsy, brak wrażliwości i refleksji..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • babaobaba 23.05.19, 18:42
    qwardian napisał:

    > Cała sytuacja wywołała u mnie głęboką depresję. Są ludzie których głębia duszy
    > skrywa najgorsze impulsy, brak wrażliwości i refleksji..
    >
    =====================
    Hmm.... to jesteś jak ten komendant kacetu, który uwielbiał zwierzęta a ludzi tysiącami posyłał do gazu. Też był w ss...





    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • qwardian 23.05.19, 19:34
    Trudno mi argumentować z paranoją. Proszę jedynie o odrobinę sumienia dla zwierzątek domowych, bo serce mi pęka..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • oleg3 23.05.19, 14:13
    t_ete napisała:

    > Kocham moje koty i na szczescie nigdy nie znalazlam sie w sytuacji, w ktorej
    > musialabym rozwazac by je ... oddac. Oddac komus - kto by zechcial stworzyc im
    > dom. Oddac do schroniska.

    Nie wiem czy słowo "kocham" jest tu właściwe. Lubię moją staruszkę i dbam o nią jak trzeba. O jej matkę też dbałem. Zwierzak to nie przedmiot, zabawka: znudziła mi się i co ja mam robić. A ja tak kocham zwierzęta tylko nie chce mi się kupować żarcia i sprzątać kuwety. Muszę zrobić szoł przed schroniskiem.
  • benek231 24.05.19, 16:36
    Aja kocham moje zwierzeta - tak jak mozna kochac swoje koty i psy. Dlaczego? Ano dlatego, ze sa kochane smile
  • benek231 23.05.19, 15:50
    W watku Olega, na ten sam temat, stwierdzilem, ze musiala byc jakas wazna przyczyna, o ktorej nie wiem, dla ktorej JSW podjela znana decyzje. Okazalo sie, ze to przeprowadzka z domu z ogrodem do kamienicy (bez ogrodu) zmusila ja z powodu alergii. Twierdzi tez, ze szukali z mezem rodziny zastepczej ale nie udalo sie. I ja w to jestem w stanie uwierzyc, gdyz to co opowiedziala jest wysoce prawdopodobne.

    Znajoma szukala domu dla psa ale wszyscy jej znajomi mieli juz wstarczajaco duzo zwierzakow. My mielismy 3 koty i 2 psy. I uznalismy, ze nie chcemy trzeciego psa. Nawiasem mowiac wszystkie zwierzaki byly przybledami. Ale na dobra sprawe, ktos z odrobina zlej woli smialo mogl wybrzydzac, ze skoro maja 2 psy to co za problem wziac trzeciego, i dorobic nam odpowiednia gebe.
    Problem w tym, ze naprawde nie jes latwo znalezc kogos kto wezmie zwierzaka. Bo ci co by ewentualnie wzieli maja juz wlasnych dosyc, a pozostali to sa zwykle ci ktorzy wola zyc bez zwierzat. Do tych ostatnich nie miewa sie pretensji.

    Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak to swiete oburzenie prawiczkow ktorzy nie maja nic przeciwko zlemu traktowaniu zwierzat przez wlasciciela, bo to jego wlasnosc, badz maltretowaniu zwierzat w drodze do ubojni - bo to tylko zwierzeta. Podobnie z rytualnym ubojem, ktory dla nich takze jest OK, z tych samych powodow.
    A teraz raptem zatroszczyli sie o psa oddanego do schroniska i leja krokodylowe lzy. Obludnicy.
  • xiazeluka 23.05.19, 18:24
    A propos obłudy... Jesteś równie wyrozumiały wobec Morawieckiego i jego gruntów pod Breslau?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 23.05.19, 19:51
    WiatryPutina napisała:

    > A propos obłudy... Jesteś równie wyrozumiały wobec Morawieckiego i jego gruntów pod Breslau?
    ***
    Przede wszystkim to won z tego forum, ty antydemokratyczne gowno.

    Gdybys czytal co napisalem o sprawie Morawieckiego to nie zadawalbys kretynskich pytan, glupia koscielna qrwo.
  • xiazeluka 23.05.19, 21:23
    Jesteś przewidywalny i przez to nudny, Kretynie52. A teraz won z tego forum, głupia antykościelna qrwo.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.