Dodaj do ulubionych

No i prosze, E.Michalik znow ma prace :O)

18.06.19, 17:02
a tak cieszylo sie antydemokratyczne gowno gdy niedawno prace stracila.

Afery spływają po PiS jak woda po kaczce, bo dla wyborców tej partii to nie są żadne afery

Eliza Michalik
18 czerwca 2019 | 06:00

Politycy opozycji atakują PiS za to, co budzi gniew i oburzenie ich samych i ich wyborców, zamiast uderzać w punkty, które wzbudzą gniew i oburzenie wyborców PiS.

Czy PiS jest niepokonany? Teflonowy? A może, jak twierdzi pan ambasador Przyłębski, jego ludzie dysponują jakąś tajemniczą metafizyczną substancją? Dlaczego mimo nagłaśniania tylu pisowskich afer opozycja nie może go pokonać?

PiS oczywiście nie jest nieprzemakalny i oczywiście tak jak każdą inną partię można go pokonać. Nie ma żadnego fatum wiszącego nad opozycją i żadnego „historycznego przymusu” (bo i takie argumenty słyszałam) zwycięstwa PiS.

PiS wygrywa, bo politycy opozycji atakują PiS za to, co budzi szczery gniew i oburzenie – tyle że ich samych i ich wyborców, zamiast uderzać w punkty, które wzbudzą gniew i oburzenie wyborców PiS.

Udało się to tylko raz – Krzysztofowi Brejzie, który wyciągnął na światło dzienne ogromne premie ministrów w rządzie Beaty Szydło. To była sprawa, która wstrząsnęła nie tylko elektoratem PO czy SLD, ale także wyborcami partii Kaczyńskiego. Uderzyła w budowany przez niego mit, pokazała, że państwo PiS składa się także z ludzi, którzy po prostu chcą szybko i dużo zarobić. Efekt w postaci spadku PiS w sondażach nastąpił niemal natychmiast.

Wszystkie inne afery komentowane całymi dniami przez polityków obozu demokratycznego, jak grunty Morawieckiego, jego jawne kłamstwa, wieże Kaczyńskiego i domniemania, że oszukał austriackiego biznesmena, łamanie prawa, w tym konstytucji, upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, miliony dla Rydzyka – nie zmieniają poparcia PiS nawet na jotę z prostego powodu: bo dla wyborców PiS to nie są żadne afery.

Rydzyk dostaje miliony? Należy mu się, zresztą on nie dla siebie, tylko dla ludzi. Działki Morawieckiego? No mógł, to kupił taniej, a sprzedał drożej. Kto by nie kupił? Że Kaczyński chciał budować dwie wieże? No chciał, widać ma nosa do interesów. Łamią prawo? Jakie to, panie, było prawo? Gangsterka, nie prawo; komunistyczne, ubeckie prawo, wszyscy kradli. Pedofile w Kościele? No pewnie, że to skandal, nic dobrego, ale gdzie ich nie ma? Dlaczego ścigać księży, a murarzy nie? Że dają zarobić swoim w spółkach skarbu państwa? Wszyscy dawali, a ci się przynajmniej dzielą, dają 500 plus i trzynastą emeryturę, i wyrównania jakieś. Da się z nimi żyć, a tamci za Tuska to tylko mówili, że kasy w budżecie nie ma. A okazało się, że kasa była, trzeba było tylko brać!

Czy się to opozycji podoba, czy nie, spora część Polaków tak właśnie myśli. I nie ma szans żadna kampania wyborcza opierająca się na przekonywaniu ich, że jest inaczej.

Opozycja wygra, kiedy zaakceptuje rzeczywistość, znajdzie i wyeksponuje słabe punkty w opowieściach i postępowaniu Prawa i Sprawiedliwości, ale nie te, które za słabe uważa elektorat PO, tylko te, które za słabe uważają wyborcy PiS.

Poseł Brejza, Arłukowicz i kilku innych już to zrozumiało i potrafi zadawać przeciwnikowi politycznemu bolesne ciosy. Reszta narzeka i mówi o „wyciąganiu wniosków z porażek” do – uwaga! – „końca czerwca”. Litości!

Na Nowogrodzkiej sztab PiS już omawia pracę w kampanii, strategię, taktykę i metody. Jeśli nadal tak to będzie wyglądało, jesienią być może uczciwie będzie można powiedzieć tylko jedno: „Zwycięstwo PiS po prostu się należało”.

wyborcza.pl/7,75968,24911005,dlaczego-pis-wygrywa.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.glowka
Pewnie, ze takie afery jak przyznawanie sobie po 50tys. + premii to nie byly zadne afery. Osmiorniczki!, O!, to sa afery, dla pisiorow.

Wydaje i sie, ze reszta podatnikow, czyli wiekszosc, powinna otwarcie protestowac przeciwko tym roznym 500+ ktore wiekszosc placi na mniejszosc popierajaca PiS, by liderzy tej partii mogli zgarniac miliony. To miala byc zacheta dla rozmnazania sie a okazala sie bandyckim numerem zywcem wzietym z wieziennej subkultury.

Obdzielana darami pisiacka gwardia musi wiedziec, ze ich rzeczywisci darczyncy czuja sie okradani.
Edytor zaawansowany
  • benek231 19.06.19, 06:48
    "Opozycja wygra, kiedy zaakceptuje rzeczywistość, znajdzie i wyeksponuje słabe punkty w opowieściach i postępowaniu Prawa i Sprawiedliwości, ale nie te, które za słabe uważa elektorat PO, tylko te, które za słabe uważają wyborcy PiS."
    **
    Czyli powracamy do mojej oryginalnej tezy, ze trzeba poczekac az, z braku kasy, caly system zawali sie w cholere. Bo tak dlugo jak sa pieniadze, i beneficjenci otrzymuja to rozne 500 +, tak dlugo opozycja nie bedzie w stanie przebic oferty PiSu.

    Za "przyszla Wenezuele" podziekujmy takze kaplanom.
  • czuk1 25.06.19, 09:31
    aktualne spostrzeżenie.....


    --
    Zostały już tylko dwie przeszkody: niezależne prywatne media i Rzecznik Praw Obywatelskich. Po ich usunięciu partia będzie mogła robić z Polską, co zechce.
    Eliza Michalik 25 czerwca 2019
  • benek231 25.06.19, 16:23
    Polski przez bande cwaniaczkow" - powinno byc wyborczym sloganem adresowanym do wiekszosciowego wyborcy.

    Tu nie ma co obiecywac aktualnym beneficjentom, ze 500+ zostanie utrzymane, gdyz oni i nat nie wierza opozycji lecz Kaczynskiemu. Nalezy zaapelowac do wiekszosciowego wyborcy i przekonac go, ze to 500+ na ktore przystal sluzy jako wytrych do panstwowej kasy, z ktorej pisiory rabia podatnika na miliardy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.