Dodaj do ulubionych

Jest mi wstyd, że jestem z Polski!

28.07.19, 20:08
Kobieta uwierzyła w rządową propagandę i wróciła do Polski z Wielkiej Brytanii. Doznała szoku


nczas.com/2019/07/27/kobieta-uwierzyla-w-rzadowa-propagande-i-wrocila-do-polski-z-wielkiej-brytanii-doznala-szoku/

Zamieściłem link do tego listu bo jest on z Najwyższego Czasu a więc czasopisma dla wielu tutejszych medium bardzo wiarygodnego.
Ciekawe co na to tutejsi "obiektywni symetryści".


--
"…dopiero teraz widzę jak wielkim mężem stanu jest prezes Jarosław Kaczyński, i tylko pod jego jednoosobowym kierownictwem w Polsce będzie dobrze".
Perła v. Cullinan1 v. au999
Edytor zaawansowany
  • qwardian 28.07.19, 20:26
    www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/bandyci-pala-domy-polakow/vx2epv0#slajd-1
    Monika K. wyskoczyła z płonącego budynku podpalonego przez tłum zdziczałych zadymiarzy.

    https://images90.fotosik.pl/224/17994e98931dedfbmed.jpg


    --
    Kosiniak-Kamysz: Tęczowe barwy to barwy spółdzielczości.
  • a74-7 28.07.19, 21:07
    bzdura, wtedy byly riots, nie pogrom Polakow
  • qwardian 28.07.19, 21:44

    Przepraszam, ale wybrałbym nocleg na pryczy w baraku w Auschwitz niż w tych podlondyńskich dzielnicach, których przyszłość jest skazana na zagładę. Miałem wątpliwą przyjemność obracać się po wielokulturowych slumsach. Te europejskie mają dodatkowe atrakcje związane z islamizacją...

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • monalisa2016 28.07.19, 20:30
    Mieszkam poza granicami Polski i wcale sie nie wstydze faktu ze urodzilam sie w Polsce, podkreslam to gdzie potrzeba. Polska w opinii spoleczenstwa (nie w systemowych mediach, albo w rzadowych sferach), podkresle jeszcze raz, w opinii spoleczenstwa ma dosc dobra opinie.

    --
    ......................................
    www.youtube.com/watch?v=Et8n9I4YLNY
  • a74-7 28.07.19, 21:06

    "Ostatnie 6 lat spędziłam w Wielkiej Brytanii,"
    I wszystko jasne .
    wiadomo nowicjusz -
    Chciala by GB w Poolandii na start.
    Wszyscy przez to przechodzilismy ...
    Mentalnosc, misiu ,
  • messiahstradivarius 28.07.19, 21:29
    Poszłam Twoim tropem, trzeba chcieć, żeby takie badziewie odwiedzać, taką gadzinówę-portal takiego głupka.

    Nie gratuluję Ci, natomiast 46 letni idiota robi na Tobie ogromną kasę i grzebie Ci w mózgu robiąc, co chce.
    On sam ów Sommer nawet nie wie, że istniejesz. zrobiło m się Ciebie żal. Nie szkoda oczu?

    pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Sommer
  • boavista4 29.07.19, 00:56
    W Brazyli nigdy je mowie ze jestem z USA, mowie ze jestem z Polski i wszyscy sa przyjazni. W USA obywatele Polski i Rosji sa ponizani i trzeba to scierpiec. Sklep na 5 Ave w NY. sprzedawca z bliskowschodnim acentem, pyta mnie skad jestem .
    odpowiadam - Ja ciebie nie pytam skad ty jestes!
    on - Ja wiem jestes z Rosji, fuck you!!!

    W Sao Paulo w sklepie ortodoksyjnych zydow:
    zyd: skad jestes?
    ja: z Polski
    zyd: a byles w Auschwitz?
    ja: oczywiscie , tam zginal moj ojciec
    Zyd: czy jestes zydem?
    ja: nie, moja rodzina jest katolicka.
    koniec rozmowy, koniec przyjaznego traktowania.




  • messiahstradivarius 29.07.19, 01:20
    No, jeśli mieszkasz w Szikagou (Chicagosmile W jackowie, albo w NY ale w tej strasznej dzielnic Green Point co w niej byłam RAZ i zostałam wyleczona na wieki, to nic dziwnego, że takie dialogi.

    W jakich kręgach bracasz się? To hołota żydowsko-polska, więc nie dziw się Jeżeli przyjmiesz (o ile dostaniesz, ale co tam byś robil?) zaproszenie od - dajmy na to - MRS Anette Insdorf z Columbia University, moja przyjaciółka, nikt Cię tak nachalnie o nic nie spyta.
    Sączy się jazz drinki, miła atmosfera, piękne lampy typowe ale z gustem wnętrze, książki, dobre jedzenie, przekąski, ładna rozmowa, świetne wina... pani Insdorf ma pochodzenie zwane...

    ale jeśli ty wdajesz się na stacji benzynowej w gadkę SKOND JEZDEŚ to się nie dziw.
    Tak obcesowo, trafił swój na swego tylko różni go obrządek. Swoją droga "jak Cię widzą tak cie piszą". Może ubrany jesteś, że czuje się prostaczka. Nie masz stosownego na tę okolicę płaszcza, kurtki tylko jakieś szmaty na sobie, to się także nie dziw.

    Do Tiffany and Co weszłam w długim, pięknie skrojonym czarnym płaszczu i pantofelkach na niskim obcasie, płaszcz do kostek, oczywiści, -e okulary Chanel... wysiadłam z dobrego auta...

    W sklepie na 5 Av? Gdzie mogłeś być? Versace, Louis Vitton, Prada, Cooper Hewitt Smithsonian Museum, genialny Guggenheim? no i kilometry Metropolitan Museum of Art, może jakaś marniejsza pizzeria i sprzedawca z bliskowschodnim akcentem...? Gdzie Ty bywasz? No i zachowujesz się tak, że nie dziwię sie reakcji - jak burak z polskiej wsi Głucha Dolna.

    No teraz rozumiem, taki Polacco, który mówi, ja.... czuje sie bardzo happy... ze ja wrócił do swoj kraj... yeah, moja wife poszła na shoppig ale una zaraz wraca, bo ja troszku zapomniał jezyk, yeah...

    i tak po 5 latach się zdaża, że tak zamerykanil się ktoś, a znam ludzi mieszkających tam 35 lat i mówiących najczystszą polszczyzna.

    Współczuje!

    smile)))
  • boavista4 29.07.19, 02:01
    Moja Pani , Greenpoint to teraz szykowna dzielnica NY, a na Columbia rzeczywiscie mozesz pic tanie winka, moga cie rowniez pochwalic za twoja europejskosc.
    Ale
    Manhattanu nie cierpie, jest zatloczony, za wysoki, za brudny i za zydowski - przecztaj sobie jamesa Baldwina. Oni traktuja lepiej murzynow niz Polakow.
    W moim zawodzie nie ma ani jednej firmy o wiekszym znaczeniu z polskim szefem. Pracowalem kiedys w biurze swiatowej slawy dziekana na Columbia University, mielismy dostep do uniwersytetu, , nawet obowiazek uczeszczania tam na wyklady. Dlaczego nas zatrudnil? poniewaz bylismy niebieskoocy blondyni, a klienta mial ze Szwecji. Kiedy kontrakt sie konczyl i pozostaly mu jedynie kontrakty miejskie, wszyscy niebieskoocy blondyni stracili prace, a biuro zatrudnilo murzynow. Potem pracowalem w innym znanym biurze i nowy szef zatrudnil corke poprzedniego szefa. Zapytalem ja dlaczego wybrala to komercjalne biuro zamiast pracowac dla swojego intelektualnego ojca. Ach- odpowiedziala - "jego administratorzy wszyscy sa z tego wybranego pochodzenia i szpieguja na nas, ojciec ich nie znosi". Niedlugo potem dziekan otworzyl nastepne biuro w Australi, zachowujac biura w NY i Filadelfi. Kiedy poprosilem jego administratorow w USA o materialy do publikacji, odpowiedz byla negatywna - mozesz publikowac nasze prace ale nie jego. W eleganckim swiecie nikt nikomu nie powie - FU Polish idiot, oni cie udupia na zimno z angielska flegma. Paderewski musial sie wyniesc z Ameryki , bo mafia grozila.
  • qwardian 29.07.19, 14:44

    Uciekałem z Brooklynu i Manhattanu kiedy tylko mogłem. Wolałem spędzać czas na zachodnim wybrzeżu. My nigdy nie kupowaliśmy na Piątej Ave, Madison, Lexington, czy 57 street. Z racji, że Polki pracowały w hurtowniach wiedzieliśmy gdzie ten sam towar dostać za 30 procent ceny, po drugiej stronie Hudson River. Torebki damskie, porcelana, szkło, czy komplety noży Wusthofa, nazwoziłem tego rupiecia w kontenerach i o dziwo nic się nie zniszczyło.

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • boavista4 29.07.19, 16:09
    Na 5 Avenue chodze tylko do katedry swietego Patryka tylko wtedy kiedy jest tam filharmonia. Rowniez Metropolitan Museum. Na 57 ulice chodze bo jest tam Marlborough Gallery, Pace Gallery. Marian Goodman Gallery, Saint Etienne Gallery, Carnegie Hall i toalety za darmo w Trump Tower.
    Na Madison sa podobno jakies galerie, ale chodze tam do kosciola ST Peter kiedy pastor mnie tam zawola, Muzeum Breuera (dawny Whitney).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka