Dodaj do ulubionych

Brygada Świętokrzyska

04.08.19, 15:06
Przywróćmy pamięć o Patronach Wyklętych.

Brygada Świętokrzyska walczyła "o Polskę" - tłumaczą jej fani, próbując odwrócić uwagę od faktu jej kolaboracji z nazistami.

OK, niech będzie, sami się prosiliście - przypomnijmy więc o jaką to "Polskę" walczyła Brygada Świętokrzyska.

W tym celu zajrzyjmy do pisma "Szaniec", wydawanego przez wywodzące się z ONR-u polityczne zaplecze Brygady Świętokrzyskiej, a konkretnie do numeru z 29 stycznia 1943 roku:

"W pierwszym gniewie sprzątniemy zapewne część naszych wrogów, drugie tyle wysiedlimy. (...) Utrwaliło się w nas obecnie przekonanie, że żaden Niemiec, czy Żyd, żaden Ukrainiec czy Litwin nie może przez nas być uznany za brata, że żaden nie może być pełnoprawnym obywatelem przyszłego państwa polskiego. (...) Nie łudźmy się też, że wszystkich wrogów wysiedlimy, a zostaną tylko ci lojalni członkowie mniejszości. Nawet po drakońskich wysiedleniach zostaną w Polsce grube krocie Niemców, kilka milionów różnego typu Rusinów, zwarta grupka zwierzęco tępych Litwinów, milion czy dwa zgermanizowanych Ślązaków, Naodrzan, Mazurów i Prusów (...)

Wszystkich nie wymordujemy i nie przepędzimy, wszystkim też nie możemy dać pod żadnym pozorem praw obywatelskich. Co więc pozostaje? (...) Musimy odrzucić bezwzględnie niedorzeczną równość obywatelską. (...) Obywatelstwo winno być przywilejem nadawanym indywidualnie, byłoby ono dostępne dla każdego członka mniejszości, gdy tenże stałby się rzetelnie członkiem naszej wspólnoty narodowej. (...) Potraktowanie kwestii obywatelstwa jako przywileju, który można utracić, rozwiązałoby nam też problem tych parszywych jednostek narodowości polskiej, które nie okazały się godnymi miana Polaków, a nie na tyle upadły, by można je hurtem wywieszać. Zresztą nie sposób wieszać grubych tysięcy. (...) Pewna część narodu polskiego byłaby na równi z mniejszościami pozbawiona pełni praw obywatelskich lub ich części. (...)

Mniejszości zamieszkujące przyszłe państwo polskie możemy podzielić na dwie zasadnicze grupy. (...) Do pierwszej grupy zaliczamy Żydów, których musimy się pozbyć bez wyjątku, jako elementu obcego, bezwzględnie wrogiego i nie do zasymilowania".

Mamy nadzieję, że prezydent Andrzej Duda, który zamierza wkrótce uczestniczyć w obchodach rocznicy powołania tej ONR-owskiej bojówki, również nie omieszka nam przypomnieć jaką to piękną i wspaniałą "Polskę" chciała nam zbudować Brygada Świętokrzyska.

====================
Źródło: Facebook.


--
Biada tym, którzy podążają za Jezusem dla kariery - papież Franciszek
Edytor zaawansowany
  • benek231 04.08.19, 15:40
    Ponoc oni stali z bronia u nogi. Tylko pozniej nie bardzo wiedzieli co z nia zrobic (z bronia, nie z noga).

    Cytowany fragment przypomnial mi ksiazke/film "Krzyzacy", i krzyzackie wozy wyladowane rzemieniami do wiazania jencow. Tez mieli wszystko bardzo ladnie zaplanowane. Tylko bitwe przegrali, palanty.
  • xiazeluka 04.08.19, 17:31
    Tak to jest, jak ignorant bierze się za kopiowanie zmanipulowanych, wyrwanych z kontekstu zdań - jest przekonany, iż zdemaskował wstrętnego wroga.

    Na czym polegają manipulacje - każdy może sobie sprawdzić u źródła:
    jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/314843/edition/301371/content

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • dachs 04.08.19, 22:36
    xiazeluka napisała:


    > Na czym polegają manipulacje - każdy może sobie sprawdzić u źródła:
    > jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/314843/edition/301371/content

    Przekonałem się. smile
    Wprawdzie nie moja bajka, ale zupełnie co innego niż sugeruje autor wpisu na facebooku.

    --
    Jeżeli przychodzi wybierać między wiarą w to, że nauka objaśni kiedyś świat, a wiarą w Boga - wiara w Boga jest zdecydowanie racjonalniejsza
  • wikul 05.08.19, 00:08
    W czerwcu 1944 roku członkowie Rady Politycznej postanowili skoncentrować klika oddziałów partyzanckich, tworząc większą jednostkę operacyjną - 3-batalionowy 204 Pułk Piechoty Ziemi Kieleckiej NSZ. Po rozpoczęciu radzieckiej ofensywy letniej postanowiono na bazie 204 Pułku Piechoty i oddziałów rozrzuconych po lasach utworzyć Brygadę Świętokrzyską NSZ, w której skład weszły 202 Pułk Piechoty Ziemi Sandomierskiej i 204 Pułk Piechoty Ziemi Kieleckiej, sztab i jednostki pomocnicze. Jej dowódcą został mjr Antoni Szacki, ps. "Bohun". Na początku liczyła ponad 800 partyzantów.

    Od samego początku istnienia do końca grudnia 1944 roku Brygada stoczyła 24 poważne potyczki. W tym dziewięć razy z żołnierzami Armii Ludowej i Batalionów Chłopskich, zabijając w nich przynajmniej 60 polskich partyzantów. Ataki miały różnie podłoże. Z jednej strony były to ataki odwetowe za zabicie żołnierzy NSZ, a z drugiej wyroki na żołnierzach AL i BCh za współpracę z Armią Czerwoną i za same komunistyczne poglądy. Dwa ataki na oddziały Batalionów Chłopskich przeprowadzono przez... przypadek. Po wyjaśnieniu sprawy obie formacje rozeszły się w pokoju.

    Armia Krajowa w tym czasie bardzo negatywnie oceniała działalność NSZ. W raporcie pisano m.in.: "Działalności tych bojówek nie można nazwać bojowej, gdyż w żadnym wypadku nie jest ona skierowana przeciwko okupantowi. Bojówki NSZ podczas swej działalności w terenie ograniczają się do dokonywania zwyczajnych napadów rabunkowych, których ofiarą pada tylko ludność polska".

    Wcześniej raportowano: "Dnia 20.4.44 bojówka NSZ urządziła zasadzkę w Klemencicach na oddział AK pod d-twem Zrywa, podczas której doszło do ogniowej potyczki, w rezultacie której ze strony NSZ zastrzelony został jeden członek, zaś w oddziale własnym trzech ludzi odniosło lekkie rany".

    Im bliżej było końca roku, tym ataków na Niemców było coraz mniej, a coraz częściej prowadzono z nimi rozmowy.

    Współpraca z Niemcami
    2 stycznia 1945 roku dowództwo okręgu AK Radom w meldunku wysłanym do Londynu pisało: "Wyraźna współpraca z Niemcami i plaga społeczeństwa na skutek stosowania rekwizycji. 22 listopada w czasie przemarszu NSZ przez miejscowość Oleszno Niemcy ściągnęli posterunki. Notowane są kontakty z Gestapo". Nie było to niczym nowym i nieznanym oficerom AK. Już wcześniej raportowano:

    "Dnia 16.4.44 w Gestapo w Jędrzejowie widziany był oddział NSZ w sile 8 ludzi. Stwierdzono, że oddział ten przybył do GSP (gestapo - przyp. red.) celem nawiązania kontaktu i omówienia warunków współpracy".

    Najbardziej znanym współpracownikiem SS i gestapo był Hubert Jura, ps. "Tom", organizator siatki szpiegowskiej nazywanej "Organizacją Toma", a potem oficer do zadań specjalnych w Brygadzie Świętokrzyskiej.

    Współpracę z Niemcami rozpoczął już w 1943 roku, kiedy nawiązał kontakt z kierownikiem wydziału ds. zwalczania ruchu oporu w dystrykcie radomskim, hauptsturmführerem Paulem Fuchsem. Jura prawdopodobnie zaproponował SS-manowi współpracę przy likwidacji komunistów. Najsłynniejszą akcją był mord w Łysowodach, gdzie zginęły 22 osoby podejrzewane o kontakty z Armią Ludową i Batalionami Chłopskimi.

    Po połączeniu NSZ z AK, dowództwo dowiedziawszy się o jego działalności wydało na Jurę wyrok śmierci. Został ranny, ale udało mu się uciec i dołączyć do oddziału NSZ-ONR. Zadbali też o niego Niemcy, którzy umieścili go w szpitalu wojskowym w Radomiu. Po podleczeniu ran, Fusch przydzielił jego organizacji willę w Częstochowie na ul. Jasnogórskiej 25.

    W willi zbudowane były niewielkie cele, gdzie torturowani byli i zginęli m.in. kpt. Stanisław Żak - szef wywiadu okręgu częstochowskiego NSZ-AK, oraz mjr Wiktor Gostomski, szef Wydziału II KG NSZ, który sprzeciwiał się współpracy z Niemcami. Mniej więcej w tym samym czasie zginął prawdopodobnie z rąk Wawrzkowicza, Stanisław Nakoniecznikoff-Klukowski, który ostatecznie zdecydował się na połączenie ostatnich samodzielnych oddziałów NSZ z Armią Krajową. Likwidacja w porozumieniu z Gestapo polskich oficerów miała być dopiero początkiem bliższej współpracy z okupantem.


    Czytaj więcej na menway.interia.pl/historia/news-brygada-swietokrzyska-kolaboranci-i-zdrajcy,nId,2546929#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
  • wikul 05.08.19, 00:10
    Pod skrzydłami SS
    Od stycznia 1945 roku trwało ciche zawieszenie broni pomiędzy Niemcami, a Brygadą Świętokrzyską. Delegatura Rządu na Kraj meldowała do Londynu: "Brygada Świętokrzyska NSZ pod komendą Bohuna przegrupowuje się obecnie ku zachodowi w myśl dyrektyw ONR pozostania po niemieckiej stronie frontu. Zarówno ze strony AK jak NSZ-SN wreszcie od dezerterów AL z powiatu radomszczańskiego stwierdzono że przy przeprawie części oddziałów (m.in. słynny oddział Żbika który współpracował z Niemcami również na terenie Miechowskiego) przez Pilicę Niemcy wycofali uprzednio posterunki mostowe. Gestapo wypuściło na wolność jak to już niejednokrotnie miało miejsce dowódcę bojówki ONR Pługa ujętego na robocie z bronią w ręku".

    Niedługo później, 13 stycznia 1945 roku rozpoczęła się radziecka ofensywa na zachód. Komendant Główny NSZ, płk Zygmunt Broniewski rozkazał wycofywać się na zachód, pozostając za niemieckimi liniami. Początkowo nie było łatwo, gdyż Niemcy kilka razy ostrzelali maszerującą kolumnę. Najpierw dzięki rozmowom posłańców, a potem pośrednictwu Huberta Jury, Niemcy zezwolili Brygadzie przejść na drugi brzeg Pylicy.

    Tam, w okolicy wsi Solca, "Bohun" wydał rozkaz: "Ofensywa bolszewicka zmusiła nas do przesunięcia się na zachód Polski. Na drodze stanęły nam umocnienia niemieckie. W dniu 14 bm. starliśmy się z Niemcami, chcąc przebić się na zachód. Nie daliśmy rady. W dniu 15 bm. czołgi sowieckie zaatakowały nas od wschodu. Dla ratowania brygady porozumiałem się z dowództwem fortyfikacji niemieckich, aby zezwoliło nam przejść przez ich linie na zachód. Tym samym weszliśmy w stan niewojowania z Niemcami na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że szybko toczące się wypadki wojenne pozwolą nam w niedalekiej przyszłości zameldować się u Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu Polskiego i według jego rozkazu zwrócić nasz oręż przeciwko wrogowi, którego każe nam zwalczać."

    Do Brygady dołączyło dwóch oficerów i dwóch podoficerów łącznikowych z SS, w tym Haupsturmführer SS Paul Fuchs. Brygada pod skrzydłami SS ruszyła na południowy-zachód.


    Czytaj więcej na menway.interia.pl/historia/news-brygada-swietokrzyska-kolaboranci-i-zdrajcy,nId,2546929,nPack,2#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
  • xiazeluka 05.08.19, 00:22
    Zamiast propagandy trochę faktów:

    ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/47761,Brygada-Swietokrzyska-NSZ.html

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 05.08.19, 14:40
    xiazeluka napisała:

    > Zamiast propagandy trochę faktów:

    Liczą się wszystkie fakty a nie wybiórczo dobrane pochwały pisowskiego IPN-u.

    ...Doszło do rozłamu. Grupa kierowana przez Stanisława Nakoniecznikoff-Klukowskiego wyznaczyła nagrodę za ujęcie nowego pełnomocnika ds. scalenia, ppłk Albina Walentego Raka, a utworzony przez nią "sąd" skazał oficera na karę śmierci za zdradę. Raka porwano, grożono mu i szantażowano. Udało mu się jednak przeżyć. Takich wyroków śmierci na żołnierzy NSZ-AK pojawiło się więcej. Inni "skazani" nie mieli tyle szczęścia: zginął m.in. szef Wydziału I Organizacyjnego sztabu KG NSZ-AK ppor. Władysław Pacholczyk.

    Dowództwo Armii Krajowej w związku z tym wydało 21 września 1944 rozkaz, w którym m.in. pisano: "W związku z powyższym oświadczam, iż NSZ /bryg. św./ nie jest podporządkowana AK i nie może występować w jej imieniu, a zatem wszystkie akty, jak konfiskaty mienia prywatnego, wyroki śmierci przez nich wydawane i wykonywane, rozbrajanie drobnych oddziałów B. Ch., nadawanie stopni wojskowych są czynami nielegalnymi i wprowadzają zamęt w całość życia wojskowego w kraju, rozbijając jedność armii".

    W wyniku politycznych zawirowań utworzono Radę Polityczną NSZ, w skład której weszli jedynie członkowie Grupy "Szańca", już bez przedstawicieli NOW, którzy dołączyli do AK i podporządkowali się Naczelnemu Wodzowi. ..
    .

    Współpraca z Niemcami
    2 stycznia 1945 roku dowództwo okręgu AK Radom w meldunku wysłanym do Londynu pisało: "Wyraźna współpraca z Niemcami i plaga społeczeństwa na skutek stosowania rekwizycji. 22 listopada w czasie przemarszu NSZ przez miejscowość Oleszno Niemcy ściągnęli posterunki. Notowane są kontakty z Gestapo". Nie było to niczym nowym i nieznanym oficerom AK. Już wcześniej raportowano:

    "Dnia 16.4.44 w Gestapo w Jędrzejowie widziany był oddział NSZ w sile 8 ludzi. Stwierdzono, że oddział ten przybył do GSP (gestapo - przyp. red.) celem nawiązania kontaktu i omówienia warunków współpracy".

    Najbardziej znanym współpracownikiem SS i gestapo był Hubert Jura, ps. "Tom", organizator siatki szpiegowskiej nazywanej "Organizacją Toma", a potem oficer do zadań specjalnych w Brygadzie Świętokrzyskiej.

    Współpracę z Niemcami rozpoczął już w 1943 roku, kiedy nawiązał kontakt z kierownikiem wydziału ds. zwalczania ruchu oporu w dystrykcie radomskim, hauptsturmführerem Paulem Fuchsem. Jura prawdopodobnie zaproponował SS-manowi współpracę przy likwidacji komunistów. Najsłynniejszą akcją był mord w Łysowodach, gdzie zginęły 22 osoby podejrzewane o kontakty z Armią Ludową i Batalionami Chłopskimi.

    Po połączeniu NSZ z AK, dowództwo dowiedziawszy się o jego działalności wydało na Jurę wyrok śmierci. Został ranny, ale udało mu się uciec i dołączyć do oddziału NSZ-ONR. Zadbali też o niego Niemcy, którzy umieścili go w szpitalu wojskowym w Radomiu. Po podleczeniu ran, Fusch przydzielił jego organizacji willę w Częstochowie na ul. Jasnogórskiej 25.

    W willi zbudowane były niewielkie cele, gdzie torturowani byli i zginęli m.in. kpt. Stanisław Żak - szef wywiadu okręgu częstochowskiego NSZ-AK, oraz mjr Wiktor Gostomski, szef Wydziału II KG NSZ, który sprzeciwiał się współpracy z Niemcami. Mniej więcej w tym samym czasie zginął prawdopodobnie z rąk Wawrzkowicza, Stanisław Nakoniecznikoff-Klukowski, który ostatecznie zdecydował się na połączenie ostatnich samodzielnych oddziałów NSZ z Armią Krajową. Likwidacja w porozumieniu z Gestapo polskich oficerów miała być dopiero początkiem bliższej współpracy z okupantem.



    menway.interia.pl/historia/news-brygada-swietokrzyska-kolaboranci-i-zdrajcy,nId,2546929#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    Tam, w okolicy wsi Solca, "Bohun" wydał rozkaz: "Ofensywa bolszewicka zmusiła nas do przesunięcia się na zachód Polski. Na drodze stanęły nam umocnienia niemieckie. W dniu 14 bm. starliśmy się z Niemcami, chcąc przebić się na zachód. Nie daliśmy rady. W dniu 15 bm. czołgi sowieckie zaatakowały nas od wschodu. Dla ratowania brygady porozumiałem się z dowództwem fortyfikacji niemieckich, aby zezwoliło nam przejść przez ich linie na zachód. Tym samym weszliśmy w stan niewojowania z Niemcami na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że szybko toczące się wypadki wojenne pozwolą nam w niedalekiej przyszłości zameldować się u Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu Polskiego i według jego rozkazu zwrócić nasz oręż przeciwko wrogowi, którego każe nam zwalczać."

    Do Brygady dołączyło dwóch oficerów i dwóch podoficerów łącznikowych z SS, w tym Haupsturmführer SS Paul Fuchs. Brygada pod skrzydłami SS ruszyła na południowy-zachód. ...


    menway.interia.pl/historia/news-brygada-swietokrzyska-kolaboranci-i-zdrajcy,nId,2546929,nPack,2#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
  • xiazeluka 05.08.19, 15:30
    "Bohun" postępował racjonalnie. I sprytnie - mamił Fuchsa nieokreślonymi koneksjami w przyszłości, a w rzeczywistości wykorzystywał sytuację, by uratować zasadnicze siły Brygady. Postępował prawidłowo i rozsądnie - i jedynie uprzedzenia Kserokopiarki sprawiają, że potępia "Bohuna" za to samo, za co potępia Bandę Czterech z KG AK, sprawców zagłady Warszawy.



    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 05.08.19, 20:28
    Już myślałem pajcu że trochę zmądrzałeś ale widzę że trzeba cię co jakiś czas porządnie opierdolić żebyś nabrał ogłady i manier cywilizowanego człowieka.

    Co się dziwić, faszysta za wszelką cenę broni faszystów.


    --
    „Zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy mogą uważać, że przekaz razi ludzi inteligentnych, bo tak ubieram te sformułowania. Ale trzeba wiedzieć, że ten przekaz winien trafić do wszystkich, do możliwie jak najszerszej ilości Polaków.”
    Stanisław Piotrowicz
  • xiazeluka 05.08.19, 23:46
    Kserokopiarko made in USSR, polscy patrioci z NSZ by Was - słusznie zresztą - zezłomowali. Rusków bowiem bardzo nie lubili.
    Wyzywacie NSZ od faszystów, ale gdybyście żyli w tamtych czasach, byście byli gorliwym agentem gestapo. Takie macie bowiem parszywe oprogramowanie.


    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 06.08.19, 10:43
    xiazeluka napisała:

    > Kserokopiarko made in USSR, polscy patrioci z NSZ by Was - słusznie zresztą - z
    > ezłomowali. Rusków bowiem bardzo nie lubili.
    > Wyzywacie NSZ od faszystów, ale gdybyście żyli w tamtych czasach, byście byli g
    > orliwym agentem gestapo. Takie macie bowiem parszywe oprogramowanie.


    Bełkot faszystowskiego idioty.


    kurierhistoryczny.pl/artykul/co-z-brygada-swietokrzyska-jest-nie-tak,282
  • xiazeluka 06.08.19, 12:03
    Czytaj, co kserujesz, Kserokopiarko:

    "NSZ nie był jednak jedyny, któremu zdarzała się kolaboracja z Niemcami. Robiła to również zarówno Armia Ludowa, jak i Armia Krajowa. W tym ostatnim wypadku chodziło głównie o pomoc w zwalczaniu sowieckiej partyzantki na ziemiach wschodnich, która mocno dawała się we znaki okolicznym mieszkańcom. Do znanych z kolei epizodów współpracy Armii Ludowej z III Rzeszą należy przejęcie archiwum AK przy ulicy Poznańskiej 12 w Warszawie, 17 lutego 1944 r. Komuniści zorganizowali tam „kocioł” i zgarnęli dokumenty dotyczące przedwojennych działaczy komunistycznych. Resztę papierów wraz z złapanymi akowcami odesłali Gestapo."

    Taktyczne współdziałanie z jednym wrogiem przeciwko drugiemu wrogowi jest jak najbardziej słuszne.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 07.08.19, 20:25
    Kopiuj, mławski pajacu, to co najważniejsze a nie to co sobie wybierzesz i co ci pasuje.

    Wbrew budowanemu dziś mitowi NSZ-ONR wcale nie bronił ciągłości II RP, ale przeciwnie – robił wiele, by zniszczyć autorytet legalnych władz, by na gruzach przedwojennego systemu zbudować nacjonalistyczną monopartyjną dyktaturę.

    Korzenie NSZ sięgają przedwojennego Obozu Narodowo Radykalnego i im bynajmniej nie zależało na demokracji, prawach człowieka i poszanowaniu praw mniejszości. Chcieli państwa totalitarnego, ale na własną modłę. Owszem eneszetowcy walczyli z Niemcami i Sowietami czasami nawet bardzo ofiarnie, tyle że gdyby to oni wygrali, to ta Polska nie byłaby miejscem do życia dla wielu Polaków. Byłaby to polska wersja faszyzmu.

    Warto sobie przypomnieć, co pisał o NSZ polityk socjalistyczny i działacz Polskiego Państwa Podziemnego, Zygmunt Zaremba:

    Wbrew budowanemu dziś mitowi NSZ-ONR wcale nie bronił ciągłości II RP, ale przeciwnie – robił wiele, by zniszczyć autorytet legalnych władz, by na gruzach przedwojennego systemu zbudować nacjonalistyczną monopartyjną dyktaturę.

    Korzenie NSZ sięgają przedwojennego Obozu Narodowo Radykalnego i im bynajmniej nie zależało na demokracji, prawach człowieka i poszanowaniu praw mniejszości. Chcieli państwa totalitarnego, ale na własną modłę. Owszem eneszetowcy walczyli z Niemcami i Sowietami czasami nawet bardzo ofiarnie, tyle że gdyby to oni wygrali, to ta Polska nie byłaby miejscem do życia dla wielu Polaków. Byłaby to polska wersja faszyzmu..
  • xiazeluka 08.08.19, 11:29
    Narodowcy byli jedną z konkurujących opcji politycznych i nie jest niczym nagannym, że starali się realizować swoje cele. Autorytet przedwojennych władz zniszczył nie ONR, lecz reżim Sikorskiego, który prześladował i marginalizował polityków sanacji. Samo NSZ wywodziło się ze Stronnictwa Narodowego, a nie ONR. Owszem, niektórzy działacze ONR znaleźli się w szeregach NSZ, lecz nie jako inspiratorzy, a raczej przygarnięte bezdomne pisklęta. Samo SN było jednym z głównych ze stronnictw politycznych, reprezentowanych także w rządzie londyńskim, więc siłą rzeczy "niszczenie autorytetu legalnych władz" byłoby działaniem także na własną szkodę.

    O "faszyzm" różni oskarżają sanację, prześladującą SN - to są sprawy skomplikowane, wielowymiarowe, pozostające poza pojemnością pamięci przestarzałej Kserokopiarki. Kserujecie, nie mając pojęcia co właściwie.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • babaobaba 05.08.19, 07:18
    dachs napisał:

    > xiazeluka napisała:
    >
    >
    > > Na czym polegają manipulacje - każdy może sobie sprawdzić u źródła:
    > > jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/314843/edition/301371/content
    >
    > Przekonałem się. smile
    > Wprawdzie nie moja bajka, ale zupełnie co innego niż sugeruje autor wpisu na f
    > acebooku.
    >
    =====================
    O czym się przekonałeś, dachs? To co znalazłem na facebooku to kilka cytatów z linkowanego pisma. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie te fragmenty:

    "W pierwszym gniewie sprzątniemy zapewne część naszych wrogów" - są wątpliwości co to będzie za sprzatanie? Równie dobrze autor mógł napisać wymordujemy.

    Ten fragment znacznie bogatszy w treści:

    "Wszystkich nie wymordujemy i nie przepędzimy, wszystkim też nie możemy dać pod żadnym pozorem praw obywatelskich. Co więc pozostaje? (...) Musimy odrzucić bezwzględnie niedorzeczną równość obywatelską. (...) Obywatelstwo winno być przywilejem nadawanym indywidualnie, byłoby ono dostępne dla każdego członka mniejszości, gdy tenże stałby się rzetelnie członkiem naszej wspólnoty narodowej. (...) Potraktowanie kwestii obywatelstwa jako przywileju, który można utracić, rozwiązałoby nam też problem tych parszywych jednostek narodowości polskiej, które nie okazały się godnymi miana Polaków, a nie na tyle upadły, by można je hurtem wywieszać. "

    Teraz jasne jest skąd czerpią pisowcy, skąd biorą się obywatele drugiego sortu. Jeśli nas nie wymordują to skażą na banicję? - no bo przecież zdaniem niektórych nawet tu obecnych nie jestem godny miana Polaka. Myslisz, dachs, że kościół katolicki to akceptuje? - Wiele na to wskazuje, że tak....







    --
    Biada tym, którzy podążają za Jezusem dla kariery - papież Franciszek
  • xiazeluka 05.08.19, 09:27
    Towarzysz baobab kompromituje środowisko drzew. Drzewa odcinają się od towarzysza baobaba, brzoza z ogrodu Mła wręcz otwarcie stwierdziła, że baobab to chwast a nie uczciwe drzewo.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • dachs 05.08.19, 18:16
    babaobaba napisał:


    > O czym się przekonałeś, dachs? To co znalazłem na facebooku to kilka cytatów z
    > linkowanego pisma.

    Przekonałem się, że te kilka cytatów, traci swój ponury wydźwięk, gdy się je czyta razem z resztą artykułu. Spróbuj

    > Teraz jasne jest skąd czerpią pisowcy, skąd biorą się obywatele drugiego sortu.

    Jak napisałem - to nie moja bajka, ale też w innych czasach pisana i o co innego chodziło.
    Tylko ten nonsens z międzymorzem straszy do dziś.
    A obywatele drugiego sortu zmieniają się jak w kalejdoskopie.
    Teraz np. są u władzy.



    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • babaobaba 05.08.19, 18:42
    dachs napisał:

    > babaobaba napisał:
    >
    >
    > > O czym się przekonałeś, dachs? To co znalazłem na facebooku to kilka cyta
    > tów z
    > > linkowanego pisma.
    >
    > Przekonałem się, że te kilka cytatów, traci swój ponury wydźwięk, gdy się je cz
    > yta razem z resztą artykułu. Spróbuj
    ==================
    Nie potrafię. Nic nie usprawiedliwia zbrodni. Zbrodni zaplanowanej z zimną krwią. Istnieje wciąż realna groźba, że ci, którzy czczą bandziorów będą czerpali z ich "dorobku" politycznego, jeśli pojawią się warunki. Właściwie mam wrażenie, że wciąż pracuje się nad tym by zaistniały.

    > > Teraz jasne jest skąd czerpią pisowcy, skąd biorą się obywatele drugiego
    > sortu.
    >
    > Jak napisałem - to nie moja bajka, ale też w innych czasach pisana i o co inneg
    > o chodziło.
    Tak ale analogie są bliskie. Podziały, wrogość, kamienie idą w ruch. Na razie kamienie, później może być broń.

    > Tylko ten nonsens z międzymorzem straszy do dziś.

    Relikt z czasów kiedy, w okresie międzywojennym założono Ligę Morska i Kolonialną. Podobno chciano kolonii na Madagaskarze. W kraju, który przez ponad sto lat sam był kolonią... Niezłe poyeby.

    > A obywatele drugiego sortu zmieniają się jak w kalejdoskopie.
    > Teraz np. są u władzy.

    ================
    Dobrze ci się pisze w lekkim, ba, humorystycznym stylu bo jesteś bezpieczny. Tu za chwilę może być xuj, dupa i kamieni kupa.






    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • dachs 05.08.19, 23:17
    babaobaba napisał:


    > Nie potrafię. Nic nie usprawiedliwia zbrodni. Zbrodni zaplanowanej z zimną krwią.

    Zaraz, zaraz. Gdzie była zbrodnia?

    > Istnieje wciąż realna groźba, że ci, którzy czczą bandziorów będą czerpali z
    > ich "dorobku" politycznego, jeśli pojawią się warunki. Właściwie mam wrażenie,
    > że wciąż pracuje się nad tym by zaistniały.
    (...)
    > Dobrze ci się pisze w lekkim, ba, humorystycznym stylu bo jesteś bezpieczny. Tu
    > za chwilę może być xuj, dupa i kamieni kupa.

    I pewnie będzie, i się wkurwicie. I znowu postawi się kosy na sztorc. Nie żartuję, z niepokojem patrzę, jak PiS zamyka ludziom wszystkie inne drogi.

    --
    Przyjemna atmosfera w stosunkach pomiędzy Kościołem a państwem jest dobra dla państwa, ale zła dla Kościoła.
    /G.K. Chesterton/
  • qwardian 06.08.19, 07:24

    Zostać zabitym przez pedała również budzi moje przerażenie, zginąć z ręki partacza z reguły odbywa się w męczarniach..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • wikul 06.08.19, 10:41
    dachs napisał:

    > babaobaba napisał:
    >
    >
    > > Nie potrafię. Nic nie usprawiedliwia zbrodni. Zbrodni zaplanowanej z zimn
    > ą krwią.
    >
    > Zaraz, zaraz. Gdzie była zbrodnia?

    Przeczytaj uważnie poniższe linki i nie zawstydzaj tych dla których jesteś (byłeś) autorytetem.

    kurierhistoryczny.pl/artykul/co-z-brygada-swietokrzyska-jest-nie-tak,282
    menway.interia.pl/historia/news-brygada-swietokrzyska-kolaboranci-i-zdrajcy,nId,2546929
  • xiazeluka 06.08.19, 12:04
    Kserokopiarko, nie oszukuj, że te teksty czytałaś.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 07.08.19, 20:27
    xiazeluka napisała:

    Nie wpierdalaj się między brandzel a cholewką, faszystowski śmieciu.
  • xiazeluka 08.08.19, 11:30
    Jakie kulturalne xero - chyba szczyt możliwości urządzenia kopiującego, nie myli się Mła.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 08.08.19, 11:42
    Jakie kulturalne zero - chyba szczyt możliwości faszyzującego urządzenia.

    Im do ciebie grzeczniej tym bardziej jesteś chamski, monotonny i nudny.
    To my segregujemy śmieci a nie śmieci nas. Zapamiętaj śmieciu.
    marzący o podporządkowaniu sobie całego forum.
  • xiazeluka 08.08.19, 13:04
    Chamski, monotonny, nudny. To autoxero, Kserokopiarko.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 08.08.19, 13:35
    Kretyn XL v. Mławski napisała:
    ...

    Kłótnia z tobą jest jak zapasy ze świnią w błocie. Po pewnym czasie widać że świni się to podoba.
  • xiazeluka 08.08.19, 14:51
    Skserowane ksero.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • babaobaba 06.08.19, 14:20
    dachs napisał:

    > babaobaba napisał:
    >
    >
    > > Nie potrafię. Nic nie usprawiedliwia zbrodni. Zbrodni zaplanowanej z zimn
    > ą krwią.
    >
    > Zaraz, zaraz. Gdzie była zbrodnia?

    ====================
    Nie było ale, w nawiązaniu do programu bandytów zbrodnia jest potencjalnym zagrożeniem. Czasem mam wrażenie, że piszą więcej niż Hitler w Mein Kampf. U Hitlera sprawy są bardziej zawoalowane.

    No i pozwolę sobie zauważyć, że pominąłeś odpowiedź na pewną istotną tezę, którą z pewną obawą zawarłem w swoim poście. Aż strach się bać jeśli mam rację......







    --
    Biada tym, którzy podążają za Jezusem dla kariery - papież Franciszek
  • xiazeluka 06.08.19, 15:31
    "Czasem mam wrażenie, że piszą więcej niż Hitler w Mein Kampf."

    Baobab, nie oszukujcie, że MK czytaliście.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • dachs 06.08.19, 23:09
    babaobaba napisał:


    > Nie było ale, w nawiązaniu do programu bandytów zbrodnia jest potencjalnym zagrożeniem.
    To posadźcie mnie o razu za gwałt, bo narzędzie też mam, powiedział góral.

    > Czasem mam wrażenie, że piszą więcej niż Hitler w Mein Kampf. U Hitler
    > a sprawy są bardziej zawoalowane.
    Pewnie dlatego, że Hitler w ogóle pisał rozwlekle, zachwycony swoim stylem.
    >
    > No i pozwolę sobie zauważyć, że pominąłeś odpowiedź na pewną istotną tezę, któr
    > ą z pewną obawą zawarłem w swoim poście. Aż strach się bać jeśli mam rację.....

    Myślałem, że odpowiedziałem:
    "I znowu postawi się kosy na sztorc. Nie żartuję, z niepokojem patrzę, jak PiS zamyka ludziom wszystkie inne drogi."

    --
    Bóg wygnał wprawdzie człowieka z raju, ale w dobroci swojej dał mu za to psa.
  • babaobaba 09.08.19, 10:54
    Podzielam ten niepokój, dachs.



    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • xiazeluka 09.08.19, 12:47
    Zażyjcie tabletki na uspokojenie, bo ze strachu dostaniecie wylewu.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • cepekolodziej 13.08.19, 08:11
    Strona internetowa pod adresem jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/publication/314843/edition/301371/content może być tymczasowo niedostępna lub została na stałe przeniesiona pod nowy adres internetowy.

    ERR_CONNECTION_ABORTED

    --
    Все это рок-н-ролл!
  • qwardian 05.08.19, 07:14

    > żaden Niemiec, czy Żyd, żaden Ukrainiec czy Litwin nie może przez nas być uznany za brata

    Nigdy nie mów nigdy. Pogonieni przez czerwonych bandziorów wkrótce znaleźli się w Monachium, wśród przyjaznych im osób, unikając jednocześnie losu wielu AK-owców i nędzy sowieckiej niewoli. Walczyli wcześniej z komunistami i nazistami, więc mieli doskonałą orientację, kto co reprezentuje, moim zdaniem jedyny oddział partyzancki, który wyszedł z tamtej wojny z twarzą. Bo AK kompletnie się wygłupiło..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • babaobaba 06.08.19, 14:31
    "Przyjazne osoby w Monachium" - mądrość tłuczka do kartofli. Wtedy każdy Polak na dźwięk niemieckiej mowy wpadał we wściekłość bo każdemu prawie Polakowi ktoś z rodziny zginął. A nasi bohaterowie znaleźli tam przyjazne dusze. Najbardziej przyjazne w piwiarni Hofbräuhaus am Platzl, zapewne...
    Gdyby ode mnie zależało dostałbyś już dawno bana, nazisto.

    --
    Biada tym, którzy podążają za Jezusem dla kariery - papież Franciszek
  • qwardian 06.08.19, 16:55

    Uważam nazistów za najbardziej szlachetnych i pracowitych ludzi, których oderwano od codziennych zajęć, żeby pokonać komunistów. Zobacz ile zajęło Amerykanom, żeby dokończyć ten rycerski projekt, ponad pół wieku od zakończenia II wojny, kiedy pada ostatni bolszewicki bastion w Północnej Korei..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • qwardian 08.08.19, 10:41

    Mam poważny dylemat moralny, bo Brygada Świętokrzyska zakłóciła cykl pracy nazistowskiej maszyny w czeskim Choliszowie. W procesie aresztowano 200 moich braci z SS, 15 sumiennych strażniczek i wywołano u nich poważny stres, który odbił się na całe życie. W obozie panowała rodzinna atmosfera, sympatyczne stosunki i wszyscy byli bardzo uśmiechnięci. Warunki szczególnie dobrze wspomina 200 żydowskich więźniarek, które nigdy wcześniej nie spotkały się z podobną życzliwością i traktowaniem.

    https://images89.fotosik.pl/229/c7bebae3ab711837med.jpg


    --
    Kosiniak-Kamysz: Tęczowe barwy to barwy spółdzielczości.
  • wikul 11.08.19, 16:24
    ... w Częstochowie katownię. Za wiedzą Niemców.

    czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/1,150461,19639282,katownia-przy-jasnogorskiej.html
  • babaobaba 11.08.19, 17:17
    Pewien tutejszy kretyn napisał, że kolaborowanie z Niemcami w celu pokonania komunistów i Żydów było okej. Morderca wymknął się sprawiedliwości ludzkiej za to współpracując z Kobylańskim, sponsorem Rydzyka, zasłużył sobie na niebo....



    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • xiazeluka 11.08.19, 20:02
    Współpraca z Niemcami w celu likwidacji komunistów (o Żydach nic Mła nie pisał, notoryczny kłamco) była oczywiście zasługą, a nie grzechem. Tyle, że "Toma" poniosło i mordował także akowców. Nawet członkowie NSZ nie mogli się czuć bezpiecznie w razie podejrzenia o sympatię do komuchów. Wiosną 1944 roku kierownictwo NSZ-AK wydało na "Toma" wyrok śmierci i rozpoczęto na niego polowanie.


    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • xiazeluka 11.08.19, 19:59
    Jak zwykle u Gebelsów kłamstwo już w tytule: "Tom" najpierw utworzył lokal rozrywkowy w Częstochowie, a dopiero znacznie później dołączył do Brygady (20 lutego 1945).

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 11.08.19, 21:50
    - Popularność mitu Brygady Świętokrzyskiej i NSZ to skutek mylenia patriotyzmu z antykomunizmem i skrajnym nacjonalizmem - mówi prof. Rafał Wnuk.

    kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,25070115,prof-rafal-wnuk-o-brygadzie-swietokrzyskiej-nsz-jawnie-u-boku.html?fbclid=IwAR1VzU4RQ-VYdAlpARv1F2O6X8u-qknwYo2EoZO0ecEm8xnGdJE4yoFdaaY#a=338&c=143
  • xiazeluka 11.08.19, 22:18
    Wnuk bredzi. Pomylił powinność historyka z teologią wyzwolenia.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • babaobaba 12.08.19, 14:34
    wikul napisał:

    > - Popularność mitu Brygady Świętokrzyskiej i NSZ to skutek mylenia patriotyz
    > mu z antykomunizmem i skrajnym nacjonalizmem - mówi prof. Rafał Wnuk.

    >
    > kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,25070115,prof-rafal-wnuk-o-brygadzie-swietokrzyskiej-nsz-jawnie-u-boku.html?fbclid=IwAR1VzU4RQ-VYdAlpARv1F2O6X8u-qknwYo2EoZO0ecEm8xnGdJE4yoFdaaY#a=338&c=143
    ====================
    Świetny wywiad i do tego z prawdziwym historykiem przy którym nasz magister jest jak Ziobro przy Zollu.
    K8ilka cytatów:

    "Brygada z komunistami owszem nie kolaborowała, ale z Niemcami tak. Bo jak nazwać sytuację, gdy otrzymuje od III Rzeszy uzbrojenie, żywność, środki transportu, jest przez Niemców szkolona na poligonach Wehrmachtu, a jej członkowie są przerzucani na sowiecką stronę frontu w niemieckich samolotach."

    Albo to:

    Co więcej oficerem łącznikowym przy Brygadzie był kat ziemi świętokrzyskiej i radomskiej, szef radomskiego Gestapo Paul Fuchs, który wcześniej zwalczał AK i partyzantów „Ponurego”. Rozumiem potomków żołnierzy AK, którzy podpisują apele, by tej formacji nie czcić.
    IPN twierdzi, że dzięki szczęściu i zbiegowi okoliczności udało się przedrzeć na Zachód.

    – Nie jest to zgodne z ustaleniami profesjonalnych historyków. To mit stworzony przez członków Brygady Świętokrzyskiej w celu obrony ich dobrego imienia.

    Jakoś nie czuję sympatii do IPN, która - mam wrażenie - służalcza wobec rządu.

    "Nie można [...] mówić, że obóz w Holiszowie był wyzwolony przez jednostkę partyzancką. Stało się to 5 maja 1945 r., gdy wojna praktycznie już się zakończyła. Dokonując tego Brygada – ze swojej perspektywy – zrobiła najmądrzejszą rzecz, bo Czesi uważali, że to polska jednostka Waffen SS – oddział niemieckich kolaborantów. Dzięki temu, że w ostatnich dniach wojny zerwali współpracę z Niemcami, mogli się przedstawić Amerykanom jako siła proaliancka."





    --
    Pobożność jest niezwykle ważna ale rozumu nie zastąpi - ks. prof. Józef Tischner
  • qwardian 12.08.19, 14:56
    babaobaba napisał:

    Brygada z komunistami owszem nie kolaborowała, ale z Niemcami tak. Bo jak nazwać sytuację, gdy otrzymuje od III Rzeszy uzbrojenie, żywność, środki transportu...


    Wewnętrzna refleksja każdego trzeźwo myślącego człowieka jet, że Niemiec oferuje powyższe w lepszym standardzie i ilości, więc Brygada Świętokrzyska była pierwszą formacją, która wprowadziła nas do Uni Europejskiej, wyprowadzając jednocześnie z bliskowschodniego i wschodniego bazaru jaki prezentowała przedwojenna Polska..

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • xiazeluka 12.08.19, 16:47
    Taktyczna współpraca z Niemcami nie jest kolaboracją, jeśli nie orzynosi szkód Polsce i Polakom. W przypadku Brygady oczywiście taka okoliczność nie zachodzi, zatem Kolega Wnuk tkwi w "mylnym błędzie".

    Czepianie się, że Brygada wyzwoliła obóz w zasadzie po wojnie przy jednoczesnym pisaniu o polskiej jednostce SS jest jawną komedią: tego samego dnia rozpoczęło się w Pradze tak zwane powstanie. Czesi, zamiast walczyć z Niemcami (to czynili raczej przy okazji) zajęli się wyrównywaniem porachunków między sobą - w bratobójczych walkach było więcej ofiar niż w starciach z okupantem.

    Co do owej pseudo kolaboracji: Brygada nie była pierwsza. Już wcześniej dochodziło do taktycznych porozumień strony polskiej z Niemcami, także AK. Na Wileńszczyznie, na Wołyniu (tam AK, a raczej rząd londyński, porzucił polską ludność, siły samoobrony wręcz musiały szukać pomocy u Szkopów), w porozumieniu z Niemcami do Kampinosu przybył duży, dobrze uzbrojony oddział porucznika "Doliny". "Dolina" zawarł taktyczne porozumienie z Niemcami, wiele razy jego partyzanci wspólnie z nimi walczyli przeciwko Sowietom i bandom na Nowogródczyznie. Historia tego oddziału jest dobrze znana, lecz jakoś nie słychać oskarżeń "Doliny" o kolaborację. Bo on był z AK, a Brygada z NSZ. Takie są fałszywe standardy niestety także historyków.


    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 12.08.19, 20:00
    Brygada Świętokrzyska piła szampana z Gestapo

    wyborcza.pl/7,82983,25081657,prof-friszke-gdy-wiezniowie-dachau-czekali-na-egzekucje-brygada.html#s=BoxOpImg4
  • babaobaba 12.08.19, 20:29
    wikul napisał:

    > Brygada Świętokrzyska piła szampana z Gestapo
    >
    > wyborcza.pl/7,82983,25081657,prof-friszke-gdy-wiezniowie-dachau-czekali-na-egzekucje-brygada.html#s=BoxOpImg4

    =======================
    Ciekawa rozmowa. Wrzucam fragment może ktoś się zainteresuje i przeczyta całość.

    ... rzeczywiście po stronie Wehrmachtu nie strzelali, to znaczy nie dali się wprowadzić w linię frontu, żeby walczyć z Armią Czerwoną.

    I tak mówi właśnie obecny, nominowany przez PiS szef Urzędu ds. Kombatantów: "Formacja ta nigdy nie kolaborowała z Niemcami. Powielanie takiej tezy to powielanie czarnej legendy Brygady, która została stworzona w okresie zniewolenia komunistycznego".

    - No nie, ona została stworzona w czasie II wojny światowej przez polskie państwo podziemne, które zakazywało kontaktu i współpracy z Niemcami. A Brygada Świętokrzyska - i właściwie to już wcześniej się zaczęło, w NSZ jeszcze przedtem - złamała te wszystkie zasady. I powiedziałbym jeszcze - o czym pan Kasprzyk [szef Urzędu ds. Kombatantów], jak rozumiem, nie wie, bo nie ma wykształcenia historycznego i chyba nigdy się takimi sprawami bliżej nie interesował, ale radzę mu, niech sobie przeczyta wypowiedź Józefa Stalina na konferencji w Teheranie. Wypowiedź do Churchilla i Roosevelta, gdzie właśnie takie ekscesy - które Brygada, znaczy wtedy jeszcze nie Brygada, jeszcze NSZ wyczyniał - stały się argumentem dla Stalina, żeby znokautować w gruncie rzeczy w oczach aliantów zachodnich Armię Krajową i polską partyzantkę. On tam mówił: "Co to za partyzanci, oni walczą z Niemcami? Nie, oni walczą z komunistami. Oni walczą z ludźmi, którzy stawiają opór. Oni ścigają naszych żołnierzy po lasach, naszych partyzantów. To są profaszystowskie organizacje". I właściwie Churchill już nic na to nie może odpowiedzieć, bo on nie zna tych szczegółów. Więc oni w gruncie rzeczy ułatwili legitymizację na forum międzynarodowym tej operacji antypolskiej, którą Stalin przeprowadzał.

    Przytoczę słowa naocznego świadka - Andrzej Wielowieyski, który w 1944 roku zetknął się z Brygadą Świętokrzyską, napisał, że Brygada słynęła z rabowania zajmowanych wsi, ale to w gruncie rzeczy drobiazg, bo pisze tak: "Szczycili się listami setek zabitych Polaków, nie tylko z Armii Ludowej, również z Batalionów Chłopskich i AK, a także działaczy ludowych i PPS-owskich. Ze szczególną satysfakcją odnotowywali likwidowanie ukrywających się Żydów".





    --
    Biada tym, którzy podążają za Jezusem dla kariery - papież Franciszek
  • xiazeluka 12.08.19, 21:03
    Ciekawe gdzie i kiedy Wielowieyski "zetknął się" z Brygadą. Jeśli to jego wypowiedź, to ewidentnie są to kalki nieprzyjaznych opinii.

    "Rabowanie wsi" to w partyzantce standard - żadna partyzantka nie utrzyma się w terenie bez żarcia z okolicznych wsi. Żadna, niezależnie od przynależności politycznej. Bandy GL/AL to za żywność płaciły rublami?

    Co do zabijania "Polaków" - nawet krótki i pobieżny żuraw w Idiotopedię wyjaśnia, co to byli za "Polacy": bandyci z AL, sowieccy agenci, komuchy z PPR, kolaboranci. Bardzo słusznie, że Brygada robiła z tymi śmieciami porządek. O Żydach - poza uporczywym powtarzaniem kłamstw - żadnych dowodów ich zabijania nie ma.

    Inny historyk zdaje się nie podzielać opinii Wnuka:

    wpolityce.pl/historia/458852-nasz-wywiad-dr-muszynski-o-brygadzie-swietokrzyskiej

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • institoris2 12.08.19, 20:39
    matole forumowy nr.1.
    Czy moglibyscie nas oswiecic, jaki konkretny wplyw miala Brygada Swietokrzska na los wiezniow w Dachau?
    Gdybyscie jednak nie potrafi, to przeproscie z laski swojej wszystkich za skandaliczny tytul, jaki pozwoliliscie sobie tu zamiescic.

    wikul napisał:

  • wikul 12.08.19, 21:54
    Gdyby jeszcze to ścierwo wychowane na TVPiSInfo potrafiło się zachować, mogło by liczyć że zaszczycę go rozmową.

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/67363025_480984749329924_108140172637372416_n.jpg?_nc_cat=107&_nc_oc=AQkewPXIglwWoneE5VSUBriY_6S_Gi4DXkVXoutwOS_mAN7kgU9U8i7AmHPFfWb9-vg&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=8d0008b3411633ecec0b62e6f484ff25&oe=5DAE4A5E
  • xiazeluka 12.08.19, 22:01
    Kserokopiarko, wasze xero nie jest przekonujące. Jak na razie opinia o urządzeniu kopiującym "matołek" zdaje się doskonale odpowiadać stanowi faktycznemu.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 12.08.19, 22:22
    Gdybyś faszystowski durniu zrozumiał, że jesteś durniem, automatycznie przestałbyś być durniem.
  • xiazeluka 13.08.19, 07:29
    Kserokopiarko, to tak nie działa. Głupotą nikogo do swoich racji nie przekonasz.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • institoris2 13.08.19, 00:36
    ze nie stac cie bedzie kodziarski gowniarzu na chwile refleksji nad skurwysynstwem, ktore tu uprawiasz.

    wikul napisał:

    > Gdyby jeszcze to ścierwo wychowane na TVPiSInfo potrafiło się zachować, mogło b
    > y liczyć że zaszczycę go rozmową.
    >
  • qwardian 12.08.19, 20:58
    Z pewnością odstrzelę korek od szampana w kolejną rocznicę przybycia Niemców na motocyklach do Poznania 10 września, od zachodu ulicą Grunwaldzką, dziesięć minut od mojego domu.

    --
    Дональд Туск. Наш человек в Варшаве.
    www.gazeta.ru/politics/2008/02/07_a_2627803.shtml
  • xiazeluka 12.08.19, 21:35
    Cała Brygada piła tego szampana? Tekst jest dostępny tylko dla kolaborantów Czerskich, więc trudno po omacku ustalić, czy skandaliczny tytuł to typowy przejaw szczerości Gebelsów, czy też Friszkemu bezpieczniki się przepaliły.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • wikul 12.08.19, 22:09
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/67794235_1450451961761410_1383013167625404416_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_oc=AQnxsqS9_jshyhHaWAvd1odXIoqx4i7hBypnxzmbpmu4hz2PpSEG17nbDYbpoEYdgdE&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=38b2941c98383f2832cc257237bcdc35&oe=5DD20737
  • qwardian 13.08.19, 06:36
    Tzw. Polski Rząd na emigracji kolaborował z Sowietami i anglosaskimi pedałami. W przeciwieństwie do naszych żydowskich braci w Palestynie, którzy strzelali w plecy Brytyjczyków, których zabili więcej niż Niemców. Dlatego zawsze piszę, żeby czerpać z inteligencji mądrzejszych..

    --
    Kosiniak-Kamysz: Tęczowe barwy to barwy spółdzielczości.
  • xiazeluka 13.08.19, 07:32
    Stosunek NSZ do reżimu londyńskiego był podobny.

    I co w związku z tym, Kserokopiarko? Umiesz wydalić z siebie jakiś samodzielny wydruk?

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 13.08.19, 07:00
    Prof. Friszke: Gdy więźniowie Dachau czekali na egzekucję, Brygada Świętokrzyska piła szampana z Gestapo

    Dorota Wysocka-Schnepf
    12 sierpnia 2019 | 16:40

    Dorota Wysocka-Schnepf: Na placu Piłsudskiego uhonorowano wczoraj Brygadę Świętokrzyską pod patronatem prezydenta Dudy. Słusznie uhonorowano?

    Prof. Andrzej Friszke: - Honorować można w różny sposób. Honorować ludzi, którzy zginęli, może i można. Natomiast to musi być jasno określone, co się właściwie honoruje. Ja w gruncie rzeczy nie wiem, co tu się honoruje. Na pewno nie honoruje się polskiego państwa podziemnego, do którego Brygada Świętokrzyska z całą pewnością nie należała. Na pewno nie honoruje się Armii Krajowej, na pewno nie honoruje się demokratycznych tradycji polskich.

    To zapytam - czy honoruje się faszystów?

    - Można by tak powiedzieć. W każdym razie to jest zawsze sporne, co to jest faszyzm. Dzisiaj też jest taka tendencja, żeby nie wszystko utożsamiać z faszyzmem, ale w tamtym czasie, w roku 1944, ze strony demokratycznych sił społecznych podziemia właściwego, związanego z rządem w Londynie, oni byli traktowani jako właściwie rodzaj faszyzmu polskiego.

    Bo jasno możemy to powiedzieć - kolaborowali.

    - Nie tylko. Mieli totalistyczną czy totalitarną ideologię narodu, państwa. Uważali, że w powojennej Polsce tylko oni mają prawo rządzić, bo tylko oni są narodem. Znaczy oni i inni narodowcy. Że mają być wyeliminowani z życia publicznego socjaliści, ludowcy, chadecy, tylko skrajni nacjonaliści mają prawo mówić w imieniu narodu. I to jest właściwie początek tego wszystkiego, reszta jest w gruncie rzeczy dodatkiem. Czyli atakowanie partyzantów związanych z ruchem ludowym lub z AK czy socjalistów, chłopów, atakowanie Żydów, mordowanie tych Żydów gdzieś po wsiach. Oni po prostu czyścili Polskę, żeby zbudować tutaj nacjonalistyczną dyktaturę. A ta dyktatura - oni mieli cały pomysł na to, cały projekt ideologiczny, opisany, wydany, to nie są żadne tajemnice. W którym to jawnie mówili - do nas ma należeć Polska, tylko my mamy rządzić narodem. Teraz jest pytanie, czy oni byli kolaboracyjną formacją. Rzecz jest skomplikowana w tym sensie, że znowu pytanie o definicję kolaboracji. Natomiast z całą pewnością wychodzili z Polski po porozumieniach z Niemcami - to jest nazwisko Fuchs, funkcjonariusz Gestapo, z którym utrzymywał kontakt niejaki Hubert Jura, dość ważna postać w tym kręgu - i po drodze żywili się racjami Wehrmachtu, korzystali ze szpitali Wehrmachtu, odbywały się różne spotkania po drodze, uzgadnianie tras, uzgadnianie różnych kwestii. Dali swoich ludzi do przeszkolenia dla Wehrmachtu, żeby potem oni skakali ze spadochronem na teren Polski. Parę takich grup skakało, z samolotów oczywiście Luftwaffe, przecież własnych nie mieli.

    Czy można mieć tu wątpliwości, czy tę działalność można nazwać kolaboracją?


    - To jest właśnie kwestia definicji, jaką się przyjmuje. W gruncie rzeczy można to tak nazwać, bo Niemcy to też wykorzystywali w propagandzie, w swojej prasie, informując, że Brygada podąża po niemieckiej stronie frontu. Natomiast inni by powiedzieli w tej dyskusji - i to ma dla nich duże znaczenie - że rzeczywiście po stronie Wehrmachtu nie strzelali, to znaczy nie dali się wprowadzić w linię frontu, żeby walczyć z Armią Czerwoną.

    I tak mówi właśnie obecny, nominowany przez PiS szef Urzędu ds. Kombatantów: "Formacja ta nigdy nie kolaborowała z Niemcami. Powielanie takiej tezy to powielanie czarnej legendy Brygady, która została stworzona w okresie zniewolenia komunistycznego".

    - No nie, ona została stworzona w czasie II wojny światowej przez polskie państwo podziemne, które zakazywało kontaktu i współpracy z Niemcami. A Brygada Świętokrzyska - i właściwie to już wcześniej się zaczęło, w NSZ jeszcze przedtem - złamała te wszystkie zasady. I powiedziałbym jeszcze - o czym pan Kasprzyk [szef Urzędu ds. Kombatantów], jak rozumiem, nie wie, bo nie ma wykształcenia historycznego i chyba nigdy się takimi sprawami bliżej nie interesował, ale radzę mu, niech sobie przeczyta wypowiedź Józefa Stalina na konferencji w Teheranie. Wypowiedź do Churchilla i Roosevelta, gdzie właśnie takie ekscesy - które Brygada, znaczy wtedy jeszcze nie Brygada, jeszcze NSZ wyczyniał - stały się argumentem dla Stalina, żeby znokautować w gruncie rzeczy w oczach aliantów zachodnich Armię Krajową i polską partyzantkę. On tam mówił: "Co to za partyzanci, oni walczą z Niemcami? Nie, oni walczą z komunistami. Oni walczą z ludźmi, którzy stawiają opór. Oni ścigają naszych żołnierzy po lasach, naszych partyzantów. To są profaszystowskie organizacje". I właściwie Churchill już nic na to nie może odpowiedzieć, bo on nie zna tych szczegółów. Więc oni w gruncie rzeczy ułatwili legitymizację na forum międzynarodowym tej operacji antypolskiej, którą Stalin przeprowadzał.

    Przytoczę słowa naocznego świadka - Andrzej Wielowieyski, który w 1944 roku zetknął się z Brygadą Świętokrzyską, napisał, że Brygada słynęła z rabowania zajmowanych wsi, ale to w gruncie rzeczy drobiazg, bo pisze tak: "Szczycili się listami setek zabitych Polaków, nie tylko z Armii Ludowej, również z Batalionów Chłopskich i AK, a także działaczy ludowych i PPS-owskich. Ze szczególną satysfakcją odnotowywali likwidowanie ukrywających się Żydów".

    - Tak jest.

    I jeżeli zestawić te słowa świadka ze słowami szefa Urzędu ds. Kombatantów, czy można mieć jakiekolwiek wątpliwości, panie profesorze?

    - Nie, nie można mieć. I nie tylko słowa - bo oczywiście ja znam tę wypowiedź Andrzeja Wielowieyskiego i ona jest bardzo ważna - ale poza tym przecież są druki z czasów II wojny światowej. Zarówno wydawane przez NSZ - one są też obecne na Facebooku, przypominane są niektóre artykuły - jak i ich przeciwników z Armii Krajowej czy z Batalionów Chłopskich. Ja rozumiem, że pan Kasprzyk się nie interesuje prawdziwą historią i zamiast historii chce uprawiać politykę historyczną. Czyli mitologię historyczną. Czyli ideologizację naszej historii w myśl skrajnej prawicy.

    Czy to samo można powiedzieć o prezydencie Dudzie, który udziela narodowego patronatu? Podkreślę - narodowego.

    - Mam wrażenie - nie po raz pierwszy, jak słucham różnych wypowiedzi pana Dudy - że on nie ma najmniejszego pojęcia o historii. I w gruncie rzeczy ja bym mu rekomendował zajrzenie do jakiegoś podręcznika. To, co on mówi w sprawach historycznych, to po prostu włosy na głowie się jeżą.

    Może dlatego, że prawnik? Może można zrozumieć, ale premier? Historyk. Premier, który składał kwiaty w Monachium, na grobie żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej, a teraz mówi: "Zachęcam, żeby wczuć się w tamtą sytuację, rozumiem, że są ośrodki, które starają się prezentować punkt widzenia, jaki pasuje najbardziej lewicowym czy postkomunistycznym poglądom na sprawę drugiej wojny światowej". Historyk, podkreślę, panie profesorze.

    - Uważam, i tak odebrałem to składanie kwiatów na grobach jakichś ludzi Brygady - nie wiem, jak oni tam zginęli, bo przecież Brygada nie prowadziła żadnych działań wojennych - że to jest skandaliczne. Już wtedy to był gest skandaliczny. To się wszystko odbywało tuż obok obozu koncentracyjnego Dachau, w którym siedzieli też polscy księża i w którym - a wiem o tym, bo mój ojciec siedział wtedy w Dachau - ci więźniowie szykowali się na egzekucję. To były ostatnie dni przed wejściem Amerykanów i Niemcy chcieli wymordować więźniów. W tym samym czasie ludzie z Brygady Świętokrzyskiej pili szampana z oficerami Gestapo. To jest rzecz, która woła o pomstę do nieba - że pan Morawiecki zapomniał o więźniach Dachau, zapomniał również o księżach katolickich, którzy tam siedzieli, i złożył kwiaty na grobach sympatyków faszyzmu.

  • benek231 13.08.19, 07:06
    I nie możemy chyba, panie profesorze, powiedzieć, że to się przypadkiem wydarzyło, że ktoś czegoś nie dopilnował, bo to się dzieje konsekwentnie, kolejny raz.

    - Tak. To jest próba postawienia historii Polski tego czasu na głowie. Również tej historii, której się uczyliśmy z książek wydawanych na emigracji, w polskim Londynie. Których nie wolno było dopuszczać do Polski, które szmuglowaliśmy. Oni to wszystko wywracają do góry nogami. Również te publikacje, które dotyczą NSZ. Chciałem zwrócić uwagę, że jest taka książka o NSZ, napisał ją Zbigniew Siemaszko, wydana w 1980 roku w Londynie, zupełnie zasadnicza książka dla tego tematu. Nikt jej w ogóle nie przywołuje.

    Dlaczego?

    - To jest pytanie. Bo oni piszą historię od nowa. Historię nie tylko w stosunku do tego, co w PRL-u można było powiedzieć, ale także historię polskich tradycji drugiej wojny światowej, pisaną przez polską emigrację na Zachodzie w Londynie.

    I AK schodzi teraz na plan dalszy?

    - Tak, oni delegitymizują Armię Krajową.

    Ale niedawno, jeszcze parę lat temu, nie było takiej wrogości wobec AK ze strony polityków PiS-u, wręcz przeciwnie.

    - Ale tu się zaostrza tendencja totalistyczna, przynajmniej w sensie ideologicznym. Armia Krajowa była armią państwową. Przypominam, że wszyscy żołnierze, oficerowie, którzy nie znajdowali się w niewoli, mieli obowiązek zgłosić się do służby w AK. To była część Polskich Sił Zbrojnych, będąca też częścią sił zbrojnych alianckich. I to, co dzisiaj się odbywa, jest próbą narzucenia monopartyjnego, nacjonalistycznego poglądu ideologicznego na całą polską kulturę i historię i patrzenia oczami skrajnych nacjonalistów. Ja już nie mówię, że nacjonalistów w ogóle, bo w AK też byli nacjonaliści ze Stronnictwa Narodowego. Nawet część wcześniejszych działaczy NSZ, których notabene ta grupa skupiona wokół NSZ mordowała. Uwadze pana Kasprzyka polecam casus pułkownika Nakoniecznikoffa-Klukowskiego. Albo Władysława Pacholczyka. To byli działacze skrajnej prawicy. Jednakowoż szukający porozumienia z AK i dlatego zamordowani przez ludzi, którzy tworzyli Brygadę Świętokrzyską.

    I do czego to zmierza, panie profesorze? Jeżeli tak będziemy kształtować pamięć historyczną i młodych ludzi w Polsce?

    - Aż się boję mówić, do czego to zmierza. Na pewno to zmierza do rozbicia narodu. Bo ta część narodu polskiego, która utożsamia się z AK, która ma swoich przodków w strukturach AK, w powstaniu warszawskim, w akcji "Burza" na wschodzie albo w obozach koncentracyjnych, jak w moim przypadku, po prostu nie jest w stanie zaakceptować takiej wizji przeszłości. I to jest co najmniej rozłam w stosunku do tradycji narodowych, zupełnie zasadniczy.

    Pisali teraz i potomkowie AK, i powstańcy warszawscy się wypowiadali, i pisarze polscy, m.in. Adam Zagajewski, było mnóstwo apeli do prezydenta, żeby wycofał się z tego patronatu, i nic.

    - Ale przecież widzimy od dłuższego czasu, to nie jest tylko kwestia NSZ. To jest też np. skandaliczna kwestia, w jaki sposób obchodzono rocznicę 11 listopada. Skandaliczna! Odwołania się nie do prawdziwej historii, tylko do nacjonalistycznych emocji skrajnej prawicy, najskrajniejszej prawicy. Nawet nie tej endeckiej, tylko jeszcze bardziej - ONR-owskiej, totalistycznej. To jest przerażające w gruncie rzeczy.

    I te uroczystości odbywały się na placu Piłsudskiego, tuż obok Zachęty...

    - Tak, gdzie zamordowano prezydenta Narutowicza.

    Jest pewna symbolika w tym wszystkim.

    - Jest. I obawiam się, że skutki będą dramatyczne, również międzynarodowe. Dlatego że im się wydaje, że to nie ma znaczenia, a to ma znaczenie.

    Już "New York Times" o tym pisał, już świat obiegły depesze.

    - Tak, bo to ma znaczenie w dwóch obszarach. Po pierwsze Polska szczęśliwie należała do koalicji antyhitlerowskiej. I oni, nie mając żadnej wiedzy historycznej, ci ludzie, którzy obecnie kierują całą sferą polityki historycznej, nic z tego nie rozumieją. Nie rozumieją, że dzięki temu, chociaż znaleźliśmy się pod butem Stalina oczywiście, to jednak Polska miała pewne przywileje. Chociażby takie, że Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie nie zostały wydane Sowietom, jak to było w przypadku innych formacji kolaboracyjnych. Również dotyczy to NSZ. Generał Anders wziął ich pod jakąś ochronę, że szczęśliwie nie zostali wydani Sowietom. Ale dlatego, że gen. Anders i II Korpus byli częścią alianckich sił zbrojnych na Zachodzie. Dalej: dzięki temu mogła funkcjonować polska emigracja, z tymi wszystkimi dobrami, które nam dała. Tymi książkami, wszystkimi publikacjami, archiwami zgromadzonymi na Zachodzie, z których korzystaliśmy. Dalej: to jest kwestia zupełnie praktyczna - Polska otrzymała ziemie zachodnie, granice na Odrze i Nysie. Gdyby była prohitlerowskim aliantem albo nie była traktowana jako część sił koalicji antyhitlerowskiej, toby tych ziem nie dostała. I teraz oni to wszystko wywracają do góry nogami i chcą zbudować na Zachodzie obraz Polski jako dwuznaczny. W gruncie rzeczy do tego to prowadzi. Bo nie można akceptować współpracy z Niemcami i jednocześnie mówić, że się było częścią obozu alianckiego. Po drugie: to jest kwestia Żydów. Rabin Schudrich słusznie powiedział, a oni w ogóle tego nie rozumieją - że w powszechnej świadomości Żydów to jest [formacja] antysemicka i - słusznie - obciążana zbrodniami na Żydach. Więc oni ich wynoszą na piedestał, a jednocześnie się dziwią, że potem na Zachodzie są głosy Polsce nieprzychylne, przypisujące jej współodpowiedzialność za zbrodnie.

    Rabin Schudrich napisał krótki, ale niezwykle wymowny list, po tym jak dostał zaproszenie na wczorajsze uroczystości. "Zorganizowanie tych uroczystości znieważa pamięć wszystkich obywateli Polski poległych w walce z Niemcami. Zaproszenie mnie do wzięcia w nich udziału traktuję jako osobistą zniewagę". I odesłał zaproszenie do szefa Urzędu ds. Kombatantów.

    - No tak, bo to jest zrozumiałe: jak można zapraszać naczelnego rabina Polski na uroczystości antysemitów?

    To pytanie mnie nurtuje, panie profesorze - jak można? Czy to wynika z niewiedzy, czy to było celowe, żeby się tak szyderczo w twarz roześmiać?

    - Ja myślę, że to wynika z niewiedzy. Mam takie głębokie wrażenie, że ci wszyscy ludzie - pan Kasprzyk, pan Duda - powinni się cofnąć do szkoły podstawowej, jeśli chodzi o edukację. Oni nic nie rozumieją z historii, chociaż się zajmują historią.

    To jeszcze wrócę do tego premiera w Monachium z kwiatami na grobie Brygady Świętokrzyskiej, bo to było bodaj tego samego dnia, kiedy powiedział o "żydowskich sprawcach Holocaustu".

    - No właśnie. Rozebranie logiczne ich sposobu myślenia jest właściwie szalenie trudne. Bo tam jest tyle sprzeczności, wynikających też właśnie z kompletnej niewiedzy, nieczytania niczego. Oni nie chcą wiedzieć, bo te rzeczy są nawet w internecie, zostały zamieszczone publikacje, fragmenty, rzecz jasna, bo trudno całą książkę zamieszczać, ale to wszystko jest obecne w przestrzeni, wydrukowane, powtórzone też w różnych zbiorach dokumentów. Na przykład publicystyka środowiska NSZ dotycząca Żydów. Przerażająca. Wzywająca do tępienia tych Żydów, którzy się po lasach ukrywają, oraz wyśmiewająca, a w zasadzie potępiająca drastycznie tych, którzy tym Żydom pomagają. I to są teksty z wiosny 1944 roku. W centralnych organach NSZ. No i jak to wszystko można pogodzić?

    A może jest tak, panie profesorze, że ponieważ ta władza lubi przypodobać się wyborcom, to może czuje, że te nastroje i ludzie, którzy tak myślą, są całkiem liczni w naszym kraju?

    - Bardzo możliwe, ale władza państwa jest odpowiedzialna za kształtowanie poglądów. Również za przeciwstawianie się poglądom skrajnym, antyspołecznym. W gruncie rzeczy antynarodowym. Bo w tym sosie nacjonalistycznym to są w gruncie rzeczy poglądy antynarodowe. Dlatego że prowadzące do podzielenia narodu, zantagonizowania, i nie wiem, co oni sobie wyobrażają na końcu.

  • benek231 13.08.19, 07:14
    I rujnujące wizerunek Polski.

    - I rujnujące wizerunek Polski wśród innych krajów, zwłaszcza krajów koalicji antyhitlerowskiej, gdzie te tradycje wspólnej walki z faszyzmem są zasadnicze. Oni bardzo chętnie nie używają słowa "faszyzm".

    Tak jak żaden antysemita nie przyzna, że jest antysemitą.

    - Tak jest. Oni nie lubią. Ale oni mogą sobie nie lubić. To pojęcie funkcjonuje w świecie. Państwa Osi: Hitler, Mussolini i ich sojusznicy - to jest faszyzm. I tak w świecie się opowiada tę historię. To jest historia wojny z hitleryzmem, faszyzmem. Po tej stronie były demokracje. I nie da się z Warszawy zmienić poglądów świata - ustalonych w licznych książkach, publikacjach naukowych, publicystyce, gazetach, świadomości polityków, świadomości ludzi. Oni próbują coś wymyślić i narzucić światu.

    A może to nie o świat chodzi? Może chodzi, aby to tu - wewnątrz granic naszego kraju - to zmienić?

    - Myślę, że ma pani rację, bo oczywiście nie mogą mieć nadziei, że zmienią poglądy na świecie. Ale tym samym robią to, co przed chwilą powiedziałem. To znaczy: w oczach zewnętrznych wyprowadzają Polskę z koalicji antyhitlerowskiej. A w każdym razie stawiają znak zapytania wokół tego. I to może mieć niesłychanie groźne konsekwencje dla spraw polskich, również na przyszłość. I jest całkowicie nieodpowiedzialne. W imię pozyskiwania poklasku jakichś skrajnie nacjonalistycznych kiboli. Bo w gruncie rzeczy ja nie widzę innego powodu - tylko chuliganów stadionowych chcą w ten sposób przyciągać taką retoryką. Bo jest im bliska, ich poziom umysłowy jest właśnie taki. Zero. Żadnej refleksji, żadnych książek, żadnego czytania. Wyłącznie epatowanie namiętnościami. To im schlebiają. Ale to jest ze szkodą dla narodu, dla państwa i jego pozycji międzynarodowej.

    wyborcza.pl/7,82983,25081657,prof-friszke-gdy-wiezniowie-dachau-czekali-na-egzekucje-brygada.html#s=BoxOpCzol7
    Jak dla mnie sprawa jest prosta: prawicowi klamcy kreuja nowy narodowy etos na ktory - na co licza - zalapia sie najmlodsze i kolejne pokolenia.
    Wiedza, ze stare wroble nie dadza sie na to nabrac, ale tu przeciez chodzi o zdobycie mlodych i glupich.
  • xiazeluka 13.08.19, 08:13
    Co ten Friszke opowiada... Nie do wiary. Kilka razy powtarza jak papuga, że ludzie przywracający pamięć NSZ "nie rozumieją historii", lecz sam ma szalone problemy z oddzieleniem historii od propagandy i antypatii politycznych. Rozmowa zaczyna się nawet w miarę rozsądnie, lecz potem albo Friszkemu puszczają hamulce, albo daje się podpuścić stronniczej żurnalistce.

    "To się wszystko odbywało tuż obok obozu koncentracyjnego Dachau"

    Podstawowe pytanie: jakie wszystko? Co mianowicie odbywało się tuż obok Dachau? Na początku kwietnia brygada stacjonowała w Czechach, ponad 400 km w linii prostej od Monachium, więc siłą rzeczy pić szampana z gestapowcami nie mogła. Tak jak Mła od razu zauważył - Gebelsi skłamali już w tytule. Friszke mówił o "ludziach z Brygady", Gebelsi w tytuł wstawili całą Brygadę. Oczywiście w tym seansie nienawiści zwanym wywiadem brak wyjaśnienia: jacy ludzie, co tam robili i dlaczego. No i czy na pewno pili szampana - to jest raczej wątpliwe, jako że emisariusze Brygady (kilku oficerów, nie więcej niż pięciu) po pertraktacjach odrzucili główny postulat Niemców, czyli skierowania Brygady na front. Ustąpili w mniej ważnych kwestiach, próbując wykorzystać uczynność Szkopów do swoich celów (wysyłanie ludzi za front, na tereny Polski okupowane przez Sowietów - tak, panie profesorze, za pośrednictwem Luftwaffe).
    W mniej więcej tym samym czasie nawiązano współpracę z czeskim ruchem oporu, co wyraźnie wskazuje, że rozmowy z Niemcami prowadzono nieuczciwie, z jasnym celem wykorzystania sytuacji do planowanego odwrotu na zachód. Tego pan profesor zdaje się nie pojmować, zaślepiony i odurzony "kolaboracją", którą dziennikarka zdołała mu jednak
    - po krótkim oporze - wepchnąć kolanem do głowy. Friszke, surowy znawca historii, nie rozumie, że cel powstania Brygady był skoncentrowany na próbie wyprowadzenia z Polski materiału ludzkiego, aby go ocalić przed wpadnięciem w łapy Sowietów. Aby tego dokonać, trzeba było zawrzeć z Niemcami stosowny układ. "Kolaborować", tak samo jak AK "kolaborowało" na Wileńszczyznie, jak por. Pilch "kolaborował" wycofując się z Nowogródczyzny do Kampinosu, tak samo jak polska samoobrona "kolaborowała" na Wołyniu. To haniebne, że takich uwarunkowań Friszke nie widzi lub nie chce widzieć.

    "Gdyby była prohitlerowskim aliantem albo nie była traktowana jako część sił koalicji antyhitlerowskiej, toby tych ziem nie dostała."

    Ten kretyński argument, odwołujący się zresztą nie do znajomości historii, lecz polityki i wizerunku państwa na arenie międzynarodowej, można zbić prostym przypomnieniem faktów: sojusznikiem aliantów był ZSRS, który ramię w ramię z III Rzeszą wszczął II wojnę światową, a następnie przez półtora roku dokonywał brutalnych podbojów. Kolaboracja rzeczywista z Niemcami jakoś nie jest dla tow. Stalina obciążająca, zdaniem naszego cenionego uczonego. Ciekawe, jakie zdanie ma pan profesor o Finlandii, Rumunii i Węgrzech - bo te państwa walczyły po stronie Hitlera. Nie jakieś małe organizacje, nie jakieś grupki partyzantów, lecz państwa, swoimi rządowymi siłami zbrojnymi. To tych krajów nie deprecjonuje, a 800-osobowa Brygada Świętokrzyska tak? I tak poważnie, że jej istnienie podważało ustalenia Wielkiej trójki, groziło ściśnięciem Polski w granice Księstwa Warszawskiego? Kogo pan chce oszukać tymi niewiarygodnymi zmyśleniami?

    "Rabin Schudrich słusznie powiedział, a oni w ogóle tego nie rozumieją - że w powszechnej świadomości Żydów to jest [formacja] antysemicka i - słusznie - obciążana zbrodniami na Żydach."

    Czyli jest tak, jak Mła zrecenzował - nie chodzi o historię, lecz propagandę. Nie o fakty, lecz cudze wyobrażenia. Friszke, zamiast uprawiać historię Polski, pada na kolana przed fałszywymi, stereotypowymi urojeniami Żydów. Jako historyk powinien temu energicznie zaprzeczyć, a nie uznawać, że czyjeś resentymenty są ważniejsze od faktów. Kto wie, może pan profesor napisze jakąś książkę, w której opisze - zgodnie z wyobrażeniami Niemców i Sowietów - prześladowania niemieckiej, ukraińskiej i białoruskiej mniejszości w II RP dowodząc, że tow. tow. Hitler&Stalin mieli rację napadając na wrogiego ich narodom bękarta traktatu wersalskiego.

    " To pojęcie funkcjonuje w świecie. Państwa Osi: Hitler, Mussolini i ich sojusznicy - to jest faszyzm. I tak w świecie się opowiada tę historię. To jest historia wojny z hitleryzmem, faszyzmem. Po tej stronie były demokracje. "

    Znowu propaganda. Historyk ponownie pada plackiem przed obiegowym, nonsensownym "pojęciem" tylko dlatego, że ono "funkcjonuje na świecie". Chowa do kieszeni swoje naukowe powinności i pręży się na baczność przed brednią, ponieważ w brednię wierzą miliony jełopów. I sam w tworzeniu bredni uczestnicy, opowiadając o dychotomii "faszyzm - demokracja". Tak, panie profesorze, szczególnie ZSRS było wzorcową demokracją.

    Żenujący wywiad.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka