Dodaj do ulubionych

"Świątobliwi pedofile. Tekst dedykowany :O)

14.09.19, 21:15
obrońcom prof. Aleksandra Nalaskowskiego"

Wojciech Maziarski
13 września 2019 | 17:21


Przepisałem homofobiczny felieton toruńskiego profesora. Troszkę go tylko zmodyfikowałem.

Profesor Aleksander Nalaskowski opublikował w końcu sierpnia w tygodniku "Sieci" homofobiczny i przepełniony nienawiścią felieton "Wędrowni gwałciciele", za który został zawieszony w prawach nauczyciela akademickiego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, a jego sprawa została skierowana do komisji dyscyplinarnej.

W obronie Nalaskowskiego natychmiast stanęli publicyści i działacze PiS. "Ta decyzja narusza fundamentalną zasadę wolności słowa" - stwierdziła Jolanta Hajdasz z SDP. Natomiast poseł PiS, a zarazem szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański poprosił premiera Morawieckiego o interwencję w obronie Nalaskowskiego, który jego zdaniem "nie naruszył dóbr osobistych konkretnych osób, tylko wypowiadał się krytycznie o działalności środowiska LGBT, polegającej na narzucaniu w brutalny sposób swojej ideologii oraz towarzyszącemu temu profanowaniu symboli oraz uroczystości religijnych".

Uspokojony tym, co powiedział Czabański, przepisałem więc felieton Nalaskowskiego, odwracając tylko o 180 stopni jego wymowę. Zamiast o środowisku LGBT tekst mówi teraz o biskupach i Kościele.
Jak wam się podoba? Rzeczywiście nikt nie ma powodu czuć się urażony? Miłej lektury.

Świątobliwi pedofile
Wypełzają z kościołów i kaplic na ulice polskich miast, wpychają się do szkół i urzędów. Odurzeni złą religią, nieszczęśnicy i fanatycy, których dopadła katolicka zaraza. Zawodzą i modlą się, maszerują w procesjach i pielgrzymkach, wznosząc krucyfiksy, okadzając monstrancje, żłopiąc wino i połykając opłatki.

Ich policja pilnuje, a nas filmuje. Mają wszystkie prawa przysługujące obywatelom Rzeczypospolitej, prawa, które przysługują kapłanom i wychowawcom. Mogą wchodzić do szkół i przedszkoli i nikt nie sprawdza, co tam robią. Mają prawa wyborcze, nikt im nie zagląda do sypialni na plebaniach, nie przesłuchuje, nie zakazuje sekswyjazdów z ministrantami do Częstochowy. Tak jak nam nie zakazuje.

Ale oni mają coś więcej - mają przywileje, których nikt z nas nie ma. Mogą nas lżyć, drwić z nas bezkarnie zza muru policyjnych tarcz i pod osłoną kamer państwowej telewizji, mogą oczekiwać darmowej ochrony policyjnych legionów, która wszak nie jest za darmo.

Ich pokraczny krucyfiks traktowany jest jak jakaś świętość. Milcząco akceptujemy, że musimy go szanować. To tak jakbyśmy mieli uznać, że tyfus, dżuma czy ospa zasługują na cześć i szacunek. Tam panuje narracja: "Nie walcz z zarazą, bij przed nią pokłony". A jeśli tego nie akceptujemy, to znaczy, że obrażamy uczucia religijne.

Świętość i szacunek mają w nadpodaży. Ale to za mało, domagają się więcej. Już nie tylko szacunku i akceptacji, ale także miłości, a ostatecznie - hołdów. Dlatego gwałcą kolejne instytucje i obszary życia: powiesili krucyfiks w Sejmie, wdarli się do szkół, teraz chcą wleźć do naszych sypialni, by kontrolować nasze życie seksualne i sprawdzać macice Polek. "Zobaczcie nasze łapska, które was obmacują. Czyż nie są piękne?".

A my sobie możemy pokrzyczeć gdzieś za kulisami, bo główną scenę zajęli oni. Spasione katabasy w sutannach, śliniący się pedofile, świętoszkowaci cwaniacy z ruchów pro life, toporne babiszony w bezkształtnych garsonkach, które na swoje tępe głowy wdziewają welony, jakby były niebiańskimi aniołami. Nieszczęśnicy uwierzyli, że klękanie i chóralne zawodzenie modłów to najlepsza droga do zbawienia. Jest paciorek, jest fun! Na pohybel ateistom!

Już dawno zgwałcili Częstochowę i Kraków, brutalnie zdeflorowali Licheń. Czarna katolicka zaraza, pełzająca tyrania chronionych przez państwo pedofilów okupujących nasze szkoły i urzędy wyciąga teraz łapska po teatry, kina, internet. Chcą wleźć do naszych głów i cenzurować nasze myśli. Wzmacniani przez zaciężną armię policyjną pojawią się zapewne w naszych sypialniach. Nie mam wątpliwości. Przyjdą, by wsadzać paluchy w łona naszych kobiet i sprawdzać, czy przypadkiem nie zaszły w ciążę.

I tam też w bezpiecznym szpalerze funkcjonariuszy wypłynie mieszanka nienawiści i libido. Prawdziwe katolicka i pedofilska. Pójdzie prosto do sypialni naszych dzieci. A potem dalej - do żłobków i przedszkoli, a Jędraszewski przemówi swoim tubalnym głosem. A my będziemy ubezwłasnowolnieni za policyjnymi kordonami. Tam nasze miejsce.

Ich znak pokoju to nasz niepokój. To ich obleśne symbole i transparenty, ich hasła "wartości chrześcijańskich" czy miłości bliźniego. Tak jakby trzeba nas było uczyć miłości. Jakbyśmy nie żyli w kraju przepełnionym miłością. Jednak ta ich groteskowa "miłość bliźniego" to czyste szyderstwo. My dla niech jesteśmy jedynie najgorszym sortem, lewakami, pedałami i komuchami. Jesteśmy obiektem szyderstw padających z ambon i mediów państwowych.

A oni to elita. Chcą rządzić wszystkim i kontrolować wszystko. Chcą mieć wszystko. I nie miejmy złudzeń - pewnie będą mieć. Muszą wszak stale powiększać pole łowne. Jeden ministrant na tydzień. Ta religia uwielbia niestałość. Dlatego gwałci wszystko, co napotka na drodze.

Nikogo nie dzielę - tylko nazywam istniejący i faktyczny podział. Bo jesteśmy zdumieni bezradni "my" i gwałcący Polskę "oni", laufry katolickiej zarazy.

Nie możemy się dłużej godzić na własną bezradność. Wrzeszczmy tam, gdzie jesteśmy, że się na to nie godzimy. Krytykujmy, dajmy słowami i argumentami upust swojej wściekłości. Nie nadstawiajmy drugiego policzka. Mamy tylko dwa i oba już dobrze obite. Jeden przez faszystów i współczesnych endeków, a drugi przez pedofilów.

Nie bójmy się już dłużej, bo zaraz będziemy jak zgwałcona kobieta, która ma się czuć winna, że ją zgwałcili. Nie powtarzajmy tego błędu. Nie podawajmy ręki wyznawcom katolickiej zarazy, nawracajmy niezdecydowanych i "obiektywnych".

Obudź się, kadro pedagogiczna, dopóki jeszcze szkoły są państwowe, a nie kościelne! Niech nasz opór będzie betonowy, głośny i jawny! Niech każdy nauczyciel mówi wprost o tym, że także katolickiemu złu mamy się sprzeciwiać. To już wręcz misja. Przerwijmy ten zbiorowy gwałt.

Dosyć negocjacji. Niech znajdzie się włodarz miasta, który powie "nie" ideologii pedofilów. Potem drugi, trzeci, kilkunastu.

wyborcza.pl/7,75968,25188711,swiatobliwi-pedofile-tekst-dedykowany-obroncom-prof-aleksandra.html
Nareszcie, bo to wlasnie chodzi by za zachowania pisorow walic w Pedofilow, ich kierownictwo.
Edytor zaawansowany
  • xiazeluka 14.09.19, 22:45
    Pedałolubny Kretynie52, przestań już udawać demokratę. Faszysta może udawać demokratę, ale prawdziwa natura zawsze weźmie górę.

    --
    Blog reakcyjny: Predator XL - ostateczny łowca komuchów
  • benek231 15.09.19, 06:58
    antydemokratyczne gowno napisała:

    Pedałolubny Kretynie52, przestań już udawać demokratę. Faszysta może udawać demokratę, ale prawdziwa natura zawsze weźmie górę.
    **
    Twoje opinie sa dla mnie niczym, ty koscielna kurwo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka