Dodaj do ulubionych

Panstwo policyjne coraz blizej :O)

15.09.19, 07:28
(...)
Jakie zmiany zapowiada PiS?

Prawo i Sprawiedliwość chce, by poseł lub senatormógł być pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a także zatrzymany lub aresztowany, decyzją podjętą na wniosek prokuratora generalnego, skierowany do Sądu Najwyższego.
Z programu partii wynika, że prokurator generalny przed skierowaniem wniosku do Sądu Najwyższego będzie musiał przedstawić sprawę Prezydium Sejmu i Komisji Regulaminowej Sejmu. Jeśli oba organy zgłoszą zastrzeżenia, będą mogły zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich o to, by ten nakazał Sejmowi lub Senatowi podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie danego parlamentarzysty.

"W takiej sytuacji Izba może podjąć decyzję o aresztowaniu bezwzględną większością głosów swego pełnego składu" - czytamy w programie.
"Kierowanie wniosków przez prokuratora generalnego to obecny stan. Zmiana ma dotyczyć tego kto wniosek rozpatrzy. Proponujemy, aby nie byli to sami politycy (Sejm), ale Sąd Najwyższy" - skomentował na Twitterze sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25192668,pis-chce-zmian-dotyczacych-aresztowania-poslow-wniosek-mialby.html#s=BoxOpMT
Gazeta zrobila sie bardzo ostrozna i nie wrzucila zadnego komentarza, choc sytuacja tego wymaga, oraz taka jest jej rola.

Tymczasem aktualny system prawny jest wprawdzie ociezaly oraz mogl byc irytujacy w przypadku niektorych poslow, czasem, ale nie stanowil on zagrozenia dla zdecydowanej wikszosci poslow. Pisiorska propozycja, natomiast, otwieralaby wrota dla mozliwego terroryzowania poslow i senatorow mozliwoscia cigania ich po sadach na podstawie materialow spreparowanych przez Ziobre z Kaczynskim. W tej chwili klero-faszysci nie maja wprawdzie swojego Sadu Najwyzszego, jeszcze, ale mozna sie spodziewac, ze w grudniu beda meli pisiorskiego prezesa, czyli ich SN tak jak TK bedzie wydawal decyzje na zamowienie.

Tzw. "suweren" cieszy sie, ze i na poslow znalazl sie bat. Faszyzm kroczy.
Edytor zaawansowany
  • benek231 15.09.19, 15:41
    i prokuratorzy.
    >>
    Zmiany konsultowane z Trybunałem Konstytucyjnym

    Na tym nie koniec zmian. PiS zapowiada też, że zwróci się do Sejmu o zniesienie immunitetu sędziów i prokuratorów, z zastrzeżeniem, że decyzję o wszczęciu postępowania karnego w sprawie sędziego albo prokuratora podejmować będzie za każdym razem prokurator generalny, a o tymczasowym aresztowaniu - Sąd Najwyższy.

    Jednocześnie partia przypomina, że w kwestii organizacji systemu sądownictwa państwa członkowskie UE są sobie równe, czyli mogą stosować te same rozwiązania prawne. „Co więcej, zaciągnięcie opinii powinno się dokonywać z przestrzeganiem zasady, iż najwyższym aktem ustawodawczym w Polsce jest Konstytucja. Dlatego zaproponowane zmiany będą konsultowane z Trybunałem Konstytucyjnym oraz zgodne z przepisami ustawy zasadniczej" - czytamy w programie PiS. >>

    wyborcza.pl/7,75398,25193170,program-pis-aresztowanie-i-osadzenie-posla-latwiejsze-bez.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
    Takze w tym przypadku maja pisiory nadzieje na wygrana a po wygranej na wspolprace Ziobry z nowy, wkrotce, oraz pisiackim prezesem SN. Trybunaly Ludowe III Rzeszy wysiadaja.
  • benek231 22.09.19, 15:11
    "Dariusz Wiśniewski: Dyktatura powie, kto będzie dziennikarzem"
    2019-09-20

    Kiedyś podobną moc miał poeta. Nieraz jedno jego słowo otwierało ludziom oczy, rozpalało serca i czoła. Dzisiaj to samo robią wolne media. Są okrzykiem i jednocześnie pragnieniem wolności.

    PiS zamierza ten okrzyk zdławić metodą przymusu administracyjnego.

    Polacy muszą przecież pamiętać.

    Żadna dyktatura nie toleruje wolnych mediów. Jedno wyklucza drugie. Dyktatura obsesyjnie niszczy każdą niezależną myśl i aktywność obywatelską, które dla autokraty są koszmarnym snem i zapowiedzią przyszłej rebelii. W świecie demokratycznym wolne media są symbolem obywatelskiej niezależności, ale również potencjalnym początkiem zbiorowego sprzeciwu przeciwko obłędowi władzy.

    Pisowski rząd nie chce, aby profesor Matczak wyjaśniał, czym jest Konstytucja i ile razy została złamana przez „dobrą zmianę”; nie chce, aby „Wyborcza” publikowała analizy znanych karnistów, wskazujące, że PiS zniszczył praworządność i państwo prawa; nie chce, aby „Newsweek” prowadził dochodzenia w sprawie „Srebrnej” i wskazywał przykłady skrajnego nepotyzmu i korupcji wśród rządzących. Polski rząd też bardzo nie chce, aby wolne media tworzyły coś na kształt uniwersytetu wiedzy o demokracji. A to już się stało.

    Kaczyński zapowiedział więc regulację wolnych mediów. Oficjalnie chodzi o zwiększenie polskiego udziału kapitałowego w tych mediach, ale przy okazji – i to jest najważniejsze dla reżymu – prezes chce ugotować kilku dziennikarzy, utrącić niektóre tytuły i rozgłośnie radiowe. Poprzez obniżenie zasięgu działania, a nawet całkowitą eliminację z medialnego rynku. Upraszczając: zapowiadana regulacja, to po prostu ograniczenie wolności słowa, czyli krytyki. Sędziowie mają już izbę dyscyplinarną, kontrolowaną przez PiS. Teraz czas na dziennikarzy i artystów.

    Plan jest prosty. Historia zna wiele dyktatur, które próbowały go wprowadzić. Kto może być publicystą, a kto nie, zadecyduje polityczna władza. Albo kto już nie będzie publicystą, chociaż był nim jeszcze wczoraj. Jak w carskiej Rosji. Dyktatura nada sobie sama przywilej kwalifikowania. Czy petenci spełniają kryteria? Komisarze się zastanowią i może dadzą zezwolenie. Przed specjalnymi izbami staną dziennikarze i artyści. I będą przekonywać politruków, że mogą dalej występować na scenach, albo pisać w gazetach. Nadkomisarz od spraw teatru i filmu, Zelnik, będzie kwalifikował Jandę, a nadkomisarz Pereira przesłucha Michnika. Bracia Karnowscy wezmą Lisa w dwa ognie.

    Za komuny „niesforni” pisarze, artyści, dziennikarze, nie mieli dostępu do mediów. Gdyż media należały do partii. Innych nie było. Dzisiaj jest już tak na Węgrzech. Nie ma tam niezależnych mediów, a wyizolowanej opozycji pozostało kilka internetowych portali.

    Do tego dąży PiS.

    Do marginalizacji opozycji, do odebrania jej forum wymiany myśli, wolności ekspresji i możliwości szerzenia obywatelskiej edukacji.

    Dyktatura nie potrzebuje społeczeństwa wolnych, świadomych obywateli.

    Wystarczą jej wszyscy inni.

    studioopinii.pl/archiwa/194966
    Kiedys to chociaz tzw. "wolnosciowcy" staneliby murem w obronie wlnosci mediow ale teraz mamy same pisiory...swolocz.

  • benek231 23.09.19, 03:34
    "Dyktatura nie potrzebuje społeczeństwa wolnych, świadomych obywateli."
    **
    Zgadza sie, dyktatura potrzebuje obywateli uksztaltowanych przez kk, czyli mentalnych niewolnkow - ciemnych ale za to bezwolnych.
  • boomerang 23.09.19, 03:56
    a to choroba nieuleczalna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka