Dodaj do ulubionych

"Polska PiS to naród, socjalizm i brak państwa :O)

19.09.19, 18:22
prawa".

Marcin Matczak
17 września 2019 | 06:00


Nie porównuję Kaczyńskiego do Hitlera, ale zarzucam tej wizji państwa rzecz najgorszą: bezdenną głupotę.

Zgodnie z prawem Godwina osoba, która w dyskusji porówna przeciwnika do Hitlera albo nazistów, tę dyskusję przegrywa. Nie zamierzam porównywać Kaczyńskiego do Hitlera, a PiS do nazistów, bo oczywiście nie chcę tej dyskusji przegrać. Chcę tylko ocenić wizję państwa, którą Kaczyński przedstawił na konwencji w Lublinie, i pokazać, że wiedzie nas ona w przepaść.

Doświadczenia Republiki Weimarskiej i niemieckiego totalitaryzmu nauczyły nas jednego – są takie wizje państwa i społeczeństwa, które dają ludziom w miarę normalne życie, i są takie, które dają ludziom niedającą się zmierzyć rozpacz. Nie będzie nigdy w historii świata drugiego Hitlera, tak jak nie było Hitlera przed Hitlerem. Będą tylko wizje państwa mądre i głupie, takie, które mają dużą szansę powodzenia, i takie, które tej szansy nie mają. Jeżeli jesteśmy stworzeniami racjonalnymi, powinniśmy się z historii nauczyć niepowtarzania wizji państwa, które się skompromitowały. Jarosław Kaczyński się niestety nie nauczył.

Na konwencji w Lublinie przedstawił bowiem wizję państwa, która została wielokrotnie skompromitowana jako niezdolna do dostarczenia ludziom szczęścia i dobrobytu, o którym przywódca PiS tak wiele mówi. Ta wizja państwa jest oparta na czterech filarach: narodzie, państwie dobrobytu, jednolitości światopoglądowej i wyższości woli politycznej nad prawem. Jak pokazuje przeszłość ludzkości, kombinacja tych elementów produkuje mieszankę wybuchową, nad którą jej twórcy nie potrafią w pewnym momencie zapanować. Omówmy jej składniki po kolei.

Państwo narodowe? A co to jest "naród" zdaniem Kaczyńskiego?
Kaczyński mówi: naszym celem jest państwo narodowe, bo nie ma demokracji poza państwem narodowym. To twierdzenie prowokuje dwa pytania. Pierwsze z nich: jak PiS rozumie naród. Czy tak, jak wskazuje nasza obecna konstytucja, a więc jako „wszystkich obywateli Rzeczypospolitej”, także tych, którzy nie są Polakami z krwi? Czy też bardziej biologicznie? Długo już trwający flirt PiS ze skrajną prawicą i wygodna dla wszelkiej maści nacjonalistów polityka ich „rozumienia” mogą skłaniać do drugiej odpowiedzi. A więc Polska dla Polaków, ksenofobiczna, zamknięta na innych. Słaba Polska sanacyjna, nie wielka I Rzeczpospolita, od morza do morza, czerpiąca z bogactwa swojej różnorodności narodowej i silna tolerancją.

Drugie pytanie: dlaczego Kaczyński mówi, że demokracja nie jest możliwa poza państwem narodowym? To wyraźny atak na Unię Europejską, bo to Unię antyliberałowie w stylu Orbána i Salviniego oskarżają o niedemokratyczność ze względu na jej ponadpaństwowość, a więc niezdolność do czerpania legitymacji z woli konkretnego narodu. Kaczyński nie wierzy w Unię Europejską i gdyby nie ogromne poparcie Polaków dla naszego w niej członkostwa chętnie by nas z niej wyprowadził. Nie mogąc tego zrobić, PiS systematycznie niszczy pozycję Polski w UE, co jest strategią samobójcy. Tymczasem Unia jest sojuszem, który zapewnił najdłuższy w jej historii pokój. Antyunijność to antypolskość – to chęć izolowania Polski i chęć zniszczenia europejskiego pokoju.

Drugi element wizji państwa PiS to „państwo dobrobytu”. Umieszczam tę nazwę w cudzysłowie, ponieważ nie o wizję rzeczywistego welfare state tu chodzi. Prawdziwe państwo dobrobytu jest w rzeczywistości produktem myśli liberalnej, nie socjalistycznej, i jest powiązane nierozerwalnie z pełną racjonalnością gospodarczą i praworządnością. Wizja Kaczyńskiego natomiast to wizja nieracjonalnego rozdawnictwa opartego na wizji ekonomicznej, zgodnie z którą pieniądze biorą się z bankomatu.

Prawdziwe państwo dobrobytu musi przede wszystkim umieć dobrze liczyć, a Polska już od dawna nie liczy, łudząc się, że koniunktura gospodarcza będzie trwać wiecznie. Nie będzie, a rozdawnictwo dramatycznie podniesie poziom oczekiwań, który w przypadku kryzysu ekonomicznego spowoduje wielką narodową frustrację. Nie oskarżam PiS o hitleryzm – oskarżam o to, że przygotowuje grunt pod wielki narodowy gniew, podobny do tego, który trawił Republikę Weimarską, gdy przyszedł światowy kryzys lat 30., kiedy ludzka frustracja wyniosła nazistów do władzy. Ponieważ znamy historię, wiemy, co się później zdarzyło.

Państwo kościelnego monopolu
Oprócz wizji biologicznego i odizolowanego od Europy narodu oraz wizji nieracjonalnego rozdawnictwa bez liczenia jego skutków w państwie Kaczyńskiego ma panować jednolitość poglądów gwarantowana ciężką ręką Kościoła katolickiego. Skoro poza Kościołem panuje nihilizm, to oznacza przecież, że poza Kościołem nie ma żadnego porządku wartości, który wart byłby realizowania. Jak zachowa się silne państwo, kiedy jakiś pisarz, reżyser czy twórca poprosi o finansowanie aktywności promującej inny niż katolicki porządek wartości? Czy państwo Kaczyńskiego będzie promować nihilizm? Toż byłaby to czysta niegospodarność, po cóż bowiem promować coś, co nie ma żadnej wartości.

Twierdzenie o nihilizmie poza Kościołem jest zapowiedzią kontynuacji finansowej cenzury, którą PiS od czterech lat uprawia, i właśnie zapowiedział, że będzie uprawiał dalej. Cenzura ta polega na finansowaniu tylko takich mediów i tylko takiej twórczości, która jest zgodna z wiodącą wizją światopoglądową, a odbywa się na przykład przez kanalizowanie wydatków reklamowych spółek skarbu państwa w odpowiednim, akceptowanym przez władzę kierunku. Co gorsza – może skutkować podobnym finansowaniem badań naukowych. Taka cenzura zabija różnorodność, a brak różnorodności powoduje degenerację. Nie bez przyczyny największe dokonania naukowe ludzkości, w tym odkrycia Newtona, nastąpiły po zakończeniu wojny trzydziestoletniej, która była także ostatecznym upadkiem jednolitego światopoglądu Kościoła katolickiego. To wolność twórcza i różnorodność poglądów była mechanizmem, który zaledwie trzysta lat później pozwolił ludziom zwalczyć choroby zakaźne i stanąć na Księżycu. Okazało się, że poza Kościołem może także być dobro, a nie tylko nihilizm. Tej tezie Kaczyński w Lublinie zaprzeczył.

Wola władzy ponad prawem
Wreszcie czwarty filar: wola polityczna ponad państwem prawa. Kaczyński oskarżył polskie sądy i trybunały o zamach stanu, o to, że zamiast demokracji mamy „trybunalską” wizję państwa, gdzie sądy mogą absolutnie wszystko, a politycy nic. To pogląd, który nie przestaje mnie zadziwiać. W czasie jednego z programów w TVP Info zapytałem Bronisława Wildsteina, czy zna jakikolwiek kraj, w którym sędziowie wprowadzili totalitaryzm, bo ja znam wiele takich, w których totalitaryzm wprowadzili politycy. Wildstein odpowiedział, że krajem, w którym totalitaryzm wprowadzili sędziowie, są Stany Zjednoczone. Pomyślałem wtedy: daj nam, Boże, taki totalitaryzm!

Edytor zaawansowany
  • benek231 19.09.19, 18:38
    Jak pisał John H. Ely, wszystkie instytucje państwa prawa, takie jak podział władz, istnienie sądu konstytucyjnego i kontrola prawa nad polityką, są po to, aby już nigdy nie powtórzył się Holocaust. To mocne i emocjonalne stwierdzenie jest bardzo racjonalne. Holocaust z punktu widzenia teorii demokracji to sytuacja, w której większość swoją polityczną wolą wyizolowała i zabiła mniejszość. Holocaust zdarzył się, bo dla politycznej woli większości zabrakło jakichkolwiek hamulców. Takim hamulcem są silne, niezależne od polityków instytucje państwa prawa chroniące prawa mniejszości przed atakiem większości. Takimi instytucjami w Polsce są Trybunał Konstytucyjny, sądy i Rzecznik Praw Obywatelskich. Wszystkie te instytucje PiS albo faktycznie zlikwidował, albo drastycznie osłabił. Jednocześnie osłabiając je, wszedł w wielki konflikt z Unią Europejską, w którym Polska ponosi ogromne szkody, a benefitów nie widać (widać za to kompletną degrengoladę moralną odnowionej sędziowskiej elity).

    Kaczyński zrobi, gdy do Polski zawita kryzys?
    Chciałbym, aby Jarosław Kaczyński kreujący swoją wizję państwa zadał sobie jedno pytanie: jak będzie wyglądać Polska w momencie, w którym spadnie na nią poważny ekonomiczny kryzys, co jak się zdaje, jest bardzo prawdopodobne w kolejnych latach. Ta Polska będzie państwem izolowanym w Europie i społeczeństwem z ogromnymi, rozbudzonymi oczekiwaniami finansowymi. Będzie państwem właściwie wychodzącym z Unii Europejskiej, ponieważ dalsze niszczenie państwa prawa spowoduje zmniejszenie płynących do Polski europejskich funduszy i poparcie dla Unii istotnie spadnie. Jeśli w takie państwo uderzy ekonomiczny kataklizm, wywoła on ogromną frustrację i gniew społeczny, który zawsze kończy się szukaniem kozła ofiarnego (którego zresztą Kaczyński zapewne chętnie wskaże). Co więcej, ten gniew zrealizuje się w kraju, który nie będzie miał już żadnych bezpieczników chroniących mniejszość przez agresją większości.

    Nie zamierzam porównywać Kaczyńskiego do Hitlera ani PiS do nazistów. Znam prawo Godwina. Ale zarzucam wizji państwa, którą Kaczyński zaproponował, rzecz najgorszą: bezdenną głupotę. Cała ludzka historia pokazuje, że izolowany, oparty na chowie wsobnym biologiczny naród, który żyje ponad stan i niszczy swoje ekonomiczne sojusze, który zabija różnorodność i który osłabia instytucje zapewniające pokojowe współistnienie większości i mniejszości, jest skazany na porażkę, bo jest skazany na konflikt.

    Co zrobi PiS, kiedy ten konflikt wybuchnie? Na kogo wtedy zwali winę?

    wyborcza.pl/7,75968,25200002,polska-pis-to-narod-socjalizm-i-brak-panstwa-prawa.html
    Stwierdzajac, ze "naszym celem jest państwo narodowe, bo nie ma demokracji poza państwem narodowym", najprawdopodobniej nawiazywal Kaczynski do UE, ale to takze nie jest takie pewne. Jak na razie demokracja w Unii jest dosc ograniczona, ale nie moze byc inaczej w gronie suwerennych panstw. Zauwazajac powyzsze Kaczynski wlasnie "wynalazl proch", mondrala. Czy w przyszlosci Unia nie moze stac sie tworem demokratycznym - kto wie. Jesli zintegruje sie w zadowalajacym stopniu to niewykluczone, ze bedzie mogla funkcjonowac jako konfederacja badz federacja, calkowicie adoptujaca demokracje.

    W warunkach funkcjonowania znaczacej reakcji antydemokratycznej, czyli PiSu i calej czarnoszczecinnej reszty, na czele z kosciolem katolickim, znacznie bardziej poprawnym jest stwierdzenie, ze nie ma dyktatury poza panstwem narodowym. I dlatego klero-faszysci daza do puryfikacji istniejacego panstwa narodowego.


  • benek231 20.09.19, 05:24
    "naszym celem jest państwo narodowe, bo nie ma demokracji poza państwem narodowym", to wiadomo, że jego celem jest panstwo narodowe, a nie demokracja. Co do zainteresowania demokracja wykazal sie juz Kaczynski rozmontowujac trojpodzial wladzy - niezbedna podstawe demokracji. Powyzszy cytat jest zatem kolejnym klamstwem, obliczonym na wcisniecie naiwnym w leb, ze klero-faszysci beda robic demokracje gdy tylko zbuduja panstwo narodowe. Problem w tym, ze w narodowym panstwie autorstwa Kaczynskiego nie bedzie juz miejsca na demokracje. Ba, policja mysli wraz z klerem dopilnuja by nikt nie wychylal sie z takimi pomyslami.
  • boomerang 20.09.19, 05:36
    POszoł won!
  • wikul 20.09.19, 23:08
    boomerang napisał:

    > POszoł won!

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/68993907_457608214822715_6078881425522688000_n.jpg?_nc_cat=111&_nc_eui2=AeGKlYmxApgSLlsIz1SsrFg-p329T7s0L3h8jUS704Un57mAliuhTLb3vsfQub4-Vz72Gzsez2FP6Pf1aIxRZKfjzBYtyx-lHpxyeA7vC07x1w&_nc_oc=AQle1ycR9OWnbq4m8CsRkToJB7dyprVzSGxuNJe7rn4_hQHaCrFUbbAysIBC4syegZY&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=f7227d334491a6b0bcb37603da04d522&oe=5DD09CCB
  • wikul 20.09.19, 23:09
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/70178598_2467975703525128_36044628268417024_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_eui2=AeEa6K4EhF0D2otZQYpGoKmEL_Bsh_qTyWaSxtXjy1VTRgOz-38C3HrxChUyQ7J3Hph30vbMG9K23zxj7mIv_pIYIawJE-sgejUuRelRAHkskQ&_nc_oc=AQm_MMJXbdYWPjGUpAddi9Xpai4JUcJKNU-yNXyRjJ3MIZFQyZVSBA5Q4VwO6bceP9M&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=9c362426fa78de2dcd17a5ba670983e9&oe=5DF7122D
  • benek231 23.09.19, 03:29
    wikul napisał:
    **
    Zauwaz Wikulu, ze to wszystko, caly ten zalew faszystowskiego szamba, odbywa sie z blogoslawienstwem kk. Biskupi albo otwarcie popieraja pisiorow albo udaja, ze wszystko jest w porzadku. I dopiero zlapani za gardlo puszczaja troche farby jak bp. Polak, gdy stwierdzil, ze stwierdzenie Kaczora, iz poza kk to juz wylacznie nihilizm nie jest zgodne z nauka kk. Tylko wczesniej Kaczor wyglaszal te madrosc wielokrotnie a biskupi udawali, ze nic sie nie dzieje.
  • boomerang 23.09.19, 03:57
    wszystkiemu winien ten kkkaczor
  • benek231 21.09.19, 17:19
    Ta przybleda Boomerang to jednak biedny czlowiek: glupawy ale za to niezbyt madry.
  • babaobaba 21.09.19, 19:36
    benek231 napisał:

    > Ta przybleda Boomerang to jednak biedny czlowiek: glupawy ale za to niezbyt mad
    > ry.

    =================
    W ogóle jakoś tak się składa, że Australijczycy są niezbyt lotni. Przyjmują zatem u siebie jednostki niewyróżniające się intelektem by nie błyszczeli znacząco wśród swoich. Ja tego geniusza a rebours wydaliłem już dawno z grona osób które czytam. smile




    --
    Biada tym, którzy podążają za Jezusem dla kariery - papież Franciszek
  • boomerang 21.09.19, 22:14
    spadaj na baobab
  • boomerang 21.09.19, 22:13
    "głupawy ale za to niezbyt mądry" - to zaszczyt być obiektem twojej wnikliwej analizy, Uszatku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka