Dodaj do ulubionych

Polska łupem partii [Czarna księga PiS] :O)

02.10.19, 08:21
Witold Gadomski
2 października 2019 | 06:00

Od upadku komunizmu nigdy jeszcze rządząca partia nie podporządkowała sobie tak znacznego obszaru państwa.

Cztery lata rządów PiS to okres niebywałego wysypu afer. Po raz pierwszy w historii III RP wysoki funkcjonariusz państwowy – szef Komisji Nadzoru Finansowego – jest podejrzany o korupcję. Premier nie wyjaśnia dziwnej transakcji zakupu nieruchomości po wyjątkowo okazyjnej cenie. Prezes rządzącej partii jest oskarżany o wymuszenie na austriackim biznesmenie 50 tys. zł dla księdza, bez którego zgody nie można było rozpocząć budowy drapacza chmur w Warszawie. Z państwowych funduszy i z fundacji finansowanej przez spółki skarbu państwa wypływają milionowe sumy dla osób powiązanych z rządzącą partią. Grupa sędziów awansowanych przez Zbigniewa Ziobrę zajmuje się sianiem nienawiści w internecie, wykorzystując do tego poufne informacje. Minister finansów i późniejszy szef NIK wynajmuje krakowskim sutenerom kamienicę na potrzeby „hotelu na godziny”. Afera we wrocławskim PCK, w którą zamieszani są lokalni politycy PiS, jest zamiatana pod dywan.

Dziś wszystkie służby specjalne są podporządkowane Mariuszowi Kamińskiemu, bliskiemu współpracownikowi Jarosława Kaczyńskiego. Prokuratorzy są ściśle kontrolowani przez Ziobrę, a system domyka TVPiS ręcznie sterowana przez Jacka Kurskiego. Ten układ zamknięty sprawia, że działacze rządzącej partii czują się coraz bardziej bezkarni.

Miliardy w rękach partii
Przed rokiem 2015 partie tworzące rząd, a także ich lokalni politycy, mieli wpływ na obsadę spółek skarbu państwa. Nigdy jednak czystki w nich nie były tak gruntowne jak za rządów PiS i nigdy nominacje prezesów nie odbywały się z takim lekceważeniem ich merytorycznych kompetencji.

Do zarządów przeszło kilku polityków PiS. Szefem Orlenu został Wojciech Jasiński, poseł przez kilka kadencji. Inny poseł Andrzej Jaworski został członkiem zarządu PZU, potem PKO BP, wreszcie Krajowej Spółki Cukrowniczej. Małgorzata Sadurska przeszła z kancelarii prezydenta Dudy do zarządu PZU. Poseł Maks Kraczkowski został wiceprezesem największego polskiego banku PKO BP. Była to jego pierwsza praca poza polityką.

W większości spółek skarbu państwa prezesi zmieniają się średnio raz na rok, co jest skutkiem wojenek lokalnych polityków PiS, a także rywalizacji premiera Morawieckiego z Ziobrą. Szefami dużych firm zostają osoby, które w warunkach rynkowych mogłyby marzyć co najwyżej o stanowisku kierownika małego działu. Przykładem jest obecny prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, wcześniej wójt gminy Pcim, który zaledwie pięć lat temu ukończył zaoczne studia w Prywatnej Wyższej Szkole Ochrony Środowiska w Radomiu na kierunku ochrona środowiska.

W warunkach dobrej koniunktury, mając pozycję monopolistyczną, spółki skarbu państwa osiągają zyski, choć ich wartość giełdowa i wypłacane dywidendy spadają. Dla Kaczyńskiego nie ma to znaczenia. Te spółki – jak wszystko, co jest podporządkowane PiS – mają realizować doraźne interesy partii. Kontrolowane przez rząd firmy zrzuciły się na Polską Fundację Narodową, która przeznacza milionowe sumy na propagandę PiS i daje zarobić osobom zaprzyjaźnionym z rządzącą partią.

Bo PiS, w tym premier Morawiecki, przez politykę gospodarczą rozumieją ręczne sterowanie państwowymi firmami i wydawanie publicznych pieniędzy na wskazane przez polityków cele. Marna jakość zarządzania sprawia, że cele te nie są realizowane. Przykładem jest nieudolna próba odtworzenia państwowego przemysłu stoczniowego, która poza wydaniem wielu milionów publicznych pieniędzy nie przyniosła żadnego efektu.

PiS chce więcej
Partia Kaczyńskiego w opublikowanym niedawno programie zapowiada, że na tym nie poprzestanie. Chce doprowadzić do „wzrostu pozycji wojewodów”, czyli ograniczenia kompetencji samorządów. Już w tej kadencji były one krok po kroku marginalizowane. Przyjęta ustawa o izbach obrachunkowych dawała administracji rządowej instrument do całkowitego ubezwłasnowolnienia samorządów. Została zawetowana przez prezydenta Dudę, lecz jeśli PiS wygra wybory, obóz władzy z pewnością do tej sprawy wróci.

Program PiS zapowiada kontrolę środowiska dziennikarskiego i twórców artystycznych poprzez ustawy określające, kto może, a kto nie może być dziennikarzem i artystą. Politycy obozu władzy, jeżeli tylko mają takie możliwości, przejmują kontrolę nad instytucjami kultury, odwołując niezależnych dyrektorów teatrów i obsadzając je znacznie mniej wybitnymi artystami, ale za to realizującymi „linię partii”.

Z kasy Ministerstwa Kultury idą pieniądze na prawicowe pisemka o niewielkim obiegu, a dotacje do pism ważniejszych dla kultury, z wieloletnimi tradycjami są cofane. Dotowane przez ministra muzea są obsadzane posłusznymi wykonawcami poleceń.

Mimo wszystko kultura broni swej niezależności, co manifestowali twórcy na niedawnym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Można przypuszczać, że jeśli PiS wybory wygra, kolejny festiwal będzie przebiegał pod dyktando politruków.

Prywatny biznes już tłamszony jest kontrolami i coraz bardziej restrykcyjnymi regulacjami może zostać całkowicie podporządkowany partii, jeśli w życie wejdzie ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Jej projekt przygotował resort sprawiedliwości. Według niego prokurator będzie mógł zastosować wobec firmy środki zapobiegawcze (np. zakaz prowadzenia określonej działalności), jeśli uzna, że popełniła ona czyn zabroniony. Zarząd będzie mógł się odwoływać, ale zanim uzyska sprawiedliwy wyrok, spółka stanie się niewypłacalna.

Przed wyborami PiS nie zdecydował się na przyjęcie tej ustawy, być może w obawie przed utratą głosów przedsiębiorców. Ale też projekt nie został wycofany z parlamentu.

Mamy władzę i jej użyjemy
Ludwik Dorn, który przez wiele lat współpracował z Kaczyńskim, zauważył w Gazeta.pl, że rozmontowywanie przez PiS trójpodziału władzy i przejmowanie kontroli nad kolejnymi obszarami niczemu nie służy, wynika jedynie z „wewnętrznego imperatywu pierwotniaka – rozlewać się, wzrastać, likwidować wszystko, co utrudnia mu rozlewanie się”. Czyli Kaczyński i jego partia chcą mieć jak największą władzę, ale nie zamierzają lub nie potrafią jej wykorzystać do trwałego podporządkowanie sobie państwa i stworzenia systemu autorytarnego, w którym opozycja nigdy nie będzie miała szansy wygrać wyborów.

To teza optymistyczna, ale ryzykowna. To, że wciąż nie ma cenzury, masowych aresztowań opozycyjnych polityków i karania ludzi wyrażających się krytycznie o rządzącej partii, wynika z tego, że PiS mimo starań nie podporządkował sobie całkowicie mediów i sądów.

Jeśli te dwie wyspy niezależności zostaną zatopione, PiS będzie miał władzę autorytarną i nie ma sensu zgadywać, do czego jej użyje.

wyborcza.pl/7,166575,25233422,polska-lupem-partii.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy
Edytor zaawansowany
  • babaobaba 02.10.19, 09:15
    Miotają mną te same obawy, którym z resztą dawałem wyraz w licznych postach. Odnoszę jednak wrażenie, ze na tym forum już tylko kilka osób deklaruje poparcie dla pisiorstwa. Ludziom przychodzi to z trudem ale co raz więcej do nich dociera i potęguje obawy. Modlę się do Pana aby użył swoich wpływów by PiS nie zdobył władzy.



    --
    Biada tym, którzy podążają za Jezusem dla kariery - papież Franciszek
  • babaobaba 02.10.19, 09:20

    Niedaleko ode mnie mieszka bardzo wierząca, katolicka rodzina. Pani po studia teologicznych jest katechetka, cała rodzina co niedzielę w kościele. Zatkało mnie kiedy zobaczyłem wczoraj, że na płocie prywatnej posesji wywiesili baner kandydata na posła z Koalicji Obywatelskiej. Przyznam, że wcześniej posądzałem ich, jakże niesłusznie, o sympatyzowanie z PiS.



    --
    Ludzie,przestańcie oglądać się na biskupów. Macie Chrystusa.
  • benek231 02.10.19, 17:07
    babaobaba napisał:

    Odnoszę jednak wrażenie, ze na tym forum już tylko kilka osób deklaruje poparcie dla pisiorstwa.
    **
    Zapomniales o przebierancach czyli o krypto-pisiorach, ktorzy nigdy pisiorstwa nie deklarowali, niemniej ostatnie cztery lata starannie tepili przeciwnikow PiSu. Mam oczywiscie na mysli Kretynaluke, Olega3, Institorisa2, Qwardiana i Sz0ka. Bo taki Maksio odwaznie deklarowal poparcie dla PiSu i nadal deklaruje. Wczesniej wymienieni teraz znow usiluja wskoczyc w oficjalne porteczki ktore nie do nich przynaleza niemniej, wiadomo, pisior to charakter. Tak jak kurwa. I nie zmieni tego odzienie.
  • czuk1 07.10.19, 09:52

    … w FB pisze/przypomina p. Wentzen
    "Prezes Najwyższej Izby Kontroli, a wcześniej minister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej Marian Banaś przez pięć lat wynajmował swoją kamienicę na burdel i w ogóle nie interesował się tym co się w jego nieruchomości dzieje. Nie miał do tego głowy. Wielokrotnie najmowałem powierzchnie biurowe, handlowe i usługowe. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby właściciela kamienicy nie interesowało jaki biznes zamierzam w jego pomieszczeniach prowadzić. W normalnych warunkach byłoby to tylko śmieszne tłumaczenie się zagonionego w kozi róg polityka. Ponieważ jednak Banaś przez lata był wiceministrem a następnie ministrem finansów, sprawa jest niezwykle bulwersująca.

    W ostatnich latach walczące z karuzelami VAT Ministerstwo Finansów zaczęło domagać się pieniędzy od nieświadomych uczestnictwa w karuzeli uczciwych przedsiębiorców. Skarbówce nie wystarczało to, że przedsiębiorca sprawdzi uczciwość i wiarygodność swojego kontrahenta, powinien on według urzędników sprawdzać wiarygodność kontrahentów swoich kontrahentów, a więc firmy położonej hen daleko gdzieś w łańcuchu dostaw. Ludzie tracili majątek całego życia, bo jakiś bandyta wmieszał ich w swoją karuzelę. Urzędnicy skarbowi z kamienną miną wmawiali przedsiębiorcom, że powinni byli bardzo dokładnie sprawdzić nie tylko swojego dostawcę, ale i dostawców dostawcy. Jak? A to już wasz problem, odpowiadali urzędnicy. Dopiero niedawno sądy administracyjne zaczęły dostrzegać absurd tej sytuacji i linia orzecznicza zmieniła się trochę na korzyść uczciwych podatników.

    W tym samym czasie szef Krajowej Administracji Skarbowej wynajmuje kamienicę na burdel i poważnie twierdzi, że nie wie co tam się działo. Gdyby tylko Marian Banaś przeczytał Metodykę należytej staranności którą MF narzuca przedsiębiorcom, to by mu się kilka czerwonych lampek zapaliło. Ale te standardy są przecież dla plebsu, Banaś może wynajmować co chce, komu chce i za ile chce i nikomu nic do tego. To tylko przedsiębiorca musi zweryfikować kontrahenta na siedem pokoleń wstecz. Banaś nie musi. Już nie mogę się doczekać aż będę miał okazję w jakimś piśmie do skarbówki powołać się na case Banasia.
    No właśnie, przechodzimy do punktu - za ile chce.

    Banaś przyznał się też do nielegalnej optymalizacji podatkowej. Latami wynajmował kamienicę po zaniżonej cenie po to, żeby finalnie sprzedać ją po zawyżonej cenie. Czemu? Ponieważ od wynajmu po cenie rynkowej płaciłby wyższy podatek a sprzedaż kamienicy po 5 latach od zakupu jest wolna od podatku. Gdyby tak zrobił inny podatnik, który nie jest szefem Krajowej Administracji Skarbowej, ministrem finansów a finalnie prezesem Najwyższej Izby Kontroli, urzędnicy i politycy PiS nazwaliby go złodziejem i oszustem, który okrada państwo. Jeżeli robi to szef KAS, to sprawy oczywiście nie ma.

    Tak wygląda umiar i pokora w wykonaniu PiS. Kuchciński lata sobie Gulfstreamem do domu na weekend, Glapiński płaci dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie swoim aniołkom, Sakiewicz dostaje 7 mln zł na portal o puszczy a Banaś twierdzi, że nie wie, że wynajmuje kamienicę na burdel i zaniża swoje podatki. Już nie mogę się doczekać drugiej kadencji PiS. Wtedy dopiero puszczą im hamulce.
  • benek231 07.10.19, 17:24
    >> Wybryki naruszające prawo to „normalna patologia”, która w systemach demokratycznych występuje.

    Natomiast obecna sytuacja to jest „patologiczna normalność” – stan totalnej anomii norm i dezorganizacji instytucjonalnej. Coś, co jest na papierze – ba, w konstytucji – nie obowiązuje, bo władza wykonawcza nie uważa za konieczne jego respektowania. A wszystko załatwia się semantyką – akt łamania prawa nazywa się jego poprawianiem.

    Spójrzmy na sprawę szefa NIK Mariana Banasia. Infantylnie brzmią komentarze o niewydolności instytucji kontrolnych – że służby zawiodły, nie zauważyły, że coś się nie zgadza w jego oświadczeniach majątkowych, że są wokół dziwni ludzie. Jest odwrotnie. Służby bardzo dobrze go sprawdziły i bardzo dobrze wiedziały, z kim mają do czynienia. I właśnie dlatego zdecydowały się mianować go na stanowisko szefa NIK, żeby robił dokładnie to, co mu każą władze PiS. I takich przypadków są dziesiątki. Zaczynają być normą.

    Żadna z afer władzy – Komisji Nadzoru Finansowego, banku centralnego, dwóch wież przy Srebrnej, zorganizowanej grupy przestępczej przy wiceministrze sprawiedliwości – nie została wyjaśniona. Gdzie ta propaństwowość Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Kamińskiego? Nie służby je wykryły, lecz ciężko pracujący dziennikarze. A co robi państwo? Kryje. To jest ta patologiczna normalność. >>

    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25270704,prof-radoslaw-markowski-prezes-doskonale-wie-ze-tym-razem.html
    Cytat powyzej to fragment wywiadu z prof. R. Markowskim, ktory doskonale wie z jaka to banda ma w pisie do czynienia. Ja wiem to od wielu lat i rownie dlugo staram sie przyblizac prawdziwy wizerunek tego ugrupowania, oraz tych ludzi, takze na naszym poboznym forum. Efekty, jak widzisz, kiepskie. Wiekszosci tutejszych uczestnikow absolutnie nie przeszkadza wizja polski rzadzonej i okradanej przez bande oraz spodziewane konsekwencje tego w postaci totalnej katastrofy ekonomicznej oraz - byc moze - wojny domowej. Taki debilny narod czy jak?
  • felusiak1 08.10.19, 05:41
    No to powiem, ze generalnie nie mam nic przeciwko PiSowi. Praktycznie nie dotyczy mnie to co dzieje sie w Polsce ale kidy czytam takiego Gadomskiego Witolda to wtedy moja sympatia do PiSu rośnie tak jak awersja do opozycji, która sklada się z zadufanych w sobie partaczy i malostkowych chłopaczkow. Mieli 4 lata i zmarnowali je w nadzwyczajny sposób.
    Jednak nie chcialbym aby PiS zdobył wiecej niż 2/3 mandatów bo wtedy może narobić szkod.
  • czuk1 08.10.19, 11:25
    felisiak1 . Zdecyduj się. Najlepiej dla Twojego przyszłego doświadczenia życiowego - trwaj w świadomości jaką masz.
    Bo wtrącać się nie powinieneś. Powiem Ci. Szkody wielkie PiS już narobiło i nie jest w stanie ich usunąć, bo ma wizję państwa narodowo-konserwatywno-socjalnego (totalnie etatystycznego i wyznaniowego). Czeka nas rosnący autorytaryzm, alienacja w UE i problemy finansowe państwa.
  • felusiak1 08.10.19, 19:18
    I tu jest problem. Piszesz, ze PiS narobił już szkód. Jakie szkody?
    Alienacja w UE? Przyjmij 100 tysiecy islamistów i alienacja wyparuje.
    Autorytaryzm wymaga zmian w konstytucji a tych PiS nie poczynil.
    Finanse państwa w tej chwili są godne pozazdroszczenia. Francja chcialaby tak mieć.
  • felusiak1 08.10.19, 05:36
    Myślę, że Gadomski Witold powinie iść się walić.
  • czuk1 08.10.19, 11:28
    felusiak1 napisał:
    > Myślę, że Gadomski Witold powinie iść się walić.

    Myśl dalej i poczytaj opinie innych o Gadomskim.
  • felusiak1 08.10.19, 19:21
    Ja czytam to co Gadomski Witold napisał i nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Okropna propaganda. Prawie jak w Trybunie Ludu.
  • benek231 08.10.19, 19:29
    gowno i pisiorski troll.

    Mozna tylko dac mu kopa w dupe bo rozmowa z nim nie ma najmniejszego sensu.
  • benek231 08.10.19, 16:12
    felusiak1 napisał:

    > Myślę, że Gadomski Witold powinie iść się walić.
    ***
    Wez kolo i walnij sie w czolo, pisiorku.
  • czuk1 08.10.19, 11:36


    > Witold Gadomski
    > 2 października 2019 | 06:00
    ……." [b]Od upadku komunizmu nigdy jeszcze rządząca partia nie podporządkowała sobie
    tak znacznego obszaru państwa.

    Feliksowi1. Za daleko żyjesz i nie widzisz, nie czujesz polskich problemów. A także zostałeś ogłupiony propagandą reżimowych mediów. Nie dziwię się więc Twoim opiniom.
  • benek231 08.10.19, 17:10
    czuk1 napisał:

    "Od upadku komunizmu nigdy jeszcze rządząca partia nie podporządkowała sobie tak znacznego obszaru państwa."
    **
    Wlasnie o to chodzi, ze zawlaszczaja coraz to nowe obszary panstwa, i jak PZPR ida po calosc. A ze eliminuja przy tym mechanizmy kontrolne - nie lubia byc konrolowani - wiec przynajmniej pojawia sie pytanie o charakter rezymu ktory planuja ustanowic. Ale nie u naszych "wolnosciowcow", ktorym spodziewany pisowski autorytaryzm najzupelniej nie przeszkadza. Bardziej przeszkadzala im "dyktatura wolnosci" ktora oferuje demokracja.

    Ale to sa normalne polskie farbowane lisy, wiec nie wiesz z kim masz do czynienia bo raz sa wolnosciowcami, raz monarchistami, raz z liberalami, raz korwiszonami i wydaje ci sie, ze masz kawalek jakiegos twardego gruntu na potrzeby polemiki, a tu okazuje sie, ze to znowu farbowance - tym razem pisiory i kryptopisiory.
  • wikul 08.10.19, 17:29
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/71787010_392444905027196_9130295190697803776_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_oc=AQkKbxu8eyWHLJ_RJzIq0LbF53HKthYLjDkM1EQuojw6UEL9forfdiocTKIF0i-3MJI&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=1e0349665c344f8d802fead3d43c4311&oe=5E30006D
  • czuk1 11.10.19, 21:30
    Benek, Ty to masz nosa. smile

    --
    A tu rzeczywiście przykładna rodzina Tuska: żona, dzieci, wnuki, wszyscy wierzący, porządni ludzie nie to co moralizujący Jarek z kotem i bratanica z kolejnym partnerem. Nie ma Pan Prezes kim się pochwalić, oj nie ma.... pisze boababa na forum "aquanet" o wizycie rodziny Tuska u Papieża.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka