Dodaj do ulubionych

To jest ta katolicka uczciwosc i katolicka :O)

07.10.19, 07:15
moralnosc - jak by tu oszwabic innych.


Kaczyński zapowiada, że władza wymieni sobie społeczeństwo

Dominika Wielowieyska
7 października 2019 | 06:00

Prezes PiS mówi, że chce wymienić elity społeczne i gospodarcze. Nie lekceważmy tych zapowiedzi. Na Węgrzech Viktor Orbán naprawdę tego dokonał.

„Polska elita ekonomiczna musi być inna, nowa” – powiedział kilka dni temu w Szczecinie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. „Energiczni, dobrzy, przedsiębiorczy ludzie muszą mieć szansę – podkreślił. – Mamy w biznesie wiele szklanych sufitów, których dobrzy, uczciwi biznesmeni nie są w stanie rozbić i przejść wyżej. A powinni znaleźć się bardzo wysoko w tych terenach, zastrzeżonych dzisiaj dla profitentów postkomunizmu, i to się musi skończyć” – oświadczył.

Spróbujmy serio potraktować słowa prezesa: jak to jest z tymi profitentami postkomunizmu?

Wielu przedsiębiorców, którzy robili wielkie kariery w latach 90., zostało brutalnie zweryfikowanych przez rynek i dziś nie odgrywa żadnej roli. Wielu zbudowało siłę swojej firmy dopiero w ciągu ostatnich 20 lat, np. dzięki eksportowi i dzięki temu, że jesteśmy w UE. Wielu jest wciąż weryfikowanych przez giełdę: jeśli sobie nie radzą, to wypadają z gry. Wielu zmarło, a ich majątki przejęli potomkowie, którzy mają zupełnie inny styl prowadzenia biznesów. Polska bardzo się zmieniła.

Przemówienie prezesa jest całkowicie anachroniczne. Można odnieść wrażenie, że on wciąż żyje w świecie swoich wyobrażeń z lat 90.

Prezes chce urządzić klasie średniej Budapeszt w Warszawie
A może wcale nie? Może chodzi o coś innego, może jego słowa są zapowiedzią polityki władz wobec świata biznesu? Jeśli tak, to klasę średnią i przedsiębiorców czekają trudne czasy. Warto zestawić słowa Kaczyńskiego z inną jego deklaracją: że „będziemy mieć w Warszawie Budapeszt”. Skoro czeka nas taka przyszłość, to warto przyjrzeć się efektom rządów Fideszu.

Na Węgrzech została stworzona kasta oligarchów, którzy bogacą się tylko dzięki decyzjom władzy. Scentralizowano zarządzanie pieniędzmi tak, by przetargi wygrywali biznesmeni zblatowani z Orbánem i by tylko do nich płynęły środki unijne. Taki opis rzeczywistości węgierskiej znajdziemy w raportach organizacji typu Transparency International: „Symbioza między elitami politycznymi i biznesowymi i brak przejrzystości procesu legislacyjnego sygnalizują, że państwo węgierskie zostało przechwycone przez potężne grupy interesów”.

Zwolennik prawicy mógłby zakwestionować ten opis węgierskiej rzeczywistości, argumentując, że Transparency International to jakaś lewacka organizacja, która posługuje się kliszami kolportowanymi przez węgierską opozycję. No dobrze, to sięgnijmy po zeszłoroczną analizę prawicowego republikańskiego Klubu Jagiellońskiego:

- Nasza generacja poświęci kolejnych piętnaście lat na misję zwalczania ery liberalnego ducha i internacjonalizmu - zapowiedział premier Węgier Viktor Orban w Baile Tusnad w rumuńskim Siedmiogrodzie, gdzie co roku wygłasza swoje polityczne credo, 27 lipca 2019 r.

„Szlachetny postulat rehungaryzacji wielkiego biznesu był realizowany tak, że tort dzielono między swoich. Stworzono coś na kształt bliskiej władzy oligarchii, chociaż to określenie nieprecyzyjne, bo klasyczna oligarchia ma wpływy w polityce i gospodarce, a na Węgrzech biznesmeni Fideszu od polityki trzymają się z daleka. Interesują ich media i przetargi publiczne. Duże pieniądze. Orbán miał wszystko, żeby z postkomunistycznego skansenu stworzyć nowoczesne, efektywne, szybko rozwijające się państwo. Miał władzę absolutną i bezczelność, żeby burzyć zastane struktury. Ale reformowanie go nie interesowało, bo w epoce gniewu wybory wygrywa się nie reformami, ale ostrymi kampaniami przeciwko Sorosowi, które pochłonęły prawie 50 milionów euro środków publicznych”.

Zmiany na Węgrzech miały zabetonować władzę Orbána na lata. Dalej czytamy: „Jednocześnie Węgry przestały się rozwijać. Stały się rezerwuarem taniej siły roboczej dla koncernów motoryzacyjnych. Średnie dochody brutto i netto są prawie dwa razy niższe niż w Czechach, także Słowacja i Polska są wyżej. Rosną ceny nieruchomości i liczba obszarów wykluczenia. W niektórych regionach północno-wschodnich liczba osób żyjących na skraju ubóstwa przekracza 20 proc.”.

Przed rządami Orbána Węgry wyprzedzały Polskę pod względem PKB na głowę mieszkańca. Za czasów Orbána i za czasów Donalda Tuska Polska przeskoczyła Węgry w tym rankingu.

„Powołano nowe instytucje, nadano im patriotyczne nazwy, zatrudniono nowych ludzi, skupiono sznurki w jednym ręku. Publika była zadowolona. A w rzeczywistości zakonserwowano skansen i przyozdobiono go narodowymi dekoracjami” – tak o Orbánie pisze analityk Klubu Jagiellońskiego Dariusz Kałan.

Samorządy ostatnią redutą demokracji
Idealnie pasuje to do rzeczywistości, którą szykuje Polsce partia Jarosława Kaczyńskiego. Ten model gospodarczy – antydemokratyczny, scentralizowany, ideologiczny i represyjny – w dłuższej perspektywie ciągnie państwo w dół. I zawsze tak było i będzie wbrew wierze Klubu Jagiellońskiego, że jakiś sprawny autokrata zreformuje państwo. Taki system, nawiązujący do miękkiego autorytaryzmu, zawsze zamienia się w karykaturę i patologię. Niszczy konkurencyjność gospodarki i wiarę obywateli we własne umiejętności i uczciwe reguły gry. Pacyfikuje obywatelską aktywność. Takie są mechanizmy społeczne opisane już po tysiąckroć. Władza niekontrolowana i zbyt wielka demoralizuje i psuje państwo oraz gospodarkę.

Jeśli daleko nam do modelu węgierskiego, to tylko dlatego, że PiS nie miał większości konstytucyjnej i opozycja wciąż jest bardzo mocna w samorządach odpowiadających za wydawanie środków unijnych. Ale Kaczyński już zapowiadał, że to się zmieni i że kompetencje samorządów trzeba ograniczyć, skoro PiS nie może tam masowo wygrywać wyborów.

Ważny symptom pokazuje, że idziemy w stronę węgierskiej stagnacji: gdy PiS obejmował władzę, inwestycje stanowiły ok. 20 proc. PKB. Mateusz Morawiecki zapowiadał, że Polska może się dobrze rozwijać tylko wtedy, gdy ten wskaźnik osiągnie 25 proc. Za rządów PiS nastąpiła zapaść w inwestycjach i teraz doczołgały się do poziomu sięgającego niewiele ponad 18 proc. Przypomnijmy tezę Kaczyńskiego, który twierdził, że spadek inwestycji to wina niechętnych władzy przedsiębiorców, którzy nie chcą inwestować na złość PiS.

A co będzie, jeśli przyjdzie dekoniunktura i obnaży nieudolność nowej elity? Czekają nas nowe, jeszcze ostrzejsze wojny ideologiczne i religijne rozpętywane z premedytacją po to, by zneutralizować pytania o sprawność państwa. Bo wiadomo: na wojnie nikt nie pyta o tak przyziemne sprawy, a kto pyta, ten zdrajca. I wtedy łatwiej jest utrzymać władzę.

Zestawienie tych wypowiedzi: o nowych elitach biznesowych, o Budapeszcie i złośliwych przedsiębiorcach, daje nam obraz naszej przyszłości pod rządami PiS.

wyborcza.pl/7,75968,25278983,kaczynski-zapowiada-ze-wladza-wymieni-sobie-spoleczenstwo.html
Co oprocz katlicyzmu jest w tych narodach wegierskim i polskim, ze nie przeszkadza im panstwo mafijne i odzieranie z praw i wolnosci? Ciekawe...
Edytor zaawansowany
  • qwardian 07.10.19, 07:38
    benek231 napisał:
    Kaczyński zapowiada, że władza wymieni sobie społeczeństwo

    Dominika Wielowieyska
    Prezes PiS mówi, że chce wymienić elity społeczne i gospodarcze.


    --
    Kosiniak-Kamysz: Tęczowe barwy to barwy spółdzielczości.
  • benek231 08.10.19, 05:52
    qwardian napisał:

    > benek231 napisał:
    > Kaczyński zapowiada, że władza wymieni sobie społeczeństwo
    >
    > Dominika Wielowieyska
    > Prezes PiS mówi, że chce wymienić elity społeczne i gospodarcze.
    **
    Nie, Matolku. Jedno i drugie powiedziala Wielowieyska. Zdnie dot. wymiany spoleczenstwa to zdanie tytulowe.
  • felusiak1 08.10.19, 05:53
    Po jaką cholerę pisać klamliwe paszkwile?
    Potrafię zrozumieć, ze nie lubi PiSu i Orbana.
    Ale, zeby kłamać w żywe oczy. To nie jest ładnie.
  • benek231 08.10.19, 06:16
    felusiak1 napisał:

    > Po jaką cholerę pisać klamliwe paszkwile?
    > Potrafię zrozumieć, ze nie lubi PiSu i Orbana.
    > Ale, zeby kłamać w żywe oczy. To nie jest ładnie.
    ***
    Moze zarazila sie od pisiorow i Trumpa(?)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka