Dodaj do ulubionych

"Biskupi akceptują potrzebę zmian, więc :O)

11.12.19, 21:04
zachodnie Kościoły się reformują. Ale nie polski"

Stanisław Obirek, Artur Nowak
10 grudnia 2019 | 06:00

Może to i dobrze, że w polskim Episkopacie nie ma pomysłu na synodalność. Aż strach pomyśleć, dokąd by zaprowadziła Kościół reforma, którą przeprowadziliby arcybiskupi Gądecki i Jędraszewski.

Reformy w Kościele muszą iść głębiej – stwierdził przewodniczący niemieckiego Episkopatu kard. Reinhard Marx na zakończenie obrad Konferencji Episkopatu Niemiec 26 września 2019 r. w Fuldzie.

Z ogłoszonego we wrześniu 2018 r. raportu o nadużyciach seksualnych niemieckich duchownych wobec nieletnich wynika, że w latach 1946-2014 odnotowano 3677 przypadków molestowania seksualnego, których dopuściło się łącznie 1670 duchownych. Publikacja raportu przelała czarę goryczy. Zarówno media katolickie, jak i niektóre stowarzyszenia katolickie zażądały głębokich reform w Kościele. W odróżnieniu od Polski w życiu Kościoła w Niemczech ogromną rolę odgrywają świeccy skupieni w Centralnym Komitecie Niemieckich Katolików. Biskupi liczą się z tym głosem.

Niemieccy biskupi godzą się na zmiany
Pedofilia wśród duchownych to niejedyna sprawa, która boli niemieckich katolików. Według Mechthild Heil, przewodniczącej największej katolickiej organizacji kobiecej, Kościół powinien też zerwać z rygoryzmem dotyczącym kontroli urodzeń i ze stygmatyzowaniem homoseksualistów. Heil wyraziła przekonanie, że kard. Marx dotrzyma słowa i nie będzie ograniczał debaty na ten temat w niemieckim Kościele. Stosunek katechizmu Kościoła katolickiego do tych kwestii to anachronizm, który nie przystaje do tego, co mówi nauka. To, co dla nauki jest normą, dla Kościoła jest wynaturzeniem i grzechem.

Lokalne Kościoły zachodnie dobrze zapamiętały traumę związaną z recepcją encykliki Pawła VI „Humanae vitae” z 1968 r., której drakońskie nauczanie w sprawie antykoncepcji skutecznie wypędziło miliony wiernych z kościołów. Hierarchowie na Zachód od Odry nie chcą tej lekcji powtórzyć.

Ale to nie wszystko – także sposób zarządzania Kościołem wymaga reformy obejmującej wyjęcie kontroli nad hierarchami spod jurysdykcji innych hierarchów. Skandal pedofilii w Kościele i jego tuszowanie, a także awanse, do których kluczem okazały się związki homoseksualne, pokazały Kościół jako siedlisko rozpusty. W wielu Kościołach Zachodu dojrzewa przekonanie, że niepodlegająca żadnym ograniczeniom władza biskupów w diecezjach nie zdała egzaminu. Dlatego zdaniem kościelnych reformatorów kluczem do rozwiązania kryzysu jest większe zaangażowanie świeckich w rozliczanie duchownych oraz dopuszczenie ich do głosu w sprawach związanych z nauczaniem.

Francuscy biskupi też...
Wnioski z tej lekcji już wyciąga Kościół we Francji – od ubiegłego roku niezależna komisja bada tu sprawę nadużyć seksualnych i mechanizmów ich tuszowania, nie wyłączając biskupów i arcybiskupów. O jej powołaniu zdecydowała Konferencja Biskupów Francji. Komisja składa się wyłącznie z przedstawicieli świeckich, są w niej osoby niewierzące oraz przedstawiciele innych wyznań. To ewenement na skalę światową. Na jej czele stanął Jean-Marc Sauvé – honorowy wiceprzewodniczący francuskiej Rady Stanu, organu opiniującego projekty ustaw i dekretów rządowych.

Z tym samym wyzwaniem mierzy się Kościół w USA. Wpływowe katolickie media oraz sponsorzy Kościoła zażądali twardych rozliczeń w związku ze sprawą kardynała Theodore'a McCarricka, oskarżonego o nadużycia wobec kleryków, a ostatnio o czyny pedofilskie. Sprawa wybuchła w sierpniu 2018 r., mimo że Watykan miał być informowany już w 2000 r. Amerykańska opinia publiczna chce więc wiedzieć, jak to się stało, że ten hierarcha, uznawany jeszcze niedawno za twarz odnowy w amerykańskim Kościele, awansował pomimo wiedzy o nadużyciach, których się dopuścił. W listopadzie 2000 r. został mianowany arcybiskupem Waszyngtonu, a kilka miesięcy później pomimo sprzeciwu nuncjusza został kardynałem. Sprawy nie zamyka fakt wydalenia go ze stanu kapłańskiego.

I amerykańscy hierarchowie...
Na corocznej jesiennej Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych w listopadzie 2018 r. w Baltimore biskupi byli zdeterminowani, by na fali sprawy McCarricka powołać komisję świecką, która rozliczyłaby biskupów z braku reakcji na nadużycia. Zapowiedziano, że hierarchowie opracują kodeks postępowania dla biskupów w sprawach nadużyć seksualnych i że występki te będzie badać komisja z udziałem świeckich. Jednak w ostatnich dniach konferencji z Watykanu nadeszło weto. Stolica Apostolska poprosiła, a faktycznie zażądała, by spraw tych nie poruszać. Problem miał załatwić w lutym 2019 r. sam Watykan przy okazji szczytu poświęconego problemowi nadużyć, w szczególności pedofilii.

Jednak w Watykanie do żadnych rewolucyjnych zmian nie doszło. Hierarchów na razie mają sądzić inni hierarchowie. Amerykańscy katolicy znów poczuli się oszukani. Wiele teraz zależy od raportu, który zgodnie z obietnicą Franciszka ma zostać opublikowany na przełomie roku 2019/2020.

Zniesienie celibatu receptą na brak chętnych do kapłaństwa
W wielu krajach przedmiotem dyskusji staje się wreszcie celibat księży. Po marcowym posiedzeniu Konferencji Episkopatu Niemiec biskupi mówili o „głębokiej cezurze” i o dialogu, który chcą podjąć z osobami świeckimi na temat obowiązku celibatu. Nie tak dawno belgijski biskup Jean Kockerols postawił tę sprawę w trakcie spotkania z papieżem Franciszkiem. Zaraz potem rzecznik belgijskich biskupów oświadczył, że głos Kockerolsa to głos całego episkopatu Belgii.

Wyświęcanie żonatych mężczyzn mogłoby być jedną z odpowiedzi na kryzys powołań. Brak duchownych dramatycznie odczuwają już od dziesięcioleci Kościoły na zachodzie Europy. We Francji, w której umiera co roku grubo powyżej 500 księży, na drogę kapłańską wchodzi ledwo kilkudziesięciu kleryków. Rodowitych Francuzów jest wśród nich jak na lekarstwo.

Nie lepiej jest zresztą w Polsce. Tylko w tym roku do seminariów wstąpiło w naszym kraju 498 kandydatów, czyli o 122 mniej niż w 2018 r. W ciągu dwóch dekad spadek zaciągu do seminariów wyniósł 60 proc.

Obserwuj wątek
    • benek231 "Biskupi akceptują potrzebę zmian, więc :O) - 2 11.12.19, 21:11
      Niemiecki Kościół wkroczył na "ścieżkę synodalną"
      Niemcy nie zamierzają czekać. Poczynając od ubiegłego roku, na kanwie wspomnianego na wstępie raportu o nadużyciach, wypracowano szczegóły tak zwanej ścieżki synodalnej. Powstały grupy robocze, Centralny Komitet Niemieckich Katolików w listopadzie wybrał delegatów, którzy wezmą udział w tym procesie, i zadeklarował wyraźnie, że twardo będzie stawiać problem błogosławienia związków homoseksualnych przez Kościół.

      Ale to niejedyne zmiany, które ma przynieść reforma. Mówił o tym po zakończonym 26 października Synodzie dla Amazonii w Watykanie przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec kard. Reinhard Marx, który jako jeden z nielicznych europejskich hierarchów brał w nim udział. Jego zdaniem to właśnie problem celibatu i zwiększona rola kobiet będą sprawami, o których będzie się debatować na całym świecie. A Kościół niemiecki jest gotowy włączyć swoje własne doświadczenia do tej debaty.

      Świeccy skupieni w Centralnym Komitecie Niemieckich Katolików oraz większość niemieckich biskupów chcą zmian w następujących obszarach: poszerzenia udziału władzy świeckiej w administracji i duszpasterstwie, liberalizacji nauczania kościelnego o antykoncepcji i związkach nieformalnych, małżeństw księży oraz dopuszczenia posługiwania kobiet w kościele. Co ciekawe, biskupi i świeccy na równych prawach mają głosować nad zmianami. Oznacza to, że ustalenia Konferencji Episkopatu Niemiec muszą zyskać aprobatę Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików.

      „Ścieżka synodalna” przybrała formułę spotkań wiernych i biskupów. Inauguracja nastąpiła w pierwszą niedzielę adwentu – 1 grudnia 2019 r. Prace mają trwać dwa lata. Głosowania nad proponowanymi zmianami mają się odbyć w trakcie czterech spotkań na zgromadzeniach plenarnych biskupów niemieckich i świeckich katolików we Frankfurcie nad Menem. Dwa z nich odbędą się w 2020, a dwa - w roku następnym.

      Kościół niemiecki nie zejdzie już na pewno z drogi zmian. I choć kard. Marc Ouellet, prefekt Kongregacji ds. Biskupów, upomniał w liście adresowanym do kardynała Reinharda Marxa, że zmiany nie mogą naruszyć prymatu Stolicy Apostolskiej w sprawach zastrzeżonych dla Watykanu, wikariusz generalny diecezji Essen ks. Klaus Pfeffer mówił w wywiadzie dla „Westfalen Post” 22 września, że Watykanowi nie uda się zatrzymać niemieckiej debaty. „Najwyższy czas zacząć mówić o znaczeniu święceń kapłańskich, obowiązkowym celibacie i dopuszczeniu kobiet do urzędów” – podkreślił.

      Niemieccy reformatorzy, którym przewodzi kardynał Marx, oczywiście deklarują, że „ścieżka synodalna” ma być wkładem Kościoła niemieckiego w nauczanie Kościoła powszechnego i nie ma zagrożenia schizmą. Jest jednak jasne, że zmiany nadejdą, bo między doktryną a życiem katolików istnieje przepaść.

      A co w Polsce?
      Jakże bezbarwnie przedstawia się w porównaniu z tym sytuacja w Episkopacie Polski. Skompromitowani w oczach opinii publicznej biskupi nie toczą żadnej poważnej dyskusji na temat potrzeby zmian w Kościele. Reakcja jest wręcz odwrotna – radykalizują się konserwatyści. W Kościele polskim realną władzę sprawują ultrakonserwatywni arcybiskupi Stanisław Gądecki i Marek Jędraszewski. Oni wiodą prym. Nie tak dawno ponownie zostali wybrani na przewodniczącego i jego zastępcę w Konferencji Episkopatu Polski.

      Ale może to i dobrze, że w polskim Episkopacie nie ma pomysłu na synodalność. Aż strach pomyśleć, dokąd by zaprowadziła polski Kościół reforma, którą by przeprowadzili Gądecki z Jędraszewskim.

      Wydaje się, że prędzej czy później sprawy będą musieli wziąć w swoje ręce świeccy. Właśnie tą drogą poszedł Centralny Komitet Niemieckich Katolików, który zmobilizował niemiecką hierarchię. Zaczątki tego widzimy w polskim ruchu „Odzyskajmy nasz Kościół”.

      Prof. dr hab. Stanisław Obirek – antropolog kultury, teolog, publicysta. Pracuje na Uniwersytecie Warszawskim. Wyświęcony w 1983 r., w 2005 r. wystąpił ze stanu duchownego

      Artur Nowak – adwokat, publicysta i pisarz, napisał m.in. „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos” (współautorka: Małgorzata Szewczyk-Nowak)


      wyborcza.pl/7,75968,25494885,biskupi-akceptuja-potrzebe-zmian-wiec-zachodnie-koscioly-sie.html
      Wrzucilem ten artykul specjalnie dla was, Najmilsi. Byscie mogli choc odrobine posmakowac tej wielkiej mizerii jaka jest wasz zlodziejski kosciolek. Moze cos zyskacie na tym, oprocz... zajadow na jezykach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka