Dodaj do ulubionych

Moralnosc kleru - piany ksiadz spowodował wypadek

IP: *.szczecin.telan.pl 10.05.02, 13:48
Nietrzeźwy duchowny spowodował wypadek samochodowy niedaleko Mrągowa na Warmii
i Mazurach.

Ksiądz Mieczysław T., jadąc z Bagienic do Mrągowa, doprowadził do czołowego
zderzenia z innym samochodem. W wypadku - oprócz księdza - ciężko ranne zostały
dwie osoby z drugiego samochodu. O zdarzeniu poinformowali parafianie.

Okoliczności samego wypadku potwierdziła Jolanta Szymulewska z Komendy
Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Według niej, badanie Mieczysława T. wykazało,
że miał on 0,7 promila alkoholu we krwi.

Za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości mrągowskiemu księdzu grozi do
4,5 roku więzienia. Może też stracić prawo jazdy. Duchowny podlega również
wewnętrznym rygorom kościelnym, stanowionym przez prawo kanoniczne -
poinformował rzecznik kurii metropolitalnej w Olsztynie ksiądz Jan Rosłan.
(miz)
Edytor zaawansowany
  • Gość: XXL IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 10.05.02, 13:54
    A co "zapienił" się ???????
  • bykk 10.05.02, 14:08
    Witaj Balzer.
    Zdecyduj,czy na Warmii,czy Mazurach?smile))
    0,7 prom.?Coż to jest? Może odprawił 4 msze i mu tyle wyszło!smile))
    Teraz poważnie.Nie jest ważne ksiądz,nie-ksiądz,spowodował wypadek,jechał
    po gorzałce(może po "mszalnym"smile dać mu w dupsko z grubej rury!Tyle.
    Niejaki "07" por.Borewicz poseł u nas w Krakowie jechał nawalony pod prąd
    ulicą jednokierunkową oraz po chodniku, uciekał przed policją! I co?
    Został ponownie posłem SLD!Nie słyszałeś o tym?
    To tylko jeden z przykładów.Nie ważne więc czy to był ksiądz,wienien? W dupę!
    pozdrawiam Cię
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 10.05.02, 14:11
    A swinie i krowy na parafii
    nieglodne?

    Balzer poszedlbys raz do spowiedzi.
  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 14:41
    Bronka Cieslaka uratował niestety immunitet. Poza tym on nie spowodował wypadku.
    Niemniej uwazam ze powinien poniesc konsekwencje czyli zabulic i stracic prawko.
    Do pierdla bez wypadku chyba nie wsadzaja.
  • indris 10.05.02, 14:10
    Jeżeli pijany Polak spowoduje wypadek w Niemczech, to też niektórzy
    mawiają: "oto moralność Polaków". Ale wtedy Polacy słusznie mówią, że jest to
    bezsensowne uogólnienie.
  • szelmar 10.05.02, 14:14
    Policja w Strzyżowie na Podkarpaciu poinformowała, że 49-letni ksiądz, który
    sam po potrąceniu dziecka zgłosił się na policję, nie odpowiada za śmierć
    ofiary wypadku. Dziecko potrącił inny samochód. Kapłan został zwolniony z
    policyjnej izby zatrzymań.

    We wtorek w Połomi koło Strzyżowa samochód potrącił 11-letnią dziewczynkę.
    Dziecko zginęło na miejscu. Kierowca odjechał z miejsca wypadku. Dzień później
    na policję zgłosił się 49-letni ks. Tadeusz N. Kapłan powiedział policjantom,
    że przejechał dziecko, ale nie zatrzymał się, bo był w szoku. Według jego
    zeznań, dziecko już nie żyło i zostało potrącone wcześniej przez innego
    kierowcę. - Wersję kapłana potwierdzają wyniki sekcji zwłok - powiedział KAI
    komendant powiatowy policji w Strzyżowie Witold Bator.

    Ksiądz podpisał oświadczenie, że jadąc przez Połomię swoim Seatem Ibizą był
    trzeźwy. Poszukiwania sprawcy śmiertelnego wypadku rozpoczęto więc od nowa.
    Ksiądz pozostaje natomiast na plebanii do dyspozycji prokuratury w celu
    składania dalszych wyjaśnień.

    Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, nie udzielenie
    poszkodowanemu pomocy oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi kara do 12 lat
    pozbawienia wolności.

    Ofiara wypadku to 11-letnia Ania B. z Połomi. Feralnego dnia szła do kościoła
    na nabożeństwo przed peregrynacją kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej,
    która nawiedza poszczególne parafie diecezji rzeszowskiej. Świadkowie nie
    widzieli, jaki samochód potrącił dziewczynkę
  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 14:35
    Aby nie było ze to pojedynczy przypadek...

    W środę do policji w Strzyżowie na Podkarpaciu zgłosił się 49-letni ksiądz,
    który przyznał się, że jest poszukiwanym od wtorku sprawcą śmiertelnego
    potrącenia 11-letniej dziewczynki w Połomii koło Strzyżowa. O zdarzeniu
    poinformował w czwartek komendant powiatowy policji w Strzyżowie Witold Bator.

    Ksiądz zgłosił się dwadzieścia godzin po wypadku, do którego doszło we wtorek
    wieczorem. Jadący - według świadków - z nadmierną prędkością samochód marki
    seat najechał na idącą poboczem 11-letnią dziewczynkę. Sprawca zbiegł z miejsca
    wypadku. Dziecko zginęło na miejscu. Przez kilkanaście godzin trwały
    poszukiwania sprawcy.

    Mężczyzna przyznał się do spowodowania wypadku. Twierdzi, że zgłoszenie się
    dwadzieścia godzin po zdarzeniu spowodowane było szokiem. Został zatrzymany do
    dyspozycji policji - powiedział Bator.

    49-letni mężczyzna jest księdzem w sąsiedniej parafii. Wracał z uroczystości
    religijnych. W chwili zatrzymania był trzeźwy. Dziewczynka szła do kościoła.

    Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, nie udzielenie
    poszkodowanemu pomocy oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi kara do 12 lat
    pozbawienia wolności.(miz, jask).

    Dlaczego zgłosił sie dopiero po 20 godzinach chyba dodawac nie musze...
  • bllanek 10.05.02, 14:41
    ..hmm wole o tym nie myslec.
  • Gość: Tom IP: 213.77.14.* 10.05.02, 14:44
    "Ksiądz jadący samochodem nie zabił 11- letniej dziewczynki. Najechał na nią,
    gdy już nie żyła - orzekła Prokuratura Rejonowa w Strzyżowie. Ksiądz został
    wczoraj zwolniony z aresztu.

    W środę wieczorem do policji w Strzyżowie zgłosił się ksiądz z parafii w Nowej
    Wsi, który przyznał się, że był sprawcą wypadku drogowego w Połomi. Samochód
    śmiertelnie potrącił wieczorem na drodze 11-letnią dziewczynkę. Kierowca zbiegł
    z miejsca wypadku. Przez kilkadziesiąt godzin szukała go policja. Świadkowie
    widzieli mężczyznę jadącego seatem. Ksiądz zgłosił się na policję po tym, jak w
    mediach pojawił się komunikat o poszukiwaniu sprawcy.

    - Okazało się jednak, że to nie ksiądz zabił dziecko. Dziewczynka została
    uderzona wcześniej przez samochód dostawczy albo ciężarówkę. Gdy najechał na
    nią samochód księdza - już nie żyła - mówi Jacek Złotek, zastępca prokuratora
    rejonowego w Strzyżowie.

    Potwierdziła to sekcja zwłok dziewczynki i specjalistyczne badania samochodu,
    którym kierował ksiądz. - Ślady na ciele dziecka wskazują, że najpierw została
    uderzona przez większy samochód a potem najechał na nią samochód księdza,
    potwierdzają to też badania samochodu. Ślady znaleźliśmy tylko na jego
    podwoziu - dodaje prokurator.

    Policja nadal szuka pojazdu i kierowcy, który był sprawcą śmierci dziecka."

  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 14:49
    A wiec ksiadz rozjechał martwa dziewczynke ?? Ha - to dobre !
    Po czym uciekł z miejsca zdarzenia i zgłosił sie dopiero nastepnego dnia.
    Zaiste - norma w naszym kraju.
  • <óeader class="thread-comment__header">
    Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 10.05.02, 14:56
    Nalezy natychmiast
    aresztowac caly posterunek,
    prokurature i medycyne sadowa,
    ktora wykonala sekcje.

    Ten kosciol nie dosc,ze okradl Polakow, sprzedal Polske
    to jeszcze skorumpowal caly aparat sprawiedliwosci.

    No i doprowadzil do przedawnienia Wujka, Wybrzeza, Przemyka
    i FOZZu.

    Natychmiast skontrolowac ksiezy w radach nadzorczych spolek skarbu panstwa !
  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 15:13
    Brawa za patriotyczna postawe - ksiezy trzeba bronic niezaleznie od tego
    ile dzieci zabija czy tez zgwałca.
    Tu jest Polska, kraj katolicki i ksiedza trzeba szanowac niezaleznie od
    tego czy jest przestepca czy nie.
    Kajam sie i pedze sie wyspowiadac do najblizszego konfesjonału, no chyba
    ze jego swietobliwosc własnie malwersuje pieniadze z jakiegos funduszu
    dla ubogich - to wtedy nie wolno przeszkadzac - to grzech.
  • Gość: Jondrus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.02, 15:29
    Gość portalu: Balzer napisał(a):

    > Brawa za patriotyczna postawe - ksiezy trzeba bronic niezaleznie od tego
    > ile dzieci zabija czy tez zgwałca.
    > Tu jest Polska, kraj katolicki i ksiedza trzeba szanowac niezaleznie od
    > tego czy jest przestepca czy nie.
    > Kajam sie i pedze sie wyspowiadac do najblizszego konfesjonału, no chyba
    > ze jego swietobliwosc własnie malwersuje pieniadze z jakiegos funduszu
    > dla ubogich - to wtedy nie wolno przeszkadzac - to grzech.


    Też tak to widzę
    szepnę ,że mój proboszcz jest be
    i okazuje się ,że to ja jestem BE
    a cały swiat wokół mnie BEEEEE


    Brak samokrytyki,a przecież
    księża to też ludzie,
    jak jest świdectwo (niekoniecznie fałszywe), to obronić,
    i obrona jest bez względu na świadectwo.
    Przecież Kościół jest silny ilością wirnych(stałe zadufanie)
    a wy co?
    Uciekacie ,bo coraz więcej fałszu,czy wręcz przeciwnie.
    Byle problem,zachowujecie się jak mafia,
    swojego bronicie bez względu na winy.
    Jak mam wierzyć w ideały?

    Andrzej


  • Gość: Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 18:54
    Brawo, brawo.
    Dam przykład - na szczęście nie krwawy. Moja żona pracuje w urzędzie państwowym.
    Przychodzi raz ksieżulo załatwić sprawę. Jest kolejka. Kilka osób. Ksiądz
    usiłuje załatwić sprawę bez kolejki. Na pięć oczekujących osób jedna protestuje,
    dwie nie zabierają głosu a dwie popierają księdza. Zona załatwia osobę duchowną.
    Po powrocie do domu opowiada mi ten epizod. Kiedy ją skrzyczałem (nieco)
    powiedziała: chcesz abym straciła pracę?. Wojewodą był wtedy facet z opcji
    prawicowej. Gdyby ksiązulo się poskarżył to po 30 latach pracy mogła by znaleźć
    się na bruku! Nie wykluczone, że wymienieni funkcjonariusze również nie mogą
    podskoczyć. Kapelan policji mógłby nie zaakceptować awansu jakiegoś komendanta.
    Po co komuś kłopoty. Życia dziecku i tak się nie wróci.
    Janusz
  • Gość: XXL IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 10.05.02, 19:19
    Brawo, brawo panie Januszu.
    No to teraz niech żona uważa bo się góra
    zmieniła na SLD. I jak normalnie obsłuży
    księdza, a nie wywali go pare razy pod
    byle pretekstem na koniec kolejki to
    też może stracić pracę.

    No patrzcie ludziska jaka ta praca
    urzędnika jest stresująca. Jakież to
    niebezpieczeństwa grożą z każdej strony.
    No,no....

    A może jak by tak szybciej pracować,
    to by kolejek nie było w urzędach ???
  • Gość: Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 22:41
    Gość portalu: XXL napisał(a):

    > Brawo, brawo panie Januszu.
    > No to teraz niech żona uważa bo się góra
    > zmieniła na SLD. I jak normalnie obsłuży
    > księdza, a nie wywali go pare razy pod
    > byle pretekstem na koniec kolejki to
    > też może stracić pracę.
    ================================
    Tu kolego nie oto chodzi. Ważne tu jest jakie morale prezentują niektórzy księża.
    Uważał, że jak jest w sutannie to ma być obsłużony bez kolejki. Żadnej skromności.
    Nie potrzeba żadnego pretekstu. Jest poprostu kolejka. Czy XXL nie wkurzył by się
    gdyby np. w wydziale komunikacji księzulo usiłował by załatwić rejestrację
    swojego mercedesa bez kolejki?


    > No patrzcie ludziska jaka ta praca
    > urzędnika jest stresująca. Jakież to
    > niebezpieczeństwa grożą z każdej strony.
    > No,no....
    >
    > A może jak by tak szybciej pracować,
    > to by kolejek nie było w urzędach ???

    ==============================
    Kochany, znowu trudno się z tobą zgodzić. Oczywiście są w urzędach stanowiska,
    gdzie pracuje się łatwo. Są też jednak takie, gdzie najczęściej urzędniczki
    zasuwają bez chwili wytchnienia. Takie wydziały jak paszportowe, wydz.
    komunikacji, wydz. dowodów osobistych są zwykle oblężone a urzędnik nie ma czasu
    wyjść za potrzebą. Do tego dochodzi stress jeśli petenci są mało uprzejmi a
    urzędnik zobligowany jest do żądania odpowiednich dokumentów

    Janusz
  • lek.na.alkoholizm 09.11.14, 14:41
    Coraz częściej i coraz więcej słyszymy przypadków a to jazdy po pianemu, a to opieki nad dziećmi w stanie upojenia alkoholowego i tak naprawdę nikt się nie zastanowi dlaczego tak się dzieje ??? Mamy coraz większą liczbę osób uzależnionych od alkoholu i nie są to tylko tzw. "manele" przepraszam za słowa obraźliwe w stosunku do ich osoby. Często są to osoby na eksponowanych stanowiskach, policjanci , księża, politycy łączy ich jedno uzależnienie od alkoholu natomiast dzieli dużo choćby jakość wypijanego alkoholu jednego stać na aobry koniak a drugi kupuje setkę lewego z mety (zapewniam że kac jest taki sam) I tak naprawdę nikt nie jest zainteresowany by to zmienić. Państwo po co 0,5 wyprodukowanie około 2,5 zł sprzedaż około 22 zł po podatkach i akcyzach, terapeuci skuteczność około 25 % jak zaczną leczyć ze skutecznością 90 % to za 4-5 lat muszą się przebranżowić i można tak wymieniać bez końca. A niestety rozpijamy się jako społeczeństwo ponieważ tak odreagowujemy stresy dnia codziennego, brak pracy , brak pieniędzy, pogarszające się warunki przynajmniej dużej części społeczeństwa. Alkohol uśmierza (na początku) ten ból, niedostatek, obojętniejemy nie zdając sobie sprawy w jaką chorobę się pakujemy. Potem już jest za późno. Nikt nie myśli o innych szkodach społecznych rozbitych, rodzinach, wypadkach, kosztach leczenia zarówno odwykowego jak również będącego skutkiem picia, okaleczenia psychicznego osób współuzależnionych

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka